Dodaj do ulubionych

"STARE" BABY ;)

    • Gość: echo Zasrane trawniki IP: 193.0.125.* 18.01.05, 10:04
      One chcą nas nauczyc kultury a potem wychodza ze swoimi pieskami na spacer i po
      nich nie sprzataja.
      • Gość: ptomp może podziałać... IP: *.crowley.pl 20.01.05, 15:08
        ... tekst: Przykro mi, jestem zmęczony pracowaniem na pana/i emeryturę.

        Najlepsze, że to prawda
      • Gość: 1110_1111_1010 Re: Zasrane trawniki IP: *.net-serwis.pl 13.04.05, 15:27
        Mnie denerwuja stare baby poruszające się metr na godzine które biorą sobie
        małego pieska który chce polatać i dusi się bo taka rura ma potrzeba posiadania
        zwierzaka i meczy go . No sorry to tak jakby Was w wieku lat 5 przywiązać do
        drzewa , to znecanie sie nad zwierzeciem !! Chyba , że egoizm babki jest
        wazniejszy ,za to powinny kary byc jakieś...
    • Gość: Michał P TRZEBA TO UPOŚRODKOWAĆ..... IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 14:45
      Prawda jest jak gów*o bardzo nie spójna. Zarówno Warto ustępować staszym ludziom, wiek 65-80 oraz niepełnosprawnym i matką z małymi dziecmi. To jest fakt! kewstia pewnego obycia. Oni naprawde cierpią.


      Ale ...ale jest druga kategoria ludzi typu facet 40-50 letni buisnessmen, Starsza baba z siatami, oraz bazarowe niespodzianki. I teraz ustąpić warto jeśli:

      * ktoś cię ładnie o to poprosi. Tez kupiłem bilet i też mam prawo siedzieć!!!!

      *nikt nic nie wymusza, komentowanie i sapanie, ocieranie się ( no chyba że to jest młoda ładna dziewczyna niech się dowoli ociera :) ) jest wku@#$ jace i przynosi skutek odwrotny.


      * Oni musza się pakowac w godzinach szczytu -8:00 oraz 16:00 do tramwaju? ok FOR your own risk.


      jA JAK MI KTOŚ COS WMAWIA, ZMUSZA PYTAM SIĘ POPROSTU O BILET? MA PANI BILET>?
      JA TEZ I TEZ MAM PRAWO SIEDZIEĆ!


      A tu do kultury mi się niepitolcie,
    • Gość: Zedd USTALMY JEDNO RAZ NA ZAWSZE: IP: 193.29.207.* 02.02.05, 12:47
      Ustępowanie miejsca to nie obowiązek ale wyraz kultury i dobrej woli. Z tym, że
      ta kultura i dobra wola, jeśli już ma miejsce, obowiązuje OBIE strony a nie
      tylko młodych. Za ustąpienie miejsca należy się "dziękuję", a nie ma mowy o
      domaganiu się czy żądaniu miejsca. Nikt nie ma takiego obowiązku.
    • Gość: ash Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:39
      Miałam kiedyś taką sytuację: w tramwaju stoi niepełnosprawny chłopak. Wszystkie
      miejsca zajęte. Na którymś przystanku jedno się zwalnia, chłopak idzie w jego
      kierunku. W tym momencie miejsce zajmuje babsztyl, który wcześniej głośno i
      energicznie rozmawiał ze znajomą. Chłopak podchodzi i grzecznie prosi o
      ustąpienie miejsca. W tym momencie rozlega się ryk na cały tramwaj: "A dlaczego
      ja??? Tam są młodsi, oni niech ustąpią!!! Ja też mam grupę inwalidzką!!! Ja mam
      ustępować???" Efekt: chłopak, mając poważne problemy z poruszaniem, przedzierał
      się przez pół kompletnie zapchanego tramwaju, by dotrzeć do osoby wystarczająco
      młodej, by mu ustąpić. Ręce opadają....

      A krzykaczom i wymuszaczom nie ustępuję. Z prostej przyczyny: jeszcze mi się
      nie zdarzyło, żeby taka osoba ustąpiła później miejsca, gdy do autobusu wchodzi
      ktoś bardziej potrzebujący, niż ona. Od razu twarz w szybę i reszta świata nie
      istnieje.

      A jeśli chodzi o odpowiedzi: mieszkam poza Wawą, codzienny dojazd na uczelnię
      zajmuje mi 1,5-2h w jedną stronę, w związku z tym w autobusach i tramwajach
      najczęściej czytam lub się uczę. Jeśli kogoś zauważę lub mnie poprosi to bez
      problemu ustępuję. Ale jeśli słyszę o niewychowanej młodzieży (czasem od osoby
      stojącej ZA mną to ustępując mówię: "Mimo ogromnego postępu technicznego młodzi
      ludzie wciąż nie mają oczu z tyłu głowy ani nie umieją czytać w myślach. Jeśli
      pan/ pani chciała usiąść, to wystarczyło poprosić"

      I jeszcze cytat z Picassa (ponoć). Gdy jakiś jegomość zaczął mu opowiadać o
      braku wychowania młodzieży, Picasso miał odrzec "Ma pan rację, dzisiejsza
      młodzież jest okropna. A najgorsze jest to, że już do niej nie należymy."

      pozdrawiam
      ash
    • Gość: shms Re: "STARE" BABY ;) IP: *.dami.pl / *.dami.pl 03.02.05, 12:35
      nigdy nie wiadomo kto i dlaczego stoi albo siedzi. tzn sama widzialam jak
      kobieta w ok 7 miesiacu ciazy stala wsrod wygodnie rozsiadlych mezczyzn w wieku
      20-35. Mnie sie tez cos takiego w ciazy zdarzylo - mialam straszne bole, ale
      ciazy nie bylo za bardzo widac, wiec oczywiscie nikomu przez mysl nie przeszlo
      zeby mi ustapic, chociaz z pewnoscia kolorki na twarzy mi sie zmienialy. A jak
      juz mialam miejsce, to cala droge wymyslalam, co powiem, zeby mnie zadna
      bereciara nie zmuszala do zwolnienia jej miejsca. Przeciez wygladalam mlodo i
      zdrowo.

    • Gość: IIa Re: "STARE" BABY ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.05, 00:30
      ciesz sie ze tylko stare i gadajace: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=51&w=20566319
    • Gość: Loofa Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 16:46
      Ja miałem 2 lata temu niezłą sytuację.Otóz wracałem kiedyś autobusem ze szkoly
      i wsiadając na ptzystanku zauważyłem wolne miejsce.Zanim zdążyłem dojść
      poczułem ból w nerce.Odwrociłem sie i patrze jak jędza o kulach trąca mnie nimi
      domagając sie miejsca.Oczywiście rzuciłem jej wiązanke ona mi też ale
      najśmieszniejsze to było to że miejsce zajęła inna jedza a tamtą normalnie
      skrecało.Pomimo tego że bylą o kulach nikt jej miejsca nie ustąpił.CHAMSTWO
      NIE POPŁACA DROGIE BABCIE.
    • Gość: eliza Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 19:45
      A ja kiedys myslac, ze zrobie dobry uczynek, zerwałam sie z miejsca na widok
      starszej pani (ok 60, dla mnie to juz starsza, bo mam 22) i co uslyszalam??? Z
      ŁASKI TO JA DZIEKUJE, PANI SE SIEDZI!!!!!
      I tak zle i tak niedobrze.
      No comment
      • Gość: paula Re: "STARE" BABY ;) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.02.05, 22:43
        Z doswiadczenia wiem-duzo podrozuje autobusami-ze osoby, ktore naprawde
        potrzebuja spoczynku prawie nigdy sie o to nie upomna. Zdaza sie , ze schorowany
        "dziadziu" bedzie stal w milczeniu, a stojaca obok niego wymalowana 50letnia
        lala bedzie robic awanture o miejsce dla siebie(z racji wieku ;) )
        • Gość: abrakadaaaabra Re: "STARE" BABY ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.05, 14:12
          Kiedys musiałam z nogą w gipsie przejechać sama kilka przystanków autobusem-
          stare pudła ku mojej uprzejmej prośbie o ustapienie miejsca tylko na kilka
          przystanków zaśmiały mi sie w twarz. Od tej pory siadam nawet jak nie jestem
          zmęczona, a tak, żeby sobie tylko posiedzieć i nikomu nie ustąpić.
          • Gość: ja Re: "STARE" BABY ;) IP: 80.51.198.* 19.02.05, 15:06
            Mam 40 lat, nie rycze na nikogo i dziwnie bym sie poczula, gdyby
            dwudziestolatek ustapil mi miejsce w autobusie.
            skad wam przychodza do glowy te 40-tki????
            • Gość: Anna Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:44
              Super wątek! Ja mialam przyjemnosc jechac zatłoczonym autobusem i
              zaobserwowałam ciekawą sprawę.Kiedy autobus podjechał pod przystanek z okolicy
              nadbiegła baba.Pod pachą miała laskę.Kiedy wsiadła do autobusu symulowała że
              ledwo trzyma się na nogach.Co kilka przystanków ta sama sytuacja.Staruszki
              podbiegają do autobusu z laską pod pachą a kiedy chcą wymusić miejsce
              symulują.Kiedy im się ustapi wyciągają 1000 krzyżówek ;-/
              Kolejna sytuacja.Jadę prawie pustym autobusem.Wsiada baba.Jest kilka miejsc
              wolnych ale oczywiscie uparła się ze musi usiasc na tym które ja w tej chwili
              zajmuję.Zaczyna się rozglądać w poszukiwaniu popierających głosów od innych
              starych bab.W końcu znajduje jakąś i toczą dyskusję ze co to znaczy ze ja nie
              chce ustępować miejsca , że to mój obowiazek itp.Pod koniec doszły do wniosku
              że jestem upośledzona... ;-)
    • Gość: miśka Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 17:32
      po 11 lekcjach z kolejówki hi hi hi , biedny zmęczony chłopiec
      • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 23.02.05, 22:17
        A to ja pisałem, że z kolejówki?? Bo nie pamiętam;)
        • Gość: tomeczek Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:33
          Gość portalu: Monopolowy napisał(a):

          > A to ja pisałem, że z kolejówki?? Bo nie pamiętam;)

          Tak to jest, jak ktoś jest Monopolowy ;))
          • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 25.02.05, 16:31
            ;))
      • Gość: IIa Re: "STARE" BABY ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.05, 00:25
        no to moze inaczej: po 10 godzinach zajec na komputerach ze zle skalibrowanymi
        monitorami (oczy zaczynaja bolec juz po godzinie, po dwoch peka cala glowa) -
        zreszta jaka to roznica?
        • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 24.02.05, 07:58
          Dokładnie! Ja mam przedmiot "układy mikroprocesorowe", gdzie żeby coś było
          widać, trzeba ustawić monitor na 60Hz. I tak przez 4 lekcje... A potem oczy
          robią papapa, głowa też;)
          • Gość: Paul Re: "STARE" BABY ;) IP: 5.5R6D* / *.braun.de 25.02.05, 15:41
            To ciekawe, co piszecie, ze macie taka subkulture "starych bab" co maja hobby
            zucac sie na miejsca w tramwajach i autobusach bo w Niemczech taka baba to by
            sie obrazila, jakby jej dac miejsce!! Ze ja za jakas polzywa sie uwaza!!
    • Gość: pixawon Re: "STARE" BABY ;) IP: 217.153.174.* 26.02.05, 11:16
      Nie przejmuj się tym.Ustąpienie miejsca w srodkach komunikacji miejskiej jest tylko Twoją dobrą wolą a nie obowiązkiem.I to byłoby chyba na tyle w tym temacie.
      • aniazm Re: "STARE" BABY ;) 10.03.05, 18:39
        niestety, tylko dobrą wolą... ja się już nauczyłam, że trzeba walczyć o swoje.
        jestem młodą mamą, w ciążę zaszłam w październiku, urodziłam w czerwcu - kilka
        miesięcy (liczmy od października do kwietnia - 6 m-cy) ciąża była pod kurtką.
        bardzo szybko brzuszek mi urósł i było mi ciężko stać w autobusie/tramwaju, a
        ciążę miałam zagrożoną i raczej powinnam się oszczędzać, no ale do lekarza
        trzeba jakoś dojechać... więc prosiłam jakąś młodą osobę, coby mi miejsca
        ustąpiła (zawsze prosiłam o miejsce dla kobiet w ciąży/dla matki z dzieckiem).
        a teraz, jak jadę z wózkiem, też muszę walczyć o miejsce, szczególnie w metrze,
        gdzie są aż DWA miejsca dla wózków - na obu końcach skałdu, przy maszyniście...

        pozdrawiam i życzę wszystkim odrobiny dobrej woli;)
        • Gość: yoma Re: "STARE" BABY ;) IP: *.crowley.pl 16.03.05, 18:22
          Jest dobry sposób na domagające się miejsca baby,

          trzeba przed ustąpieniem głośno, wyraźnie (żeby wszyscy słyszeli) i z uroczym
          uśmiechem rzucić "Przepraszam, wzięłam panią za młodszą!"

          I wstać.

          :)))
    • Gość: ja0306 Re: "STARE" BABY ;) IP: *.acn.waw.pl 17.03.05, 15:47
      o dzisiaj jak jechałem 189 Okęcie-Służew Wschodni to widziałem jak "siadkowie"
      dwie satre baby i jeden facet przesiadali sie z miejsca na miejsce w
      autobusie2640, to było debilizmem że nie ma co pisać.
    • Gość: zniesmaczony Re: "STARE" BABY ;) IP: *.msk.pl / *.devs.futuro.pl 21.03.05, 00:13
      Nieustepujący, jesteście żałośni. Nie będę tu argumentował na czym polega
      kultura bo jak czytam wasze posty to zdaję sobie sprawę że do was to i tak nie
      trafi.
      Może jednak dotrze do waszych samolubnych, egocentrycznych pał następujący
      argument: wyobraźcie sobie autobusem jedzie wasza własna babcia, matka, żona w
      ciązy albo z malutkim dzieckiem. Czy chcielibyście żeby ustąpiono jej miejsca?
      • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 21.03.05, 07:53
        Radzę czytać ze zrozumieniem "pało". Czy gdzieś jest napisane o nieustępowaniu
        miejsca starszym ("babciom", jak ty to mówisz) albo ciężarnym? Jeśli widzisz to
        w tekście, to ja już wiem, skąd się biorą tak niskie wyniki w "czytaniu ze
        zrozumieniem" w Polsce. Howgh!
    • Gość: AB Re: "STARE" BABY ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:17
      Wychowana zostałam w duchu poszanowania dla siwych włosów, bowiem wzrastałam w
      towarzystwie ukochanej babci, człowieka niezwykle dobrodusznego dla innych i
      kochanego. Niestety tak się złozyło, ze ze względu na dlegliwosci kręgosłupa
      wyjechałam do sanatorium...i tam przezyłam szok...i to jaki szok. Zobaczyłam
      jak pod tymi siwymi włosami kryje sie bezczelnosc, niewiarygodna siła i
      nachalnosc. Dopiero po powrocie do domu moja mama wytłumaczyła mi pewną rzecz.
      Tych ludzi w młodosci nikt nie nauczył kultury, zrozumienia i dobrych
      obyczajów. Oni bedąc młodymi w wieku 15, 25 lat też byli bezczelni, nachalni i
      niewyrozumiali i uważali, ze im się pewne rzeczy należa. To nie wiek zmienia
      ludzi, tylko uwydania te cechy. Chce przez to powiedziec, że Ci wszyscy, którzy
      w tej chwili wyrażaja sie w małowybredny sposób o "starych babach" będą za
      jakis czas jeszcze wiekszą zakała dla młodych osób niz te obecne staruszki. Za
      swoja bezczelnosc nachalnosc i bark zrozumienia bedziecie opluwani i popychani
      przez młodych. Traktujcie więc tak innych jak byscie sami chcieli byc
      traktowani w przyszłości.
      • yoma Re: "STARE" BABY ;) 04.04.05, 16:00
        AB - myślisz?

        Nie, niemożliwe, to chyba z wiekiem przychodzi. Emeryt to nie status społeczny,
        to stan umysłu.
        • Gość: AB Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 20:42
          Ja to wiem.!!! kultury osobistej i wrażliwosci nie nabiera się z wiekiem, ją
          sie albo ma albo nie ma. I jeżeli ktos jest chamem w wieku 15 czy 25 lat to i
          wieku 65 również może nieco zmodyfikowanym przez choroby ale poprostu starym
          chamem. Zdażało mi sie, że bedąc w ciązy w 8 miesiącu stara baba ściągała
          mnie za reke z miejsca w autobusie bo jej sie należało, ale tez zdażało mi
          sie, że bedąc w ciązy ustępowali mi miejsca ludzie starsi, bo młodzi odwracali
          się głowami do szyby, to samo bylo gdy jeżdziłam z malenkim dzieckiem
          autobusem. Dlatego wybacz ale potrafie byc obiektywa, Z mlodych wulgarnych
          bezuczuciowych chamów, wyrastaja po 30 latach stare bezczelne chamy.
          • yoma Re: "STARE" BABY ;) 06.04.05, 14:54
            Być może, zważ jednak, że stare bezczelne chamy uczą młodych uczuciowych, jak
            się oduczuciowić. Częstokroć skutecznie.

            Przyszło mi przy okazji do głowy, że

            w normalnym mieście taki problem nie ma prawa istnieć.

            Mieszkałam swego czasu trochę czasu w Wiedniu. Autobusy tam jeździły ładnie,
            elegancko, równo, z wdziękiem co 3-5 min. (poza szczytem). Zatem nie miało
            prawa w nich być tłoku, miejsce było dla bab i niebab.

            Ale nasi władcy miasta uważają, że a/ na jednej z głównych arterii autobus ma
            jeżdzić co 17 min, b/wszyscy mają jeździć metrem, choćby mieszkali na
            Tarchominie (już nie mówiąc o tym, że się nie upchną, bo metrem się ma jeździć,
            ale wydłużać składów to już nie) c/ na Modzelewskiego o 8.22 ma jeżdzić krótki
            autobus, no bo po co dłuższy w szczycie, a już najbardziej mnie rozczuliło, jak
            na Jana Pawła puścili w szczycie jednowagonowy tramwaj, bo to taka mało
            uczęszczana linia.

            Ja bym tego Urbańskiego i Kaczkę przypilnowała, aż zaczną chodzić piechotą na
            kaczych łapach, tylko łobuzy kończą pracę wcześniej niż ja.

            A resztę abecadła dopiszę, jak sobie przypomnę.
        • kasiap10 Re: "STARE" BABY ;) 07.04.05, 09:31
          Też mi się tak wydaje. Przecież to przedwojenne wychowanie - nie można być
          wychowanym lepiej:)
    • Gość: Moskva "STARE" BABY ;) wredne ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 20:56
      Moja historia.
      Wsiadłam do tramwaju z ciężkim plecakiem, było sporo wolnych miejsc, ale na
      następnym przystanku wsiadło dużo osób w tym jedna upierdliwa raszpla. Stanęła
      koło mnie i gapi sie, ale zagadnęła ją siedząca za mną inna baba czy jej nie
      ustąpić miejsca, na co raszpla że ona tylko 2 przystanki jedzie. W tym momencie
      przerzuciła uwagę na mnie i z dziobem, że młodzież niewychowana a ona zmęczona
      itede. Na co jej odpysknęłam, żeby sobie poszukała miejsca leżącego - na
      katafalku, a już napewno sobie wypocznie na Rakowicach (cmentarz w Krakowie).
      Oburzyła się że to nie jest śmieszne, na co ja : KOLEJ RZECZY ! zamknęła twarz
      jak zmyta!

    • Gość: Luka jestem przerazony!!! czesci 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 23:07
      Zaraz po zmianach w Polsce w 90 roku pojechalem do Holandii. Razem ze znajomymi
      holendrami wsiedlismy do tramwaju w Amsterdamie. Bylo wolne miejsce bo wiec
      siadlem, oni tez. Potem wszystkie miejsca zostaly zajete. Na nastepnym
      przystanku wsiadl starszy czlowiek. Nauczony odruchem wstalem i zaprosilem go
      na wolne miejsce. Kiedy zaczal mi wylewnie dziekowac a wsrod pasazerow zrobil
      sie szum zapytalem kolegi o czym mowia. Ten odpowiedzial ze sa zaskoczeni bo
      tutaj sie miejsc nie ustepuje. Zaraz po tych slowach powiedzial mi ze pytaja
      sie skad jestem i ze powiedzial im ze z Polski. To krotkie zdarzenie sprawilo
      ze poczulem sie naprawde dumny ze u nas ludzie sa zyczliwsi i umieja wspolzyc.
      (cdn)
    • Gość: Luka jestem przerazony !!! cz 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 23:08
      Musze przyznac ze niektore posty ktore nie sa negatywne z nich po prostu bije
      wscieklosc ze ktos moze byc inny i slabszy, ze zajmuje miejsce mu nienalezne.
      Proponuje zatem wprowadzic specjalne regulacje dopuszczajace na ulice
      warszawskie nastepujace kategorie osob:

      kategoria 1 - zdrowi mezczyzni (to znaczy bez zewnetrznych objawow chorob) do
      25 roku zycia, sprawni fizycznie o milej aparcyji i dorodnym intlekcie

      kategoria 2 - kobiety do 19 roku zycia, piekne i mile usmiechniete o kojacych
      mezczyzn rysach twarzy i anielskich figurach

      reszta czyli motloch i odpady spoleczne moga poruszac sie po miescie wylacznie
      w niedziele ale tylko wowczas kiedy ludzie z 1 i 2 opuscili w wiekszosci miasto
      na wiosenno letni piknik. Wyjscie na miasto odbywa sie w zorganizowanych
      grupach po wczesniejszym podaniu prozaku i dokladnym makijażu by nie draznic
      tych z kategorii 1 i 2 ktorzy jednak zdecydowali sie zostac.

      A jak sie pytacie mila zmeczona mloda choloto, oj przepraszam ponioslo mnie, co
      o was mysle to proponuje zacytujcie wasze posty ukochanej babuni i
      dziadziusiowi. Oni Wam dadza odpowiedz ktora byc moze zniosa wasze delikatne
      ciala. Jesli nie macie babci lub dziadunia wystarczy wlasna matka lub ojciec.
      Choc ostrzegam ci moga byc juz dosadniejsi. Na koniec zadanie domowe do
      odrobienia na nastepna lekcje, dla niektorych 12.

      (Cdn)
      • Gość: mb Re: jestem przerazony !!! cz 2 IP: *.idea.pl 09.04.05, 12:51
        Uważam, że nie ma sensu negować istnienia chamów wsród starszego pokolenia (tak jak wsród młodszego).
        Nie rozumiem, dlaczego miałby ten fakt kogoś obrażać, chamy są i tyle, oczywiście bez uogólnień.
        Przekonałem się o tym, gdy wyglądając z pozoru jak młody zdrowy facet, przeszedłem operację brzucha i gdy stałem dłużej niż 2 minuty, rana po prostu mnie bolała (zresztą lekarze nie zalecali stania). Siadałem więc i wysłuchiwałem durnych tekstów, na które nawet nie miałem ochoty się tłumaczyć dlaczego siedzę.
        Gdyby ktoś mnie po prostu prosił o miejsce, przeprosiłbym go i powiedział dlaczego potrzebuję siedzieć, niestety, przez parę tygodni ANI RAZU nikt mnie nie POPROSIŁ o ustąpienie miejsca.
    • Gość: Luka Jestem przerazony!!! koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 23:08
      Mlody debil siedzi w zatloczonym autobusie. Wraca zmeczony ze szkoly. Po 8
      godzinach siedzenia w lawce jest wykonczony. Autobus jedzie. Jedzie.
      Przystanek. Debil (mlody) wyglada przez okno. Po krotkiej chwili potrzebnej na
      to by obraz zarejestrowany przez oczy mlodego debila dotarl do kory mozgowej i
      dalej do osrodkow decyzyjnych, nasz bohater konstatuje ze to jeszcze nie jego
      przystanek. Siedzi dalej. Autobus jedzie. Nagle do mlodego debila podchodzi
      ryczaca 50. Tak przynajmniej mu sie wydaje choc zarejestrowany obraz w pelni
      nie dotarl od oka do kory mozgowej i dalej. No wreszcie dotarl. Dzieki
      magicznej sile polaczonych neuronow mlody debil z radoscia 2 miesiecznego
      dziecka stwierdza: mama??.
      Pytanie do klasy: co dalej robi mlody debil:
      a. wstaje i zaprasza matke na zwolnione miejsce
      b. udaje ze jej nie dostrzegl(uwaga matka nie obrazi sie bo wie jak dlugo
      zajmuje podroz informacji po plaskich zwojach mozgu mlpodego debila)
      c. nie reaguje

      Uwaga to test jednokrotnego wyboru
      Pozdrawiam
      • kasiap10 Ulżyło? 07.04.05, 09:37
        Jak już obraziłeś 90% społeczeństwa z pewnością czujesz się lepiej. Miłego dnia:)
        • Gość: pelerynka Re: Ulżyło? IP: *.gisz.net.pl / 217.153.81.* 07.04.05, 11:01
          Jak wyliczyłaś owe 90% obrażonego społeczeństwa?. Zaciekawiło mnie to.
          Pozdrawiam i czekam na odp.
        • Gość: Luka Jestem przerazony!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 11:26
          kasiap10 to niestety nie jest prawidlowa odpowiedz. Dla przypomnienia podaje
          zadanie raz jeszcze:
          Mlody debil siedzi w zatloczonym autobusie. Wraca zmeczony ze szkoly. Po 8
          godzinach siedzenia w lawce jest wykonczony. Autobus jedzie. Jedzie.
          Przystanek. Debil (mlody) wyglada przez okno. Po krotkiej chwili potrzebnej na
          to by obraz zarejestrowany przez oczy mlodego debila dotarl do kory mozgowej i
          dalej do osrodkow decyzyjnych, nasz bohater konstatuje ze to jeszcze nie jego
          przystanek. Siedzi dalej. Autobus jedzie. Nagle do mlodego debila podchodzi
          ryczaca 50. Tak przynajmniej mu sie wydaje choc zarejestrowany obraz w pelni
          nie dotarl od oka do kory mozgowej i dalej. No wreszcie dotarl. Dzieki
          magicznej sile polaczonych neuronow mlody debil z radoscia 2 miesiecznego
          dziecka stwierdza: mama??.
          Pytanie do klasy: co dalej robi mlody debil:
          a. wstaje i zaprasza matke na zwolnione miejsce
          b. udaje ze jej nie dostrzegl(uwaga matka nie obrazi sie bo wie jak dlugo
          zajmuje podroz informacji po plaskich zwojach mozgu mlpodego debila)
          c. nie reaguje

          Uwaga to test jednokrotnego wyboru
          Pozdrawiam
    • ebusia_fam_fatal o starych babach humorystycznie :) 07.04.05, 10:53
      1).
      w autobusie siedzi Murzyn, nie ma wolnych miejsc, podchodzi do niego "baba" i
      mowi:
      - w naszym kraju takim starszym paniom jak ja ustepuje sie miejsca!
      na to Murzyn:
      - a u nas w kraju sie takie stare baby zjada!!! :D:D

      2). tlok w autobusie, do kasownika przeciska sie "baba". pasazer:
      - gdzie sie pani tak na chama pcha?!?!
      kobita:
      - a skad ja mam wiedziec na kogo sie pcham?:D
      • Gość: yoma Re: o starych babach humorystycznie :) IP: *.crowley.pl 15.04.05, 12:25
        he he, wiecie co?

        Podobno Polska wymiera, się starzeje, idzie niż demograficzny. No to za te parę
        lat, jak zdziadziejemy (zbabiejemy), problem zniknie, bo nie będzie młodzieży,
        żeby nam ustępować miejsca!

        Już widzę te wojny na parasole i laski, a i sztuczną szczeką można nieźle
        kłapnąć :)))))

        Co do mnie, na emeryturze (zakładając, że na nią pójdę), kupię sobie
        samochodzik. Teraz mi niepotrzebny.
        • Gość: zibi_72 ...i tym optymistycznym akcentem proponuję... IP: *.aster.pl 23.04.05, 11:38
          zakończyć wątek, bo jeszcze trochę i umówicie się jak kibole na "ustawkę", żeby
          się okładać nie "za honor barw klubowych" tylko za "stare baby w komunikacji
          miejskiej" :)
          • Gość: yoma Re: ...i tym optymistycznym akcentem proponuję... IP: *.wan.pol.pl 23.04.05, 12:36
            Dopiero jak zdziadziejemy.
    • Gość: czterdziestolatek Re: "STARE" BABY ;) IP: *.aster.pl 04.08.05, 19:29
      Monopolowy- Punk widzenia zależy od punktu siedzenia, mówi stare powiedzenie. W
      wieku lat 40-stu a jak dożyjesz 60-ciu zmienisz punkt widzenia i to
      diametralnie, jak zdrówko zacznie szwankować a emeryturka każe oglądać złotówkę
      z czterech stron i różnica dwóch groszy będzie decydować o życiu. Sam nie
      jeżdżę KM od prawie trzydziestu lat.
      • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 07.08.05, 22:52
        Dziś też muszę złotówkę z czterech stron oglądać;) Dlaczego u nas nie ma
        takiego zwyczaju, że osoba potrzebująca pyta lub prosi o miejsce? Z chęcią
        ustąpiłbym nawet 30-o letniej, zdrowej kobiecie, jeśli tylko mnie poinformuje o
        swojej chęci posadzenia czterech liter (w sposób kulturalny;)
    • Gość: kathy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 22:39
      Ech, temat rzeka... Mam poważne problemy z kolanami. Wrodzona wada sprawia, że
      miewam koszmarne bóle. Do tego są jeszcze mało stabilne - przy szarpnięciu
      autobusa poprostu się "składam"; może też dojśc do naruszenia rzepki. Siadam
      kiedy tylko mogę. Zdarza się, że wisi nade mna jakaś pani w sile wieku i CZEKA.
      Ustepuję ludziom starszym, kobietom w ciąży, niepełnosprawnym. Matkom i babciom
      z dziemi nie - krew mnie zalewa jak dzieciak się rozwala na siedzeniu a 60-
      letnia babcia stoi i mu słodzi. I nikt mnie nie przekona, że tak jest
      bezpieczniej dla dziecka - niby dlaczego? Jeśli ktoś utyskuje na młodzież,
      mówię: ktoś tę młodzież wychował, prawda?
      Aha, "stare baby", torpedowe babcie to nie wychowanie przedwojenne. To
      niestety "owoce" wczesnej komuny w najbardziej siermiężnym wydaniu.
      • aka_snake Re: "STARE" BABY ;) 13.09.05, 15:52
        ostatnio jechałem autobusem w P-niu... siedziałem sobie spokojnie gdy nagle do
        busu wpadła "rycząca pięćdziesiątka".... od razu mnie wychaczyła stanęła nade
        mną i zaczęła chrząkać i trącać mnie torebką... gdy grzecznie zwróciłem jej
        uwagę (przepraszam panią bardzo ale czy mogłaby pani odsunąć torebkę) od razu
        zgn*oiła mnie że jestem wulgarny chamski i "jaka ta dzisiejsza młodzież". do
        tego czasu zdążyliśmy dojechać na następny przystanek. tam wsiadła kobieta na
        oko 60- 70letnia. Też stanęła obok mnie... nie sapała nawet nie słuchała ciągłej
        tyrady "ryczącej"... kulturalnie spytałem się jej czy zechciałaby usiąść i
        ustąpiłem jej miejsca. Kobieta podziękowała. A potem dostała z*ebkę od "ryczącej
        za zajęcie jej miejsca...
        i kto tu mówi o kulturze?
        • Gość: Baba Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 13.09.05, 16:36
          Rzadko jeżdżę komunikacją miejska, ale się zdarza. Mam już prawie 50 lat i
          zawsze ustępuję miejsca ( o ile wogóle usiądę) ludziom, którym jest trudniej i
          ciężej niz mnie. Wstaję gdy widzę kobietę cieżarną, wstaję, gdy wsiądzie osoba
          z dziecmi ( nawet nie maleńkimi - czasami 6 latkowi , zwłaszcza z plecakiem,
          trudniej jest utrzymać równowagę niz sprawnej osobie w sile wieku). Wstaję, gdy
          widzę osobę niepelnosprawną. I korona mi z głowy nie spada.
          Ostatnio jechałam 3 przystanki tramwajem z moim 85 letnim ojcem ( zdrowy,
          sprawny, wyglądający młodziej), wsiadła młoda osoba z ciężkim bagażem i
          zmęczonej twarzy. Ojciec wstał - uznał, że miejsce siedzące w tej chwili jej
          bardziej się przyda.
          Tak więc może ustąpmy miejsca raczej osobie bardziej potrzebującej ( chorej,
          zmęczonej, z dziećmi itp), niż li tylko starszej. Tak będzie dla wszystkich
          lepiej.
          • Gość: Yoghurt Re: "STARE" BABY ;) IP: 217.153.177.* 13.09.05, 21:08
            Ja miałem fajną akcję, wracałem z bratem do domu autobusem 171 przez Wolę. Zauważylismy parę staruszków tak na oko 70 lat więc im ustąpniliśmy miejsca, chcieliśmy być mili. Zaskoczyli nas tym, że przez resztę drogi urządzili wielką awanturę na cały autobus kto ma usiąśc przy oknie, bo im słońce szkodzi :D. Gdyby wiedział że tak sie stanie nie ruszyłbym się z miejsca przynajmniej dojechałbym do domu w spokoju.

            Pozdrawiam wszystkie babcie!

            Yoghurt
            • Gość: kalj Re: "STARE" BABY ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:00
              Zmęczoną mamy młodzież?? To w takim razie kto popoludniami i wieczorami
              demoluje klatki schodowe, kosze na śmieci, łamie i depcze drzewka na osiedlu,
              kto drze całymi dniami ryja pod oknami na osiedlu, kto przeklina aż uszy
              więdną, kto na deskorolce lub rolerach niszczy barierki przy schodach i same
              schody. Skoro taką zmęczoną młodzież mamy, która nie ma sił postać 10-15 minut
              podczas jazdy autobusem to co krasnoludki demolują mi osiedle??

              Przestań gadać głupoty o 11 lekcjach, owszem zdarzają się takie sytuacje, ale
              nie masz ich 7 dni w tygodniu. Skąd wiesz, czy akurat osoba stojąca nad Tobą
              nie wraca z pracy. Nie zapominaj, że ludzie pracują do 60 i 65 roku życia.
              Niektórzy z nich ciężko pracowali całe życie, niektórzy z nich odbudowywali
              kraj pracując fizycznie po wiele godzin 7 dni w tygodniu. Krótką macie pamięc,
              a wręcz powiem, że historia wam kiepsko do głów wchodzi.

              Ja osobiście nie podróżuję autobusami, tramwajami itp komunikacją, nawet
              pociągiem nie jeżdzę. Żonie także kupiłem auto po tym jak "zmęczona" młodzież o
              mało nie wyrzuciła na jej oczach ich koleżanki z jadącego autobusu.

              Kilka razy tylko skorzystałem z autobusu komunikacji miejskiej. Jechałem z
              rozcznym dzieckiem wózkiem, młode kobiety, młodzież nie raczyła mi ustąpić
              miejsca stojąc na miejscu przeznaczonym dla wózków. Owszem swoje prawa
              wywalczyłem, mam posturę, która pozwala przegonic byle chama, ale też miałem
              taką sytuację, jak kierowca autobusu jechał jak kretyn i wózek prawie trzymałem
              w powietrzu aby nie dziecko nie latało w nim i nie obijało się główką o ramę
              wózka. Nie wytrzymałem, za którymś razem i przekląłem, podchwyciły to babcie i
              metodą głuchego ucha któraś z nich dotarła do kierowcy i go zj..a. Autobus
              natychmiast zaczął poruszać się prawidłowo. Gdy na którymś przystanku autobus
              opustoszał i babcie wyszły kierowca puścił wiązankę w ich kierunku i ruszył z
              kopyta. Do stojącego faceta ok. 35 lat powiedziałem, żeby popilnował wózka
              trzymał go a ja postanowiłem opier..c kierowce. Ten facet powiedział, że sam to
              zrobi i kierowca ponownie dostał tym razem od faceta opie..

              Dlaczego to piszę?? Bo z moich niewielkich doświadczeń wynika, iż największymi
              chamami są młode dziewczyny ich koledzy oraz co najbardziej dziwne matki, które
              mają własne dzieci, ale obcych już nie zauważają. Młodzież mamy niewychowaną.
              Taka jest prawda

              • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 14.09.05, 12:48
                Tyle złości w tobie siedzi. Naprawdę MY TEŻ MAMY PRAWO BYĆ ZMĘCZENI! Dlaczego
                nikt mnie nie poprosi o ustąpienie miejsca, tylko sapie i dyszy nade mną?
                Chętnie ustąpię miejsca, jak mnie ktoś o to poprosi, czy to takie trudne? Nie
                poruszasz się KM, więc raczej ciężko z tobą dyskutować, bo nie znasz realiów.
                Strasznie uogólniasz pisząc, że młodzież "drze ryja" itp rzeczy wyprawia, że
                niby rozpiera ją energia. A powiedz mi,czym się różni np. praca w biurze, za
                biurkiem przez 8 godzin dziennie od zajęć trwających od godziny 8 do 20?
                • Gość: kalj Re: "STARE" BABY ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 12:54
                  "A powiedz mi,czym się różni np. praca w biurze, za
                  biurkiem przez 8 godzin dziennie od zajęć trwających od godziny 8 do 20?"

                  A czy wg. Ciebie nie ma różnicy między wiekiem lat 17-20 a 40-60??

                  Bo ja na mój gust różnica jest duża przede wszystkim w witalności człowieka,
                  jego sprawności ruchowej itd itp.

                  pzdr
                  • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 14.09.05, 13:50
                    Oczywiście, że jest różnica między osobami w różnym wieku, nie przeczę. Chodzi
                    mi tu o dwie zasadnicze sprawy - kulturę tych, co chcą usiąść oraz o prawo do
                    miejsca dla młodych. Młodzi też mogą być chorzy lub zmęczeni. Zauważ, co
                    napisałem. Nie każdy dorosły pracuje fizycznie. Chodzi mi o to, że (wg mnie)
                    mam równe prawo siedzieć, co zdrowy czterdziesto bądź pięćdziesięciolatek. 3
                    razy w tygodniu zdarza/zdarzało mi się mieć zajęcia po 12 godzin, co licząc z
                    dojazdem daje ok. 14,5 godziny. I uwierz mi, naprawdę jestem zmęczony.
                    • Gość: kalj Re: "STARE" BABY ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 14:33
                      Niestety nie przekonasz mnie, iż młody organizm jest bardziej zmęczony od
                      organizmu osoby w wieku 40-60 lat. Nawet jeżeli ta starsza osoba pracuje krócej
                      od Ciebie uczącego się 12 h. Wybacz, ale chyba będziesz musiał podac mi nazwę
                      szkoły lub studiów. Bo jak babcie kocham, nie znam takiej szkoły z taką liczbą
                      zajęć. Jeżeli natomiast mówisz o zajęciach pozalekcyjnych, czyli dodatkowych,
                      które sam wybierasz, to radziłbym inaczej rozłożyć swoją energię. Dla mnie
                      każdy kulturalny młody człowiek ustępuje matce z dzieckiem, osobie
                      niepełnosprawnej i osobom starszym od siebie. W tej dokładniej kolejności.

                      I jeszcze jedno - tak na marginesie Twojego zmęczenia. Mam 32 lata... pracuje
                      po 12-16 godzin dziennie. Mam jeszcze siłę na zabawy z dzieckiem, skoszenie
                      trawnika, roboty domowe (zawsze coś się znajdzie)i wyjście np. do pubu z
                      kumplami lub ze znajomymi. Kładę się spać ok 24 pobudkę mam o 4.30. Przez ten
                      czas rano ćwiczę, biegam z psem, kończę ewentualnie jakieś raporty na kompie i
                      o 7 stawiam się w pracy.

                      A chcąc porównywać witalność fakt podejrzewam, że mam jej więcej od Ciebie, ale
                      to raczej jest powód do wstydu z Twojej strony.

                      I ostatnia rzecz, do szkoły podstawowej w latach 80 miałem 6 km w jedną stronę.
                      Latem mając 6(zerówka) oraz 7 lat jeździłem z mama lub ojcem rowerem. W zerówce
                      wozili mnie rodzice, ale w pierwszej klasie juz takim małym rowerkiem dla
                      dzieci jechałem obok mamy lub taty, 6 km policz do tego średnio 4-5 lekcji
                      musiałem czekać do 15 aż mój ojciec wróci z pracy i przyjedzie po mnie rowerem
                      bo samemu mi nie wolno było jeździć. Zimą woził mnie ojciec motorem. Na
                      szczęście od drugiej klasy szkoła załatwiła nam dojazdy samochodem UAZ dzięki
                      nadleśnictwu. Mieszkałem w pięknej okolicy, ale niestety bardzo zacofanej.
                      Dopiero bodajże w 4 klasie dotarły do nas autobusy. Żyję mój drogi, pomimo
                      takich uciążliwości. Popatrz na te 6-7 latki dzisiejsze jak na nich patrze
                      uważam, że nie poradziliby sobie w takich warunkach w jakich mi i twoim
                      rodzicom przyszło żyć. Wątpie nawet czy dałbyś radę teraz w Twoim wieku od
                      kwietnia do października jeżdzić rowerem dziennie 12 km (w obie strony). A ty
                      narzekasz, że musisz stać chociaż autobus wiezie ciebie z jednego miejsca w
                      drugie. Pomysł teraz o tych starszych ode mnie osobach w jakich warunkach oni
                      żyli, gdzie koń był luksusem. Uwierz mi ci starsi ludzie swoje w życiu przeszli
                      na nogach.

                      pzdr
                      • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 14.09.05, 17:05
                        Rowerem jeździć lubię i trasa 50km nie stanowi dla mnie problemu. Nigdzie nie
                        mówiłem, że jestem bardziej zmęczony! Ja po prostu twierdzę, że też mogę być
                        zmęczony! Gratuluję panu kondycji - 4,5h snu na dobę to zdecydowanie za mało.
                        Nie chodzę na żadne zajęcia dodatkowe, to jest mój standardowy plan. Biorąc za
                        to pański plan dnia pod uwagę, zastanawia mnie kilka rzeczy. Jaką ma pan pracę,
                        że po 16 godzinach pracy ma pan jeszcze siłę na skoszenie trawnika itp zajęcia?
                        Jakim cudem starcza panu potem 4h snu? Pracowałem, nie powiem, że nie. Po 12
                        godzinach pracy byłem mniej zmęczony, niż po 12 godzinach zajęć:/ Coś w tym
                        musi być:/
                        • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 14.09.05, 17:49
                          I jeszcze jedno - ja, jak byłem w pracy, to nie miałem czasu na przeglądanie
                          forum:) Nawet, gdy był dostęp do netu:)
                          • Gość: kalj Re: "STARE" BABY ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 07:23
                            Widzę Panie monopolowy, że poczuł się Pan urażony. Nie myślałem, że będzie się
                            Pan dziwił, akurat temu ile godzin śpię, pracuję oraz, że mam jeszcze siłę na
                            prace przydomowe. Proszę obserwować sąsiadów a przekona się Pan ilu z nich
                            wychodzi rano wraca wieczorem, a potem np. przekopuje ogródek, kosi trawę,
                            naprawia auto lub huśtawkę dla dziecka. Ja nie jestem wyjątkiem.

                            A co do mojej pracy, coż w zasadzie internet używam do pracy, czasem w chwili
                            relaksu (kawa, śniadanko itp) przeglądam sobie jakieś humorystyczne strony,
                            fora itp, aby oderwać się chociaż na 10 minut od obowiązków. NIkt w mojej
                            firmie nie widzi problemu, bo każdy wie, że obowiązki swoje trzeba wykonać :).
                            Nie wiem, w jakiej Pan firmie pracował, ale teraz wiele firm w tym moja (już
                            dawno) doceniła zalety internetu zarówno relaksacyjne :) jak i pomoc w
                            wykonywaniu pracy. Jak głowa jest na karku to pracodawca wie, że pracownik
                            najpierw wykona swoje obowiązki a dopiero później pozwala sobie np na chwile
                            internetowych refleksji. Być może we Firmie, której Pan pracował, pracownicy
                            nie potrafili zrezygnować z "surfowania" i zająć się pracą, więc odgórnie
                            zarządzono zakazy i nakazy. Cóż tak też bywa.

                            A 4,5 h snu zapewniam Pana, że czuję się swieższy i bardziej rześki od mojej
                            żony śpiącej regularne 6-7-8 h.

                            pzdr
                            • Gość: monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 15.09.05, 08:52
                              Widzi pan, nie pracowałem fizycznie, a czasu na "kawkę, śniadanko" nie było.
                              Internet był, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy łazić po forach. Widocznie
                              mam tak beznadziejną kondycję, że po 12 godzinach pracy nie wystarczały mi 4
                              godziny snu:> Czy mogę zgłosić pana do księgi rekordów Guinessa?:>
                            • Gość: zibi_72 Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:46
                              No tak panie kalj... Przy pracy po 16h dziennie lamany jest Kodeks Pracy, bo 16
                              x 5 tygodniowo (pewnie w weekendy też ...) to trochę za dużo... Widocznie
                              lubisz to, więc haruj. Organizm przystosowal się i chwala mu za to. Mniemam, że
                              skoro tak ciężko pracujesz to i kaska z tego jest niezla. Bo ja kosić trawnika
                              nie musze - po prostu go nie mam mieszkając w bloku! A jak ktoś sobie chalupke
                              postawil i chce mieć wokól niej ladnie to i zapieprzać musi.

                              Tylko tak się zastanawiam, czy któregoś dnia nie padniesz na twarz i po prostu
                              nie wstaniesz przy tak intensywnym życiu... Organizm pewnego dnia może się
                              zbuntować, nawet mimo tego, że ty sam czujesz się wyśmienicie... Uważaj na
                              siebie. Pozdrawiam.

                              A co do tematu wątku i argumentów... to jestem z Monopolowym :))
                              • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 20.09.05, 11:48
                                Ja już po prostu mam taką słabą kondycję, że muszę spać minimum 6h:) Pan kalj
                                nie korzysta z komunikacji miejskiej i nie wie, jak ona męczy. Dla mnie powrót
                                po 12h pracy lub nauki, trwający ok.1,5h z dwoma przesiadkami jest naprawdę
                                męczący.
                                Zibi - thx:)))
                                • Gość: zibi_72 Re: "STARE" BABY ;) IP: 212.76.37.* 20.09.05, 17:26
                                  Tak mi się coś skojarzyło...
                                  Wg obliczeń kalj wraca z pracy ok. 23.00.(7.00 rano + 16h) Wtedy też poświęca
                                  swój czas na zabawę z dzieckiem tak gdzieś do północy, gdy dziecko wreszcie
                                  pada, po czym wyjmuje z garażu kosiarkę i zaczyna kosić trawniczek wokół swojej
                                  chałupki. Kończy ok. 1.30 po przyjeździe Straży Miejskiej i przyjęciu mandatu za
                                  zakłócanie ciszy nocnej. Je śniadanie i tak naprawdę nie opłaca mu sie już kłaść
                                  spać, bo przecież przebieżka, trening poranny. A tu prawie świta... Kończy
                                  raporty na kompie i wychodzi do pracy. I tak w kółko..

                                  Czy wory pod oczami przyjęły już rozmiar tych do ziemniaków?
                                  • Gość: Monopolowy Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 20.09.05, 19:33
                                    Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?:D Bareja pełną gębą, kto oglądał ten wie:D
                      • marcin060482 Re: "STARE" BABY ;)DO KALIJ 22.10.05, 16:50
                        CIEKAWE WYCHOWALES SIE WLATACH KOMUNY CZLOWIECZKU ZALOSNY TO CO Z TEGO ZE 6 KM
                        ZAPIERDZIELALES , WIESZ ZE ZA KOMUNY MLODZIESZ NIE BYLA ZESTRESOWANA TAK JAK
                        JEST TERAZ? CZY TO CI DO TWOJEGO MALEGO MOZGU NIE WESZLO JESZCZE
                        TERAZ SA INNE CZASY CZLOWIECZKU ZA KOMUNY TO TY SOBIE MOGLES MIEC OSIAGNIECIA W
                        STYLU 6K M DO SZKOLY , OJ JAKI TY WITALNY I ZDROWY JESTES OJOJOJO
    • Gość: jaja Re: "STARE" BABY ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:07
      Słuchaj no Kalj, co do przejazdów autobusem to młodzież może sobie siedzieć
      kiedy chce i ile chce w końcu płaci za bilet miesięczny a stare baby maja
      przejazd(i nie tylko przejazd) za darmo. I w dodatku mogę sobie otworzyć okno
      przy 30 stopniowym upale podczas gdy jej wieje a na sobie ma futro a w całym
      autobusie śmierdzi jej "perfumami"(mocz,pot,starość,kupa).
      Inna kwestia dotyczy staruch wracających z bazarku z zakupami, rozkłada sobie
      taka na kolanach(jakby nie mogła wytrzymać do domu) gazetkę w którą zapakowana
      jest; wędzona ryba,śledzik,paróweczka lub szyneczka itp i zaczyna to wpieprzać
      żeby przypadkiem z głodu nie padła. Smród jak w cerkwi.
      Oczywiście zgadzam się że należy ustąpić miejsca osobie która tego miejsca
      potrzebuje ale napewno nie osobie która się tego domaga.

      A co się tyczy Twojej pracy to jaka to firma że pracujesz 16h, umówmy się że
      tak naprawdę 10h jesteś w pracy, 6h na necie z czego 5h na tym forum.
      Koszenie trawnika?? hmmm... a na jesień grabienie liści?..zimą odgarnianie
      śniegu?.hmm ciężki Twój żywot, piszesz o rzeczach, które są zupełnie
      normalne,...wiesz ja też mogę napisać że męczy mnie podcieranie tyłka, heh.

      Idź sobie do firmy która zakłada ogrody to będziesz miał dopiero wycisk i
      jednocześnie studiuj, pisz pracę magisterską, miej czas na życie
      towarzyskie......no i na to nieszczęsne koszenie trawnika, hehe.
    • Gość: fajna babcia :) Re: "STARE" BABY ;) IP: *.chello.pl 19.09.05, 21:45
      Nie dobrnelam do konca watku, ale chcialam sie pochwalic, ze dzis spotkalam
      spoko babcie w autobusie... Siedzialam na takim miescu, jak to mowie na 1,5
      osoby ;) w tych malych autobusikach sa takie... No i babcia wsiadla z bagazami
      ze sklepu wiec ustapilam jej miejsca, a ta sie dotad moscila z wozkiem i kijem
      od mopa, az wygospodarowala dla mnie kawalek miejsca i uparla sie, ze musze
      usiasc bo "dlaczego ona ma siedziec, a ja stac" :) no to siadlam... i caly czas
      myslalam, ze musze Wam napisac, ze czasem spoko babcie tez sie zdazaja :) Choc
      niestety... w mniejszosci...
      • Gość: xyz dżentelmeni są , ale miejsc nie ma...co za kur...o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 22:04
        ntxt
    • Gość: Dominika Re: "STARE" BABY ;) IP: *.nettelinwestycje.pl / 195.136.114.* 24.10.05, 20:01
      Dopiszę tutaj i ja moją historię, może nie do końca moją, bo zdarzyło sie to mojemu mężowi, ale konsekwencje oboje ponosimy do dziś.
      Otóż któregoś pięknego poranka, tuż przed długim weekendem w maju wracał był Dominik z pracy po spędzonych w niej 36 godzinach autobusem niskopodłogowym. Dojechał do naszego przystanku, jako że godziny poranne, więc nikt prawie nie wysiadał oprócz niego, za to do wsiadania kilka osób czekało. Pewnemu starszemu (Dominik określa go na ok 60 lat)panu tak bardzo spieszyło się, by wsiąść, że nie zamierzał czekać, aż mój mężczyzna wysiądzie. Dominik próbował się zatrzymać w pół kroku, coby staruszka nie zdeptać, w końcu ze swoją wagą mógł mu krzywdę zrobić.... Niefortunnie noga mu trafiła między autobus a krawężnik i legł jak długi, z nogą pod autobusem. Starszy pan przekroczył nad leżącym i wsiadł do autobusu, autobus drzwi zamknął i pojechał. Dominik cudem nogę zdążył spod niego wyrwać. Okazało się, że noga została paskudnie zwichnięta w kostce, wymagała założenia gipsu i brania drogich zastrzyków. Niestety, gips z ostrego dyżuru rozpadł się po pierwszym dniu, i w trakcie długiego weekendu musiałam szukać alternatywy. Znalazłam otwarty sklep ze sprzętem ortopedycznym, gdzie rozwalony gips usunięto i założono zdejmowalny, plastikowy. Dojechać tam musieliśmy taksówką, co w dzień świąteczny kosztowało naprawdę dużo, nowy gips kosztował również niemałe pieniądze, zastrzyki... W ciągu dwóch dni wydałam ok 400 PLN. Do dnia dzisiejszego Dominik ma problemy z tą kostką, nie może tańczć, biegać, szybko chodzić z większym obciążeniem. Wszystko to zasługa staruszka, któremu tak się spieszyło, żeby usiąść, że nie mógł poczekać, aż wszyscy wysiądą. Mój mąż zawsze był człowiekiem uprzejmym, ale do dziś twierdzi, że jakby spotkał drania po raz drugi, to pokazałby mu, jak to boli.
      • kunaizagiel Dominko co robi Twoj maz.... 02.12.05, 23:49
        ...przez 36 godzin w pracy bez powrotu do domu??
        • yoma Re: Dominko co robi Twoj maz.... 04.12.05, 18:33
          Boi się wracać do domu...
    • Gość: Dominika Re: "STARE" BABY ;) IP: *.nettelinwestycje.pl / 195.136.114.* 24.10.05, 20:01
      Dopiszę tutaj i ja moją historię, może nie do końca moją, bo zdarzyło sie to mojemu mężowi, ale konsekwencje oboje ponosimy do dziś.
      Otóż któregoś pięknego poranka, tuż przed długim weekendem w maju wracał był Dominik z pracy po spędzonych w niej 36 godzinach autobusem niskopodłogowym. Dojechał do naszego przystanku, jako że godziny poranne, więc nikt prawie nie wysiadał oprócz niego, za to do wsiadania kilka osób czekało. Pewnemu starszemu (Dominik określa go na ok 60 lat)panu tak bardzo spieszyło się, by wsiąść, że nie zamierzał czekać, aż mój mężczyzna wysiądzie. Dominik próbował się zatrzymać w pół kroku, coby staruszka nie zdeptać, w końcu ze swoją wagą mógł mu krzywdę zrobić.... Niefortunnie noga mu trafiła między autobus a krawężnik i legł jak długi, z nogą pod autobusem. Starszy pan przekroczył nad leżącym i wsiadł do autobusu, autobus drzwi zamknął i pojechał. Dominik cudem nogę zdążył spod niego wyrwać. Okazało się, że noga została paskudnie zwichnięta w kostce, wymagała założenia gipsu i brania drogich zastrzyków. Niestety, gips z ostrego dyżuru rozpadł się po pierwszym dniu, i w trakcie długiego weekendu musiałam szukać alternatywy. Znalazłam otwarty sklep ze sprzętem ortopedycznym, gdzie rozwalony gips usunięto i założono zdejmowalny, plastikowy. Dojechać tam musieliśmy taksówką, co w dzień świąteczny kosztowało naprawdę dużo, nowy gips kosztował również niemałe pieniądze, zastrzyki... W ciągu dwóch dni wydałam ok 400 PLN. Do dnia dzisiejszego Dominik ma problemy z tą kostką, nie może tańczć, biegać, szybko chodzić z większym obciążeniem. Wszystko to zasługa staruszka, któremu tak się spieszyło, żeby usiąść, że nie mógł poczekać, aż wszyscy wysiądą. Mój mąż zawsze był człowiekiem uprzejmym, ale do dziś twierdzi, że jakby spotkał drania po raz drugi, to pokazałby mu, jak to boli.
    • Gość: Dominika Re: "STARE" BABY ;) IP: *.nettelinwestycje.pl / 195.136.114.* 24.10.05, 20:01
      Dopiszę tutaj i ja moją historię, może nie do końca moją, bo zdarzyło sie to mojemu mężowi, ale konsekwencje oboje ponosimy do dziś.
      Otóż któregoś pięknego poranka, tuż przed długim weekendem w maju wracał był Dominik z pracy po spędzonych w niej 36 godzinach autobusem niskopodłogowym. Dojechał do naszego przystanku, jako że godziny poranne, więc nikt prawie nie wysiadał oprócz niego, za to do wsiadania kilka osób czekało. Pewnemu starszemu (Dominik określa go na ok 60 lat)panu tak bardzo spieszyło się, by wsiąść, że nie zamierzał czekać, aż mój mężczyzna wysiądzie. Dominik próbował się zatrzymać w pół kroku, coby staruszka nie zdeptać, w końcu ze swoją wagą mógł mu krzywdę zrobić.... Niefortunnie noga mu trafiła między autobus a krawężnik i legł jak długi, z nogą pod autobusem. Starszy pan przekroczył nad leżącym i wsiadł do autobusu, autobus drzwi zamknął i pojechał. Dominik cudem nogę zdążył spod niego wyrwać. Okazało się, że noga została paskudnie zwichnięta w kostce, wymagała założenia gipsu i brania drogich zastrzyków. Niestety, gips z ostrego dyżuru rozpadł się po pierwszym dniu, i w trakcie długiego weekendu musiałam szukać alternatywy. Znalazłam otwarty sklep ze sprzętem ortopedycznym, gdzie rozwalony gips usunięto i założono zdejmowalny, plastikowy. Dojechać tam musieliśmy taksówką, co w dzień świąteczny kosztowało naprawdę dużo, nowy gips kosztował również niemałe pieniądze, zastrzyki... W ciągu dwóch dni wydałam ok 400 PLN. Do dnia dzisiejszego Dominik ma problemy z tą kostką, nie może tańczć, biegać, szybko chodzić z większym obciążeniem. Wszystko to zasługa staruszka, któremu tak się spieszyło, żeby usiąść, że nie mógł poczekać, aż wszyscy wysiądą. Mój mąż zawsze był człowiekiem uprzejmym, ale do dziś twierdzi, że jakby spotkał drania po raz drugi, to pokazałby mu, jak to boli.
      • Gość: zibi_72 Dowcip a propos... :) IP: *.aster.pl 26.10.05, 09:36
        Wsiada wesoła 18-to latka do tramwaju, mina jej szybko pobladła, gdyż wszystkie
        miejsca zajęte.
        - Bardzo Państwa przepraszam, czy mógłby mi ktoś ustąpić miejsca, bardzo źle się
        czuję i jestem w ciąży.
        Ale nikt nie chce ustąpić miejsca. Po pewnej chwili wstaje 80-letnia babcia i
        mówi: "Siadaj na moje miejsce". 18-ka usiadła, a babcia pochyliła się nad nią i
        pyta:
        - Pani dawno w ciąży?
        - Oj, babciu, chyba z 15 minut, jeszcze mi się nogi trzęsą.




        www.wsm.grochow.prv.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka