Gość: jacek
IP: *.u.mcnet.pl
07.12.04, 08:38
Zakaz ruchu i myto
przez lata niemieckie miasta ignorowaly normy emisji spalin - od stycznia UE
zmusi do respektowania ich - grozi zakaz ruchu :
Każde zdanie referującego na spotkaniu ADAC powodowało wydłużenie twarzy
zebranych ekspertów komunikacyjnych Mówił on bowiem o zawężaniu wewnętrznych
dróg oraz rozszerzaniu strefy 30 kmh, a nawet o czasowych zakazach ruchu – i
to
działo się w szykownym biurowcu w centrum Berlina, przy Zollernhof, 19
listopada.
Człowiekiem, któremu tak łatwo przychodziło mówienie o regulacjach, które dla
każdego automobilisty są narzędziem tortur, jest Uwe Lahl, Dyrektor
Depertamentu Federalnego Ministerstwa Środowiska. I nie chodziło tu o
scenariusz akademicki prezentowany przez urzędnika spedytorom i
przedstawicielom lobby samochodowego oraz ADAC – to była mowa o
rzeczywistości
komunikacyjnej następnych lat
Określać ją będzie 6 cyfr i dwie litery:1999/30EG. Za tym skrótem ukrywa się
dyrektywa Komisji europejskiej, która od stycznia 2005 określa obowiązujące
normy koncentracji zawiesin takich jak drobinki sadzy z silników
wysokoprężnych. Tylko przez 35 dni w roku może być przekroczone norma 50
mikrogramów zawiesin w m3 powietrza. W następnych 5 latach musi nastąpić
drastyczne zmniejszenie emisji dwutlenku siarki. Komunikacja samochodowa jest
znaczącym źródłem również tej szkodliwej substancji.
To, co na pierwszy rzut oka wygląda raczej abstrakcyjnie, może przynieść
gwałtowne zmiany w komunikacji samochodowej – w szczególności w wielkich
miastach. Dla spełnienia tej dyrektywy konieczne będzie czasowe zamykanie
ulic
i całych części miasta przez inżynierów ruch. Mogą być też zmuszeni do
wprowadzenia zakazu ruchu dla pojazdów z silnikiem diesla w miastach albo
nawet
do pobierania myta – a część z tych decyzji zapaść może już w najbliższym
czasie.
Inaczej w żadnej aglomeracji miejskiej w Europie nie będzie możliwości
spełnienia nowych obowiązujących norm. Dotyczy to Mediolanu i Paryża w takim
samym stopniu jak Hamburga, Berlina czy Frankfurtu nad Menem.
Jak szybko ten scenariusz zostanie wprowadzony w życie, ilustruje 14
przedłożonych w końcu października w Ministerstwie Środowiska planów ochrony
jakości powietrza. Niemal wszystkie aglomeracje republiki muszą zgodnie z
dyrektywą UE przedstawić taki projekt, ponieważ już w 2002 zanotowano
znaczące
przekroczenia dopuszczalnych norm. Wszystkie te plany przewidują wprowadzenie
ograniczeń ruchu jako metodę wyjścia z kryzysu. Tylko w ten sposób można
uniknąć postępowania karnego i wysokich grzywien nałożonych przez Brukselę.
Forum niemieckich miast przygotowało opracowanie zawierające zestaw
niespodzianek zaoczekujących kierowców. Propozycje sięgają od promowania
komunikacji miejskiej do ograniczenia liczby miejsc parkingowych oraz
czasowego
zamykania ulic w soboty – w szczególności w centrach miast. W szczególności
na
intensywnie wykorzystywanych ulicach mogą pojawić się tablice z tekstem –
‘centrum miasta niedostępne z powodu zanieczyszczenia powietrza’ – według
forum miast. Jak wielkie wagę posiadają takie ograniczenia zostało
dostrzeżone
także przez kraje związkowe. W czerwcu Bundesrat podjął uchwałę zaproponowaną
przez Badenie –Wuerttembergie, wzywającą rząd federalny do interwencji w
Brukseli. Rząd powinien wystąpić o przedłużenie okresu dostosowawczego z
powodu
trudności w terminowym spełnieniu dopuszczalnych norm. Poza tym normy powinno
się poddać analizie – kraje związkowe domagają się mniej drastycznych
regulacji
Minister Środowiska Jürgen Trittin odrzuca te próby – które i tak nie pomogą
miastom na uniknięcie niepopularnym decyzji. Nie istnieje jakiekolwiek pole
manewru w celu uniknięcia wprowadzenia norm. – według eksperta Lahl’a z
Ministerstwa Środowiska.
DER SPIEGELDicke Luft
Od 1 stycznia 2005 na mocy przepisów unijnych mieszkańcy ulic o dużym
natężeniem ruchu, którzy muszą wdychać spaliny diesli mogą wnieść sprawę
przed
sąd administracyjny domagając sie poprawy jakości powietrza – również jest to
nowość. Forum miast spodziewa się zalewu skarg sądowych.
Od tygodni organizacje ekologiczne w całej republice szykują skargi. Adwokaci
specjalizujący się w skargach związanych z ochroną środowiska kończą
opracowanie pozwów. Jeszcze w styczniu sąd administracyjny po raz pierwszy
będzie musiał się zająć skutkami wspomnianej dyrektywy UE. Jeden z
berlińczyków
wspierany przez organizacje ekologiczna BUND pozwie stolicę o zachowanie
czystego powietrza. Jego szanse są bardzo duże: na ulicach Berlina, w
szczególności na alei Frankfurckiej od lat przekroczone są normy koncentracji
sadzy. O tym, że zawiesiny są nie tylko nieprzyjemne – ale także wysoce
szkodliwe dla zdrowia nie podlega jakiejkolwiek dyskusji wśród naukowców.
Zawiesiny, o wielkości zaledwie nur 0,1 mikrometra moga dostawać się do
pęcherzyków płucnych oraz do krwioobiegu. Eksperci oceniają zawiesiny
pochodzące z silników diesla jako wyjątkowo silnie rakotwórcze. Według badań
Ministerstwa Środowiska całej republice umiera rocznie 14.000 osób na skutek
działania spalin pochodzących z diesli.
Przy czym wielkie miasta niemieckie doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia
zdrowia. Nic się jednak nie dzieje. Kiedykolwiek urzędnicy ministerstwa
środowiska przekazują swoje ostrzeżenia radom miast republiki – spotykają się
z
przytakiwaniem.
Ale mało które miasto robi cokolwiek. Inżynierowie ruchu wskazują chętnie na
innowacyjność przemysłu samochodowego, zamieniającego dzisiejsze problemy w
rozwiązania jutra. Przeszłość pozornie potwierdza słuszność takiego
podejścia.
Przed 20 laty większość aglomeracji dotykały katastrofalne poziomy
koncentracji
spalin. Pojawiały się czasowe zakazy ruchu. Niedługo potem smog jakby wywiało
również dzięki szerokiemu wprowadzeniu katalizatorów
Obecnie pojawiła się nadzieja związana z filtrem zawiesin, czyszczącym
spaliny
diesla. Jednak obecny dostawcom niemieckiego przemysłu samochodowego brakuje
wiele do opanowania takiej technologii. Dopiero latem pojawiła się gotowość
koncernów samochodowych do dodatkowego wyposażenia pojazdów. Wyłącznie na
skutek delikatnych nacisków.
Minister Środowiska Nadrenii- Westfalii Bärbel Höhn (Grüne) musiała zagrozić
zmianą służbowego samochodu na ‘ekologiczngo francuza’ zanim Audi zgodził się
z
sugestią zmian. Nowy samochód służbowy Höhn pochodzi z Ingolstadt, posiada
jednak filtr zawiesin opracowany przez Audi.
Nowy samochód może także tankować Biodiesel, który zapewni niższy poziom
zawiesin niż paliwo mineralne. Dzięki temu, że olej rzepakowy zapewnia także
wyrównany bilans dwutlenku węgla, Höhn chce zwiększyć jego udział z 2 procent
do 25-30 w całej republice – oraz wprowadzić obowiązek dodawanie biopaliwa do
diesli w całym UE. Na ten temat Höhn prowadziła już rozmowy z
przedstawicielami
rządu i komisji E. Oczywiście nawet gdyby pomysły te uzyskały akceptacje
nieprędko zostaną wprowadzone w życie.
Ministerstwo Höhn’a uznało za dobry sposób wyjścia z pułapki spalinowej
działaia miasta Hagen. Miasto to wprowadza w przyszłym roku próbnie
dynamiczny
system kierowania ruchem – do centralnego komputera docierać będą dane o
intensywności ruchu i poziomu zanieczyszczeń. System będzie wykorzystywać
tablice świetlne blokujące dostęp do określonych ulic, na przykład
ciężarówkom,
w przypadku wzrostu poziomu zanieczyszczeń.
Na temat myta, najbardziej skutecznego instrumentu szybkiego oczyszczenia
powietrza w miastach nie chcą rozmawiać solidarnie politycy wszystkich
opcji .
Dla Joachima Lorenza, urzędnika zajmującego się środowiskiem w Monachium
obciążony opłatą wjazd do miasta, stosowany już przez Londyn i Singapur
posiada
wiele zalet