Dodaj do ulubionych

"Dom Development" zniszczy panoramę Starówki

13.03.06, 14:28

Dzisiejsza Stołeczna GW (
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3207629.html ) opisuje plany
wzniesienia w okolicach Dworca Gdańskiego gigantycznego 22 piętrowego bloku
mieszkalnego, który do reszty zniszczy panoramę Nowego Miasta od strony
Pragi. Blok ma nosić nazwę „Apartamenty Gdański”
www.domdevelopment.com.pl/
Fatalnym błędem było już wybudowanie Intraco ale naiwnie miałem nadzieję, że
takie rzeczy były możliwe w czasach PRL, a tu proszę. Przecież konserwator
może widok o wysokich walorach objąć ochroną (taka sytuacja miała ostatnio
miejsce w przypadku zamku w Chęcinach). Czy rozpoczęcie budowy przy Dworcu
Gdańskim oznacza, że panorama nie jest w żaden sposób chroniona?


PS.
Art. 6. 1. Ochronie i opiece podlegają, bez względu na stan zachowania:
1) zabytki nieruchome będące, w szczególności:
a) krajobrazami kulturowymi,

Art. 9. 1. Do rejestru wpisuje się zabytek nieruchomy na podstawie decyzji
wydanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków z urzędu bądź na wniosek
właściciela zabytku nieruchomego lub użytkownika wieczystego gruntu, na
którym znajduje się zabytek nieruchomy.
2. W trybie określonym w ust. 1, do rejestru może być również wpisane
otoczenie zabytku wpisanego do rejestru ...
Obserwuj wątek
    • masstah Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 15:26
      Tak się składa że cały rejon między Stawkami a Słonimskiego jest przeznaczony
      pod zabudowę mniej więcej tek wysokości - 20 do 25ciu pięter. Oprócz
      wspomnianego bloczyska (swoja drogą wyjątkowo brzydkiego) DD obok stoją
      dwudziestopiętrowe "dwie wieże" firmy Citibud (i chyba nie zaburzają panoramy
      za specjalnie) a kolejne bedą powstawać na terenie po zajezdni a także po
      drugiej stronie Andersa, obok Ibisa. Niedealeko stoi od dawna jeszcze wyższa
      Babka Tower i bloki Echo Investment. Tak więc ten artykuł to klasyczny płacz
      nad rozlanym mlekiem a z drugiej strony - przecież nie można z powodu starówki
      zakazać budować w mieście wysokich budynków. W zależności od tego z której
      strony sie patrzy to gdziekolwiek by nie stały to zawsze będą komuś "zaburzały
      panoramę"

      Swoją drogą budynkiem który najbardziej zaburza widok starówki wcale nie jest
      intraco tylko taki obrzydliwy blok stojący pomiędzy Długą a ogrodem
      Krasińskich. Widać go zewsząd a brzydki jest niesłychanie...
      • horpyna4 Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 15:36
        To budynek Przemysłowego Instytutu Elektroniki. Chodzą plotki od kilku lat, że
        ma zostać rozebrany, bo to za droga działka na taki szajs. A podobno na działkę
        są chętni. Ciekawe, czy będzie lepiej, czy gorzej. A budynek ma dużą szansę na
        wyburzenie, bo jest w dość kiepskim stanie.
        • no.morro Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 15:54
          "... przecież nie można z powodu starówki zakazać budować w mieście wysokich
          budynków. W zależności od tego z której strony sie patrzy to gdziekolwiek by
          nie stały to zawsze będą komuś "zaburzały panoramę"

          ----
          1. Właśnie że można z powodu Starówki zakazać budowy wysokich budynków w
          określonej okolicy. Przykładowo tak zrobiono w Kolonii, gdy próbowano wybudować
          wieżowce w sąsiedztwie słynnej katedry.

          2. Radzę jednak kiedyś odwiedzić Warszawę (najlepiej namówić panią
          wychowawczynię żeby nie spędzać całego dnia w CH Arkadia) i dostrzec, że
          panorama położonego na skarpie Starego Miasta jest widoczna z Pragi a nie z
          każdej strony.
          • masstah Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 16:27
            Eh, odpowiedziałbym ci - ale i tak to admin by wyciął. Więc sam się domyśl co
            ci chciałem powiedzieć. Nie pozdrawiam.
    • chinique Inwestycyjny zabytkoterroryzm 13.03.06, 16:46
      Popieram utworzenie północnego satelitarnego klastra wieżowców w rejonie dw.
      Gdańskiego. Nie może być tak, że miłośnictwo zabytków hamuje rozwój miasta, "bo
      tak", zwłaszcza, że takie miejscówki w północnym Centrum porastają trawą, albo
      od zawsze są tam działki.

      Inną sprawą jest, że nie można popierać architektonicznego syfu, a takim jest
      niewątpliwie projekt tego apartamentowca, co więcej, należy zadbać o odpowiednią
      infrastrukturę komunikacyjną przed, a nie po postawieniu apartamentowców czy
      biurowców dla kilku tysięcy osób. Tragicznym przykładem tego rodzaju
      bezmyślności jest pobliska Arkadia, która zupełnie przytkała Rondo Babka i okolice.

      Nie wiem, czy wiesz, ale proszę Cię bardzo ...
      www.centrumbelvedere.com/warschau_po/01.htm

      ... zajezdnia Inflancka też przecież poszła pod młotek i zostanie zaorana pod
      kolejne inwestycje. Pierniczenie o wstrzymywaniu inwestycji duzych chłopców za
      setki milionów PLN z powodu nostalgii za "Widokiem Warszawy od Strony Pragi" z
      końca osiemnastego wieku jest bredzeniem potłuczonego, mediacja co do kształtu
      zagospodarowania przestrzeni wydaje się być jedyną konstruktywną i REALNĄ
      alternatywą w tej sytuacji, ale problem w tym, że na placu boju mamy tylko nic
      nie wiedzących o historii sezamkowych inwestycyjnych barbarzyńów a naprzeciwko
      nich stoją romantyczni zabytkoterroryści, więc się nie dogadają.
      • pbd2 Re: Inwestycyjny zabytkoterroryzm 13.03.06, 19:08
        Boże, ta nowomowa korporacyjna - "niepowtarzalne widoki i wiele przestrzeni dla
        kreatywności..." - a kreatywność raczej z głowy się bierze, a nie z
        przestrzeni. Mam wrażenie, że nie wygramy w Warszawie z zabudową wysokościową,
        tym bardziej, że istnieje całkiem duża grupa ludzi, którzy uważają, że skoro
        większość dawnej Warszawy i tak bezpowrotnie zniszczyli nam Niemcy, to
        powinniśmy wybudować sobie "miasto nowoczesne". A większości nowoczesność
        kojarzy się z wieżowcami, tak jak 50 lat temu naszym decydentom spod czerwonych
        sztandarów (i ich decydentom spod jeszcze bardziej czerwonych sztandarów)
        kojarzyła się z socrealizmem. Soc miał jednak tę przewagę nad wieżowcami, że
        nie niszczył panoramy miasta.
        • chinique A co Ty proponujesz? 13.03.06, 23:09

          Ja proponuję przypilnować architektury i infrastruktury, jednocześnie nie
          ukrywam, że hajrajs podoba mi się niemniej niż sentymentalna narodowa dworkowość
          warszawskich miast ogrodów. A co Ty proponujesz obok krytyki mego słownictwa i
          autorytatywnego stwierdzenia, że domniemane zaślepienie drapaniem chmur jest
          kalką socjalistycznej idei urbanistycznej, tylko że moje jest bardziej
          prymitywne? Jakoś nikt dotychczas nie zrobił klimatu do tego aby zagraniczni
          inwestorzy zabijali się o możliwość wyłożenia pieniążków na rewitalizację tego
          co się uratowało z koszmaru IIWŚ i socrealu, więc skoro chociaż widzą sens w
          rynku wysokiej klasy bodownictwa mieszkaniowego i powierzchni biurowych, to może
          jednak warto im pomóc, żeby wydali te pieniążki we właściwym miejscu, na DOBRE
          projekty, a blokując "bo tak", pomożemy jedynie naszym sąsiadom z Ukrainy,
          Słowacji i Estonii, którzy chętnie te pieniążki przyjmą na swoim rynku real estate.
          • pbd2 Re: A co Ty proponujesz? 16.03.06, 15:56
            Przepraszam, jeżeli poczułeś się dotknięty, tylko że... nie trzeba było. Po
            pierwsze - nie krytykowałem Twojego słownictwa, tylko słownictwo użyte w
            reklamówce, do której odsyłał link, a konkretnie uleganie szablonom językowym i
            modzie na wyraz "kreatywny". Do Twojego słownictwa nic nie mam. Jeśli chodzi o
            wieżowce, to nie denerwuje mnie samo ich stawianie jako takie, tylko to, że
            wielu zwolenników ich stawiania uważa, że wieżowiec wszędzie pasuje i należy go
            stawiać wszędzie, gdzie się da - ale to znowu nie było do Ciebie, więc się nie
            denerwuj. Wieżowce same w sobie mogą nawet poprawić panoramę miasta - Warszawa
            w latach 50 - tych wyglądała nieco dziwnie z jednym jedynym wysokościowcem
            wyrastającym z płaskiej, częściowo zniszczonej zabudowy, teraz, gdy mamy kilka
            porównywalnych budynków dookoła, jest o wiele lepiej. Chodzi mi w gruncie
            rzeczy tylko o to, żeby nie budować tego byle gdzie i byle jak, czyli w
            zasadzie chodzi nam prawie o to samo...
            • chinique OK 16.03.06, 16:53
              No to ok, po prostu sugerowałem się, że odpowiadałeś na mojego posta.
    • roody102 Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 19:27
      O ile w ogole malo atrakcyjne wydaje mi sie mieszkanie w takich blokach - niby
      nowych, ale skala niczym sie nie rozniacych, od tego, w ktorym mam przyjemnosc
      pomieszkiwac, a ktory jest moim rowiesnikiem - o tyle jesli na rynku jest na nie
      zapotrzebowanie, to jestem za tym, by jednak jakos je grupowac a nie utykac tak,
      jak chocby 10-pietrowy klocek Marvipolu na Mokotowie.

      I polnocny Muranow nie jest zlym miejscem na cos takiego. Owszem, blisko Starego
      Miasta, ale bez przesady; nie buduja przy murach. Wlasciwie gdzie by nie
      zbudowac takich blokow, to one by zaklocaly dzisiejsza panorame. Lepiej chyba
      pomyslec, ze ja tworza i uzupelniaja - i od razu jakos latwiej sie z nimi
      pogodzic ;)

      Troche kpie, ale tak, jak mowie. Skoro juz musza - a musza, bo decyduje rynek -
      budowac, to niech sie to gdzies grupuje. Dla mnie duzo wieksza szkoda od tego,
      ze one sa wysokie i ze widac je w tle Starego Miasta jest to, ze sa brzydkie z
      bliska. Z daleka panorama z wysokimi budynkami nie wyglada zle. I Warszawa wcale
      nie wyglada zle pod tym wzgledem; powiedzialbym ze zyskuje na wielkomiejskosci.

      A Intraco takie samotne wyglada od czapki. Lepiej mu bedzie z wysokimi sasiadami :)
      • allgau Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 13.03.06, 20:35
        Cóż, Warszawa jak przystało na stolicę biednego kraju sili się na nowoczesność
        z reguły będąca naśladownictwem obcych wzorców, w takim Berlinie zrozumiano, że
        zabudowa forsowana na Muranowie wzbudza tęsknote za miastem w ludzkiej skali i
        w centrum Berlina takich koszmarów się nie buduje, ani tez wiez do mieszkania,
        u nas ludzie wychowani w blokowiskach i punktowcach nadal kupują mieszkania w
        blokach, stąd pwoodzenie takiej J.W. Construction, któa złośliwi przezywaja
        ostatnio Destruction, ale nie miejmy pretensji do inwestorów, którzy zawsze
        keirowali się i będa się kierować renta gruntową, miejmy pretensje do ojców
        miasta, któzy nie potrafią stworzyć wizji miasta i jego centrum i wreszcie
        zapisać jako prawa dokumentu, z któego bedzie wynikało co gdzie można budować,
        ile mieszkań, ile biurowców i jak wysokie, a jak jest wolna amerykanka to
        krajobraz Warszawy niczym nie bezie się róznił od współczesnego Szanghaju,
        Bangkoku czy Kuala Lumpur, tylko czy to bedzie jeszcze Europa? Na szczęście
        jest owa Starówka z piękna panorama od strony Wisły i z koszmarami w tle,
        zawsze mnie dziwił podziw nad panorama ze Satrego Miasta na Pragę, tak
        zachwalana, przecież tam wąłsciwie nie ma na czym oka zaczepić, ale za to z
        drugiej strony, z Pragi, cudny widok, niepowtarzalny, ogromny skarb, który tak
        łatwo oszpecamy i żeby jeszcze te kolosy spod Gdańskiego były ładne...
    • fidelw Re: "Dom Development" zniszczy panoramę Starówki 14.03.06, 13:46
      Patrząc na przebieg tej dyskusji proponuję przeciąć ją smiałym posunięciem:
      poszukajmy inwestora, który chce coś wybudować na Słowacji i przyciągnijmy go
      do Warszawy ofertą nadbudowy Zamku Królewskiego o 20 pięter szkła i aluminium.
      Takie rzeczy jak piękno panoramy i krajobraz kulturowy to przecież
      sentymentalim, i to wcale nie tani.
      • chinique Zdumiewające, że Ci co nie potrafią już czytać ... 14.03.06, 15:12
        ... potrafią jeszcze pisać. Podsumowałeś nietrafnie. Nie jestem za durnymi
        nadbudowymi, ani za sezamkowymi inwestycjami. Jestem za sensownym
        zagospodarowaniem przestrzeni miejskiej, którą obecnie porasta trawa, a mogłoby
        tam być żyjące miasto.
        • no.morro Re: Zdumiewające, że Ci co nie potrafią już czyta 14.03.06, 15:57
          Trawa porasta sporą ilość gruntów w Śródmieściu, na Woli i znaczną
          część "bliskiej" Pragi i tam właśnie mogłoby powstać żyjące miasto bez
          niszczenia staromiejskiej panoramy. Powstaje natomiast mrówkowiec, który niczym
          w przyszłosći nie będzie się różnił od tego co zbudowano za Żelazną Bramą i co
          skutecznie na dziesięciolecia rozwaliło przestrzennie miasto.
          • chinique Warszawa 1939 w Warszawie 2006 14.03.06, 16:02
            Mrówkowcowi mówię nie. Apartamentowcowi przez duże A tak. Co do terenów
            porastających trawą - jakie są realne szansę na odbudowę Warszawy 1939 w
            Warszawie 2006? Również nie jestem fanem WŻB, gdyby jednak ktoś wziął na klatę
            zaoranie tego osiedla, to chyba nie po to, aby postawić tam zwartą zabudowę
            przedwojennych kamienic ...
            • allgau Re: Warszawa 1939 w Warszawie 2006 14.03.06, 22:11
              a czemu nie w centrach europejskich miast tak się buduje, współczesne
              czynszówki z wygodami, miałbys cos przeciwko wypełnionych obu pierzei takiej
              np. Grzybowskiej, mieszkam w kamienicy w Sródmieściu i na prawde sto razy to
              wolę od koszmaru szaf mieszkalnych Żelaznej Bramy, człowieku! mielibyśmy znów
              normalne miasto!
              • korowiow86 Re: Warszawa 1939 w Warszawie 2006 14.03.06, 22:57
                Według mnie zabudowa tej wysokości pasuje w tym miejscu, jak dla mnie większość
                tych bloków wygląda całkiem nieźle, szczególnie babka tower i dwa bliźniacze
                biało-brązowe wieżowce przy Stawkach.
                Poza tym nikt nie próbuje udowodnić, że fajniej mieszkać w taich budynkach niż w
                starych kamienicach, porównań do ŻB nie rozumiem.
                • chinique Fajności 15.03.06, 00:09
                  Miłośnik zabytków, choćby mu się nawet podobało, to nie może przyznać takiej
                  fajności, a WŻB jest niepopularne, bo to karykatura modernistycznego "mieszkania
                  najmniejszego" :), co gorsza postawiona na cmentarzysku wolskich i śródmiejskich
                  kamienic.

              • chinique Re: Warszawa 1939 w Warszawie 2006 15.03.06, 00:06
                Pewnie bym i wolał, chociaż mogłoby to nieco trącić kampem, do dzisiaj robi mi
                się smutno jak jadę przez "odbudowaną" Wolę. Inną sprawą jest realność takich
                przekształceń.

                Podsumowując, chciałbym jedynie zwrócić uwagę, że Łucka City jest po prostu
                warszawskim pomnikiem na cześć fantazji inwestorów, zaradności inwestycyjnej
                władz oraz zdolności negocjacyjnych miłośników zabytków.
                • allgau Re: Warszawa 1939 w Warszawie 2006 15.03.06, 22:23
                  sorry chinique, ale aluzju nie paniał, co do koszmaru na Łuckiej mają obrońcy
                  zabytków?
                  • chinique Oczjeń płocha 15.03.06, 22:59
                    No to oczjeń płocha, poprzez tą nieudaną metaforę chciałem wyrazić iż:

                    - inwestorzy to estetyczni barbarzyńcy z dużą kasą, bez ambicji na mecenat
                    architektoniczny, którzy przy pomocy systemu kopert potrafią "załatwić"
                    zezwolenie na budowę pistacjowych potworów w lokalizacjach w stylu Łucka

                    - włodarze miasta nie mają pomysłu ani inicjatywy na plan zagospodarowania ani
                    na programy rewitalizacyjne, czym udaremniają wiele inwestycji, ponadto nie
                    tworzą klimatu do rozsądnej rewitalizacji, że o NAM, Ghelamco i palisadzie
                    papieskiej nie wspomnę

                    - miłośnikom zabytków z trudem przychodzi mediacja z jednymi jak i z drugimi - w
                    przypadku pierwszych wykonują naturalny odruch oprotestowania wobec drugich
                    czują uzasadnione obrzydzenie

                    Nikt nie jest winny, nikt nie jest bez winy, trójstronny pat.

                    Nu, balszoje spasiba.
                    • s.fug Re: Oczjeń płocha 16.03.06, 18:09
                      Miłośnikom zabytków mediacje z inwestorami i włodarzami zawsze idą ciężko, bo
                      brakuje im argumentów. Tych brzęczących.

                      A co do zabudowy - jak rozumiem - między Arkadią i Dworcem Gdańskim, to trochę
                      mnie to dziwi. Apartamentowce tuż przy torach, którymi za parę lat pewnie
                      zacznie kursować Szybka Kolej Miejska? Dudniące pociągi co kilka minut, przez
                      prawie całą dobę? Ten, kto tam kupi mieszkanie, będzie ciężkim frajerem.
                      A poza tym, czy stawianie wysokościowców w rejonie Gdańskiej i Radosława
                      podporządkowane będzie jakiejś koncepcji przestrzennej?
                      • korowiow86 Re: Oczjeń płocha 16.03.06, 20:16
                        Obeceni powstają tylko budynki po drugiej stronie Słomińskiego, na wschód od
                        Arkadii dalej ciągną się ogródki działkowe, jest tylko jedna ogrodzona i
                        uporządkowana działa budowlana, chyba nieprzypadkowo nic na niej nie powstaje.
                        • chinique Zajezdnia Inflancka 17.03.06, 11:02
                          Pamiętajmy o tym, że zajezdnia Inflancka stanie się areną kolejnej inwestycji.
                      • chinique Brzęczące argumenty miłośników. 17.03.06, 11:01
                        Nie przesadzajmy z niemocą. Po pierwsze można odchamiać zarówno inwestorów jak i
                        "włodarzy" - jakiś czas temu gościł w Warszawie z seminarką wielki ekspert od
                        rewitalizacji, takie odchamiające iwenty pokazujące pomysły na rewitalizacje
                        oraz konkretne case study powinny się odbywać w trybie obiadów czwartkowych, a
                        nie raz na rosyjski rok. Po drugie byłoby dobrze naciskać gminy na odpalanie
                        programów rewitalizacyjnych celem odzysku pieniążków ze ZPORR, kto to ma robić,
                        inwestorzy? Po trzecie ogólna popularyzacja miłośnictwa, ot np. tak jak robi to
                        Ryśku, po wizycie na jego sajcie niejedna osoba dwa razy zastanowiła się, czy
                        jednak nie lepiej zachować oryginalny układ i kolor okien, a nie wstawić różowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka