Dodaj do ulubionych

Chamstwo kierowcy w 117

17.05.06, 13:33
Witam,

wczoraj na pętli autobusowej w Wilanowie bylem swiadkiem niecodziennego i
gorszacego wydarzenia. Chcialbym je Panstwu po krotce opisac.

Razem z kilkunastoma pasazerami czekalismy na autobus 117. Przy przystanku
stal co prawda juz autobus tej linii, ale byl on zamkniety i chyba zepsuty.
Podjechal wiec drugi autobus (z napisem "Przejazd techniczny"). Jeden z
pasazerow zapytal czy ten autobus bedzie jechal czy nie. Nie uzyskalismy
informacji, ale zajelismy miejsca w autobusie.

Po chwili pojawil sie kierowca z tablicami rozkladu trasy i numeru autobusu.
Jedna z pasazerek ponownie zapytala wiec czy autobus pojedzie czy nie.
Kierowca kompletnie zignorowal to i kolejne pytania. Pasazerow traktowal jak
powietrze i jako ewidentne zlo konieczne. W koncu podszedl z tablica z
rozkladem trasy i powiedzial do dwojki pasazerow: "posuncie sie". Tamci
zwrocili mu uwage na jego chamstwo, na co kierowca
powiedzial: "wypie..jcie z wozu".

Od slowa do slowa, prawie doszlo do rekoczynow. Nic sie jednak nie stalo.
Mlody pasazer zagrozil, ze da kierowcy "z glowki", ale naturalnie tego nie
zrobil. Kierowca opuscil autobus i czekalismy dalej - lekko wzburzeni - ale
jednak spokojnie.

O godzinie 15.10 poszedlem do ekspedycji ZTM zapytac czy autobus 117 pojedzie
czy nie. Uzyskalem odpowiedz, ze kierowca sie zdenerwowal i nie pojedzie, a
ponadto wezwana zostala policja. I tak czekalismy dalej, a gdybym nie poszedl
zapytac co sie dzieje, to nikt z Nas by sie nie dowiedzial, bo nie raczono o
tym w zaden sposob poinformowac.

Tymczasem po okolo 20 minutach podjechal kolejny autobus. Przesiedlismy sie
wiec, w tym czasie przyjechal takze radiowoz. Kierowca (obrazony) przyszedl
zobaczyc czy pasazer z ktorym mial zatarg jest jeszcze w autobusie. Jego
oczywiscie juz nie bylo. I pojechalismy.

To jednak nie koniec historii.

Po przejechaniu 1 przystanku zatrzymala nas policja, a kierowca autobusu
ktory jechal razem z policjantami zachowywal sie niczym szeryf z dzikiego
zachodu. Patrzyl ludziom na twarze i szukal winowajcy swojego zdenerwowania.
Jeden z pasazerow rzucil nawet ironicznie: "na pewno tu na Ciebie czeka". I
dzieki temu przynajmniej bylo jeszcze troche smiechu.

Wreszcie udalo mi sie dojechac do domu. Szkoda tylko ze z prawie 45 minutowym
opoznieniem.

Najbardziej bulwersujace w tej historii jest to, ze nikt nie poinformowal nas
o poczynaniach kierowcy i o tym, ze nie poprowadzi on autobusu, a takze jego
chamstwo i ignorowanie pasazerow. Ponadto traktowal on autobus jak swoj
folwark i nie zalezalo mu specjalnie na pracy, bo zamiast pojechac w trase
wolal on bawic sie w detektywa i jezdzic z policjantami po calym Wilanowie.

Warto dodac, ze wracalem wlasnie z matury. Co jednak, by bylo gdybym dopiero
jechal na egzamin i przez tegoz kierowce spoznilbym sie i nie mogl bym
przystapic do pisania?

Dzisiaj zlozylem na kierowce skarge w MZA. Ciekawe czy zrobili to tez inni
pasazerowie i czy to w ogole cos da...

Co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja0306 Re: Chamstwo kierowcy w 117 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.06, 15:45
      Jak kierowca wsadza tablice w autobusie to nie musi nic mówić i trzeba mieć
      zegarek by zobaczyć kiedy odjeżdża. Jeśli było cos nie tak to trza było
      pojechac czym innym do domu. Ale lepiej nie wsiadac na petli jak się nie musi.
      • Gość: monopolowy Re: Chamstwo kierowcy w 117 IP: *.chello.pl 17.05.06, 16:45
        Lepiej w ogóle nie wsiadać, żeby przypadkiem Wielce Szanownego Pana Kierowcy nie
        oburzyć i nie zdenerwować. Ktoś tu chyba zapomniał, że to ONI są dla NAS, a nie
        odwrotnie. Łaski nie robi, że powie czy odjeżdża, czy nie. Pan "ja0306" pewnie
        jest przedstawicielem kierowców MZA, którym się już w dupach poprzewracało.
        • Gość: war. Re: Chamstwo kierowcy w 117 IP: *.aster.pl 17.05.06, 20:27
          Na piechtę ;;szlachta;;a nie autobusem.
          • yavorius rotfl 22.05.06, 15:22
            Jeśli jesteś kierowcą i masz takie podejście do ludzi, no to cóż, bezrobocie
            zbliża się wielkimi krokami :DD
    • jurek_dzbonie Napisz skarge do ZTM, a nie placzesz na forum 17.05.06, 18:33
      • Gość: DjMc Re: Napisz skarge do ZTM, a nie placzesz na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 08:21
        odpowiedz bedzie " dziekujemy, wiadomosc zostala wyslana do pionu przew... ee
        zazalen, zyczymy milego korzystania z komunikacji" :D

        a tak propo to ja mialem taka sytuacje ze odjezdzalem w szczycie 521 z petli
        szczesliwice i staly dwa, jeden stal pierwszy bez kierowcy, drugi za nim z
        kierowca, poszedlem sie spytac tego drugiego ktory bedzie pierwszy odjezdzal,
        ten mnie ochrzanil ze przeciez widac ktory pierwszy stoi a on ma przerwe...
        wszystko dobrze ale kiedys wsiadlem do 512 na petli pierwszego a przed odjazdem
        odjechaly 2 z tylu :|
        • Gość: spirytusowy. Re: Napisz skarge do ZTM, a nie placzesz na forum IP: *.aster.pl 23.05.06, 10:10
          Bo ześ frajer pompka koleś ha ha ha.
    • mili28 Re: Chamstwo kierowcy w 117 28.05.06, 13:07
      o kurka. niezla historia!!!!!!!!
      Podziwiam
      • Gość: lajkonik Re: Chamstwo kierowcy w 117 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:03
        Tak trzymać pasożytów(pasażerów) trzeba szkolić
    • Gość: dermalamor Re: Chamstwo kierowcy w 117 IP: *.chello.pl 11.06.06, 20:45
      Hmm, nie mam powodów nie wierzyć w hisotrię i również jestem zszokowany takim
      zachowaniem. Ale czasami zeznania pasażerów "lekko" mijają się z prawdą. Sam
      jestem motorniczym tramwaju i niedawno miałem taką sytuącję na linii 32, że
      zespuł się wóz którym jechałem. Jakoś udało mi się dojechać na pętle przy Pl.
      Narutowicza i wbić na wyświetlacz napis "awaria". Dodatkowo stałem na torze
      technicznym. W czasie wykonywania czynności awaryjnego przełącznie wozu na zjazd
      do zajezdni, podeszło do mnie żeby nie skłamać z 15 osób które koniecznie
      chciały wsiąśc do tego tramwaju. Tej 15 już odpowiedziałem niegrzecznie "nie
      umie Pani czytać???", bo ileż można... Nigdzie na wozie nawet nie było nuemru
      linii, tylko napisy "awaria" ale jak widać to nikomu nie przeszkadzało.

      Tak samo nie wiem po co Wy wsiadaliście do wozu z napisem "Przejazd Techniczny",
      bo tak zrozumiałem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka