midwig
03.02.07, 22:24
Prawnik z zawodu wojewoda Dąbrowski na konferencji prasowej zapytany czy o to
czy skłamał we wniosku o wtórnik prawa jazdy podając, że zgubił dokument jak
faktycznie podobno mu go ukradli w Gdańsku, powiedział ze został do tego
namówiony przez urzędnika Urzędu Dzielnicy. Urzędnik ten miał stwierdzić, że
jak Dąbrowski nie poda prawdy w tym wniosku to szybciej otrzyma wtórnik.
Prawnik Dąbrowski mu uwierzył i skłamał. Teraz trzeba by było odszukać tego
urzędnika i sprawdzić czy wojewoda nie mija się z prawdą. Chyba, że tym
urzędnikiem był kolega partyjny Wojciecha Dąbrowskiego, wtedy urzędujący
burmistrz Dzielnicy Praga Południe Tomasz Koziński. Ten sam Koziński, którego
Dąbrowski zastąpił na stanowisku wojewody kilka tygodni temu. Czy nie za dużo
tu „zbiegów okoliczności”?. Czy nie za dużo wzajemnie powiązanych ze sobą
ciągle tych samych funkcjonariuszy partyjnych PiS-u występujących w coraz to w
nowych rolach?
Jest jeszcze jeden przykład arogancji i poczucia bezkarności Wojciecha
Dąbrowskiego, dotyczący naruszenia ustawy Prawo wyborcze. Tam również
występuje poświadczenie nieprawdy. Zostało złożone doniesienie do prokuratury
w tej sprawie, lecz o dziwo! prokuratura nie wszczęła dochodzenia w tej
sprawie. Pisał o tym dziennik „Rzeczpospolita” a artykułach z dnia…… Teraz
wojewoda Wojciech Dąbrowski w swoich wszystkich wypowiedziach potwierdził, że
cały czas związany był związany był życiowo z Pragą Południe, bo wszystkie te
perypetie z dokumentami załatwiane były w urzędach na tej dzielnicy. To tym
bardziej skłania do przypuszczenia bliskiego pewności, że aby kandydować do
Rady Dzielnicy Żoliborz dokonał fikcyjnego zameldowania i tym samym
poświadczył nieprawdę twierdząc, że mieszka na Żoliborzu. Ten Pan za sposób
postępowania w życiu osobistym i zawodowym obrał sobie „drobne” kłamstwa,
zatajenia oraz zwykłe przestępstwa. I tu należy podkreślić, że Wojciech
Dąbrowski jest prawnikiem z wykształcenia, a swoja karierę zawodową realizował
jako członek partii czystych rąk i głębokiej moralności o nazwie nomen omen
„Prawo i Sprawiedliwość”. Wzięcie nazwy partii w cudzysłów nie świadczy o
niewiedzy piszącego te słowa na temat zasad pisowni polskiej. Wzięcie w
cudzysłów oznacza fakt zupełnego odejścia ludzi a może całej formacji od
niepodważalnych zasad etyczno-moralnych i norm prawnych wyrażonych buńczucznie
w jej nazwie. W takim przekonaniu utrzymuje wszystkich obserwatorów życia
politycznego postępowanie wojewody Dąbrowskiego i jemu podobnych członków tej
rządzącej obecnie partii.
Poświadczenie nieprawdy to czyn karalny penalizowany w Kodeksie Karnym i
doprowadzenie sprawy do końca nie powinno polegać jedynie na odsunięciu
Dąbrowskiego od władzy w państwie i w partii, ale powinno skutkować uczciwym
dochodzeniem, procesem karnym i orzeczeniem kary dla byłego już wojewody.