Dodaj do ulubionych

Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion?!

20.09.07, 13:47
Tak policzył / wywnioskował "Dziennik" 20 września:

**************
Warszawa liczy 1,7 mln mieszkańców. Z badań wynika, że z komunikacji miejskiej
codziennie korzysta 3 mln osób. Jest więc 1,3 mln różnicy. Przyjmijmy, że
połowa to mieszkańcy podwarszawskich miejscowości dojeżdżający do pracy.
Reszta to osoby niezameldowane" - tłumaczy Jarosław Jóźwiak z gabinetu
prezydenta Warszawy. Według ostrożnych szacunków ratusza, w stolicy tych bez
meldunku jest około 500-700 tys.

Dlaczego jest to problem? Otóż jeżdżą po miejskich drogach, korzystają ze
szpitali, komunikacji, choć nie łożą na nie ani złotówki. Ustawa o dochodach
jednostek samorządu terytorialnego wskazuje algorytm, według którego wylicza
się, ile z podatku dochodowego od osób fizycznych trafia do gminy.

W przypadku stolicy około 45 proc. podatku każdego zameldowanego warszawiaka
trafia do miejskiej kasy. W 2006 r. uzbierało się z tego 2,5 mld zł. Gdyby
zameldowali się wszyscy, wpływy wzrosłyby nawet o miliard. (...)

Powody niemeldowania się są różne. Od lenistwa, przez brak własnego
mieszkania, po względy finansowe, jak chociażby niższa stawka za ubezpieczenie
samochodu na prowincji. Najczęściej jednak wynika to z tego, że właściciele
mieszkań nie chcą meldować lokatorów.

Po pierwsze, dlatego że wynajem odbywa się na czarno, po drugie, pokutuje
obawa, że zameldowanego lokatora trudno wyrzucić. "Zdobycie meldunku w
wynajmowanym mieszkaniu w stolicy graniczy z cudem" - potwierdza Szczepan
Jakubiak, który do Warszawy przyjechał z Łukowa już pięć lat temu i ciągle
mieszka "na czarno".

Jednak wiele osób nie melduje się, bo po prostu nie widzi takiej potrzeby.
Mimo że jest to obowiązkowe, a za złamanie przepisu można trafić przed sąd
grodzki. Ten zaś może wlepić grzywnę nawet do pięciu tysięcy złotych. Ale to
teoria. W praktyce niezameldowanych nikt nie ściga.

Władze Warszawy nie chcą stawiać na restrykcyjne metody. "Wolimy zachęcać i
eksponować korzyści wynikające z meldunku, niż straszyć konsekwencjami" - mówi
Jóźwiak.

Jedną z korzyści jest prawo do darmowego parkowania przed domem w płatnej
strefie, ale dotyczy to tylko centrum. Meldunek przydaje się także studentom.
"Biblioteki nie chcą wypożyczać książek bez warszawskiego meldunku, wiele osób
jeździ więc po lektury do rodzinnych miejscowości" - mówi Szczepan Jakubiak.

Te przywileje dla zameldowanych to jednak za mało, by zachęcić przyjezdnych do
stawania się warszawiakami formalnie. Dlatego powołany w ratuszu specjalny
zespół analizował możliwości wprowadzania dla nowo zameldowanych zniżek na
komunikację. Okazuje się jednak, że takie rozwiązania narusza podstawową
konstytucyjną zasadę o równości wobec prawa.

Ale czego nie może miasto, mogą prywatni przedsiębiorcy. Do ratusza zgłosiły
się już osoby, które rozważają uruchomienie nocnych klubów "tylko dla
warszawiaków", czyli takich, gdzie selekcjoner będzie sprawdzał w dowodzie
meldunek. Na razie to plany, bo przedsiębiorcy analizują, czy takie
przedsięwzięcie im się opłaci. Niezależnie od tego ratusz przygotowuje
kampanię społeczną zachęcającą do meldowania się. Akcja ma ruszyć wiosną.
*****************
Całość:

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=60929
No ładnie... Przywileje za przestrzeganie prawa? Zawsze myslałem, że raczej
karze się za jego NIEprzestrzeganie :)

Kiedyś się na tym forum zastanawiałem ile osób _faktycznie_ mieszka w
Warszawie. Forumowicze twierdzili, że od 100 tys. nawet do 500 tys. więcej niż
oficjalna liczba. No to w końcu ile?!
Obserwuj wątek
    • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 14:49
      Też kuźwa wynalazłeś problem...
      • tom_aszek Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) n/t 20.09.07, 14:58
        • lizun9 Re: Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) n/t 20.09.07, 15:04
          No nie, od prawie 6 lat - i pasożytuję na infrastrukturze - chodze
          sobie po oswietlonych ulicach, zużywam wodę i produkuję śmieci, a
          moją pensję oglądają w urzędzie skarbowym w dalekim mieście - choć
          ja na temat patrzę inaczej...państwo chyba nie bardzo przewidziało
          rozwiązania dla tych, co pracują z dala od domu - to jest dopiero
          wkurzające...
          • tom_aszek Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) 20.09.07, 15:07
            Pytanie na serio i nie złośliwe:
            No to dlaczego nie jesteś tu zameldowany? Z któregoś z powodów podanych w
            artykule w 'Dz' czy jeszcze jakiegoś innego?
            • lizun9 Re: Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) 20.09.07, 15:15
              tom_aszek napisał:

              > Pytanie na serio i nie złośliwe:
              > No to dlaczego nie jesteś tu zameldowany? Z któregoś z powodów
              podanych w
              > artykule w 'Dz' czy jeszcze jakiegoś innego?

              Brak własnego M + brak potrzeb - w ciągu tych 5,5 lat, zdarzyły
              sie tylko 2 sytuacje, kiedy odczułem dyskomfort związany z brakiem
              meldunku..
              • tom_aszek Re: Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) 24.09.07, 12:40
                lizun9 napisał:

                > w ciągu tych 5,5 lat, zdarzyły
                > sie tylko 2 sytuacje, kiedy odczułem dyskomfort związany z brakiem
                > meldunku..

                To mógłbyś choć dla przyzwoitości chodzić po ulicach w miękkich bamboszach, aby
                chodników nie niszczyć :))
                • pyorunochron Meldunek to komunistyczny przezytek 07.10.07, 12:29
                  Nigdzie na Zachodzie nie ma meldunku (no, moze w ew. w Niemczech wskutek ich
                  pruskiej 'kultury' i mentalnosci). Meldunek to komunistyczny przezytek. W
                  normalnych krajach zglasza sie tylko adres jako miejsce pobytu ze wzgledow
                  informacyjnych i ze wzgledu bezpieczenstwa - zeby administarcja wiedziala, jaki
                  trend, czy trzeba wiecej przedszkoli budowac i ile ludzi przebywa na danym
                  terenie, gdyby trzeba bylo ich ewakuowac np. w przypadku powodzi. Meldunek jako
                  taki nie istnieje, Wlk. Brytania i Skandynawia nie maja przeciez nawet dowodow
                  osobistych.
                  • Gość: Aster Re: Meldunek to komunistyczny przezytek IP: *.acn.waw.pl 13.10.07, 21:22
                    Jak zwał tak zwał - ale zgłosić miejsce swego pobytu wszędzie musisz, a czy nazwiesz to meldunkiem czy czymś innym.... co za różnica?
        • Gość: Buntowniczka Re: Lizun9, a Ty jesteś tu zameldowany? :) n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 11:09
          Ja mieszkam w Warszawie z całą rodziną piąty rok, wynajmujemy
          mieszkanie nie mamy zadnego zameldowania ponieważ właściciel nie
          chce nas zameldować. Mamy z tego powodu wiele problemów, chociażby
          tki jak wyrobienie dowodu osobistego przez mojego 18-letniego
          syna.To nie jest tak, że nie chcemy się zameldować więc dlaczego
          chcecie nas karać mało mamy z tego powodu kłopotów. To nie nasza
          wina, że ceny mieszkań są "szalone" nie na zwykłą kieszeń.
      • Gość: Elflord Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.247.3.194.capgemini.fr 09.10.07, 16:26
        Ja mieszkam, w Wawie bez meldunku, z tym ze naleze do mazowieckiej kasy i mam
        wykupiony pakiet w prywatnej lecznicy, place za bilet miesieczny wiec odpada
        zarzut korzystania z "dobr" za darmo. Dodam ze chcialbym sie tu zameldowac, zeby
        nie musiec jezdzic do swojego rodzinnego miasta by wymienic dokumenty, zalatwic
        rozne pierdoly itp, itd ale dopoki nie bede mial wlasnego mieszkania nie bedzie
        to mozliwe bo rodowici Warszawiacy wola wynajmowac mieszkania na czarno.
        Pozdrawiam
        • kinga.77 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 10.10.07, 16:06
          Jesteś nie na czasie, nie ma już Regionalnych Kas Chorych, tylko NFZ bez podziału terytorialnego.
          • Gość: xxx A ty masz błędne informacje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 22:07
            NFZ owszem jest, ale z podziałem terytorialnym. W praktyce to tylko
            zmiana nazwy.
    • weekenda Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 16:30
      Jak sobie urzędnicy wymyśli tak mają. Przecież nie ma obowiązku
      meldowania się! I już.
      • horpyna4 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 19:26
        No widzisz, a niektórzy nieźle korzystają z tego, że są zameldowani
        fikcyjnie poza Warszawą, a egzystują w Warszawie. Jak pewien poseł...
      • tom.te Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 19:31
        weekenda napisała:

        > Jak sobie urzędnicy wymyśli tak mają. Przecież nie ma obowiązku
        > meldowania się! I już.
        >
        no w tym sęk że obowiązek meldunkowy jest, o czym zresztą jest napisane w
        omawianym artykule. tylko ludzie nie mogą lub im sie nie chce zameldować.
        choć przyznam, że niektórzy (tak urzędnicy jak i zwykli ludzie) przypisują zbyt
        dużą uwagę do meldunku... i stąd problem. Meldunek jest wyłącznie czynnością
        administracyjną i nie wywołuje żadnego skutku co do własności i prawa
        korzystania z mieszkania (np. wynajętego).

        a z serii pytań (bez złośliwości). Jakie problemy wiążą sie z zameldowaniem na 2
        końcu Polski, gdy mieszka sie w Warszawie??
        • Gość: Falafel Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 20:26
          > a z serii pytań (bez złośliwości). Jakie problemy wiążą sie z
          zameldowaniem na
          > 2
          > końcu Polski, gdy mieszka sie w Warszawie??

          głosowania, listy polecone wysyłane na adres zameldowania, wizyty w
          sądzie, urzędzie skarbowym, w wydziale komunikacji, w urzędzie
          miejskim itp.
        • weekenda Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 20:47
          Ustawa nie przewiduje meldowania się. Koniec kropka.

          Znam osobiście człowieka, który ma w plastikowym dowodzie napisane
          (tam gdize jest miejsce na meldunek): "nie meldowany". Taki ma dowód
          osobisty.

          Jak sobie urzędasy wymyśliły tak mają. I cześć. A ludzie i tak dadzą
          sobie radę. W końcu dla kogo ten świat? dla ludzi czy dla przepisów?
        • jhbsk Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 08:32
          Obowiązek meldunkowy jest jak widać idiotyzmem. Tylko przeszkadza. Jakoś są
          kraje, gdzie żadnych meldunków, dowodów osobistych nie mają i świetnie sobie radzą.
          Bez tych durnot można by zatrudniać o wiele mniej urzędników.
          • Gość: he he he Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.chello.pl 21.09.07, 08:54
            jhbsk napisała:

            > Obowiązek meldunkowy jest jak widać idiotyzmem. Tylko przeszkadza. Jakoś są
            kraje, gdzie żadnych meldunków, dowodów osobistych nie mają i świetnie sobie radzą.
            > Bez tych durnot można by zatrudniać o wiele mniej urzędników.



            mnie nie przeszkadza meldunek warszawski, chamem nie jestem


            • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 09:44
              Gość portalu: he he he napisał(a):

              > mnie nie przeszkadza meldunek warszawski, chamem nie jestem
              >
              ????A co ma jedno do drugiego???
              >
              • Gość: he he he Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.chello.pl 21.09.07, 11:13
                lizun9 napisał:

                > Gość portalu: he he he napisał(a):
                >
                > > mnie nie przeszkadza meldunek warszawski, chamem nie jestem
                > >
                > ????A co ma jedno do drugiego???



                a w czym tkwi twój problem ?
                - czy tylko z niezrozumieniem ?
                • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 11:25
                  Gość portalu: he he he napisał(a):

                  > a w czym tkwi twój problem ?
                  > - czy tylko z niezrozumieniem ?

                  Odpowiedz na pytanie, potem zadaj swoje...
                  • Gość: he he he Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.chello.pl 21.09.07, 11:48
                    lizun9 napisał:

                    > Gość portalu: he he he napisał(a):
                    >
                    > > a w czym tkwi twój problem ?
                    > > - czy tylko z niezrozumieniem ?
                    >
                    > Odpowiedz na pytanie, potem zadaj swoje...


                    wykażesz się zatem cierpliwością ?
                    • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 11:53
                      Gość portalu: he he he napisał(a):

                      > wykażesz się zatem cierpliwością ?

                      To kolejne pytanie...
                      • Gość: he he he Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.chello.pl 21.09.07, 11:57
                        lizun9 napisał:

                        > Gość portalu: he he he napisał(a):
                        >
                        > > wykażesz się zatem cierpliwością ?
                        >
                        > To kolejne pytanie...




                        a w czym tkwi twój problem ?
                        - czy tylko z niezrozumieniem ?
                        • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 14:12
                          Gość portalu: he he he napisał(a):


                          > a w czym tkwi twój problem ?
                          > - czy tylko z niezrozumieniem ?

                          Nie siadaj do klawiatury po Królewskich - konwersacja na tym
                          cierpi...
                          • Gość: he he he Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.chello.pl 23.09.07, 21:45
                            lizun9 napisał:

                            > Gość portalu: he he he napisał(a):
                            >
                            >
                            > > a w czym tkwi twój problem ?
                            > > - czy tylko z niezrozumieniem ?
                            >
                            > Nie siadaj do klawiatury po Królewskich - konwersacja na tym
                            > cierpi...

                            bieda w tobie kipi i ulewa się

                            voila.pl/ni1fi/index.php?get=1&f=1
          • Gość: Edgar Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: 212.76.38.* 30.09.07, 12:08
            > Obowiązek meldunkowy jest jak widać idiotyzmem. Tylko przeszkadza.
            > Jakoś są kraje, gdzie żadnych meldunków, dowodów osobistych nie mają
            > i świetnie sobie radzą.
            > Bez tych durnot można by zatrudniać o wiele mniej urzędników.

            Idiotyzmem jest kwestionowanie reguł panujących w każdym normalnym
            społeczeństwie, a zwłaszcza dokładania do tego "filozofii" np. niezgodności z
            Konstytucją RP bądź Powszechną Deklaracją Praw Człowieka.
            Czy znasz jakiś kraj gdzie żyje się bez meldunków, dowodów osobistych? W XXI
            wieku i w Europie to raczej niemożliwe, no chyba że w stanie wojny.
            • cinex1 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 10.10.07, 13:02
              Widzę, że komuna odcisnęła silne piętno na twoim sposobie
              postrzegania świata. W Polsce meldunek wprowadzono własnie w czasie
              wojny. Zrobili to hitlerowcy wprowadzając kenkartę. A później
              zrobili to samo komuniści wzorując się na leninowskiej propisce.
              W wolnym kraju nie ma obowiązku meldunkowego ani dowodów osobistych.

              A problem płacenia podatków mozna rozwiązać poprzez przywiązanie
              rozliczenia do miejsca zakładu pracy a nie miejsca zameldowania.
        • Gość: Elflord Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.247.3.194.capgemini.fr 09.10.07, 16:30
          "a z serii pytań (bez złośliwości). Jakie problemy wiążą sie z zameldowaniem na
          2 końcu Polski, gdy mieszka sie w Warszawie??"
          Niedawno musialem wziac dwa dni wolnego zeby wymienic dokumenty. To chyba glowny
          minus. A jesli kogos szczegolnie lubi ZUS lub US to ma przesrane. Cale szczescie
          ze moge glosowac tam gdzie mieszkam.
          • Gość: wdr Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: 212.244.249.* 16.10.07, 17:20
            US ma gdzieś Twój meldunek, możesz się zgłosić do takiego zgodnego z miejscem
            zamieszkania a nie zameldowania.
      • achzarit Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 13:35
        weekenda napisała:

        > Przecież nie ma obowiązku meldowania się! I już.
        Jest obowiązek meldowania się.
        Sprawdź zanim się zblamujesz niewiedzą
        www.mswia.gov.pl/portal/pl/362/
    • Gość: miszczuniu Lacham ten cały meldunek IP: *.chello.pl 20.09.07, 19:37
      wisi mi on zwiędłym kalafiorem

      to jest po..e, że bez zgody urzędola mieszkam na czarno pracuję na czarno -
      gorzej niż mafia
      • sibeliuss Re: Lacham ten cały meldunek 20.09.07, 20:38
        Może zatem wróć tam skąd przyjechałeś?
        • Gość: miszczuniu z chęcią IP: *.chello.pl 20.09.07, 20:59
          i to miłą
          • Gość: xxx To na co czekasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 22:09
            Trzyma cię tu ktoś?
    • kubissimo Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 22:05
      1. jak wyliczyli te 3 miliony?
      przy obecnych remonatch i objazdach zdarza mi sie przesiadac 3 razy
      w drodze do pracy i z pracy, a jak jeszcze wieczorem chce gdzies
      wyjsc, to nagle robi sie okolo 10 przejazdow dziennie. czy zostalem
      policzony jako 10 osob?

      2. czy uwzglednili w tym wszystkim ludzi, ktorzy w ogole nie
      korzystaja z komunikacji miejskiej?
      • voyager747 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 20.09.07, 22:31
        Ale tu nie chodzi o ludzi, którzy mieszkają od roku i wynajmują mieszkania.Jest
        mnóstwo ludzi, którzy już kupili swoje mieszkania i nadal się nie meldują. Sam
        znam klika takich osób, mieszkają w Warszawie od 15u lat a zameldowani są gdzieś
        tam.Można to zaobserwować łatwo patrząc na rejestracje samochodów na nowych
        osiedlach.:)
    • varsovik wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... 21.09.07, 07:31
      ...a ilu z siatami, brzęczącymi od słoików, taranuje w piątkowe popołudnie
      Dworzec Zachodni. I policzyć.
      • Gość: zameldowany Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 12:03
        To nie są jakieś wymysły, tu chodzi o budowę szkół, przedszkoli,podatki itp. Na
        Bemowie jest mnóstwo nowych osiedli i młodych ludzi niezameldowanych i brakuje
        przedszkoli, bo przecież na papierze nie ma dzieci a w rzeczywistości są.Moim
        zdaniem wystarczy zrównać cenę ubezpieczeń samochodowych i wtedy będą się
        meldować, a tak to zawsze 200 pln rocznie zaoszczędzą.
        • lizun9 Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... 21.09.07, 14:11
          Gość portalu: zameldowany napisał(a):

          > To nie są jakieś wymysły, tu chodzi o budowę szkół,
          przedszkoli,podatki itp. Na
          > Bemowie jest mnóstwo nowych osiedli i młodych ludzi
          niezameldowanych i brakuje
          > przedszkoli, bo przecież na papierze nie ma dzieci a w
          rzeczywistości są.Moim
          > zdaniem wystarczy zrównać cenę ubezpieczeń samochodowych i wtedy
          będą się
          > meldować, a tak to zawsze 200 pln rocznie zaoszczędzą.

          Na papierze nie ma takze dorosłych ludzi, a osiedla na Bemowie
          jednak się buduje:P Nie masz wrazenia, ze system powinien byc
          życiowy i uwzględniający potrzeby ludzi - tymczasem bez meldunku na
          danym terenie czesto nie mozna zapisać dzieciaka do samorządowego
          przedszkola - nawet gdy sie pochodzi z nieodległej wioski, gdzie
          przedszkola akurat nie ma...
          • Gość: Hania Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:00
            No dobrze, ale jak są oficjalne dane, to można bardziej naciskać na
            służby miejskie, żeby wypuszczały więcej autobusów, budowały drogi
            (wiem, na razie utopia) i w ogóle robiły jakąś infrastrukturę.
            Koleżanka kupiła sobie mieszkanie na Białołęce. Co weekend połowa
            jej sąsiadów wyjeżdża - nie turystycznie, tylko do rodzinnych
            miejscowości -a w poniedziałki zaczyna się szaleństwo, tłok i korki,
            składające się z ludzi, którzy nie istnieją...
            • lizun9 Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... 21.09.07, 15:36
              Gość portalu: Hania napisał(a):

              > miejscowości -a w poniedziałki zaczyna się szaleństwo, tłok i
              korki,
              > składające się z ludzi, którzy nie istnieją...

              Mhhh i własnie na tym polega urzędniczy uwiąd - jak czegoś nie ma
              na papierze to to nie istnieje - a wystarczy stanąć na ulicy by
              zobaczyć potrzeby:P
              • Gość: Hania Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:51
                No tak, ale urzędy, jak sama nazwa wskazuje, zajmują się sprawami w
                sposób urzędowy. Nikt nie wypisze dowodu osobistego na gębę ani nie
                da zasiłku bez złożenia odpowiednich dokumentów. Tak więc setki,
                tysiące czy inne jednostki ludzi niezameldowanych w Warszawie
                istnieją, urzędy raczej też to wiedzą, tylko dopóki się tego nie
                skataloguje, nie wiadomo dokładnie, ile tych ludzi jest. "Dużo"
                niestety nie jest dla urzędu wystarczającą informacją.
        • tom.te Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... 22.09.07, 23:11
          Gość portalu: zameldowany napisał(a):

          > To nie są jakieś wymysły, tu chodzi o budowę szkół, przedszkoli,podatki itp. Na
          > Bemowie jest mnóstwo nowych osiedli i młodych ludzi niezameldowanych i brakuje
          > przedszkoli, bo przecież na papierze nie ma dzieci a w rzeczywistości są.

          i tu jest clue:
          podatki idą za miejscem zameldowania (zamieszkania*), wiec statystycznie na
          nowym osiedlu mieszka przy 500 mieszkaniach,mieszka 200 rodzin i 100 dzieci.
          wiec po co budować przedszkole, skoro statystycznie jest w tej okolicy niewiele
          dzieci? mówicie że to myślenie urzędnicze, ok. Ale skąd tez urzędnik ma wiedzieć
          czy potrzeba przedszkola na 100 czy na 300 dzieci, jak nie z
          meldunku/zgłoszenia/czegokoliwek. Stać pod blokiem i liczyć?
          a po drugie za co je budować? skoro pieniądze z podatków wpływają do kasy gminy
          X, gdzie to dziecko jedzie na wakacje do babci i z przedszkola nie skorzysta...

          *tak wiem że podatki płaci sie wg miejsca zamieszkania a nie zamldowania, ale
          99,9% osób wyśle PITa tam gdzie jest medlowana i już. Bo im się nie chce
          kombinować i tyle. Tak jak im sie nie chce zameldować nawet we własnym (!)
          mieszkaniu.
          • concerta Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... 26.09.07, 15:57
            > *tak wiem że podatki płaci sie wg miejsca zamieszkania a nie
            zamldowania, ale
            > 99,9% osób wyśle PITa tam gdzie jest medlowana i już. Bo im się
            nie chce
            > kombinować i tyle. Tak jak im sie nie chce zameldować nawet we
            własnym (!)
            > mieszkaniu.
            Nie rozumiem: Dlaczego złożenie PITu w miejscu zamieszkania a nie
            zameldowania jest kombinowaniem? Tak właśnie powinno się robić,
            jeśli nie ma się stałego zameldowania w Wwie, by nie bujać sie do US
            gdzieś daleko w kraju. Wystarczy wybrać się do najbliższego US w
            Wwie i tam zgłosić, że się przebywa na "jego" terenie. wiosną do
            tego urzędu idzie się z PITem.
        • Gość: corgan 95% tych niezameldowanych to single (płci obojga) IP: *.chello.pl 23.09.07, 12:13
          > Na Bemowie jest mnóstwo nowych osiedli i młodych ludzi
          > niezameldowanych i brakuje przedszkoli, bo przecież na papierze
          > nie ma dzieci a w rzeczywistości są.

          Nie mają dzieci i nie obchodża ich przedszkola i żłobki. Jakby
          chcieli mieć dzieci to wpierw biorą kredyt na mieszkanie czyli -
          jednak się meldują.
          • Gość: zameldowany Re: 95% tych niezameldowanych to single (płci obo IP: *.chello.pl 23.09.07, 22:02
            Nie masz o tym niestety pojęcia. Kupują mieszkanie, mnożą się i się nie meldują,
            bo jeżdżą z rejestracją LUU albo coś podobnego, bo tam 200 pln taniej
            ubezpieczenie. Nie obchodzą ich żłobki,przedszkola,podatki,drogi, nic ich nie
            obchodzi, aby mogli 200 pln rocznie zaoszczędzić.
            Kredyt,mieszkanie i zameldowanie nie mają ze sobą nic wspólnego.
            • Gość: corgan nie wiem do kogo masz pretensje IP: *.chello.pl 24.09.07, 11:24
              że ludzie rejestrują samochody w swojej rodzinnej miejscowości skoro
              tam ubezpieczenie jest o te 200zł tańsze. 200 zł miesięcznie jak
              rozumiem? Gdyby stawki były jednakowe w całej Polsce nikt by się nie
              bawił w klocki typu "mieszkam w Warszawie a samochód rejestruję w
              Poznaniu/Radomiu/JeleniejGórze itp."

              Może firmy ubezpieczeniowe powinny zmienić swoje podejście? Jakoś
              stawki ZUSu, płacy minimalnej mogą być w Polsce wszędzie takie same.

              > Kupują mieszkanie, mnożą się i się nie meldują

              Wszyscy moi pozawarszawscy znajomi którzy tu kupili mieszkanie są w
              Warszawie zameldowani. Wiem bo kiedyś ich o to zapytałem. >:)
      • Gość: zz Re: wystarczy zobaczyć ilu zostaje na weekend... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 23:00
        "Warsiawiaki jadą do domów po ziemniaki"
    • Gość: daniel Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.mofnet.gov.pl 21.09.07, 14:58
      W artykule tym nie została w ogóle poruszona kwestia, że płacenie
      podatków a miejsce zameldowania to dwie różne rzeczy. Podatek
      dochodowy zgodnie z ustawą powinno się płacić w miejscu
      zamieszkania, a nie zameldowania. US nie sprawdza przy tym meldunku.
      Więc wystarczy złożyć tylko formularz NIP-3 w danym US żeby płacić
      podatki w Warszawie, nic do tego nie ma gdzie jesteśmy zameldowani.
      Podobnie kwestia wyborów - temat na czasie - wystarczy wizyta w
      urzędzie dzielnicy z wnioskiem o wpis na listę wyborców i żaden
      melunek na drugim końcu Polski nie przeszkodzi we wzięciu udziału w
      głosowaniu, bez potrzeby wyjeżdzania z Warszawy.
      pzdr
      Daniel
      • victoria1985 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 16:01
        wystarczy wizyta w
        > urzędzie dzielnicy z wnioskiem o wpis na listę wyborców i żaden
        > melunek na drugim końcu Polski nie przeszkodzi we wzięciu udziału
        w
        > głosowaniu, bez potrzeby wyjeżdzania z Warszawy.
        > pzdr
        > Daniel

        Ta a świstak siedzi i zawija je w te sreberka
        Nie mam meldunku w Warszawie gdyż wnajmuje mieszkanie a własciciciel
        nawet nie chce słyszec o tym żeby mnie zameldował tymczasowo
        Chciałam brac udział w ostatnich wyborach ale powiedano mi że
        najpierw musze pojechac do domnu po jakis papierek
        a to było w czasie akcji głosuj bez meldnku :)
        • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 21.09.07, 16:05
          victoria1985 napisała:

          >
          > Ta a świstak siedzi i zawija je w te sreberka
          > Nie mam meldunku w Warszawie gdyż wnajmuje mieszkanie a
          własciciciel
          > nawet nie chce słyszec o tym żeby mnie zameldował tymczasowo
          > Chciałam brac udział w ostatnich wyborach ale powiedano mi że
          > najpierw musze pojechac do domnu po jakis papierek
          > a to było w czasie akcji głosuj bez meldnku :)
          >
          > Potwierdzam, mnie powiedziano to samo - choć srednio sie
          zmartwiłem, niech sie martwią Ci co lamentują nad brakiem
          frekwencji..
          • Gość: Hania grunt że z wyniku wyborów wszyscy zadowoleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 16:32
            Abstrahując od tematu...
        • Gość: daniel Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 16:59
          W takiej sytuacji trzeba porozmawiać z przełożonym niekompetentnego
          prawcownika, a nie iść na łatwiznę i mówić "a bo mi powiedzieli, że
          nie mogę". Bo o tym, że do meldunku czasowego nie potrzebujesz zgody
          właściciela lokalu to też pewnie nie wiesz?
        • Gość: sammler Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 21:22
          Nie musisz jechać po "papierek". W poniedzialek ide go odebrac z poczty -
          wystarczylo wyslac do urzedu gminy, w ktorej jestes zameldowana wniosek o
          wydanie "zaswiadczenia o prawie do glosowania w miejscu pobytu w dniu wyborow".
          Idzie sie z tym w dniu glosowania i jest sie dopisywanym do spisu wyborcow tam,
          gdzie chce sie glosowac. Jesli we wniosku podasz nr PESEL, to mozesz upowaznic
          dowolna osobe do odbioru zaswiadczenia w Twoim imieniu, ktora przesle Ci je do
          Warszawy.
        • Gość: her Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.aster.pl 02.10.07, 15:48
          obecnie mam meldunek w w-wie, ale wczesniej przez kilka lat bylem
          dopisany do listy wyborczej w warszawie, wiec nie gadaj ze nie
          mozna...
    • Gość: echo Zamiast meldunku adres zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 17:14
      Czas skończyć z tym socjalistycznym wymysłem i zacząć wymagać
      jedynie adresu zamieszkania a wszystkie procesy i wymagania
      powiązane dotychczas z meldunkiem przypisać agresowi zamieskania.
      • Gość: he he he Re: Zamiast meldunku adres zamieszkania IP: *.chello.pl 22.09.07, 18:39
        Gość portalu: echo napisał(a):

        > Czas skończyć z tym socjalistycznym wymysłem i zacząć wymagać
        > jedynie adresu zamieszkania a wszystkie procesy i wymagania
        > powiązane dotychczas z meldunkiem przypisać agresowi zamieskania.

        dydaktyzm ?...
        • Gość: albert Re: Zamiast meldunku adres zamieszkania IP: *.acn.waw.pl 22.09.07, 20:52
          procedura meldunkowa powinna byc uproszczona
          obecnie wymaga sie wizyty w administarcji domu dla poświadczenia
          uprawnień do mieszkania, a dopiero nastepnie mozna meldowac się w
          Rzedzie Gminy/Dzielnicy
          I niech tu nikt nie mowi, ze meldunek nie uprawnia do niewyrzucenia
          z mieszkania lokatora wynajmującego, a nie płacącego
          • Gość: sammler Re: Zamiast meldunku adres zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 21:26
            Zgadzam sie - gdyby meldowanie sie bylo prostsze, sam chetnie bym to zrobil.
            Obecnie nie mam jak udowodnic prawa do lokalu. Najlepiej jednak, gdyby ten
            obowiazek zostal zniesiony. Niczemu nie sluzy i nic nie ulatwia - jest wrecz
            odwrotnie.
    • Gość: corgan Wg. zużycia wody w Warszawie mieszka 2.135 tys. IP: *.chello.pl 23.09.07, 12:26
      przytaczam post w całości
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=15508778&posted=1#post15508778

      "A może porównamy po prostu zużycie wody w miastach??
      Na podstawie stron zakładów wodociągów w poszczególnych miastach
      mamy takie dane na temat średnieo zużycia wody:

      Warszawa 410 tys. m3/dobę

      Łódź, Poznań 145 tys m3/dobe (łódzkie zwik obsługuje tylko Łódź, a
      poznańskie pwik także aglomerację, wg ich danych dostarczają wodę do
      755 tys. mieszkańców, czyli mniej więcej tylu ilu ma sama Łódź)

      Wrocław 120 tys. m3/dobę

      O Krakowie danych nie znalazłem.
      Zakładając, że w Warszawie przecietny mieszkaniec zużywa tyle wody
      co w Łodzi, czy aglomeracji poznańskiej, wychodzi, że w Warszawie
      mieszka ok. 2135 tys. ludzi"
      • tom_aszek Zużycie wody też może być mylące 24.09.07, 12:46
        Gość portalu: corgan napisał(a):

        > A może porównamy po prostu zużycie wody w miastach??

        To może być mylące. Był tu w GW jakiś artykuł o spółdzielni, która liczyła
        zużycie wody w blokach. Urzędnicy zdębieli bo wskazania wodomierzy "blokowych"
        (czyli tych na cały budynek) nijak się nie zgadzały z sumą wskazań
        poszczególnych wodomierzy w mieszkaniach :) Kazali lokatorom uiścić jakąś
        zagadkową dopłate i zaczęła się awantura.
        • Gość: BeeJay Re: Zużycie wody też może być mylące IP: *.aster.pl 30.09.07, 18:24
          Cóż z kapiących kranów można uzbierać całe wiadra wody. :( W mojej
          spółdzielni do dziś nie mogą sobie z tym poradzić, ale wodomierze
          zbiorcze wodociągów są chyba wiarygodniejsze.
      • Gość: echo A ile wynosi zużycie mydła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 17:07
        Chyba mniej, co czuć w autobusach.
    • Gość: klimaty Obowiązek meldunkowy i dowód osobisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 15:28
      ... gwarancją ładu i porządku w naszej socjalistycznej Ojczyźnie.
      • Gość: he he he Re: Obowiązek meldunkowy i dowód osobisty IP: *.chello.pl 23.09.07, 17:13
        Gość portalu: klimaty napisał(a):

        > ... gwarancją ładu i porządku w naszej socjalistycznej Ojczyźnie.

        myślisz, że eSBecja chce ten porządek zmienić, żeby się wmieszać w tłum
        praworządnie żyjących mieszkańców Warszawy ?
    • Gość: ritzy zaban. Ziomale zwalaja na co sie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 00:06
      ale placic podatkow tu, gdzie korzystaja z naszych
      pieniedzy - czyli przylozyc sie do wspolnej sprawy nie
      chca. Albo mysla, ze ulice, oswietlenie, tramwaje etc
      przynosi sw. Mikolaj, albo wiedza, ze na to potrzebne
      sa pieniadze, ale jako chitre ziomale kompinuja jak by
      tu nas wykiwac.

      Azeby zas swe oszustwo zatuszowac narzekaja na
      biurokracje, na trudnosci itp. itd. Miernoty.
      • Gość: zameldowany Re: Ziomale zwalaja na co sie da IP: *.chello.pl 24.09.07, 10:01
        W rzeczy samej, dla 200 pln oszczędności są gotowi zrobić wszystko i jak im ktoś
        mówi,że źle robią, to wymyślają jakieś durne argumenty o biurokracji itp.
        Anarchiści z prowincji się znaleźli, raczej oszczędni cudzym kosztem, tzw.
        cwaniaczki.
        • lizun9 Re: Ziomale zwalaja na co sie da 24.09.07, 10:13
          Gość portalu: zameldowany napisał(a):

          > W rzeczy samej, dla 200 pln oszczędności są gotowi zrobić wszystko
          i jak im kto
          > ś
          > mówi,że źle robią, to wymyślają jakieś durne argumenty o
          biurokracji itp.
          > Anarchiści z prowincji się znaleźli, raczej oszczędni cudzym
          kosztem, tzw.
          > cwaniaczki.

          Wy chyba zapominacie że ten milion przyjezdnych to takze
          konsumenci - my nie wywozimy stąd pieniędzy, zeby je schowac w
          czarnej dziurze - tu je zarabiamy, często w miejscach w których
          warszawiacy nie chca pracować, tu je wydajemy, wynajmujemy
          mieszkania po kompletnie porytych cenach i dajemy sie
          niejednokrotnie dymac przez miejscowych byznesmanów - Nie za duzo
          tego szczęscia na raz?? Jeszcze jakies pieniądze chcecie?? Nakręcamy
          tutejszą koniunkturę i wnisimy niemały wkład w zycie gospodarcze - a
          to ze chcemy płacić podatki u siebie - to często jedyne, co mozemy
          zrobić dla swojego miasta...
          • Gość: Stalker Re: Ziomale zwalaja na co sie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 11:00
            Jak tak wam - Przyjezdnym tu żle i musicie tyle za wszystko
            płacić,to wracajcie do siebie!.Zamiast rozkręcać interes we własnej
            wsi,mieścinie wolicie tu przyjeżdżać i dawać się walić w rogi(I
            niech was walą).Każdy dba o swoje a przyjezdny zawsze będzie
            obcy.Jak jadę nad morze czy mazury to miejscowe cwaniaczki też chcą
            mnie kosić.W tym roku wyjechałem za granicę na wakacje i ceny tam
            nie odbiegają od tych w "Polskich Kurortach" a wrażenia o wiele
            przyjemniejsze.Ostatnio w Warszawie jak rzucić kamieniem to na 100%
            można trawić w wypierdzianą kebabami superfurę na wiejskich
            blachach.Poniekąd są one przyczyną wiecznych korków w tym Syrenim
            Grodzie.Chcecie tu się dorabiać,to powinniście się dostosować.
            • lizun9 Re: Ziomale zwalaja na co sie da 24.09.07, 11:09
              Gość portalu: Stalker napisał(a):

              Chcecie tu się dorabiać,to powinniście się dostosować.

              Tak Ci zle na Mazurach - to nie jeżdzij:P
              A dostosować juz się dostosowałem - za warszawskie przedszkola
              płacić jednak nie zamierzam, bo ja kużwa dzieci nie mam - i co mi
              niby cwoku zrobisz???

              • Gość: Stalker Re: Ziomale zwalaja na co sie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 11:17
                Nic ci nie zrobię.Wystarczy że jesteś frajerem,który nie potrafi
                napisać wyrazu który jest jest w słowniku i który pisze go po
                wieśniacku "kużwa" zamiast "ku..".I co mi zrobisz ćwoku?.Właśnie z
                powodu takich jak ty należy tępić przyjezdnych.
                • Gość: corgan no ale jak zamierzasz tępic przyjezdnych? IP: *.chello.pl 24.09.07, 11:26
                  może jakieś łapanki i wywózka za rogatki, co? hehehe
                  • lizun9 Re: no ale jak zamierzasz tępic przyjezdnych? 24.09.07, 11:33
                    Gość portalu: corgan napisał(a):

                    > może jakieś łapanki i wywózka za rogatki, co? hehehe

                    Bedzie walił z bazuki do bryk na obcej rejestracji:P Potem zburzy
                    te wszystkie szkaradne wieżowce i zarządzi powrót do źródeł -
                    rybackiej wioski z wieśniakami w drewniakach. Bo chyba własnie to tu
                    było zanim zaczęli tu przyjeżdzać przyjezdni???Nie?
              • tom_aszek Re: Ziomale zwalaja na co sie da 24.09.07, 12:52
                lizun9 napisał:

                > za warszawskie przedszkola
                > płacić jednak nie zamierzam, bo ja kużwa dzieci nie mam

                Nie masz czy nie wiesz, że masz? :)
                A poważnie, to czy masz dzieci czy nie masz, przykład przedszkola jest sensowny
                także w kontekście komunikacji. Skoro nie ma blisko (lub względnie blisko)
                przedszkola, rodzice są zmuszeni wozić dzeici dalej od domu, generując tłok w KM
                i/lub korki.
                • lizun9 Re: Ziomale zwalaja na co sie da 24.09.07, 13:05
                  tom_aszek napisał:

                  > A poważnie, to czy masz dzieci czy nie masz, przykład przedszkola
                  jest sensowny
                  > także w kontekście komunikacji. Skoro nie ma blisko (lub względnie
                  blisko)
                  > przedszkola, rodzice są zmuszeni wozić dzeici dalej od domu,
                  generując tłok w K
                  > M
                  > i/lub korki.

                  No ale chyba się juz tutaj rzekło, ze aby zapisać dzieciaka do
                  przedszkola samorządowego to meldunek jednak trzeba mieć...
    • Gość: Olos Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.acn.waw.pl 26.09.07, 08:53
      Dlaczego nie chce mi się przemeldować...

      Bo zmiana meldunku pociąga za sobą:
      zmianę dowodu, przerejestrowanie samochodu (i znowu dowód tymczasowe potem
      docelowy), wymianę prawa jazdy, powiadomienie WKU, zmianę danych w instytucjach
      bankowych ubezpieczeniach, wymiana paszportu, konieczność zgłoszenia (prowadzę
      działalność) do US, ZUS, zmiana wpisu w sądzie wieczystoksięgowym odnośnie
      zapisu mieszkania w Wawie...to tyle co tak na pierwszy rzut oka mi się
      przypomina... pal licho opłaty, ale jak pomyśle o wizycie w tych urzędach to nie
      wiem czy w tydzień bym się wyrobił...

      Ale lubię Warszawę i kiedyś wezmę 2 tygodnie urlopu i to załatwię :-)

      Pozdrawiam
      • ludwik_13 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 28.09.07, 14:47
        Mam za sobą kilka przeprowadzek w ciagu nastu lat (zmiany pracy) i
        za każdym razem zmiany adresu byly zalatwiane listownie. Kosztowało
        tyle, co znaczki pocztowe i koperty (list zwykły - wszystko doszło
        jak trzeba i dokumenty z banków itp. przychodziły tam gdzie trzeba.
        Naprawdę najwięcej problemów jet przy wymianie dokumentów (ogonki do
        dowodów osobistych i komunikacji ... brrrr.). Moja druga połowa do
        dziś (minęły dwa lata od ostatniej przeporwadzki ) nie wymieniła
        prawa jazdy, a Urząd Skarbowy próbował wlepićmndat za zbyt późne
        zlożenie deklaracji NIP (zmiana danych - najpierw adresu, a po
        miesiącu nru dowodu osobistego - poszło za jednym zamachem i okazało
        się że za późno - jest na to 30 dni od zaistnienia zmiany).
        W każdym razie życzę powodzenia.
        PS. W paszporcie nie masz adresu, więc problem wymiany odpada. A nie
        wiem, czy i WKU nie powiadamia Urząd Miasta. Na pewno jak wymieniasz
        dowód, to ma obowiązek zawiadomić Skarbowy.
      • kinga.77 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 10.10.07, 16:17
        A co ma paszport do zameldowania? W paszporcie nie ma adresu.
    • Gość: ważniak niech się warszawka cieszy że w niej mieszkam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 09:17
      Mogłem pojechać do jakiegokolwiek innego miasta ale przyjechałem tu
      i dlatego należy mi się życie bez meldunku. Powinien też być darmowy
      transport dla przyjezdnych. Warszawiacy niech se płacą.
      • tom_aszek A pan szanowny to gdzie w W-wie zamieszkuje? 26.09.07, 10:22
        Gość portalu: ważniak napisał(a):

        > przyjechałem tu
        > i dlatego należy mi się życie bez meldunku.

        A pan szanowny to gdzie zamieszkuje? Na Kłobuckiej? Na Białołęce? Na Olszynce
        Grochowskiej? Czy też przywieźli pana najpierw na Rakowiecką a dopiero potem
        zdecydują gdzie Pana 'tymczasowo' (i z którego paragrafu) zameldować? :)
      • Gość: Q Re: niech się warszawka cieszy że w niej mieszkam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 16:24
        To bądź łaskaw, o nielegalnie importowany kolego, pojechać gdzieś
        dalej. Może Trynidad i Tobago? A swoją drogą, jak duży jest kompleks
        prowincji widać choćby na jezdniach.
    • nadinka_nadinka Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 28.09.07, 21:47
      > Ale czego nie może miasto, mogą prywatni przedsiębiorcy. Do ratusza zgłosiły
      > się już osoby, które rozważają uruchomienie nocnych klubów "tylko dla
      > warszawiaków", czyli takich, gdzie selekcjoner będzie sprawdzał w dowodzie
      > meldunek


      nie ma to jak korzystac z dobrych wzorcow. byla juz taka akcja kiedys, tylko
      napis byl inny: nur fuer deutsche.
      • katmoso Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 01.10.07, 21:15
        słuszna uwaga nadinko. osobiście bardzo chętnie się zamelduję, będę
        płacić podatki w Warszawie, miescie, które uważam za swój dom. czy
        ktoś z Państwa Warszawiaków zechce zameldowac mnie we własnym
        mieszkaniu? w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu nie ma takiej
        opcji niestety...


        www.podrozemakaka.blox.pl
        • tom_aszek Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 02.10.07, 08:36
          katmoso napisała:

          > osobiście bardzo chętnie się zamelduję, będę
          > płacić podatki w Warszawie

          Do płacenia nie potrzebujesz meldunku, tylko odpowiednio wypełnionego formularza
          NIP-3 złożonego do US (i na wszelki wypadek w kopii do twojego miejsca pracy)
      • Gość: Finrod Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 14:51
        Taak... Tzw. "prawdziwi" warszawiacy najchętniej popędziliby w diabły wszystkich
        przyjezdnych, ogrodzili miasto i wpuszczali tylko ściśle reglamentowaną liczbę
        zagranicznych turystów. Krajowych nie, bo to przecież prowincja i biedota. Tylko
        kto by wtedy stawiał apartamentowce dla prawdziwych warszawiaków? Kto pracowałby
        w klubach tylko dla warszawiaków? Kto rozwoziłby pizzę tylko dla warszawiaków?
        Kto siedziałby na kasach w supermarketach i galeriach handlowych obsługujących
        wyłącznie prawdziwych warszawiaków?

        Radzę prawdziwym warszawiakom cieszyć się, że ich ksenofobiczne miasto wciąż
        przyciąga hołotę z prowincji. Bo jak kiedyś hołota przestanie przyjeżdżać to się
        zacznie płacz.

        PS. Autor tych słów nie jest przyjezdny. Jest zasiedziałym warszawiakiem z
        Mokotowa, ale świadomym tego, ile dają nam przyjezdni.
        • nadinka_nadinka Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 02.10.07, 15:10
          Gość portalu: Finrod napisał(a):

          > Taak... Tzw. "prawdziwi" warszawiacy najchętniej popędziliby w diabły wszystkic
          > h
          > przyjezdnych, ogrodzili miasto i wpuszczali tylko ściśle reglamentowaną liczbę
          > zagranicznych turystów. Krajowych nie, bo to przecież prowincja i biedota. Tylk
          > o
          > kto by wtedy stawiał apartamentowce dla prawdziwych warszawiaków? Kto pracowałb
          > y
          > w klubach tylko dla warszawiaków? Kto rozwoziłby pizzę tylko dla warszawiaków?
          > Kto siedziałby na kasach w supermarketach i galeriach handlowych obsługujących
          > wyłącznie prawdziwych warszawiaków?
          >
          > Radzę prawdziwym warszawiakom cieszyć się, że ich ksenofobiczne miasto wciąż
          > przyciąga hołotę z prowincji. Bo jak kiedyś hołota przestanie przyjeżdżać to si
          > ę
          > zacznie płacz.
          >
          > PS. Autor tych słów nie jest przyjezdny. Jest zasiedziałym warszawiakiem z
          > Mokotowa, ale świadomym tego, ile dają nam przyjezdni.

          Jak czytam takie rzeczy to śmiać mi się chce. Przyjezdny musi wynająć
          mieszkanie, utrzymać się itp. Nie ma mamusi u której będzie mieszkał kątem do
          40. I dlatego jak czytam, że to przyjezdni pracują na stanowiskach za minimalne
          wynagrodzenie to wierzyć mi się nie chce, że ktoś wierzy w te bzdury, które
          wypisuje. Chyba, że mówimy o dorabiających studentach.
          A może pod pojęciem przyjezdnych rozumiesz mieszkańców podwarszawskich
          miejscowości: Marek, Zielonki itp.
          • lizun9 Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 02.10.07, 15:14
            nadinka_nadinka napisała:

            > Jak czytam takie rzeczy to śmiać mi się chce. Przyjezdny musi
            wynająć
            > mieszkanie, utrzymać się itp. Nie ma mamusi u której będzie
            mieszkał kątem do
            > 40. I dlatego jak czytam, że to przyjezdni pracują na stanowiskach
            za minimalne
            > wynagrodzenie to wierzyć mi się nie chce, że ktoś wierzy w te
            bzdury, które
            > wypisuje. Chyba, że mówimy o dorabiających studentach.
            > A może pod pojęciem przyjezdnych rozumiesz mieszkańców
            podwarszawskich
            > miejscowości: Marek, Zielonki itp.
            >
            No to wyobrażni nie masz nadinka - kazdy , lub prawie kazdy
            przyjezdny świezak przerabia na początek kilku pracodawców złodziei,
            a dopiero potem się pnie - szybciej lub wolniej - zalezy od
            umiejetności, wykształcenia i szczęscia..
            >
            • nadinka_nadinka Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 02.10.07, 20:58
              > No to wyobrażni nie masz nadinka - kazdy , lub prawie kazdy
              > przyjezdny świezak przerabia na początek kilku pracodawców złodziei,
              > a dopiero potem się pnie - szybciej lub wolniej - zalezy od
              > umiejetności, wykształcenia i szczęscia..
              > >

              Hmmm, nie wiem, nie spotkałam się z tym, a też jestem przyjezdna.
    • Gość: absolwentka Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.aster.pl 07.10.07, 12:16
      Mieszkam w Warszawie od przyjazdu na studia, czyli od 6 lat. Cały
      czas bez zameldowania.Powód to nie zła wola tylko brak stałego,
      pewnego miejsca zamieszkania. Kiedy wynajmujesz nie jesteś pewny czy
      za chwile nie będziesz musiał się przenosić.więc coraz mam latać
      przemeldowywać się? Zresztą właściciele mieszkań wcale nie mają
      ochoty na to się zgadzać.
      Jak tylko się dorobie własnego mieszkania to napewno się zamelduje
      a tak nic mnie do tego nie zachęci(nie mam samochodu, nie do
      wszystkich klubów muszę chodzić itp. Naprawdę można bez tego żyć)
      • pyorunochron Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 07.10.07, 12:32
        Gość portalu: absolwentka napisał(a):

        > Mieszkam w Warszawie od przyjazdu na studia, czyli od 6 lat. Cały
        > czas bez zameldowania.Powód to nie zła wola tylko brak stałego,
        > pewnego miejsca zamieszkania. Kiedy wynajmujesz nie jesteś pewny czy
        > za chwile nie będziesz musiał się przenosić.więc coraz mam latać
        > przemeldowywać się? Zresztą właściciele mieszkań wcale nie mają
        > ochoty na to się zgadzać.
        > Jak tylko się dorobie własnego mieszkania to napewno się zamelduje
        > a tak nic mnie do tego nie zachęci(nie mam samochodu, nie do
        > wszystkich klubów muszę chodzić itp. Naprawdę można bez tego żyć)

        Oczywiscie, nie przejmuj sie, meldunek to komunistyczny przezytek. Nigdzie na
        Zachodzie czegos takiego nie ma.
        • Gość: ritzy zaban. Pyorun z ochronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 13:43
          "Nigdzie na Zachodzie nie ma meldunku." No tak, byles
          wszedzie na Zachodzie.

          A teraz wytlumacz mnie, i innym na Forum, w jaki
          sposob placi sie lokalne podatki na tym tak znanym
          przez Ciebie Zachodzie, infantylny propagandzisto z
          ochronki.
          • tom.te Re: Pyorun z ochronki 07.10.07, 20:03
            w ramach wyjaśnień mogę powiedzieć odnośnie Kanady
            jedynym podatkiem lokalnym jest podatek od nieruchomości, a gdzie chałupa stoi
            to widać... :-))
            • Gość: ritzy zaban. Re: Pyorun z ochronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 00:49
              Czy sugerujesz, ze w Kanadzie wszyscy mieszkaja we
              wlasnych, jednorodzinnych domach?
              • Gość: abc Re: Pyorun z ochronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 22:11
                a jakie to ma znaczenie ? jeśli wynajmujesz, to koszt podatku masz w czynszu,
                który płacisz właścicielowi
                • tom.te Re: Pyorun z ochronki 12.10.07, 17:15
                  no właśnie.
                  a za mieszkanie też jakby da sie podatek wyliczyć.
                  każda nieruchomość ma jakiegoś właściciela, więc od każdej ktoś zapłaci...
    • pyorunochron Re: Zameldowac się - łatwo powiedzieć 07.10.07, 12:30
      el-gato-negro napisał:

      > Łatwo powiedzieć "zamelduj się", tylko który właściciel mieszkania
      > na wynajem o zdrowych zmysłach zdecyduje się zezwolic najemcy na
      > zalemdowanie?
      >
      > Rozwiązaniem jest jedynie likwidacja tych archaicznych
      > komunistycznych przepisów o meldunku i wprowadzenie zapisu, że
      > podatki płaci się _tylko i wyłącznie_ w miejscu pracy, a nie w
      > miejscu zameldowania.

      oczywiscie
    • warzaw_bike_killerz Po co sie meldowac???? 09.10.07, 17:11
      Jestem zameldowany w innej dzielnicy niz mieszkam. Nie zmienialem meldunku od
      ponad 20 lat. I komu to potrzebne?

      Sad cywilny - nie jest zainteresowany adresem zameldowania, wysyla dokumenty
      tam, gdzie mu powod wskaze - moze byc Berdyczow. Tak, tak. Tak dziala sad
      cywilny w Warszawie.

      Komornik, generalnie nie musi znac zadnego adresu. Moze wysylac tam albo gdzie
      indziej, byle NIE NA ADRES ZAMELDOWANIA. Szczegolnie, jesli chodzi o dzialanie w
      zlej wierze. Tak dzialaja warszawscy komornicy. Nie dziwie sie, ze do Gesslera
      wzieli przyjezdnego.

      Prokuratura.. no coz, oni potrafia wyslac watpliwe wnioski na adres zameldowania
      - jedyna instytucja dla ktorej adres zameldowania cos znaczy, wiec nic dziwnego,
      ze niezameldowanych trudno im ujac. Z reszta ostatnio jest taki przypadek,
      wezwanie do prokuratury mieli wyslac na jacht na Morzu Srodziemnym. Wiec chyba
      meldunek tez im nie do konca jest potrzebny.
    • spacyjka-usteczka Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion 12.10.07, 18:30
      spacyjka.blog.onet.pl/ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zapraszam !!!!!! super
      strona !!!!!!
    • Gość: marcu Do przedszkoli i szkół podstawowych przyjmować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:34
      tylko dzieci rodziców zameldowanych w Warszawie. Powinno trochę pomóc.
      Opodatkować burakowozy dowożące buraków do Warszawy. Znowu trochę pomoże.
      Pomysły się znajdą.
      • lizun9 Re: Do przedszkoli i szkół podstawowych przyjmowa 19.10.07, 10:54
        Gość portalu: marcu napisał(a):

        > tylko dzieci rodziców zameldowanych w Warszawie. Powinno trochę
        pomóc.
        > Opodatkować burakowozy dowożące buraków do Warszawy. Znowu trochę
        pomoże.
        > Pomysły się znajdą.

        Pomoże na co?
    • Gość: ania Re: Ile osób mieszka w W-wie bez meldunku? Milion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 17:03
      www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=1652
    • Gość: xxx Warszawa: 29000 dolarów PKB per capita. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 22:12
      To prawie tyle, co Niemcy. Dlaczego więc w Warszawie nie zarabiamy
      tyle, co w Niemczech? Bo mamy niekontrolowany napływ taniej siły
      roboczej z prowincji, która niszczy nasz rynek pracy. Przyjezdni
      okradają nas nawet oddychając w naszym mieście!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka