jaacek
24.08.03, 20:58
Każda moja wizyta na Zamku Królewskim wiąże się z nieprzyjemnym zgrzytem: oto
w reprezentacyjnej Sali Wielkiej, która powinna być najwspanialszym wnętrzem
odtworzonego zamku straszy z sufitu - moim skromnym zdaniem - wyjatkowo
paskudne malowidło Oźminów przedstawiające rozwiązanie haosu. Bure kolory,
kompletne zaprzeczenie elegancji i wdzięku osiemnastowiecznego malarstwa,
kiepski rysunek, wszystko wygląda, jak kawałek socrealistycznego płótniska.
Ciekaw jestem, czy macie takie same wrazenia, a jeśli tak, to co u licha
zrobic z tym paskudztwem? Myślę, że zamalowanie go na biało zrobiłoby Zamkowi
lepiej, niż utrzymywanie kompromitującego status quo.