Parkowanie w centrum

09.10.09, 13:07
Jest sobie obok mojej pracy uliczka. Uliczka o raczej umiarkowanym
ruchu - zdecydowanie lokalnym. Dopuszczone na niej parkowanie jest
tylko po jednej stronie - na chodniku, tak że po zaparkowaniu aut
czasem zostaje 1,5m dla pieszych. Z drugiej strony jezdni chodnik
jest osłupkowany. Jezdnia jest dwukierunkowa - spokojnie na 1 pasie
mieszczą się 2 auta jadące obok siebie. Dlaczego w takim miejscu nie
dopuszcza się parkowania przy krawężniku (z obu stron)? Przecież
środkiem spokojnie się 2 samochody miną (ewentualnie trzeba
wprowadzić tam wtedy strefę "30"). Nie da się? Nie starczy na farbę,
żeby przemalować? W Polsce kierowca musi mieć 3m z każdej strony
auta, żeby przejechać? A potem się dziwić, że nie ma miejsc
parkingowych.
    • emes-nju Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 13:12
      simon921 napisał:

      > Dlaczego w takim miejscu nie dopuszcza się parkowania przy
      > krawężniku (z obu stron)?

      Im mniej miejsc do legalnego parkowania, tym lepsze dochody (przy okazji akcji)
      czerpie miasto z braku miejsc.
      • simon921 Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 13:21
        > Im mniej miejsc do legalnego parkowania, tym lepsze dochody (przy
        okazji akcji)
        > czerpie miasto z braku miejsc.

        Akurat u mnie we Wrocławiu nie ma żadnych akcji - jest ciche
        przyzwolenie na nielegalne parkowanie. Tutaj nawet w przypadku
        zablokowania torowiska straż miejska sobie grzecznie poczeka, aż się
        sam znajdziesz...
        Więc może to być argument na zasadzie, skoro wszyscy nielegalnie
        parkują, to po co im tworzyć legalne miejsca - sami sobie poradzą. A
        że wygląda to wszystko tragicznie, a co to kogo obchodzi.
        • qqbek Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 13:54
          Może dlatego, żebyśmy się w końcu oduczyli barbarzyńskiego rozjeżdżania centrów
          miast samochodami?
          Mam dwa samochody i pracuję w centrum (miasto trochę mniejsze, ale problemy z
          parkowaniem w centrum te same - Lublin). Do tego mam pod pracą parking, na
          którym o ile przyjadę odpowiednio wcześnie, zawsze znajdę miejsce. I wszyscy
          znajomi wydziwiają, że chodzę piechotą (jakieś 3km) a samochodem do pracy jeżdżę
          tylko, gdy muszę ze sobą coś cięższego zabrać (czyli średnio raz na tydzień), bo
          "przecież pani Halinka mieszka bliżej, a Jasio dokładnie tam, gdzie ty i zawsze
          samochodami jeżdżą, bo po to je mają".
          Durny argument.
          Samochód w mieście nie służy do jeżdżenia nim do centrum. Mieszkałem trochę na
          zachodzie naszego ślicznego kontynentu i tam po prostu samochód zostawia się
          przed centrum na parkingu a potem podjeżdża komunikacją. U nas nadal pokutuje
          "mam to jeżdżę gdzie chcę" i stąd te zapchane ponad wszelką miarę centra miast.
          • emes-nju Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 16:14
            qqbek napisał:

            > Może dlatego, żebyśmy się w końcu oduczyli barbarzyńskiego
            > rozjeżdżania centrów miast samochodami?

            Byc moze czegos nie doczytalem, ale chyba Simon nie pisal o centrum...

            > Mieszkałem trochę na zachodzie naszego ślicznego kontynentu i tam
            > po prostu samochód zostawia się przed centrum na parkingu a potem
            > podjeżdża komunikacją.

            "Przed centrum" tez nie ma parkingow. A w nieeuropejskiej Warszawie nawet i komunikacja taka sobie. Szczegolnie tam, gdzie wynioslo sie centrum biznesowe i gdzie pracuje od kilku lat masa ludzi, ktorzy nie maja tam ani parkingow (za to mase zakazow w niekoniecznie koniecznych miejscach) ani dojazdu.

            Oto cytat z tekstu komentujacego dzien bez samochodu ( LINK ):

            "Za przykład podam moją dzisiejszą trasę do pracy. Zaczyna się ona na ul. Wałbrzyskiej przy stacji metra Służew. Znakomita większość osób, która wysiada na tej stacji z pociągów metra, przesiada się do autobusów i udaje się do kompleksu biurowców znajdujących się u zbiegu ulic: Wołoskiej, Marynarskiej, Domaniewskiej, Postepu. Większość z tych osób (w tym i ja ) zaczyna swoja prace o godz 8 rano. Poniewaz przebycie tej trasy komunikacja miejska - czyli od metra Sluzew do przystanku Woloska lub Postepu - zajmuje okolo 8 minut - wydawaloby sie ze wystarczy zjawic sie na przystanku okolo godz. 7:40 aby dotrzec do pracy punktualnie na godz 8. Nic bardziej mylnego. W tym czasie ten fragment obsluguje tak mala ilosc autobusow ze nie jest ona w stanie rozladowac natloku osob wysiadajacych z metra. Kazdy pojazd jest niesamowicie zapchany - nie mowiac nic o watpliwej punktualnosci autobusow. I dzis nie bylo inaczej. Od godz. 7:40 do 7:50 na przystanek dotarl tylko jeden autobus linii 189 do ktorego probowalo dostac sie taka ilosc pasazerow, ktora zdecydowalnie przekraczala dopuszczalne ilosci pozwalajace zachowac minimalny komfort nie mowiac juz o bezpieczenstwie. I mysle ze nie byl to problem wynikajacy ze zwiekszonej ilosci pasazerow w dniu dzisjeszym a jednak z niedopasowanych rozkladow i "punktualnosci". Taka sytuacje obserwuje codziennie od kliku lat na tym odcinku. Dziwne jest tez to, ze na tej popularnej trasie, w godzinach porannego i popoludniowego szczytu, czesc kursow linii 141 obslugiwana jest przez krotkie, bezprzegubowe i mocno wyeksploatowane pojazdy. W tej okolicy czyli ulice: Woloska, Marynarska, Postepu, Domaniewska powstaje coraz wiecej biurowcow - praktycznie z kazdym miesiacem otwieraja sie nowe - wypadaloby wiec aby ZTM dostosowal rozklad to potrzeb pasazerow. Szkoda ze tego nie robi. Tym bardziej ze w tym "zaglebiu biurowcow" jest powazny problem z parkowaniem co skrzetnie wykorzystuje Straz Miejska - ustawiajac wszedzie zakaz postoju a nastepnie karzac codziennie dziesiatki kierowcow za niewlasciwe parkowanie. Mysle ze wiele osob chetnie dojezdzaloby do pracy komunikacja miejska ale co z tego skoro naraza sie na niemal pewne spoznienie do pracy i podroz w bardzo malo komfortowych warunkach".
            • emes-nju PS 09.10.09, 16:20
              Oczywiscie sie "przestrzelilem". Simon pisal o parkowaniu w centrum :-)

              Reszta bez zmian.
            • qqbek Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 16:32
              emes-nju napisał:


              > Byc moze czegos nie doczytalem, ale chyba Simon nie pisal o centrum...

              A temat wątku czytano?

              Co do zaś nienajlepszej punktualności komunikacji miejskiej, to czy nie jest ona
              (przynajmniej w godzinach szczytu) skutkiem zapchania ulic przez tych, co "z
              plebsem autobusami nie jeżdżom, bo auta majom"?
              Z rozrzewnieniem wspominam wakacje, kiedy to w moim mieście da się jeździć dość
              swobodnie o każdej porze dnia i nocy.
              Pierwszego września nagle robi się gorzej, a pierwszego października miasto
              zostaje nagle zakorkowane i luźniej robi się na chwilę dopiero w okolicy świąt
              na dwa tygodnie (cena lokalizacji czterech uniwersytetów w mieście, w którym
              jest niespełna 400 tys. mieszkańców i ponad 100 tysięcy studentów).

              Korzystałem też i z Warszawskiego MZK, jeździłem też i po Warszawie
              samochodem... pozwala mi to stwierdzić, że gdy odjąć dojeżdżających samochodem
              do pracy w centrum (tzn. jechać w weekend albo święto) to zarówno przejazd przez
              miasto MZK jak i samochodem stają się bardzo miłym, płynnym i krótkim
              doświadczeniem.
              • emes-nju Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 16:46
                qqbek napisał:

                > emes-nju napisał:
                >
                >
                > > Byc moze czegos nie doczytalem, ale chyba Simon nie pisal o
                > > centrum...
                >
                > A temat wątku czytano?

                Owszem. Nawet w PS zamieszczono sprostowanie.

                > Co do zaś nienajlepszej punktualności komunikacji miejskiej, to
                > czy nie jest ona (przynajmniej w godzinach szczytu) skutkiem
                > zapchania ulic przez tych, co "z plebsem autobusami nie jeżdżom,
                > bo auta majom"?

                A to, co zacytowalem czytano? ;-)

                Oprocz tego, ze komunikacja warszawska z zalozenia nie ma najmniejszych szanas
                na zaspokojenie potrzeb wielomilionowej aglomeracji, klopot tez w tym, ze trasy
                i rozklady nijak nie maja sie do potrzeb. A w miesjcu, o ktorym pisze cytowany
                przeze mnie czlowiek, ruch w godzinach szczytu wynika raczej z tego, ze nowe
                "centrum" powstalo przy wewnetrznej cwiercobwodnicy Warszawy. Pracujacy tam,
                jezeli nie przysluguja im miejsca na firmowych parkingach, nie maja czego tam
                szukac samochodem. A komunikacja dojechac tez nie moza...

                Sorry, ale jezeli mamy byc tak jewropjejscy, to moze zacznijmy od
                ueuropejszczenia transportu publicznego!
            • robertrobert1 Re: Parkowanie w centrum 11.10.09, 21:05
              Z Wałbrzyskiej na Domaniewską jest niespełna 2-3 km więc znakomita większość
              osób ten odcinek mogłaby pokonać na rowerze w czasie 5 minut. Dlatego nie
              rozumie po co usilnie pchają sie do niedostowanej komunikacji publicznej lub
              jadą samochodami ciągle biadoląc na brak miejsc parkingowych?
              • emes-nju Re: Parkowanie w centrum 12.10.09, 12:05
                robertrobert1 napisał:

                > Z Wałbrzyskiej na Domaniewską jest niespełna 2-3 km więc znakomita
                > większość osób ten odcinek mogłaby pokonać na rowerze w czasie 5
                > minut. Dlatego nie rozumie po co usilnie pchają sie do
                > niedostowanej komunikacji publicznej lub jadą samochodami ciągle
                > biadoląc na brak miejsc parkingowych?

                1. Przejscie przez bramki metra z rowerem wymaga ekwilibrystycznych sztuczek, a winda ma "nieco" za mala przepustowosc, nie mowiac o tym, ze nie jest przeznaczona dla rowerzytow, a dla tych, ktorym schody przeszkadzaja - inwalidzi, mamcie z wozkami, nie do konca sprawne osoby starsze.

                2. Do metra w godzinach szczytu nie da sie wejsc nawet bez "towarzystwa" roweru.

                3. Nie ma sciezki rowerowej, co dla znacznej wiekszosci jest realna przeszkoda.

                4. Nie ma gdzie zostawic roweru.

                Kto da wiecej?
    • tomeck3145 Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 13:48
      Zdaje się, że pas ruchu musi mieć jakąś tam minimalną szerokość. na
      Dwóch metrach miną się spokojnie 2 zwykłe motocykle, ale nie jest to
      argument za tym, żeby budować jezdnie o metrowym pasie ruchu.

      Poza Twoim samochodem istnieją też inne, szersze (np ciężarowe,
      autobusy) które być może korzystają z tej ulicy (umiarkowany ruch
      lokalny może zapewniać np. dojazd jakiejś ciężarówki - o tym nie
      napisałeś).

      Można oczywiście zakazać wjazdu na ulicę określonym pojazdom (za
      szerokim lub za dużym) i faktycznie zrobić to, o czym piszesz. Tylko
      czy wtedy nie będzie to dyskryminacja szerokich pojazdów? Na tym
      forum szeroko się pieje przeciwko dyskryminacji pojazdów na jezdni
      (chodzi o pasy ruchu z literkami B, U oraz S ;P).
      • nioma Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 13:53
        ale jest jeszcze np straz pożarna
      • simon921 Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 14:06
        Ciężarówki nie muszą mieć możliwości jeżdżania każdą ulicą - zresztą
        100m dalej biegnie sobie równolegle to w/w ulicy szeroka
        dwupasmówka. Tu nie chodzi o zawężanie ulicy, którą jeździ tranzyt
        międzymiastowy, czy nawet międzydzielnicowy, tylko zwykłej lokalnej
        uliczki.
        • nioma Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 15:04
          ok,
          ale ta lokalna uliczka moze chce przejechac ciezarowka z meblami do
          mieszkania pana Kowalskiego ktore znajduje sie przy tej ulicy?
          Co wtedy? Pan Kowalski ma czekac az skoncza prace wszyscy z okolicy
          i odjada?
          I ponawiam pytanie: czy na pewno jesli po dwoch stronach ulicy beda
          staly samochody to zmiesci sie straz?
          Bo akurat taka sytuacja byla ostatnio u mnie na osiedlu, staly sobie
          zaparkowane samochody po dwoch stronach, wszystko bylo cacy do
          momentu kiedy wlasnie musiala wjechac straz pozarna. Okazalo sie, ze
          sie nie miesciw tym waskim gardle.
          • simon921 Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 15:39
            Tam w przypadku hipotetycznego parowania po obu stronach jezdni
            nadal zostanie miejsce na spokojny ruch samochodów w obu! kierunkach
            jednocześnie. Więc i meble i straż się tam zmieszczą - najwyżej ktoś
            z przeciwka poczeka kilka sek.
            • nioma Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 15:45
              a pomyslales o mieszkancach uliczki?
              moze oni nie chca miec parkingu pod oknami?
              • simon921 Re: Parkowanie w centrum 09.10.09, 16:08
                Będą mieli dalej od okien parking - teraz kierowcy z jednej strony
                stoją na chodniku;) A mieszkańcy sobie spokojnie przejdą tym
                chodnikiem, co teraz łatwwe czasem nie jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja