Gość: bolo
IP: *.polkomtel.com.pl
16.03.04, 10:11
Nawet orędownicy DRL (Daylight Running Lights - światła do jazdy dziennej)
przyznają, że światła za dnia mogą powodować (czytaj: powodują) oślepianie i
dyskomfort kierowców nadjeżdżających z przeciwka.
Przyjmowanym progiem jest światłość ok. 2000 cd (kandeli) - podawana np.
przez amerykańskie NHSTA (National Highway Traffic Safety Administration (a
jest to instytucja lobbująca za DRL). Wg. polskich przepisów DRL powinny mieć
światłość 800-1600 cd (para). Światłość świateł mijania to min. 5000 cd a
przeważnie jest zapewne większa.
Jeżeli już koniecznie chcesz być lepiej widoczny to KUP SOBIE DODATKOWE DLR a
nie włączaj świateł mijania. Choć nawet DRL uważam za niepotrzebne i
szkodliwe.
Używanie świateł MIJANIA przy dobrej widoczności jest samowolą, widzimisię,
egoizmem, AROGANCJĄ i przejawem LEKCEWAŻENIA innych użytkowników drogi.
I jeszcze trochę na temat badań widoczności motocykli na tle samochodów z
włączonymi DLR. Badania przeprowadzono w Japonii w 2003r.
www.unece.org/trans/doc/2003/wp29gre/TRANS-WP29-GRE-51-10e.doc
Parę konkluzji z tego tekstu:
"Przy naturalnym oświetleniu 10000 do 20000 lx (luksów) (pochmurny dzień)
włączenie świateł samochodu polepsza w pewnym stopniu jego widoczność, ale
nie wydaje się to potrzebne, ponieważ sam samochód jest wystarczająco
wyraźnie widoczny"
"Jest pożądane aby samochody używały świateł przy oświeleniu naturalnym 1000
lx lub mniej" (tyle jest kilka minut przed zachodem słońca)
"Przy oświetleniu 1000 lx światła samochodu (jadącego za motocyklem) o
światłości 400 cd powodowały trudności w dostrzeżeniu motocykla, nawet jeżeli
miał on włączone światła.(motocyklowe DRL). Dlatego światłość samochodowych
DRL nie powinna być wyższa niż 200 cd"