mejson.e
01.08.10, 16:34
Wyjeżdżając z bocznej drogi na ekspresową DK3 w okolicach Szczecina musiałem odstać ponad trzy minuty mimo małego ruchu na głównej drodze i zaledwie kilku samochodów w kolejce przede mną.
Skręt przez dwie jezdnie w ogóle nie należy do przyjemności, ale tam było udogodnienie dla skręcających w postaci specjalnego pasa na drugiej jezdni - ruch na głównej był tam ograniczony do jednego pasa więc można się było nie przejmować jadącymi z prawej.
Wystarczyło przeskoczyć pierwszą jezdnię obserwując pojazdy nadjeżdżające z lewej.
Ograniczono tam prędkość na głównej do siedemdziesiątki i postawiono fotoradar.
I co?
I guzik.
Spora część jadących z lewej olewała siedemdziesiątkę i fotoradar i zasuwała grubo powyżej.
W efekcie żaden z powolnych ciężarowych czy busów nie ryzykował wyjazdu na główną widząc szybko jadące po niej auta.
Fotoradar pewnie był atrapą, przed którą zwalniali tylko "obcy" i mejson...
No bo po co komuś "głupia" siedemdziesiątka na dwujezdniowej ekspresówce?