jorn
21.11.10, 18:23
Kilka tygodni temu w centrum Brukseli ustanowiono strefę 30. Dziś po raz pierwszy od tego czasu wybrałem się w te rejony (staram się do tego miasta samochodem nie wjeżdżać, bo jeździ się po nim fatalnie). Tak, jak zapowiadano, nie objęto nią na szczęście całego miasta, tylko ścisłe centrum. Wrażenia? Odniosłem wrażenie, że na prędkość nie miało to większego wpływu. Ulice w tym obszarze w większości są tak wąskie, że szybciej się i tak nie da jeździć, a tam, gdzie jest szerzej, nowe ograniczenie zostało przez zdecydowaną większość kierowców zgodnie zignorowane. Za to bezhołowie było jeszcze większe niż zwykle: dwóch dżigitów wjechało mi przed nos na czerwonym (na różnych skrzyżowaniach), trzech wymusiło pierwszeństwo na rondzie (tym samym, ale ono niedawno zostało jako rondo oznakowane i pojechali "po staremu"), a jeden pojechał wg zasady "migam w lewo, jadę w prawo". Ciekawe, czy jest to jakoś związane z wprowadzeniem strefy, czy tylko przypadek, bo w końcu próba zbyt mała, żeby można było statystyczne wnioski wyciągać.
Pozdrawiam