mamamisi2005 01.12.10, 20:36 stary wątek sie zarchiwizował (tak, sądy działaja sprawnie), ale finał jest taki, ze współwina czesciowa satysfakcja przynajmniej ;) forum.gazeta.pl/forum/w,510,98934393,98934393,Czy_tak_wlasnie_powinno_to_wygladac_.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0rwell Re: finał sprawy 01.12.10, 21:12 Nie bardzo rozumiem... skoro na miejscu nie zgadzałaś się na współwinę, to co właściwie ugrałaś w sądzie? Odpowiedz Link Zgłoś
st1545 Re: finał sprawy 01.12.10, 21:47 0rwell napisał: > Nie bardzo rozumiem... skoro na miejscu nie zgadzałaś się na współwinę, to co w > łaściwie ugrałaś w sądzie? Nie chciało Ci się kliknąć i przeczytać? Cytuję specjalnie dla Ciebie, bez skrótów: "wezwana policja stwiedza, ze wina bmw, ale ja tez dostane mandat (za nie zachowanie ostrozności), ale przyjedzie jeszcze patrol wypadkowy, bo oni wlasciwie nie są z drogowki jak dotąd zrozumiale przyjezdza drogówka, nie chce sluchac o predkosci, telefonie,sladach hamowania a i jeszcze lysych oponach bmw, tylko stwierdza ze moja wina" Zgoda, pierwszy post w _tym_ wątku nie był może najjaśniejszy na świecie, ale wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść przedmówcy (-; pozdrawiam, tomek Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: finał sprawy 02.12.10, 16:46 dziekuje :) w emocjach pisałam w poprzednim wątku, to i moze niezbyt składnie jeszcze dodam, ze zwazywszy na to, ze po pierwsze kierowca bmw okazał sie mieszkancem słuzbowego bloku policji po drugie na pierwszej rozprawie dysponował juz moimi danymi osobowymi łacznie z polisa (ode mnie nie dostał) po trzecie patrol ktory pierwszy przyjechal na miejsce zdarzenia stwierdzil w sadzie (pisemnie), ze w ogóle go tam nie było po czwarte w pierwszej opinii biegłego były rażace błędy (zostały nastepnie skorygowane) współwine uznaje za sukces i dziekuje za wskazówki forumowiczom, taki wyrok zapadł głownie dzieki fotkom sladów hamowania Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: finał sprawy 03.12.10, 13:50 Ciekawe, ciekawe. Pozostaje pogratulować zatem. Współwina jest niestety modna w policji. Jakoś tak pałają żądzą karania :/ Nawet jeśli to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: finał sprawy 03.12.10, 13:16 Wspolwina jest modna... Odwoluj sie. Niech chociaz sasiedzi potwierdza, ze ten patrol byl... A jak uzasadnili ? Ze powinnas przewidziec, ze z za zakretu cos za chwile wyleci ? Czy powinnas sasiada wyslac na rog by sprawdzil czy cos jedzie i ci machal ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomeck3145 Re: finał sprawy 03.12.10, 13:59 A ja znowu nie bardzo rozumiem. To chyba jakaś odwrócona rzeczywistość. Pojazd wyjeżdza z miejsca parkingowego (włącza się do ruchu), tyłem, nie widzi drogi - jedzie na ślepo. Dochodzi do stłuczki z pojazdem jadącym drogą. Sąd orzeka współwinę. Czym przyczynił się kierowca BMW do tego wypadku? Że nie patrzył na drogę, czy że jechał 60kmh? > A jak uzasadnili ? Ze powinnas przewidziec, ze z za zakretu cos za chwile wylec > i ? Czy powinnas sasiada wyslac na rog by sprawdzil czy cos jedzie i ci machal > ? Mnie raczej interesuje, jak uzasadniono to, że w ogóle jest wina tego bmw... przecież kierująca nie wiedziała, że kierowca bmw nie patrzy na drogę, ani że jedzie 60 - w końcu nie ma w oczach fotoradaru, poza tym jak rozumiem - w ogóle go nie widziała. Czemu zatem kontynuowała jazdę na kolizyjnym kierunku? Co zmienił by fakt, że kierowca bmw patrzyłby na drogę? Tak i tak doszłoby do stłuczki, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: finał sprawy 03.12.10, 16:22 alez zauwazylam to bmw - jak tylko wyjechalo zza zakretu czasu mialam wystarczajco, by 2 razy zajac z powrotem moje miejsce parkingowe - gdyby jechal z prawidlow predkoscią (oszacowano na podstawie sladow hamowania, ze przkroczyl dozwolona przedkosc ponad 3-krotnie) Co zmieni > ł by fakt, że kierowca bmw patrzyłby na drogę? gdyby wczesniej zredukowal swoj nadmierna predkosc do tej dozwolonej to najprawdopodobniej tez zdolalabym sie schowac w kazdym razie razco naruszyl przepisy, a ja mialam prawo oczekiwac, ze bedzie jechal zgodnie z kodeksem, wiec wspolwina Odpowiedz Link Zgłoś
tomeck3145 Re: finał sprawy 03.12.10, 16:53 > a, ze przkroczyl dozwolona przedkosc ponad 3-krotnie) Ok, rozumiem ;) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: finał sprawy 04.12.10, 18:18 Jak nie widzisz co za zakretem to masz obowiazek jechac 5 km/h... Jak zapieprzasz na slepo - twoja wina... Nie wazne jaki znak.. Masz jechac tak, ze jak cos stoi na drodze to w pore zahamujesz. JAK COS POWOLI WYJEZDZA TO TAK JAK BY STALO... "Czemu zatem kontynuowała jazdę na kolizyjnym kierunku?" A jak inaczej miala wyjechac ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomeck3145 Re: finał sprawy 05.12.10, 00:45 > "Czemu zatem kontynuowała jazdę na kolizyjnym kierunku?" > > A jak inaczej miala wyjechac ? spoko ;P Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: finał sprawy 06.12.10, 15:54 Trzeba było powiedzieć że nie wyjeżdżałaś, lecz WJEŻDŻAŁAŚ na miejsce parkingowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: finał sprawy 06.12.10, 16:59 nie powiem, ze nie przyszło mi to do głowy, ale po pierwsze jakby nie patrzec prawda by to nie była, po drugie pomyslam o tym juz po fakcie, wiec dylematy moralne zostały mi oszczedzone ;) Odpowiedz Link Zgłoś