rekrut1
21.01.11, 20:54
Byłem dzisiaj świadkiem takiego zdarzenia:
100-tu metrowy odcinek ulicy(to nie ulica osiedlowa),po jednej stronie prostopadłe do osi jezdni miejsca do parkowania(brak chodnika) po przeciwnej chodnik, również zastawiony autami parkującymi prostopadle do osi jezdni.W tej sytuacji piesi pokonują ten odcinek po jezdni. Z jednego z miejsc postojowych tyłem wyjeżdża auto, w tym momencie z za zaparkowanego obok wana wychodzi Pani, auto potrąca ją,na szczęście lekko.Pani podnosi się,otrzepuje i..... ma pretensje do kierowcy że ją potrącił.Kierowca przeprasza ale odpowiada że jezdnia nie jest najlepszym miejscem do spacerów.Pani na to że innej możliwości pokonania tego odcinka jezdni nie ma.
Tu moje pytanie: Co o tym zdarzeniu myślicie? Ja przyznam się, mam do niego stosunek ambiwalentny.
Pozdr.