Dodaj do ulubionych

Mity,nie mity ?

11.02.11, 16:12
Ostatnio oglądałem w TV program(widać "TVmen" się ze mnie zrobił) w którym padły następujące twierdzenia:
1. Stojąc na czerwonym świetle ponad 15 sek. opłaca się wyłączać silnik,oszczędzamy benzynę,czyli pieniądze o ograniczeniu emisji spalin nie wspominając.
2. Dostępne na rynku "super paliwa"(znacznie droższe)nie poprawiają osiągów naszych silników.Można więc sobie spokojnie "je odpuścić". Test przeprowadzono na aucie BMW.
Czy to ma jakiś sens??
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 16:15
      Ad 1. Wszystko cacy, tylko skad mamy wiedziec ile czasu mamy stac? Wylaczenie silnika po 15 sek, zeby sekunde pozniej go wlaczac mija sie z celem. Paliwa sie tak raczej nie oszczedzi...
      • superjazda-blogspot Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 16:22
        Jak najbardziej się oszczędzi - temu właśnie służą systemy start-stop montowane w wielu samochodach - wyłączające silnik przy choćby chwilowym postoju. To, czy 15, czy 60 sek to raczej kwestia ogólnego stylu prowadzenia i warunków na drodze. Ja osobiście bym to uzależnił nie od tego, ile już staliśmy, tylko od tego, ile na pewno będziemy stać. Np. jeśli staję w kolejce samochodów przed zamykającym się właśnie przejazdem kolejowym, to jak najbardziej ma sens wyłączyć silnik.
        • emes-nju Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 16:29
          System start-stop funkcjonalne z lekka rozni sie od szarpania sie z kluczykiem przy kazdym ruszeniu...
          • rekrut1 Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 16:52
            Być może nie jasno się wyraziłem,sorki.Nie chodzi o wyłączanie silnika po 15 sek. a co najmniej na 15 sek.
            A więc jak podjeżdżamy do świateł i właśnie zapala się czerwone podobno warto wyłączyć silnik,będą oszczędności.
            Kwestią jest ile zaoszczędzimy paliwa stojąc na wyłączonym silniku a ile zużyjemy podczas ponownego rozruchu ?
            Był tam (w TV) jeszcze jeden eksperyment(opierali się na wskaźniku chwilowego zużycia paliwa jaki jest w BMW): jadąc z górki na wyciśniętym sprzęgle zużywamy więcej paliwa(bieg jałowy)niż jadąc bez wyciskania sprzęgła(na biegu).......????
            Pozdr.
            • superjazda-blogspot Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 17:16
              jadąc z górki na wyciśniętym sprzęgle zużywamy
              > więcej paliwa(bieg jałowy)niż jadąc bez wyciskania sprzęgła(na biegu).......???
              > ?

              Jak najbardziej - przy hamowaniu silnikiem do ok. 1200-1500 obr/min silnik nie pobiera paliwa, bo napędzają go koła (jednostka sterująca odcina wtedy podawanie paliwa). Dopiero poniżej ww. obrotów paliwo zaczyna znów być podawane, żeby podtrzymać pracę silnika. Natomiast przy wyłączonym sprzęgle, albo na luzie, silnik pracuje po prostu na obrotach biegu jałowego, zużywając niewielką ilość paliwa (bodajże ok. 0,3-0,4 l/h, zależnie od jednostki).
              • crannmer Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 17:46
                superjazda-blogspot napisał:
                > silnik pracuje po prostu na obrotach biegu
                > jałowego, zużywając niewielką ilość pal
                > iwa (bodajże ok. 0,3-0,4 l/h, zależnie od jednostki).

                Dla typowych silnikow samochodow osobowych w Europie musisz te wartosci pomnozyc o czynnik mniej wiecej dwa.
              • tymon99 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 00:50
                superjazda-blogspot napisał:

                > bodajże ok. 0,3-0,4 l/h, zależnie od jednostki

                gdy próbowałem to kiedyś zmierzyć czytając książkę na parkingu przez 8 godzin, wyszło mi1,5l/h (1,6l, benzyna, włączone oświetlenie wnętrza, światła postojowe i radio, obroty biegu jałowego 630/min)
                • loyezoo Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 10:59
                  tymon99 napisał:

                  > superjazda-blogspot napisał:
                  >
                  > > bodajże ok. 0,3-0,4 l/h, zależnie od jednostki
                  >
                  > gdy próbowałem to kiedyś zmierzyć czytając książkę na parkingu przez 8 godzin,
                  > wyszło mi1,5l/h (1,6l, benzyna, włączone oświetlenie wnętrza, światła postojowe
                  > i radio, obroty biegu jałowego 630/min)

                  Tak poza tematem trochę.Co to za auto (benzynowe) które ma 630obr/min.Bo obecne diesle mają więcej, a z benzyniakiem który ma poniżej 800-900 to się jeszcze nie spotkałem.

                  • crannmer Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 11:24
                    loyezoo napisał:
                    >z benzyniakiem który ma poniżej 800-900 to się jeszcze nie spotkałem.

                    To zneczy, ze nie jezdziles duzo benzyniakami. I nie miales jeszcze np. starszego Opla. Obroty biegu jalowego rzedu 650..700 /min nie sa zadnym ewenementem.
                  • tymon99 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 11:43
                    silnik vw o oznaczeniu azd. dość często spotykany w różnych samochodach.
                • crannmer Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 11:26
                  Pomiar obarczony sporym bledem. Nalezaloby oczekiwac wartosci rzedu 0,5..1,0 litra/godzine.
                  • tymon99 Re: Mity,nie mity ? 13.02.11, 00:24
                    podejrzewam, że błąd oczekiwań może być większy niż błąd pomiaru.
            • crannmer Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 17:45
              rekrut1 napisał:

              > Kwestią jest ile zaoszczędzimy paliwa stojąc na wyłączonym silniku a ile zużyje
              > my podczas ponownego rozruchu ?

              Podczas rozruchu rozgrzanego silnika zuzyjesz mniej wiecej tyle paliwa, ilebys zuzyl podczas pracy na biegu jalowym w tym samym czasie (w czasie krecenia rozrusznikiem).

              Poglad o wielkim zuzyciu paliwa podczas rozruchu (rozgrzanego) silnika to rowniez jeden z obiegowych mitow.

              >jadąc z górki na wyciśniętym sprzęgle zużywamy
              > więcej paliwa(bieg jałowy)niż jadąc bez wyciskania sprzęgła(na biegu)

              Myslalem, ze o odcinaniu wtrysku przy puszczonym gazie i obrotach mocno powyzej obrotow jalowych wiekszosc osob zainteresowanych samochodami juz wie.

              Widac mylilem sie.
            • dewulot1 Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 18:50
              > Kwestią jest ile zaoszczędzimy paliwa stojąc na wyłączonym silniku a ile zużyje
              > my podczas ponownego rozruchu ?

              Nawet gdybys ta metoda naoszczedzal skarbonke pelna grosikow to i tak nie wystarczy ich na wymiane przedwczesnie zuzytego rozrusznika, przekaznika, stacyjki itd. Nigdy tak nie rob bo to jest klasyczny przypadek wydawania stowy zeby zaoszczedzic dwa zlote.
    • crannmer Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 17:47
      rekrut1 napisał:
      > Czy to ma jakiś sens??

      Tak, ma.
      • rekrut1 Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 20:23
        Być może to o czym piszecie np.odcinanie wtrysku(dopływie paliwa) daje pewne oszczędności ale....... no właśnie,pozostaje ten rozrusznik,sprzęgło,stacyjka no i praca,dodatkowa praca jaką trzeba wykonać aby pojechać dalej po zmianie świateł.
        Niektórym kierowcom przeszkadzaja dodatkowe światła stop(podobno ich oślepiają)zapalone podczas postoju na skrzyżowaniu,proponują zamiast wciskania pedału hamulca głównego wykorzystywanie hamulca awaryjnego. Mam niejasne wrażenie że jest to poszukiwanie zajęcia dla zabicia nudy podczas oczekiwania na zmianę świateł.
        Pozdr.
        PS. A co z tymi "lepszymi" paliwami ? Nie jestem pewien Ford czy właśnie BMW poleca etylinę 95 i nie zaleca zastępowania jej 98-ką jako nic nie dający zabieg.
        • crannmer Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 11:25
          Wytrzezwiej i napisz jeszcze raz, o co Ci dokladnie chodzi. Bo na razie Twoje wypowiedzi sa niezrozumiale lub/ í sprzeczne.
          • rekrut1 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 19:48
            Wytrzezwiej i napisz jeszcze raz, o co Ci dokladnie chodzi.
            O ile to do mnie,wyjaśniam:
            Nie wiem gdzie mieszkasz(wieś,małe miasto,tereny podmiejskie itd.)W wawie droga np. rano do pracy czy z pracy do domu wiąże się z kilkudziesięcioma krótszymi lub dłuższymi postojami, czy to pod światłami czy korkach."Zabawa" z wyłączeniem silnika i ponownym jego włączaniem moim zdaniem nie jest adekwatna do odniesionych z tej zabawy korzyści. Dlatego uważam rozważania na ten temat jako czysto akademickie i tak je traktuje.
            Co do uwag o stopniu mojej trzeźwości ocenę pozostaw odpowiednim służbom OK.?
            • dewulot1 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 23:01
              Crannmer robi typowy blad, bedac samemu pijakiem zaklada ze inni tez sa pijakami i pisza na forum tak jak On, pod wplywem. Jest tez taka mozliwosc (ktora badam od jakiegos czasu ale wnioskow jeszcze nie mam) ze On pisze rozsadnie po pijaku a na trzezwo wychodza Mu glupoty takie jak ten wlasnie post na ktory odpowiedziales. Ciekawy z Niego egzemplarz anyway.
        • tymon99 Re: Mity,nie mity ? 13.02.11, 00:36
          rekrut1 napisał:

          > A co z tymi "lepszymi" paliwami ? Nie jestem pewien Ford czy właśnie BMW po
          > leca etylinę 95 i nie zaleca zastępowania jej 98-ką jako nic nie dający zabieg.

          w instrukcji obsługi samochodu masz to napisane. albo na wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa. u mnie napisane, że 98 (a na 95 można jeździć, ale silnik nie osiągnie pełnej mocy i nieco więcej spali).
          • rekrut1 Re: Mity,nie mity ? 13.02.11, 19:48
            u mnie napisane, że 98 (a na 95 można jeździć, ale silnik nie osiągnie pełnej mocy i nieco więcej spali).
            Jak napisałem powyżej test przeprowadzano na jednym z modeli BMW.Za pierwszą razom wlano paliwo zwykłe 98. Osiągnięto 220km/h (test na autostradzie w Niemczech).
            Następnie zatankowano paliwo super bipower(może być błąd w pisowni), pomimo starań prędkość na tym samym odcinku autostrady w dalszym ciągu wynosiła 220km/h.
            Stąd wniosek o odpuszczeniu sobie droższych (podobno lepszych) paliw,o ilości zużytego paliwa do testów nie było mowy.
            Pozdr.
      • dewulot1 Jednym slowem dwa slowa 12.02.11, 23:34
        > > Czy to ma jakiś sens??
        >
        > Tak, ma.

        Po co napisales "Tak, ma" kiedy mozna bylo napisac "ma" ?
        A juz napisanie dlaczego cos ma sens pominales calkowicie. To po uj zabierasz glos jak do powiedzenia masz piec liter , jeden przecinek i krpoke?
        • jureek Re: Jednym slowem dwa slowa 12.02.11, 23:48
          dewulot1 napisał:

          > Po co napisales "Tak, ma" kiedy mozna bylo napisac "ma" ?
          > A juz napisanie dlaczego cos ma sens pominales calkowicie. To po uj zabierasz g
          > los jak do powiedzenia masz piec liter , jeden przecinek i krpoke?

          Twoja wypowiedź zawiera wprawdzie aż 168 znaków (nie licząc spacji) ale merytorycznej treści związanej z tematem wątku jeszcze mniej.
          Jura

          P.S. Tak, tak, wiem. U mnie też zero merytorycznej zawartości.

          • dewulot1 > P.S. Tak, tak, wiem. U mnie też zero merytoryczn 13.02.11, 00:05
            Po pierwsze jestem zaszczycony ze policzyles znaki w mojej wypowiedzi. A juz najbardziej wzruszyla mnie ta liczba 168. To byl numer pewnego autobusu.... ale pozniej bylo 116. Jednak 168 wspominam lepiej....
            Zarty zartami ale niejaki Crannmer czasami przesadza.
            Co do merytorycznosci, zalozyciel watku zadal pytanie a jak ktos ma cos do powiedzenia w temacie to niech kurde powie, ale jak zwykle wagon pojechal po innych torach :)
            • jureek Re: dalej offtopicznie 13.02.11, 00:14
              Facet przychodzi do domu ze mszy niedzielnej. Żona pyta, o czym było kazanie.
              - O grzechu.
              - A co ksiądz mówił?
              - Był przeciw.
              (to był przykład na minimum słów, a maksimum treści)
              • dewulot1 Re: dalej offtopicznie 13.02.11, 00:42
                Nie wiem do jakiego pokolenia przynalezysz, ale ja kiedys sluchalem programu "Minimum slow maksimum muzyki" ale ne w samochodzie bo .. nie mial radia.
                Grunt to kurde nie byc jakims sztywnym powazniakiem jak ten jeden tu bywalec forum na litere C.
        • bimota Re: Jednym slowem dwa slowa 13.02.11, 16:16
          Jestem bardziej kulturalny od Cranmera, wiec postaram sie odpowiedziec za niego.

          Padlo pyt. wiec na nie odpowiedzial. Fakt - mozna bylo zaoszczedzic 2-3 literki... Przypuszczam, ze, wnioskujac ze sposobu wypowiedzi autora, wolal je dodac by uniknac kolejnych pytan typu "Co tak ?". Jesli autor oczekiwal glebszych wyjasnien powinien np. zadac dodatkowe pytania lub napisac co konkretnie budzi jego watpliwosci i skad sie biora.
          • dewulot1 Re: Jednym slowem dwa slowa 13.02.11, 17:12
            >Jesli autor oczekiwal glebszych wyjasnien ...

            Po co zaraz glebszych, jakichkolwiek wyjasnien. Jak ktos sie pyta czy cos ma sens to myslisz ze chodzi mu o odpowiedz tak albo nie, czy raczej dlaczego tak albo dlaczego nie?

            Malomownych jest sporo, kolezanka na watku o dlugim postoju wkleila link ktorym sie podepre:


            forum.gazeta.pl/forum/w,20,104978504,104993766,Re_dlugi_postoj_samochodu.html

            Jeden mowi "I bak do pelna", to wszystko. Po czym nastepny dodaje "Tak jest" i no text. Zabawa w wojsko czy co? Dopiero ja cos probuje wyjasnic, zamacic, zapodac, ale potem juz jest tylko glucha cisza w temacie. No to sie pytam po co w ogole miszcze zabieraja glos majac do powiedzenia trzy litery czyli nic?
            • bimota Re: Jednym slowem dwa slowa 13.02.11, 20:35
              Nie powiedzial o co mu chodzi, a ogladal program to mu chyba wyjasnili... Jak sie jest pipa i sie nie umie zadac pyt. to sie nalezy cieszyc z kazdej odpowiedzi.
    • xxxxxx666 Re: Mity,nie mity ? 11.02.11, 22:46
      Ad 1. Czysto formalnie - TAK. Natomiast jeśli chodzi o całkowitą optymalizację kosztu przemieszczania się, to niekoniecznie, bo z pewnością takie zabiegi zmieniają charakter zużycia pojazdu.

      Ad 2. Pytanie jest bardzo trudne. Ja osobiście zauważyłem, że na paliwie z Shella przejeżdżam zauważalnie więcej kilometrów niż na paliwie z Neste. W praktyce - trudno powiedzieć.
    • tymon99 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 00:46
      dawniej mówili, że rozruch silnika odpowiada mniej więcej minucie pracy na jałowym biegu.
      • crannmer Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 11:22
        tymon99 napisał:
        > dawniej mówili, że rozruch silnika odpowiada mniej więcej minucie pracy na jało
        > wym biegu.

        Dawniej opowiadali wiele roznych rzeczy. I niektore z nich nawet wtedy jeszcze nie byly zupelnie bledne. Lecz bledne staly sie w miare zmian zachodzacych na swiecie.

        Prawda jest, ze rozruch zimnego silnika gaznikowego z recznym ssaniem, wspomaganiem przez naciskanie pedalu gazu i kilkunastosekundowym kreceniem rozrusznikiem wymaga duzo paliwa.

        Prawda jest tez, ze rozruch rozgrzanego wspolczesnego silnika z wtryskiem i regulacja lambda nie wymaga wiecej paliwa, niz trwajaca tak samo dlugo jak rozruch praca silnika na biegu jalowym.
        • bimota Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 12:19
          Rozumiem, ze przy rozruchu idzie paliwo. A wziales pod uwage, ze prad rowniez, i pozniej przy pomocy paliwa trzeba go uzupelnic ?
          • qqbek Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 13:03
            bimota napisał:

            > Rozumiem, ze przy rozruchu idzie paliwo. A wziales pod uwage, ze prad rowniez,
            > i pozniej przy pomocy paliwa trzeba go uzupelnic ?

            Marginalne zużycie, jeżeli samochód ma sprawny układ zapłonowy i rozrusznik.
            Nawet jeśli pobór mocy przez rozrusznik to 300A, to w samochodzie "palącym na dotyk" oznacza to sekundę-dwie poboru mocy rzędu 350A... 2s = 1/1800 godziny. 350A x 12V = 4,2kW. 4,2kW x 1/1800h = niecałe 3Wh... więcej energii idzie na każdą żarówkę świateł mijania (55W typowo) w 3-4 minuty niż na rozruch silnika. Czyli ponowny rozruch silnika to mniej niż 2 minuty palenia się świateł mijania.

            Dyskusja powinna się więc toczyć nie tyle o zasadność wyłączania silnika przed dłuższym postojem, co o praktyczność jednoczesnego wyłączania świateł mijania.
            • bimota Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 17:57
              No ja wylaczam. To zle ?
            • staszek585 Re: Mity,nie mity ? 12.02.11, 18:00
              Proponuję, zróbcie rzetelne badania.
              Co do drugiego pytania, nie ma wątpliwości, hamowanie silnikiem jest sensowniejsze i dokładnie to już ktoś wcześniej wytłumaczył.
              Natomiast na pierwsze pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
              Bo, oczywiście, wyłączony silnik nie zużywa paliwa.
              Tak samo oczywiste, że pracujący silnik je zużywa.
              Są tu mistrzowie matematyki i dokładnie wyliczą co i jak.
              Tyle, że w porównaniu należy brać pod uwagę nie tylko zużyte, lub nie, paliwo, ale dodatkowo:
              1.zużycie rozrusznika, akumulatora, stacyjki, samego silnika.
              Dla wątpiących: akumulatory w systemie stop and go są nieco inne. A i tak szybciej się zużywają.
              2.konieczność wyłączenia i włączenia silnika przez kierowcę,
              3.konieczność wyłączenia i włączenia świateł. Lub zużycie energii przez nie.
              4.Konieczność obsługi pozostałych systemów pojazdu: wentylacja, ogrzewanie, klimatyzacja, radio, ogrzewanie szyby itd. w zależności od wyposażenia pojazdu.
              5.Czas potrzebny na uruchomienie i jego wpływ na ruch drogowy.
              6.Zostaje jeszcze pytanie czy poziom naładowania akumulatora zapewnia pewne uruchomienie ?
              Tak, że idea dobra, diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Pozdrawiam.
              • rysiekk111 nie rozumiecie ze hamowanie silnikiem tez stratą 13.02.11, 12:44
                energii jest ?

                > Co do drugiego pytania, nie ma wątpliwości, hamowanie silnikiem jest sensown
                > iejsze i dokładnie to już ktoś wcześniej wytłumaczył.

                co jest prawdą tylko wtedy gdy juz występuje konieczność hamowania, a chodzi głównie o to
                by takiej sytuacji uniknąć. Prosciej : wrzucając zawczasu luz wydłuża się wprawdzie czas biegu jałowego ale zmniejsza ilość wytworzonej energii w fazach rozpędzania i utrzymania prędkości.
    • rysiekk111 (pomijając, że to sztuczny problem ) wnioski : 12.02.11, 19:31
      (sztuczny, gdyz wiadomo że należy i można wyeliminować postój )

      wnioski:
      1 wierzyć nie należy gdyz podany czas iluś tam sekund musiałby być obliczony na podstawie długotrałych badań eksperymentalnych uwzględniających koszty przyspieszonego zużycia , głównie łożysk ślizgowych pracujących wówczas prawie bez smarowania, wielkość silnika, jego opory wewnętrzne, i raczej nie możliwe by w kazdym dało to wynik równych 15 sekund.
      zatem nie wierzyć póki nie podadzą wyników badań. W ogóle dziennikarze nie są na ogół najlepszym źródłem wiedzy.
      2. dotyczący konstrukcji samochodów miejskich - o ile muszą z jakichś szczególnych powodów używać silników spalinych w mieście to powinny one być przystosowane do częstych rozruchów n.p. łożyskowaniem tocznym (bo że powinny być kilkukroć mniejsz to już sobie wyjaśniliśmy )
      • superjazda-blogspot Re: (pomijając, że to sztuczny problem ) wnioski 12.02.11, 20:08
        > 1 wierzyć nie należy gdyz podany czas iluś tam sekund musiałby być obliczony na
        > podstawie długotrałych badań eksperymentalnych

        Myślę, że nie w tym problem. Skoro wiadomo, że po wyłączeniu silnik nie zużywa paliwa, a na postoju - zużywa je niepotrzebnie, to jest to kwestia tylko praktyczności włączania i wyłączania stacyjki w warunkach normalnego ruchu drogowego. Ciągłe włączanie i wyłączanie byłoby raczej niepraktyczne i zanadto odciągałoby uwagę kierowcy. Pytanie, kiedy staje się praktyczne - to raczej indywidualna kwestia. Pewnie większość z nas się zgodzi, że stanie przez 10 minut na przejeździe kolejowym z włączonym silnikiem to marnotrawstwo paliwa (jeśli włączony silnik niczemu nie służy, np. ogrzewaniu/klimatyzacji). Pytanie, czy przy 5 minutach - również będzie to marnotrwastwo, albo przy 3? A przy względnie krótkich postojach (rzędu 10-15 sekund) pojawia się kwestia poświęcenia zbytniej uwagi na włączanie i wyłączanie zapłonu.
    • rapid130 Re: Mity,nie mity ? 13.02.11, 11:44
      Pitolenie o Szopenie. :PPPP

      Oby mój domowy miłośnik eco-drivingu tego nie czytał.
      Inaczej oprócz kupowania cudownych specyfików do smarowania silnika "na sucho" (ruszamy natychmiast - dosłownie - po odpaleniu zimnego silnika; rozpędzamy od 1200 obr/min tę biedną popierdówkę, wytwarzającą wtedy jakieś 50 N-m), zbierania kasy na naprawę sprzęgła i zewnętrznego mechanizmu zmiany biegów (to wersja eco-drivingu z naleciałościami peerelowskimi - czyli wrzucamy luz przed każdą krzyżówką i każdym zakrętem), będę musiał kupić nową świnkę-skarbonkę na regenerację rozrusznika.

      Tym niemniej to ja wczoraj sprawdziłem ciśnienie powietrza w oponach, bo miłośnik eco-drivingu nie ma do tego głowy. Wszędzie brakowało po 0,3 kG/cm2.

      * * *
      P.S. Leję 98 klasy premium do swojego wynalazka, bo on ma czujnik spalania detonacyjnego i ładnie odpycha się już od 2000 obr/min z czego skwapliwie korzystam w ruchu miejskim.

      Inne testy udowadniają, że im bardziej zaawansowana technika wtrysku i zapłonu, tym łatwiej o pozytywne efekty stosowania superpaliw.
      • rapid130 Re: Mity,nie mity ? 13.02.11, 11:50
        Streszczę moją wypowiedź w dwóch zdaniach, dla leniwych.

        Zamiast zajmować się nowomodnymi pierd*łami ciułającymi gramy paliwa na godzinę wystarczy zadbać o podstawy ekonomii ruchu - np. regularnie sprawdzając ciśnienie powietrza w oponach, czy stale wykonując bardziej skomplikowaną, ale wykonalną kalkulację za kierownicą sensowności kilku kolejnych ruchów naprzód. Świetnie wpływającą na sprawność pracy szarych komórek, co rokuje że za kilkadziesiąt lat wciąż będziemy jasno myślącymi staruszkami. :DDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka