rekrut1
04.03.11, 10:51
czytając ten artykuł:
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,8894092,Jak_dogonic_Amsterdam__czyli_Gdansk_stawia_na_rowery.html
Zacząłem się zastanawiać nad celowością wprowadzania niektórych rozwiązań w Gdańsku na dziś, czy nie są ona "na wyrost"? Nie twierdzę że są złe,nie jestem w stanie ich poprawnie ocenić chodzi mi bardziej o to czy nie ma pilniejszych spraw do rozwiązania jeśli chodzi o rowerzystów?
A w Warszawie, czy na przykład pomyślano o zorganizowaniu strzeżonych "parkingów" dla rowerów przy kilku końcowych stacjach metra?
Spytacie po co? Ano po to żeby rowerzysta puki co jadąc do pracy nie musiał się telepać w oparach spalin przez całe miasto(Huta - Kabaty).Wiem jazda rowerem to (powinna być!) przyjemność ale czy tak jest w centrum miasta? Pomijam związane z tym niebezpieczeństwa(brak wygodnych i bezpiecznych ścieżek dla rowerów).
Poddając pod rozwagę, Pozdr.