radola1
05.08.11, 22:18
Sytuacja jakiej byłam świadkiem. /Nie jestem kierowcą/: Samochód na częściowo zajętym parkingu stanął na części pola dla inwalidy. Kierowca był w środku. Po dosłownie 3 minutach podjeżdża drugi samochód blokuje sobą możliwość ruchu w jakakolwiek stronę źle zaparkowany samochód i wzywa straż miejską. Wina jest bezsporna ale czy można tak postąpić? Wystarczyło przecież powiedzieć aby "oferma" przeparkował, zatrąbić lub spisać numery. Czy to zgodne z prawem?