Dodaj do ulubionych

"Obywatelskie" zablokowanie samochodu

05.08.11, 22:18
Sytuacja jakiej byłam świadkiem. /Nie jestem kierowcą/: Samochód na częściowo zajętym parkingu stanął na części pola dla inwalidy. Kierowca był w środku. Po dosłownie 3 minutach podjeżdża drugi samochód blokuje sobą możliwość ruchu w jakakolwiek stronę źle zaparkowany samochód i wzywa straż miejską. Wina jest bezsporna ale czy można tak postąpić? Wystarczyło przecież powiedzieć aby "oferma" przeparkował, zatrąbić lub spisać numery. Czy to zgodne z prawem?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 05.08.11, 22:41
      radola1 napisała:

      > Sytuacja jakiej byłam świadkiem. /Nie jestem kierowcą/: Samochód na częściowo z
      > ajętym parkingu stanął na części pola dla inwalidy. Kierowca był w środku. Po d
      > osłownie 3 minutach podjeżdża drugi samochód blokuje sobą możliwość ruchu w jak
      > akolwiek stronę źle zaparkowany samochód i wzywa straż miejską. Wina jest bezs
      > porna ale czy można tak postąpić? Wystarczyło przecież powiedzieć aby "oferma"
      > przeparkował, zatrąbić lub spisać numery. Czy to zgodne z prawem?

      Tak.
      To tak zwane "zatrzymanie obywatelskie" z art. 243 kpk.
      " każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości."
      Ma tutaj zastosowanie art.42 par. 2 kpwow.
      • kozak-na-koniu Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 05.08.11, 22:50
        Mam nadzieję, że blokujący również dostał odpowiednio wysoki mandat za utrudnianie ruchu... Takie "obywatelskie" interpretowanie przepisów może być przyczyną wielu groźnych chorób.
        • qqbek Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 05.08.11, 22:56
          kozak-na-koniu napisał:

          > Mam nadzieję, że blokujący również dostał odpowiednio wysoki mandat za utrudnia
          > nie ruchu... Takie "obywatelskie" interpretowanie przepisów może być przyczyną
          > wielu groźnych chorób.

          Też racja... z nagłymi powikłaniami w postaci urazów twarzoczaszki (w wykonaniu parkującego bez uprawnień barana) w pierwszej kolejności.
          Ale kpk (i kpwow) wyłącza odpowiedzialność za ochronę dobra większej wartości (miejsce dla inwalidy), kosztem dobra mniejszej wartości (zignorowanie B-36).
      • jureek Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 05.08.11, 23:06
        qqbek napisał:

        > Tak.
        > To tak zwane "zatrzymanie obywatelskie" z art. 243 kpk.
        > " każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podję
        > tym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się
        > tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości."

        Mowa jest o przestępstwie, parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych jest wykroczeniem, a nie przestępstwem.

        > Ma tutaj zastosowanie art.42 par. 2 kpwow.

        Art. 42. § 1. Przy przeprowadzaniu dowodu z opinii biegłego stosuje się odpowiednio przepisy art. 193-201 Kodeksu postępowania karnego.
        § 2. W razie uzasadnionych wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego obwinionego należy powołać biegłego psychiatrę. Przepis art. 202 § 4 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.
        § 3. Do tłumacza i specjalistów stosuje się odpowiednio przepisy art. 204-206 Kodeksu postępowania karnego.
        ??????????????
        Nie widzę związku.
        Jura
        • qqbek Mój błąd... 05.08.11, 23:10
          ...zmęczenie itepe...
          chodziło mi, rzecz jasna, o artykuł 45, par. 2 a nie o 42 :)
          Było poczytać dalej :) Ja już padam, po dzisiejszym dniu, rozpoczętym tuż po 5-ej.
          Niemniej przepraszam za błąd.
          • jureek Re: Mój błąd... 05.08.11, 23:13
            qqbek napisał:

            > ...zmęczenie itepe...
            > chodziło mi, rzecz jasna, o artykuł 45, par. 2 a nie o 42 :)
            > Było poczytać dalej :)

            I wszystko jasne! Czyli wykroczenia też są objęte obywatelskim zatrzymaniem.
            Dalej nie czytałem, bo to szczerze mówiąc dość nudna lektura. Wolę forum poczytać :)
            Dobranoc
            Jura
            • qqbek Re: Mój błąd... 05.08.11, 23:15
              jureek napisał:

              > qqbek napisał:
              >
              > > ...zmęczenie itepe...
              > > chodziło mi, rzecz jasna, o artykuł 45, par. 2 a nie o 42 :)
              > > Było poczytać dalej :)
              >
              > I wszystko jasne! Czyli wykroczenia też są objęte obywatelskim zatrzymaniem.
              > Dalej nie czytałem, bo to szczerze mówiąc dość nudna lektura. Wolę forum poczyt
              > ać :)
              > Dobranoc
              > Jura

              Dobrej nocy :)
              Ja wiedziałem (wiedza nabyta), ale niestety z pamięci cytując artykułu KPWOW się machnąłem. Za co raz jeszcze przepraszam, bo mogło to wprowadzić Ciebie w błąd :)
      • fajny-lol Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 06.08.11, 21:24
        > " każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podję
        > tym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się
        > tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości."

        To parkowanie na miejscu dla inwalidy jest przestępstwem? Od kiedy? Bo do niedawna to było jedynie wykroczenie.
        • qqbek Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 06.08.11, 21:29
          fajny-lol napisała:


          > To parkowanie na miejscu dla inwalidy jest przestępstwem? Od kiedy? Bo d
          > o niedawna to było jedynie wykroczenie.

          Polecam lekturę art. 45 par. 2 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia.
          Jeżeli chodzi o zatrzymanie obywatelskie, to dozwolone jest ono tak w wypadku przestępstw, jak i pospolitych wykroczeń.
      • a_weasley Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 08.08.11, 15:04
        qqbek napisał:

        > jeżeli zachodzi obawa ukrycia się
        > tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości."

        Znaczy wykroczeń drogowych nie dotyczy, chyba że pojazd nie miał tablic rejestracyjnych.
    • klemens1 Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 08.08.11, 13:46
      > Samochód na częściowo zajętym parkingu stanął na części pola dla inwalidy. Kierowca był w
      > środku.

      Co to za blokowanie miejsca jeżeli kierowca był w środku i w ciągu kilkunastu sekund mógł miejsce zwolnić?
    • emes-nju Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 08.08.11, 16:35
      Ja zaczalbym od interwencji "paszcza". Dopiero jezeli to nie daloby rezultatu zastanowilbym sie nad poinformowaniem "organow". Jakos nie uwazam, zeby zawsze kazdego trzeba bylo karac za drobiazgi. Az nadto dobrze radzi sobie z tym waaaadza wiec jezeli uda sie doprowadzic do zwolnienia miejsca bez interwencji mundurowych, to tym lepiej.
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 08.08.11, 18:58
        Hallo koledzy !!!!

        He he cala ta dyskusja to takie sobie bajdurzenie !!!
        Jezeli kierowca byl w srodku pojazdu to przeciez po przyjezdzie "uprawnionego" do tego miejsca parkingowego mogl mormalnie odjechac - ale nie jak go ktos zablokowal !!!!
        W krajach cywilizowanych np w tak tu czesto przytaczanych Niemczech ,kierowca ktory zablokowal
        "parkujacy" pojazd zostal by ukarany za tzw "notigung " ( czy jak to sie nazywa ) .
        Mam nadzieje ze nazimno potrafi to dokladniej wytlumaczyc !!!!

        He he jacys"samozwanczy szeryfy " sie znalezli od blokady !!!!
        • qqbek Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 09.08.11, 01:12
          pacanek_ten_prawdziwy napisała:

          > Hallo koledzy !!!!
          >
          > He he cala ta dyskusja to takie sobie bajdurzenie !!!
          > Jezeli kierowca byl w srodku pojazdu to przeciez po przyjezdzie "uprawnionego"
          > do tego miejsca parkingowego mogl mormalnie odjechac - ale nie jak go ktos zabl
          > okowal !!!!

          I to właśnie jest "zatrzymanie obywatelskie".

          > W krajach cywilizowanych np w tak tu czesto przytaczanych Niemczech ,kierowca
          > ktory zablokowal
          > "parkujacy" pojazd zostal by ukarany za tzw "notigung " ( czy jak to sie nazywa
          > ) .
          > Mam nadzieje ze nazimno potrafi to dokladniej wytlumaczyc !!!!

          Ja też, bo nie wiem, o co Tobie chodzi.

          > He he jacys"samozwanczy szeryfy " sie znalezli od blokady !!!!

          Może i słusznie, jeżeli chodziło o miejsce dla osoby niepełnosprawnej?
          Ja pierniczę... czy tak trudno zrozumieć, że nawet osoba z problemami z poruszaniem się, boi się czasami zaczepić buraka w Nissanie Navara, blokującego dwa miejsca dla niepełnosprawnych pod marketem?

          Blokujący wyróżnił się swoją obywatelską postawą... musiałem dzisiaj przejść ponad 10km (w te i z powrotem i tak ze 4 razy) po centrum mojego miasta... gdyby buraków parkujących po chodnikach karano, jak należy, to nie musiałbym w tym celu naście razy schodzić na jezdnię z chodnika.

          Jako naród jesteśmy chamami skończonymi... bo musimy podjechać pod drzwi. Czy to blokując miejsce dla inwalidy, czy też chodnik. Komu to przeszkadza? Mi... spędziłem ponad 3 lata swego życia za granicą (z czego ponad dwa lata w UK) i wiem, że nigdzie indziej, w cywilizowanym kraju, taki burdel nie przejdzie.
          • klemens1 Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 09.08.11, 09:11
            > Ja pierniczę... czy tak trudno zrozumieć, że nawet osoba z problemami z porusza
            > niem się, boi się czasami zaczepić buraka w Nissanie Navara, blokującego dwa mi
            > ejsca dla niepełnosprawnych pod marketem?

            Po to kierowca zostaje w środku, żeby odjechać gdy się okaże że kogoś blokuje. Gdyby facet rzeczywiście olał prawa niepełnosprawnych, to by zostawił samochód i sobie poszedł. Czy to tak ciężko zrozumieć ?
            Wystarczająco wiele jest sytuacji gdzie można wyrobić plan mandatowy na zastawiających chodniki, przejścia dla pieszych itd., żeby się odczepić od tych którzy w rzeczywistości niczego nie blokują. Ale to taka polska mentalność - lepiej komuś zaszkodzić pomimo że ten ktoś tylko formalnie naruszył przepisy (np. parkowaniem na nieuczęszczanym chodniku z pozostawieniem 1.40 m) , ci którzy rzeczywiście powinni być ukarani dzięki temu są bardziej bezkarni.
            • tomek854 Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 15.08.11, 15:27
              > Po to kierowca zostaje w środku, żeby odjechać gdy się okaże że kogoś blokuje.

              No i to jest właśnie ta róznica...

              Wiesz, ja mieszkałem przez 10 lat w takim miejscu gdzie wszyscy parkowali na moim wjeździe na posesję "bo oni tylko na chwilkę".

              Jeśli on nawet tylko na chwilkę to kiedy ja podjeżdżałem, to on nie odjeżdżał z przeprosinami tylko wyskakiwał z ryjem, że o co mi chodzi. W 9 przypadkach na 10.

              Co do obywatelskiego zatrzymania zaś:

              Odkryliśmy, że najbardziej skuteczne są dwie metody:
              - karteczka z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z przepisami dotyczącymi parkowania przyklejona na przednią szybę w taki sposób, aby nie było łatwo jej odkleić.
              - dojechanie na 1 cm z każdej strony swoimi samochodami.

              To jest szczególnie skuteczne. Bo legalne. Raz wynikła z tego ciekawa historyjka.

              Kiedyś taki zablokowany wezwał policję. Policja przyjechała i poprosiła mnie o wyjasnienia. Powiedziałem, że musiałem zaparkować na ulicy, gdyż nie mogłem wjechać na posesję bo wjazd był zablokowany przez pana który ich wezwał. A że na ulicy ciasno to staraliśmy się zaoszczędzić jak najwięcej miejsca. Zauważyłem też że przepisy mówią o tym, że nie można parkować w sposób utrudniający dostęp do/wyjazd pojazdu zaparkowanego prawidłowo. Jako że pojazd zaparkowany na naszym podjeździe prawidłowo zaparkowany nie był, te przepisy nie obowiązywały. Policjant się roześmiał i zapytał czy chcę, aby odholowano samochód pana, który go wezwał. Powiedziałem, że nie jestem mściwy, i że nie chce mi się przestawiać samochodu, że wyjeżdzam na próbę około godziny 19:00 i jeśli pana nie będzie już kiedy wrócę, to mi to wystarczy. Policjant się roześmiał, pouczył pana który go wezwał (mandatu nie dał) i pojechał. Pan sobie wezwał taksówkę.

              Kiedy wychodziłem na próbę ok 19:10 już stał na deszczu 20 metrów dalej niecierpliwie przestąpując z nogi na nogę.

              To zdecydowanie była najlepsza nauczka ;-)
              • a_weasley Chuligan chwali się swoim chuligaństwem 15.08.11, 19:51
                tomek854 napisał:

                > - karteczka z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z przepisami dotyczącymi parkowa
                > nia przyklejona na przednią szybę w taki sposób, aby nie było łatwo jej odkleić

                Jeśli nie da się odkleić bez uszkodzenia szyby, mamy do czynienia z przestępstwem lub wykroczeniem (zależnie od wartości szyby łącznie z kosztem robocizny przy wymianie) zniszczenia lub uszkodzenia mienia.
                O żadnym zatrzymaniu obywatelskim ani obronie koniecznej oczywiście mowy tu być nie może.
                • tomek854 Re: Chuligan chwali się swoim chuligaństwem 16.08.11, 12:57
                  A kto powiedział, że się nie da bez uszkodzenia szyby?

                  Po prostu trzeba się namęczyć, najlepiej wiadro z wodą, gąbka i szorować.

                  Takie nalepki są bardzo często stosowane na Zachodzie Europy przez odpowiednie służby, wygląda to mniej więcej tak:
                  4.bp.blogspot.com/_8M4A38LyBBs/TCJO0rntC0I/AAAAAAAAY9o/6f-v10Pk4bo/s1600/Cranky+Bad+Parking+Stickers+and+Cards5.jpg
                  W UK widzi się często samochody z taką nalepką zasadzaną przez służby NHS (Narodowego Funduszu Zdrowia). Takie same nalepki zasadzają u mnie na uczelni na samochody bez pozwolenia na parkowanie na jej terenie. Tylko samochody blokujące ruch są wywożone na lawetach.

                  Więc ani to jakieś buractwo, tylko normalna znana ze świata praktyka, ani też o żadnym przestępstwie czy wykroczeniu mowy tu być nie może, bo zniszczenie pojazdu nie następuje. Za to skuteczność jest wysoka :-)

                  Bo co CI przyjdzie z oszczędności pięciu minut spaceru gdybyś zaparkował dalej, jeśli musisz potem spędzić 15 minut na usuwaniu nalepki?
              • qqbek Podobne doświadczenia... 15.08.11, 21:01
                ...ja też kilka lat byłem w takiej sytuacji (nieodległy gabinet dentystyczny nie posiadał parkingu dla zmotoryzowanych klientów, a mi nagminnie zastawiano wjazd na posesję). Też nie zgodziłem się na odholowanie, ale uparli się, że skoro już przyjechali, to muszą z "wynikiem" wrócić... dostał gość 100 za jakieś wykroczenie porządkowe, żeby bez punktu się obyło... tydzień później znów stał na moim podjeździe (podkreślenie wynika z treści księgi wieczystej dla wspomnianej nieruchomości).
          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do qqbek !!! 09.08.11, 18:48

            Hallo kolego !!!

            Napisales ze blokowanie samochodu w ktorym przebywa kierowca , gotowy odjechac z tego parkingu gdy przyjedzie osoba uprawniona , to jest "zatrzymanie obywatelskie".
            I tu sie z toba nie zgadzam - uwazam ze to jakis domorosly szeryf ,chcacy podbudowac swoje
            bardzo male "ego" !!!
            Zatrzymanie obywatelskie to jak w podanym przez ciebie paragrafie zupelnie inna sytuacja .
            Nie znam sie az tak dobrze na prawie , ale jezeli mozna ustalic personalia osoby
            "popelniajacej wykroczenie " , a przedewszystkim ,mozna tego kogos poinformowac ze parkujac tam popelnia wykroczenie to nie widze powodu do chamskiego blokowania - bez poznania reakcji tego "przestepcy " .


            Co osiagnal tym blokiowaniem ???
            A no to ,czego wlascie nie chcal - zablokowal miejsce dla inwalidy do czasu przyjazdu strazy miejskiej !!!
            I tym samym pozbawil mozliwosci ustapienia miejsca osobie uprawnionej .

            A co do tego "notigung" - to jest w Niemczach przepis ktory pozwala na ukaranie takich "samozwanczych szeryfow " za zablokowanie innego pojazdu nawet na" prywatnym" parkingu!!!
            Wlasciciel parkingu ma prawo spowodowac odholowanie niewlasciwie parkujacego pojazdu , na wlasny koszt i dopiero pozniej obciazyc odholowanego kosztami co moze nastapic rowniez na drodze sadowej ,ale nie ma prawa takiego pojazdu zablowowac - to jest tzw "notigung" i jest karalne na podstawie prywatnego wniosku o sciganie .

            Piszesz :
            "Jako naród jesteśmy chamami skończonymi... bo musimy podjechać pod drzwi."
            I tu tez sie z toba nie zgadzam !!!!!
            Ja jako czlonek tego narodu nie czuje sie zadnym CHAMEM , obojetnie czy skonczonym czy nie !!!!!.
            Nie parkuje w zabronionach miejscach , staram sie byc uprzejmy , pozwalam sie na autostradzie
            wyprzedzic z lewej strony , pomagam osoba starszym np przytrzymam dzwi wejsciowe , poczekam z winda na innych ktorzy tez chca jechac , no mozna by dlugo tak wyliczac -
            i dlatego nie zycze sobie aby ktos, kto mnie nie zna, uogolnial i nazywal nas CHAMAMI !!!!

            Chamem w tej sytuacji okazal sie dla mnie ten blokujacy - bo z pierwszego postu nie wynika ze to byl uprawniony do parkowania w tym miejscu i widzac taka sytuacja bez jakiejkolwiek innej
            reakcji np proby rozmowy natychniast blokuje !!!!
            Ciekawy jestem czy byl by takim "szeryfem " gdyby na tym miejscu parkowal samochod policyjny , co sie czesto widzi - bo ja reaguje w ten spsob,ze dzwonie do komendy z zapytaniem czy w danym regionie jest jakac interwencja policyjna, bo samochod z takim a taki numerem blokuje miejsce dal inwalidy !!!!

            A co do przestrzegania przepisow i dobrych zwyczajow zycia codziennego to zalezy od wychowania danego czlowieka i ewentualnie od konsekwencji jakie go spotkaja ze jego
            "wykroczenia "
            Napisales :
            "Blokujący wyróżnił się swoją obywatelską postawą... musiałem dzisiaj przejść ponad 10km
            (w te i z powrotem i tak ze 4 razy) po centrum mojego miasta... gdyby
            buraków parkujących po chodnikach karano, jak należy, to nie musiałbym w tym celu naście razy schodzić na jezdnię z chodnika."

            Hehe to znaczy,ze ty jako obywatel, przechodzisz obojetnie obok popelniajacych wykroczenia,
            odczuwasz ich skutki - schodzac z chodnika na jezdnie - i nic nie robisz w tym kierunku ???
            A piszesz z tobie to przeszkadza!!!!
            Napisales :
            "spędziłem ponad 3 lata swego życia za granicą (z czego ponad dwa lata w UK) i wiem, że nigdzie indziej, w cywilizowanym kraju, taki burdel nie przejdzie."

            He he a to znowu jest uogolnienie - a uzywanie uogolnien jest czasami niebezpiechne i nie na miejscu .

            Spedziles dwa lata w UK - och jak tam jest pieknie i wspaniale , jaki porzadek tam panuje --
            HEJ CZLOWIEKU OBODZ SIE - WLACZ SOBIE TV - i zobacz wiadomosci z tego wyidealizowanego UK .
            To ja juz wole nasze jak ty to nazwales " chamstwo " niz ich dobre wychowanie !!!!


            • qqbek Re: Do qqbek !!! 09.08.11, 19:19
              pacanek_ten_prawdziwy napisała:

              > Hallo kolego !!!

              Piliśmy razem?

              > Napisales ze blokowanie samochodu w ktorym przebywa kierowca , gotowy odjechac
              > z tego parkingu gdy przyjedzie osoba uprawniona , to jest "zatrzymanie obywate
              > lskie".

              Tak, bo nie jest (kierowca taki) osobą uprawnioną do zajęcia tego miejsca, tym samym jest sprawcą wykroczenia.
              Nie ja tak napisałem... tak twierdzi, cytowany przeze mnie, art. 243 kpk.

              > I tu sie z toba nie zgadzam - uwazam ze to jakis domorosly szeryf ,chcacy podbu
              > dowac swoje
              > bardzo male "ego" !!!

              Dlaczego tak sądzisz?
              Może i jest sporo osób tak działających, ale jeżeli blokujący był osobą uprawnioną, to jest to chyba jedyny w tym kraju sposób na wyegzekwowanie swoich uprawnień i upewnienie się, że sprawca zapamięta to zdarzenie w sposób wystarczający, by ponownie popełnionego wykroczenia nie popełnić.

              > Zatrzymanie obywatelskie to jak w podanym przez ciebie paragrafie zupelnie inn
              > a sytuacja .

              Proszę o przykład.

              > Nie znam sie az tak dobrze na prawie , ale jezeli mozna ustalic personalia osob
              > y
              > "popelniajacej wykroczenie " , a przedewszystkim ,mozna tego kogos poinformow
              > ac ze parkujac tam popelnia wykroczenie to nie widze powodu do chamskiego bloko
              > wania - bez poznania reakcji tego "przestepcy " .

              Można. Ale następnym razem burak znów zaparkuje wtedy, tam, gdzie mu nie wolno.

              > Co osiagnal tym blokiowaniem ???

              j/w

              > A no to ,czego wlascie nie chcal - zablokowal miejsce dla inwalidy do czasu prz
              > yjazdu strazy miejskiej !!!
              > I tym samym pozbawil mozliwosci ustapienia miejsca osobie uprawnionej .

              O ile sam nie był osobą uprawnioną.

              > A co do tego "notigung" - to jest w Niemczach przepis ktory pozwala na ukaranie
              > takich "samozwanczych szeryfow " za zablokowanie innego pojazdu nawet na" pryw
              > atnym" parkingu!!!
              > Wlasciciel parkingu ma prawo spowodowac odholowanie niewlasciwie parkujacego po
              > jazdu , na wlasny koszt i dopiero pozniej obciazyc odholowanego kosztami co moz
              > e nastapic rowniez na drodze sadowej ,ale nie ma prawa takiego pojazdu zablowow
              > ac - to jest tzw "notigung" i jest karalne na podstawie prywatnego wniosku o sc
              > iganie .

              Piszesz o "Noetigung" z par. 240 StGB?
              To chyba, jak przy okazji wymiany zdań, wydrzesz mordę na barana i zagrozisz mu ucięciem jajec miałoby zastosowanie.
              Jak zablokujesz i się oddalisz, wzywając jednocześnie "zielonych ludków", to możesz być spokojny.

              > Piszesz :
              > "Jako naród jesteśmy chamami skończonymi... bo musimy podjechać pod drzwi."
              > I tu tez sie z toba nie zgadzam !!!!!
              > Ja jako czlonek tego narodu nie czuje sie zadnym CHAMEM , obojetnie czy skoncz
              > onym czy nie !!!!!.

              Generalizacja (uogólnienie). Definicja do doczytania w SJP.

              > Nie parkuje w zabronionach miejscach , staram sie byc uprzejmy , pozwalam sie n
              > a autostradzie
              > wyprzedzic z lewej strony , pomagam osoba starszym np przytrzymam dzwi wejsciow
              > e , poczekam z winda na innych ktorzy tez chca jechac , no mozna by dlugo tak w
              > yliczac -
              > i dlatego nie zycze sobie aby ktos, kto mnie nie zna, uogolnial i nazywal nas
              > CHAMAMI !!!!

              Sam jestem Polakiem... ale wcale nie musi oznaczać to tego, że jestem z moich "współplemieńców" dumny. To i nic więcej, wyrażała moja wypowiedź.

              > Chamem w tej sytuacji okazal sie dla mnie ten blokujacy - bo z pierwszego postu
              > nie wynika ze to byl uprawniony do parkowania w tym miejscu i widzac taka sytu
              > acja bez jakiejkolwiek innej
              > reakcji np proby rozmowy natychniast blokuje !!!!

              Ma do tego pełne prawo... w przeciwieństwie do blokowanego.

              > Ciekawy jestem czy byl by takim "szeryfem " gdyby na tym miejscu parkowal samoc
              > hod policyjny , co sie czesto widzi - bo ja reaguje w ten spsob,ze dzwonie do
              > komendy z zapytaniem czy w danym regionie jest jakac interwencja policyjna, bo
              > samochod z takim a taki numerem blokuje miejsce dal inwalidy !!!!

              A wiesz, spróbuję kiedyś :)

              > A co do przestrzegania przepisow i dobrych zwyczajow zycia codziennego to zalez
              > y od wychowania danego czlowieka i ewentualnie od konsekwencji jakie go spotkaj
              > a ze jego
              > "wykroczenia "
              > Napisales :
              > "Blokujący wyróżnił się swoją obywatelską postawą... musiałem dzisiaj przejść p
              > onad 10km
              > (w te i z powrotem i tak ze 4 razy) po centrum mojego miasta... gdyby
              > buraków parkujących po chodnikach karano, jak należy, to nie musiałbym w tym c
              > elu naście razy schodzić na jezdnię z chodnika."
              >
              > Hehe to znaczy,ze ty jako obywatel, przechodzisz obojetnie obok popelniajacych
              > wykroczenia,
              > odczuwasz ich skutki - schodzac z chodnika na jezdnie - i nic nie robisz w tym
              > kierunku ???

              Jako obywatel czasami też się spieszę... a moja wiedza na temat czasu reakcji odpowiednich służb pozwala mi na ograniczenie się do wybrania numeru "986" (straż miejska) i zgłoszenia wykroczenia w najbardziej uciążliwych przypadkach (2 czy 3 razy przez ostatni rok).

              > A piszesz z tobie to przeszkadza!!!!
              > Napisales :
              > "spędziłem ponad 3 lata swego życia za granicą (z czego ponad dwa lata w UK) i
              > wiem, że nigdzie indziej, w cywilizowanym kraju, taki burdel nie przejdzie."
              >
              > He he a to znowu jest uogolnienie - a uzywanie uogolnien jest czasami niebezpie
              > chne i nie na miejscu .
              >
              > Spedziles dwa lata w UK - och jak tam jest pieknie i wspaniale , jaki porzadek
              > tam panuje --
              > HEJ CZLOWIEKU OBODZ SIE - WLACZ SOBIE TV - i zobacz wiadomosci z tego wyide
              > alizowanego UK .
              > To ja juz wole nasze jak ty to nazwales " chamstwo " niz ich dobre wychowanie !
              > !!!

              Gdybyś trochę tam pomieszkał... wiedziałbyś... a tak, tłumaczyć mi się nie chce. To, że płonie właśnie Toxteth w Liverpoolu akurat mnie nie dziwi (a akurat w Liverpoolu mieszkałem). Jeżeli tam mieszkają "Brytyjczycy" to ja jestem wielbłąd :)
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do qqbek !!! 10.08.11, 19:21
                Hallo wielmozny panie !!!!

                Ma PAN zupelna racje , ani zesmy razem wodki nie pili , ani na jednym gownie zesmy sie nie slizgali zima , przepraszam ze odwazylem sie ( jak to zwyczajowo jest na forum ) NAZWAC PANA KOLEGA !
                Na forum jest to zwyczajowa forma zwracanie sie miedzy forumowiczami , per TY albo per KOLEGO !!!!

                To tyle co do twojego oburzenia :
                "Piliśmy razem?"

                Chcialem ciebie poinformowac ze wlasnie dzisiaj rozmawialem ze znajomym adwokatem ,
                opowiedzalem jemu o tej dyskusji na forum i .......

                Smiech byl jego reakcja na twoja interpretacje tego "zatrzymania obywatelskiego " i stwierdzil ze to jest bardzo ale to bardzo naciagana intrpretacja tego art. 243 kpk.


                Napisales :
                "Piszesz o "Noetigung" z par. 240 StGB?
                To chyba, jak przy okazji wymiany zdań, wydrzesz mordę na barana i zagrozisz mu ucięciem jajec miałoby zastosowanie.
                Jak zablokujesz i się oddalisz, wzywając jednocześnie "zielonych ludków", to możesz być spokojny."

                He he a co powiesz na to :
                "Nach § 240 Abs. 1 Strafgesetzbuch (StGB) macht sich wegen Nötigung strafbar, wer einen anderen Menschen rechtswidrig mit Gewalt oder durch Drohung mit einem empfindlichen Übel zu einer Handlung, Duldung oder Unterlassung nötigt.

                Nach § 240 Abs.2 StGB handelt rechtswidrig, wenn das Verhältnis von Tathandlung - also die Ausübung von Gewalt oder das Drohen mit einem Übel - und Taterfolg außer Verhältnis steht und die Handlung deshalb als verwerflich zu bezeichnen ist.

                Ob ein verkehrswidriges Verhalten eine Nötigung darstellt, hängt entscheidend davon ab, ob das Verhalten, welches einem anderen Teilnehmer aufgezwungen werden soll, sich als Gewalt oder Drohung mit einem empfindlichen Übel darstellt.


                Unter Gewalt versteht man dabei die Anwendung physischen Zwangs, welcher sich bei dem anderen unmittelbar physisch auswirken muss.

                Wer also einen anderen festhält oder sich mit seinem Pkw vor einem anderen Pkw querstellt, der bereitet ein gegenständlich wahrnehmbares und mit Kraftanstrengung zu überwindendes Hindernis. Er wendet dann Gewalt im Sinne von § 240 Abs. 1 StGB an.2

                I jak widze znowu nie doczytales ( niedoinformowales sie tak do konca ) bo ostatni" akapit "
                przetlumaczony na nasze mowi o tym ze kto kogos innego trzyma , albo swoim samochodem blokuje , ten "uzywa sily " w mysl § 240 Abs. 1 StGB an.2

                A co do "plonacego Londynu " napisales :
                Gdybyś trochę tam pomieszkał... wiedziałbyś... a tak, tłumaczyć mi się nie chce. To, że płonie właśnie Toxteth w Liverpoolu akurat mnie nie dziwi (a akurat w Liverpoolu mieszkałem). Jeżeli tam mieszkają "Brytyjczycy" to ja jestem wielbłądem"

                He he jak zwykle nie chce ci sie tlumaczys bo tego nie da sie wytlumaczyc !!!!
                Przeczytaj sobie definicje "Brytyjczyka " to nie bedziesz tak pisal .
                Obywatelem Wielkiej Brytani sa ludzie posiadajacy obywatelsto brytyjskie - BEZ WZGLEDU NA KOLOR SKORY ; BEZ WZGLEDU NA KRAJ Z JAKIEGO PRZYBYLI DO UK !!!!!

                I czy naprawde tylko "cudoziemcy " biora udzal w tych zamieszkach ?????




                • qqbek Noetigung. 10.08.11, 20:01
                  Rzeczywiście nie doczytałem art. 240 :)
                  Myślę, jednak ma to zastosowanie bardziej do "zastawiaczy" którzy po prostu nie potrafią zaparkować równolegle.
                  Specjalistą od prawa niemieckiego nie jestem, ale zakładam, że jakąś formę samopomocy w takim wypadku dopuszcza.
                  Jak w weekend będę się nudził, to poszukam :)

                  Co do "naciąganej interpretacji" art. 243 naszego kpk... cóż znam przypadek pozwania osoby, która na prywatnej posesji zablokowała "intruza" i oddalenia pozwu właśnie po wskazaniu takiej, a nie innej podstawy prawnej działania.
                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Noetigung- do qqbek !!! 12.08.11, 19:19
                    Hallo qqbek !!!!

                    Hmmm , nie wiem jak ci to napisac aby cie nie urazic !!!!
                    Ale sprobuje to tak :

                    Kolego forumowiczu , to co ty tu na forum "wyprawiasz " jest troche- dla innych forumowiczow ,
                    ktorzy wchodza tu aby troszke poczytac na tematy zwiazane z bezpieczenstwem na drodze - niebezpieczne .

                    Sugerujesz ,ze jako ( niedokonczony ) prawnik znasz pewne zagadnienia , rzucasz paragrafami bez znajomosci ich tresci lub mylisz te paragrafy - jak w dyskusji z jureek !!
                    I byc moze niektorzy biora to co ty tu piszesz za "prawde " i jesli sie do twoich interpretacji zastosuja moga miec problemy .

                    Aby nie byc goloslowny podaje przyklad z tego oto tematu :

                    Ja napisalem wczesniej o konsekwencjach jakie mozna poniesc w Niemczech w zwiazku z blokowaniem kogos tzw "nötigung "
                    Ty rzucasz paragrafem 240 StGB i bez znajomosci jego tresci piszesz taki to komentarz
                    "To chyba, jak przy okazji wymiany zdań, wydrzesz mordę na barana i zagrozisz mu ucięciem jajec miałoby zastosowanie.
                    Jak zablokujesz i się oddalisz, wzywając jednocześnie "zielonych ludków", to możesz być spokojny. "

                    Nastepnie jak przetlumaczylem tobie brzmienie tego paragrafu piszesz :

                    "Rzeczywiście nie doczytałem art. 240 :)
                    Myślę, jednak ma to zastosowanie bardziej do "zastawiaczy" którzy po prostu nie potrafią zaparkować równolegle.Specjalistą od prawa niemieckiego nie jestem, ale zakładam, że jakąś formę samopomocy w takim wypadku dopuszcza.Jak w weekend będę się nudził, to poszukam :) "

                    Dlatego prozba do ciebie - jak nie znasz paragrafow i ich zastosowania to nie wypowiadaj sie na ich temat , dopuki sie z nimi nie zapoznasz Bo twoja interpretacja moze byc jednak falszywa – a na forum nie powinno sie rozpowszechniac nieprawdy !!!
                    • qqbek Rozumiesz... 13.08.11, 21:30
                      ...różnice pomiędzy dwoma systemami prawnymi (Polskim i Niemieckim)?
                      W prawie polskim takie działanie jest dozwolone, w niemieckim nie.
                      Koniec, kropka.
                      Tak samo jak w Niemczech wolno 16-latkowi kupić alkohol, a w Polsce nie.
                      Tak samo, jak w Niemczech wolno (przy suchej nawierzchni) jechać ponad 200km/h po niektórych autostradach, a w Polsce nie.

                      Nie pisałem, że wskazane jest takie działanie. Wprost przeciwnie, odradzałbym "branie spraw we własne ręce". Od tego są odpowiednie służby, które każdy może powiadomić telefonicznie.
                      Nie zmienia to jednak faktu, że osobie bardzo zdesperowanej by ująć sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku, polskie prawo to umożliwia.

                      Czy (znów) koledze pacankowi tak trudno to zrozumieć?
                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Rozumiesz...e chyba nie !!! 13.08.11, 22:12
                        Hallo kolego !!!!

                        Ja nie rozumiem ".różnice pomiędzy dwoma systemami prawnymi (Polskim i Niemieckim)?"
                        He he ja je rozumiem .

                        Ale to ty nie rozumiesz ; albo nie chcesz zrozumiec co sie do ciebie pisze i zaraz zmieniasz temat.
                        Ja pisalem do ciebie :
                        "Dlatego prozba do ciebie - jak nie znasz paragrafow i ich zastosowania to nie wypowiadaj sie na ich temat , dopuki sie z nimi nie zapoznasz Bo twoja interpretacja moze byc jednak falszywa – a na forum nie powinno sie rozpowszechniac nieprawdy !!! "

                        "Czy (znów) koledze pacankowi tak trudno to zrozumieć?"

                        Tak , naprawde jest mi to trudno zrozumiec bo ja pisze o niewprowadzaniu w blad a ty odpisujesz :
                        "Tak samo jak w Niemczech wolno 16-latkowi kupić alkohol, a w Polsce nie.
                        Tak samo, jak w Niemczech wolno (przy suchej nawierzchni) jechać ponad 200km/h po niektórych autostradach, a w Polsce nie."

                        He he jak nie portafie odpowiedziec to zmienie temat , przekrece wszystko i wyjdzie na moje i musze przyznac ze udaje ci sie to .

                      • a_weasley Re: Rozumiesz... 15.08.11, 19:54
                        qqbek napisał:

                        > Nie zmienia to jednak faktu, że osobie bardzo zdesperowanej by ująć sprawcę wyk
                        > roczenia na gorącym uczynku, polskie prawo to umożliwia.

                        A to z kolei nie zmienia niczego w sprawie, której dotyczy ten wątek.
                        • qqbek Re: Rozumiesz... 15.08.11, 20:55
                          a_weasley napisał:

                          > qqbek napisał:
                          >
                          > > Nie zmienia to jednak faktu, że osobie bardzo zdesperowanej by ująć spraw
                          > cę wyk
                          > > roczenia na gorącym uczynku, polskie prawo to umożliwia.
                          >
                          > A to z kolei nie zmienia niczego w sprawie, której dotyczy ten wątek.
                          >

                          Moim zdaniem - wprost przeciwnie. Poczytaj pierwsze posty pacanka.
            • tomek854 Re: Do qqbek !!! 15.08.11, 15:30
              > "popelniajacej wykroczenie " , a przedewszystkim ,mozna tego kogos poinformow
              > ac ze parkujac tam popelnia wykroczenie to nie widze powodu do chamskiego bloko
              > wania - bez poznania reakcji tego "przestepcy " .

              Cóż, ja bym tak nie zrobił, ale (jak napisałem powyżej) przez długie lata walczyłem z problemem "parkowania tylko na chwilkę" na moim podjeździe i jestem w stanie zrozumieć. Bo reakcja "przestępcy" będzie taka, że Ci uszy zwiędną w większości przypadku. A wzywanie policji - równie dobrze możesz pisać podania do papieża, efekt będzie taki sam, czyli żaden.

              > Co osiagnal tym blokiowaniem ???
              > A no to ,czego wlascie nie chcal - zablokowal miejsce dla inwalidy do czasu prz
              > yjazdu strazy miejskiej !!!
              > I tym samym pozbawil mozliwosci ustapienia miejsca osobie uprawnionej .
              >

              Tu za to zgoda ;-)
          • a_weasley Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 11.08.11, 15:17
            qqbek napisał:

            > czy tak trudno zrozumieć, że nawet osoba z problemami z porusza
            > niem się, boi się czasami zaczepić buraka w Nissanie Navara
            > blokującego dwa miejsca dla niepełnosprawnych pod marketem?

            No to od tego jest ochrona. Oni na ogół nie mają problemu z asertywnością.
            • radola1 Re: "Obywatelskie" zablokowanie samochodu 13.08.11, 20:55
              Chciałabym jeszcze dodać że w samochodzie za kierownicą siedziała dziewczyna z dzieckiem /w foteliku/
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do radola1 13.08.11, 22:01
                Hallo radola1 !!!

                He he he , bardzo sprytnie podbijasz temat do gory !!!
                Przy nastepnym podbiciu napisz ile lat miala ta dziewczyna , nastepnie napisz cos o dziecku i jak temat znowu "upadnie na dol " to napisz czy w aucie byl pies !!!
                • radola1 Re: Do radola1 18.08.11, 14:53
                  Nie to było miom zamiarem. Po prostu w kilku postach pojawiły sie opinie że być może ktoś bał się zwrócić uwagę kierowcy bo to może jakiś "dres". Aha psa chyba nie było, to dla wiadomości gdybys chciała ciagnąć temet rasy.
                  • pacanek_ten_prawdziwy Re:Male sprostowanie - no moze wytlumaczenie 20.08.11, 17:37
                    Hallo koledzy!!!

                    Male sprostowanie dotyczace mojej „dyskusji „ z kolega qqbek
                    Kolega qqbek stara sie tu na forum zmienic przebieg naszej dyskusji piszac do a_weasley :

                    „Moim zdaniem - wprost przeciwnie. Poczytaj pierwsze posty pacanka.“
                    Insynuacja do wypowiedzi kolegi a_weasley :
                    "qqbek napisał:

                    > Nie zmienia to jednak faktu, że osobie bardzo zdesperowanej by ująć sprawcę wyk
                    > roczenia na gorącym uczynku, polskie prawo to umożliwia.

                    A to z kolei nie zmienia niczego w sprawie, której dotyczy ten wątek. "

                    W moim pierwszym poscie napisalem ze
                    „Jezeli kierowca byl w srodku pojazdu to przeciez po przyjezdzie "uprawnionego" do tego miejsca parkingowego mogl mormalnie odjechac - ale nie jak go ktos zablokowal !!!!“!
                    I jak widac nie wypowiadalem sie czy artykuł 45, par. 2 ma tu zastosowanie czy nie .
                    Napisalem natomiast ze :
                    „W krajach cywilizowanych np w tak tu czesto przytaczanych Niemczech ,kierowca ktory zablokowal "parkujacy" pojazd zostal by ukarany za tzw "notigung "
                    Jest to przepis ktory stara sie wlasnie zapobiec takim to sytuacja gdzie “samozwanczy szeryfowie “ biora prawo w swoje rece , czesto naduzywajac to prawo zle je interpretujac.

                    W jednym z wczesniejszch kolega qqbek postow pochwalil sie ze studiowal prawo i niestety nie dokonczyl- tym samym chce on sprawic wrazenie “wyroczni w przepisach “ .
                    Juz w dyskusji z jurkieem podal zly paragraf – zmeczenie - to bylo jego wytlumaczenie !!!!
                    W dyskusji ze mna rzucil tak od niechcenia niemieckim paragrafem dotyczacym “Nötigung “:
                    "Piszesz o "Noetigung" z par. 240 StGB?
                    To chyba, jak przy okazji wymiany zdań, wydrzesz mordę na barana i zagrozisz mu ucięciem jajec miałoby zastosowanie. Jak zablokujesz i się oddalisz, wzywając jednocześnie "zielonych ludków", to możesz być spokojny.“

                    He he i znowu sie w sposob bardzo istotny „pomylil „ w interpretacji tego paragrafu .
                    Po przetlumaczeniu jemu tego istotnego paragrafu :
                    “I jak widze znowu nie doczytales ( niedoinformowales sie tak do konca ) bo ostatni" akapit "
                    przetlumaczony na nasze mowi o tym ze kto kogos innego trzyma , albo swoim samochodem blokuje , ten "uzywa sily " w mysl § 240 Abs. 1 StGB an.2”

                    Zamiast przyznac sie do bledu –
                    no probowal to zrobic : “Rzeczywiście nie doczytałem art. 240 :)“ – brnie dalej w swojej interpretacji :
                    „Myślę, jednak ma to zastosowanie bardziej do "zastawiaczy" którzy po prostu nie potrafią zaparkować równolegle.“

                    Dla mnie jest to proste – nie znam , n ie wypowiadam sie tak dlugo az poznam ,
                    a nie jego interpretacje paragrafow ktorych nie zna !!!!
                    I to sklonilo mnie do napisania :
                    “Dlatego prozba do ciebie - jak nie znasz paragrafow i ich zastosowania to nie wypowiadaj sie na ich temat , dopuki sie z nimi nie zapoznasz Bo twoja interpretacja moze byc jednak falszywa – a na forum nie powinno sie rozpowszechniac nieprawdy !!!”
                    No ale kolega qqbek jako doswiadczony forumowicz zamiast zastanowic sie nad wlasnymi bledami ktore jemu wytknolem prubuje “wybrnoc z sytuacji "atakujac mnie :
                    Rozumiesz ..różnice pomiędzy dwoma systemami prawnymi (Polskim i Niemieckim)?
                    W prawie polskim takie działanie jest dozwolone, w niemieckim nie.
                    Koniec, kropka.
                    Tak samo jak w Niemczech wolno 16-latkowi kupić alkohol, a w Polsce nie.
                    Tak samo, jak w Niemczech wolno (przy suchej nawierzchni) jechać ponad 200km/h po niektórych autostradach, a w Polsce nie.
                    Czy (znów) koledze pacankowi tak trudno to zrozumieć?“

                    Atak moze byl by udany – he he ale niestety nie na temat bo ja nie dyskutowalem z nim o
                    roznicach w prawie – ja tylko prosilem aby swoimi wypowiedziami na temat przepisow ktorych nie zna - nie wprowadzal ludzi w blad !!!
                    Tylko tyle - Kolego qqbek najpierw sie dowiedz , przeczytaj te paragrafy a dopiero sie wypowiadaj
                    W ostatecznosci spytaj sie swojego znajomego prawnika



                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do radola1 20.08.11, 18:06
                    Hallo !!!!

                    Przepraszam ,ze potraktowalem ciebie jak trolla , to bardzo sluszna uwaga , ze nie zaden tam DRES , tylko kobieta siedziale w zablokowanym samochodzie .
                    Znajac teraz te fakty jeszcze bardziej bede sie " upieral " ze najpierw mozna bylo porozmawiac
                    z kierowca samochodu ktory zostal poprzez jakiegos ( lub jakas bo przeciez kobieta jest tez obywatelem i moze zastosowac obywatelskie zatrzymanie )) niezbyt gzrecznego i rozumnego kierowce .
                    • kozak-na-koniu Re: Do radola1 23.08.11, 10:32
                      pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                      > Znajac teraz te fakty jeszcze bardziej bede sie " upieral " ze najpierw mozna b
                      > ylo porozmawiac
                      > z kierowca samochodu ktory zostal poprzez jakiegos ( lub jakas bo przeciez kob
                      > ieta jest tez obywatelem i moze zastosowac obywatelskie zatrzymanie )) niezbyt
                      > gzrecznego i rozumnego kierowce .

                      Zachowanie opisane w poście zakładającym wątek jest typowe dla domorosłych szeryfów - amatorów. "Dresa" taki by ominął szerokim łukiem, boby się bał...:(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka