emes-nju 09.02.12, 15:46 CZA JE KARAC ZANIM COS ZMALUJE. Lenin i Stalin chichocza zza grobow... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nazimno Kazdy klamie? 09.02.12, 15:48 Kazdy jest tak traktowany. To oznacza w gruncie rzeczy oszczerstwo albo pomowienie. Na to sa paragrafy. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kazdy klamie? 09.02.12, 16:22 nazimno napisał: > Na to sa paragrafy. Paragrafy sa dla maluczkich. Czlonkowi waaadzy mozna co najwyzej pogrozic palcem Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 16:19 emes-nju napisał: > CZA > JE KARAC ZANIM COS ZMALUJE. > > Lenin i Stalin chichocza zza grobow... Qrwa mać! Nóż się w kieszeni otwiera! To ja mam do cholery przypomnieć sobie, kto kierował, ale na pomoc urzędu w przypomnieniu sobie liczyć nie mogę. Przecież bez zdjęcia nie będę po kilku miesiącach pamiętał, kto kierował. Skróćcie czas na opracowanie zdjęcia do tygodnia i nie będzie potrzebne wysyłanie zdjęć. Jura P.S. Próbowałem znaleźć adres mailowy tego całego Dąbrowskiego, żeby napisać mu, co o tym myślę, ale nie udało mi się. Jak ktoś znajdzie, niech wrzuci na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 16:26 Na kazdego kiedys przychodzi. Wqu...enie na ten caly bajzel, oczywiscie. A taki spokojny byl ten jureek. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 16:51 nazimno napisał: > A taki spokojny byl ten jureek. Arogancja zawsze mnie wkurwiała. I nieważne, czy to arogancja urzędnika, czy kierowcy, który myśli, że przepisy są dla frajerów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
erasms25 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 17:02 > Arogancja zawsze mnie wkurwiała. I nieważne, czy to arogancja urzędnika, > czy kierowcy, który myśli, że przepisy są dla frajerów. Przepisy są dla waaaadzy, a waaaaaaadza na pewno frajerem nie jest. Kierowca może wykupić ubezpieczenie w postaci radia i antyradaru. Wydatek jednorazowy i wcale nie taki wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 17:18 erasms25 napisała: > Przepisy są dla waaaadzy, a waaaaaaadza na pewno frajerem nie jest. Jak ktoś wyprzedza niezgodnie z przepisami, to nie robi na złość władzy, tylko Bogu ducha winnemu innemu kierowcy jadącemu z naprzeciwka, jeżeli zapierniczasz przez wioskę setką, to też nie robisz na złość władzy, tylko pokazujesz arogancko, że masz w dupie mieszkańców tej wioski. To jest właśnie ta sama arogancja, jak ta, którą pokazuje władza. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 17:28 jureek napisał: > Arogancja zawsze mnie wkurwiała. I nieważne, czy to arogancja urzędnika, > czy kierowcy, który myśli, że przepisy są dla frajerów. To nie takie proste z tymi kierowcami, bedacymi czescia "przypadkowego spoleczenstwa". Niejaki Jacek Zakowski (w tekscie odnosnie ACTA) napisal: "Gdy równowagi wzajemnych praw i obowiązków brakuje, sankcja moralna przesuwa się na stronę odrzucających prawo i ono przestaje działać". "W temacie drogownictwa" tej rownowagi zawsze bylo malo. A robi sie coraz gorzej. Waaadza skupia w swoich rekach praktycznie 100% praw odrzucajac jakiekolwiek obowiazki (drogi tez, k... mac, zaczela budowac, zeby obciachu nie bylo jak nam sie na Euro kibice zwala - widac to po siatce tych drog i po tym, ze drogi nieEuropejskie - gminne, wojewodzkie - popadaja w ruine), a nam, kierowcom, w zamian oferuje w praktyce 100% obowiazkow, bez realnych praw (kogo stac na dochodzenie swoich praw w sadzie, z koniecznoscia oplacania adwokatow i bieglych, reka do gory). Pisze o tym i skutkach takiego stanu rzeczy od dawna - dopiero jednak cytat z Zakowskiego perfekcyjnie pokazuje o co chodzi w stosunkach waaaadza-spoleczenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mala modyfikacja. 09.02.12, 17:54 Prawo jako takie nie tyle "przestaje dzialac", a jedynie ludzie zaczynaja ignorowac i lekcewazyc sztucznie stworzone ograniczenia tym prawem narzucone. Bo prawo jest tylko tekstem przeznaczonym do sterowania ludzkimi zachowaniami. To ludzie sie do prawa stosuja albo nie. Prawo to tylko tekst. Madrzejszy lub glupszy, ale tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Mala modyfikacja. 09.02.12, 18:01 nazimno napisał: > Prawo jako takie nie tyle "przestaje dzialac" Przestaje dzialac nie w sensie, ze przestaje obowiazywac, a przestaje wywierac wplyw na dzialania ludzi. Co "najpiekniejsze", nie jest to zadna zmowa czy dzialania swiadome - to sie po prostu dzieje, po przekroczeniu jakiejs granicy. O tym, ze ta granica, przede wszystkim dzieki mrufczej pracy znakologuf, zostala osiagnieta i przekroczona, trabie od dawna. nie tylko ja zreszta. Policja tez! A waadza jedynie zaostrza sankcje w zludnym poczuciu, ze to zadziala. To znaczy zadziala! Jak kamery beda pilnowac kazdego kilometra drog :P Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno No i "sru". Jest tak. 09.02.12, 18:17 Jesli politycy nie rozumieja takich podstawowych zasad, to tym gorzej dla nich. W ten sposob obnazaja sie i pokazuja swoje braki. Im wiecej takich przypadkow, tym szybciej ludzi pojma, ze sa robieni w konia. Polityka rznie glupa na koszt obywatela. W zasadzie zawsze tak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Nastepny przyklad "prawa": 10.02.12, 10:23 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11119844,Na_bacznosc_przed_kanarem___DGP___patologiczne_sytuacje.html Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nastepny przyklad "prawa": 10.02.12, 10:40 He, he. Mialem to zalinkowac dla wszystkich tych naiwniakow, ktorzy gleboko wierza w to, ze surowe prawo skierowane jest wylacznie wobec lamiacych je bandytow :) Od razu przypomina mi sie plyn do plukania ust w konfrontacji z czujna policja, szalenie restrykcyjnym prawem w polaczeniu z absurdalnym limitem. W zalozeniu zmiany w prawie mialy jak huragan zmiesc z naszych drog pijanych kierowcow. Efekty widac... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: "naiwni" 10.02.12, 11:02 Wielu stracilo umiejetnosc samodzielnej oceny systemu, w ktorym zyja. Ludzie staraja sie wierzyc w zmanipulowane "wzorce". I ta wiara produkuje naiwnych i latwowiernych na skale masowa. Skutkiem tego sa podzialy na PiS i PO, bo ludzie lubia proste kryteria. NIKOMU nie chce sie rozwiazywac problemow merytorycznych tak jak ma to miejsce w naukach scislych. Bo do tego potrzeba KWALIFIKACJI i KOMPETENCJI. Samo klapanie dziobem nie wystarczy. Partii zas o charakterze merytorycznym nie ma, poniewaz tlum i tak tego by nie zrozumial. Wiec latwiej jest na zasadzie gowniarskiego konfliktu tak jak bylo kiedys: "Depeche Mode" vs "Modern Talking". To jest pat. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 19:11 emes-nju napisał: > To nie takie proste z tymi kierowcami, bedacymi czescia "przypadkowego spolecze > nstwa". Zgadzam się, że nie jest to wcale takie proste. Przede wszystkim nie ma takiego prostego przeciwstawienia, które cały czas przedstawiasz, że z jednej strony jest władza, a z drugiej społeczeństwo. Przecież ci ludzie władzy też są częścią społeczeństwa. Drugie uproszczenie to takie, że przepisy ruchu drogowego przedstawia się jako narzędzie ucisku władzy nad społeczeństwem. Tymczasem olewając te przepisy nie występujesz przeciw jakiejś władzy, ale przeciw innym uczestnikom ruchu. > Niejaki Jacek Zakowski (w tekscie odnosnie ACTA) napisal: > "Gdy równowagi wzajemnych praw i obowiązków brakuje, sankcja moralna przesuw > a się na stronę odrzucających prawo i ono przestaje działać". To stwierdzenie nie ma przełożenia na regulacje ruchu drogowego. W przypadku ACTA mamy do czynienia z przeciwstawnymi interesami korporacji i częściowo twórców, a interesami konsumentów. Słusznie Żakowski zauważa, że brak równowagi, bo ustawodawca preferuje interesy jednej grupy. A jak jest w uregulowaniach ruchu drogowego? Interesy jakich grup są niesprawiedliwie forowane? Piesi mają za dobrze? Producenci samochodów? Ubezpieczenia? Była taka sytuacja stanowienia prawa pod wpływem nacisku lobby w przypadku obowiązku świecenia? Natomiast nie widzę, kto miałby zarabiać na tym, że np. drogi są złe, bo to zarzucasz władzy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 08:29 > Natomiast nie widzę, kto miałby zarabiać na tym, że np. drogi są złe, bo to zarzucasz władzy. Jeśli władza bierze od kogoś pieniądze, które powinna przeznaczyć na budowę i utrzymanie dróg, a wydaje je na siebie, to chyba jasne jest, kto na tym zarabia? Poza tym czyjś interes nie musi oznaczać zarobku. Na przykład ekologiści nie muszą ciągnąć korzyści finansowych z niebudowania przez państwo dróg, a jednak jest im to na rękę. W tym sensie oni także "zarabiają" na tym, że drogi są złe. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 10:30 > Zgadzam się, że nie jest to wcale takie proste. Przede wszystkim nie ma takiego > prostego przeciwstawienia, które cały czas przedstawiasz, że z jednej strony j > est władza, a z drugiej społeczeństwo. W tak mlodej i aroganckiej demokracji jest. > Przecież ci ludzie władzy też są częścią społeczeństwa. "Folwark zwierzecy", George Orwell, 1945 r. > Drugie uproszczenie to takie, że przepisy ruchu drogowego przed > stawia się jako narzędzie ucisku władzy nad społeczeństwem. Prawdopodobnie nadmierne restrykcje nie sa w zamiarze narzedziem ucisku. Ale wobec nadmiaru i calkowitej bezkarnosci lokalnych kacykow w praktyce jest. > A jak jest w uregulowaniach ruchu drogowego? Interesy jakich grup są niesprawie > dliwie forowane? Skoro panstwo pobiera od kierowcow haracz na stacji benzynowej to kierowcom cos sie nalezy. Panstwo jednak tego tak nie widzi i drog buduje zalosnie malo i od niedawna, z tego czesc tak drogich w uzytkowaniu, ze kierowcy beda je omijac. Zagarniete wiec na mocy ustaw pieniadze panstwo wydaje na inne cele (nie wnikam w racjonalnosc). Tak zlojonych kierowcow informuje sie, ze predkosc zabija, ze skrzyzowanie z polna droga wymaga wysepki i fotoradaru i... ponownie zarabia. Zauwaz przy tym, ze bezpieczenstwo ruchu drogowego nie jest zadnym priorytetem. To bowiem uzyskuje sie nie przez bezmyslne stawianie ograniczen, a przez edukacje, budowe i prawdziwa modernizacje drog, a nie przez nieomal 100% koncentracje na szybkim zarobku z miernikow predkosci. Zanim czepniesz sie drugiej czesci tego zdania spiesze z doniesieniem, ze nie jestem przeciwnikiem pomiarow predkosci. Jestem przeciwnikiem metod stosowanych do pomiarow - czyli pomiarow glownie w miejscach, gdzie mamy doczynienia z nadmiernymi ograniczeniami oraz tego, ze reszta bardzo groznych wykroczen jest, jako wymagajaca minimum wysilku, albo olana, albo egzekwowana wylacznie przy okazj akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 11:56 jureek napisał: > Przecież ci ludzie władzy też są częścią społeczeństwa. Nam, naiwniaczkom z "przypadkowego spoleczenstwa", moze sie tak wydawac... To nawet wygodne dla naszych pomazancow :P > Drugie uproszczenie to takie, że przepisy ruchu drogowego przed > stawia się jako narzędzie ucisku władzy nad społeczeństwem Problem stanowia nie przepisy, a ich realizacja (znakolodzy, kretynizmy DEZorganizatorow ruchu), egzekwowanie (bezzasadne zaostrzanie stosunku panstwa do obywatela, o czym traktuje ten watek) i praktyczna niemoznosc wygrania z panstwem jezeli to uzna Cie winnym (a uznaje praktycznie zawsze - zdarzeniom na drogach praktycznie nigdy nie jest winna droga). > > Niejaki Jacek Zakowski (w tekscie odnosnie ACTA) napisal: > > "Gdy równowagi wzajemnych praw i obowiązków brakuje, sankcja moralna > > przesuwa się na stronę odrzucających prawo i ono przestaje działać". > > To stwierdzenie nie ma przełożenia na regulacje ruchu drogowego. (...) Słusznie > Żakowski zauważa, że brak równowagi, bo ustawodawca preferuje interesy jednej grupy. Na naszych drogach bronione sa interesy panstwa. W praktyce wylacznie. Mozna nawet napisac, ze nie ma takiego kretynizmu/przestepstwa jakiego moze sie w stosunku do kierowcow bez zadnych konsekwencji dopuscic panstwo (o ilu wygranych sprawach przeciwko drogowcom slyszales? Ja w ciagu ostatnich wielu lat o jednej - chyba tylko dlatego, ze na wyniklej ze zlej konstrukcji drogi slizgawce zginelo duzo ludzi; slizgawek "zaprogramowanych" jest ci u nas jak psow i nie znikaja, bo wypadki na nich nie sa dostatecznie spektakularne, zeby faktyczny poszkodowany mial szanse na wygrana z zarzutem "niedostosowania" :/). Przepisy chroniace d... waaadzy sa imponujace. Nawet jak wpadniesz w odslonieta studzienke kanalizacyjna, to Ty jestes winien, bo "nie dostosowales"! A kierowcy? Ostatnio zniesiono nawet domniemanie niewinnosci i praktycznie prawo do obrony - o tym jest ten watek. Pomijam juz porownanie naszych i niemickich statystyk. W zamoznych i jezdzacych nowszymi, lepiej utrzymanymi autami Niemczech stanowi technicznemu przypisuje sie znacznie wiekszy odsetek wypadkow niz u nas. Bo u nas waaadza winnym wszystkiemu uznaje zawsze kierowce i jego "niedostosowanie", nie dopuszczajac mysli, ze wina moze lezec poza nim. I, co najbardziej haniebne, przestepcze wrecz!, zadowala sie ta teza nie przeprowadzajac w zasadzie sledztw mogacych poprawic sytuacje na drogach (vide np. "czarne punkty", w ktorych wypadki sa zawsze wina "niedostosowujacych" kierowcow, a nie bledow drogi). > A jak jest w uregulowaniach ruchu drogowego? Interesy jakich grup są > niesprawiedliwie forowane? Coraz bardziej opresyjne panstwo -> kierowcy. > Natomiast nie widzę, kto miałby zarabiać na tym, że np. drogi są > złe, bo to zarzucasz władzy. Kto? Panstwo oczywiscie. Zrzucenie wszystkiego na kierowcow (nawet obowiazku udowaniania swojej niewinnosci, co jest absolutnym zaprzeczeniem idei panstwa prawa!!!). Nie trzeba budowac/remontowac drog, bo kierowcy maja obowiazek "dostosowac". Panstwo nie widzi obowiazku dostosowywania drog do potrzeb. Moze nawet czynic je mniej przejezdnymi i bardziej niebezpiecznymi pod plaszczykiem poprawiania bezpieczenstwa. Bo to kierowcy maja obowiazki. I w praktyce zadnych praw... Panstwo zarabia wiec na tym, ze nie buduje (ostatnio buduje, ale nie dla nas, tylko dla kibicow, zeby obciachu nie bylo. Co najsmiesznieje "oplata paliwowa" majaca isc na drogi, jakos, bez zadnych konsekwencji dla nikogo, z wyjatkiem placacych ja kierowcow, bezprawnie wsiakala i wsiaka nadal. Za kase, ktora w ten sposob z nas sie zdziera mozna by wybudowac/wyremontowac sporo drog, nawet bez unijnej pomocy. A do wejscia do Unii nie dzialo sie prawie nic. Realnie dziac sie zaczelo dopiero jak okazalo sie, ze trzeba zminimalizowac obciach z tytulu Euro 2012, i to tez na drogach "kibicowskich" - drogi gminne i mniej wazne leza odlogiem i nadal sie degraduja), na tym, ze na naszych duktach palimy wiecej paliwa niz powinnismy, na tym, ze czesciej niz nalezaloby musimy remontowac auta (moja Alfa wymaga kompletu zawieszenia co 30-50 tys. km - identyczna Alfa o podobnym przebiegu, ale sprowadzona z Niemiec moze jezdzic jeszcze na tym, na czym wyjechala z fabryki) i na... fotoradarach. Na tym ostatnim wyjatkowo lapczywie pod przykryweczka poprawiania bezpieczenstwa :P I nie pomogl nawet raport NIK czarno na bialym wykazujacy, ze W REALU fotoradary sluza w zasadzie tylko lataniu budzetu. Waaadza nadal swoje (a wydawac by sie moglo, ze raporty NIK sa dla niej w jakis sposob wiazace - i tu wracamy do kwestii pytania o to, czy waaaadza to spoleczenstwo...), zaostrzajac swoj stosunek do obywateli. Nie pisze o wysokosci mandatow, a np. wlasnie o tym, o czym ten watek traktuje. Wiem, ze to spiskowa teoria, ale jakos nie widze dla niej alternatywy. No chyba, ze uznac, ze kazda kolejna polska waadza, to banda polglowkow, ktorzy nie maja o niczym pojecia. O niczym, co ma zwiazek z komunikacja! Z reszta lepiej lub gorzej sobie radza. Ot, taki kretynizm wybiorczy :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:26 emes-nju napisał: > jureek napisał: > > > Przecież ci ludzie władzy też są częścią społeczeństwa. > > [b]Nam, naiwniaczkom z "przypadkowego spoleczenstwa", moze sie tak wydawac...[/ > b] To nawet wygodne dla naszych pomazancow :P No to skąd wywodzi się ta władza, jak nie ze społeczeństwa? Z Marsa? Na ruskich bagnetach przyniesiona? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:31 jureek napisał: > Na ruskich bagnetach przyniesiona? Bingo! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:42 misiu-1 napisał: > jureek napisał: > > > Na ruskich bagnetach przyniesiona? > > Bingo! Poza tym wszyscy zdrowi? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 14:08 jureek napisał: > Poza tym wszyscy zdrowi? Niekoniecznie. Ty mi, na przykład, nie wyglądasz. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:44 > No to skąd wywodzi się ta władza, jak nie ze społeczeństwa? To jak to bylo w Folwarku zwierzecym? A jak to bylo z obecnym prezydentem Niemiec? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:50 edek40 napisał: > To jak to bylo w Folwarku zwierzecym? W Folwarku Zwierzęcym władza należała do świń z racji tego, że są świniami, genetycznie odróżniających się od pozostałej populacji zwierząt. Jakimi genami odróżnia się obecna władza od pozostałej części społeczeństwa? > A jak to bylo z obecnym prezydentem Niemiec? On jest też jakiś kosmita, czy inny alien? Nie wiedziałem, wręcz przeciwnie, zachowuje się tak samo jak większość społeczeństwa - czyli jak dają, to brać. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:56 > W Folwarku Zwierzęcym władza należała do świń z racji tego, że są świniami, gen > etycznie odróżniających się od pozostałej populacji zwierząt. Jakimi genami odr > óżnia się obecna władza od pozostałej części społeczeństwa? A nie o tym, jak to wszyscy sa rowni? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:57 A swinie jakimi genami sie roznily ? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "Czlowiek to brzmi dumnie" (tylko czasem tak jest) 10.02.12, 13:01 ptz.icm.edu.pl/przeglad/pdf/PH_11_2011_Smorag.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:49 jureek napisał: > No to skąd wywodzi się ta władza, jak nie ze społeczeństwa? A jakie to ma znaczenie? Znaczenie ma to, jak sie czuje i jak dziala. A juz sam przyklad z nagminnym lamaniem prawa przy "konsumpcji" oplaty paliwowej, pozwala nam ocenic co waaadza sadzi o przestrzeganiu przez nia praw. W tym rowniez praw obowiazujacych reszte spoleczenstwa... A co do przemocy panstwa, to rzeczywiscie swietnym przykladem jest to, co podal Misiu - absolutnym skandalem jest zakladanie zwiekszenia wplywow z mandatow jako recepty na latanie dziury w budzecie. Bo jezeli zaczniemy jezdzic jak baranki okazemy sie zlymi obywatelami :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 12:56 emes-nju napisał: > jureek napisał: > > > No to skąd wywodzi się ta władza, jak nie ze społeczeństwa? > > A jakie to ma znaczenie? Takie, że napisałeś, że pogląd jakoby władza wywodziła się ze społeczeństwa jest naiwny. Skoro napisałeś A, to mogę oczekiwać, żebyś napisał też B. > A co do przemocy panstwa, to rzeczywiscie swietnym przykladem jest to, co podal > Misiu - absolutnym skandalem jest zakladanie zwiekszenia wplywow z mandatow ja > ko recepty na latanie dziury w budzecie. Bo jezeli zaczniemy jezdzic jak barank > i okazemy sie zlymi obywatelami :P Skandalem byłoby to dopiero, gdyby zaczęto karać za niepopełnione wykroczenia, żeby tylko założone wpływy wykonać. Ponieważ jednak do baranków bardzo nam daleko, to prognozy ministra mają oparcie w rzeczywistości. Wpływów budżetowych z akcyzy na alkohol i papierosy też nie wolno planować? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:03 > Skandalem byłoby to dopiero, gdyby zaczęto karać za niepopełnione wykroczenia, > żeby tylko założone wpływy wykonać. Alez mi sie pierwsze kadry "Misia" wlasnie przypomnialy. Bladego pojecia nie mam dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:19 jureek napisał: > Skandalem byłoby to dopiero, gdyby zaczęto karać za niepopełnione wykroczenia, > żeby tylko założone wpływy wykonać. Skandalem jest już planowanie, ponieważ jeśli budżet jest zaplanowany, to pojawia się nacisk na jego wykonanie. A kiedy wykonanie w dotychczasowym stanie rzeczy staje pod znakiem zapytania, wówczas zaczyna się mnożyć ograniczenia. A prawo już od dawna jest tworzone tak, żeby było nadmiernie uciążliwe, z kalkulacją, że wielu będzie je łamać i tym sposobem będzie można rabować ich w majestacie prawa. Niepokornym zaś pożyteczni idioci będą choćby z własnej inicjatywy serwować gadkę, że "trzeba było przestrzegać przepisów". Oczywiście. Jak władza nakaże chodzić w czapce, szaliku i kalesonach, to trzeba potulnie chodzić. Jak zakaże jeść mięsa, to posłusznie gryźć trawę. Jak nakaże pracować 16 godzin na dobę i płacić 99,9% podatku, to pracować w pocie czoła i pokornie w zębach pieniążki zanieść. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:42 misiu-1 napisał: > Niepokornym zaś pożyteczni idioci będą choćby z własnej inicjatywy serwo > wać gadkę, że "trzeba było przestrzegać przepisów". Oczywiście. Jak władza naka > że chodzić w czapce, szaliku i kalesonach, to trzeba potulnie chodzić. Jak zaka > że jeść mięsa, to posłusznie gryźć trawę. Jak nakaże pracować 16 godzin na dobę > i płacić 99,9% podatku, to pracować w pocie czoła i pokornie w zębach pieniążk > i zanieść. Widzę, że wziąłeś sobie do serca moje pochwały za kreatywność w wymyślaniu absurdów. Jak się rozpędzisz, to nic nie jest w stanie Cię powstrzymać. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:52 To, co dziś wydaje ci się absurdem, jutro socjalistyczny reżim wprowadzi w życie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:59 > To, co dziś wydaje ci się absurdem, jutro socjalistyczny reżim wprowadzi w życie. Z Jurkiem tak juz jest, ze wszystko to, co JEMU nie przyszlo do glowy jest fikcja. A jak widac zycie pisze coraz to nowe scenariusze, ktore Jurkowi juz nie wydaja sie fikcja :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 14:06 edek40 napisał: > Z Jurkiem tak juz jest, ze wszystko to, co JEMU nie przyszlo do glowy jest fikc > ja. Ach, jak Ty mnie dobrze znasz. Lepiej, niż ja sam siebie znam. A teraz poważnie. Nakaz noszenia kalesonów i szalika jest fikcją dlatego, że nie przyszedł mi do głowy, czy dlatego, że takiego nakazu po prostu nie ma? > A jak widac zycie pisze coraz to nowe scenariusze, ktore Jurkowi juz nie wy > daja sie fikcja :) Tautologia. To przecież wynika z samej definicji fikcji. Jeżeli coś się zdarza w rzeczywistości, to nie może być fikcją. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 14:11 > Ach, jak Ty mnie dobrze znasz. Lepiej, niż ja sam siebie znam. > A teraz poważnie. Nakaz noszenia kalesonów i szalika jest fikcją dlatego, że ni > e przyszedł mi do głowy, czy dlatego, że takiego nakazu po prostu nie ma? Och, rzeczywiscie. Nie szkodzi jednak. Jest nakaz stawania na bacznosc przed kanarem. W celu oczywiscie zapobieganiu ucieczkom. Przed wojna, panie, nie do pomyslenia... > Tautologia. To przecież wynika z samej definicji fikcji. Jeżeli coś się zdarza > w rzeczywistości, to nie może być fikcją. Oczywiscie. Rowniez wtedy, gdy jeszcze wczoraj bylo fikcja, a dzis powstal stosowny przepis... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 14:33 edek40 napisał: > Och, rzeczywiscie. Nie szkodzi jednak. Pewnie, co tam szkodzi, że coś z kreatywnej twórczości Misia nie zgadza się z rzeczywistością. > Jest nakaz stawania na bacznosc przed ka > narem. Coś takiego! Możesz zacytować? Ale ten nakaz, a nie jakieś pokrętne interpretacje. > Oczywiscie. Rowniez wtedy, gdy jeszcze wczoraj bylo fikcja, a dzis powstal stos > owny przepis... I to Cię dziwi? Przecież to normalne, że jeśli coś staje się rzeczywistością, to przestaje być fikcją. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 14:55 Tak mi teraz przyszło do głowy, że może mamy za mało zrozumienia dla inwalidztwa. W końcu nie każdy jest zdolny widzieć, słyszeć i rozumieć, co się dookoła dzieje. Niektórym, na przykład, słowo ACTA może się kojarzyć wyłącznie z teczkami na dokumenty, albo z obrazkami rozebranych panienek. Może to okrucieństwo burzyć im ten ładnie poukładany obrazek świata, w którym i wolność, i demokracja, i sprawiedliwość, i uczciwa władza. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 10.02.12, 13:26 jureek napisał: > Skandalem byłoby to dopiero, gdyby zaczęto karać za niepopełnione wykroczenia Ekskjuzmi. A czymze innym jest to, o czym traktuje ten watek?! Ten system ma sluzyc jak najobfitszemu zagarnianiu kasy. Jak ktos moze, to zaplaci mniej i wezmie punkty. Jak ju z nie moze, zaplaci wiecej, ale bez punktow. Ale zaplaci kazdy, bez realnej szansy na obrone. Nawet domniemujac (nie wiem na jakiej podstawie!) krysztalowa uczciwosc urzedasow, zdarzyc sie moga bledy. Bledy jako rzecz ludzka i "bledy" jako ulomnosc ludzka - tym pewniejsze, im wieksze profitki beda mialy instytucje/ludzie zajmujace sie opisem zdjec. (Ze tez przypomne moj mandat za nie moje przekroczenie predkosci - panowie doskonale wiedzieli, ze to nie ja jechalem za szybko, ale wiedzieli tez, ze jak wyrobia plan, to bedzie premia, a do tego dla tych kilku wyludzonych stowek nie bede dymal ze swiadkami, ktorym musialbym rekompensowac utrate zarobkow, fundowac zarlo itd., na rozprawy z Warszawy do Tomaszowa Mazowieckiego :/ ) Nie dostajac zdjecia, nie masz jak sie bronic,szczegolnie jezeli mandat dotyczy miejsca dalekiego od miejsca zamieszkania - nie oplaca sie wozic po rozprawach! A dio tego niestety ryzyko naduzyc ze wzgledu na duzy pushing na sukces finansowy calego przedsiewziecia, jest niemale. W budzecie zadekretowano 1 mld. wiecej z mandatow. Jakos to trzeba zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
erasms25 Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 17:05 Na uspokojenie Bellcia albo Walentynka. Wedle upodobań i preferencji. Kanał 19. też nie pozwoli łupić się bezkarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No i w koncu dopadlo jureeka... 09.02.12, 17:19 erasms25 napisała: > Na uspokojenie Bellcia albo Walentynka. Wedle upodobań i preferencji. > Kanał 19. też nie pozwoli łupić się bezkarnie. Jesteś sprzedawca CB? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 16:30 jureek napisał: > To ja mam do cholery przypomnieć sobie, kto kierował, ale na pomoc urzędu w > przypomnieniu sobie liczyć nie mogę. Tak wlasnie, wykorzystujac swoja przewage, dziala nasze panstwo w stosunku do obywateli w praktycznie kazdej dziedzinie zycia. A wystarczylaby kontrowersyjna moze sztuczka - wystarczyloby nakazac prowadzenie dzienniczkow uzytkowania samochodow. Wtedy nikt nie moglby zaslaniac sie niepamiecia. Tylko na wprowadzenie takiego przepisu nasza arogancka waadza sobie nie pozwoli, bo byloby to bez precedensu chyba w odniesieniu do wlasnosci prywatnej. Lepiej loic lamiac podstawowe prawa obywatelskie (domniemanie niewinnosci, prawo do pbrony itd.) - malo kto bedzie chcial sie uporczywie procesowac o kilka stowek i bilans wyjdzie na plus. Chyba, ze na te sztuczke zalapie sie jakis odpowiednio wk.rwiony prawnik i pociagnie ja plynnie az do Strasburga. I wtedy za to... zaplacimy :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To jest sprawa dla RPO. 09.02.12, 16:38 Ciekawe, czy RPO sie tym zainteresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 19:29 Witam :) Ileż to już "łez" wylano na tym forum na temat fotoradarów. Przecież to nie jest temat mieszczący się w temacie "Bezpieczeństwo na drodze" :)) Ja wiem,Wy wiecie oni wiedzą. Kogo z "instalatorów" tych skrzynek obchodzi "Bezpieczeństwo na drodze"?? Potrzeba otworzyć nowy temat forum"Indoktrynacja kierowców" względnie "Fiskalizm kierowców". Dowód ; przypomnijcie sobie "drogi zaufania" na tym forum. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 19:34 rekrut1 napisał: > Ileż to już "łez" wylano na tym forum na temat fotoradarów. Do fotoradarów jako takich nic nie mam. Jeżeli jest przepis, to nic dziwnego, że kontroluje się, czy przepis jest przestrzegany. Wkurza mnie tylko takie podejście, że daje się operatorowi fotoradaru aż pół roku czasu na opracowanie zdjęcia i dodatkowo nie pomaga się właścicielowi auta w zidentyfikowaniu tego, kto prowadził, bo nie przysyła mu się zdjęcia, które pomogłoby mu rozpoznać kierowcę. To jest tak, jakby władzy nie zależało na tym, żeby ukarać popełniającego wykroczenie, a zależało tylko na ściągnięciu kasy, obojętnie od kogo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 08:36 jureek napisał: > To jest tak, jakby władzy nie zależało na tym, żeby ukarać popełniającego wyk > roczenie, a zależało tylko na ściągnięciu kasy, obojętnie od kogo. Pierwszy naiwny się znalazł. Ile razy ci już tłumaczono, że właśnie na tym zależy reżimowi? Dopieruteńko była tu podawana informacja o Rostowskim, który pytany przez brukselskich towarzyszy jak polski rząd zamierza sobie radzić z deficytem, zdradził, że zamierzają ściągnąć z kierowców ponad miliard złotych z tytułu mandatów. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 09:23 misiu-1 napisał: > Pierwszy naiwny się znalazł. Ile razy ci już tłumaczono, że właśnie na tym zale > ży reżimowi? O! Znalazł się drugi Rychu od nauczania. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 09:45 Różnica jest taka, że ja piszę "tłumaczono ci", mając na myśli różne osoby, natomiast rychu napisałby "tyle razy cię nauczałem". Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 09:54 Ale wspólny mianownik jest taki, że zarówno te tłumaczenia jak i nauczanie ryśka są nic niewarte. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 10:11 Tu się z tobą muszę zgodzić. Faktycznie, tłumaczenia na nic się nie zdały. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 10:16 Napisałem że tłumaczenia i nauczanie są nic nie warte a nie że się na nic nie zdały. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 10:50 > Do fotoradarów jako takich nic nie mam. Jeżeli jest przepis, to nic dziwnego, ż > e kontroluje się, czy przepis jest przestrzegany. Wkurza mnie tylko takie podej > ście, że daje się operatorowi fotoradaru aż pół roku czasu na opracowanie zdjęc > ia Ale wcale nie wkurza Cie to, ze fotoradar zadziwiajaco czesto strzeze miejsc, w ktorych egzekwowanie ograniczenia ma wiecej wspolnego z tresura kierowcow (chocby takich, ktore ustawione sa na 10 cm za biala tablica) niz z faktycznym poprawianiem bezpieczenstwa? > . To jest tak, jakby władzy nie zależało na tym, żeby ukarać popełniającego wyk > roczenie, a zależało tylko na ściągnięciu kasy, obojętnie od kogo. Powolutku do czegos dochodzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 11:45 edek40 napisał: > Ale wcale nie wkurza Cie to, ze fotoradar zadziwiajaco czesto strzeze miejsc, w > ktorych egzekwowanie ograniczenia ma wiecej wspolnego z tresura kierowcow (cho > cby takich, ktore ustawione sa na 10 cm za biala tablica) niz z faktycznym popr > awianiem bezpieczenstwa? Nie, nie wkurza mnie stawianie radaru w takim miejscu, wkurza mnie natomiast stawianie ograniczenia nie mającego uzasadnienia. Zaprzestanie stawiania radarów w takich miejscach nie jest żadnym rozwiązaniem, bo problemem nie jest fotoradar, lecz nieuzasadnione ograniczenie. > > . To jest tak, jakby władzy nie zależało na tym, żeby ukarać popełniające > go wyk > > roczenie, a zależało tylko na ściągnięciu kasy, obojętnie od kogo. > > Powolutku do czegos dochodzisz... Daruj sobie te uwagi z pozycji najmądrzejszego w całej wsi, bo o takim fiskalnym podejściu władzy pisałem już od dawna. Mam Ci zalinkować, od kiedy już piszę, że skuteczniejsze byłyby inne kary (punkty, zabieranie prawa jazdy), niż podwyższanie mandatów? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 11:51 > Nie, nie wkurza mnie stawianie radaru w takim miejscu, wkurza mnie natomiast st > awianie ograniczenia nie mającego uzasadnienia. Zaprzestanie stawiania radarów > w takich miejscach nie jest żadnym rozwiązaniem, bo problemem nie jest fotorada > r, lecz nieuzasadnione ograniczenie. Czyli kwestia durnego tresowania kierowcow nie jest dla Ciebie problemem? Niech ich "myslenie" za kierownica sprowadz sie do algorytmu: za tablica zwalniamy, a potem... > Daruj sobie te uwagi z pozycji najmądrzejszego w całej wsi, bo o takim fiskalny > m podejściu władzy pisałem już od dawna. Mam Ci zalinkować, od kiedy już piszę, > że skuteczniejsze byłyby inne kary (punkty, zabieranie prawa jazdy), I nadal tylko za predkosc? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 12:24 edek40 napisał: > Czyli kwestia durnego tresowania kierowcow nie jest dla Ciebie problemem? Niech > ich "myslenie" za kierownica sprowadz sie do algorytmu: za tablica zwalniamy, > a potem... Oczywiście, że takie tresowanie fotoradarami nie podoba mi się. Wiele razy pisałem, że jestem przeciwny oznaczaniu miejsc ustawienia fotoradarów, bo to prowadzi właśnie do wytresowania takich zachowań, jak opisałeś, czyli zwalniania tylko z powodu fotoradaru i dzielenia ograniczeń na takie, których trzeba przestrzegać, bo jest fotoradar i takie, które można olać, bo fotoradaru nie ma. Fotoradary powinny być schowane, a nie obowiązkowo oznakowywane, jak to nakazuje uchwalony niedawno populistyczny bubel prawny. > I nadal tylko za predkosc? Nie, nie tylko za prędkość. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 12:46 > Nie, nie tylko za prędkość. Cudnie!!! Jednak, z trudem, cos sie udalo z Ciebie wyciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 12:58 edek40 napisał: > > Nie, nie tylko za prędkość. > > Cudnie!!! Jednak, z trudem, cos sie udalo z Ciebie wyciagnac. Już tak sobie nie pochlebiaj, bo nigdy nie twierdziłem, że tylko za prędkość należy karać. O tym, że należy karać także za inne wykroczenia też nie raz pisałem, bez Twojego wyciągania. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 13:06 > Już tak sobie nie pochlebiaj, bo nigdy nie twierdziłem, że tylko za prędkość na > leży karać. Nie przypominam sobie, abys kiedykolwiek pisal na ten temat cokolwiek. Przyjmuje zatem, ze "system poboru oplat" wydaje Ci sie sluszny, za wyjatkiem zbyt dlugiego czasu opisywania zdjec. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 13:38 edek40 napisał: > Nie przypominam sobie, abys kiedykolwiek pisal na ten temat cokolwiek. Przyjmuj > e zatem, ze "system poboru oplat" wydaje Ci sie sluszny, za wyjatkiem zbyt dlug > iego czasu opisywania zdjec. To nie jest system poboru opłat, to system karania za przekraczanie prędkości. Tak, jak już pisałem, nie mam nic przeciwko karaniu za przekroczenia prędkości, tak jak i za inne wykroczenia. Nie rozumiem, dlaczego należałoby zrezygnować z karania. A z pamięcią to u Ciebie rzeczywiście nietęgo, skoro nawet z tego wątku zapamiętałeś tylko tyle, że nie podoba mi się zbyt długi czas opisywania zdjęć, bo pisałem przecież, że nie podoba mi się jeszcze to, że na żądanie właściciela pojazdu nie przysyła się mu zdjęcia, które pomogłoby mu zidentyfikować kierowcę. Ponadto nie podoba mi się, że tak łatwo (tylko za odpowiednią opłatą) można się wyłgać od punktów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 13:43 > To nie jest system poboru opłat Zwazywszy na karygodne zaniechania przy budowie drog, zwazywszy na karygodny brak nadzoru nad wyczynami miejscowych kacykow, zwazywszy na zapewnienia Ministra Finansow... to sa oczywiscie kary za przekroczenie predkosci... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 14:45 edek40 napisał: > > To nie jest system poboru opłat > > Zwazywszy na karygodne zaniechania przy budowie drog, zwazywszy na karygodny br > ak nadzoru nad wyczynami miejscowych kacykow, zwazywszy na zapewnienia Ministra > Finansow... to sa oczywiscie kary za przekroczenie predkosci... Gdyby karano wszystkich jak leci, czy przekroczył prędkość czy nie, mógłbyś to nazwać opłatami. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 14:50 > Gdyby karano wszystkich jak leci, czy przekroczył prędkość czy nie, mógłbyś to > nazwać opłatami. Gdyby nie zabudzetowano kwot z mandatow moznaby je nazywac mandatami... Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 15:05 Skoro kwoty z mandatów nie są ani opłatami ani mandatami jak więc je nazywać? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 15:13 > Skoro kwoty z mandatów nie są ani opłatami ani mandatami jak więc je nazywać? Reket. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 15:35 Na szczęście rekieterzy nie są bardzo powszechni na naszych drogach. A może po prostu mam szczęście i ich unikam. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 19:30 edek40 napisał: > > Skoro kwoty z mandatów nie są ani opłatami ani mandatami jak więc je nazy > wać? > > Reket. Wiesz, że w tej chwili kpisz z ofiar prawdziwego reketu? Ale doceniam to, że potrafiłeś się samoograniczyć i nie nazwałeś fotoradarów holocaustem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 11.02.12, 13:42 > Wiesz, że w tej chwili kpisz z ofiar prawdziwego reketu? Jezyk ewoluuje. Od kiedy powiesili Janosika sprawa urzedowo zajal sie kto inny. > Ale doceniam to, że potrafiłeś się samoograniczyć i nie nazwałeś fotoradarów ho > locaustem. Predzej zbrodnia zaniechania dbania o bezpieczenstwo, co kosztuje zycie i zdrowie ladny kawalek spoleczenstwa. Czym innym jest bowiem wbicie do glow, ze predkosc zabija (np. 45 km/h na nieuzasadnionej 30), podczas gdy glownym i praktycznie nie sciganym zabojca jest nieustepowanie pierwszenstwa czy zderzenia przy wyprzedzaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 11.02.12, 14:25 edek40 napisał: > Predzej zbrodnia zaniechania dbania o bezpieczenstwo, co kosztuje zycie i zdrow > ie ladny kawalek spoleczenstwa. Czym innym jest bowiem wbicie do glow, ze predk > osc zabija (np. 45 km/h na nieuzasadnionej 30), podczas gdy glownym i praktyczn > ie nie sciganym zabojca jest nieustepowanie pierwszenstwa czy zderzenia przy wy > przedzaniu. Istnienie fotoradarów uniemożliwia ściganie innych wykroczeń? Angażuje policjantów potrzebnych do innej pracy? Jeżeli tak jest, to może powierzyć obsługę skrzynek innym urzędnikom, w końcu nie jest to czynność wymagająca jakichś specjalnie wysokich kwalifikacji. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 11.02.12, 14:40 > Istnienie fotoradarów uniemożliwia ściganie innych wykroczeń? Angażuje policjan > tów potrzebnych do innej pracy? Jeżeli tak jest, to może powierzyć obsługę skrz > ynek innym urzędnikom, w końcu nie jest to czynność wymagająca jakichś specjaln > ie wysokich kwalifikacji. Ja nie pisze o tym jak byc powinno, a o tym jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 11.02.12, 15:57 edek40 napisał: > Ja nie pisze o tym jak byc powinno, a o tym jak jest. No więc tak właśnie jest, że to nie fotoradary uniemożliwiają policji ściganie innych wykroczeń, a raczej niesolidne podejście do wykonywania obowiązków. Ile to razy widziałem, jak policjanci widzieli popełnianie wykroczeń i nie reagowali. A póki co większość fotoradarów obsługiwana jest przez straże miejskie, a nie policję, więc niech się policja nie tłumaczy, że to przez fotoradary nie mogą innych wykroczeń ścigać. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Datki obywateli. 10.02.12, 15:13 To tak jak po koledzie. Mozna nie dac, ale lepiej dac. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Datki obywateli. 10.02.12, 15:29 Wybieram opcje nie dawać. I jak na razie się jej trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Datki obywateli. 10.02.12, 19:27 nazimno napisał: > To tak jak po koledzie. > Mozna nie dac, ale lepiej dac. Jakoś nie daję i nikt mi krzywdy za to nie robi. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 13:00 PRzecie bylo wiadomo, ze tak odpowie... Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 21:08 w Niemczech to z tego co wiem można się kilka razy zasłonić niepamięcią, ale jak to się powtarza, to właśnie jest nakaz prowadzenia dzienniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 22:43 tiges_wiz napisał: > w Niemczech to z tego co wiem można się kilka razy zasłonić niepamięcią, ale ja > k to się powtarza, to właśnie jest nakaz prowadzenia dzienniczka. Właśnie tak jest, a poza tym na życzenie dostaniesz zdjęcie, żebyś mógł sobie lepiej przypomnieć. No i nie dostajesz wezwania do wskazania, kto prowadził, dopiero po kilku miesiącach, chociaż moim zdaniem także w Niemczech trwa to zbyt długo. W dobie komputeryzacji i dość sprawnej (jeszcze) niemieckiej poczty takie pismo powinno przychodzić w ciągu 3-4 dni, a nie kilku tygodni. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 21:58 A co to jest "przedmiotowy zakres" ? Skad oni w tych urzedach biora takich Mickiewiczow... Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_mokotow Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 09.02.12, 23:49 Może to się zmieni. Absurd goni absurd... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: I znowu te zle spoleczenstwo! 10.02.12, 12:40 Przepisy to tez spory problem... Odpowiedz Link Zgłoś