Dodaj do ulubionych

"Straszny" styl jazdy naszych kierowców

14.07.12, 22:26
Miałem przyjemność gościć kuzynostwo z Australii.On przebywał kilka miesięcy w Polsce. Ona była tylko kila dni (przejazdem).
Podczas pożegnalnej kolacji zaczęliśmy rozmawiać o naszym pięknym kraju(to ich słowa),co się im najbardziej podobało,co zrobiło na nich największe wrażenie.Podobało im się wiele natomiast największe wrażenie,niestety negatywne(ku mojej nie kłamanej"rozpaczy") zrobili na nich nasi kierowcy. Tu cytat " brawurowa wyjątkowo szybka jazda,nieprzestrzeganie przepisów a zwłaszcza lekkomyślne zachowania na drodze".
Kuzyn z racji wykonywanej pracy sporo jeździł wynajętym samochodem,jego żona jako pasażer kilkaset kilometrów.
Podstawowe zarzuty to - szybkość,szybkość(celowa powtórka dla podkreślenia),"samobójcze" wyprzedzanie na trzeciego,nieprzestrzeganie ciągłej linii(innych znaków też),jazda na czerwonym świetle i "wolna amerykanka" w korkach.
Ogólne podsumowanie - u nas (w Australii) jedna trzecia z nich(kierowców) chodziła by pieszo bo prawko stracili by po trzech dniach.
No cóż kolacja z drinkami nie sprzyja zbyt szczegółowym i dociekliwym rozważaniom na temat utraty PJ nie mniej byłem zdruzgotany,mam troszkę inne wyobrażenie o naszych(kierowców) poczynaniach na drodze jednak ta "swobodna" krytyka dała mi troszkę do myślenia.
Wiem, może to niezbyt miarodajna opinia ale zawsze...........
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • 0rwell Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 01:35
      rekrut1 napisał:

      > Ogólne podsumowanie - u nas (w Australii) jedna trzecia z nich(kierowców) ch
      > odziła by pieszo bo prawko stracili by po trzech dniach.


      Ja mówię w kółko takie rzeczy, tylko ja widzę, że kiedy nadejdzie apokalipsa,
      to nie jedna trzecia, ale co najmniej dziewięć dziesiątych będzie poginało z buta.
      Najwidoczniej trzeba kogoś z drugiej półkuli, żeby tutaj ktokolwiek w to uwierzył.
      • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 10:43
        > Ja mówię w kółko takie rzeczy, tylko ja widzę, że kiedy nadejdzie apokalipsa,
        > to nie jedna trzecia, ale co najmniej dziewięć dziesiątych będzie poginało z buta.

        I tych wszystkich piratow wylapia z krzakow? No, no, no...

        > Najwidoczniej trzeba kogoś z drugiej półkuli, żeby tutaj ktokolwiek w to uwierzył.

        Zaczalbym od wyslania naszych znakologow i policjantow na nauki do madrzejszych. Sciganie kierowcow oczywiscie jest konieczne, ale bezskuteczne tak z uwagi na metody, jak i powszechnosc wystepowania "pokus" wyprzedzenia na ciaglej laczacej dwie wysepki na odcinku 5 km lub innych tego typu. Mozna oczywiscie, jak to mialy w planach niektore rezimy, planowac eliminacje wielkich ilosci ludzi. Ja uwazam jednak, ze niezaleznie od ich wystepkow, sa dla kraju zbyt cenni. Nalezy zatem spowodowac, aby zmienili swoje nawyki za kierownica.
        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 12:45
          edek40 napisał:

          > I tych wszystkich piratow wylapia z krzakow? No, no, no...

          Czyzbys chcial dac do zrozumienia, ze w Australii nie ma policji kontrolujacej predkosci "z krzakow"?

          > Zaczalbym od wyslania naszych znakologow i policjantow na nauki do madrzejszych

          Znow: Sugerujesz, ze w Australii wszystkie znaki sa ustawione jak trzeba? Uwazasz naprawde ograniczenie do 100 km/h na autostradzie za wlasciwe i godne polecenia polskim znakologom?
          • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 13:04
            > Czyzbys chcial dac do zrozumienia, ze w Australii nie ma policji kontrolujacej
            > predkosci "z krzakow"?

            Nie bylem w Australii.

            Zakladam, ze to robia. Ale nie tylko to.

            > Znow: Sugerujesz, ze w Australii wszystkie znaki sa ustawione jak trzeba?

            Nie znam tamtejszych statystyk. Faktem jest, ze w Polsce w 2009 roku policja uznala srednio 2 znaki na jednym kilometrze za postawione wadliwie, lub wrecz calkowicie zle.

            > Uwazasz naprawde ograniczenie do 100 km/h na autostradzie za wlasciwe i godne polece
            > nia polskim znakologom?

            Mam to w nosie, bo i tak jezdze niewiele szybciej.

            Byleby nie bylo to 60 km/h z uwagi na remont pobocza na sasiedniej jezdni.
            • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 14:05
              Jakiś czas temu byłem w Australii.Wtedy nie było ograniczeń do 100-ki.Nie wiem czy teraz jest mniej wypadków ale jakieś ograniczenia były na pewno potrzebne.
              Wyobraźcie sobie drogę która ciągnie się w "nieskończoność",prosta prawie całkowicie pusta po obu stronach i tak przez dziesiątki kilometrów.Ruszasz 100-ką po jakimś czasie łapiesz się że jedziesz wolno(takie masz wrażenie)próbujesz przyspieszyć,pedał w podłodze,patrzysz na licznik.........silnik 5,2L.
              Grzej jak masz wrażenie że jedziesz wolno a na drodze pojawia się przeszkoda np. 18 kołowiec,hamujesz jak przy 150-ciu ale to oczywiście nie wystarcz................
              Było wiele przypadków najechania na tył stojącej ciężarówki.
              Mam pytanie,czy ktoś zna obecne realia(wysokość mandatów itp.)na Australijskich drogach?
              Jak pisałem okoliczności rozmowy nie sprzyjały dopytywania się o takie szczegóły.
              Pozdr.
              • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 15:56
                Nooooo, Australii jeszcze nie było... A jak jest w Egipcie i w Brazylii?:)
                • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 16:38

                  Nooooo, Australii jeszcze nie było... A jak jest w Egipcie i w Brazylii?:)[/i]
                  Kiedyś musi być ten pierwszy raz.No i proszę otarłeś się o wielki świat.Gratulacje. :)





              • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 14:09
                rekrut1 napisał:

                > Jakiś czas temu byłem w Australii.Wtedy nie było ograniczeń do 100-ki.Nie wiem
                > czy teraz jest mniej wypadków ale jakieś ograniczenia były na pewno potrzebne.

                Z informacji w necie wynika, ze na autostradach (zaleznie od stanu) maja ograniczenia do 100, 110 i 120 km/h. Na zwyklach drogach (krajowych) obowiazuje ograniczenie do 80-tki.
                W Northern Territory obowiazuje na autostradach 110 i 130.

                > Mam pytanie,czy ktoś zna obecne realia(wysokość mandatów itp.)na Australijskich
                > drogach?

                Jeden opis Niemca za 120 zamiast 100 na autostradzie 179 dolarow, jazda bez zapietego pasa 200 dolarow

                Inne przyklady
                W NSW : 0-15 km/h $79 i 1 Punkt,
                15-30 km/h $238 i 3 Punkty,
                30-45km/h $609 i 4 Punkty i odebranie pj na miesiac.
                Ponad 45 km/h $1.642, 6 Punktow i 3 m-ce bez ph.

                W poblizu szkol kary sa duzo wyzsze.
            • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 13:59
              edek40 napisał:

              > Nie bylem w Australii.
              >
              > Zakladam, ze to robia.

              Wiec o co ci wlasciwie chodzi?

              > > Uwazasz naprawde ograniczenie do 100 km/h na autostradzie za wlasciwe i g
              > odne polece
              > > nia polskim znakologom?
              >
              > Mam to w nosie, bo i tak jezdze niewiele szybciej.

              Nie o to chodzilo. Napisales, ze polskich policjantow i drogowcow trzeba byloby wyslac tam na szkolenie (czy tak jakos): Co byloby, gdy po przyjezdzie z tego szkolenia poustawiali na autostradach ograniczenia do 100-tki i egzekwowali je tak drakonsko jak w Australii?
              • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 14:06
                > Nie o to chodzilo. Napisales, ze polskich policjantow i drogowcow trzeba byloby
                > wyslac tam na szkolenie (czy tak jakos):

                I upieram sie przy tym.

                > Co byloby, gdy po przyjezdzie z tego
                > szkolenia poustawiali na autostradach ograniczenia do 100-tki i egzekwowali je
                > tak drakonsko jak w Australii?

                Chcesz mi wmowic, ze w takich na przyklad Niemczech, swiezoprzeszkolony znakolog postawi ZUPELNIE BEZ POWODU ograniczenie do 100 km/h i ujdzie mu to plazem?
                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 14:13
                  edek40 napisał:

                  > I upieram sie przy tym.

                  Czyli chcesz ograniczenia do 100-tki na autostradach i 200 $ za jazde bez pasow?
                  Jak to sie ma kupy trzymac, skoro lagodniejsze ograniczenia a nawet ladna pogoda tak "demoralizuja" polskich kierowcow, ze nikt ograniczen nie przestrzega?

                  > Chcesz mi wmowic, ze w takich na przyklad Niemczech, swiezoprzeszkolony znakolo
                  > g postawi ZUPELNIE BEZ POWODU ograniczenie do 100 km/h i ujdzie mu to plazem?

                  Niemcy nie sa tutaj teraz tematem, tylko generalne ograniczenie do 100-tki na czesci autralijskich autostrad, co najwidoczniej popierasz. Jak to sie ma kupy trzymac, skoro w Polsce lokalne ograniczenia do 100 na autostradach z powodu zakretow to straszna prowokacja, ktora "wszyscy ignoruja"?
                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 14:27
                    > Czyli chcesz ograniczenia do 100-tki na autostradach

                    Jesli to konieczne i wynika z jakichs przeslanek.

                    > Niemcy nie sa tutaj teraz tematem, tylko generalne ograniczenie do 100-tki n
                    > a czesci autralijskich autostrad


                    Ja napisalem, ze chcialbym aby nasi znakolodzy pobierali nauki od madrzejszych. O Australii, jako siedzibie madrzejszych pisales Ty.
                    • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 14:54
                      edek40 napisał:

                      > > Czyli chcesz ograniczenia do 100-tki na autostradach
                      >
                      > Jesli to konieczne i wynika z jakichs przeslanek.

                      Przeciez obaj wiemy, jak jest: czy z przeslakami czy bez, ograniczenie do 100-tki na autostradzie byloby dla ciebie wieksza prowokacja i powodem "degeneracji" kierowcow niz obecne ograniczenia i nawet ladna pogoda.


                      > Ja napisalem, ze chcialbym aby nasi znakolodzy pobierali nauki od madrzejszych.
                      > O Australii, jako siedzibie madrzejszych pisales Ty.

                      Jesli w watku o Australiii i zupelnie odmiennych standardach kulturowych na drogach tam i w Polsce piszesz o wysylaniu znakologow do madrzejszych, dobrze byloby, gdybys tych "madrzejszych" blizej zdefiniowal. Bo tak latwo sie zasugerujesz, ze uwazasz australijskich drogowcow za tych madrzejszych.

                      • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 16:02
                        > Przeciez obaj wiemy, jak jest: czy z przeslakami czy bez, ograniczenie do 100-t
                        > ki na autostradzie byloby dla ciebie wieksza prowokacja

                        Znowu cos mi insynuujesz. Ja na autostradzie z reguly mam ustawiony tempomat miedzy 110 a 120 km/h.

                        > Jesli w watku o Australiii i zupelnie odmiennych standardach kulturowych
                        > na drogach tam i w Polsce piszesz o wysylaniu znakologow do madrzejszych, dobr
                        > ze byloby, gdybys tych "madrzejszych" blizej zdefiniowal.

                        A moze na ksiezyc? Niemcow mamy pod bokiem.
                        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 17:03
                          edek40 napisał:

                          > > Przeciez obaj wiemy, jak jest: czy z przeslakami czy bez, ograniczenie do
                          > 100-t
                          > > ki na autostradzie byloby dla ciebie wieksza prowokacja
                          >
                          > Znowu cos mi insynuujesz.

                          Okay, przyznaje, ze jestem w takim razie zaskoczony, ze nie uwazalbys ograniczenia do 100-tki na autostradach w Polsce za prowokacje i powod do demoralizacji kierowcow.
                          Choc jak juz napisalem wczesniej - jakos kupy sie to trzyma, jesli porownac to z tym, co piszesz tu od lat.


                          > A moze na ksiezyc? Niemcow mamy pod bokiem.

                          Czyli niemieccy "znakolodzy" byliby lekarstwem na wszystko? Co z ograniczeniami do 60-tki(!) i 80-tki na czesci autostrad? Co z coraz bardziej restrykcyjnymi graniczeniami do 50-tki i 30-tki w obszarach zabudowanych?
                          Nie byloby prowokacji i demoralizacji bo niemiecki nakolog by zlecil?
                          Chcialbym to widziec. Zyjesz edku w jakims dziwnym swiecie fikcji.
                          • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 17:29
                            > Okay, przyznaje, ze jestem w takim razie zaskoczony, ze nie uwazalbys ogranicze
                            > nia do 100-tki na autostradach w Polsce za prowokacje i powod do demoralizacji
                            > kierowcow.

                            Wazne jest to, czy isnieje jakis powod postawienia. Na A4 na zachod od Wroclawia mamy dwa pasy i brak pasow awaryjnych. Jest ograniczenie. Nie budzi najmniejszych watpliwosci.

                            > Czyli niemieccy "znakolodzy" byliby lekarstwem na wszystko?

                            Po naszych?

                            > Co z ograniczeniami do 60-tki(!) i 80-tki na czesci autostrad?

                            Takie ograniczenia na autostradach bez powodu? Nie widzialem.

                            Widzialem w razie remontu (z reguly do 80 km/h), widzialem na wezlach o wielkim natezeniu ruchu, widzialem w rejonach gesto zaludnionych, widzialem nawet gdy takie ograniczenie wyswietlano z uwagi na to, ze ruch wzrosl znacznie i nadzorujacy uznal, ze tak byc powinno. Ale wtedy z reguly nawet Niemcy zwalniali...

                            A to zupelnie co innego niz ograniczenie do 50 km/h w tunelu Wislostrady w Warszawie z uwagi na to, ze kupiono wyswietlacz po taniosci i moze wyswietlac tylko 50, 30 km/h i tunel zamkniety...

                            > Co z coraz bardziej restrykcyjnymi graniczeniami do 50-tki i 30-tki w obszarach zabudowanych?

                            A co z obszarem zabudowanym, ktory zgodnie z przepisami pokonalem z predkoscia 70 km/h, ograniczana tylko w centrum do 50 km/h? A wiocha jako zywo przypominala nasze ulicowki, ktore jednakze, dla bezpieczentwa, maja zawsze 50 km/h. W krzakach tez.

                            Moze sie strasznie zdziwisz, ale nawet w Warszawie sa miejsca, gdzie bez dodatkowych ograniczen, kierowcy jada wolniej niz 50 km/h. I to nie z uwagi na korek.
                            • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 20:40
                              edek40 napisał:
                              > > Co z ograniczeniami do 60-tki(!) i 80-tki na czesci autostrad?
                              >
                              > Takie ograniczenia na autostradach bez powodu? Nie widzialem.

                              Bo w ... byles, i tyle widziales. I dlatego nie widziales np. automatycznego ograniczenia na najwazniejszej autostradzie tranzytowej A2 na odcinku Hannover-byla granica, gdzie mimo trzech pasow w kazdym kierunku i nawierzchni w dobrym stanie na odcinku ponad piecdziesiat kilometrow notorycznie pali sie ograniczenie 80.

                              Takich przykladow jest legio. Trzeba tylko tu zyc i jezdzic, a nie od wielkiego dzwona raz przejechac z konskimi klapkami na oczach.

                              Ale takie przyklady niestety sa dla naszych czolowych trolli tego forum niczym.
                              • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 08:44
                                > Bo w ... byles, i tyle widziales. I dlatego nie widziales np. automatycznego og
                                > raniczenia na najwazniejszej autostradzie tranzytowej A2 na odcinku Hannover-by
                                > la granica, gdzie mimo trzech pasow w kazdym kierunku i nawierzchni w dobrym st
                                > anie na odcinku ponad piecdziesiat kilometrow notorycznie pali sie ograniczenie
                                > 80.

                                To akurat, zupelnie przypadkiem widzialem. Malo kto sie tym przejmowal. Mozna jednak zarzucic niemieckiej policji brak czujnosci. Jechalem tu dwa razy i nie widzialem interwencji. U nas na trzydziestokilometrowym odcinku ograniczenia do 70 km/h na A2 jechal cztery razy. I za kazdym razem widzialem woz z rejestratorem na poboczu.
                                • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 09:32
                                  edek40 napisał:
                                  > To akurat, zupelnie przypadkiem widzialem.

                                  Co w nie przeszkadzalo dalej tokowac o braku bezsensownych ograniczen poza granicami.

                                  > Mozna jednak zarzucic niemieckiej policji
                                  > brak czujnosci. Jechalem tu dwa razy i nie w
                                  > idzialem interwencji.

                                  Jak sie jedzie ze swiatopogladowymi konskimi klapkami na oczach, to sie nie widzi rzeczy, co w swiatopoglad nie pasuja.

                                  Bo jak ja tam jade, to za kazdym razem widze co najmniej dwie stacjonarne instalacje fotoradarow. Plus co ktorys raz dodatkowe mobilne fotoradary lub/i monitoringi odstepu na wiaduktach nad autostrada.
                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:04
                                    > Co w nie przeszkadzalo dalej tokowac o braku bezsensownych ograniczen poza gran
                                    > icami.

                                    Dopisz, ze pisze o 100% braku. Bedzie lepiej wygladac.

                                    A pod Hanoverem ruch byl taki, ze te 80 km/h mnie nie zdumialo. Pewnie dlatego, ze malo wydzialem.

                                    > Bo jak ja tam jade, to za kazdym razem widze co najmniej dwie stacjonarne insta
                                    > lacje fotoradarow. Plus co ktorys raz dodatkowe mobilne fotoradary lub/i monito
                                    > ringi odstepu na wiaduktach nad autostrada.

                                    Mam zatem naprawde wielki fart. Do dzis, a to juz jakies 5 lat, zaden mandat do mnie nie dotarl.
                                    • jureek Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:27
                                      edek40 napisał:

                                      > Mam zatem naprawde wielki fart. Do dzis, a to juz jakies 5 lat, zaden mandat do
                                      > mnie nie dotarl.

                                      Ale za co mandat? Przecież nie raz pisałeś, że niesłusznie przypina Ci się łatkę pirata.
                                      Jura

                                      • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 12:09
                                        > Ale za co mandat? Przecież nie raz pisałeś, że niesłusznie przypina Ci się łatk
                                        > ę pirata.

                                        Ja tam jechalem, jak wszyscy - ponad 100 km/h. A nie zakladam, ze kolo Hanoveru przewaza ruch przygraniczny.
                                    • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:35
                                      edek40 napisał:

                                      > A pod Hanoverem ruch byl taki, ze te 80 km/h mnie nie zdumialo. Pewnie dlatego,
                                      > ze malo wydzialem.

                                      Tak. Malo widziales. Bo nie widziales tego samego ograniczenia przy srednim i malym ruchu.

                                      > Mam zatem naprawde wielki fart. Do dzis, a to juz jakies 5 lat, zaden mandat do
                                      > mnie nie dotarl.

                                      Pewnie jeszcze wtedy nie bylo sciagania transgranicznego. Poza tym w Niemczech jesli w ciagu trzech miesiecy od popelnienia wykroczenia nie zostanie przynajmniej wydana decyzja lub chocby informacja obwinionego, to zachodzi przedawnienie.
                                      • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 12:08
                                        > Tak. Malo widziales. Bo nie widziales tego samego ograniczenia przy srednim i m
                                        > alym ruchu.

                                        Rozumiem.

                                        > Pewnie jeszcze wtedy nie bylo sciagania transgranicznego.

                                        To prawie pewne. Bo przeciez nie uszedlbym z zyciem, gdy jak inni jechalem troche ponad 100 km/h.
                                        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 12:49
                                          edek40 napisał:

                                          > To prawie pewne. Bo przeciez nie uszedlbym z zyciem, gdy jak inni jechalem troche ponad 100 km/h.

                                          Moglbys sprecyzowac ilu bylo tych "innych" jadacych ponad +20 km/h?
                                          Wg danych austriackich na drogach z oganiczeniem do 100 km/h odsetek przekraczajacych ta predkosc w ogole wynosi "az" 18%. Niestety nie mam aktualnych danych ilu spsrod tych 18% przekracza predkosc o wiecej niz 20 km/h.
                                          Przez analogie do pomarow z poprzednich lat domyslam sie jednak, ze odsetek lezy znacznie ponizej polowy tych 18%.

                                          Ograniczenie do 130 na autostradach przekracza "az" co piaty kierujacy w ogole.
                                          • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:06
                                            > Moglbys sprecyzowac ilu bylo tych "innych" jadacych ponad +20 km/h?

                                            TIRy jechaly zgodnie z ograniczeniem.

                                            > Wg danych austriackich na drogach z oganiczeniem do 100 km/h odsetek przekracza
                                            > jacych ta predkosc w ogole wynosi "az" 18%

                                            To Austria lezy pod Hanoverem?
                                            • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:16
                                              edek40 napisał:

                                              > TIRy jechaly zgodnie z ograniczeniem.

                                              Ja pytalem o odsetek tych "innych", ktorzy nie jechali zgodnie z ograniczeniem zwlaszcza tych "innych", ktorzy jechali wiecej niz 20 km/h powyzej limitu.

                                              > To Austria lezy pod Hanoverem?

                                              Dysponuje niestety tylko danymi austriackimi a z moich (i chyba nie tylko) doswiadczen zachowania na drogach w Austrii nie odbiega az tak diametralnie od zachowan w Niemczech. To po pierwsze.

                                              Po drugie, moje doswiadczenia jakos dziwnie nie pokrywaja sie zupelnie z twoimi obserwacjami, no chyba, ze dowiemy siew koncu, jaki (w przyblizeniu) odsetek tych "innych" kierowcow poruszal sie z predoscia o wiecej niz 20 km/h wyzsza od dozwolonej.
                                              Jesli stosunkowo niski to pokrywaloby sie to z tym, co i ja widuje na codzien.

                                              • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:34
                                                > Ja pytalem o odsetek tych "innych", ktorzy nie jechali zgodnie z ogranic
                                                > zeniem zwlaszcza tych "innych", ktorzy jechali wiecej niz 20 km/h powyzej limitu

                                                Znacznie przekraczajacy 50%. Po wylaczeniu TIRow, ktore jechaly swoje 85-88 km/h.
                                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:41
                                                  edek40 napisał:

                                                  > Znacznie przekraczajacy 50%.

                                                  W takim razie mamy trzy mozliwosci:
                                                  1. pomiary Austriakow sa do bani
                                                  2. Niemcy i Austriacy zachowuja sie na drogach diametralnie inaczej
                                                  3. edek pisze bajki

                                                  Najbardziej prawdopodobna wydaje mi sie wersja trzecia. A tobie edku?
                                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:57
                                                    > Najbardziej prawdopodobna wydaje mi sie wersja trzecia. A tobie edku?

                                                    Mi tam sie nic nie wydaje, bo strasznie zestresowany bylem, ze capnie mnie polizei, a jednoczesnie nie chcialem uchodzic za Polaczka, ktory blokuje ruch. Nawet TIRy przekraczaly te zasadna osiemdziesiatke pod Hanoverem, wiec musialbym jechac wolniej od nich. A wtedy denerwuja sie nie tylko oni.
                                                  • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 14:07
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Mi tam sie nic nie wydaje, bo strasznie zestresowany bylem, ze capnie mnie poli
                                                    > zei, a jednoczesnie nie chcialem uchodzic za Polaczka, ktory blokuje ruch. Nawe
                                                    > t TIRy przekraczaly te zasadna osiemdziesiatke pod Hanoverem, wiec musialbym je
                                                    > chac wolniej od nich. A wtedy denerwuja sie nie tylko oni.

                                                    Przez wszystkie lata (a bylo tego nie malo) i choc jezdze prawie codziennie nigdy jeszcze nie widzialem, zeby w D, A albo CH wiecej niz polowa kierowcow jechala autostrada z predkoscia wyzsza niz 20 km/h powyzej limitu.

                                                    edek byl raz w Hannoverze i juz za pierwszym razem nie tylko przezyl zupelnie inna rzeczywistosc ale obalil dane austriackich drogowcow i wszelkie przypuszczenia, ze zachowania kierowcow w D i A moglybyb byc zblizone.

                                                    Alternatywnie mamy jeszcze wersje nr. 3
                                  • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:25
                                    Panowie,nie ma o co się sprzeczać :)
                                    Niemcy też zrozumieli że przy coraz większym natężeniu ruchu bez racjonalnych ograniczeń "nie da się żyć". :)
                                    To że poza godzinami szczytu tolerowane jest pewne przekraczanie tych ograniczeń (w godzinach szczytu jest niewykonalne) moim zdaniem wynika z rozsądnej polityki tamtejszej policji(w Austrii jest podobnie) i znacznie mniejszej dziury budżetowej niż w Polsce.
                                    Problemem jest "polityka fiskalna wobec kierowców" a nie chęć doprowadzenia do "rozsądnego" przestrzegania przez nich przepisów.
                                    Nie wiem jak to się innym udało ale się udało i myślę że nie był to"zamordyzm" ani pacyfikacja. Podnoszenie wysokości mandatów do niebotycznych sum może jedynie w początkowej fazie jeszcze bardziej zubożyć społeczeństwo (mandaty przekraczające średnie zarobki),w dalszej perspektywie przepełnione szroty i jeszcze większy chaos w niewydolnej komunikacji miejskiej.
                                    Pozdr.
                                    • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:30
                                      rekrut1 napisał:
                                      > Niemcy też zrozumieli że przy coraz większym natężeniu ruchu bez racjonalnych o
                                      > graniczeń "nie da się żyć". :)

                                      Tamte ograniczenia byly aktywne przy normalnym natezeniu ruchu i dobrych warunkach meteo.

                                      > To że poza godzinami szczytu tolerowane jest pewne
                                      > przekraczanie tych ograniczeń (w godzinach szczytu jest niewykonalne)

                                      Tolerowac to moze zaloga radiowozu z kamera (produkujaca promile mandatow). Staly czy mobilny fotoradar (olbrzymia wiekszosc mandatow) kosi wszystkich rowno. Szczyt czy nie szczyt.
                                    • jureek Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:32
                                      rekrut1 napisał:

                                      > Nie wiem jak to się innym udało ale się udało i myślę że nie był to"zamordyzm"
                                      > ani pacyfikacja.

                                      Moim zdaniem w Niemczech kluczową rolę odgrywa kara zabrania prawa jazdy na okres do 3 miesięcy za znaczne (znaczne oznacza 30 ponad limit w zabudowanym i 40 ponad limit w niezbudowanym) przekroczenie prędkości. Niemcy nie są święci, prędkość przekraczają, ale nie o tyle, żeby stracić prawo jazdy. Ten straszak naprawdę działa lepiej niż wysokie mandaty.
                                      Jura
                                      • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:37
                                        jureek napisał:
                                        > Moim zdaniem w Niemczech kluczową rolę odgrywa kara zabrania prawa jazdy na okr
                                        > es do 3 miesięcy za znaczne (znaczne oznacza 30 ponad limit w zabudowanym i 40
                                        > ponad limit w niezbudowanym) przekroczenie prędkości.

                                        Plus konkretne i naprawde powazne sankcje za jazde bez uparwnien.
                                        • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:48
                                          Plus konkretne i naprawde powazne sankcje za jazde bez uparwnie
                                          No właśnie,czyli można inaczej niż utrzymywanie armii urzędasów?
                                          A co do stacjonarnych radarów,przy dozwolonej 100 jechałem 110-120 i byłem jednym z wolniejszych kierowców (gadz. 11,00-13,00). Więc na tych ~200km albo ich nie było albo niebawem wzbogacę wraz z kilkuset miejscowymi kierowcami czyjś budżet.
                                          Pozdr.
                                        • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 12:15
                                          > Plus konkretne i naprawde powazne sankcje za jazde bez uparwnien.

                                          W Polsce zalozenia budzetowe wykluczaja powazne sankcje za niemanie prawa jazdy. Fakt, ze kierowcom zabierane jest prawo jazdy nie moze bowiem prowadzic do spadku wplywow z mandatow. Sam pomysl jaka to gratka - lapia goscia za +50 km/h (500 zl) i bez prawa jazdy (500 zl). Bezpieczenstwo wzroslo o cale 1000 zl!!!

                                          I tak sie to jakos kreci w naszym wzorcowo podchodzacym do bezpiecznestwa kraju.
                            • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:19
                              edek40 napisał:

                              > Wazne jest to, czy isnieje jakis powod postawienia.

                              Czyli co wlasciwie mialoby sie zmienic? Kazdy edek lub inny wladek tak samo jak do tej pory i tak uznawalby czy ograniczenie ma powod czy nie i gdyby uznal, ze nia ma, to olewalby je tak samo konsekwentnie jak do tej pory.

                              Czy moze sie myle? Nie olewalby, bo Niemiec ustawil czy jak?
                              Czy moze do kazdego ograniczenia powinien byc zalaczony szczegolowy opis, zeby edek lub inny wladek mogl uznac czy ma sens czy nie i odpowiednio olewac lub nie?

                              > Takie ograniczenia na autostradach bez powodu? Nie widzialem.

                              Bo niewiele widziales. Poza ym to co widzi edek i co widzi znakolog (poslki czy niemiecki) to i tak zupelnie co innego.
                              Decydujace jest cos innego,: to, ze na trzypasmowej pustej autostradzie z ograniczeniem do 60-tki czy 80-tki bez porownania wiecej Niemcow Anglikow lub Norwegow jest w stanie jechac przepisowo lub najwyzej + 20 kmh niz np. Polakow czy Rosjan.

                              I wlasnie to a nie "znakolodzy" decduje o tym, ze na ich autostradach zabija sie az 6 razy mniej ludzi niz na polskich autostradach
                              • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:35
                                Czyli co wlasciwie mialoby sie zmienic? Kazdy edek lub inny wladek.......
                                Albo demagogia albo brak wiedzy "realnej". :(
                                Wystarczy pojeździć troszkę po naszych drogach,przyjrzeć się oznakowaniu a raczej chaosie jaki pod tym względem panuje a potem wyobrazić sobie jak wyglądał by ruch na tych drogach gdyby wszyscy bezwzględnie przestrzegali tego co widzą na znakach i Masz gotową odpowiedź na swoje wątpliwości. :)
                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:58
                                  rekrut1 napisał:

                                  > Albo demagogia albo brak wiedzy "realnej". :(

                                  Demagogia albo zupelny brak wiedzy realnej jest dla mnie teza o Polsce jako kraju, gdzie jakims przedziwnym trafem (mutacja genetyczna?) trafily na siebie dwie bodajze najbardziej przeciwstawne grupy:
                                  - "najlepsi kierowcy Europy"
                                  - i najgorsi i najmniej kompetentni znakolodzy i drogowcy Europy.

                                  Ja moglo dojsc do takiej mutacji a potem jeszcze do tak osobliwej selekcji, ze wsrod najgorszych znakologow i drogowcow nie ma "najlepszych kierowcow Europy", ktorzy wiedzieliby przeciez najlepiej jak znakowac i wlasciwie drogi i organizowac ruch?




                              • jureek Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:59
                                hannl napisał:

                                > Czy moze do kazdego ograniczenia powinien byc zalaczony szczegolowy opis, zeby
                                > edek lub inny wladek mogl uznac czy ma sens czy nie i odpowiednio olewac lub ni
                                > e?

                                Tutaj przejaskrawiasz, ale ogólnie takie dodatkowe wyjaśnienie, jaki jest powód ograniczenia, nie jest w Niemczech niczym niezwykłym i świadczy o szacunku władzy do obywateli. Nie widziałeś takich dodatkowych tabliczek "Lärmschutz", "Schule", "Feuerwehrwehrausfahrt" itp. (ze wzgledu na hałas, szkołę, wyjazd straży pożarnej)?
                                Oczywiście przestrzegać trzeba i bez takich dodatkowych tabliczek, ale dobrym zwyczajem jest taktowanie obywateli jako godnych jakiegoś wyjaśnienia, a nie tylko "tak ma być i koniec". Przepisy, których sens się rozumie, są lepiej przestrzegane niż te, które wydają się bezsensowne.
                                Jura
                                • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 11:05
                                  Bodajże w kwietniu trafiłem na znak zakaz wjazdu(chyba Świętokrzyskie) a pod nim napis - Przepraszamy za utrudnienia,przyjedź juto już będzie otwarte.
                                  Niemczech niczym niezwykłym i świadczy o szacunku władzy do obywateli.
                                  A u nas to nie!
                                  • crannmer Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 11:57
                                    rekrut1 napisał:
                                    > Niemczech niczym niezwykłym i świadczy o szacunku władzy do obywateli.
                                    > A u nas to nie!

                                    Wg wiodacych trolli tego forum taki napis w Polsce jest swiadectwem ignorancji znakologa i braku szacunku dla obywateli. Bo zakaz czy ograniczenie jest z automatu zbedne. Albo jest pozorna poprawa bezpieczenstwa zamiast podjecia innych krokow.
                                    • emes-nju Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 13:35
                                      crannmer napisał:

                                      > Wg wiodacych trolli tego forum taki napis w Polsce jest swiadectwem
                                      > ignorancji znakologa i braku szacunku dla obywateli. Bo zakaz czy
                                      > ograniczenie jest z automatu zbedne.

                                      Bądź łaskaw poprzeć ten wywód chociaż jednym, potwierdzającym to co napisałeś, cytatem z rzeczonych trolli.
                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 11:22
                                  jureek napisał:

                                  > Tutaj przejaskrawiasz, ale ogólnie takie dodatkowe wyjaśnienie, jaki jest powód
                                  > ograniczenia, nie jest w Niemczech niczym niezwykłym i świadczy o szacunku wła
                                  > dzy do obywateli. Nie widziałeś takich dodatkowych tabliczek "Lärmschutz", "Sch
                                  > ule", "Feuerwehrwehrausfahrt" itp. (ze wzgledu na hałas, szkołę, wyjazd straży
                                  > pożarnej)?

                                  Opisane przez ciebie przyklady odnosza sie do szczegolnych sytuacji z powodami innymi niz "zwykle" ograniczenie. Oprocz nich istnieja jednak (zapewne) setki tysiecy "zwyklych" ograniczen na drogach, gdzie zasadniczym kryterium sa wzgledy bezpieczenstwa. Czy pod kazdym z tych ograniczen powinno byc pisemne objasnienie dlaczego?

                                  > Oczywiście przestrzegać trzeba i bez takich dodatkowych tabliczek, ale dobrym z
                                  > wyczajem jest taktowanie obywateli jako godnych jakiegoś wyjaśnienia, a nie tyl
                                  > ko "tak ma być i koniec".

                                  Mysle, ze opisane dodatkowe objasnienia to nie tylko lub nie przede wszystkim przejaw szacunku, tylko dodatkowe ostrzezenie, zeby kierujacy wiedzieli z jakiego rodzaju zagrozeniem maja do czynienia (z wyjatkiem oczywiscie Lärmschutzu).

                                  > Przepisy, których sens się rozumie, są lepiej przestrzegane niż te, które wydają się bezsensowne.

                                  Zgoda. Nie zmienia to jednak faktu, ze tabiczki z wyjasnienem pod kazdym znakiem z ograniczenie predosci bylyby absurdem.


                      • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 16:14
                        Dzięki hannl za odpowiedz.Moje pytanie nie było "takie sobie" dla zaspokojenia ciekawości.Już piszę o co chodzi.
                        Będąc w Australii uczestniczyłem w dwóch weselach i kliku przyjęciach,z racji odległości(samo Melbourne to ponad sto km średnicy) wszyscy,powtarzamy wszyscy przyjechali własnymi samochodami,nie słyszałem aby ktoś odmawiał wypicia drinka bo jest kierowcą.
                        Ulice przelotowe są 3-4 w jedną stronę,nasze prędkości można by było dla wielu zakwalifikować jako złośliwe tamowanie ruchu.Jedynie na oznakowanych przejściach pieszy był "panem". To wszystko było kilkanaście lat temu. Stąd moje pytanie o wysokość mandatów,jak im udało się zdyscyplinować kierowców w tak stosunkowo krótkim czasie?
                        Kuzyn w tym czasie używając naszych pojęć buł "wzorowym piratem",do tego stopnia że wyjeżdżając zostawiłem mu swoje Australijskie PJ (tam są bez zdjęć) żeby nie chodził "z buta".
                        - zupelnie odmiennych standardach kulturowych na drogach
                        Jedyną różnicą "kulturową" jest strona drogi po której się jeździ. :) No może jeszcze "kultura" ludzi.To kraj 100 narodowości,ich historia to ~200 lat. Każdy z nich był kiedyś "nowym" i wie jak to jest.
                        Pozdr.
                        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 17:08
                          rekrut1 napisał:

                          > Będąc w Australii uczestniczyłem w dwóch weselach i kliku przyjęciach,z racji o
                          > dległości(samo Melbourne to ponad sto km średnicy) wszyscy,powtarzamy wszyscy p
                          > rzyjechali własnymi samochodami,nie słyszałem aby ktoś odmawiał wypicia drinka
                          > bo jest kierowcą.
                          > Ulice przelotowe są 3-4 w jedną stronę,nasze prędkości można by było dla wielu
                          > zakwalifikować jako złośliwe tamowanie ruchu.Jedynie na oznakowanych przejściac
                          > h pieszy był "panem". To wszystko było kilkanaście lat temu. Stąd moje pytanie
                          > o wysokość mandatów,jak im udało się zdyscyplinować kierowców w tak stosunkowo
                          > krótkim czasie?

                          Nie mam pojecia. Mozna byloby pewnie poszukac cos na ten temat w necie.


                          > Jedyną różnicą "kulturową" jest strona drogi po której się jeździ. :)

                          Opinie i odczucia twoich krewnych zinterpretowalbym jednak inaczej:
                          "Podstawowe zarzuty to - szybkość,szybkość(celowa powtórka dla podkreślenia),"samobójcze" wyprzedzanie na trzeciego,nieprzestrzeganie ciągłej linii(innych znaków też),jazda na czerwonym świetle i "wolna amerykanka" w korkach.
                          Ogólne podsumowanie - u nas (w Australii) jedna trzecia z nich(kierowców) chodziła by pieszo bo prawko stracili by po trzech dniach. "


                          Taki opis pasuje mi bardziej do opisu roznych a nie takich samych kregow kulturowych.



                        • osmanthus Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 08:36
                          rekrut1 napisał:

                          > Dzięki hannl za odpowiedz.Moje pytanie nie było "takie sobie" dla zaspok
                          > ojenia ciekawości.Już piszę o co chodzi.
                          > Będąc w Australii uczestniczyłem w dwóch weselach i kliku przyjęciach,z racji o
                          > dległości(samo Melbourne to ponad sto km średnicy) wszyscy,powtarzamy wszyscy p
                          > rzyjechali własnymi samochodami,nie słyszałem aby ktoś odmawiał wypicia drinka
                          > bo jest kierowcą.


                          To keep under the BAC limit (0.05), males can drink no more than 2 standard drinks in the first hour (10g of alcohol in each) followed by 1 standard drink every hour after that. However, females can drink no more than 1 standard drink every hour (10g of alcohol in each).


                          > Ulice przelotowe są 3-4 w jedną stronę,nasze prędkości można by było dla wielu
                          > zakwalifikować jako złośliwe tamowanie ruchu.Jedynie na oznakowanych przejściac
                          > h pieszy był "panem".

                          I w dalszym ciagu jest.

                          To wszystko było kilkanaście lat temu. Stąd moje pytanie
                          > o wysokość mandatów,jak im udało się zdyscyplinować kierowców w tak stosunkowo
                          > krótkim czasie?

                          Kary za przekroczenie szybkosci w Australii
                          www.abcdiamond.com/australia/speeding-penalties-in-australia/

                          Dopuszczalne predkosci na drogach w Australii

                          en.wikipedia.org/wiki/Speed_limits_in_Australia

                          > Kuzyn w tym czasie używając naszych pojęć buł "wzorowym piratem",do tego stopni
                          > a że wyjeżdżając zostawiłem mu swoje Australijskie PJ (tam są bez zdjęć) żeby n
                          > ie chodził "z buta".

                          Prawo jazdy bez zdjecia w Australii? Jakies bajki chyba opowiadasz?

                          Potwierdzam odczucia wizytujacej PL pary z Australii.
                          To co sie dzieje na waszych drogach napelnia przybysza z Oz zgroza.
                          W Australii kazdy od zawsze mial samochod.
                          Praktycznie kazdy 16-latek uczy sie prowadzic rodzinny samochod na L-Plates.
                          Praktycznie kazdy 17-latek zdaje na prawo jazdy a potem jezdzi na P-Plates przez rok lub dwa lata.
                          Nikt nie musi sobie i innym udowadniac, ze jest mistrzem szos - po prostu nie ma takiej potrzeby.




                          • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 11:10
                            > Praktycznie kazdy 16-latek uczy sie prowadzic rodzinny samochod na L-Plates.
                            > Praktycznie kazdy 17-latek zdaje na prawo jazdy a potem jezdzi na P-Plates prze
                            > z rok lub dwa lata.
                            > Nikt nie musi sobie i innym udowadniac, ze jest mistrzem szos - po prostu nie m
                            > a takiej potrzeby.

                            I pomyslec, ze jak rodziece kupili kolorowy telewizor w naszej komuistycznej biedzie, moglem szpanowac nie tylko faktem posiadania kolorowego. Moglem szpanowac nawet samym faktem posiadania telewizora. Teraz, po blisko 40 latach wydaje sie to dziwne.

                            Za 20-30 lat ludziska tez oswoja sie z samochodami i przestana je traktowac jak kapliczke.
                            • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 11:45
                              edek40 napisał:

                              > Za 20-30 lat ludziska tez oswoja sie z samochodami i przestana je traktowac jak
                              > kapliczke.

                              Ale poki co sa "najlepsi w Europie" i wcale nie lamia bardziej przepisow niz gdzie indziej, co?
                              To jak to w koncu rzeczywiscie jest?
                              • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 11:51
                                > To jak to w koncu rzeczywiscie jest?

                                To proste jak drut. Nie zrozumiales co napisal moj przedmowca.
                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:00
                                  edek40 napisał:

                                  > To proste jak drut. Nie zrozumiales co napisal moj przedmowca.

                                  Mnie interesowaloby, co masz do napisania ty. Bo poki co z jednej strony:
                                  - auto to kapliczka,
                                  - kierowcy potrzebuja "pokolen" na skapowanie 8 prostych regulek
                                  - "musza" jezdzic szybciej, zeby przezyc
                                  - polscy znakolodzy do kitu bo ograniczaja predkosc na zakretach do 100 km/h

                                  a z drugiej strony:
                                  - najlepsi kierowcy w Europie
                                  - ktorzy ponoc wcale nie jezdza szybciej niz gdzie indziej.
                                  - niemieccy znakolodzy sa super, choc ograniczaja nawet na prostych autostradach predkosc do 80 a nawet 60 km/h.

                                  Jakos sie to kupy nie chce trzymac.
                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:07
                                    > Mnie interesowaloby, co masz do napisania ty

                                    Byc moze nawet interesowaloby. Niestety wyjakowo rzadko wychodzisz poza schemat frazesow, ktore juz znam na pamiec. Co wiecej stale probujesz mnie wcisnac w jakas ciasna szufladke, jak ponizej.

                                    Roznica miedzy nami jest taka, ze choc nie akceptuje tego, co widze dookola, to staram sie zrozumiec. Bo w zrozumieniu klucz do zmian. Ty zas wbiles sie w schematy. Z reszta dokladnie takie same, jak nasza wladza. Efekty ich dzialan widac na kazdym kroku. Pytanie tylko, czy to co robia w ogole mozna nazwac dzialaniem?
                                    • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:09
                                      edek40 napisał:

                                      > Co wiecej stale probujesz mnie wcisnac w jakas ciasna szufladke, jak ponizej.

                                      Nigdzie cie nie wciskam a jedynie komentuje, to co produkujesz tu od lat.

                                      > Roznica miedzy nami jest taka, ze choc nie akceptuje tego, co widze dookola, to
                                      > staram sie zrozumiec. Bo w zrozumieniu klucz do zmian. Ty zas wbiles sie w sch
                                      > ematy. Z reszta dokladnie takie same, jak nasza wladza. Efekty ich dzialan wida
                                      > c na kazdym kroku.

                                      bla bla bla...
                                      • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:21
                                        hannl napisał:

                                        > Nigdzie cie nie wciskam a jedynie komentuje, to co produkujesz tu od lat.

                                        Haniu, tego co Ty od lat tu produkujesz nie warto komentować, bo to jest po prostu nudne, szczeniackie i do bólu monotematyczne... Baw się dobrze!:)))
                                        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:25
                                          koza jeszcze zyje?
                                          • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:37
                                            hannl napisał:

                                            > koza jeszcze zyje?

                                            Żyje, ale znudziły jej się durne przepychanki z trollami, psycholami i lobbystami.:P
                                            • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:47
                                              kozak-na-koniu napisał:

                                              > hannl napisał:
                                              >
                                              > > koza jeszcze zyje?
                                              >
                                              > Żyje, ale znudziły jej się durne przepychanki z trollami, psycholami i lobbysta
                                              > mi.:P

                                              Koza zyje jako koza od zawsze. Nie do co hanni, hannni, a teraz hannl. Wazne, ze madrosci zostaly, ale choc jezyk troszke dojrzal ;)
                                              • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:50
                                                edek40 napisał:

                                                > Koza zyje jako koza od zawsze.

                                                Ale sie koza ucieszy :)
                                                • tajnos.agentos Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:40
                                                  hannl napisał:

                                                  > Ale sie koza ucieszy :)

                                                  A hania jak zwykle nie zrozumiała aluzji - jak to hania! Nie szkodzi...:)))
                                                  • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 17:03
                                                    tajnos.agentos :

                                                    https://www.robertphoenix.com/content/wp-content/uploads/2009/01/goat1.jpg
                                      • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:24
                                        > bla bla bla...

                                        Nasza wladza jest o wiele bardziej wymowna. Mowi tak: bla, bla, bla, fotoradary, wyzsze mandaty.
                                        • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:28
                                          edek40 napisał:

                                          > Nasza wladza jest o wiele bardziej wymowna. Mowi tak: bla, bla, bla, fotoradary
                                          > , wyzsze mandaty.

                                          A w miedzyczasie mimo to troche drog przybylo, ludzie sie troche uspokoili i jak widac ilosc zabitych w ostatnich latach wyraznie zmalala.

                                          To bla bla jak widac przynosi rezultaty.
                                          • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:43
                                            > A w miedzyczasie mimo to troche drog przybylo,

                                            Ile? Czy najwiekszy boom, czyli czas tuz przed czerwcem 2012 ujeto juz w zestawieniach? Czy statystyki uwzglednia to, ze tempo wielu budow bylo tak wielkie, ze znakow nie nadarzali ustawiac?

                                            > To bla bla jak widac przynosi rezultaty.

                                            Bla, bla, bla. Po pierwsze poczekajmy, az skoncza sie niekonczace sie wykopki. Wtedy policzmy ile tych drog przybylo, ile zostalo zdewastowane w czasie budowy, a ile nie naprawiano od dziesiecioleci, bo budowano nowe. Na koniec mozemy nawet pokusic sie w wyborze kierunow "szczesliwych", na ktorych kierowcy maja szanse pojechac dluzej niz 100 km/h w jednym kawalku po nowej, porzadnej szosie.
                                            • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:49
                                              edek40 napisał:

                                              > Ile?

                                              Poszukaj sobie ile drog przybylo lub zostalo zmodernizowanych przez ostatnie kilkanascie lat i nie zapomnij przypomniec zabitych na drogach z tego okresu.


                                              > Bla, bla, bla. Po pierwsze poczekajmy, az skoncza sie niekonczace sie wykopki.

                                              Bo edek tak zaleca? Nie, juz teraz bowiem widac, ze kierowcy jezdza coraz bardziej spokojnie a ilosc zabitych od lat spada.


                                              • bimota Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 12:54
                                                Teraz to akurat wzrosla... Spsuly sie chyba te drogi sprzed kliku lat...
                                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:30
                                                  bimota napisał:

                                                  > Teraz to akurat wzrosla...

                                                  Porownaj odsetek o ktory "wzrosla" w ostatnim roku w porownaniu z odsetkiem o jaki zmalala na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.
                                                  • bimota Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:44
                                                    I wg ciebie to zasluga propagandy, drog, czy jeszcze czegos innego ?
                                              • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:00
                                                > Poszukaj sobie ile drog przybylo lub zostalo zmodernizowanych przez ostatnie ki
                                                > lkanascie lat i nie zapomnij przypomniec zabitych na drogach z tego okresu.

                                                Stale spada. Z wyjatkiem ostatniego roku. Wzroslo nieomal wszedzie w Europie. A w Polske w tym czasie rozkopano wzdluz i wszerz.

                                                > Bo edek tak zaleca?

                                                Nie.
                                                • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:32
                                                  edek40 napisał:

                                                  > Stale spada. Z wyjatkiem ostatniego roku. Wzroslo nieomal wszedzie w Europie.

                                                  Patrz wyzej: Porownaj odsetek o jaki wzrosla w ostatnim roku z odsetkiem o jaki spadla na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.
                                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:36
                                                    > Patrz wyzej: Porownaj odsetek o jaki wzrosla w ostatnim roku z odsetkiem o jaki
                                                    > spadla na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

                                                    Porownuje. A jezdzac po naszych wykopkach podejrzewam nawet co moze byc JEDNYM z powodow.

                                                    Kolejny opisali Niemcy, ktorym tez mocno wzroslo - lekka zima, ktora klasycznie powoduje zmniejszenie ilosci wypadkow smiertelnych, bo warunki wymuszaja mniejsza predkosc, a tu sie nie spisala. Ale u Niemca kierowcy sa wyraznie lepsi, wiec wladza moze sobie pozwolic na zwalenie winy na aure...
                                                  • jureek Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:43
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Kolejny opisali Niemcy, ktorym tez mocno wzroslo - lekka zima, ktora klasycznie
                                                    > powoduje zmniejszenie ilosci wypadkow smiertelnych, bo warunki wymuszaja mniej
                                                    > sza predkosc, a tu sie nie spisala.

                                                    I znowu szok! Edkowi przeszło przez klawiaturę, że mniejsza prędkość przekłada się na mniejszą ilość wypadków śmiertelnych?
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:46
                                                    > I znowu szok! Edkowi przeszło przez klawiaturę, że mniejsza prędkość przekłada
                                                    > się na mniejszą ilość wypadków śmiertelnych?

                                                    Wskaz mi miejsce, w ktorym to negowalem.

                                                    Jednak oczywiscie caly problem wartosci tej predkosci, przy ktorej staje sie smiertelnie niebezpieczna.
                                                  • bimota Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:49
                                                    Predkosc wymuszana czynnikami przewidywalnymi albo poprostu brawura mniejsza...

                                                    Mozxe byc jeszcze tak, ze przy kiepskiej pogodzie ludzie rezygnuja z jazdy...
                                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 13:50
                                                    > Mozxe byc jeszcze tak, ze przy kiepskiej pogodzie ludzie rezygnuja z jazdy...

                                                    Bez watpienia.
                                                  • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 17:05
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Porownuje.

                                                    Ale nie rozumiesz.
                                                  • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 19.07.12, 17:47
                                                    > Ale nie rozumiesz.

                                                    Ty bedziesz probowa mi udowodnic, ze po chwilowym, malym opamietaniu sie, nasi kierowcy wspieli sie na wyzyny. Bo po prostu lubia sie zabijac. I nie tylko sie.

                                                    Bo w Niemczech pogoda byla winna...
                                                  • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 20.07.12, 09:37
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ty bedziesz probowa mi udowodnic, ze po chwilowym, malym opamietaniu sie, nasi
                                                    > kierowcy wspieli sie na wyzyny. Bo po prostu lubia sie zabijac.

                                                    A nie napisalem, ze nie rozumiesz?
                            • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 24.07.12, 10:23
                              Za 20-30 lat ludziska tez oswoja sie z samochodami i przestana je traktowac jak kapliczke.
                              Teraz też tak traktują tyle że swój,po moim jakoś tego nie widać. :(
                          • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 24.07.12, 10:19
                            To keep under the BAC limit (0.05), males can drink no more than 2 standard dri
                            > nks in the first hour (10g of alcohol in each) followed by 1 standard drink eve
                            > ry hour after that. However, females can drink no more than 1 standard drink ev
                            > ery hour (10g of alcohol in each
                            Każdy widzi świat takim jaki chce żeby był ;) (to były znacznie większe ilości)
                            Kierowców po spożyciu też nie brakuje !
                            [i]]Prawo jazdy bez zdjecia w Australii? Jakies bajki chyba opowiadasz?[/[/i]
                            Oczywiście że tak!(tak było kiedyś) Musiałem zdawać tam na PJ bo nie wziołem z Polski międzynarodowego.Tak na marginesie,po przetłumaczeniu u przysięgłego tłumacza Polskiego prawka zdawałem na policji tylko przepisy,jazdy nie musiałem zaliczać. :)
                            Nikt nie musi sobie i innym udowadniac, ze jest mistrzem szos - po prostu nie ma takiej potrzeby.
                            Znowu idealizujesz. W Melbourne jest kilka przelotówek na których przeciwległe pasy ruchu oddziela na zakrętach wysoki betonowy płot(u podstawy ma półokrągły podjazd żeby nie "zabijał"),czarne ślady po oponach na tym płocie prowadzące do nieba pewnie policja namalowała ? (jako ostrzeżenie czy co?).
                            Młodzi ludzie są wszędzie tacy sami,lubią prędkość,brawurę,popisywać się choć brak im doświadczenia :) Tyle że u nas to samo robią "stare konie" tylko nie wiem przed kim się popisują.
                            Pozdr.
                            • osmanthus @rekrut1 24.07.12, 17:08
                              Z tego co piszesz wynika, ze w Australii byles 20 lat + temu wiec Twoje wrazenia z pobytu moga byc cokolwiek nieswieze.
                              Surowe kary za jazde pod wplywem alkoholu oraz za przekraczanie dzwolonej predkosci zadzialaly skutecznie. Wystarczy porownac statystyki sprzed lat i obecne. Rowniez przeprowadzic porownanie statystyk tutejszych i polskich. W razie czego sluze zrodlami.
                              • rekrut1 Re: @rekrut1 24.07.12, 18:44
                                Nie twierdzę że byłem tam wczoraj.Przeliczyłem,rzeczywiście sporo czasu upłyneło(jak że on leci),co prawda mam stały kontakt z rodziną i znajomymi w Australii ale nie przyszło mi do głowy rozmawiać z nimi na o "naszych" problemach motoryzacyjnych.
                                Być może same kary wystarczyły do dyscyplinowania kierowców,nie wiem,stąd ten wątek. :)
                                Myślę jednak że nie tylko,oprócz kar musiała "zadziałać" i drogówka.W Kambodży za przemyt narkotyków obowiązuje kara śmierci co nie znaczy że przemyt ustał :)
                                Myślę że policja "wyszła z krzaków" (których w Australii jak na lekarstwo :) ) i zaczęła być widoczna. U nas co najwyżej widać dwa "ścigające" się samochody z których potem jeden okazuje się "radiowozem". :D
                                Pozdr.
                                • rekrut1 Re: @rekrut1 24.07.12, 18:59
                                  Dodał bym jeszcze zupełnie inne podejście ubezpieczyciela do zagadnień bezpieczeństwa na drodze i odpowiedzialności za spowodowane straty.
                                  Dobrym przykładem podejścia do "odpowiedzialności" u nas jest para turystów która zadzwoniła do GOPR po helikopter bo poczuła się zmęczona.
                                  Pozdr.
                                  • osmanthus Re: @rekrut1 25.07.12, 00:53
                                    Jezeli chodzi o widocznosc tut. samochodow policyjnych :

                                    www.auspolcars.info/index.php?state=afp&image=xr8_gm_2
                                    AFP a bezpieczenstwo na drogach:
                                    www.police.act.gov.au/roads-and-traffic.aspx
            • superjazda-blogspot Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:28
              edek40 napisał:
              > w Polsce w 2009 roku policja uz
              > nala srednio 2 znaki na jednym kilometrze za postawione wadliwie, lub wrecz cal
              > kowicie zle.

              To mnie zainteresowało. Mógłbyś podać jakieś źródło? Pierwszy raz słyszę, że policja zainteresowała się jakością oznakowania.
              • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 10:52
                To mnie zainteresowało. Mógłbyś podać jakieś źródło? Pierwszy raz słyszę, że po licja zainteresowała się jakością oznakowania
                Niemożliwe,to na pewno jakaś złośliwa plotka. :D
          • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 16:01
            hannl napisał:

            > Czyzbys chcial dac do zrozumienia, ze w Australii nie ma policji kontrolujacej
            > predkosci "z krzakow"?

            Nie ma, bo w Australii nie ma krzaków. Tam nawet za zakrętem trudno jest się schować, bo drogi mają przeważnie proste jak w mordę strzelił.

            > Znow: Sugerujesz, ze w Australii wszystkie znaki sa ustawione jak trzeba? Uwaza
            > sz naprawde ograniczenie do 100 km/h na autostradzie za wlasciwe i godne polece
            > nia polskim znakologom?

            W Australii nie ma autostrad, bo są tam niepotrzebne. Przy natężeniu ruchu, jakie tam mają (kraj niewiele mniejszy od Europy, w którym żyje kilkanaście milionów ludzi - najwięcej na wybrzeżu) wystarczą im zwykłe drogi a znaki na tych drogach widuje się raz na kilkadziesiąt - kilkaset kilometrów.
            • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 16:43
              W Australii nie ma autostrad, bo są tam niepotrzebne.
              pl.wikipedia.org/wiki/Australia
              Poczytaj. :)
              • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 21:07
                rekrut1 napisał:

                > Poczytaj. :)

                Nieważne. Hania też nie czytała a i tak wie najlepiej.:P
    • bimota Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 15.07.12, 16:20
      Oni tam "na zachodzie" maja wypaczone mozgo w 2. strone. Racja, jak zwykle, lezy posrodku...

      W pierwszej kolejnosci trzeba wyj. znakologow i policje...
      • kozak-na-koniu Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 10:11
        Na jednym polsko - francuskim forum, jedna babka z Marsylii znalazła w necie widok online z kamery na jedno z polskich przejść dla pieszych (Lublin, zdaje się) i oto, co napisała:

        ..."je remarque que sur les video de camera qu'a posté tomek
        sur "brama krakowska" les voiture laissent passer les pietons ,il n'y a pas de "feu de signalisation" vert/rouge
        chez moi les pietons vivent un enfer !!
        C'est vraiment plaisant de voir la politesse du conducteur polonais!"


        Tłumaczenie:
        "zauważyłam na video z kamer, które wkleił tomek, że koło "bramy krakowskiej" samochody przepuszczają pieszych, nie ma tam sygnalizacji świetlnej zielone/czerwone u nas piesi przeżywają prawdziwe piekło!!
        Naprawdę miło jest widzieć uprzejmość polskiego kierowcy!"

        Może więc nie jest aż tak źle, jakby się wydawało coponiektórym oglądaczom telewizyjnych "realityszołów"?...:)))
      • hannl Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 17:13
        bimota napisał:

        > Oni tam "na zachodzie" maja wypaczone mozgo w 2. strone.
        > Racja, jak zwykle, lezy posrodku...

        Nie racja tylko muzg - miszcza i nie ot tak posrodku tylko posrodku drogi.

        Ci "z wypaczonymi mozgami na druga strone" zabijaja sie statystycznie ponoc 6 razy rzadziej na autostradach. W przypadku autostrad naprawde trudno zaslonic sie jakoscia drog.

        Edek np. tlumaczyl to kiedys klimatem, ostrzejszym niz w Niemczech ale za to lagodniejszym niz w Szwecji: Zabojcza kombinacja dla "najlepszych kierowcow Europy".
        • bimota Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 17.07.12, 11:37
          A ilu w ostatnim roku zginelo na polskich autostradach z powodu p. predkosci ?
    • emes-nju Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 11:16
      Jak czytam takie teksty, to... nie bardzo wiem, co napisać.

      No bo z jednej strony faktycznie cudnie nie jest, a z drugiej. No cóż. Do jasnej niespodziewanej! GDZIE MOŻNA SPOTKAĆ TAKIE NAGROMADZENIE PIRATÓW!?

      Nie pamiętam kiedy widziałem wyprzedanie na trzeciego, rozumiane jako niebezpieczny manewr zmuszający kogokolwiek do manewrów awaryjnych. Nie pamiętam kiedy widziałem na zwykłej pozamiejskiej drodze pirata pędzącego jak wariat (jak jadę 90-100 km/h, to raczej ja wyprzedzam, a nie mnie wyprzedzają). Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem debila jadącego ewidentnie na czerwonym (niestety późne żółte/wczesne czerwone zdarza się dość często, ale przynajmniej w części, szczególnie pozamiejskich przypadków winą za ten stan rzeczy spokojnie można obciążyć znakologa, który ustawia za krótki czas świecenia żółtego).

      Na pewno to kwestia przyzwyczajenia do lokalnych warunków, ale naprawdę mam wrażenie, że po Polsce jeździ się coraz lepiej. A raczej jeździłoby się gdyby nie... wszelkiej maści szykany "na pirata", które piratom nic nie przeszkadzają, a normalnym kierowcom robią kłopoty. Np. takie ciągnące się kilometrami podwójne ciągłe w szczerym polu. Pirat, całkiem słusznie, uzna, że ciągła nie krawężnik i śmignie aż miło. A normalny... będzie jechał długie minuty za ciągnikiem. I pół biedy, że będzie tak jechał. Gorzej, że będzie się w tym czasie zastanawiał jaki realny sens ma przestrzeganie przepisów...
      • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 16:22
        Nie pamiętam kiedy widziałem wyprzedanie na trzeciego........
        Przejechałem z nimi kilkaset kilometrów(Łódż,Kraków,Poznań,Zakopane,Wrocław).Gdybym jechał sam też nie "widział" bym tych złych manewrów,to Oni wydawali okrzyki zdziwienia.
        A tak swoją drogą musimy jeżdzić "innymi" drogami.

        Na pewno to kwestia przyzwyczajenia do lokalnych warunków, ale naprawdę mam wrażenie, że po Polsce jeździ się coraz lepiej.
        Pozdr.
        I ty się z Tobą zgadzam,też tak uważ
        • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 16:24
          Coś wyszło nie tak. :(
          I tu się z Tobą zgadzam,też tak uważam.
          Pozdr.
          • emes-nju Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 16.07.12, 16:42
            Według mnie miażdżąca większość tych strasznych wyprzedzań na trzeciego, to coś i owszem dość oryginalnego, ale (w warunkach dobrej widoczności!) wcale nie niebezpiecznego. Piszę o sytuacji, w której zawalidroga zjeżdża na prawie na pobocze lub na pobocze, a jadący z przeciwka, chcąc ułatwić wyprzedzanie, robi to samo. Na sporej części dróg dałoby się bezpiecznie w takich warunkach i na czwartego wyprzedzić ;)

            A co do używania innych dróg. Być może coś w tym jest. Od kilku lat jak ognia unikam pewnych dróg. Tych ruchliwych międzynarodówek "zmodernizowanych" do klasy dobrej drogi lokalnej, o małym natężeniu ruchu. Jak pomyśle sobie o ciągnącej się od Sochaczewa do Siedlec mającej zapewnić nieśmiertelność "rynnie", to resztki włosów mi się podnoszą na głowie jak pomyślę sobie co musi się dziać na krótkich odcinkach bez "rynny"... Unikam też dróg "biznesowo-urlopowych". Wolę, nawet nadkładając drogi, pojechać drogą lokalną...
            • rekrut1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 24.07.12, 10:35
              Według mnie miażdżąca większość tych strasznych wyprzedzań na trzeciego, to coś i owszem dość oryginalnego, ale (w warunkach dobrej widoczności!) wcale nie niebezpiecznego.
              Może i tak ale jak pisałem w czerwcu byłem w Austrii, na takiej drodze jak opisałeś nawet motocykliści nie wyprzedzali,lekko zwalniał i zaraz po wyminięciu się samochodów dopiero brali się za manewr wyprzedzania.Ani chwalę ani nie potępiam,stwierdzam fakt. :)
              • nazimno Motocyklisci w (A) i (CH). 24.07.12, 10:46
                Z moich obserwacji wynika, ze jezdza w zasadzie "modelowo".
                Jazda "na idiote" jest tam traktowana jako blazenada ponizej poziomu profesjonalisty.
                Nikt sie nie osmiesza. Wykonuja manewry bez zarzutu.

                Noooo i ubezpieczenia tez kosztuja swoje.
                A bardzo latwo jest stracic ulgi.

    • hamerykanka Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 22.07.12, 14:10
      Polscy kierowcy zrobili tez wrazenie na moim mezu :). Kiedy jechalismy samochodem znajomego, zamykalismy oczy bo byla zima, slisko a on frunal setka. O jezdzie busem chyba nie wartoo pisac, bo bylo wyprzedzanie na trzeciego, jazda na zderzaku poprzednika i inne takie.
      W Stanach z kolei jest ograniczenie do 75 mph na autostradach, czasem nawet 70 (110 km) i raczej nie widze takich szalencow, ktorzy by bardzo lamali przepis. A drogi mamy szerokie i proste (pamietam jak jechalismy odwiedzic tesciow w innym stanie i GPS mowil ze teraz przez najblizsze 300 mil jedziemy prosto, potem skrecic w prawo i nastepne kilkaset mil znowu pprosto :).
      Jest niepisana zasada, ze do +10 mph ponad predkosc na tabliczce jest traktowane jako wykroczenie. Ale nie zawsze, bo np maz wracajac w nocy z innego stanu przycisnal i przekroczyl predkosc o 5 mph (do niedawna mielismy podwojne tabliczki, na bialym byla prdkosc dozwolona w dzien, na czarnej czesci -w nocy, 5 mil mniejsza) no i dostal mandat cos kolo 200$.
      Bezwzglednie przestrzegana jest predkosc w strefach kolo szkoly - tam za kilka mph za szybko mozna dostac mandat.
      W czesci miast i malych miasteczek predkosc przelotowa to 25-30 mph. I czesto policja lub szeryf czai sie za najblizszym budynkiem.

      Mam wrazenie , ze w Polsce jest tzw wolna amerykanka w traktowaniu znakow predkosci i przepisow. I ciagle porownywanie do Niemiec, kiedy mowi sie o ograniczeniach. Dlaczego nie porowna sie do Stanow?
      • agios_pneumatos Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 22.07.12, 14:18
        hamerykanka napisała:

        I ciagle porownywanie do Niemiec, kiedy mowi sie o ograniczen
        > iach. Dlaczego nie porowna sie do Stanow?

        To wyraz kompleksów.
        Dlatego do niemiec, że są blisko. Natomiast co do USA to... zna się co najwyżej kogoś kto tam był i opowiedział to i owo. :]
        • edek40 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 22.07.12, 15:17
          > Dlatego do niemiec, że są blisko. Natomiast co do USA to... zna się co najwyżej
          > kogoś kto tam był i opowiedział to i owo. :]

          Jestes po prostu klasa sam dla siebie :)))
        • hamerykanka Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 24.07.12, 02:57

          Szkoda ze brak przycisku "lubie to" :)
      • nazimno Bo propaganda od lat przedstawia USA 24.07.12, 15:36
        jako "kraj nieograniczonych mozliwosci".

        I nic sie do tej pory w propagandzie nie zmienilo.
        A szeryfow widzi sie tylko w filmach.

        Noooo, chyba, ze musza pojmac jakiegos wariata, ktory legalnie zakupil arsenal broni wraz
        z zapasem materialow wybuchowych i byl uprzejmy to "uzyc".
        Wolnosc i nieograniczone mozliwosci maja swoja cene.
        W TV podczas prime time.





      • klemens1 Re: "Straszny" styl jazdy naszych kierowców 24.07.12, 17:29
        > GPS mowil ze teraz przez najblizsze 300 mil jedziemy prosto, potem
        > skrecic w prawo i nastepne kilkaset mil znowu pprosto :).
        > Jest niepisana zasada, ze do +10 mph ponad predkosc na tabliczce jest traktowan
        > e jako wykroczenie. Ale nie zawsze, bo np maz wracajac w nocy z innego stanu pr
        > zycisnal i przekroczyl predkosc o 5 mph (do niedawna mielismy podwojne tabliczk
        > i, na bialym byla prdkosc dozwolona w dzien, na czarnej czesci -w nocy, 5 mil m
        > niejsza) no i dostal mandat cos kolo 200$.

        Na fanaberie typu publiczna egzekucja za przekroczenie prędkości o 0.1 km/h można sobie ew. pozwolić, pod warunkiem że:
        - przestrzegając przepisów osiąga się średnie prędkości na trasie jednak trochę większe od 50 kilku km/h.
        - ograniczenia prędkości są ustanawiane przez fachowców zgodnie z metodyką oraz zgodnie z prawem, a nie na zasadzie "pie...iem tu 50, bo ostatnio jakiś idiota rozbił się przy 200"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka