emes-nju
22.01.13, 14:32
Waaadza, w odpowiedni dla swojej arogancji sposób, obiecuje nam, że nie tylko łoić będzie. Mamy też dostać marchewkę w postaci weryfikacji oznakowania.
Oglądając spektakl przepisologicznej nieudolności (wątki "oj tam, oj tam") mam poważne wątpliwości co do jakości tej tytanicznej pracy. Ale tylko teoretyczne. Bo w praktyce NIC na drogach się nie zmieni. Dlaczego tak sadzę? To proste. Waaadza, w wielu podejściach, długo, namiętnie i precyzyjnie (nieomal co do złotówki, co do milimetra i co do dnia) informuje nas o każdym aspekcie związanym z instalacją nowych skrzynek. A o weryfikacji oznakowania nic - tylko pitu, pitu... Nie wiemy kto, kiedy w jakim nieprzekraczalnym terminie ma dokonać tego godnego Herkulesa dzieła. Nie wiemy tez jakimi kryteriami ma się ten ktos/coś kierować.
Czyli jak waaadza mówi, że zabierze, to zabierze. A jak mówi, że da, to tylko mówi :P