Dodaj do ulubionych

Ciekawe dane

31.01.13, 11:38
PRZEPISOWA JAZDA WYDŁUŻA CZAS PODRÓŻY O 1/5, CO MOŻE OZNACZAĆ PONAD 12 MLD NIŻSZE WPŁYWY DO BUDŻETU

Ciekawe czy Polskę stać na luksus "ocalenia" max. kilkuset osób rocznie za 12,2 mld złotych i wzrost bezrobocia...?

CZĘŚCI Z NAS NA PEWNO NIE STAĆ NA LUKSUS PRZEPISOWEJ JAZDY...
Obserwuj wątek
    • nazimno To czasem nazywaja "rachunkiem ciagnionym" 31.01.13, 12:00
      Niby - na pierwszy rzut oka tego sie nie widzi, ale, gdy sie blizej przyjrzec...

      Czesto tez, gdy decyzje podejmuje dyletant, nawet o czyms takim nie chce slyszec.
      Nie to nie.
      • rysiekk111 należy pociągnąć do samego końca 01.02.13, 10:59
        wszelkie analyzy co siem opierajom na "badaniu" wpływu spowolnienia na obecną patologiczną formę transportu przy założeniu że cała reszta pozostaje bez zmian ( brak systemy przekonywującego płynność, te same pojazdy, ta sama struktura przewozów różnymi sposobami )
        mają taka mneij więcej "wartość" jaki kumpetencje i "świadomość" ich tfurcuf i chóru przyklaskujących im wychowanków motopropagandy

        Całościowej Koncepcja , rozdział OPTYMALNY MODEL PRZEMIESZCZANIA.....

        Zasoby wszelkie są i będą ograniczone. Ilość hektarów które można zalać asfaltem (zwłaszcza w miastach ), jak i miliardów którymi na ten "szczytny" cel sypie Unia jest ograniczona (i dobrze !!). Paliwa są powszechnie marnowane, co nie znaczy ze obiektywnie stać Nasz Kraj na to.
        Aby wszystkie te zasoby zastały jak najefektywniej wykorzystane musi temu sprzyjać zarówno rozplanowanie wykorzystania powierzchni drogowej, organizacja ruchu, jak i parametry samych pojazdów. Najwięcej jest tu do poprawy w ruchu miejskim. który obecnie jest zaprzeczeniem efektywności zarówno przestrzennej jak i energetycznej/paliwowej.

        Konkrety:

        -wykorzystanie miejsca: warunki ogólnoekonomiczne powinny sprzyjać przerzuceniu jak największych strumieni pasażerskich na zbiorkom. Zbiorkom efektywny działający na zasadzie rynkowej. Państwo powinno zapewnić tej komunikacji właściwe warunki (buspasy, tory, dworce, centra przesiadkowe ) i udostępniać na równych zasadach wszystkim podmiotom wykonującym te usługi.
        Pojazdy używane prywatnie tez nie powinny zajmować nadmiaru miejsca względem tego jaką funkcję naprawdę pełnią. Widok długich limuzyn wożących po zatłoczonym centrum 1-2 osoby musi zostać na trwale wymazany z obrazu polskich miast.

        -Ilość zużytej energii: elektrycznej (tymczasowo jeszcze paliw płynnych) powinna być adekwatna do tego jaką funkcje przewozową dany pojazd wykonuje..a w obecnym stanie są to wielkości co najmniej 2-kronie zawyżone.
    • samspade Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:00
      Ciekawe dane z super wiarygodnego źródła.
      • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:31
        samspade napisał:

        > Ciekawe dane z super wiarygodnego źródła.

        Dla mnie najbardziej wiarygodne jest to, co sam obserwuję. Jeszcze parę lat temu udawało mi się osiągać średnie prędkości powyżej 50 km/h. Ostatnia moja podróż, to średnia poniżej 50 km/h. Po pierwsze dlatego, że przestrzegam większości ograniczeń, a po drugie dlatego, że na drogach coraz więcej chamów i egoistów uważających, że na przyzwoitej DK 60-70 km/h, to świetna prędkość przelotowa :/

        Na szczęście ostatnio nie podróżuje "służbowo" więc bezpośrednio mnie to nie dotyka - po prostu dłużej "relaksuje" się w podróży. Ale zauważyłem, że mimo konkurencji na rynku transportowym, coraz więcej przesyłek kosztuje mnie drożej. I skala podwyżek nijak nie ma się do wzrostu kosztów paliw. A skoro firma emesa ma wyższe koszty, to mniej odprowadza podatków. Wiem, że to niewiarygodne dane :P
        • samspade Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:44
          Chyba masz raczej krótkie podróże. Ja mam średnie około 50 na raczej krótkich trasach gdzie sporo jadę przez wsie, drogami gminnymi itp. Moja ostatnia dłuższa podróż ok 450 w jedną stronę i z powrotem zakończyła się średnią 65km\h.
          Swoją droga firma emesa to porządna firma, która nie przerzuca zwiększonych kosztów działalności na klienta.
          Co do wiarygodności danych to przepraszam Cię bardzo ale dane z płatnego serwisu zachęcającego do korzystania z ich usług nie są wiarygodne.
          • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:54
            samspade napisał:

            > Moja ostatnia dłuższa podróż ok 450 w jedną stronę i z powrotem
            > zakończyła się średnią 65km\h.

            Wszystko zależy od tras.

            > Swoją droga firma emesa to porządna firma, która nie przerzuca
            > zwiększonych kosztów działalności na klienta.

            Bo klienci są skłonni płacić za moja pracę tylko do pewnego poziomu. Czyli emes (i inny gospodarczy drobiazg) ubożeje, co oczywiście nie jest problemem jak patrzy się na jednostkę, ale zaczyna być jak zauważy się, że takie firemki jak emesa wytwarzają coś koło 2/3 PKB.
            • samspade Re: Ciekawe dane 31.01.13, 13:02
              Szkoda że firmy, usług których ostatnio korzystałem nie wychodzą z podobnego założenia jak Ty. Tylko cały czas podnoszą ceny,
              • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 13:09
                samspade napisał:

                > Szkoda że firmy, usług których ostatnio korzystałem nie wychodzą
                > z podobnego założenia jak Ty. Tylko cały czas podnoszą ceny,

                A Ty, nie bacząc na skutki, wszystkie podwyżki przerzucasz na klientów czy ich część, jak ja, bierzesz na klatę, w istocie ubożejąc?
                • samspade Re: Ciekawe dane 31.01.13, 14:03
                  Ja żeby mniej tracić zapie...m jak dziki w terenach zabudowanych. Jak na świętego przystało. Poza zabudowanymi też nie folguję.
                  • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 14:13
                    samspade napisał:

                    > Ja żeby mniej tracić zapie...m jak dziki w terenach zabudowanych.

                    Nie! To ja zapierdalam jak dziki 55 km/h w terenie zabudowanym tam, gdzie Ty spokojnie i bezpiecznie jedziesz 70 :P
                    • samspade Re: Ciekawe dane 31.01.13, 14:16
                      Przecież wyraźnie napisałem "zabudowanym". Co ciekawe 70 to prędkość jaką planują wprowadzić na tamtym odcinku drogi zarządcy tej drogi.
                      • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 14:37
                        samspade napisał:

                        > Przecież wyraźnie napisałem "zabudowanym".

                        A ja wyraźnie od lat piszę jak takie właśnie relatywizowanie oznakowania wpływa na bezpieczeństwo! Bo jeden będzie je relatywizował z głową, a drugi będzie jeździł tak, jakby nie obowiązywały żadne reguły :/

                        Ja od jakiegoś czasu zacząłem jeździć jak waaadza kazali. Skutek? Średnie zbliżyły się do ok. 50 km/h i spadają. A Ty, relatywizując (i, wobec jakości oznakowania, bardzo niewykluczone, że nie przekraczając progu bezpieczeństwa!) jeździsz o... rzeczone w wykpiwanym przez Ciebie tekście ok. 20% szybciej niż ja...

                        I o tym jest mowa w tekstach, które wrzuciłem.
                        • bimota Re: Ciekawe dane 31.01.13, 16:20
                          MOZE ON LICZY OD TABLICY DO TABLICY...
                        • samspade Re: Ciekawe dane 01.02.13, 09:34
                          Jazda przez około kilometr z prędkością wyższą o 20 kilometrów niż nakazują znaki powoduje zmniejszenie czasu przejazdu o 20 %. Ciekawie liczysz.
                          • emes-nju Re: Ciekawe dane 01.02.13, 11:13
                            samspade napisał:

                            > Jazda przez około kilometr z prędkością wyższą o 20 kilometrów
                            > niż nakazują znaki powoduje zmniejszenie czasu przejazdu o 20 %.

                            Nie jazda przez kilometr, a relatywizacja oznakowania na całym pokonywanym odcinku.
                            • samspade Re: Ciekawe dane 05.02.13, 19:59
                              Nie mierz wszystkich swoją miarą.
          • tbernard Re: Ciekawe dane 31.01.13, 18:23
            > Chyba masz raczej krótkie podróże. Ja mam średnie około 50 na raczej krótkich t
            > rasach gdzie sporo jadę przez wsie, drogami gminnymi itp. Moja ostatnia dłuższa
            > podróż ok 450 w jedną stronę i z powrotem zakończyła się średnią 65km\h.

            Właśnie chciałem coś podobnego napisać. Często zdarza mi się pokonywać odcinek 65km do rodziny i jak jadę przepisowo, to wyjątkowo rzadko zdarza mi się jechać dłużej niż godzinę. A droga do pustych nie należy, jest tam spory ruch. Gdy rok temu nad morze jechałem z Wrocławia do Świnoujścia, to średnia była niewiele niższa od 70, z kilkoma odpoczynkami rzecz jasna. Ja nie twierdzę, że nie ma trasy oraz okoliczności, że czasem zdarzy się średnia na poziomie 50 lub mniej ale jak komuś się to zbyt często zdarza, to ma po chyba wielkiego pecha.
      • nazimno ...znowy bystry... 31.01.13, 12:41
        Dane pochodza z GUS.

        Zgodnie z danymi podanymi przez GUS PKB Polski w 2012 r. wyniósł 1 151 mld zł, w tym transport i gospodarka ok. 61 mld zł (ok. 4 proc.). Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w 2012 r. wzrosła o 1,9 proc. r/r (wobec 4,3 proc. r/r rok wcześniej), zaś w sekcji transport i gospodarka magazynowa zwiększyła się o 7,9 proc. wobec 12,1 proc. w 2011 r.

        Przy założeniu, iż prędkość z jaką poruszają się kierowcy ma znaczący wpływ na ich pracę możemy spodziewać się 20-proc. obniżki efektywności. W konsekwencji taka sytuacja mogłaby doprowadzić do pomniejszenia PKB w sektorze transportowym, co oznaczałoby zmniejszenie wpływu do budżetu o 12,2 mld zł.


        ===========================================================

        Wniosek wyciagnieto na podstawie danych GUS.
        To wniosek szacunkowy, bazujacy na lepszym/gorszym wykorzystaniu taboru.
        Nikt nie upiera sie przy danych absolutnych.
        Wiec na czym polega "niewiarygodnosc"?
        Wykaz bledy rozumowania.

        • jureek Re: ...znowy bystry... 31.01.13, 13:32
          nazimno napisał:

          > Wniosek wyciagnieto na podstawie danych GUS.
          > To wniosek szacunkowy, bazujacy na lepszym/gorszym wykorzystaniu taboru.
          > Nikt nie upiera sie przy danych absolutnych.
          > Wiec na czym polega "niewiarygodnosc"?
          > Wykaz bledy rozumowania.

          Rozumowanie oparte jest na danych GUS, ale też na naciąganych założeniach. Żeby osiągnąć o 20% wyższą średnią, nie wystarczy jechać trochę szybciej na ograniczeniach od czapy, lecz trzeba naprawdę zapierniczać olewając wszystkie ograniczenia jak leci. No i nawet o 20% wyższa średnia prędkość nie przekłada się na taki sam wzrost wydajności. Gdzie czasy załadunku, wyładunku, przestoje, organizacja pracy? Te wyliczenia to po prostu reklamowa demagogia. Nie zapominaj, że ich autorzy sprzedają system antyradarowy.
          Jura
          • samspade Re: ...znowy bystry... 31.01.13, 14:14
            Skoro dopuszczamy w imię 12% zapierniczanie ile wlezie, myślę że skrócenie czasów postojów też nie będzie stanowiło problemu.
            Ato że autorzy sprzedają system antyradarowy nie stanowiło problemu żeby przedstawiać ich jako wyrocznię i twierdzić że fotoradary powodują zwiększoną liczbę wypadków.
          • nazimno Krotko. 31.01.13, 15:04
            Czynnosci logistyczne dot obslugi ladunku ( zal./wyl./przestoj/.../) sa statystycznie ~stale i sa atrybutami konkretnej sieci logistycznej (wyposazenia, magazyny, wozki widlowe,...organizacja, sprawnosc personelu).

            W oszacowaniu istotna jest jazda.

            Im krocej pojazd znajduje sie w trybie "jazda" tym wiecej aktywnych czynnosci logistycznych
            mozna przy jego uzyciu zrealizowac. Oczywiscie potencjalnie, poniewaz zalezy to
            od rzeczywistego popytu na uslugi.

            Oszacowanie to rachunek zgrubny/przyblizony.

            Wynik nie jest wielkoscia absolutna.

            W tym akurat przypadku jest on rzedu k*1 mld PLN, przyjmijmy ostroznie: k€ 1, 2, ...,8,9

            To powazna suma.
            Nie mozna jej ignorowac.
            Powinno sie usprawnic organizacje ruchu, oznakowanie, zrewidowac ograniczenia,
            i tak dalej.

            Z demagogia nie ma to nic wspolnego.

            PS
            To ta "jazda" jest wlasnie zasadniczym powodem "WYSCIGOW SLONI" (TIRow).
            I nie mozna chowac glowy w piasek. Tak wlasnie jest.
            • jureek Re: Krotko. 31.01.13, 15:16
              nazimno napisał:

              > Powinno sie usprawnic organizacje ruchu, oznakowanie, zrewidowac ograniczenia,
              > i tak dalej.
              >
              > Z demagogia nie ma to nic wspolnego.

              Owszem, demagogią jest twierdzenie, że tylko tymi środkami, które wymieniłeś wyżej, da się skrócić średnie czasy przejazdów o 20%. Trzeba budować ekspresówki przynajmniej i obwodnice, a nie pierniczyć, że przekraczanie dozwolonych prędkości dobrze służy gospodarce. Takie gadanie i pisanie to tylko dowartościowywanie piratów, którzy teraz mogą pochwalić się, jak to ich szybka jazda jest pożyteczna dla ogółu.
              Jura
              • emes-nju Re: Krotko. 31.01.13, 15:19
                jureek napisał:

                > Trzeba budować ekspresówki przynajmniej i obwodnice, a nie
                > pierniczyć, że przekraczanie dozwolonych prędkości dobrze
                > służy gospodarce.

                Wskaż gdzie ktoś tak "pierniczył".
                • jureek Re: Krotko. 31.01.13, 15:28
                  emes-nju napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > Trzeba budować ekspresówki przynajmniej i obwodnice, a nie
                  > > pierniczyć, że przekraczanie dozwolonych prędkości dobrze
                  > > służy gospodarce.
                  >
                  > Wskaż gdzie ktoś tak "pierniczył".

                  Jeśli ktoś pisze, że przepisowa jazda oznacza straty dla gospodarki i jeszcze podaje konkretnie, jak wysokie są te straty, to chyba wniosek jest jasny, że nieprzepisowa jazda dobrze służy gospodarce, bo nie powoduje takich strat, jak jazda przepisowa.
                  Jura
                  >
                  • nazimno Nieporozumienie lub niechec do zrozumienia. 31.01.13, 15:43
                    Zalozmy, ze jazda "przepisowa" to stosowanie sie do ograniczen z oznakowania.

                    Dowodzilo sie tutaj niejednokrotnie, ze to oznakowanie jest czesto do dupy.
                    Jest wiec czesto wziete z palca i mozna go zmodyfikowac.

                    Nawet Szan.Pan Minister to powiedzial wlasnoustnie ("przeglad oznakowani").

                    Czyli, jesli oznakowanie takie zostanie zmodyfikowane i dostosowane do rzeczywistosci, to nie bedzie przekraczania i jazdy "niezgodnej" ---->>> poprawi sie przepustowosc drog.

                    Dogmatyczne celebrowanie teorii o "wspanialosci ograniczen" jest
                    czysta propaganda i mozna sobie nia podetrzec .....to, do czego sa przepisy.

                    W ogole dogmatyczne myslenie jest z reguly symptomem zakutego lba.
                    (nie bierz tego do Siebie, jureek, to bylo ogolnie).







                    • nazimno Oooooo tuuuuuu: 31.01.13, 15:51

                      kontakt24.tvn.pl/temat,gdzie-fotoradary-minister-dostal-wasza-liste,74204,html?categoryId=496
                      PS
                      Nawet w jaskini lwa widza koniecznosc zmian.
                      • emes-nju Zapowiedzi 31.01.13, 16:07
                        Przegląd oznakowania zapowiadany jest od lat. Teraz, po raz chyba pierwszy, podano jakiś termin - PRZEJRZĄ do połowy roku drogi. PRZEJRZĄ. W przyszłości. Fotoradary sa JUŻ faktem. A kiedy efekty przeglądu znajdą odzwierciedlenie w poprawie oznakowania? Nadal tego nie wiemy...

                        Wiemy za to, że jak pojedziemy stówka w zabudowanym lesie, to stracimy PJ. Zdążą poprawić oznakowania zanim niemałej części kierowców to się stanie? A może przedtem stanie polska gospodarka, bo zabudowane lasy i łąki, oraz zeszłoroczne remonty są nie do ruszenia i jedynym realnym efektem programu poprawy bezpieczeństwa stanie się zastopowanie gospodarki, a więc po zadku znów dostana najbiedniejsi..?
                        • jureek Re: Zapowiedzi 31.01.13, 16:11
                          emes-nju napisał:

                          > A może przedtem stanie polska gospodarka, bo zabudowane lasy i łąki, oraz zeszłoroczne r
                          > emonty są nie do ruszenia i jedynym realnym efektem programu poprawy bezpieczeń
                          > stwa stanie się zastopowanie gospodarki, a więc po zadku znów dostana najbiedni
                          > ejsi..?

                          Tak, tak, na pewno stanie gospodarka, bo przecież cała Polska składa się z zabudowanych lasów. Tylko gdzie w takim razie mieszkają ludzie, skoro większość terenów zabudowanych według forumowych mędrców nie jest naprawdę zabudowanych?
                          Jura

                          • emes-nju Re: Zapowiedzi 31.01.13, 16:21
                            jureek napisał:

                            > Tak, tak, na pewno stanie gospodarka, bo przecież cała Polska składa
                            > się z zabudowanych lasów.

                            Polska gospodarka rozwija się już na poziome pełzania. Do zastopowania jej rozwoju dużo nie trzeba.

                            > Tylko gdzie w takim razie mieszkają ludzie, skoro większość
                            > terenów zabudowanych według forumowych mędrców
                            > nie jest naprawdę zabudowanych?

                            W domach mieszkają. Ja tylko widzę, że w bardzo dużej części przypadków zasięg terenu zabudowanego jest niezgodny z przepisami, które nie są moim dziełem, mimo ze nazywasz mnie forumowym mędrcem :P

                            Co ciekawe, obserwacja np. niemieckich dróg pozwala stwierdzić, że wyrażone przepisami kryteria wyznaczania terenów zabudowanych mamy całkiem europejskie! Tylko z przestrzeganiem tych europejskich kryteriów raczej po azjatycku u nas... W Niemczech często zresztą widziałem coś u nas niewyobrażalnego. W luźniejszej zabudowie białej tablicy towarzyszyło ograniczenie do 70, a czasem nawet 80 km/h. Dopiero jak zabudowa stawała się gęstsza pojawiało się ograniczenie do 50 km/h. Nie widziałem za to w tychże Niemczech zabudowanych lasów :P
                            • jureek Re: Zapowiedzi 31.01.13, 16:32
                              emes-nju napisał:

                              > W Niemczech często zresztą widziałem coś u nas niewyobrażalnego. W luźniejszej z
                              > abudowie białej tablicy towarzyszyło ograniczenie do 70, a czasem nawet 80 km/h
                              > . Dopiero jak zabudowa stawała się gęstsza pojawiało się ograniczenie do 50 km/
                              > h. Nie widziałem za to w tychże Niemczech zabudowanych lasów :P

                              No to musisz albo trochę więcej po tych Niemczech pojeździć, albo mniej wybiórczo obserwować.
                              Jura
                              • emes-nju Re: Zapowiedzi 31.01.13, 16:48
                                jureek napisał:

                                > No to musisz albo trochę więcej po tych Niemczech pojeździć

                                Po Polsce mniej.

                                Terenów zabudowanych w sposób wątpliwy (zabudowanych, ale nie tak, żeby oznaczanie ich jako zabudowanych było zgodnie z przepisami) jest na pęczki. Terenów zabudowanych lasem... Eeee... Do najbliższego, mimo że mieszkam w Warszawie, mogę sobie zrobić pieszą wycieczkę. I sfotografować się przy pilnującym tam bezpieczeństwa fotoradarze. Na drodze E30. Nie na zapomnianej przez świat lokalnej drożynie z Pierdziszewa do Pierdziuchowic :P

                                W zasadzie każda wyjazdówka z każdego polskiego miasta usiana jest terenami, których określenie jako zabudowane jest niezgodne z przepisami. A potem takie tereny widzi się co kilka kilometrów. A nawet jak spełnione są kryteria, to naprawdę nikomu nie stała by się krzywda, gdyby wśród tej luźnej, ciągnącej się kilometrami zabudowy, w której i do sklepu oddalonego, jak to w ulicówce, jeździ się samochodem, można było jechać 70 km/h.

                                Czaisz różnicę pomiędzy standardem złego znakowania, a niezbyt częstymi wpadkami, do zauważenia których trzeba "trochę więcej po tych Niemczech pojeździć"?
                                • jureek Re: Zapowiedzi 31.01.13, 17:03
                                  emes-nju napisał:

                                  > Czaisz różnicę pomiędzy standardem złego znakowania, a niezbyt częstymi wpadkam
                                  > i, do zauważenia których trzeba "trochę więcej po tych Niemczech pojeździć"?

                                  No więc właśnie problem w tym, że jeżdżę tak mniej więcej po połowie w Polsce i w Niemczech i jakiejś zasadniczej różnicy jeśli chodzi o oznakowanie terenów zabudowanych między Polską a Niemcami nie widzę. Wpadki zdarzają się tu i tam, ale na pewno nie jest tak, że w Polsce jest zdecydowanie bardziej restrykcyjne oznakowanie. Jest bardziej chaotyczne i niekonsekwentne, ale nie bardziej restrykcyjne. Zresztą w Niemczech też widać różnice regionalne, w Bawarii na przykład na ogół pozwala się na więcej. Próbuję sobie przypomnieć, gdzie na drogach, po których często jeżdżę można by się było przyczepić do "zabudowanego lasu" i nic mi nie przychodzi do głowy. Denerwowała mnie kiedyś biała tablica przed wjazdem do Bolesławca od strony zachodniej postawiona w lesie prawie kilometr przed pierwszymi zabudowaniami, ale parę lat temu przesunięto ją i teraz stoi równo z pierwszymi zabudowaniami.
                                  Jura
                                  • emes-nju Re: Zapowiedzi 31.01.13, 17:07
                                    Przypominam, że moje ścieżki prowadzą głównie po carskim zaborze...
                      • jureek Re: Oooooo tuuuuuu: 31.01.13, 16:07
                        nazimno napisał:

                        >
                        > kontakt24.tvn.pl/temat,gdzie-fotoradary-minister-dostal-wasza-liste,74204,html?categoryId=496
                        > PS
                        > Nawet w jaskini lwa widza koniecznosc zmian.

                        Przecież to jest właśnie podejście od dupy strony. Zamiast zająć się weryfikacją ograniczeń minister rozważa, które z nich są godne postawienia radaru, a których nie należy egzekwować. Jaki sens ma ograniczenie, co do którego z góry zakłada się, że nie będzie egzekwowane? Po co w ogóle takie ustawiać? Nie szkoda blachy?
                        Jura
                        • nazimno Mnie chodzilo o "wlasnoustne" oswiadczenie. 31.01.13, 17:24
                          Jakas weryfikacja jednak bedzie.
                          Przy okazji moze skrzystaja z szarych komorek.
                          Moze.

                          A produkcja blachy zajmuje sie hutnictwo, placace VAT.
                          Im wiecej blachy, tym wiecej z VATu.

                          Nikt nie przeprowwadza "rachunku ciagnionego".
                          Kazdy za to ciagnie w swoja strone.
                          Kupa forsy to tylko kupa forsy.

                          Nie zawsze jest wydatkiem lub przychodem sensownym
                          w kontekscie efektywnosci systemu.



                  • emes-nju Re: Krotko. 31.01.13, 15:46
                    Yanosik podaje bardzo konkretne dane, które mogą w bardzo konkretny sposób wpłynąć na gospodarkę. Nie wyciągałbym z tego wniosku, że trzeba zapierd....

                    Widzę w tym raczej jasny przekaz dla waaadzy, żeby zaczęła zauważać problem, którego "nie zauważała" dopóki drogi nie były skrupulatnie kontrolowane - problem całej masy zbędnych, zapomnianych i nadmiernych ograniczeń. Nie wpływały one zasadniczo na komunikacje w Polsce, bo najgorsi na świeci kierowcy wykazywali się równie "kreatywnym" rozumieniem ograniczeń, jak "kreatywne" było ich ustawianie. Ale teraz ta krucha (i szalenie niebezpieczna) równowaga* została zakłócona - zwiększono kontrolę kierujących bez zwiększenia kontroli znakujących i oznakowania. Skutkiem tego MOGĄ BYĆ miliardowe straty. Bo polskie drogi są DEZorganizowane przez de facto sabotażystów.

                    Spróbuj zrozumieć to, co napisałem bez speedofobicznego zacietrzewienia.

                    --
                    * Przez całe lata pisałem, że na drogach w Polsce odbywa się gra w złapie-nie złapie i generalnie waaadza udaje, że kontroluje i dba o bezpieczeństwo, a kierowcy udają, że w to wierzą.
    • jureek Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:05
      Zapomniałeś jeszcze napisać o głodujących dzieciach, kawiorowy socjalisto.
      Jura
      • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:18
        jureek napisał:

        > Zapomniałeś jeszcze napisać o głodujących dzieciach, kawiorowy socjalisto.

        Kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś biednej wsi na "ścianie wschodnie" arogancie?
        • jureek Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:27
          emes-nju napisał:

          > Kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś biednej wsi na "ścianie wschodnie" arogancie?

          Ja sam biedę przeżyłem na własnej skórze i nie oglądam jej zza przyciemnionych szyb klimatyzowanej fury.
          I przede wszystkim nie oszukuję tych biednych ludzi, że powinni pozwolić mi zapierdalać moją furą przez ich wieś powyżej ograniczeń, to wtedy im się poprawi.
          Jura
          • klemens1 Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:42
            > I przede wszystkim nie oszukuję tych biednych ludzi, że powinni pozwolić mi zap
            > ierdalać moją furą przez ich wieś powyżej ograniczeń, to wtedy im się po
            > prawi.

            Zwłaszcza że zapierdala się prostą drogą gdzie dookoła są pola a najbliższa chałupa jest 100m od drogi.
            • tomeck3145 Re: Ciekawe dane 31.01.13, 16:00
              A widzisz. To nie tak. W jednym z wątków obok emes sam przyznał, że był na tyle zmęczony, że nie zorientował się, jak jechać na skrzyżowaniu, więc to ograniczenie może mieć sens na wypadek, gdyby ktoś przez to pustkowie akurat szedł a drogą jechał zmęczony innymi znakami kierowca.
              • nazimno Nawet wiem, kto szedl ta droga: 31.01.13, 16:02

                www.ewa.bicom.pl/wiosna/w3.htm
              • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 16:23
                tomeck3145 napisał:

                > A widzisz. To nie tak. W jednym z wątków obok emes sam przyznał,
                > że był na tyle zmęczony, że nie zorientował się, jak jechać na skrzyżowaniu

                Przeinaczasz! Emes był gorszej formie i dlatego błyskawicznie nie zrozumiał co geniusz-artysta-znakolog miał na myśli.
              • klemens1 Re: Ciekawe dane 31.01.13, 17:37
                > A widzisz. To nie tak. W jednym z wątków obok emes sam przyznał, że był na tyle
                > zmęczony, że nie zorientował się, jak jechać na skrzyżowaniu, więc to ogranicz
                > enie może mieć sens na wypadek, gdyby ktoś przez to pustkowie akurat szedł a dr
                > ogą jechał zmęczony innymi znakami kierowca.

                Doceniam twą wysublimowaną ironię.
          • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:44
            jureek napisał:

            > nie oszukuję tych biednych ludzi, że powinni pozwolić
            > mi zapierdalać moją furą przez ich wieś powyżej
            > ograniczeń, to wtedy im się poprawi.

            Przecież oni sami ignorują te ograniczenia! Na drogach coraz więcej mejsonowych tępomatów jadących stale 60-70 km/h. Bo tak jest ekonomiczniej. Szaczególnie w zalesionych terenach zabudowanych :P

            Wiem, że pijesz do mnie mojej wymyślonej lymuzyny. Poproszę więc o przykład mojej wypowiedzi, w której oszukuję biednych ludzi :/
            • mariner4 Nie wolnio jechać 70 km/h? 04.02.13, 11:43
              Jaki to przepis KD łamie?
              Nic mnie tak nie wq... jak popędzanie na drodze.
              M.
              • emes-nju Re: Nie wolnio jechać 70 km/h? 04.02.13, 15:00
                Wolno jechać nawet 40 km/h. Tylko, może w to nie uwierzysz, w transporcie drogowym naprawdę nie chodzi o to, żeby było jak najwolniej :P
                • mariner4 Ma być optymalnie. 04.02.13, 16:29
                  Ale jak jadę turystycznie i podziwiam widoki, to też mam do tego prawo.
                  M.
                  • emes-nju Re: Ma być optymalnie. 05.02.13, 10:42
                    mariner4 napisał:

                    > Ale jak jadę turystycznie i podziwiam widoki, to też mam do tego prawo.

                    Masz tez prawo pierdzieć w towarzystwie :P

                    Chamstwo polegające na świadomym (bo mi tak wygodnie) blokowaniu chcących/potrzebujących jechać szybciej i pierdzeniu w towarzystwie ma podobny ciężar gatunkowy. Tylko, że świadome blokowanie ruchu i towarzyszące mu wyprzedzanie zawalidrogi może się gorzej skończyć.

                    Tez należysz do mejsonowych tępomatów jadących niezależnie od warunków i miejsca 70 km/h bo tak ci wygodniej? :P
                    • mariner4 Jednak jesteś chamem. 06.02.13, 12:34
                      Nikomu nie robię na złość na drodze. Grzecznie przepuszczam wyprzedzających mnie, w tym także takich chamów jak Ty.
                      Nigdy nie ulegam presji durniów za kierownicą, jak jadę sobie spokojnie. Debili co trąbią, błyskają światłami zwyczajnie lekceważę.
                      M.
                      • emes-nju Re: Jednak jesteś chamem. 06.02.13, 12:37
                        mariner4 napisał:

                        > Nikomu nie robię na złość na drodze. Grzecznie przepuszczam wyprzedzających mni
                        > e, w tym także takich chamów jak Ty.

                        Zanim nazwiesz mnie chamem, spróbuj chociaż sprecyzować jakiego to chamstwa się po mnie spodziewasz przy wyprzedzaniu.

                        A ja ci potem wyjaśnię jak bardzo się myliłeś i dlaczego moje zachowanie wobec chamów-zawalidróg jest jednym z powodów, dla których na dłuższych trasach moja średnia oscyluje w okolicach 50-tki, a nie 60-70 km/h jak to zeznają forumowe świentoszki :P
    • misiu-1 Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:36
      Trzeba wreszcie zacząć postrzegać "uspokajaczy ruchu drogowego" jako ZŁODZIEI, którymi par excellance są. Bo czas stracony za kółkiem to KAWAŁEK ŻYCIA, którego żaden z tych łajdaków nam nie zwróci.
      • emes-nju Re: Ciekawe dane 31.01.13, 12:50
        misiu-1 napisał:

        > Trzeba wreszcie zacząć postrzegać "uspokajaczy ruchu drogowego"
        > jako ZŁODZIEI, którymi par excellance są. Bo czas stracony za kółkiem
        > to KAWAŁEK ŻYCIA, którego żaden z tych łajdaków nam nie zwróci.

        Złodziei i morderców, którzy swoim mrufczym znakologicznym sabotowaniem ruchu drogowego doprowadzili do sytuacji, w której ludzie "znieczulili się" na oznakowanie. Zauważyła to już nawet waaadza, ale jest ona dostatecznie silna tylko do tego, żeby egzekwować coś od kierowców, a za słaba, żeby wyegzekwować porządna prace od znakologów.
    • tbernard Re: Ciekawe dane 31.01.13, 18:38
      Jeszcze brakuje tylko efektów relatywistycznych typu: jadącemu szybciej czas upływa wolniej, więc się mniej starzeje ale zła waaadza chce aby kierowcy szybko się starzeli i umierali.
      • nazimno Przypadkiem napisales bardzo rozsadnie. 01.02.13, 09:20
        Tak rzeczywiscie jest.
        Trzeba sobie kupic 911-ke.

    • mariner4 Tak jak Amerykanin potrzebuje prawa do 02.02.13, 12:49
      posiadania broni palnej, tak Polaczkowi potrzebne jest prawo do mordowania niewinnych ludzi na drogach. Co chcesz powiedzieć? Zabijać dla oszczędności budżetowych? jesteś normalny?
      Tępić Was jak zarazę.
      M.
      • bimota Re: Tak jak Amerykanin potrzebuje prawa do 02.02.13, 15:56
        PRZECIE MOZESZ SIEDZIEC W DOMU...
        • rekrut1 Re: Tak jak Amerykanin potrzebuje prawa do 02.02.13, 19:14
          Ciekawe czy Polskę stać na luksus "ocalenia" max. kilkuset osób rocznie za 12,2 mld złotych i wzrost bezrobocia...?
          Sądzę że to prowokacyjne zdanie(dla "rozwinięcia" dyskusji) :) Podobnie jak wychodzenie autorów tego artykułu z błędnych założeń!
          Wychodząc z zależenia że życie ludzkie jest bezcenne,oczywiście że stać ;)
          A poważnie,spowolnienia ruchu nie powodują fotoradary!
          Spowolnienie ruchu powoduje np. złe prawo budowlane pozwalające na "zagospodarowanie" obrzeży dróg (tereny bezmyślnie zabudowane).Permanentny brak obwodnic małych miast,miasteczek i wsi (na drogach powiatowych i wojewódzkich nie jest to aż tak kosztowne za to bardzo uciążliwe i spowalniające).Olbrzymia liczba podmiotów mogących "grzebać" na istniejących już drogach (bezmyślne stawianie wszelkich znaków,ograniczeń nie tam gdzie to konieczne,"zapomniane" znaki itp.)
          Stąd się bierze to wydłużenie o 1/5 a każdy "kilometr" przyspieszenia wcale nie musi oznaczać większej liczby ofiar.
          Dodał bym jeszcze czynnik korupcyjny ("psucie" niezłej istniejącej drogi dziwacznym węzłem pozwalającym na "bezkolizyjny" dojazd do czyjejś hurtowni czy magazynu) co wiąże się z "niepotrzebnym" ograniczeniem prędkości i oczywiście radarem. :)
      • rekrut1 Re: Tak jak Amerykanin potrzebuje prawa do 02.02.13, 19:19
        Tępić Was jak zarazę.
        Rozumiem Twój ból po tragedii jak przytrafiła się w Twojej rodzinie jednak nie wiem czy tendencyjne "odczytywanie" czyichś myśli na tym forum ukoi Twój ból i cokolwiek może zmienić.
      • emes-nju Re: Tak jak Amerykanin potrzebuje prawa do 03.02.13, 12:20
        mariner4 napisał:

        > posiadania broni palnej, tak Polaczkowi potrzebne jest prawo do
        > mordowania niewinnych ludzi na drogach. Co chcesz powiedzieć?
        > Zabijać dla oszczędności budżetowych? jesteś normalny?
        > Tępić Was jak zarazę.

        Jeszcze jakiś czas temu miałem cień wątpliwości. Teraz już nie - jesteś (tiiiit)...
        • mariner4 Bo Ty i jeszcze inni tutaj uzurpujecie sobie 03.02.13, 15:36
          prawo do jazdy bez ograniczeń. Buractwo przesiadło się z wozów drabiniastych na auta i mu odbija.
          Te Twoje wyliczenia nie są funta kłaków warte. Tylko straty z powodu wypadków drogowych sięgają 20 mld PLN.
          Dlatego trzeba karać niesfornych kierowców z całą bezwzględnością. Bez litości.
          Ja ostatni mandat zapłaciłem ponad 15 lat temu i te fotoradary mi wiszą jak kilo kitu.
          Mądralo!
          M.
          • nazimno Straty, strat.,stra..,str...,st...,s....., ....... 04.02.13, 10:08
            Czy wiesz, ilu pacjentow umiera w Polsce z powodu:

            - niewydolnosci sluzby zdrowia (ogolnie, bardzo ogolnie)
            - zakazen poszpitalnych
            - zbyt poznego przyjazdu karetki pogotowia do pacjenta
            - ograniczenia dostepu do lekow
            - blednych diagnoz i terapii ordynowanych przez medykow (ogolnie)
            - braku wlasciwej opieki nad pacjentem

            ....

            ....


            NIECH SIE W I -SZYM RZEDZIE WEZMA ZA SLUZBE ZDROWIA

            ( Ale faktycznie, a nie werbalnie. I z takim samym zapalem jak za fotoradary).
            • rekrut1 Re: Straty, strat.,stra..,str...,st...,s....., .. 04.02.13, 15:00
              Nie wiem ilu pacjentów umiera z powodu zakażeń szpitalnych,natomiast niedawno informowała mnie TV że 80% zgonów w szpitalach spowodowanych jest zakażeniami szpitalnymi.
              Warto żeby kierowcy o tym pamiętali,nie każdy "szczęśliwie" zakończony wypadek gwarantuje przeżycie. :D
            • bimota Re: Straty, strat.,stra..,str...,st...,s....., .. 04.02.13, 15:15
              BZDURY... OSOBISCIE PRZED CHWILA SLYSZALEM W TV, ZE TO PACJENCI SA SOBIE WINNI - ZA POZNO SIE ZGLASZAJA DO LEKARZA ! PRZECIE KAZDY WIE, ZE NA WIZYTE U SPECJALISTY CZEKA SIE OK. 2 LATA, WIEC PACJENT POWINIEN SIE ZAPISYWAC NA 2 LATA PRZED WYSTAPIENIEM OBJAWOW ! ALBO NA 3, BO JESZCZE Z ROK NA USTALENIE DO KTOREGO..
              • nazimno Dzieki fotoradarom zglosi sie na czas. 04.02.13, 15:47
                Wierze w to bardzo glebboko.
          • nazimno Ze problem jest powazny swiadczy: 04.02.13, 10:45

            www.ptzs.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=106&Itemid=100
            Nie rozumiem, dlaczego z taka aktywnoscia panowie ministrowie zalapali sie na akcje
            "fotoradary", natomiast, gdy chodzi o sprawy dramatycznie powazne wszyscy
            milcza.
          • emes-nju Re: Bo Ty i jeszcze inni tutaj uzurpujecie sobie 04.02.13, 11:03
            mariner4 napisał:

            > Tylko straty z powodu wypadków drogowych sięgają 20 mld PLN.

            A nawet według bezwstydnie zafałszowanych statystyk, prędkość odpowiada za 1/3 wypadków. Za resztę inne czynniki. Co więc robi waadza? Mąci ludziom w głowach tak, że ci wierzą w brednie o zabójczej prędkości i stawia fotoradary, ku uciesze łatwowiernych (tiiiiit). Czyli, jeżeli wszystko pójdzie perfekcyjnie i bez skazy (to znaczy, że WSZYSTKIE wypadki z powodu prędkości zdarzały się tam, gdzie teraz ustawiono fotoradary i ich obecność nie spowoduje "emigracji" wypadków poza zasięg działania fotoradarów), to uda się "zaoszczędzić" 1/3 tej kwoty. A co z resztą?!

            Kiedy DEBILE zrozumieją, że tylko budując drogi da się ograniczyć liczbę śmierci na drogach? Żeby w Polsce powstało drogowe eldorado wystarczyłoby, nawet zadłużając się po uszy, wydać te miliardy tracone teraz na śmierci ZANIM te śmierci nastąpiły. Teraz odcinalibyśmy od tego kupony śmigając bezpiecznie po nowych drogach nie zważając na DURNE 40 i 50-tki w terenach zabudowanych lasami. A nie, k... mać, stawiali fotoradary na braku dróg!

            Poczytaj sobie mały, łatwowierny człowieczku, statystyki. Mazowsze ma największą liczbę fotoradarów. Mazowsze jest tez jednym z regionów, gdzie, mimo dużej liczby fotoradarów, nie nastąpił żaden znaczący spadek liczby wypadków/zabitych. Bo na Mazowszu prawie nie powstają NOWE, bezpieczne drogi! A największe spadki wypadków/zabitych są tam, gdzie udało się wytyczyć nowe szlaki. I niekoniecznie od razu obstawić je fotoradarami.
            • mariner4 Nie ma: drogi albo prędkość 04.02.13, 11:40
              to z gruntu fałszywy wybór. Należy działać na wszystkich kierunkach. Ale drogi buduje się długo (zresztą nigdy nie budowano tyle co obecnie) a dyscyplinę jazdy można wprowadzić od zaraz, nie biorąc rzecz jasna pod uwagę protestów "miszczów kierownicy".
              Będę powtarzał do znudzenia, że mamy obowiązek dostosowania prędkości do warunków jazdy, a nie odwrotnie. Ja wiem, że nadmierna prędkość, to tylko część przyczyn wypadków.
              O obowiązującej zasadzie ograniczonego zaufania, jakże często lekceważonej.
              O zdrowym rozsądku wreszcie. Bo jak można ocenić kierowcę, który wyprzedzał mnie "na trzeciego" by po przejechaniu ok 300 m zjechać do posesji?
              M.

              • nazimno ...na tym kierunku tez... 04.02.13, 11:46

                czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,13342749,Drogowka_przylapala_Serafina__nie_ma_prawa_siadac.html#MT
                Jak na wszystkich to na wszystkich.

                I niech nie moralizuja na trybunie.
                Bo to zalosne.

              • emes-nju Re: Nie ma: drogi albo prędkość 04.02.13, 11:50
                Problem w tym, że w Polsce, z powodu kretyńskich, czysto budżetowych powodów, stosuje się TRESURĘ (np. na postawiony w celu poprawy budżetu 30-tkach), a nie dyscyplinowanie fotoradarami.

                Cała zabawa, co naprawdę nietrudno wyczuć, nie powoduje u ludzi większej wiary w to, że ktoś o nas dba. Jedyne co akcja fotoradarów w Polsce przynosi, to dalszy, katastrofalny spadek zaufania kierowców do do waaadzy. A zresztą nawet w krajach, w których dyscyplina jazdy jest większa, kierowcy maja choć minimalne powody do ufania swoim władzom, a fotoradary nie są tak bezwstydnie fiskalne jak u nas, większość kierowców po urwaniu się spod oka kamery, przyspiesza (syndrom niewolnika, który urwał się spod kurateli pana). A w czasie przebywania pod jej okiem więcej uwagi zwraca na prędkościomierz niż na drogę, co owocuje np. wzrostem liczby potrąceń pieszych.

                I na koniec. Dyscyplinowanie kierowców MOŻE (przy ściśle określonych, bardzo abstrakcyjnych warunkach) zaowocować spadkiem śmiertelności o 1/3. A jakie "fotoradary" poradzą sobie z resztą?
                • mariner4 Ta 1/3 to ponad tysiąc istnień ludzkich 04.02.13, 14:47
                  Machnąć na nich ręką, dla większej przyjemności jeżdżenia? Zresztą jak dla kogo.
                  M.
                  • emes-nju Re: Ta 1/3 to ponad tysiąc istnień ludzkich 04.02.13, 14:59
                    mariner4 napisał:

                    > Machnąć na nich ręką, dla większej przyjemności jeżdżenia?

                    Acha... Czyli jak już fotoradary (teoretycznie - tylko w snach największych marzycieli) uratują 1/3 ofiar i jazda stanie się nieprzyjemna, to na resztę ofiar będzie można machnąć ręką? Żeby nie było nieporozumień - pisze o pozostałych 2/3 ofiar!
                    • mariner4 To się nazywa demagogia. 04.02.13, 16:23
                      Z uporem maniaka walczysz o prawo do nieskrępowanej jazdy.
                      Istnieje wiele powodów wypadków i z każdym należy walczyć.
                      Na razie można przypilnować niesfornych kierowców.
                      M.
                      • emes-nju Re: To się nazywa demagogia. 05.02.13, 10:43
                        mariner4 napisał:

                        > Z uporem maniaka walczysz o prawo do nieskrępowanej jazdy.

                        Wskaż mi miejsce, w którym coś takiego napisałem albo przestań ośmieszać się ciągłym pokazywaniem, że nie rozumiesz słowa pisanego
          • klemens1 Re: Bo Ty i jeszcze inni tutaj uzurpujecie sobie 04.02.13, 12:56
            > prawo do jazdy bez ograniczeń.

            To że ktoś stwierdzi że ograniczenie do 30 km/h na 3-pasmowej arterii jest bez sensu nie oznacza że sobie coś uzurpuje. To urzędasy uzurpują sobie stawianie ograniczeń z powodów sobie samym nawet nieznanych - i głównie dzięki taki ćwokom ograniczenia są masowo olewane.
            • emes-nju Re: Bo Ty i jeszcze inni tutaj uzurpujecie sobie 04.02.13, 13:53
              klemens1 napisał:

              > To urzędasy uzurpują sobie stawianie ograniczeń z powodów sobie
              > samym nawet nieznanych

              ŻEBY NIE BYĆ GOŁOSŁOWNYM

              Świentoszkom polecam szczególnie ten cytat:

              "Podczas opiniowania sposobu ustawienia fotoradarów urzędnicy zgodzili się na ograniczenie prędkości do 30 km/h z uwagi na bezpieczeństwo pieszych. Najwidoczniej umknęło ich uwadze, że w tym miejscu są akurat chodniki. Wydaje się też, że nierówność na mostku można pokonać całkowicie bezpiecznie z prędkością 50 km/h. Skąd więc 30 km/h? Nikt z ZDM nie potrafi na razie tego racjonalnie wytłumaczyć".
              • nazimno Jesli nie potrafia "racjonalnie". 04.02.13, 14:01
                Powinni bezwzglednie zasiegnac opinii wrozki.
                To jest jedyne kompetentne zrodlo wiedzy w takim przypadku.
                Na pewno bardziej kompetentne, niz inni urzednicy.


            • mariner4 Porządek w oznakowaniu jest konieczny 04.02.13, 14:48
              ale i więcej dyscypliny na drogach. Jedno nie wyklucza drugiego.
              M.
              • emes-nju Re: Porządek w oznakowaniu jest konieczny 04.02.13, 14:51
                mariner4 napisał:

                > Jedno nie wyklucza drugiego.

                Owszem, wyklucza. Jak BURDEL znakologiczny na drogach ma powodować porządek w ruchu? Fotoradary pomogą? A może wysepki i ronda o średnicy talerza do pizzy? :P
                • mariner4 Po prostu nie chcesz jeździć normalnie 04.02.13, 16:27
                  I będziesz wymyślał różne usprawiedliwienia.
                  Drogi powinny służyć normalnym kierowcom, o przeciętnym poziomie umiejętności. Starszej pani, na przykład też. I komuś, kto dopiero dostał prawko, jednym słowem wszystkim, a nie tylko "miszczom" kierownicy.
                  M.
                  • bimota Re: Po prostu nie chcesz jeździć normalnie 04.02.13, 16:30
                    A KTO ICH ZMUSZA DO SZYBSZEJ JAZDY ?

                    PRZECIETNYM, A NIE FAJTLAPOM...
                  • emes-nju Re: Po prostu nie chcesz jeździć normalnie 05.02.13, 10:44
                    mariner4 napisał:

                    > I będziesz wymyślał różne usprawiedliwienia.

                    Nie usprawiedliwienia. Wyjaśnienia.

                    A burdel w oznakowaniu najmniej służy właśnie staruszkom czy świeżakom.
              • klemens1 Re: Porządek w oznakowaniu jest konieczny 05.02.13, 10:18
                > ale i więcej dyscypliny na drogach. Jedno nie wyklucza drugiego.

                Jedno implikuje drugie - zgadza się. Tylko że brak jednego implikuje też brak drugiego.

                Nawet moja żona, która po skończeniu kursu zapowiedziała solennie że będzie przestrzegać ograniczeń prędkości, pierwszego dnia ją przekroczyła - aż dziwne że nikogo na 3-pasmówce nie skasowała. Teraz akurat nie byłaby morderczynią, bo na tym samym odcinku ograniczenie podniesiono i dzięki temu ta sama prędkość już nie zabija.

                Dzięki burdelowi w oznakowaniu, mamy traktowanie tegoż oznakowania dokładnie tak, jak ono na to zasługuje. Niech najpierw urzędasy się ogarną, a później można ścigać kierowców. Bo to co się wyprawia w oznakowaniu to jest totalna samowolka - w dużo większym stopniu niż to co niekiedy odstawiają kierowcy.
          • tomeck3145 Re: Bo Ty i jeszcze inni tutaj uzurpujecie sobie 04.02.13, 15:01
            > Buractwo przesiadło się z wozów drabiniastych na
            > auta i mu odbija.

            A jak szydziłem z fabek, to zostałem posądzony o posiadanie ferrari w jpegu.
            • nazimno A nie posiadasz? 05.02.13, 10:21
              (w koncu to zadna hanba)
              • tomeck3145 Re: A nie posiadasz? 05.02.13, 10:51
                Nie, na pulpicie stoi ładny pejzażyk!
                • nazimno Eeeee, ladujesz jakies jajca... 05.02.13, 11:02
                  ...a na pejzazyku w oddali, waska sciezyna wsrod lanow pszenicy i zyta jedzie....
                  ....







                  ...

                  Ferrari.
                  Noooo, przyznaj sie, ze jedzie (oczywiscie nie pod prad)
                  • nazimno To na pewno ten: 05.02.13, 11:05

                    www.google.de/imgres?imgurl=http://xn--80aqafcrtq.cc/img/4/7/4/Ferrari,%2520%D0%BF%D0%B5%D0%B9%D0%B7%D0%B0%D0%B6,%2520%D1%82%D1%80%D0%B0%D1%81%D1%81%D0%B0,%25203000x2246.jpg&imgrefurl=http://xn--80aqafcrtq.cc/de/?p%3D474446&h=2246&w=3000&sz=4163&tbnid=Hmcbcrblh8s1OM:&tbnh=91&tbnw=122&zoom=1&usg=__gLu1z8t6d6fHpD20Fix2MTp1ZLU=&docid=6BxAWhoZxF93AM&hl=de&sa=X&ei=69gQUabQOtDNsgaVroDICg&ved=0CDMQ9QEwAQ&dur=260
                    PS
                    Pewnie mariner4 ma taki sam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka