agios_pneumatos
12.04.13, 09:32
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,13723313,Zdjecia_wypadkow_i_portret_statystycznego_sprawcy.html#LokKrajTxt
Do 26 roku życia to chwytliwe hasło. Zatem mamy przedział ośmioletni (18-26). Tak mówi statystyka. Ta sama, która w kategorii 'powyżej 26 lat' daje rozpiętość 80-letnią. To 10 razy więcej.
Tylko problem polega na tym, że taki młody trochę się jednak boi. Owszem, jest brawura czasami, ale gdy dojdzie do wypadku to wini siebie, nie otoczenie.
Gorzej z takim typem, który jest od niego o kilkanaście lat starszym. Ten to już wszystkie rozumy pozjadał. Dalej jest szybki, ale bezpieczny. Dodatkowo jakakolwiek zdarzenie spowodowane jest nie jego głupotą, a głupotą znakologów, policji, krasnoludków, albo 'tych gó...arzy na drodze'.
To jest prawdziwa zakała polskich dróg.
Tylko te 'późniejsze' przedziały statystyczne nie są już tak chwytliwe i rozmywają się.