Dodaj do ulubionych

Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego

25.08.14, 06:46
A jasnego uregulowania pierwszeństwa pieszych na przejściach - jak w całym cywilizowanym świecie - ani widu ani słychu. Pod tym względem Polska jest dalej w sowieckim komunizmie.
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 06:56
      Uregulowanie jest jasne. Tyle ze nie tak jak w cywilizowanym swiecie. Pieszy moze wejsc na przejscie kiedy ustapi pierwszenstwa samochodom.
      • tbernard Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 12:36
        No i na dodatek ma pierwszeństwo pod warunkiem, że nie ma nikogo, kto mu miałby tego pierwszeństwa ustąpić. W dziedzinie prawa nasi paragrafopisarze powinni dostać Nobla.
    • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 09:48
      > A jasnego uregulowania pierwszeństwa pieszych na przejściach - jak w całym cywi
      > lizowanym świecie

      Czy w calym cywilizowanym swiecie drogi o duzym natezeniu ruchu wystepuja licznie na calej powierzchni kraju, OZ ciagna sie w nieskonczonosc, zadziwiajaco czesto sa kompletnie nieoswietlone, a przejscia dla pieszych pojawiaja sie nawet poza OZ za to na szosach wielopasmowych?
      • man_sapiens Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 12:28
        Dla ciebie problemem są, jak widzę, pieszy przechodzący tłumnie przez przejścia poza obszarem zabudowanym. Nie wiem jaki związek ma idiotyczne znakowanie obszarów zabudowanych (zwykle pokrywające się z granicami miejscowości) z brakiem pierwszeństwa dla pieszych na przejściach, może wytłumaczysz o co chodzi?
        Cywilizowany świat tym się między innymi rożni od niecywilizowanego, że drogi o dużym natężeniu ruchu występują licznie na całej powierzchni kraju. Tylko nie wiem, jaki to ma związek z brakiem pierwszeństwa pieszych na przejściach.
        Swoją drogą, ciekawe co pisałbyś, gdyby w kodeksie było napisane, że:
        1. Pojazd na drodze z pierwszeństwem przejazdu ma pierwszeństwo przed pojazdami na drodze podporządkowanej

        ale

        2. Pojazdowi na drodze z pierwszeństwem przejazdu nie wolno wjechać na skrzyżowanie, jeżeli drogą podporządkowaną zbliża się jakiś pojazd.

        a taka jest sytuacja polskiego pieszego na przejściu.
        • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 12:58
          > Dla ciebie problemem są, jak widzę, pieszy przechodzący tłumnie przez przejścia
          > poza obszarem zabudowanym.

          Dla mnie problemem sa niewidoczni, nieliczni piesi. Nieliczni, liczeni w pojedynczych osobach na godzine na przejsciach w srodku niczego (czasem formalnie zabudowanego), gdzie albo nie ma oswietlenia, albo jest tak umieszczone, ze zobaczyc moge glownie wtedy, gdy na hamowanie jest za pozno, bo oswietlenie pomija pobocze przy przejsciu.

          Problemem sa piesi na przejsciach niesterowanych przez wielopasmowe arterie o natezeniu ruchu adekwatnym do autostrady.

          > Cywilizowany świat tym się między innymi rożni od niecywilizowanego, że drogi o
          > dużym natężeniu ruchu występują licznie na całej powierzchni kraju.

          I przecinaja wszystkie OZ w zasiegu wzroku, jak to w przewazajacej czesci ma miejsce w Polsce?

          > 1. Pojazd na drodze z pierwszeństwem przejazdu ma pierwszeństwo przed pojazdami
          > na drodze podporządkowanej

          > ale
          >
          > 2. Pojazdowi na drodze z pierwszeństwem przejazdu nie wolno wjechać na skrzyżow
          > anie, jeżeli drogą podporządkowaną zbliża się jakiś pojazd.

          Czytajac to forum mam wrazenie, ze tak jest. Szczegolnie wtedy, gdy jadacy glowna przekroczyl predkosc.

          Jesli jednak chodzi o pieszych, to nie widze powiazanie. Punkty bowiem powinny wystepowac w odwrotnej kolejnosci.
        • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 15:05
          man_sapiens napisał:

          > Nie wiem jaki związek ma idiotyczne znakowanie obszarów zabudowanych (zwykle pokrywające się z granicami miejscowości)

          Rzadko kiedy znak OZ pokrywa się z granica miejscowości. Taki mały detal.
          • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 15:08
            > Rzadko kiedy znak OZ pokrywa się z granica miejscowości. Taki mały detal.

            Mozna dodac, ze na szczescie...
            • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 15:35
              Bo ja wiem. Zna ktoś miejsce gdzie znak OZ pokrywa się z granica miejscowości?
              • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 15:38
                > Bo ja wiem. Zna ktoś miejsce gdzie znak OZ pokrywa się z granica miejscowości?

                Wiele.

                Na przyklad w mojej wsi.

                Ale tylko z jednej strony.
                • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 16:45
                  Bardzo rzadko spotykana rzecz.
                  • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:19
                    > Bardzo rzadko spotykana rzecz.

                    Ja widuje czesto.

                    Na poludniu widuje sie ciagi miejscowosci, ciagnace sie kilometrami w dolinach, gdzie znakolog, z uwagi na nie zawsze oczywista kwestie zabudowy, stawia dwa znaki na jednym slupku, choc przeciez wjazd w inny obszar administracyjny nie odwoluje OZ.
                    • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:28
                      Zielona tablica z nazwa miejscowosci nie jest rownowazna z granica administracyjna.
                      • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:34
                        > Zielona tablica z nazwa miejscowosci nie jest rownowazna z granica administracyjna.

                        W takim razie pomylilem sie i zamiast ciagnac dyskusje wystarczylo to napisac od razu.

                        Nie mam wyksztalcenia z zakresu prawa administracyjnego oraz nie interesuje sie tym tematem hobbystycznie.
              • tbernard Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 19:41
                Nie wiem jak teraz, ale kiedyś były tablice miejscowości z białym tłem. Czy one już straciły moc, jeśli gdzieś się zachowały?
                • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:20
                  > Nie wiem jak teraz, ale kiedyś były tablice miejscowości z białym tłem. Czy one
                  > już straciły moc, jeśli gdzieś się zachowały?

                  To taka historia, ze juz chyba wszedzie dali rade wymienic.
                  • samspade Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:25
                    Znam jedno miejsce gdzie taki znak byl jeszcze niedawno.
                    • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 09:35
                      > Znam jedno miejsce gdzie taki znak byl jeszcze niedawno.

                      I Tomek ze Szkocji zaraz napisze, ze to normalne i w Wielkiej Brytanii sa znaki jeszcze z czasow Cesarstwa Rzymskiego.
                  • rapid130 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 18:15
                    edek40 napisał:

                    > To taka historia, ze juz chyba wszedzie dali rade wymienic.

                    Żartujesz Edku?
                    Biezdrowo
                    Gnuszyn
                    Zapust

                    To tylko w promieniu 15-20 km ode mnie. Dodam, że to wyłącznie drogi gminne.
                    Zdjęcia nie są dzisiejsze, ale przejeżdżam tam dość regularnie.
                    Zabytkowe tabliczki nadal są.
                    • edek40 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 18:21
                      > Zabytkowe tabliczki nadal są.

                      Ile to juz lat?
                      • rapid130 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 26.08.14, 20:04
                        1 stycznia minie 10 lat.
    • bimota Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 10:55
      JEST W KOMUNIZMIE, ALE AKURAT NIE Z TEGO POWODU...
    • oixio a w Europie 25.08.14, 13:17
      zauważono nieskuteczność przepisów skoro np w Norymberdze zlikwidowano wszystkie przejścia.

      Infrastruktura Norymbergii

      • samspade Re: a w Europie 25.08.14, 15:04
        Przestań reklamować swój portal. Norymberga to nawet nie całe Niemcy nie mówiąc już o Europie.
      • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 15:34
        oixio napisał:

        > zauważono nieskuteczność przepisów skoro np w Norymberdze zlikwidowano wszystki
        > e przejścia.
        >
        > Infrastruktura Norymbe
        > rgii

        >

        Dyskutowaliśmy już na ten temat. Norymberga nie jest reprezentatywnym przykładem dla całych Niemiec.
        • bimota Re: a w Europie 25.08.14, 16:03
          I USTALILISMY, ZE W NIEMCZECH JEST ZNACZNIE MNIEJ PRZEJSC NIZ W POLSCE...
          • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 16:21
            bimota napisał:

            > I USTALILISMY, ZE W NIEMCZECH JEST ZNACZNIE MNIEJ PRZEJSC NIZ W POLSCE...

            Zgadza się. Za to pieszy nie popełnia wykroczenia, gdy przechodzi poza przejściem. Są nawet budowane azyle pomagające przechodzić przez jezdnię w miejscach, gdzie nie ma przejścia dla pieszych. Oczywiście poza przejściami pieszy nie ma pierwszeństwa (co nie znaczy, że kierowcy mają prawo takich pieszych rozjeżdżać).
            • bimota Re: a w Europie 25.08.14, 16:38
              CZYLI ZMIANA TYLKO TEGO 1 PRZEPISU TO G., A NIE DOSTOSOWANIE DO EUROPY...
              • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 16:53
                bimota napisał:

                > CZYLI ZMIANA TYLKO TEGO 1 PRZEPISU TO G., A NIE DOSTOSOWANIE DO EUROPY...

                Owszem, to jest dostosowanie do Europy. Ludzie jeżdżą po świecie, przyzwyczaili się, że na przejściu mają pierwszeństwo, potem wracają do Polski, a tu zonk - przejście żadnego pierwszeństwa nie daje.
                Oczywiście należałoby zrobić jeszcze sporo innych rzeczy - np. zainstalować światła na przejściach przez drogi o wielu pasach ruchu, czy tam, gdzie dozwolona jest wyższa prędkość niż 50, lepiej oznakować przejścia niesterowane, ale jednak przede wszystkim przejście dla pieszych musi przestać być dekoracją na jezdni tylko wiązać się z konkretnymi (enigmatyczne zachowanie szczególnej ostrożności to nie jest konkret) obowiązkami dla kierowców.

                • misiu-1 Re: a w Europie 25.08.14, 18:08
                  Przejście nie jest dekoracją, a pieszym nie należy wpajać przekonania, że są świętymi krowami, mogącymi wkraczać na przejście z zamkniętymi oczami i zatkanymi uszami. Barbarzyńskie obyczaje Zachodniej Europy niech pozostaną za granicą. Tutaj jest Polska.
                  • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 18:13
                    misiu-1 napisał:

                    > Przejście nie jest dekoracją, a pieszym nie należy wpajać przekonania, że są św
                    > iętymi krowami, mogącymi wkraczać na przejście z zamkniętymi oczami i zatkanymi
                    > uszami. Barbarzyńskie obyczaje Zachodniej Europy niech pozostaną za granicą. T
                    > utaj jest Polska.

                    Czyli nie wpuszczać do Polski z powrotem ludzi, którzy byli za granicą?
                    Czy może urządzać na granicy obozy reedukacyjne?
                    • misiu-1 Re: a w Europie 25.08.14, 23:34
                      jureek napisał:

                      > Czyli nie wpuszczać do Polski z powrotem ludzi, którzy byli za granicą?

                      Czy Wielka Brytania ze swoim ruchem lewostronnym ma nie wpuszczać turystów z kontynentu?
                  • tbernard Re: a w Europie 25.08.14, 19:43
                    > uszami. Barbarzyńskie obyczaje Zachodniej Europy niech pozostaną za granicą. T
                    > utaj jest ...
                    Azja
                    • misiu-1 Re: a w Europie 25.08.14, 23:37
                      tbernard napisał:

                      >> Tutaj jest ...
                      > Azja

                      Aż tak dobrze to znowu nie jest. Jak będziemy mieli 10% rozwój gospodarczy, to wtedy tak.
                • bimota Re: a w Europie 25.08.14, 21:16
                  JAK TAM PRAWIE NIE MA PRZEJSC NIESTEROWALNYCH DO DO CZEGO NIBY MA SIE PRZYZWYCZAJAC ?

                  TAM SOBIE PRZECHODZIL GDZIE CHCE, A TU "ZONK" - MANDACIK...
                  • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 21:49
                    bimota napisał:

                    > JAK TAM PRAWIE NIE MA PRZEJSC NIESTEROWALNYCH DO DO CZEGO NIBY MA SIE PRZYZWYCZ
                    > AJAC ?

                    W Norymberdze nie ma prawie wcale przejść niesterowanych. W innych miastach jest ich od cholery. I wystarczy, że dochodzisz do krawężnika, a samochody zatrzymują się, by Cię przepuścić. Do tego można się przyzwyczaić i gdy potem w Polsce na porządnie wymalowanym i oznaczonym przejściu sobie stoisz, a samochody jadą, jakbyś był przezroczysty, to jest szok.
                    • bimota Re: a w Europie 25.08.14, 21:58
                      TA.. JUZ KIEDYS POKAZYWALES TE "OD CHOLERY"...
                      • jureek Re: a w Europie 25.08.14, 22:25
                        bimota napisał:

                        > TA.. JUZ KIEDYS POKAZYWALES TE "OD CHOLERY"...

                        Wystarczająco dużo, żeby się przyzwyczaić, że jak zbliżasz się do przejścia to samochody zatrzymują się. To jest oczywista oczywistość, do czegoś przecież te pasy malowane na jezdni muszą służyć, a nie jak u nas, gdzie praktycznie dla pieszego nie ma różnicy, czy przechodzi na pasach, czy w innym miejscu. Tu i tam musi czekać, aż samochody przejadą.
                        • misiu-1 Re: a w Europie 26.08.14, 09:30
                          A właściwie potrafisz wyszczególnić powody, dla których to samochody powinny się zatrzymywać, a nie pieszy? Dlaczego to właśnie kierowcy powinni ponosić wszystkie ciężary w związku z miejscowym konfliktem interesów, choć są to ciężary wielokrotnie większe, niżby musiał ponosić pieszy, gdyby urządzić to odwrotnie?
                          Tylko proszę o darowanie sobie wyjaśnień typu: "bo takie jest prawo".
                          • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 10:39
                            JA POTRAFIE. POD WARUNKIEM, ZE PRZEJSCIA SA RZADKOSCIA, A NIE ZNACZNIE WIECEJ NIZ OD CHOLERY, CZYLI CO 50M., JAK U NAS...
                          • jureek Re: a w Europie 26.08.14, 10:44
                            misiu-1 napisał:

                            > A właściwie potrafisz wyszczególnić powody, dla których to samochody powinny si
                            > ę zatrzymywać, a nie pieszy?

                            Dlatego, że jest to miejsce wyróżnione na jezdni właśnie w tym celu, żeby samochody przepuściły pieszego. Na całej pozostałej długości jezdni, poza przejściami dla pieszych zatrzymywać się i przepuszczać musi pieszy.
                            Potrafisz wyszczególnić powody malowania pasów, jeżeli sytuacja pieszego na pasach i poza pasami miałaby być taka sama?
                            • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 10:50
                              BY POZA PASAMI MOZNA BYLO ICH MANDATOWAC...
                              • jureek Re: a w Europie 26.08.14, 10:56
                                bimota napisał:

                                > BY POZA PASAMI MOZNA BYLO ICH MANDATOWAC...

                                Przyznaję Ci rację. To chyba jedyny cel malowania pasów.
                                • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 11:53
                                  NIE JEDYNY... INNE TO NP. MOZLIWOSC MANDATOWANIA ZA WYPRZEDZANIE PRZED PASAMI, "WYPRZEDZANIE" NA PASACH...
                                  • tbernard Re: a w Europie 26.08.14, 13:24
                                    > NIE JEDYNY... INNE TO NP. MOZLIWOSC MANDATOWANIA ZA WYPRZEDZANIE PRZED PASAMI,
                                    > "WYPRZEDZANIE" NA PASACH...

                                    Ciekaw jestem bardzo statystyki tego typu mandatów w przypadkach, gdy do wypadków nie doszło. Jeszcze ciekawsze mogło by być porównanie do ilości mandatów dla pieszych wchodzących na czerwonym ale bez wymuszania na kierowcach.
                              • tbernard uściślenie 26.08.14, 11:11
                                Pasy oznaczają u nas dwa stumetrowe odcinki zakazujące przechodzenia, czyli zagrożone mandatem (wyjątkowo w tym zakazanym obszarze przechodzić wolno jeśli jest się przy skrzyżowaniu). Odcinki te przylegają jedną stroną do pasów, po których wolno przechodzić praktycznie na tych samych zasadach, co z drugiej strony odcinka zakazanego. W jednym i drugim przypadku ma ustąpić pierwszeństwa. Jedyna różnica, to taka, ze na pasach musi ustąpić mając pierwszeństwo. Ot taki folklor logiczno prawny.
                            • misiu-1 Re: a w Europie 26.08.14, 13:04
                              jureek napisał:

                              > Dlatego, że jest to miejsce wyróżnione na jezdni właśnie w tym celu, żeby samochody
                              > przepuściły pieszego.

                              To nie implikuje wcale konieczności każdorazowego zatrzymywania samochodu przed każdym zbliżającym się pieszym.

                              > Na całej pozostałej długości jezdni, poza przejściami dla pieszych zatrzymywać się i
                              > przepuszczać musi pieszy.

                              Nie. Na całej powierzchni oddalonej od przejść o ponad 100m i tylko na drogach jednojezdniowych. Poza tym pieszy w ogóle nie ma wchodzić.

                              > Potrafisz wyszczególnić powody malowania pasów, jeżeli sytuacja pieszego na pasach i poza
                              > pasami miałaby być taka sama?

                              Oczywiście. Poza przejściami, w miejscach, gdzie przechodzenie jest w ogóle dopuszczalne (patrz wyżej), pieszy nie może utrudniać ruchu. Na przejście wolno mu wejść, o ile nie wchodzi bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Dostrzegasz różnicę?
                              • misiu-1 Suplement 26.08.14, 13:15
                                Dodam tylko, że ze względu na takich malkontentów, jak Ty i ze względu na pieszych nadmiernie przywiązanych do statusu świętej krowy, uważam, że niesterowane przejścia dla pieszych powinny być w ogóle zlikwidowane. Pieszy powinien mieć prawo przechodzić w każdym miejscu, gdzie nie jest to zabronione odrębnymi przepisami (czyli np. przez autostradę), z zastrzeżeniem nie utrudniania ruchu.
                        • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 10:38
                          A KIEROWCY SA PRZYZWYCZAJENI DO JAZDY CZKAWKA I ZATRZYMYWANIA SIE CO 50M. ?

                          ZMIANA TYLKO TEGO PRZEPISU SPOWODUJE.
                          1. CZKAWKE
                          2. MASOWE ZAMYKANIE KIEROWCOW DO WIEZIEN.
                          3. WIEKSZA SMIERTELNOSC PIESZYCH.

                          ALE DLA LEKWAKOW CZLOWIEK TO TYLKO STATYSTYKA, CHOC PITOLA CALKIEM CO INNEGO...
                          • jureek Re: a w Europie 26.08.14, 10:54
                            bimota napisał:

                            > A KIEROWCY SA PRZYZWYCZAJENI DO JAZDY CZKAWKA I ZATRZYMYWANIA SIE CO 50M. ?

                            Z tego, co obserwuję na polskich ulicach, to zatrzymywanie się nawet co 50 metrów w celu przepuszczenia pieszych nie sprawia problemu kierowcom, którzy przyjechali do nas z krajów, gdzie przejścia dla pieszych coś znaczą.
                            • tbernard Re: a w Europie 26.08.14, 11:18
                              > Z tego, co obserwuję na polskich ulicach, to zatrzymywanie się nawet co 50 metr
                              > ów w celu przepuszczenia pieszych nie sprawia problemu kierowcom, którzy przyje
                              > chali do nas z krajów, gdzie przejścia dla pieszych coś znaczą.

                              To muszą być szpiedzy z krainy deszczowców lub jakaś piąta kolumna która chce nasz kraj gospodarczo na łopatki rozłożyć przez wstrzymywanie ruchu. Inaczej być nie może.
                            • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 11:57
                              TO, ZE SIE ZATRZYMUJA NIE OZNACZA, ZE NIE MAJA Z TYM PROBLEMOW.

                              JAK SOBIE RAZ DO ROKU WYJADE ZA GRANICE, TO TEZ SOBIE MOGE JECHAC NA LUZIE...

                              A WIDZI SIE TO, CO SIE CHCE WIDZIEC. NP. JA CZESTO WIDZE JAK POLSCY KIEROWCY NIE MAJA PROBLEMOW Z PRZEPUSZCZANIEM MNIE NA PASACH, NAWET GDY PRZEJEZDZAM ROWEREM...
                              • jureek Re: a w Europie 26.08.14, 12:50
                                bimota napisał:

                                > A WIDZI SIE TO, CO SIE CHCE WIDZIEC. NP. JA CZESTO WIDZE JAK POLSCY KIEROWCY NI
                                > E MAJA PROBLEMOW Z PRZEPUSZCZANIEM MNIE NA PASACH, NAWET GDY PRZEJEZDZAM ROWERE
                                > M...

                                No proszę, a dopiero co pisałeś, że taki to problem i prorokowałeś masakrę.
                                To jest tym bardziej chwalebne, że przepuszczają, chociaż nie muszą. Bo ci zagraniczni to chyba nawet nie wiedzą, że wcale nie muszą i przepuszczają, bo myślą, że i w Polsce mają taki obowiązek.

                                • bimota Re: a w Europie 26.08.14, 12:56
                                  JAK SNUJA W KORKU, TO TO NIE JEST WIELKI PROBLEM... ZA TO PROBLEMEM JEST STAWANIE TAKIE BY NIE ZASLANIAC PRZEJSCIA I WIDOCZNOSCI NA SKRZYZOWANIU...
    • misiu-1 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 15:19
      Akurat pod tym względem cywilizacja jest w Polsce, a w Zachodniej Europie - barbaria.
      • tbernard Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 19:45
        A najwięcej pod tym względem cywilizacji jest w bolszewickiej Rosji. A czy to nie towarzysz tak ochoczo innych od bolszewików wyzywał?
        • misiu-1 Re: Jest kolejna porawka do kodeksu drogowego 25.08.14, 23:40
          tbernard napisał:

          > A najwięcej pod tym względem cywilizacji jest w bolszewickiej Rosji. A czy to n
          > ie towarzysz tak ochoczo innych od bolszewików wyzywał?

          Reductio ad bolszewicum. Czy fakt budowania autostrad przez Hitlera przeszkadza Ci w jakiś sposób w podróżowaniu nimi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka