Dodaj do ulubionych

Akademia Bezpiecznej jazdy

13.09.04, 11:05
Czy ktos z was bral udzial w kursie doskonalenia techniki jazdy i moglby sie
podzielic wrazeniami.
Czy oplaca sie zapisac na cos takiego.
A moze rowniez znacie kogos w Warszawie kto prowadzi doskonalenie techniki
jazdy za rozsadna cene?

slq1
Obserwuj wątek
    • gaja3 Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 08:08
      Kolego, wybij sobie ten pomysł z głowy. A kto w Polsce ma prowadzić takie kursy
      na odpowiednim poziomie? Jest to jeszcze jeden sposób na wyciągnięcie pieniędzy
      od naiwnych!
      Co innego, gdyby takie jazdy doszkalające odbywały się przy udziale
      licencjonowanych kierowców rajdowych, ale o czymś takim, poza akcjami różnego
      typu organizowanymi przez media, nie słyszałem. Przeciętny instruktor w szkole
      jazdy, a oni też prowadzą "jazdy doszkalające" ma wiedzę niewiele wiekszą od
      doszkalanego kierowcy. Niestety, musisz liczyć na "staż" za kierownicą i swój
      rozsądek, żeby się zbyt wcześnie nie rozbić. O poślizgach kontrolowanych itp.
      zapomnij (na razie).

      P.S. To, co napisałem, wynika z moich osobistych doświadczeń 34 lat za kółkiem
      i przejechania ok 700 tys. km, w tym dwa uszkodzenia samochodu z powodu
      poślizgu na oblodzonej nawierzchni.
      • Gość: trucker Re: Akademia Bezpiecznej jazdy IP: 213.17.252.* 15.09.04, 09:06
        To masz trochę ubogie doświadczenia, żeby wygłaszać takie stanowcze opinie.
        700tys. km w 34 lata to ok. 20tys. rocznie. Z domu do pracy i z powrotem, kilka
        razy w roku na urlop przez ponad 30 lat trudno nazwać dużym doświadczeniem.

        "Jazd doszkalające" to zupełnie coś innego niż Akademia Bezpiecznej Jazdy.
        • gaja3 Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 19.09.04, 08:43
          Te 700 tys. to zrobiłem praktycznie od 1991 r. Przedtem prowadziłem okazyjnie.
          Co więcej, od razu rzucono mnie "na głęboką wodę" - czeskie drogi. Kto po nich
          w tamtych latach nie pojeździł, a szczególnie po bocznych, to ma małe pojęcie o
          prowadzeniu samochodu.
          Był to czas ,gdy rocznie przejeżdżałem 100 tys km. w róznych warunkach i
          różnych porach roku. Miałem takie numery, że trasę Pilzno-Werona-Pilzno (około
          700 km w jedną stronę i wówczas trzy granice z kontrolą) robiłem w jedną dobę z
          rozmowami w Weronie i jeszcze znajdowałem godzinę czasu na kapile w Sirmione.
    • kelo Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 08:33
      Może koleżanka ma na mysli ABJ prowadzoną przez fachowców. U mnie w wiosce dwie
      zimy temu taką akademię prowadził rajdowiec Kawalec.
      • dlugi_22 Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 09:31
        Bralem udzial w kilku takich szkoleniach (prawko od 1984 roku, 2 mln km
        przejechane). Kazde szkolenie jest dobre, powinno sie tez duzo samemu trenowac
        na placykach, parkingach itp.
        Wazne jest jedno: Jesli umiesz po takim szkoleniu opanowac poslizgi, robic
        Altonena (obrot o 360 stopni) itp., to musisz zdawac sobie sprawe z tego, ze
        Twoja psycha ma nad wszystkim panowac. Mam tu na mysli mechanizm taki, ze mlody
        koles po jednym, dwoch szkoleniach z BJ wyjezdza na ulice i pakuje 180 przez
        miasto, a w kazdy zakret wchodzi na recznym, bo wie, ze wyjdzie z poslizgu. To
        jest zludne, bo uczyles sie wychodzic z poslizgu przy 90 km na godz., a zrob to
        samo przy 130 - majtki mokre i brudne, bo wszystko dzieje sie dwa rzay szybciej.

        Szkolenia doszkalajace maja poprawic Twoje poczucie pewnosci w zlych warunkach
        pogodowych na przyklad, a nie srednie predkosci osiagane na drodze i wieksze
        lekcewazenie przepisow.
        • kelo Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 09:37
          Pamiętam, jak pierwszy raz byłem na takich zawodach gdzie patronem był właśnie
          Kawalec i ABJ. Jak zobaczyłem co ci goście tam wyprawiają pomyśłałem, że niezłe
          jaja będą jak oni na miasto po tych zawodach wyjadą. I co? Wyjechali i żaden z
          nich nie przekraczał 60 km/h
          • dlugi_22 Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 09:57
            kelo napisał:

            > Pamiętam, jak pierwszy raz byłem na takich zawodach gdzie patronem był
            właśnie
            > Kawalec i ABJ. Jak zobaczyłem co ci goście tam wyprawiają pomyśłałem, że
            niezłe
            >
            > jaja będą jak oni na miasto po tych zawodach wyjadą. I co? Wyjechali i żaden
            z
            > nich nie przekraczał 60 km/h

            To super, kielo, ze tak jest. A ja znam kolesiow, dla ktorych szkolenie
            zorganizowala firma. Po szkoleniu liczba dzwonow wzrosla. Ale co tam: Samochod
            sluzbowy to najlepsze auto na swiecie. Mozna zrobic z nim wszystko.
            • kelo Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 09:58
              Tam akurat każdy przyjechał swoim wypieszczonym i zadbanym autkiem.
        • slq1 Re: Akademia Bezpiecznej jazdy 15.09.04, 11:32
          I to jest to co wlasnie chce zrobic. Nauczyc sie bezpiecznie prowadzic auto.
          Zeby nie sprawiac zagrozenia zarowno dla siebie jak i dla innych.
          Szarżowanie po ulicach mnie nie interesuje. Jezli mialbym taka potrzebe to
          zapisalbym sie na jakis rajd.
          Jestem obecnie po zdanym egzaminie na prawo jazdy i jeszcze nie czuje sie
          pewnie na drodze. Dlatego szukam opini na temat ABJ. Znam jedna, ktora jest w
          Warszawie jednakze jest dosyc droga. Byc moze ktos ma informacje na temat
          innych tego typu szkol i moglby sie nia podzielic. Niestety nie zakupilem
          jeszcze samochodu. Dlatego szukam takich kursow na ktorych nie trzeba uzywac
          wlasnych aut.
          Jezeli posiadacie tego typu informacje to prosze o podzielenie sie nia na forum.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka