Dodaj do ulubionych

POLICJA NIE ISTNIEJE

IP: *.lot.pl 26.02.05, 11:36
Niestety - to fakt. Wszyscy piszący na tym forum od lat stwierdzają, że
ludzie robią na drodze co chcą i włos im z głowy nie spada. I nie chodzi tu
tylko o błędy w kierowaniu czy przekraczanie przepisów lub niedouczenie w
kodeksie. Chodzi o skrajny debilizm, bezczelność, cwaniakowanie, bandyctwo
drogowe
Obserwuj wątek
    • Gość: aira Re: POLICJA NIE ISTNIEJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 16:57
      Jeśli chodzi o "bandyctwo" na naszych ulicach to mozna do nich zaliczyć młodych
      kolesi, którzy chcąc się popisać chyba przed kumplami strasząc innych
      kierowców. Taka sytuacja zdarzyła mi się raz i mam nadzieję, że więcej się nie
      powtórzy.
      Wyprzedziłam jadących czterech gości w polonezie. Przejeżdzając obok tylko ,
      podkreslam tylko się spojrzałam kto jedzie w aucie obok i to na moje
      nieszczęście. Przez następne 10 km jechali za mną mrugając długimi. Nastepnie
      wyprzedzili mnie i zwalniali blokując mnie. W między czasie wszyscy pokazywali
      różne gesty. Nie wiem w czym oni mieli przyjemność, ale ja strachu sie
      najadłam. Cała sytuacja skończyła się gdy jadąc zobaczyłam patrol policji i się
      przy nich zatrzymałam. Jak nigdy dotąd cieszyłam się że stali na ulicy.
      • Gość: tajne przez poufne Re: POLICJA NIE ISTNIEJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 17:22
        w przeciwieństwie do raczej większości na tym forum staram sie o przyjęcie do
        policji, i wcale nie jest to dla mnie powód do wstydu. Z czasem chciałbym
        dostać sie do drogówki bo właśnie najbardziej drażni mnie chamstwo i
        bezczelność. Z dzisiejszego punktu widzenia (może sie zmieni po latach służby -
        jeśli sie dostane :P ) nie stałbym za krzakami na prostej jak drut a jeśli to w
        miejscach szczególnie niebezpiecznych tak, zeby wszyscy już z daleka widzieli.
        Wywaliłbym wszystkie fotoradary. A najbardziej wziąłbym sie za chamstwo, przez
        które wg mnie jest najwiecej wypadków... - wyprzedzanie na zakręcie, celowe
        wymuszanie pierszeństwa, poganianie, i po prostu typowe i zakorzenione w głowie
        chamstwo ! To tyle co miałem do powiedzenia. A jeszcze bym wnioskowal o
        urealnienie ograniczen predkosci :P
        • entry Re: POLICJA NIE ISTNIEJE 20.05.05, 18:50
          taaa, jasne. Jak się w końcu dostaniesz to przed weekendem będziesz ganiał za
          krzaki żeby do pensji dorobić jak inni, żeby stara znów mogła w niedzielę do
          marketu podjechać. A najlepsze dałeś na koniec "A jeszcze bym wnioskowal o
          > urealnienie ograniczen predkosci :P " jakby gliniarz z dwoma belkami miał tu
          njawięcej do powiedzenia, haha, niezły jesteś, naprawdę masz realne szanse sie
          dostać
          :DD
          • Gość: . Re: POLICJA NIE ISTNIEJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 12:43
            to odbiega od głownego tematu osiołku. A poza tym jak nie wiesz kim jestem i
            jakie mam podejscie do zycia to nie pisz. Kasy nigdy mi nie brakowało. A to, ze
            sie dostane to sie nie martw, nie twoja sprawa.
      • tiges_wiz Re: POLICJA NIE ISTNIEJE 21.05.05, 09:02
        Spoko ... ja tez trafilem na takich ... po kilkunastu kilometrach stwierdzilem
        ze dosc i role sie odwrocily . (jechalem swoja stara granada poltora tonowa,
        troche odrapana) ... mieli strach w oczach ja zaczalem coraz blizej jechac w
        strone 'nowiutkiego' golfa 2 ... pytanie tylko po co to bylo???
    • Gość: Marian Re: POLICJA NIE ISTNIEJE IP: *.ssi.org.pl / 80.51.229.* 20.05.05, 18:44
      Ja też się przyłączam do tej tezy, że policja nie działa jak należy. Dużo
      jeżdżę i nie jedno już widziałem i przeżyłem na naszych drodach.W ubiegły
      wtorek jechałem około 6-tej 30 min. z Częstochowy do Sieradza w obfitym deszczu.
      Przed i za Wieluniem liczni kierowcy nie mieli powłączonych świateł mijania (bo
      chyba się boją rachunku z elektrowni). Nie wem może w Wieluniu uważają, że nie
      potrzeba skoro jest widno? Po pierwszej prubie wyprzedzenia ciężarówki podczas
      której z naprzeciwka ukazał mi się nieoświetlony samochód i po zorientowaniu
      się, że takich pojazdów jest więcej zaprzestałem dalszego wyprzedzania.
      I teraz pytam: dlaczego jak pada deszcz to policja nie stoi na drogach tylko
      kima w radiowozach albo wcina śniadanka w barach a jak tylko zobaczą słoneczko
      to chyc w krzaczki i celują suszarkami, przeważnie w miejscach gdzie
      przekroczenie predkości o 30 km/godz nie powoduje żadnego zagrożenia.
      I takich różnych przykładów mógłbym więcej, ale nie chce mi się już pisać.
      Osobny temat to "krawężniki", które to najbardziej mnie wkurzają gdy zatrzymują
      autka do kontroli (jak są głodni albo niedopici) i udają speców od motoryzacji,
      zamiast pilnować osiedli, ulic itp.
      • Gość: fragi do tajnego IP: *.zebyd.com.pl 20.05.05, 19:56
        Życzę Tobie i nam żebyś został komendantem głównym policji. Ścigano by może
        takich jak Marian, co to muszą wyprzedzać zawsze i wszedzie.
        • Gość: Marian Re: do tajnego IP: *.ssi.org.pl / 80.51.229.* 21.05.05, 10:53
          I dawano by może takim jak fragi listy pochwalne za to, że nie wyprzedzają
          nigdy i nikogo bo uwielbiają jeździć w peletonie.
    • Gość: Moto. Po tym przewrotnym tytule.. IP: *.lot.pl 22.05.05, 09:09
      ...chcę się odnieść do postu kolegi, który chce iść do drogówki. Moim zdaniem
      to jest pomysł i warto go realizować. W rozmowach kolegów często słyszę: jak
      bym był na mijscu gliniarzy, to bym zrobił to i owo. No i jest facet, a pewnie
      nie jeden, który chce coś zrobić. Więc nie dołujcie go w imię polskiego
      piekiełka. Są też u nas inicjatywy społeczne, które mają na celu poprawę
      bezpieczeństwa ruchu, jak np. radomskie stowarzyszenie Rondo. I takie ruchy są
      również w krajach gdzie policja jest na wyższym poziomie, niż u nas. Policja
      powinna z nimi współdziałać. Parę miesięcy temu słyszałem o inicjatywie
      krakowskich taksówkarzy, którzy otrzymali od policji radiostacje i sygnalizują
      przez nie o zauważonych przestępstwach. A chodzi o to, że radiowozów
      policyjnych jest kilkadziesiąt, a taksówek kilkaset i informacji jest teraz 100
      razy więcej. Tylko żeby miał kto się tym zająć. Jasne, że policji jest za mało
      w każdej dziedzinie. Nie czujemy się bezpiecznie na drodze, na osiedlu, na
      meczu, itp. Policja jest niedoinwestowana, ma braki kadrowe, sprzętowe,
      lokalowe, kiepsko zarabia. Afery też jej nie pomagają. Ale nic nie
      usprawiedliwia odwracania głowy, zaniechania, udawania, niechęci. A o takich
      zjawiskach też było na tym forum wiele postów. Więc życzę koledze, który idzie
      do drogówki, żeby nigdy nie odwracał głowy. I już będzie nieźle.
    • bb1104 Re: POLICJA NIE ISTNIEJE 29.05.05, 13:39
      sam pracuję w tej instytucji i nie masz szans być lepszym:klika tak wielka,że i
      gniady nie da rady-wychowani na elementarzu wiedzą o co chodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka