26.07.02, 12:32
Nurtują mnie dwie sprawy dotyczące zachowania się na rondzie, a mianowicie:

1. Wjeżdzamy na rondo, na którym są 3 pasy ruchu:
1. wewnetrzny do skretu w lewo
2. srodkowy do jazdy na wprost i do skretu w lewo
3. zewnetzny do jazdy na wprost i skretu w prawo

Jakie sa zasady uzywania kierunkowskazu na takim rondzie ?
Czy obowiazuje tu generalna zasada wlaczania prawego kierunkowskazu
przed zjazdem z ronda ?
Obserwuje bowiem calkowita dowolnosc u kierowcow np.
znaczna ich czesc przy jezdzie na wprost w ogole nie uzywa kierunkowskazu,
albo przy skrecie w lewo na rondzie - najpierw lewy a potem prawy, albo
caly czas lewy, albo najpierw lewy a przy zjezdzie w ogole.
Co na to przepisy ? Mysle, ze sa one na tyle zagmatwane, ze wiekszosc
kierowcow nie wie jak powinna sie zachowac.

Druga sprawa - mamy duze rondo z wieloma pasami ruchu. Szczyt, korki, przez
rondo nie mozna przejechac plynnie - tzn trzeba na raty: najpierw wjechac,
potem czekac az rozladuje sie wyjazd z ronda. I teraz: udaje mi sie wjechac
na rondo - i stoje na nim. A za chwile z lewej strony pojawia sie pojazd
(ktorego na rondzie nie bylo, gdy ja ja nie wjezdzalem), ktory zjezdza z
ronda i chce wjechac na moj pas. Kto ma pierszenstwo ? Moim zdaniem ja.
Niestety zdanie drugiego kierowcy bylo zgola odmienne :) Na szczescie nie
doszlo do kolizji ... tym razem. Tego typu sytuacje sa bardzo czeste, i tu
rowniez obserwuje ze kierowcy nie stosuja sie do jednej wspolnej reguly - i
jest tak, ze albo kto odwazniejszy ten lepszy albo ten na rondzie i ten
skrecajacy w lewo zachowuja sie jak dwa jeze nie wiedzac jaka ma byc
kolejnosc przejazdu.

Licze na spec-komentarz.
Pozdrawiam,
_pietrek



Obserwuj wątek
    • wjas1 Re: Rondo ... 19.10.02, 12:03
      Śledząc dyskusję na forum, nietrudno zauważyć, że w znacznej mierze skupia się
      ona wokół poruszania się po rondzie. Jest to jaskrawy dowód na to, ile złego
      może wyrządzić nie przemyślany do końca przepis. Mam na myśli obowiązek
      ustępowania pierwszeństwa na rondzie jadącym z prawej. Skutek jest taki, że z
      ronda bardzo trudno jest zjechać. Szczególnie jeśli kierowcy jadący "po
      zewnętrznej" bezwzględnie egzekwują swój przywilej. Poza tym, pojazd jadący z
      tyłu z prawej strony często znajduje się w martwym polu obserwacji. Jaki to
      stwarza problem - wiemy doskonale.
      Kiedy byłem na kursie na prawo jazdy (35 lat temu), obowiązywał przepis
      nakazujący ustąpienie pierwszeństwa pojazdom opuszczającym rondo. Bardzo
      logiczna zasada, która przez wiele lat sprawdzała się w stale rosnącym ruchu.
      Niestety, już nie obowiązuje. Na szczęście wielu kierowców (tak, tak, nawet w
      Warszawie; dla jasności - jestem warszawiakiem) jeździ po staremu, nie
      utrudniając zjazdu z ronda. A więc bardzo dużo zależy od kultury jazdy, albo -
      jak kto woli - od kultury osobistej.

      Nawiasem mówiąc, na rondach w Austrii ustawia się w kilku miejscach tabliczki
      z piktogramami, które przypominają, żeby przed opuszczeniem ronda koniecznie
      włączyć prawy kierunkowskaz. To a'propos problemu "rondo a kierunkowskazy".
      • mindo Re: Rondo ... 22.10.02, 09:50
        wjas1 napisał:

        > Mam na myśli obowiązek
        > ustępowania pierwszeństwa na rondzie jadącym z prawej. Skutek jest taki, że z
        > ronda bardzo trudno jest zjechać. Szczególnie jeśli kierowcy jadący "po
        > zewnętrznej" bezwzględnie egzekwują swój przywilej. Poza tym, pojazd jadący z
        > tyłu z prawej strony często znajduje się w martwym polu obserwacji. Jaki to
        > stwarza problem - wiemy doskonale.

        Przepisy trochę inaczej mówią. Pojazd, który zamierza ZMIENIĆ pas ruchu musi
        ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdowi poruszającemu się już na tym pasie.
        Takie właśnie sytuacje są dość często na rondach a potem wszyscy się dziwią
        dlaczego wszyscy używają tylko zewnętrznego pasa na rondzie. Odpowiedź jest
        prosta: bo jest najbezpieczniejszy i łatwo z niego zjechać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka