lxlxl
21.11.02, 10:31
Na naszych drogach ginie niemal tyle samo ludzi co w liczacych dwukrotnie
wiecej ludnosci i niemal piec razy tyle samochodow Niemczech. Mozemy wiec
smialo mowic o masakrze rozgrywajacej sie rok w rok, na naszych drogach wsrod
kierowcow jezdzacych "szybko ale ostroznie" bo czy moze znacie kierowce,
ktory powiedzialby, ze jezdzi powoli i nieostroznie?
Zastanawia mnie, ilu sposrod tych okolo 6-7 tysiecy zabitych na naszych
drogach rocznie udzielaloby sie na tym forum - gdyby moglo? Ilu z nich moze
sie nawet udzielalo do czasu gdy juz sie nie pojawili? Gdyby tylko 1% sposrod
nich mogl pojawic sie tutaj, to na przestrzeni ostanich 10 lat bylaby to
grupa okolo 600-700 (!) forumowiczow, ktorych nam po prostu tutaj brakuje -
nie ma!
Ciekawe o czym by pisali. Ano pewnie spora czesc z nich cos w tym rodzaju:
"jezdze szybko ale ostroznie", "To jest możliwe, ale niech na
siłe tego wszyscy nie prubują, bo źle skończą" (to jest dobre :o))
"kocham docisnąć i jestem bezkolizyjnym kierowca - i to od lat"
“Bo jadąc szybko przez lasy i pola dwupasmową drogą, moge trafić co najwyżej
zająca” itd. itd. itd...
Kazdy z was naczytal sie juz z pewnoscia tego chlamu do oporu...
Sa kraje, gdzie wypisywanie czegos podobnego budzioloby najwyzej
niezrozumienie, politowanie lub smiech. U nas dorosli mezczyzni nie widza w
tym nic zdroznego a nawet uwazaja za cos zaslugujacego na podziw. No tak -
on potrafi "ale niech na siłe tego wszyscy nie prubują, bo źle skończą". On
jednak nie, bo potrafi "poslizg kontrolowany" - przynajmniej do czasu, gdy
zniknie z tego forum i nawet nikt tego nie zauwazy.
Proponuje przyslowiowa minuta milczenia lub chocby chwila zadumy uczcic
pamiec tych nieobecnych, kilkudziesieciu tysiecy, ktorzy nie moga nam juz
opowidziec tego, co moze by chcieli. Nie zapominijmy przy tym, ze wsrod nich
nie brak tez (rowniez nieproporcjonalnie duzo w porownaniu z innymi krajami)
nie majacym z tym cyrkiem nic wspolnego dzieci.