Gość: mobile
IP: *.internet.v.pl
21.03.06, 19:29
...uciekłem dziś z parkingu, na którym stuknąłem inny samochód. Nie ma żadnych śladów, to było leciutkie "puk", żadnej rysy, wgniecienia, nic. Sam to ledwo poczułem. Źle zrobiłem? Chyba tak, skoro mnie to męczy... Usprawiedliwiam się, że to było przed wielkim centrum hadlowym i w żaden sposób nie znalazłbym właściciela, a poza tym co bym mu powiedział? Że sorry, ale puknąłem pana w zderzak, na szczęście nic się nie stało...? Rozgrzeszcie mnie.