Gość: mundry
IP: *.chello.pl
03.04.06, 20:07
Dużo się tu mówi, że kobietki to takie drogowe pierdoły, co jeżdżą powoli,ale
nikomu krzywdy przez to nie zrobią. Dziś wracając od dentysty widziałem taką
oto sytuację. Przejście dla pieszych, staruszka przechodzi na zielonym. Z
równoległej do przejścia drogi skręca w prawo nissan almera, za kierownicą
młoda pani (25-30 lat, czarny kostiumik, okulary, TELEFON W RĘKU). Skręca,
jedzie 10-15km/h i co widzę? Uderza staruszkę! Nie zauważyła jej, tak była
zajęta rozmową przez telefon, a może była rozkojarzona. Pewnie myślała, że
wolno=bezpiecznie i jak skręca w prawo, to przecież ma pierwszeństwo przed
wszystkimi. Staruszce nic się nie stało, przejechała się tylko po masce,
wesoła kobietka zatrzymała się, opieprzyła (!) staruszkę i pojechała. Paranoja :|