Dodaj do ulubionych

O "bezpiecznych" kobietach

IP: *.chello.pl 03.04.06, 20:07
Dużo się tu mówi, że kobietki to takie drogowe pierdoły, co jeżdżą powoli,ale
nikomu krzywdy przez to nie zrobią. Dziś wracając od dentysty widziałem taką
oto sytuację. Przejście dla pieszych, staruszka przechodzi na zielonym. Z
równoległej do przejścia drogi skręca w prawo nissan almera, za kierownicą
młoda pani (25-30 lat, czarny kostiumik, okulary, TELEFON W RĘKU). Skręca,
jedzie 10-15km/h i co widzę? Uderza staruszkę! Nie zauważyła jej, tak była
zajęta rozmową przez telefon, a może była rozkojarzona. Pewnie myślała, że
wolno=bezpiecznie i jak skręca w prawo, to przecież ma pierwszeństwo przed
wszystkimi. Staruszce nic się nie stało, przejechała się tylko po masce,
wesoła kobietka zatrzymała się, opieprzyła (!) staruszkę i pojechała. Paranoja :|
Obserwuj wątek
    • dorianne.gray Re: O "bezpiecznych" kobietach 03.04.06, 22:27
      No. Wśród kobiet jest tyle samo idiotek, co debili wśród facetów, niestety.
      Statystyka.
      • mejson.e Głupek i słupek 03.04.06, 22:43
        We współczesnych samochodach często ogromny szeroki słupek przesłania widok na
        drogę właśnie w takich miejscach jak skręty z poprzecznej drogi, czy wejście
        pieszego na pasy.

        Kto o tym nie pamięta, nie przesunie głowy, nie koncentruje się na jeździe,
        tylko roprasza na strojenie radia, rozmowę przez komórke czy nawet ... pisanie
        smsa, nie może liczyć na wieczne szczęście.

        Nawet głupim nie sprzyja ono wiecznie...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: tom A może raczej: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 22:46
          złej baletnicy i rąbek spódnicy.....
    • mejson.e Re: O "bezpiecznych" kobietach 03.04.06, 22:39

      • kicia7 Re: O "bezpiecznych" kobietach 04.04.06, 00:16
        Dojrzewam z wolna do nabycia kałacha, albo co najmniej sporządzenia procy,
        celem strzelania do kierowców gadających w czasie jazdy przez komórkę. W
        szczególności przejeżdżających skrzyżowania, z powodu gadania przez komórkę, w
        tempie karawanu ciągniętego przez zreumatyzowane ślimaki.
        • stefan4 Re: O "bezpiecznych" kobietach 04.04.06, 00:57
          kicia7:
          > W szczególności przejeżdżających skrzyżowania, z powodu gadania przez komórkę,
          > w tempie karawanu ciągniętego przez zreumatyzowane ślimaki.

          Jeśli ktoś gada przez komórkę prowadząc samochód, to ta Twoja proca mu się
          należy. Ale jednak z dwojga złego lepiej, żeby wtedy jechał w tempie karawanu
          ze ślimakami, niż żeby udawał Rączego Rogacza wodza Kłapaczów. Bo wiesz, flaki
          rozciągnięte na asfalcie brzydko wyglądają.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • Gość: Sylwia Re: do Mundry IP: *.amg.gda.pl 04.04.06, 08:02
            Miły panie ! I czegóż to dowodzi Pańska wypowiedź? Trafił pan po prostu na
            złego Kierowcę. Każdy z nas może przytoczyć przynajmniej kilka przykładów złego
            prowadzenia pojazdu przez osobników płci obojga. Po co więc takie uogólnienia?

            Czasami mam wrażenie, że niektórzy mężczyźni za jedyny pojazd, którym MOŻE
            kierować kobieta uznają wózek dziecięcy.

            S.
            • misiania Re: do Mundry 04.04.06, 12:31
              faceci się rzadziej malują za kierownicą.

              M. z pozdrowieniami dla tej pani, co sobie na środkowym pasie na Puławskiej
              robiła kreski dzisiaj rano. tak się skupiła na wykonywanej czynności, że nie
              zauważyła, że już ma zielone
            • Gość: trauma Re: do Mundry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 19:53
              brawo dla Sylwi za zwrócenie uwagi na ważną kwestię:)
              bo to nie zależy od płci ...słabi kierowcy po prostu istnieją bez względu na płeć
              pozdrawiam:))
    • iberia30 Re: O "bezpiecznych" babach za kierownica 04.04.06, 12:44
      czemu nie spisales jej numerow nie zadzwoniles po policje?To, ze staruszce
      pozornie nic sie nie stalo nie oznacza, ze sprawy nie ma.Powinnien ja zbadac
      lekarz.Moze owej babie za kolkiem daloby to do myslenia na przyszlosc.

      A swoja droga chyba zaczne pisac pamietnik-codzinnie dojezdzam do pracy i
      podobnych sytuacji widze x, nie ma dnia, zebym za kierownica nie zaklela na
      jakiegos "madrego inaczej", ktory albo wlecze sie lewym pasem 80km/h albo na
      przyklad wlaczajac sie do ruchu ewidentnie zajezdza droga jak pan z tira w
      ubieglym tygodniu-widocznosc doskonala, widzial mnie rketyn a mimo to, ze za
      mna bylo pusto nie raczyl ustapic mi pierwszenstwa bo po co?Duzy moze wiecej,
      nastepne auto jakie sobie sprawie to chyba bedzie tir skoro mnie w moim srednim
      kombi nie widac.
      • Gość: mundry Re: O "bezpiecznych" babach za kierownica IP: *.chello.pl 04.04.06, 16:26
        (...)"wlecze się lewym pasem 80km/h"(..)
        Jeździsz do pracy autostradą?
        • iberia30 Re: O "bezpiecznych" babach za kierownica 04.04.06, 18:08
          autostrada tego nazwac nie mozna, raczej droga szybkiego ruchu K-ce-S-c.
    • zona_boskiego_hydraulika Re: O "bezpiecznych" kobietach 04.04.06, 19:11
      www.zara.com/v06/index.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka