Dodaj do ulubionych

stop wariatom drogowym

30.06.06, 12:18
cześć, bardzo podobają mi się spoty akcji stop wariatom drogowym w tym roku,
ktoś widział? mnie najbardziej porusza ten spot z dzieckiem czekającym na
matkę w przedszkolu. jeśli ktoś nie widział to możecie sobie pobrać ze strony
akcji www.stopwariatom.pl .

pzdr.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: stop wariatom drogowym 30.06.06, 12:36
      A mi bardzo nie podoba sie, ze akcje, z pieniedzy swoich klientow, finansuje, w ramach SWOJEJ KAMPANII REKLAMOWEJ (!), jedna z bardziej oszukanczych instytucji ubezpieczeniowych w Polsce. Gdyby nie okradali swoich klietow, zmuszajac ich do byle jakich napraw, w byle jakich warsztatach, na byle jakich czesciach (mojemu bratu po wyplacie zdrowo obcietego odszkodawnia, proponowano zakup czesci na SZROCIE!), to bym sie nie oburzal. Ale promowanie bezpieczenstwa w kontekscie dzialan ubezpieczeniowych z bezpieczeniestwem nie majacych nic wspolnego, to dranstwo!
      • callafior Re: stop wariatom drogowym 30.06.06, 14:44
        No i wypada, że oboje macie rację. Ja popieram takie akcje jak stop wariatom
        (czy też amerykańską "pay attention or pay the concequences"), ale fakt, że ktoś
        na tym dobrze (chyba nawet zdrowo za dobrze) zarabia. A że PZU święte też nie
        jest to inna kaloszy, choć z drugiej strony jest masa dużo gorszych
        "ubezpieczalni", które są zwyczajnymi złodziejami.
        • Gość: janeczek Re: stop wariatom drogowym IP: *.chello.pl 02.07.06, 08:50
          Ja osobiscie uwazam, ze to jest calkiem niezla akcja. Nawet wczoraj jadac w
          3miescie samochodem popoludniu, jakims mlody dupek zajechal mi droge i musialem
          ostro hamowac. Kilka minut pozniej zauwazylem billboard STOP WARIATOM DROGOWYM,
          az sie chcialo krzyknac do tamtego niby-kierowcy: Widzisz! To o tobie!! Popieram
          takie akcje.
          Przy okazji sprawdzcie sobie czy nie jestescie wariatami :)
          www.stopwariatom.pl/sondy/psychotesty/
          Ja nie jestem heh, odpukac :)
          • Gość: ? Re: stop wariatom drogowym IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:48
            A który Wariat by się przyznał :-)

            Ja preferuje inne hasło - "Jak masz obok Wariata Drogowego, to zwolnij,
            aby Go później dokładnie obejżeć jak się roz.....ł na drzewie" !
            • emes-nju Re: stop wariatom drogowym 02.07.06, 14:39
              Gość portalu: ? napisał(a):

              > A który Wariat by się przyznał :-)
              >
              > Ja preferuje inne hasło - "Jak masz obok Wariata Drogowego, to zwolnij,
              > aby Go później dokładnie obejżeć jak się roz.....ł na drzewie" !

              Tez tak robie. I dlatego jestem goracym wielbicielem drog dwujezdniowych (wcale
              nie koniecznie autostrad) - latwiej na nich "oderwac sie od przeciwnika"
              pozwalajac mu sie wyprzedzic.
          • tiges_wiz Re: stop wariatom drogowym 04.07.06, 13:57
            a dzis chyba strona nie dziala .. poklikalem, dalem "sprawdz" i kiszka.
        • Gość: misia Re: stop wariatom drogowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 16:11
          Wg mnie każda akcje podnosząca świadomość ludzi, czyli tak zawana akcja
          prewencyjna, jest dobra. Po pierwsze, dlatego że zmusza do refleksji. Inną
          sprawą jest głośne mówienie o problemie. A problem jest - w każdym z nas drzemie
          przecież pokusa, by czasem zaszaleć na drodze. Jak przeciwstawić się temu
          szaleństwu? Powiedzieć STOP wariatowi, któty w nas siedzi :) Proste!
      • Gość: ximena Re: stop wariatom drogowym IP: 83.16.198.* 03.07.06, 11:19
        PZU i tak musiałoby wydać kase na akcje prewencyjna, bez wzgledu na to czy to
        jest stop wariatom drogowym czy myj rece po wyjsciu z toalety. Jeśli ci sie to
        nie podoba to zmien ustawę, ale sądząc po podpisie raczej z pisem sie nie
        dogadasz, więc może za 3,5 roku. Polska to bardzo ciekawy kraj :)
        • emes-nju Re: stop wariatom drogowym 03.07.06, 11:32
          PZU we wlasnym interesie powinno prowadzic akcje prewencyjne!

          Klopot mam tylko z tym, ze ta firma najpierw ZMUSZA poszkodowanych przez SWOICH klientow (wyplaty z OC sprawcy) do kupowania czesci na szrotach i napraw w dziurze wziemi, a potem robi z siebie wielkiego propagatora bezpieczenstwa. Szczerze powiedziawszy zamiast prawnego zmuszania instytucji ubezpieczeniowej do dbania o wlasne interesy (prwencja), ukrocilbym prawnie okradanie ubezpieczonych. Byc moze wtedy PZU zorientowaloby sie, ze oszczednosci leza w prewencji (a tym samym w ograniczaniu liczby wypadkow), a nie w okradaniu klientow (co przeklada sie na pogarszanie stanu pojazdow)!!!
    • Gość: rodzic Re: stop wariatom drogowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 18:34
      tak, masz rację - można wyhamować, gdy się nagle przypomni obraz dziecka
      czekającego na nas :) podoba mi się, bardzo
      • Gość: korel Re: stop wariatom drogowym IP: 83.16.198.* 03.07.06, 11:22
        ludzie trochę normalności, narzekacie na polityków, a sami bijecie polityczną
        pianę. to najgorsze, że fajną akcję łączy się z polityką. Przemyślcie sobie
        jeden temat - jeśli dzięki tej akcji uda się choć trochę zmienić podejście
        ludzi, zwrócić ich uwagę jak niewiele trzeba do nieszczęścia - to już będzie
        sukces. Po co wszędzie pchac tego kurskiego, kaczyńskiego i innych do tematu...
        pozdrawiam.
        • Gość: nju Re: stop wariatom drogowym IP: 83.16.198.* 03.07.06, 11:23
          ja tam polityków mam gdzieś! a akcję popieram!
    • jane14 Ruszyć policje = zatrzymać wariatów... 03.07.06, 12:13
      I innego wyjścia nie ma. Pytanie którego nikt nie stawia a w kazdym bądź razie
      odpowiedzi na to pytanie są ignorowane, brzmi dlaczego w Polsce olewa sie
      bezpieczeństwo na drodze.
      Przecież nikt zapewne z mijanych przez nas na codzień na drodze nie jedzie z
      zamiarem samobójczym. On jedzie wbrew przepisom i regułom bo jest bezkarny. Bo
      udawało mu się tysiące razy łamać przepisy i nic się nie stało. Ani nie
      zapłacił mandatu ani nie doszło do tragedii. Wyobraźnia nie jest najmocniejsza
      stroną nie tylko kierowców. Doświadczenie które wskazuje na bezkarność zarówno
      w sensie losowym jak i prawnym jest silniejsze.
      W zadnym kraju tego typu akcje nie przyniosa skutku jeśli Policja nie zacznie
      być skuteczna.
      W Polsce na drogach ginie zapewne wielokrotnie wiecej ludzi niż w wyniku
      napadów, porachunków, narkotyków itd. Czas aby MSW to dostrzegło. Problem ruchu
      drogowego to problem najpilniejszy a zarazem najbardziej ignorowany przez
      Policję.
      Przesadzam ? Chyba nie. Widywałem Policjantów na służbie ignorujących oczywiste
      łamanie przepisów przez kierowców. Dlaczego, bo oni tam mieli inne zadania.
      Może by dołaczyć więc do akcji kilka spotów z takich "akcji" policjantów. Albo
      z ich codziennych zajęć "na służbie.
      Jak nie uda sie z kierowcami to moze ich ruszyć z nor wktóre chowaja sie na
      codzień aby zaliczyć kolejny dzień na służbie.
      • emes-nju Re: Ruszyć policje = zatrzymać wariatów... 03.07.06, 12:23
        Uaktywnic trzeba i policje i normalnych. Nie raz pisalem, ze normalni kierowcy katowani sa nadmiarem znakow i ograniczen, co u wiekszosci wywoluje odrzucenie - zeby jechac w jakims rozsadnym tempie i bez czkawki, jada "po swojemu". A policja wczoraj np. sie udala. W warszawskim trzypasmowym tunelu na drodze tranzytowej obowiazuje ograniczenie do 50 km/h (na calej tej trzypasmowce zreszta tez - NIKT tego nie przestrzega!). Jechalem prawym pasem ok. 60 km/h, wyprzedzany przez wszystko. W pewnym momencie doszedl mnie radiowoz. Przeszkodzilem mu w normalnej jezdzie wiec na mnie mrugnal... Uznalem, ze chce mnie zatrzymac, wiec zjechalem na przystanek. A radiowoz pognal dalej :-/
        • jane14 Re: Ruszyć policje = zatrzymać wariatów... 03.07.06, 12:30
          Widać ci twoi też mieli inne "poważne" zadania. A swoją drogą miałeś szczeście,
          skoro cię nie zatrzymywali, mogli ci walnąć mandat za postój w zatoce
          autobusowej. Ryzykant z ciebie...
          • emes-nju Re: Ruszyć policje = zatrzymać wariatów... 03.07.06, 12:36
            Radiowoz blysnal wiec zjechalem mu z drogi uznajac, ze w ten sposob daje mi sygnal do zatrzymania (kiedys juz tak bylem zatrzymywany). Jak widac mieli w d... przestrzeganie przepisow przez wszystkich z soba na czele - nie dosc, ze znacznie przekraczali predkosc, to jeszcze bez zadnego uzasadnienia uzywali swiatel drogowych.
            • zbig72 Re: Ruszyć policje = zatrzymać wariatów... 04.07.06, 13:27
              jak bzdurne ograniczenia nie zostana zniesione to nigdy nic się nie porpawi - u
              nas jest często 40-50 km/h tam, gdzie np. w Niemczech byłoby spokojnie 60-70
              km/h, albo ostatni dom a koniec obsaru zabudowanego kilometr za tym domem -
              chyba po to to stawiają, żeby mieć gdzie łapać bo sensu takich ograniczeń nie ma

              ograniczyć ograniczenia do naprawdę sensownych miejsc i surowo karać za ich
              nieprzestrzeganie - wtedy to będzie miało sens, bo na razie to mamy na
              Puławskiej w Warszawie 50 km/h przy trzech pasach, pasie zieleni i światłach, a
              za wjazdem do Piaseczna 70 km/h na dwóch pasach, bez rzodzielenia, z
              przejsciami bez świateł - i dziwić się potem że ludzie olewają znaki...
              • jane14 A ja tak sobie myśle ... 04.07.06, 14:02
                ....że gdyby Niemcy łamali ograniczenia równie powszechnie jak u nas pewnie
                niewielu z nich miałoby jeszcze prawo jazdy.
                • emes-nju Re: A ja tak sobie myśle ... 04.07.06, 14:16
                  jane14 napisała:

                  > ....że gdyby Niemcy łamali ograniczenia równie powszechnie jak u nas pewnie
                  > niewielu z nich miałoby jeszcze prawo jazdy.


                  A moze oni nie lamia, bo mniej u nich ograniczen od czapy? Nie tylko dlatego, ze policja zamiast sama lamac przepisy, pilnuje ich przestrzegania?
                  • jane14 Re: A ja tak sobie myśle ... 04.07.06, 14:34
                    Wiem, że to niewiele da ale jednak zaneguje twoje twierdzenie. Porównując drogi
                    w Polsce i w Niemczech nie pod kątem kategorii ale faktycznego stanu
                    (nawierzchnia, nateżenie ruchu, szerokość, odseparowanie od ruchu pieszego,
                    rowerowego, pojazdów wolnobieżnych, itd) a wiec te czynniki które decydują o
                    bezpiecznej predkości, wcale nie byłbym pewien czy ograniczenia u nich sa mniej
                    restrykcyjne.
                    • emes-nju Re: A ja tak sobie myśle ... 04.07.06, 15:01
                      Jadacy przez "teren zabudowany" (wioska pod Warszawa - z chodnikami, oswietleniem i malym ruchem, ale z takim wlasnie ograniczeniem i zakazem wyprzedzania na odcinku ok. 4 km w tym ok. 1 km POZA zabudowaniami) 40 km/h czlowiek nie zadaje sobie trudu zastanawiac sie nad faktycznym stanem (nawierzchni, natezenia ruchu, szerokoscia, odseparowaniem od ruchu pieszego, rowerowego, pojazdow wolnobieznych, itd), ale czuje, ze dostaje k...rwicy. Tym bardziej, ze nawierzchnia jest dobra, ruch niewielki, szerokosc odpowiednia, tym bardziej, ze ograniczony jest tam ruch ciezki, pieszych prawie nie widac, trakcji wolnobieznej i rowerow tez. Ograniczenie jest, bo tak. Zapraszam - Katy Wegierskie.
                      • Gość: hehe Re: A ja tak sobie myśle ... IP: 83.16.198.* 06.07.06, 10:34
                        a mi się przypomina od razu miś - jak słysze zwrot "teren zabudowany". 3 domki w
                        odległości tylu a tylu metrów, haha. wracając do wariatów drogowych i do
                        kampanii PZU. Faktycznie PZU jest zobligowane do wydania pieniędzy na kampanie
                        prewencyjną, ale fajnie, ze kampania jest realizowana wlasnie w taki sposób -
                        czyli z mocnymi spotami, z portalem internetowym itd. Przeciez zawsze mogli
                        ograniczyc sie do rozdania kilku ulotek na ulicach i zrobieniem pogadanek w
                        szkole, a jednak chcą trafic do wszystkich, zwłaszcza do młodych - zazwyczaj
                        użytkowników internetu, kórzy jednocześnie są grupą, która powoduje dużo
                        wypadków. Po drugie podoba mi sie pomysł, że wariatem może być każdy z nas - nie
                        tylko facet za kółkiem, który łamie przepisy, ale przechodzień czy rowerzysta.
                        popieram :)
                  • Gość: adex Re: A ja tak sobie myśle ... IP: *.chello.pl 22.07.06, 13:27
                    Wykaz piesni jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem, gdy rozwija się
                    następujące prędkości:
                    90 km/h - "To szczęśliwy dzień"
                    100 - "Cóż Ci Jezu damy"
                    110 - "Ojcze, Ty kochasz mnie"
                    120 - "Liczę na Ciebie, Ojcze"
                    130 - "Panie, przebacz nam"
                    140 - "Zbliżam się w pokorze"
                    150 - "Być bliżej Ciebie chce"
                    160 - "Pan Jezus już się zbliża"
                    170 - "U drzwi Twoich stoję Panie"
                    180 - "Jezus jest tu"
                    200 - "Witam Cię, Ojcze"
                    220 - "Anielski orszak niech Twą duszę przymie"

                    Z tego co wiem to św. Krzysztof jeździ z nami tylko do 120 km/h, potem swoje
                    miejsce oddaje św. Piotrowi :)
              • mejson.e Tylko mandaty 06.07.06, 10:59
                zbig72 napisał:

                " na Puławskiej w Warszawie 50 km/h przy trzech pasach, pasie zieleni i
                światłach, a za wjazdem do Piaseczna 70 km/h na dwóch pasach, bez rzodzielenia,
                z przejsciami bez świateł - i dziwić się potem że ludzie olewają znaki..."

                A zauważyłeś, z jaką prędkością większość jeździ na w/w ograniczeniach do 50 i 70?
                No właśnie - jednakowo - 80-100/h na całej długości, jeśli nie zastopują ich
                światła, zarówno przez odcinki bez przejść dla pieszych jak i z przejściami BEZ
                sygnalizacji świetlnej, gdzie pieszy musi zmierzyć się z pokonaniem trzech
                pasów ruchu wypełnionymi pędzącymi ok. setki.
                Wprowadzenie rozsądnej miejscami górnej granicy 70/h nie zmieniłoby obecnie NIC.
                Może irytowałoby tylko mniej kierujących niż obecnie, ale prędkość zmienić może
                tylko zdecydowana i bolesna dla portfela działalność policji.

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • zbig72 Re: Tylko mandaty 06.07.06, 12:05
                  Nie zgodzę się. Prędkość 50 km/h na Puławskiej za Wyścigami jest dla mnie (i
                  dla tysięcy kierowców dziennie) nie do zaakceptowania i przyznaję bez bicia -
                  zawsze tam przekraczam. Tyle, że jeśli byłoby ograniczenie 70-80 m/h to ja (a
                  jak mniemam też wielu innych) nie ryzykowałbym mandatu, nie wypatrywałbym
                  policji i miał poczucie że postępuje zgodnie z prawem - każdy z nas lubi takie
                  samozadowolenie :) Ale w obecnej sytuaci, kiedy jest nierealne 50 km/h to mi
                  rybka czy jadę 80 czy 100 - bo do 50 km/h się tak czy inaczej nie dostosuję...

                  Ograniczenie nierealne, ustawione znacznie poniżej społecznie akceptowanego
                  poziomu rodzi tylko większe "olewanie" przepisów, zaś ograniczenie rozsądne
                  skłania do jego przestrzegania samorzutnie, bez potrzeby "mandatowania"
                  • zbig72 Re: Tylko mandaty 06.07.06, 12:23
                    Jakiś rok temu dziennikarz zapytał (bodajże w programie motoryzacyjnym na WOT)
                    wysokiego rangą funkcjonariusza KGP w Warszawie, co by było gdyby nagle,
                    pewnego dnia wszyscy Warszawiacy w 100% zaczęli przestrzegać ograniczeń
                    prędkości, jeździli 50 km/h po Marszałkowskiej, Grochowskiej czy Jana Pawła
                    (zarówno w porze korków ale również np. o 21.00 kiedy jest tam pusto). Co by
                    było?

                    Policjant z rozbrajającą szczerością odpowiedział - w ciągu godziny miasto
                    byłoby całkowicie nieprzejezdne, nastąpiłby paraliż komunikacyjny stolicy!

                    No to dziennikarz drążył - to czemu nie urealnicie ograniczeń,
                    nie "pozdejmujecie" niektórych znaków, a części znaków 50 km/h nie zastąpicie
                    np znakami 70 km/h tam gdzie by bezpiecznie można było to zrobić???

                    Policjant z równie rozbrajającą co poprzednio szczerością odpowiedział, że to
                    społecznie nie byłoby dobrze odebrane, bo jak są surowe ograniczenia to ludzie
                    czują się bezpieczniej i w ogóle to policja jest od karania a nie od tego żeby
                    ludziom na więcej pozwalać i to w ogóle nie oni znaki ustawiają i jak już sa to
                    oni tylko egzekwują itd...

                    Dziennikarz nie dodał tego co samo ciśnie sie do glowy - że dzięki tej
                    schizofrenii policja ma czyste sumienie - zamiast dbać o bezpieczeństwo na
                    drogach zawsze może rozłożyć ręce i powiedzeć - to nie nasza wina
                    tylko "wariatów" co jadą 70 km/h po Marszałkowskiej....

                    No i wszystko się kręci - policja wie że niektóre ograniczenia są bez sensu ale
                    nic nie zrobi zeby je zdjąć (bo jak by to wyglądało no i gdzie by tu potem
                    zarabiać z suszarką?) ale też nie łapie na każdym skrzyżowaniu (no bo miasto by
                    się całkowicie zakorkowało i też mieliby więcej roboty). Kierowcy wiedzą gdzie
                    mogą przycisnąć i olewają coraz więcej znaków. Co jakiś czas jakiegoś
                    niefartownego złapią i tyle...

                    A jest tyle ulic gdzie moznaby szybko i sprawnie znaki urealnić (moge pomóc) i
                    to nie tylko w jedną ale i w drugą stronę (tak, tak, jest w Warszawie kilka
                    ulic gdzie nawet 50 km/h to zdecydowanie za dużo)
                    • mejson.e Przepustowość 06.07.06, 14:52
                      zbig72 napisał:

                      " Jakiś rok temu dziennikarz zapytał (bodajże w programie motoryzacyjnym na WOT)
                      wysokiego rangą funkcjonariusza KGP w Warszawie, co by było gdyby nagle,
                      pewnego dnia wszyscy Warszawiacy w 100% zaczęli przestrzegać ograniczeń
                      prędkości, jeździli 50 km/h po Marszałkowskiej, Grochowskiej czy Jana Pawła
                      (zarówno w porze korków ale również np. o 21.00 kiedy jest tam pusto). Co by
                      było?

                      Policjant z rozbrajającą szczerością odpowiedział - w ciągu godziny miasto
                      byłoby całkowicie nieprzejezdne, nastąpiłby paraliż komunikacyjny stolicy!"

                      Kolejny mit nie poparty obliczeniami tylko przekonaniem - na tzw. "czuja".

                      Wbrew pozorom wolniejsza jazda do pewnej granicy ZWIEKSZA przepustowość drogi -
                      po prostu wtedy są mniejsze bezpieczne odstępy między pojazdami.
                      Inżynierowie z Wrocławia wyliczyli kiedyś, że najbardziej przepustowa prędkość
                      to ... 30km/h - pod warunkiem, że porównujemy jazdę z zachowaniem BEZPIECZNEJ
                      odległości, a nie jak praktykuje się na codzień.

                      Na szczęście do tych obliczeń nie dotarła waaadza i nie wprowadziła takich
                      ograniczeń.

                      A wracając do meritum - gdyby nagle WSZYSCY zaczęli jeździć przepisową
                      pięćdziesiątką, to zrobiłoby się luźno, spokojnie i straszliwie nudno, więc nie
                      całkiem bezpiecznie...;-)

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                      • Gość: prawdziwy tebe kolego, teoretyczne przemyslenia zaleza od... IP: *.aster.pl 08.07.06, 20:40

                        ...od zalozen. a zalozenia moga byc glupawe, rozsadne, idiotyczne, sensowne.

                        wiec juz przestgan bredzic o teoretcznych wnioskach stworzonych przez peerelowskich myslicieli, bo wszystkich wprowadzasz w blad.
                  • mejson.e Samozadowolenie 06.07.06, 14:44
                    zbig72 napisał:

                    "Nie zgodzę się. Prędkość 50 km/h na Puławskiej za Wyścigami jest dla mnie (i
                    dla tysięcy kierowców dziennie) nie do zaakceptowania i przyznaję bez bicia -
                    zawsze tam przekraczam. Tyle, że jeśli byłoby ograniczenie 70-80 m/h to ja (a
                    jak mniemam też wielu innych) nie ryzykowałbym mandatu, nie wypatrywałbym
                    policji i miał poczucie że postępuje zgodnie z prawem - każdy z nas lubi takie
                    samozadowolenie :)"

                    I jechałbyś zgodnie z ograniczeniem, te 70-80?
                    Jeśli tak, to O.K., ale jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość nadal
                    jechałaby "po swojemu" czyli 80-100 tak samo, jak robią to teraz.

                    "ograniczenie rozsądne skłania do jego przestrzegania samorzutnie, bez potrzeby
                    "mandatowania""

                    To raczej pobożne życzenia niż prawda, choć wolałbym "rozsądne" ograniczenia w
                    miejsce kretyńskich.
                    "Rozsądne" to m.in. 80 na Trasie Toruńskiej w Warszawie a niewielu jej nie
                    przekracza.

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • Gość: prędkość Re: Samozadowolenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:38
                      No właśnie. Żalicie się, że znaki nie odpowiadaja warunkom, ale jak przychodzi
                      do samokontroli , kiepsko z nią. Tymczasem robią z siebie gieroja i "olewając"
                      znaki szkodzicie nie tylko sobie.
                      • Gość: tiktak Re: Samozadowolenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 17:51
                        Właśnie! Wreszcie ktoś napisał to dobitnie: olewając znaki, szkodzicie nie tylko
                        sobie! Wariactwo jest stanem, w którym najodpowiedziejszym lekiem jest kaftan.
                        Jak sobie samemu założyć?
                        No może pomyśleć, co się stanie z moją rodziną, gdy zaszaleję na drodze...
                • klemens1 Re: Tylko mandaty 06.07.06, 12:38
                  > Wprowadzenie rozsądnej miejscami górnej granicy 70/h nie zmieniłoby
                  > obecnie NIC

                  Zmieniłoby bardzo dużo - kierowcy zauważyliby że ograniczenia prędkości ustawia ktoś kto najpierw przemyślał co ustawić. A jak widzą mają tam 50 to utwierdzają się w przekonaniu że są mądrzejsi od zarządcy drogi - i przekonanie to jest akurat słuszne. A przekonanie takie prowadzi do olewania wszystkich ograniczeń - i tych uzasadnionych i tych "bo zabrakło innych znaków".
                  • mejson.e Przemyślane ograniczenia 06.07.06, 15:00
                    klemens1 napisał:

                    > > Wprowadzenie rozsądnej miejscami górnej granicy 70/h nie zmieniłoby
                    > > obecnie NIC
                    >
                    > Zmieniłoby bardzo dużo - kierowcy zauważyliby że ograniczenia prędkości ustawia
                    > ktoś kto najpierw przemyślał co ustawić. A jak widzą mają tam 50 to utwierdzaj
                    > ą się w przekonaniu że są mądrzejsi od zarządcy drogi - i przekonanie to jest a
                    > kurat słuszne. A przekonanie takie prowadzi do olewania wszystkich ograniczeń -
                    > i tych uzasadnionych i tych "bo zabrakło innych znaków".
                    >

                    Czy 70/h na tej samej Puławskiej zamiast poprzednich 50/h też jest nieprzemyślane?
                    Bo dlaczego kierowcy jadą po obu tamtych odcinkach z identyczną (dużo większą)
                    prędkością?

                    Wg mnie ZADNA prędkość nie będzie dla wszystkich dobrym ograniczeniem -
                    większość kierowców widząc dwa-trzy pasy po prostu gniecie pedał gazu, jak im
                    wygodnie i nie myśli, czy ograniczenie jest przemyślane.

                    Jak zobaczy radiowóz to daje po heblach nie mając pojecia ani ile można tamtędy
                    jechać ani ile tak właściwie jedzie...

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • zbig72 Re: Tylko mandaty 06.07.06, 12:54
                  mejson.e napisał:

                  > gdzie pieszy musi zmierzyć się z pokonaniem trzech
                  > pasów ruchu wypełnionymi pędzącymi ok. setki

                  moim zdaniem łatwiej jest przejść gdy auta jadą szybko, bo im wolniej jadą tym
                  ruch jest bardziej gęsty, a przez to trudniej się wcisnąć - jak stoję na
                  przejściu to wolę gdy samochód tylko śmignie i mam wolną drogę niż gdy czekam i
                  czekam aż się przeturla...

                  swoją droga te dwa czy trzy przejścia bez sygnalizacji powinny zostać
                  skasowane - korzystają z nich trzy osoby na krzyż, a jedna z większych
                  wylotówek z Warszawy jest przez to blokowana - na al. kraowskiej za okęciem
                  (podobna funkcja i natężenie ruchu, a pasów nawet mniej) już dawno to zrobiono
                  <zostało chyba tylko jedno, też do likwidacji w niedalekiej przyszłości> jest
                  bezpieczniej dla pieszych, szybciej dla samochodów i nikt nikomu nie wchodzi w
                  paradę...
                  • Gość: elo Re: Tylko mandaty IP: 83.16.198.* 07.07.06, 11:05
                    proponuję zajrzeć na statystyki na stronce www.stopwariatom.pl .
                    najwięcej wypadków dochodzi na drogach prostych, właśnie tam gdzie można wdepnąć
                    i jechać ile fabryka dała..... niestety taki paradoks.
                    • Gość: mama Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 17:53
                      Byłam, sprawdziłam. Rzeczywiście jazda po prostych drogach nie jest prosta.
                      Przykłady tragicznego w skutkach wariactwa można mnożyć. Ale czy to wróci
                      komukolwiek zycie lub pełnię zdrowia?
                      Życzę kierowcom: więcej refleksji :)
                • jureek Re: Tylko mandaty 08.07.06, 20:35
                  mejson.e napisał:

                  > zbig72 napisał:
                  >
                  > " na Puławskiej w Warszawie 50 km/h przy trzech pasach, pasie zieleni i
                  > światłach, a za wjazdem do Piaseczna 70 km/h na dwóch pasach, bez
                  rzodzielenia,
                  > z przejsciami bez świateł - i dziwić się potem że ludzie olewają znaki..."
                  >
                  > A zauważyłeś, z jaką prędkością większość jeździ na w/w ograniczeniach do 50
                  i
                  > 70?
                  > No właśnie - jednakowo - 80-100/h na całej długości, jeśli nie zastopują ich
                  > światła, zarówno przez odcinki bez przejść dla pieszych jak i z przejściami
                  BEZ
                  > sygnalizacji świetlnej, gdzie pieszy musi zmierzyć się z pokonaniem trzech
                  > pasów ruchu wypełnionymi pędzącymi ok. setki.
                  > Wprowadzenie rozsądnej miejscami górnej granicy 70/h nie zmieniłoby obecnie
                  NIC

                  Mogloby cos zmienic, gdyby np. za znaczne przekoczenie szybkosci (np. o 30
                  km/h) grozil nie tylko mandat, ale i odebranie prawa jazdy.
                  Jura
                  • Gość: mama Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 20:40
                    Odebranie prawka, mandaty etc. to wszystko kary. Nie jest to do końca dobry
                    środek wychowawczy. Bo rzeczywiście : nasze społeczeństwo trzeba wychowywać.
                    Temu służą różne akcje, np. www.stopwariatom.pl/
                    • Gość: OJCIEC Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:02
                      do mamy czas wychowywania już się skończył,teraz trzeba mocno KARAĆ bo polski
                      kierowca musi się bać.Na jesień słuchałem akcji w radio merkury OSTATNI SKOK
                      ZAPNIJ PASY i co: w okresie 1 listopada na drogach wielkopolski zgineło 10
                      kierowców w tym 2 księży WSZYSCY NIE ZAPIĘTE PASY, pamietajci ŻYCIE JEST
                      PIĘKNE !
                      • Gość: mama Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:26
                        Ojcze, widzę, że ciężką masz rękę :)
                        A ja przy swoim zostaję, dobry przykład i ciągłe przypominanie o zasadach jest
                        najskuteczniejszą forma prewencji.
                        • Gość: dziecko Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:54
                          Kocham życie i wyjeżdżam do normalnych krajów, gdzie predkość na autostradach
                          jest nieograniczona, gdzie wszyscy stosuja sensowne znaki w sensownych
                          sytuacjach.
                          Tato, mamo wzajemnie się wychowujcie i dowoli karajcie. pa
                          • Gość: Słonko tylko prędkość? IP: 83.16.198.* 21.07.06, 14:39
                            no, kochani, ale przecież nie tylko prędkośc jest powodem wypadków... wariatami
                            sa tez Ci, którzy jeżdżą bez wyobraźni, bez uwagi, albo Ci którzy chodzą
                            beztrosko po drodze
                            wystarczy poczytac np tutaj:
                            www.stopwariatom.pl/forum/wariat_drogowy_to_nie_tylko_ki/piesi_chodza_jak_chca/czytaj/
                            • jureek Re: tylko prędkość? 25.07.06, 14:45
                              Gość portalu: Słonko napisał(a):

                              > wystarczy poczytac np tutaj:
                              > <a
                              href="www.stopwariatom.pl/forum/wariat_drogowy_to_nie_tylko_ki/piesi_chodza_jak_chca/czytaj/"
                              target="_blank">www.stopwariatom.pl/forum/wariat_drogowy_to_nie_tylko_ki/piesi_chodza_jak_chca/czytaj/</a>

                              Poczytałem sobie i znowu musiałem się wkurzyć. Niestety, nasze przepisy ruchu
                              drogowego w przeciwiećstwie do rozwiązań w innych krajach preferują silniejszych
                              uczestników ruchu drogowego kosztem tych słabszych. Doskonałym przykładem
                              takiego podejścia jest sytuacja pieszego na przejściach dla pieszych. To jawna
                              kpina, żeby pisać, że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, jeśli w przepisach
                              nie nakłada się na pojazdy obowiązku zatrzymania się, aby przepuścić pieszego.
                              Zastanawiam się, po co w ogóle maluje się pasy na jezdniach i marnuje farbę,
                              skoro pieszy nic z tego nie ma. Przecież na drodze o większym natężeniu ruchu
                              pieszy może stać przed przejściem dla pieszych do usr...anej śmierci a i tak nie
                              da rady przejść na drugą stronę, bo kierowcy nie mają obowiązku go przepuścić,
                              chociaż teoretycznie pieszy ma pierszeństwo. To jakiś absurd - pierwszeństwo, z
                              którego praktycznie nic nie wynika.
                              Jura
                          • Gość: Heniek Re: Tylko mandaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 07:40
                            Hehe no toż to istny raj. Powiedz mi, gdzie tak jest a się chyba tam przeprowadzę.
                            NIE MA miejsc na Ziemi, gdzie nie znajdziemy wariata na drodze. Niestety.
                            • Gość: mama Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:02
                              Racja, Heniek. A mnie się marzy bezpieczna kraina;)
                              Pilnujmy wariata w sobie! A Tobie, dziecię, doradzam jednak byś w czas się
                              opamiętało. Życie jest jedno i zdrowie też.
                            • jureek Re: Tylko mandaty 25.07.06, 12:56
                              Gość portalu: Heniek napisał(a):

                              > Hehe no toż to istny raj. Powiedz mi, gdzie tak jest a się chyba tam przeprowad
                              > zę.
                              > NIE MA miejsc na Ziemi, gdzie nie znajdziemy wariata na drodze. Niestety.

                              Oj Heniu, nie przeczytałeś dokładnie tekstu dziecka. Dziecko nie napisało, że w
                              tym kraju nie ma żadnych wariatów, dziecko napisało, że w tym kraju nie ma
                              bezsensownych ograniczeń.
                              Jura
                    • jureek Re: Tylko mandaty 25.07.06, 12:52
                      Gość portalu: mama napisał(a):

                      > Odebranie prawka, mandaty etc. to wszystko kary.

                      Odebranie prawa jazdy to nie tylko kara. To przede wszystkim działanie
                      prewencyjne. No i bardzo dobry straszak na ścigantów. Zauważ, że w Niemczech,
                      gdzie automatycznie odbierane jest prawo jazdy za znaczne (ponad 31 km/h w
                      zabudowanym i 41 km/h w niezabudowanym) przekroczenie szybkości, co prawda też
                      nie wszyscy są święci i przestrzegają dokładnie ograniczeń szybkości, ale
                      wariatów mknących setką przez miasto spotyka się naprawdę wyjątkowo. Uważam, że
                      niedopuszczanie do ruchu wariatów jest skuteczniejsze niż nawet wysokie mandaty
                      czy akcje propagandowo-wychowawcze.
                      Jura
                      • Gość: Igor Re: Tylko mandaty IP: 83.16.198.* 25.07.06, 15:13
                        Jestem szczęśliwy - bo widzę, że wspólnie dochodzimy do właściwych wniosków!
                        Problem bezpieczeństwa rzeczywiście leży w edukacji, im wcześniej będzie się
                        dzieciakom wpajać zasady bezpieczeństwa na drodze - tym w przyszłości kultura
                        jazdy się polepszy :) popieram :) ciekawe dyskusje również na forum samej akcji,
                        wkleje linka jakby ktoś jeszcze nie wiedział, gdzie szukać :)

                        www.stopwariatom.pl
                        • jureek Re: Tylko mandaty 25.07.06, 15:52
                          Gość portalu: Igor napisał(a):

                          > Jestem szczęśliwy - bo widzę, że wspólnie dochodzimy do właściwych wniosków!
                          > Problem bezpieczeństwa rzeczywiście leży w edukacji, im wcześniej będzie się
                          > dzieciakom wpajać zasady bezpieczeństwa na drodze - tym w przyszłości kultura
                          > jazdy się polepszy :) popieram :) ciekawe dyskusje również na forum samej akcji
                          > ,
                          > wkleje linka jakby ktoś jeszcze nie wiedział, gdzie szukać :)
                          >
                          > www.stopwariatom.pl

                          Nie cierpię miałkich dyskusji i okrągłych zdań bez treści. A jeszcze bardziej
                          nie cierpię spamerstwa. Nawet w "słusznej" sprawie.
                          Jura
                          • xioncpb Re: Tylko mandaty 01.08.06, 17:12
                            Co za głupia i spamerska dyskusja.

                            1) wszyscy tu plują na kierowców jadących szybko czy za szybko; nikt nie zwróci
                            uwagę na pieprzonych polityków na szczeblu państwa, województwa i gminy, którzy
                            nie budują nowych dróg, a starych nie remontują - za to z ogromną ochotą
                            wyciągają ręce po nowe podatki (zwłaszcza te związane z autami)

                            2) 50km/h na Puławskiej to jest kpina; jeżdżę tam codziennie i wkurzają mnie
                            światła prawie co 500 m, które można byłoby zastąpić kładkami lub przejściami
                            podziemnymi. Powiem wam jeszcze, że znajduje się wielu wariatów drogowych na 2
                            nogach, którzy przechodzą Puławską w dowolnie wybranym miejscu (nie na
                            pasach) - i o tych wariatach nikt nie mówi. Co do optymalnej prędkości uważam,
                            że od Poleczki 80 km/h byłoby optymalne i zwiększyłaby się na pewno ilość osób
                            przestrzegających dozwolonej prędkości na tej ulicy.

                            3) Polska drogówka to w dużej mierze bezmózgi śliniące się na kasę, którą można
                            wyczesać z mandatów. Oglądam program Pirat (albo jakoś tak) na TVN Turbo -
                            dlaczego Panowie policjanci nie przejadą się np. na Puławską za Auchan żeby
                            wyłapać sku..synów, wyprzedzających przed przejściem dla pieszych. Ależ po co!
                            Łatwiej jest przecież łapać jadących 100 km'h na trasie na gdańsk, bo dla
                            podreperowania budżetu ktoś wystawił tam 70-tkę...
                      • Gość: mama Re: Tylko mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 08:18
                        Może trochę racji masz, ale z prewnecja ma na celu zapobieganie poprzez
                        kształcenie postaw. Sądzisz, że ktoś, komu odbierze sie prawo jazdy zmieni
                        postawę ot tak? Jakoś mnie to nie przekonuje. Uważam, że to kara, która w
                        szczególnych warunkach może mieć wymiar dydaktyczny.
    • Gość: ExtreamRallyTeam STOP "kalekom" drogowym !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:53
      Oprócz wariatów mamy jeszcze "kaleki" lub jak kto woli "analfabetów" drogowych.
      Ci są jeszcze niebezpieczniejsi, bo o ile tym pierwszym brakuje wyobraźni, tym
      drugim brakuje i wyobraźni i umiejętności a nie często nawet zielonego pojęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka