Gość: WPR
IP: 213.158.197.*
12.03.03, 11:02
Ostatnio żona mojego kolegi wypuszczając z podporządkowanej kilka samochodów
na ul. Radzymińskiej została obtrąbiona i lekko stuknięta przez niebieskie
Cinquecento. Wysiadła z samochodu, zerknęła, że nie ma żadnych uszkodzeń i
odjechała. Na następnych światłach około czterdziestoletni kierowca w/w
samochodu podszedł do jej samochodu, otworzył drzwi, złapał ją za włosy i
trzasnął jej twarzą o drzwi...
Trudno to sobie wyobrazić, więc opisuję ku przestrodze.
Numery Cinquecento: WFN 448E