Dodaj do ulubionych

Ambulans na drodze - co robić?

IP: *.chello.pl 21.02.07, 19:01
Droga międzymiastowa po jednym pasie w każdą stronę, oczywiście bez pobocza.
Jedzie kolumna samochodów a w lusterku widzę ambulans "na sygnale", z
naprzeciwka oczywiście cały czas ktoś jedzie - pytanie co wtedy robić? Chyba
nie zatrzymywać się nagle bo ruch w drugim kierunku uniemożliwia karetce
wyprzedzenie. Co robić?
Oczywiście w mieście problemu nie ma, zjazd na pobocze/chodnik choc czasem
faktycznie trzeba jechac by korek nie zablokował możliwości manewrowania tym
z tyłu.
Obserwuj wątek
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ambulans na drodze - co robić? 21.02.07, 20:57
      Może znacząco zwolnić, gdy przeciwnym pasem nic akurat nie jedzie.
      • Gość: akodo Re: Ambulans na drodze - co robić? IP: *.chello.pl 21.02.07, 21:28
        no to oczywiste ze gdyby sie dalo to ułatwiam wyprzedzenie, ale czy prawidlowo
        sie zachowuje nie zwalniając jesli z naprzeciwka caly czas cos jedzie?
        Najtrudniejsze jest to że w sprawę angażuje sie wielu kierowców i nie wszyscy
        chcą osiągnąć to samo
    • Gość: .. zjechac maxymalnie na prawo IP: *.aster.pl 21.02.07, 22:08
      zawsze jest jakis kawalek pobocza ....nie ma tak,ze jest szosa a dalej
      przepasc.... i zwolnic ..z przeciwka zrobia /o ile mysla/ tak samo i karetka
      przejedzie
      • Gość: akodo Re: zjechac maxymalnie na prawo IP: *.chello.pl 21.02.07, 22:25
        z poboczami często jest kiepsko, a przepuscic owszem moge ale przedemna jedzie
        tych samochodow kolejne kilka(naście) i z przeciwnego kierunku również...
        chodzi mi o to czy mogę jechać jeśli sytuacja wskazuje iż dzięki temu ambulans
        będzie poruszał się szybciej? Nie ma chyba sensu przeciez na siłę zatrzymywać
        się bo możliwe iż tylko go zablokuję. Chciał bym aby wypowiedział się kierowca
        karetki.
        • Gość: ehhh proponuje zadzwonic na pogotowie w takim razie IP: *.aster.pl 21.02.07, 22:39
          zjezdzajac na pobocze - karetka ma szanse przejechac - jesli nikt nie zjedzie -
          karetka W OGOLE nie przejedzie ....

          ma przefrunac ??
          • Gość: akodo Re: proponuje zadzwonic na pogotowie w takim razi IP: *.chello.pl 21.02.07, 23:02
            moze malo precyzyjnie sie wyrazilem - kolumna samochodow jedzie z predkoscia 70-
            90 i Ci w kierunku przeciwnym tak samo. Chyba nie pytal bym czy mam stac na
            srodku jezdni?
            • Gość: ... .... IP: *.aster.pl 21.02.07, 23:35
              przeciez napisalam ze mozna wtedy zwolnic i dopiero wtedy zjechac ...

              ale pewnie bedziesz mial problem ,czy obawe ,ze ktos Ci wjedzie w bagaznik :)
              wobec tego nie musisz tego robic gwaltownie... Masz sprawne swiatla stopu ?

              A najlepiej to moze radio na full i udawaj ze nie widzisz karetki. Tak bedzie
              lepiej dla Ciebie :)



              • Gość: akodo Re: .... IP: *.chello.pl 22.02.07, 08:55
                nie zakładsałem zjezdzania bez zwalniania...

                Odrobine logicznego myslenia, czy za malo wyraznie napisalem iz gdyby ruch sie
                zatrzymal i wszyscy zjechali maksymalnie na prawo to i tak karetka nie da rady
                ich wyprzedzic ze wzgledu na nadjezdzajacych z naprzeciwka?

                daruj sobie takie komentarze pod moim adresem bo ja tez moge napisac co bedzie
                lepiej dla Ciebie
                • Gość: ? Re: .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:54
                  najlepiej zjedz na pobocze nie hamujac ;) i bedzie Tobie potrzebna karetka :)
    • Gość: Andrzej Zakładam, że to prowokacja IP: *.jsn.osi.pl 22.02.07, 02:32
      bo jeżeli nie to znaczy, że niektórzy kierowcy nie mają zielonego pojęcia o
      prowadzeniu samochodu i nie powinni mieć prawa jazdy. Pytania zadawane przez
      akodo są tak naiwne, że albo się wygłupia albo jest...
      • Gość: akodo Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.chello.pl 22.02.07, 08:49
        kolejny miszcz ktory innym bedzie prawo jazdy odbieral... co jest niby naiwnego
        w tym pytaniu? Dokladnie taka sytuacje widzialem wczoraj na drodze, wszyscy
        jechali sobie ok 90km/h w przeciwnych kierunkach a karetka wraz z nimi.
        Zatrzymanie się powoduje zatrzymanie karetki, CI z naprzeciwka zanim zobaczyli
        co sie dzieje to juz sila rozpedu uniemozliwiali wyprzedzenie. Czego nie
        rozumiesz?
        • Gość: Y_Sam Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 00:40
          Sporo jeżdżę po kraju, ale jeszcze nie widziałem tak wąskiej a zarazem tak ruchliwej (jak opisujesz) drogi, żeby karetka nie przecisnęła się środkiem o ile oczywiście kierowcy widząc i słysząc sygnał "przytulą" się do prawej, nieznacznie zwalniając prędkość jazdy.
          • Gość: akodo Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.chello.pl 24.02.07, 13:06
            Proponuję trasę Kraków-Oświęcim przez Liszki itd. bo o ile Ty nie widziałeś to
            ja owszem - tam właśnie taka sytuacja miała miejsce
            • yosemitesam Re: Zakładam, że to prowokacja 24.02.07, 13:44
              No popatrz, tak się składa, że często tamtędy jeżdżę. Ale ni cholery nie przypominam sobie jakichś "wąskich gardeł", a ruch też taki raczej nieszczególny...
              To już lepszym przykładem jest krajowa "44" przez Zator.
              • Gość: akodo Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.chello.pl 24.02.07, 14:57
                no widocznie wiesz lepiej ze taka sytuacja nie moze sie zdarzyc... co z tego ze
                to widzialem, przeciez wiesz lepiej.
                • Gość: t Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.chello.pl 24.02.07, 15:50
                  po prostu kwestia wyczucia odległości... nawet na najwęższej drodze zmieszczą się 3 osobówki, jeśli mieszczą się 2 cięzarówki, a przecież na pewno nie jechały tam same "tiry"
                • Gość: yosemitesam Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 00:13
                  Nie twierdzę, że nie może, skoro akurat Tobie się przydarzyła. Jednak chyba trochę przesadzasz z tym, że z naprzeciwka jechali "cały czas". Natężenie ruchu na tej drodze (nr 780 bodajże) wcale nie jest duże, i śmiem twierdzić że "cały czas" mógł trwać nie dłużej, niż kilkanaście - kilkadziesiąt sekund, a tyle kierowca karetki jest przecież w stanie wytrzymać.
        • Gość: Andrzej Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.jsn.osi.pl 23.02.07, 02:21
          Nie jestem żadnym miszczem ani nie mam zamiaru odbierać innym prawa jazdy.
          Natomiast jeżeli masz takie problemy to sam powinieneś je wyrzucić.
          Powyżej Y-Sam prosto i logicznie mówi co należy zrobić.
          Jeżeli masz problemy pomyśl, że jesteś kierowcą karetki i jakbyś chciał aby
          zachowywali się inni kierowcy i zachowuj się w taki sposób.
          Jak długo masz prawo jazdy?

          Pozdrowienia dla prowokatora
          • Gość: akodo Re: Zakładam, że to prowokacja IP: *.chello.pl 24.02.07, 13:04
            miszczu spalę dla Ciebie wlasne prawo jazdy, ciekaw jestem tylko co to zmieni
            bo powyzsza sytuację widzialem na drodze. I nie bardzo rozumiem co moje prawo
            jazdy ma do tego, ze tak wlasnie wszyscy jechali? Zadalem proste pytanie czy
            można jechać przed karetką jeśli dzięki temu będzie jechała szybciej i płynniej
            ale jak zwykle nie da się uzyskać odpowiedzi tylko informację że powinienem
            wyrzucic prawo jazdy. Proponuję Ci forum psychologia, załóż sobie prywatne
            forum nadęte-pyszałki-frustraci jeśli nie potrafisz odpowiedzieć jak normalny
            człowiek

            Moja sprawa ile mam prawo jazdy, nie mam zamiaru sie licytować kto ile km
            przejeżdża miesięcznie.
    • radek130 Re: Ambulans na drodze - co robić? 26.02.07, 14:38
      najlepiej powtórzyć kurs na porawo jazdy i to niezwłocznie
      • Gość: akodo Re: Ambulans na drodze - co robić? IP: *.chello.pl 26.02.07, 17:25
        puknij się w głowę... Ty powtórz podstawówkę skoro czytać ze zrozumieniem nie
        umiesz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka