Dodaj do ulubionych

Środkowopasmowcy

20.05.07, 23:09
....rece opadaja jak na kawalku dobrej drogi w naszym pieknym kraju a raczej
na jego poludniu majac do dyspozycji 3 pasy sieroty wloka sie srodkowym
pasem.Jedzie taka ciumcia jak pan w avensisie z lokciem przy szybie albo inny
pan w astrze i wlecze sie srodkowym pasem a prawy pusty....nie jestem w
stanie pojac takiego zachowania.
Rzadko kiedy zdarza mi sie , ze mijajac takiego delikwenta prawym pasem(jadac
tym pasem niejako od poczatku-choc przyznaje bez bicia zdarza mi sie jechac
srodkowym a gdy spotkam taka zawalidroge i prawy jest wolny to wlasnie na
prawy zjezdzam)on potem zjezdza na prawy,nie on spokojnie jedzie dalej
srodkowym.Ostatnio na odcinku Sosonowiec- Katowice dziunia w clio czy innym
pudelku jechala przede mna, nasza droga laczy sie z inna i przez chwile sa 4
pasy i co robi dziunia?Myk na srodkowy , pytanie PO CO ?????Nic tylko jechac
za taka pinda a potem na swiatlach sie zapytac:do diabla kretynko jedziesz
srodkowym pasem skoro masz prawy wolny.
Aha argumenty pod tytulem koleiny nie maja tu akurat racji bytu.

Czy ktos moze mnie oswiecic skad taka moda na jazde srodkowym pasem?
A panowie niebiescy zamiast stac na ograniczeniach 70 moze ruszcie sie kiedys
wlasnie na trase i zwroccie uwage kto i jakim pasem jedzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: andrej Re: Środkowopasmowcy IP: *.lei3.cable.ntl.com 20.05.07, 23:36
      w pl mieszkalem w kuj-pom wiec 3 a nawet 2 pasow na oczy
      nieuswiadczysz,ale"gierkowka"nieraz jezdzilem wiec tojociarze i skodzarze
      nieraz mnie denerwowali blokujac ruch-b.czesto kobiety...bo wiekszosc facetow
      jako-tako jezdzi ale w PL to 90% kobiet nienadaje sie do prowadzenia niczego
      poza odkurzaczem...z kolei radze pojezdzic po angielskiej autostradzie M1-..3
      pasy i wszystkie zablokowane i wszyscy sie wloka 100km/h-jak w miare luzno to
      tez lajzy na prawym sie zdarzaja(prawy najszybszy)-i to najczesciej te lajzy to
      faceci hindusi-ze sloniow scierwo zeszlo i niewiedza jak jezdzic!!!Chociaz z
      miesiac temu wielki korek spowodowala kobieta co z 4(najszybszego)nagle
      skrecila o 90stopni bo chciala na 1 przeskoczyc bo wlasnie konczyl sie zjazd z
      autostrady.Ja jechalem po drugiej stronie w tlumie samochodow a babka od razu
      zaczela koziolkowac raz dach,raz kola-wszyscy sie zatrzymali i cudem nikt w nia
      niewjechal,ale korek momentalnie na wiele km.
      • Gość: t Re: Środkowopasmowcy IP: *.chello.pl 20.05.07, 23:53
        A ja przestałem się tym denerwować. Po prostu wyprzedzam prawym i już.
    • Gość: kaqkaba Re: Środkowopasmowcy IP: *.gapp.pl 21.05.07, 08:30
      Bo tam taka moda obowiązuje. Jadąc środkiem o nic się nie trzeba martwić: ani o
      wjeżdżających na drogę z prawej ani o poganianie (bo Ci z kolei na lewym). No
      normalnie luzik.
      Akurat ten kawałek drogi jest dość specyficzny (mnóstwo zjazdów i wjazdów na
      drogę), więc czasami trzeba wpuścić właśnie tych włączających się co dla
      standardowego środkowca jest zbyt trudne i wymagające.
      Co jest gorsze to te ciamcie o zjeździe też sobie przypominają w ostatnim
      momencie i nie specjalnie patrząc robią myk na prawy.
      A swoją drogą to przez min pół roku nie będzie to tak dokuczliwe. Teraz ta droga
      dzieli się tylko na dojazdy do przewężeń.
      • mejson.e Wjazdy i wyprzedzanie 21.05.07, 10:20
        Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

        "Jadąc środkiem o nic się nie trzeba martwić: ani o wjeżdżających na drogę z
        prawej ani o poganianie (bo Ci z kolei na lewym). No normalnie luzik.
        Akurat ten kawałek drogi jest dość specyficzny (mnóstwo zjazdów i wjazdów na
        drogę), więc czasami trzeba wpuścić właśnie tych włączających się co dla
        standardowego środkowca jest zbyt trudne i wymagające. "

        No i o to pewnie chodzi - jeśli nie zamierza sie zjeżdżać ani wyprzedzać, to
        można na środkowy i już.
        Nie przeszkadza się innym.

        Ale że niektórych to irytuje, to trudno... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: kaqkaba Re: Wjazdy i wyprzedzanie IP: *.gapp.pl 21.05.07, 10:47
          > No i o to pewnie chodzi - jeśli nie zamierza sie zjeżdżać ani wyprzedzać, to
          > można na środkowy i już.
          > Nie przeszkadza się innym.
          >
          > Ale że niektórych to irytuje, to trudno... ;-)

          Irytuje tylko wtedy (to jest droga ekspresowa) jeżeli na środkowym pasie porusza
          się delikwent z prędkością ok. 80 km/h i mniejszą. Ruch na tym kawałku jest
          zawsze bardzo duży. Na lewy nie ma co wjeżdżać z prędkością niższą niż 120, a
          jak się zdąrzy taki delikwent na środkowym i dołożymy do tego kolejnego który
          jedzie 80 km/h tyle że na prawym pasie, to już nie jest zabawne.

          Umożliwienie włączenia się jadąc na prawym pasie nie wymaga tam wielkich
          umiejętności. Wszędzie są pasy rozbiegowe, więc średnia prędkość włączającego
          się wynosi i tak ok 70-80 km/h.
          • Gość: miecio Re: Wjazdy i wyprzedzanie IP: *.aster.pl 21.05.07, 14:26
            "Wszędzie są pasy rozbiegowe, więc średnia prędkość włączającego
            się wynosi i tak ok 70-80 km/h."
            Pewnie te jełopy nie wiedzą do czego służy rozbiegówka i sami jak się włączają
            się do ruchu to odrazu na prawy pas- często można coś takiego zaobserwować,
            czeka na wyjeździe i jak samochody przejadą wtedy rusza odrazu na prawy jakby
            nie było rozbiegówki.
    • balandis Przekornie 21.05.07, 09:45
      A ja zapytam przekornie: dlaczego TY jeździsz środkowym pasem gdy prawy jest
      wolny? To niehonor?
      > "choc przyznaje bez bicia zdarza mi sie jechac srodkowym a gdy spotkam taka
      > zawalidroge i prawy jest wolny to wlasnie na prawy zjezdzam
      Dlaczego dopiero "jak spotkasz zawalidrogę" zjeżdżasz na prawy? Rozumiem, że
      podświadomie odwołujesz się do przepisu o prawostronności ruchu - czy Ciebie to
      nie zobowiązuje?

      > Jedzie taka ciumcia jak pan w avensisie z lokciem przy szybie albo inny
      > pan w astrze i wlecze sie srodkowym pasem a prawy pusty....
      Rozumiałbym Twoje oburzenie, gdyby prawy był zajęty, przez auto jadące z tą samą
      co "ciumcia" prędkością, ale skoro prawy jest pusty, to Ty z pewnością jedziesz
      właśnie prawym. Ciumcia Ci nie przeszkadza, tylko denerwuje, nie?
      :-)
      • iberia.pl Re: Przekornie????? 21.05.07, 10:07
        balandis napisał:

        > A ja zapytam przekornie: dlaczego TY jeździsz środkowym pasem gdy prawy jest
        > wolny? To niehonor?

        nie kolego, na ogol jezdze prawym pasem, ale czasem na tym prawym ktos jedzie
        wolniej-co jest zrozumiale, wtedy zjezdzam na srodkowy, ale to ofiara jedzie
        niemal rownolegle z tym z prawego pasa.....

        > > "choc przyznaje bez bicia zdarza mi sie jechac srodkowym a gdy spotkam ta
        > ka zawalidroge i prawy jest wolny to wlasnie na prawy zjezdzam

        > Dlaczego dopiero "jak spotkasz zawalidrogę" zjeżdżasz na prawy?
        jw.

        >Rozumiem, że podświadomie odwołujesz się do przepisu o prawostronności ruchu -
        czy Ciebie to nie zobowiązuje?

        bzdura, wytlumaczenie jak wyzej, poza tym to czego wymagam od innych najpierw
        egzekwuje od siebie....wiec staram sie nie byc zawalidrgoa, jak ktos jedzie za
        mna duzo szybciej a akurat na prawym jest luka w ktora sie zmieszcze bez
        gwaltownego hamowania czy tez nie zmuszajac do hamowania innych z prawego pasa
        to umozliwiam temu szybciej jadacemu aby mnie wyprzedzil.



        > > Jedzie taka ciumcia jak pan w avensisie z lokciem przy szybie albo inny
        > > pan w astrze i wlecze sie srodkowym pasem a prawy pusty....

        > Rozumiałbym Twoje oburzenie, gdyby prawy był zajęty, przez auto jadące z tą
        samąco "ciumcia" prędkością, ale skoro prawy jest pusty, to Ty z pewnością
        jedziesz właśnie prawym. Ciumcia Ci nie przeszkadza, tylko denerwuje, nie?
        > :-)

        akurat powyzszy przyklad dotyczyl gdy ja bylam pasazerem, a to, ze kierowca
        uznal,ze nie bedzie prawym wyprzedzal to juz inna para kaloszy.

        Wkurza mnie, ze jedzie lebioda srodkowym, ja go mijam prawym a on dalej sie
        wlecze srodkowym-czy to jest normalne?Dla mnie nie, wystarczy wlaczyc myslenie-
        jak widac niektorych to przerasta...
        • balandis Re: Przekornie????? 21.05.07, 11:02
          > nie kolego, na ogol jezdze prawym pasem, ale czasem na tym prawym ktos jedzie
          > wolniej-co jest zrozumiale, wtedy zjezdzam na srodkowy, ale to ofiara jedzie
          > niemal rownolegle z tym z prawego pasa.....
          To nie wynikało z Twojego pierwszego postu, nie masz się po co wściekać.

          > akurat powyzszy przyklad dotyczyl gdy ja bylam pasazerem, a to, ze kierowca
          > uznal,ze nie bedzie prawym wyprzedzal to juz inna para kaloszy.
          Akurat jest to ta sama para kaloszy. Skoro wściekasz się na obcych ludzi
          unikających prawego pasa i poprzez to forum wyżalasz się na nich (słusznie), to
          to samo powinnaś egzekwować nie tylko od siebie, ale od tych na których masz
          jakikolwiek wpływ. Rozumiem, że w rzeczonej sytuacji nie byłaś bezwolną branką,
          zakneblowaną i związaną w mumię. Liczę, że kwestię wyprzedzania, zawalidróg i
          prawego pasa przedyskutowałaś potem z kierowcą.

          W przeciwnym wypadku mielibyśmy tu deczko hipokryzji: oczekiwanie społecznego
          postępowania od obcych i przymykanie oczu na niespołeczne zachowanie znajomych
          (wybacz, nie znam Twoich relacji z tym kierowcą).

          > Wkurza mnie, ze jedzie lebioda srodkowym, ja go mijam prawym a on dalej sie
          > wlecze srodkowym-czy to jest normalne?Dla mnie nie, wystarczy wlaczyc
          > myslenie- jak widac niektorych to przerasta...
          W dużym stoniu masz rację. Ale...
          Ja z takiego myślenia wykluczam miasto (teren zabudowany), ze względu na
          specyfikę ruchu, tłok, ograniczenia i pieszych.
          W MIEŚCIE nie ułatwiam przekraczania prędkości, nie zwalniam na żadanie lewego
          pasa (jeśli nim właśnie jadę). W trasie - jadę prawym.
          • iberia.pl Re: Przekornie:-) 21.05.07, 12:42
            balandis napisał:

            > > nie kolego, na ogol jezdze prawym pasem, ale czasem na tym prawym ktos je
            > dzie wolniej-co jest zrozumiale, wtedy zjezdzam na srodkowy, ale to ofiara jed
            > zie niemal rownolegle z tym z prawego pasa.....

            > To nie wynikało z Twojego pierwszego postu,

            owszem.

            > nie masz się po co wściekać.

            a teraz mi pokaz po czym wnosisz, ze sie wsciekam....?

            >
            > > akurat powyzszy przyklad dotyczyl gdy ja bylam pasazerem, a to, ze kierow
            >> ca uznal,ze nie bedzie prawym wyprzedzal to juz inna para kaloszy.

            > Akurat jest to ta sama para kaloszy. Skoro wściekasz się na obcych ludzi
            > unikających prawego pasa i poprzez to forum wyżalasz się na nich (słusznie),
            to to samo powinnaś egzekwować nie tylko od siebie, ale od tych na których masz
            > jakikolwiek wpływ. Rozumiem, że w rzeczonej sytuacji nie byłaś bezwolną
            branką,zakneblowaną i związaną w mumię.

            czy Ty kazdemu z kim jedziesz zwracasz uwage na jego styl jazdy?Ja nie.

            >Liczę, że kwestię wyprzedzania, zawalidróg i prawego pasa przedyskutowałaś
            potem z kierowcą.
            >

            nie , nie przedyskutowalam, to byla osoba, z ktora pierwszy raz jechalam
            samochodem....

            > W przeciwnym wypadku mielibyśmy tu deczko hipokryzji: oczekiwanie społecznego
            > postępowania od obcych i przymykanie oczu na niespołeczne zachowanie znajomych
            > (wybacz, nie znam Twoich relacji z tym kierowcą).


            powiedzmy, ze ta osoba wyswiadczala mi przysluge wiec...nie wypadalo marudzic...
    • Gość: Y_Sam Re: Środkowopasmowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 20:37
      To jeszcze nie jest taka tragedia, bywają gorsze przypadki - np na krajowej jedynce między Bielskiem a Łodzią są 2 pasy, a bardzo często można tam napotkać wlokącego się 70km/h lewym pasem Wartburga albo Kanciaka, którego kierowca raptem za 15 kilometrów ma skręt do swojego przysiółka. O, zobaczył na horyzoncie dzwonnicę kościoła ze swojej wsi to siup na lewy.
    • barone Re: Środkowopasmowcy 21.05.07, 22:34
      Często jeżdzę po częstochowskim odcinku DK-1
      i jeżdzę właśnie środkowym pasem, bo przy takim
      ruchu, jaki jest na tej drodze, najbezpieczniej
      jest jechać środkiem. Prawym nie da rady,
      bo co chwila jak nie wjazdy/zjazdy, to autobusy,
      rozkraczone samochody, a lewy zostawiam dla szybszych.

      Nie bez powodu w Częstochowie zrobili dodatkowy pas.
      Odcinek między McDonaldami (zjazd na Opole - DK-46),
      a zjazdem na Jędrzejów jest jedną z najbardziej
      obciążych ruchem dróg w Polsce.
      • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 21.05.07, 23:16
        barone napisał:

        > Często jeżdzę po częstochowskim odcinku DK-1
        > i jeżdzę właśnie środkowym pasem,

        po Wawie czy innym obcym miescie tez jezdze srodkowym bo z tego pasa jest
        najlepsze pole manewru tylko staram sie jechac z taka predkoscia jak reszta....

        > bo przy takim
        > ruchu, jaki jest na tej drodze, najbezpieczniej
        > jest jechać środkiem.

        zalezy z jaka predkoscia....mam nadzieje, ze nie o 5km szybciej niz ci z
        prawego pasa.....
        • barone Re: Środkowopasmowcy 22.05.07, 08:29
          Oczywiście z prędkością dostosowaną do innych
          użytkowników pasa, nawet jeżeli przekraczają
          dozwoloną o 10-20 km/h.
    • michalfront Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 10:54
      Ja tak wolę jak ktoś zdecydowanie wolniej jadący jedzie właśnie środkowym
      pasem - w ten sposób można go wyprzedzić albo z lewej, albo z prawej - zależnie
      od warunków na drodze, natężenia ruchu na poszczególnych pasach, tego czy zaraz
      chcemy skręcić w lewo czy w prawo itd...

      W ogóle przepis o konieczności jazdy jak najbliżej prawej krawędzi mam może
      jaki-taki sens poza terenem zabudowanym, ale w miastach jest nie tylko
      nielogiczny i całkowicie niestosowany ale i niemożliwy do wykonania (kłóci sie
      ze zdrowm rozsądkiem który nakazuje mamsymalnie efektywnie wykorzystać CAŁĄ
      powierzchnię jezdni - wyobraźmy sobie Marszałkowską w godzinach szczytu - korek
      na prawym sięga Żoliborza, a lewy i środkowy puste - he he he)

      A w ogóle to mało masz problemów na drodze - jak ktoś jedzie wyraźnie wolniej
      środkowym, to do "jasnej-ciasnej" po prostu go wyprzedź z lewej lub z prawej i
      po 5 sek. zapomnij o całym rzekomym problemie, a nie przeżywaj to godzinami :)
      • a_weasley Re: Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 11:01
        michalfront napisał:

        > Ja tak wolę jak ktoś zdecydowanie wolniej jadący jedzie właśnie środkowym
        > pasem - w ten sposób można go wyprzedzić albo z lewej, albo z prawej -

        Przy tym zaś prawy pas oprócz kolein ma tę ciekawą cechę, że najłatwiej tam o
        nagłe pojawienie się pieszego, pojazdu włączającego się do ruchu itp.
        • iberia.pl Re: Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 11:08
          a_weasley napisał:
          >
          > Przy tym zaś prawy pas oprócz kolein

          a jesli nie ma ?

          > ma tę ciekawą cechę, że najłatwiej tam o nagłe pojawienie się pieszego,

          przeczytaj uwaznie...pisalam o drodze szybkiego ruchu....a nie w miescie.

          >pojazdu włączającego się do ruchu itp.

          sa pasy rozbiegowe....
          >
          • a_weasley Re: Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 20:46
            iberia.pl napisała:

            > a_weasley napisał:

            > > Przy tym zaś prawy pas oprócz kolein

            > a jesli nie ma ?

            To rozważny kierowca z góry liczy się z możliwością ich wystąpienia, bo zgodnie
            z doświadczeniem życiowym może się ich spodziewać.

            > > ma tę ciekawą cechę, że najłatwiej tam o nagłe pojawienie się pieszego,

            > przeczytaj uwaznie...pisalam o drodze szybkiego ruchu....a nie w miescie.

            Na drogach szybkiego ruchu, sądzisz, nie pojawiają się piesi i różne inne
            elementy, których tam być nie powinno?

            > >pojazdu włączającego się do ruchu itp.

            > sa pasy rozbiegowe....

            Gdzie są, tam są. Wszystko zależy od tego, czy rozmawiamy o konkretnej sytuacji,
            w polskich warunkach mocno nietypowej, czy o ogólnej praktyce, że jak są trzy
            pasy i pełny wybór, to ludzie jeżdżą środkowym i nie zjeżdżają na prawo bez
            wyraźnego powodu.
            • iberia.pl Re: Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 21:33
              a_weasley napisał:


              > To rozważny kierowca z góry liczy się z możliwością ich wystąpienia, bo
              zgodnie z doświadczeniem życiowym może się ich spodziewać.

              to moze, jak wystapia to niech zjezdza na srodkowy pas byle z sensowna
              predkoscia.

              > Na drogach szybkiego ruchu, sądzisz, nie pojawiają się piesi

              tak osttanio jeden madry na przechodzil w nocy przez A4 niestety skonczylo sie
              to tragicznie.

              >i różne inne elementy, których tam być nie powinno?
              tak lopata na ten przykald, z ktora moje podwozie mialo jakis czas temu dosc
              bliski kontakt.Ale idac dalej Twoim tokiem rozumowania to po co jest ten prawy
              pas?

              >
              > Gdzie są, tam są. Wszystko zależy od tego, czy rozmawiamy o konkretnej
              sytuacji,

              ja akurat pisalam o konkretnej drodze, choc jak znam polska mentalnosc oraz jak
              wynika z postow innych forumowiczow zjawisko na tej drodze nie jest niestety
              zadnym wyjatkiem.

              > w polskich warunkach mocno nietypowej, czy o ogólnej praktyce, że jak są trzy
              > pasy i pełny wybór, to ludzie jeżdżą środkowym i nie zjeżdżają na prawo bez
              > wyraźnego powodu.

              szkoda, ze blokuja ruch, bo jak inaczej nazwac sytuacje w ktorej jade prawym
              pasem-bo tak to u nas byc powinno, dojezdzam do auta , ktore jedzie wolniej-
              jego prawo w koncu to jest PRAWY pas, chce go wyprzedzic ale ...guzik z tego bo
              pasem srodkowym wlecze sie leluja i wlasciwie zmusza mnie do zahamowania, potem
              zmiany pasa na srodkowy a stamtad na lewy, w efekcie lewym wyprzedzam tego
              lenia ze srodkowego a potem zjezdzam na prawy- pytanie po co ten cyrk?Skoro
              wystarczyloby gdyby ten ze srodkowwego jednak jechal prawym pasem.

              Btw czy jest gdzies w przepisach jakis paragraf mowiacy o jezdzie
              rownoleglej:czyli jedzie auto pasem prawym, a na srodkowym rownolegle drugie?
              Jeszcze do kompletu brakuje by ktos jechal srodkowym rowno z tymi dwoma....
              • a_weasley Re: Hmm - ale w czym problem? :) 22.05.07, 22:17
                iberia.pl napisała:

                > a_weasley napisał:

                > > To rozważny kierowca z góry liczy się z możliwością ich wystąpienia, bo
                > zgodnie z doświadczeniem życiowym może się ich spodziewać.
                >
                > to moze, jak wystapia to niech zjezdza na srodkowy pas byle z sensowna
                > predkoscia.

                To jest bardzo dobry pomysł, z tym, że nie ma gwarancji, że będzie to mógł
                zrobić - wpuszczanie ludzi metodą zamka błyskawicznego nie jest jeszcze u nas
                tak popularne, jak by się chciało.

                > tak osttanio jeden madry na przechodzil w nocy przez A4 niestety skonczylo sie
                > to tragicznie.

                Voila!

                > >i różne inne elementy, których tam być nie powinno?
                > tak lopata na ten przykald, z ktora moje podwozie mialo jakis czas temu dosc
                > bliski kontakt.Ale idac dalej Twoim tokiem rozumowania to po co jest ten prawy
                > pas?

                Do ruchu pojazdów jadących najwolniej i zawieszonych najwyżej (co najczęściej
                chodzi w parze).

                > wynika z postow innych forumowiczow zjawisko na tej drodze nie jest niestety
                > zadnym wyjatkiem.

                Zwłaszcza że warunki, które opisujesz, z pasami do włączania i brakiem kolein,
                są raczej luksusem.

                > Btw czy jest gdzies w przepisach jakis paragraf mowiacy o jezdzie
                > rownoleglej:czyli jedzie auto pasem prawym, a na srodkowym rownolegle drugie?
                > Jeszcze do kompletu brakuje by ktos jechal srodkowym rowno z tymi dwoma....

                Znaczy co, czy może tak być, że jedzie dwóch łeb w łeb? Nie widzę przeszkód. Co
                innego, gdyby były tylko dwa pasy, względnie gdyby ich jechało trzech - wtedy
                jeśli nie jadą z maksymalną dozwoloną prędkością, to mamy niezgodne z przepisami
                prowadzenie pojazdu z prędkością utrudniającą jazdę innym kierującym.
                Pomijam dla dobra dyskusji fakt, że gdyby takich dwóch jechało sobie równo na
                górnych limitach z Warszawy do Katowic, toby wszyscy klęli, że korek, a oni by
                mieli przed sobą pustą jezdnię po horyzont...
      • Gość: kaqkaba Re: Hmm - ale w czym problem? :) IP: *.gapp.pl 22.05.07, 12:15
        Mówimy o drodze ekspresowej.
        Niestety tam się zbyt często zdarza, że Panowie (albo i Panie) jadą równo z
        delikwentem na prawym pasie (albo 20 m przed lub za) i do wyprzedzania zostaje
        lewy na który jak już wspomniałem bez 120 na blacie nie wjeżdżasz.
        > W ogóle przepis o konieczności jazdy jak najbliżej prawej krawędzi mam może
        > jaki-taki sens poza terenem zabudowanym
        Nie jaki tak ale ma sen i koniec. Tworzą się w przypadku dużego ruchu pasy na
        których samochody poruszają sie z różna prędkością (pomijam czy zgodnie z
        przepisami czy nie) i dzięki temu ruch jest płynny. A mimozy nie potrafiące tego
        zrozumieć powodują zakłócenia, zmęczenie i frustrację u innych kierowców,
        zmniejszają przepustowość drogi........ i tak dalej.
        > ze zdrowm rozsądkiem który nakazuje mamsymalnie efektywnie wykorzystać CAŁĄ
        > powierzchnię jezdni - wyobraźmy sobie Marszałkowską w godzinach szczytu - korek
        >
        > na prawym sięga Żoliborza, a lewy i środkowy puste - he he he)
        patrz wyżej. Na tym polega wykorzystanie całej powierzchni drogi
        > A w ogóle to mało masz problemów na drodze - jak ktoś jedzie wyraźnie wolniej
        > środkowym, to do "jasnej-ciasnej" po prostu go wyprzedź z lewej lub z prawej i
        > po 5 sek. zapomnij o całym rzekomym problemie, a nie przeżywaj to godzinami :)
        No właśnie jak sie da to ja tak robie. A nie zawsze się da. Gorzej jak jedziesz
        prawym i trafiasz na kolumnę złożoną z prowodyrów na środkowym i lewym a za nimi
        sznureczek (czasami po 5 i więcej samochodów co daje ładny kawałek). I co skok o
        dwa pasy wyprzedzanie i na prawy. Pewnie że się da.

        Co do tego że jazda po prawej w zabudowanym wygląda inaczej to się zgadzam.
        Trzeba zachować umiar i myśleć, o sobie i o innych.
    • negevmc z łokciem przy szybie 22.05.07, 16:45
      iberia.pl napisała:

      > Jedzie taka ciumcia jak pan w avensisie z lokciem przy szybie albo inny

      Co do meritum wątku: nie ma o czym mówić, nie denerwują mnie powolni na lewym
      pasie gdy prawy jest pusty - wracam nań. Jeśli ktos chce może to nazwać
      wyprzedzaniem ja po prostu jadę przed siebie właściwą stroną jezdni ;-)

      Natomiast zastanowił mnie ten łokieć przy szybie. Czy to teraz w Polsce uważane
      jest za niewłaściwe/wsiowe/niemodne ? Zawsze tak jeżdżę :-( tzn opieram łokieć o
      drzwi tuż bod szybą.
      Co jakis czas odwiedzając Polskę wypożyczam auto - teraz będę sie miał na
      baczności bo jeszcze jakiś z podświetonym na zielono podwoziem weźmie mnie przez
      ten łokieć za wsiowego :-)

      • billy.the.kid Re: z łokciem przy szybie 22.05.07, 20:05
        zawsze jeżdżę z łokciem- BO LUBIĘ.
      • jane14 Re: z łokciem przy szybie 22.05.07, 21:57
        Ja też. Lewy łokieć na szybie wskazuje na możliwość wyprzedzenia po lewej,
        prawego nie wystawiam, nawet jak można mnie wyprzedzić z prawej.
        No bo oczywiście jeżdzę zawsze środkowym pasem. Przynajmniej tam gdzie dzieje
        się akcja tego wątku). Prawy pozostawiam wolny dla miejscowych (aby nie
        pobłądzili w drodze do/z pracy) lewy zaś dla klijentów szarej vectry i czarnego
        forda, jeżdzacych tam po okolicy żeby mieli dobre ujecia.
        Pozdrowienia dla niecierpliwych (owsiki w d...? To można wyleczyć!)
        Środkowo-pasmowiec.
        • iberia.pl Re: z łokciem przy szybie 22.05.07, 23:36
          moze podaj cwaniaku jeszcze czym jezdzisz i numerki to cie bede szerokim lukiem
          omijala zawalidrogo.
          • jane14 Re: z łokciem przy szybie 23.05.07, 17:21
            iberia.pl napisała:

            > ... to cie bede szerokim lukiem omijala...

            No i właśnie o to chodzi! Najszerszym jak potrafisz (tylko uwaga na barierki).

            >podaj cwaniaku jeszcze czym jezdzisz i numerki...

            A co, najpierw rozpoznajesz markę, odczytujesz numer, sprawdzasz w notesie a
            dopiero potem oceniasz predkość pojazdu i możliwość wyprzedzenie ?
            No to teraz rozumiem że masz problemy z tym manewrem nawet na 3-pasmowych
            drogach!

            > ...zawalidrogo.

            Jeśli tak uważasz to zapisz marke i numer i zadzwoń do drogówki.
            Łokieć na szybie nie jest zabroniony wiec nie dodawaj, że jedzie z łokciem na
            szybie.
            A swoją drogą jak wyleczysz owsiki to oprzyj sie wygodnie połóż łokieć na
            szybie i wyluzuj. Jazda może sprawiać też przyjemnośc!!!

            >
            • iberia.pl Re: z łokciem przy szybie 23.05.07, 17:33
              jane14 napisała:

              > No i właśnie o to chodzi! Najszerszym jak potrafisz (tylko uwaga na barierki).


              tak poza tym nic ci nie dolega?


              > A co, najpierw rozpoznajesz markę, odczytujesz numer, sprawdzasz w notesie

              nie, mam dobra pamiec akurat do marek i nr rej.....cfaniaku

              >a dopiero potem oceniasz predkość pojazdu i możliwość wyprzedzenie ?

              no skoro masz takie doswiadczenia....

              > No to teraz rozumiem że masz problemy z tym manewrem nawet na 3-pasmowych
              > drogach!

              ja mam problem?Nie sadze, jak spotykam zawalidroge to ja wymijam o ile warunki
              na to pozwalaja....


              > Jeśli tak uważasz to zapisz marke i numer i zadzwoń do drogówki.

              czlowieku to bym musiala przynajmniej 3 razy dziennie dzwonic.....

              > Łokieć na szybie nie jest zabroniony wiec nie dodawaj, że jedzie z łokciem na
              > szybie.

              ??? sluchaj kolego jestes ostatnia osoba, ktora bedzie mi mowic co mam
              pisac.Napisalam tak jak uznalam za stosowne, nie pasuje-NIE CZYTAJ.

              > A swoją drogą jak wyleczysz owsiki to oprzyj sie wygodnie połóż łokieć na
              > szybie i wyluzuj.


              ???typowe osobiste wycieczki nijak majace sie do meritum watku ludkow, ktorym
              braklo argumentow....

              >Jazda może sprawiać też przyjemnośc!!!

              niestety dzieki takim spowolniaczom jak ty to raczej rzadkosc na polskich
              drogach.
    • tommy_man Re: Środkowopasmowcy 22.05.07, 21:24
      Juz dawno zauwazylem taka sytuacja, zarowno w miescie, jak i poza miastem. Na
      Wislostradzie np. gdzie z 2 pasow robia sie nagle 3 z uwagi na zjazd z
      Torunskiej, ktory sie nie konczy, to wiekszosc tych, ktorzy zjezdza wlasnie z
      Torunskiej, mimo praktycznie zerowego ruchu od razu migacz i na srodkowy. Mimo
      ze nic na tym prawym nie jedzie. Mimo ze z tego prawego praktycznie jest tylko
      jeden zjazd az do Pulkowej. Zastanawialo mnie to i doszedlem do ostatecznego
      wniosku, ze w Polsce nie ma sensu budowac drog o wiecej niz 2 pasach.. skoro
      wszyscy i tak jezdza srodkowym, a ci co szybsci lewym, to po co ten prawy?

      Pzdr
      Tommy
      • michalfront Re: Środkowopasmowcy 23.05.07, 23:38
        dla mnie :) bo u nas w wielu wypadkach najszybciej prawym :)
    • Gość: raba Re: Środkowopasmowcy IP: *.icm.edu.pl 22.05.07, 22:23
      Nie ma to jak lód.
      Co nie?
      • des4 Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 09:00
        Sam najczęściej tak jeżdżę. Prawy pas jest zwykle najbardziej zniszczony przez
        cięzkie pojazdy - koleiny, wyboje, dziury. Poza tym przy większym ruchu i
        światłach, często trzeba zwalniać za skręcającymi w prawo, albo przed
        wlączającycmi się do ruchu (często nie ma odrębnych pasów zjazdowych)...
        • tiges_wiz Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 09:10
          i wlasnie przez takich ja ty lubie jezdzic prawym pasem :)
          jest szybciej ;) Ci na srodkowym boja jakis niewidzialnych kolein ciezarowek,
          ktore i tak jada srodkowym i niewiadomo czego :)
          • des4 Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 11:20
            tiges_wiz napisał:

            > i wlasnie przez takich ja ty lubie jezdzic prawym pasem :)
            > jest szybciej ;) Ci na srodkowym boja jakis niewidzialnych kolein ciezarowek,
            > ktore i tak jada srodkowym i niewiadomo czego :)
            >
            > \

            Zapewniam cię, że jak najbardziej widzialnych i wyczuwalnych. I jeżdzę zwykle z
            dozwolona lub niewiele większą od dozwolonej prędkością. A jak komuś się
            spieszy to niech się buja i jedzie lewym albo prawym. Wolny wybór...
        • iberia.pl Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 10:56
          des4 napisał:

          > Sam najczęściej tak jeżdżę. Prawy pas jest zwykle najbardziej zniszczony
          przez cięzkie pojazdy - koleiny, wyboje, dziury. Poza tym przy większym ruchu
          i światłach, często trzeba zwalniać za skręcającymi w prawo, albo przed
          > wlączającycmi się do ruchu (często nie ma odrębnych pasów zjazdowych)...

          a teraz kolego przeczytaj RAZ JESZCZE ZE ZROZUMIENIEM moj pierwszy post....bo
          chyba nie zauwazyles, ze pisalam o drodze szybkiego ruchu, i braku kolein....
          • des4 Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 11:22
            iberia.pl napisała:

            > des4 napisał:
            >
            > > Sam najczęściej tak jeżdżę. Prawy pas jest zwykle najbardziej zniszczony
            > przez cięzkie pojazdy - koleiny, wyboje, dziury. Poza tym przy większym
            ruchu
            > i światłach, często trzeba zwalniać za skręcającymi w prawo, albo przed
            > > wlączającycmi się do ruchu (często nie ma odrębnych pasów zjazdowych)...
            >
            > a teraz kolego przeczytaj RAZ JESZCZE ZE ZROZUMIENIEM moj pierwszy post....bo
            > chyba nie zauwazyles, ze pisalam o drodze szybkiego ruchu, i braku kolein....
            >


            Ok, nie doczytałem dokładnie. Inna sprawą jest to, że norma jednak są u nas
            drogi szybkiego ruchu z koleinami...
            >
            • iberia.pl Re: środkowy pas - łatwo wytłumaczyć 24.05.07, 11:48
              generalnie chodzilo mi o to:

              "jade prawym pasem-bo tak to u nas byc powinno, dojezdzam do auta , ktore
              jedzie wolniej-jego prawo w koncu to jest PRAWY pas, chce go wyprzedzic
              ale ...guzik z tego bo pasem srodkowym wlecze sie leluja i wlasciwie zmusza
              mnie do zahamowania, potem zmiany pasa na srodkowy a stamtad na lewy, w efekcie
              lewym wyprzedzam tego lenia ze srodkowego a potem zjezdzam na prawy- pytanie po
              co ten cyrk?Skoro wystarczyloby gdyby ten ze srodkowwego jednak jechal prawym
              pasem."
    • 1realista Re: Środkowopasmowcy 24.05.07, 23:34
      nie masz racji. Włąśnie często w duzych miastach prawy a częsciej dwa prawe pasy trafiaja na skrzyzowania a środkowym dopiero możesz spokojnie trafić w prawy pas idący wiaduktem.
      • barone Re: Środkowopasmowcy 25.05.07, 14:01
        Tak jest w Częstochowie na skrzyżowaniu DK-1,
        ul. Jagiellońskiej (droga na Tarnowskie Góry) i al. Pokoju.
        Skrajny prawy idzie na skrzyżowanie,
        lewy i środkowy lecą wiaduktem.
        • marcink_74 Re: Środkowopasmowcy 19.06.07, 19:31
          Często jeżdżę autostradą A4 na odcinku Gliwice- Katowice gdzie jest ona 3 -
          pasmowa. Srodkopasmowców jadących max 100-110 km/h jest tu bez liku. Zawsze
          wyprzedam takich kretynów prawą stroną, zatrąbie gdy jestem na wysokości tego
          kretyna i jadę dalej. Czasami taki ma jeszcze IQ srednio inteligentnej małpy i
          zjedzie na prawy pas, ale to może z 10 % przypadków.
          • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 19.06.07, 20:05
            marcink_74 napisał:

            > Czasami taki ma jeszcze IQ srednio inteligentnej małpy i
            > zjedzie na prawy pas, ale to może z 10 % przypadków.

            jezdzac codziennie na odcinku od Sosnowca do Katowic robie to co TY choc nie
            trabie, ale spogladam na takich pseudokierowcow-czasem ktorys sie zreflektuje i
            zjedzie na prawy pas ale jest to...1%.Szkoda slow...
          • swoboda_t Re: Środkowopasmowcy 19.06.07, 20:16
            Z przykrością potwierdzam - ostatnio kilka razy tamtędy jechałem i faktycnzie,
            prawy pas mało obłożony, większośc na środkowym. W tym wiele aut na
            zagranicznych rejestracjach. Przy czym jak ruch na to pozwala, jadą raczej 130-
            160 niż 100. Nie zmienia to faktu, że nawet przy 160 jak prawy jest wolny na
            długim odcinku, to należy tam zjechać. Cobym jadąc 180 nie blokował na lewym
            jadących 200 :P
    • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 10:51
      no coz wychodzi na to, ze srodkowopasmowcy opanowali wiekszosc kawalkow dobrych
      drog.Dokladnie taka sama sytuacja jest na naprawde pustej DTŚce w godzinach
      rannych tzn ok.8 od Katowic do Rudy Sl.Jezdzilam ostatnio tamtedy kilkanascie
      razy i znow ja prawym jade 120-140 a na srodkowym mijam jadacych duzo
      wolniej....moze by sie w koncu niebiescy wzieli za te zawalidrogi?
      • edgar22 Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 10:58
        iberia.pl napisała:
        > moze by sie w koncu niebiescy wzieli za te zawalidrogi?

        Nie znam "DTŚki", ale czy 120-140 na niej to przepisowa prędkość?
        Żeby Ci się nie oberwało, gdy niebiescy rzeczywiście zainteresują się tą drogą...
        • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 12:35
          edgar22 napisał:

          > Nie znam "DTŚki",

          to zaluj bo to fajna droga.

          > ale czy 120-140 na niej to przepisowa prędkość?

          oczywiscie, ze nie przepisowa, bo max mozna tam jechac bodajze 110 lub 130.Co
          nie zmienia faktu, ze jazda srodkowym pasem 80 gdy prawy jest pusty jest lekkim
          nieporozumieniem, malo tego, jeszcze moze mi sie dostac, ze ja prawym
          wyprzedzam....

          > Żeby Ci się nie oberwało, gdy niebiescy rzeczywiście zainteresują się tą
          drogą...

          jest taka szansa, choc po ostatnim mandacie zwracam baczna uwage tak na
          niebieskich jak i ograniczenia predkosci.
          • tiges_wiz Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 12:36
            to co sie przejmujesz :) jedziesz sobie spokojnie prawym i wszystkich
            wyprzedzasz ... niech sie wloka srodkiem ;) w wawie tez tak mam ;)
          • drinexile Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 12:56
            Dozwolona prędkość na DTŚ (o ile znaki nie stanowią inaczej np w tunelu) wynosi
            100 km/h (Art. 20.3.1.c)
            Pozdrawiam
            • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 13:49
              bede jechac w przyszlym tygodniu to sie znakom baczniej przyjrze i nie
              omieszkam Wam doniesc.
              • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 16.08.07, 12:19
                jadac od strony Katowic prawie przy samym koncu DTSki ograniczenie
                do 70 bo most.Jakis kawalek wczesniej sa jakies wykopki po prawej
                stronie, prawy pas wylaczony z ruchu wiec 60.I oczywiscie przed
                samam Ruda z 3 pasow tylko podbocze zatem ograniczenie do 80 a potem
                50.
                Poki co zadnych cichociemnych nie widzialam, pozdrawiam z prawego
                pasa wszystkie leluje ze srodkowwego , ktore mijam:-)
            • wojtek33 Re: Środkowopasmowcy-DTŚ 02.08.07, 14:43
              drinexile napisał:

              > Dozwolona prędkość na DTŚ (o ile znaki nie stanowią inaczej np w tunelu) wynosi
              >
              > 100 km/h (Art. 20.3.1.c)

              To tam nie ma nawet eS-ki? Oj piratujesz Iberia strasznie ;-) A wyprzedzać przy
              3 pasach oczywiście możesz.
    • simon921 Re: Środkowopasmowcy 02.08.07, 11:57
      Ech... chciałbym mieć takie problemy jak Wy;) U mnie (Poznań) 3 pasmowe drogi
      to jedynie w mieście. Natomiast poza miastem max. 2 pasy (nawet A2), a i takie
      drogi to rzadkość.
      Natomiast zauważyłem poważniejszy problem (na A2) - wjazdy na autostradę od
      razu na lewy pas. Sytuacja taka: włączający wjeżdża sobie między dwa tiry i nie
      patrząc postanawia od razu tego przed nim wyprzedzić. Skupia się tylko na tych
      tirach a na lewy pas już nim patrzy. Kierunkowskazu oczywiście też niet...
      Miałem już 3 takie sytuacje, że musiałem hamulec w podłogę wciskać,a taki
      pacjent przedemną zero przejęcia i sobie powolutku przyspiesza i z lewego nie
      zjeżdża, bo co tam... A przy różnicach prędkości 50-60km/h to jest już dość
      niebezpieczne (moje 130-140 jego 70-90). A zdarza się to najczęściej na
      podpoznańskim odcinku A2.
      • franki8 Re: Środkowopasmowcy 02.08.07, 13:19
        Zastanawia mnie jedno - Iberia, skoro tak podganiasz, to wyprzedzaj lewym i
        tyle. Przecież jak masz 120-140 to możesz się płynnie na ten lewy włączyć?
        • Gość: autka Re: Środkowopasmowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:29
          Ja jeżdżę prawym, jest to najszybszy pas często pusty. Nie denerwuję się na
          tych wlekących się na śodkowym, bo mi po prostu nie przeszkadzają.
        • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 02.08.07, 13:51
          franki8 napisał:

          > Zastanawia mnie jedno - Iberia, skoro tak podganiasz, to wyprzedzaj lewym i
          > tyle. Przecież jak masz 120-140 to możesz się płynnie na ten lewy włączyć?


          po co mi lewy, jak prawy jest pusty....?Poza tym tak jak pisalam wyzej, czesto
          jest tak, ze jade prawym, doganiam jakiegos marude-jego prawo bo to prawy pas,
          i niemoge niejako z marszu myknac go srodkowym bo....jedzie zawalidroga, ktora
          zmusza mnie do przyhamowania, zjechania za niego na srodkowy a potem dopiero na
          lewy...o to mi chodzi.
          • Gość: drinexile Re: Środkowopasmowcy IP: 212.55.51.* 02.08.07, 14:35
            Wydaje mi się, że trochę marudzisz z tymi środkowopasmowcami. DTŚ'ką i tak się
            fajnie jeździ, trzeba tylko uważać na fotoradary, zwłaszcza w Chorzowie i pod
            mostem w Św-cach i na nieoznakowanych filmowców (do 120 km/h zwykle się nie
            czepiają) :-)
            • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 02.08.07, 15:04
              Gość portalu: drinexile napisał(a):

              > Wydaje mi się, że trochę marudzisz z tymi środkowopasmowcami.

              gdybys codziennie jezdzil taka trasa to podejrzewam, ze tez by Cie cholera
              brala...

              >DTŚ'ką i tak się fajnie jeździ,

              to fakt.

              > trzeba tylko uważać na fotoradary, zwłaszcza w Chorzowie i pod
              > mostem w Św-cach i na nieoznakowanych filmowców (do 120 km/h zwykle się nie
              > czepiają) :-)

              na razie nie zauwazylam, ale bede to miala na uwadze :-)
    • niknejm Re: Środkowopasmowcy 06.08.07, 15:36
      Środkowopasmowcy to zazwyczaj bardzo kiepscy kierowcy, przerażeni perspektywą
      wykonania jakichkolwiek manewrów ponad absolutne minimum. A przy jeździe prawym
      pasem takie manewry czasem są niezbędne (choćby w związku z dojazdami/zjazdami
      z prawej).
      Generalnie pasa innego niż prawy używam wyłącznie do wyprzedzania (lub
      skręcania), a rzeczone 'środkowo/lewopasmowe ciumcie' po prostu wyprzedzam z
      prawej starając się nie irytować. Choć ciumcie potrafią być irytujące zwłaszcza
      dlatego, że zazwyczaj nie dysponują orientacją przestrzenną. W związku z tym
      jazda równoległa w ich wykonaniu (z pojazdem na pasie prawym, często z
      autobusem/ciężarówką) to norma. A to powoduje tamowanie ruchu.

      Jak wspomniałem, staram się nie irytować. Natomiast widywałem
      przypadki 'środkowopasmowców' tamujących ruch (jazda równoległa), którzy nieźle
      się przejechali na swojej specyficznej taktyce jazdy... Inni kierowcy, wkurzeni
      jazdą 'ciumci' celowo utrudniali delikwentowi zmianę pasa, kiedy ten chciał np.
      skręcić. W rezultacie srogo obtrąbiona 'ciumcia' przejeżdżała 'swój' zjazd, ku
      cichej uciesze otoczenia. Przyznam, że też miewam w takich przypadkach lekką
      satysfakcję :-)

      Pzdr
      Niknejm
      • wolta2 Re: Środkowopasmowcy 06.08.07, 15:43
        Czy Ciumcia to kobieta? Znowu przemawia jakiś męski szowinista uff...
        • niknejm Re: Środkowopasmowcy 06.08.07, 15:49
          wolta2 napisała:

          > Czy Ciumcia to kobieta? Znowu przemawia jakiś męski szowinista uff...

          Ciumcia to stan umysłu, nie płci.

          Pzdr
          Niknejm
        • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 06.08.07, 17:47
          wolta2 napisała:

          > Czy Ciumcia to kobieta? Znowu przemawia jakiś męski szowinista
          uff...

          nie, glowe dam sobie uciac, ze Niknejm piszac ciumcia mial na mysli
          ofiare losu bez wzgledu na plec, choc ja akurat na A4 do G-c
          spotkalam panienke w smarcie, ktora dzielnie wlokla sie srodkowym
          pasem...
          • niknejm Re: Środkowopasmowcy 07.08.07, 14:54
            iberia.pl napisała:

            > nie, glowe dam sobie uciac, ze Niknejm piszac ciumcia mial na
            > mysli ofiare losu bez wzgledu na plec

            Dokładnie. Pojęcie 'kierowca' też zazwyczaj stosuję jako
            termin 'unisex' ("kierownica/kierowniczka" trochę dziwnie brzmi ;-))

            > choc ja akurat na A4 do G-c
            > spotkalam panienke w smarcie, ktora dzielnie wlokla sie srodkowym
            > pasem...

            Myślę, że to po prostu domena ludzi z niemal zerowym stażem 'za
            kółkiem' oraz ludzi po prostu... No cóż... Delikatnie mówiąc,
            mających problem z orientacją przestrzenną.

            Pzdr
            Niknejm
            • niknejm Re: Środkowopasmowcy 07.08.07, 14:56
              niknejm napisał:

              > Myślę, że to po prostu domena ludzi z niemal zerowym stażem 'za
              > kółkiem' oraz ludzi po prostu... No cóż... Delikatnie mówiąc,
              > mających problem z orientacją przestrzenną.

              Jeszcze jedno - 99% tych ludzików nawet nie wie, jaki przepis KD
              łamią jadąc non-stop środkiem. I że taki przepis w ogóle istnieje :-)

              Pzdr
              Niknejm
              • tbernard Re: Środkowopasmowcy 17.08.07, 10:31
                > Jeszcze jedno - 99% tych ludzików nawet nie wie, jaki przepis KD
                > łamią jadąc non-stop środkiem. I że taki przepis w ogóle istnieje :-)

                A jaki?
                Jadą okrakiem zajmując 2 pasy?
                Wykonują manewr skrętu z tego środkowego pasa który oznaczony jest do jazdy na
                wprost? Ludzie, po to są te 3 pasy aby przepustowość poprawić, aby równolegle
                mogły przemieszczać się sznury pojazdów. Ktoś tu jescze rzucał określeniem typu
                "tamowanie ruchu". No cóż, też mam wrażenie, że inni mi niepotrzebnie
                przeszkadzają, bo droga powinna być tylko dla mnie. Co oni tam robią? Zwłaszcza
                na drodze którą codziennie niemal "z zamkniętymi oczami" przemieszczam się
                wiedząc z wyprzedzeniem na jaki pas się ustawić.
                Niektórzy (chyba nawet autorka wątku) zastanawiają się dlaczego tak mało kultury
                na drodze w naszym kraju zapominając, że jednym z elementów owej kultury to
                wyrozumiałość wobec innych uczestników ruchu a zwłaszcza mniej sprawnych.
                Zapewne te ciumcie są mniej sprawni i należy cierpliwie okazać im wyrozumiałość.
                Kto tej cierpliwości nie ma, ten mimo miszczowskiego kierowania pojazdem nie do
                końca nadaje się na kierowcę ze względu na stan psychiczny.
    • grey55 Re: Środkowopasmowcy 06.08.07, 19:36
      jade .. bo moge ...
      • iberia.pl Re: Środkowopasmowcy 18.08.07, 21:00
        grey55 napisał:

        > jade .. bo moge ...

        z tego co wiem, to w Polsce obowiazuje nakaz jazdy prawem
        pasem...ale ty pewnie wiesz lepiej, moze jak pewnego dnia zaplacisz
        mandat to zmienisz zdanie.
    • simon921 Re: Środkowopasmowcy 07.08.07, 16:30
      Plusem tego jeżdżenia namiętnie lewym czy środkowym pasem jest to,
      że na A2 na bramkach na skrajnie lewych pasach jest2-3x więcej aut,
      więc można sobie bez czekania prawym przejechać:D
    • wroobelek-elemelek ręce opadaja i wszystko inne jakie ty wątki 18.08.07, 19:59
      zakładasz...



      skończyłaś? czy jeszcze czymś chcesz nas zaskoczyć? bo coś marnie ci to wychodzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka