Dodaj do ulubionych

Strefy szkolne w Radomiu

IP: 80.249.4.* 17.09.07, 09:01
Dzieki staraniom Stowarzyszenia "Bezpieczne Miasto" - Bezpieczny i
Racjonalny Ruch Drogowy, w okolicach szkół podstawowych i gimnazjów
pojawiaja sie nowe, nietypowe znaki informujące kierowców o tzw
strefie szkolnej. Kierowcy muszą zachować ostrożność i jechać
powoli, gdyż w tym rejonie na pewno natrafią na dzieci idące lub
wracajace ze szkoły.
www.radom.pl/bezpieczne/ruch.html#03
Tego typu znaki należałoby rozpowszechnić w całym ktaju.

images27.fotosik.pl/82/d247da53f02cb41fmed.jpg
images13.fotosik.pl/91/7b33280d53acacefmed.jpg
images27.fotosik.pl/82/1789ff08747b5c8cmed.jpg
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 09:13
      Gość portalu: b.lesniewski napisał(a):

      > Tego typu znaki należałoby rozpowszechnić w całym ktaju.
      >
      > images27.fotosik.pl/82/d247da53f02cb41fmed.jpg
      > images13.fotosik.pl/91/7b33280d53acacefmed.jpg
      > images27.fotosik.pl/82/1789ff08747b5c8cmed.jpg

      Swietna ta radosna tworczość i wiara w magiczne zaklęcia. Najbardziej rozwesela
      mnie zawsze napis: Kierowco zwolnij! Tak samo ma zwolnić ten co jedzie 100 kmh i
      ten jadący 30 kmh? A ten, który właśnie rusza, bo przepuścił dzieci też ma zwalnić?
      Najważniejsze, że producent znaków zarobi.
      Jura
      • mejson.e Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 09:19
        jureek napisał:

        "Najbardziej rozwesela mnie zawsze napis: Kierowco zwolnij! Tak samo
        ma zwolnić ten co jedzie 100 kmh i ten jadący 30 kmh? A ten, który
        właśnie rusza, bo przepuścił dzieci też ma zwalnić?"

        Czy należysz do tych, którym trzeba dokładnie napisać, co mają
        zrobić, czy posługujesz się także rozsądkiem?

        Mam nadzieję, że takie rozterki przeżywasz tylko przed komputerem i
        są one natury filozoficznej a nie rzeczywistym problemem do
        rozwiązania w czasie jazdy ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • jureek Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 09:36
          Rozterek nie przeżywam, bo na lekcjach języka polskiego wystarczająco dużo
          miałem ćwiczeń typu "co autor miał na myśli". Smieszy mnie tylko, że takie
          świczenia trzeba stosować nie tylko w stosunku do poezji, ale także do
          oficjalnych jak by nie patrzeć napisów. Język takich napisów powinien być moim
          zdanie bardziej precyzyjny. Ale co mi tam, przynajmniej jest śmiesznie.
          Jura
          • klemens1 Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 10:22
            Swego czasu na odcinku Wisłostrady gdzie było dozwolone 80 km/h, zaraz za znakiem
            z 80 był billboard o treści "Zwolnij - 50".
    • mejson.e Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 09:15
      Gość portalu: b.lesniewski napisał(a):

      "Dzieki staraniom Stowarzyszenia "Bezpieczne Miasto" - Bezpieczny i
      Racjonalny Ruch Drogowy, w okolicach szkół podstawowych i gimnazjów
      pojawiaja sie nowe, nietypowe znaki informujące kierowców o tzw
      strefie szkolnej."

      Bardzo interesująca i pozytywna inicjatywa świadcząca o tym, że nie
      wszystkim w tym kraju wszystko wisi.

      Niepokoi mnie tylko przekonanie o słuszności twierdzenia:
      "NIE DZIECI NALEŻY ADAPTOWAĆ DO ISTNIEJĄCYCH WARUNKÓW RUCHU, ALE
      WARUNKI RUCHU WYSTĘPUJĄCE NA DRODZE DZIECI DO SZKOŁY PRZYSTOSOWAĆ
      ODPOWIEDNIO DO ICH MOŻLIWOŚCI ROZWOJOWYCH"

      Nie wszędzie warunki da się przystosować a dzieci powinny być
      oswajane z ruchem drogowym jak najwcześniej, bo nie żyją wyłącznie w
      strefie szkolenej.

      Człowiek ostrzeżony, to człowiek uzbrojony...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • kaqkaba Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 09:52
        > Człowiek ostrzeżony, to człowiek uzbrojony...

        Problemem u nas staje się utrata wartości informacyjnej znaków. Ze względu na
        ich zbyt dużą ilość wszelkich znaków ostrzegających przed niebezpieczeństwami,
        przestajemy zwracać na nie uwagę.
        Potem w miejscach niebezpiecznych zamiast zwykłych znaków ("agatki" i dzieci)
        musimy stawiać oczojebne tablice. I tak można w koło macieju.
        • Gość: kierowca Re: Strefy szkolne w Radomiu IP: 195.205.191.* 17.09.07, 10:24
          Problemem u nas staje się utrata wartości informacyjnej znaków. Ze
          względu na
          > ich zbyt dużą ilość wszelkich znaków ostrzegających przed
          niebezpieczeństwami,
          > przestajemy zwracać na nie uwagę.
          > Potem w miejscach niebezpiecznych zamiast zwykłych znaków
          ("agatki" i dzieci)
          > musimy stawiać oczojebne tablice. I tak można w koło macieju.
          Więcej portfelojebnej policji i bez problemów zaczniemy
          dostrzegać ich znaczenie.A tymczasem akcje liczące na dobroduszność
          kierowców.
    • kozak-na-koniu Re: Bzdura 17.09.07, 09:15
      Za mało znaków stoi przy polskich drogach? Czy nie wystarczy
      oznakowanie normalne, zgodne z przepisami (znaki A-17, D-6, T-27
      itd.)? Musimy dodatkowo upstrzyć pobocza napisami, których
      przeciętny kierowca i tak nie czyta, gdyż przede wszystkim musi
      pilnować sytuacji NA drodze, zresztą, napisy po prostu giną w
      powodzi drogowskazów, szyldów, reklam... Może jest to
      kolejny, "kosmetyczny" wybieg, by pokazać jak to władza ciężko myśli
      za ten głupi, nieodpowiedziałny naród? A gdzie Konwencja Genewska???
      • kozak-na-koniu Re: Bzdura 17.09.07, 09:50
        Oczywiście, chodziło mi o Konwencję wiedeńską:
        isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19880050044&type=2&name=D19880044.pdf
        isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19880050045&type=2&name=D19880045.pdf
        Wciąż obowiązują...
        • Gość: b.lesniewski Re: Bzdura???? IP: 80.249.4.* 17.09.07, 10:15
          Stowarzyszenie oczywiście tego smo nie wymyśliłó. Tego typu
          działania są normalne np. w Holandii, skąd zaczerppnęliśmy temat
          zarówno Stref Szkolnych jak i Szkolnych Komitetów Ruchu Drogowego.
          Notabene przejeżdżając przez Poznań natknąłem sie na białe napisy
          na asfalcie SZKOŁA. Od razu wiedziałem ,że przejeżdżam w pobliżu
          szkoły i mogę się spodziewać dzieci, które przechodzą przez jezdnię
          a może niestety także mogą wybiec na ulicę.
          Uważamy, że inicjatywa jest jak najbardziej słuszna, chodzi o
          informację szczególnie dla kierowców spoza Radomia.
          Pozdrawiam.
          • kozak-na-koniu Re: Bzdura. 17.09.07, 10:44
            Holandia - Holandią. Każdy kraj ma jakieś uwarunkowania, których
            rozwiązań nie da się bezpośrednio przeflancować na inny teren. Takie
            znaki w Polsce stawia się już od kilku lat (min na Lubelszczyźnie) -
            to jedno. Nie przeszkadza mi wyraźne i z daleka widoczne oznakowanie
            szkoły, jeśli łączy się ono z innymi przedsięwzięciami, takimi jak
            np zabezpieczenia, by dzieci nie znalazły się nagle na jezdni,
            zatoczki dla gimbusów, bezpieczne przejścia... Jeśli
            takie "działania" mają polegać wyłącznie na ustawianiu dodatkowych,
            znaków (nawet na załączonych przez Ciebie obrazkach widać, że krótki
            odcinek drogi jest oznakowany co najmniej kilkoma ginącymi w ogólnym
            chaosie różnymi, choć sprowadzającymi się do tego samego znakami,
            dodatkowo podkreślonymi napisem), mogę to określić tylko jednym
            słowem: bzdura. Po co komplikować życie? W końcu właśnie
            słynna "Agatka" została wprowadzona 30 lat temu właśnie po to, by
            wyróżniać takie miejsca - to drugie.
    • micra Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 10:26
      nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Dla mnie wystarczająca jest "Agatka" lub
      znak ostrzegający o bliskości szkoły (nie znam symbolu - przebiegające dzieci).

      Dodawanie nowych znaków pewnie coś da, ale dążmy do tego, by ludzie
      przestrzegali obecnych ograniczeń. Co z tego, że przed moim osiedlem stoi znak
      oznaczający strefę 30km/h, jest oznaczona szkoła i przejścia (droga osiedlowa),
      skoro niektórzy jadą 60 km/h i szybciej? Dodanie kolejnego znaku nic nie da. No
      i szkoła myśli o przejściach na progach zwalniających - "wyniesionych"
      przejściach. Z tym, że to jest droga osiedlowa, Ty pokazujesz drogę w terenie
      zabudowanym w okolicach szkoły, ale jednak nie osiedlową.
      • Gość: b.lesniewski Re: Strefy szkolne w Radomiu IP: 80.249.4.* 17.09.07, 10:29
        Można stosować tzw śluzy dla autobusów komunikacji
        miejskiej.Dlaczego wszystkim w Polsce próg zwalniający kojarzy sie
        z rurą leżącą na jezdni???
    • derduch Re: Strefy szkolne w Radomiu 17.09.07, 10:29
      Na niedziele i wakacje te znaki jak rozumiem będą zdejmować?
      Jak zwykle najlepsze rozwiązanie tego typu jest w Stanach, w okolicy szkoły
      zapalane są o odpowiedniej porze sygnalizatory świetlne nakazujące zwolnić i
      kazdy zwalnia, wtedy gdy nie ma dzieci jedzie się normalnie. W polskim skansenie
      debile stawiają koło szkoły znak 30 a policja o 3 nad ranem ustawia sie tam z
      radarem...
      • zbig76 Re: Strefy szkolne w Radomiu 21.09.07, 13:46
        święta racja...

        tak samo buspasy nie powinny obowiązywać w weekendy itd.

      • mejson.e Szczyt "egzekwowalności" 21.09.07, 13:56
        derduch napisał:

        "w Stanach, w okolicy szkoły zapalane są o odpowiedniej porze
        sygnalizatory świetlne nakazujące zwolnić i kazdy zwalnia, wtedy gdy
        nie ma dzieci jedzie się normalnie."

        Idealne rozwiązanie.

        "W polskim skansenie debile stawiają koło szkoły znak 30 a policja o
        3 nad ranem ustawia sie tam z radarem..."

        Z małym zastrzezeniem - debile egzekwują znak a nie stawiają.
        Szczyt "egzekwowalności" ograniczenia do 40/h przy przedszkolu -
        Sochaczew, 4 rano w Wigilię Bożego Narodzenia...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • zbig76 moim marzeniem są elektroniczne znaki 21.09.07, 14:36
          zamiast blaszanej tablicy z dozwoloną prędkościa w kółeczku -
          tablica elektorniczna wskazująca dozwoloną prędkośc w danym
          momencie - w teg sposób można by zwiększać lub zmniejszać dozwoloną
          prędkość zaleznie od warunków na drodze, pogody, natężenia ruchu,
          pory dnia lub nocy, dnia powszedniego lub świątecznego itd...

          czasem coś takiego spotyka się na autostradach, ekspresówkach, na
          paru większych mostach i niektórych wiaduktach ale zdecydowanie za
          rzadko...
          • mejson.e Błąd krytyczny 21.09.07, 15:52
            zbig76 napisał:

            "zamiast blaszanej tablicy z dozwoloną prędkościa w kółeczku -
            tablica elektorniczna wskazująca dozwoloną prędkośc w danym
            momencie - w teg sposób można by zwiększać lub zmniejszać dozwoloną
            prędkość zaleznie od warunków na drodze, pogody, natężenia ruchu,
            pory dnia lub nocy, dnia powszedniego lub świątecznego itd..."

            A czasami wyświetliłaby info, że wystąpił błąd krytyczny... ;-)

            Przy naszej solidności wykonania i poziomie wandalizmu efekty byłyby
            czasami straszne.


            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: Szczyt "egzekwowalności" 26.09.07, 16:10
          mejson.e napisał:

          > derduch napisał:
          >
          > "w Stanach, w okolicy szkoły zapalane są o odpowiedniej porze
          > sygnalizatory świetlne nakazujące zwolnić i kazdy zwalnia, wtedy
          > gdy nie ma dzieci jedzie się normalnie."
          >
          > Idealne rozwiązanie.

          Ale drogie i zarobic na nim trudno... :-/

          > "W polskim skansenie debile stawiają koło szkoły znak 30 a policja
          > o 3 nad ranem ustawia sie tam z radarem..."
          >
          > Z małym zastrzezeniem - debile egzekwują znak a nie stawiają.

          Nie do konca - trzeba byc sadystycznym sabotazysta, zeby ograniczenie z powodu szkoly czy przedszkola stawiac tak, zeby obowiazywalo 24h na dobe i 365 dni w roku!!! To jest WYLACZNIE produkcja miejsc latwych lowow dla policji, ktora musi przeciez wyrobic plan karania spoleczenstwa (jak sie nie uda zlapac na faktycznym wykroczeniu, to trzeba zaczaic sie tam, gdzie waaadza niemal uniemozliwia jazde bez wykroczenia - plan, to plan!). O deprecjonowaniu znaczenia znakow nie wspomne.

          > Szczyt "egzekwowalności" ograniczenia do 40/h przy przedszkolu -
          > Sochaczew, 4 rano w Wigilię Bożego Narodzenia...

          Nie przyjalbym mandatu. A na rozprawy zapraszalbym prase, zeby ktos wreszcie zauwazyl te znakologiczno-policyjna farse.
          • ewosia Re: Szczyt "egzekwowalności" 26.09.07, 17:30
            plus moje ulubione ograniczenia do 40 km/h Uwaga! Wyjazd z budowy,
            których nikt nie zasłania/ zdejmuje na weekendy, kiedy tylko wiatr
            gra na wbitych w hałdy piachu łopatach...
            • emes-nju Re: Szczyt "egzekwowalności" 27.09.07, 18:01
              ewosia napisała:

              > plus moje ulubione ograniczenia do 40 km/h Uwaga! Wyjazd z budowy,
              > których nikt nie zasłania/ zdejmuje na weekendy, kiedy tylko wiatr
              > gra na wbitych w hałdy piachu łopatach...

              Te ograniczenia zbedne sa ZAWSZE! No bo dlaczego setki samochodow maja sie snuc 40 km/h dlatego, ze raz na jakis czas cos z budowy wyjezdza. Jak to "cos" ma klopoty, to razem z tym "cosiem" moze wyjsc pan robotnik ze specjalnym znakiem STOP, zatrzymac ruch, wypuscic "cosia" i ruch z powrotem uruchomic. Ale to tyle pracy... Lepiej wbic w ziemie badyl z niesmiertelna 40-stka :-/ I jeszcze waaadza moze w nocy albo w niedziele pokazac przypadkowemu spoleczenstwu kto tu rzadzi, i ze ten rzadzacy ma zawsze racje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka