Dodaj do ulubionych

BBLondyna ;)

22.10.07, 09:04
ubawila mnie, choc byla niebezpieczna - a podjezdzala prosto z pasa
dla skrecajacych, a zmieniala pas na skrzyzowaniu, a zajezdzala mi
chyba ze 3 razy (a jak ja mowie o zajezdzaniu, to mozecie byc pewni,
ze jej tyl otarl sie o moj przod!)i co? i za 100 metrow minelam ja
na luziku, wiec po co bylo takie extra numery wycinac? ;)
blondyneczko w jakims karaluszku BBL, prosze cie bardzo ladnie, jedz
jak czlowiek, bo powodujesz niebezpieczne sytuacje a potem i tak
wleczesz sie jak zolw (i tak dobrze, ze nie lewym pasem ;))
moze jednak powinnam uzyc trabki...
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: BBLondyna ;) 22.10.07, 09:11
      patyska napisała:

      > moze jednak powinnam uzyc trabki...

      chyba raczej telefonu i 112 :-).
      Dzisiaj rano pan z bialego mondeo kombi tez mu sie spieszylo-ale
      mial farta tam gdzie z reguly stoja niebiescy -swiatla przy Auchan w
      S-cu i ograniczenie do 40km dzisiaj ich nie bylo a szkodal, bo by
      pan akurat na pale wyjechal i mandat jak ta lala.Wyprzedzil mnie i
      seicento po czym temu ostatniemu zajechal droge bo koniecznie musial
      wrocic na lewy pas, a tam znow ktos nie jechal z takam predkoscia z
      jaka ow kierowca sobie zyczyl....efekt taki ze spotkalismy sie na
      swiatlach; ale do takichcw..ow niestety nic nie dotrze bo nie
      czytaja tego forum....
      • Gość: patyska Re: BBLondyna ;) IP: 62.29.248.* 22.10.07, 10:07
        no wlasnie nie bardzo rozumiem po co te miliony idiotycznych manewrow.
        w miescie jest jak jest, czy sie szaleje, czy jedzie normalnie i tak
        sie jest zazwyczaj w tym samym miejscu. ja niestety naleze do
        cwaniakow, ktorzy jada spokojnie, ale strategicznie ;) i jade sobie
        plynnie, najczesciej mijajac tych "cwanszych" lub spotykajac sie z
        nimi pod swiatlami. szkoda, ze nie czytaja tego forum, moze by sie
        klapki jakies pootwieraly... ;)
        • Gość: na zimno Zainteresuj sie tzw. "ruchami Browna"(fizyka)" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 10:16

          To jest ciekawa analogia do ludzkich zachowan w w ruchu miejskim.

        • Gość: na zimno Oto link: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 10:17


          www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/trmdn_ruchy_browna.htm
          • Gość: patyska ha ha ha! Nazimno, piekne!!! ;))) n/t IP: 62.29.248.* 22.10.07, 10:59
            • Gość: na zimno To nie moja zasluga. Fizyka jest po prostu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 11:07

              niezastapiona.

              Zaufaj fizyce. Ona nie klamie, nie obiecuje, nie plecie glupstw, nie
              manipuluje, nie czyni cudow, jest jak na razie spojna.

              Dlatego wsrod politykow nie ma ani jednego fizyka czy astronoma.
              Warto widziec tego typu analogie.

              Aha, no i jeszcze jedno: fizyka nie toleruje glupcow.



              • jureek Re: To nie moja zasluga. Fizyka jest po prostu 22.10.07, 13:06
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Dlatego wsrod politykow nie ma ani jednego fizyka czy astronoma.

                Stwierdzenie efektowne, ale nieprawdziwe. Być może nazwisko Stanisława
                Huskowskiego niewiele Ci mówi, ale o Angeli Merkel chyba co nieco słyszałeś.
                Jura
                • Gość: na zimno To sa pojedyncze wyjatki, ktore tylko IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 13:49

                  potwierdzaja moje spostrzezenia.

                  Poza tym Pani Merkel juz tak dlugo w tej polityce funkcjonuje, ze
                  przestala byc dawno postrzegana jako fizyk.

                  To tez powinienes wiedziec.
                  Co do Pana Huskowskiego - nic mi to nazwisko nie mowi.
                  Jakies publikacje? -Podaj mi link.
                  Zobaczym, co takiego wielkiego opublikowal.

                  • jureek Re: To sa pojedyncze wyjatki, ktore tylko 22.10.07, 13:57
                    Napisałeś bardzo kategorycznie "nie ma ani jednego". Takie stwierdzenie nie
                    dopuszcza wyjątków.
                    Nie wiem, czy Huskowski ma jakieś publikacje. Czy fizykiem jest tylko ktoś, kto
                    ma publikacje?
                    Jura
                    • Gość: na zimno Tak, masz racje, powinienem byl dodac: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 14:18

                      liczacego sie lub uznanego w srodowisku, bo to mialem na mysli,
                      a czego sie po prostu nalezalo domyslic.

                      Coz z tego, ze nauczycielem fizyki jest Pan K.Marcinkiewicz? Czy
                      jego dokonania sa takie znaczace? Sam sobie odpowiedz na
                      to "frapujace" pytanie.

                      Podobnie pan S.H, o ktorym wspomniales.

                      Jesli sie chcesz zawziecie upierac przy swoim - nie mam nic
                      przeciwko temu. Wolna droga - wpuszczam Cie uprzejmie.

                      Faktem jest, ze fizykowi z natury rzeczy przychodzi do glowy mniej
                      bzdurnych pomyslow niz takiemu........ (a wpisz to sobie kogos).


                      • jureek Re: Tak, masz racje, powinienem byl dodac: 22.10.07, 14:53
                        Gość portalu: na zimno napisał(a):

                        >
                        > liczacego sie lub uznanego w srodowisku, bo to mialem na mysli,
                        > a czego sie po prostu nalezalo domyslic.

                        Przy takim postawieniu sprawy fizycy i astronowowie wcale nie są takimi
                        wyjątkami. W ogóle bardzo mało jest naukowców o uznanym dorobku, którzy
                        przeszliby do polityki. Dotyczy to nie tylko fizyków.

                        > Coz z tego, ze nauczycielem fizyki jest Pan K.Marcinkiewicz? Czy
                        > jego dokonania sa takie znaczace? Sam sobie odpowiedz na
                        > to "frapujace" pytanie.
                        >
                        > Podobnie pan S.H, o ktorym wspomniales.

                        Podobnie, a może i nie tak podobnie. Chyba jednak jest trochę różnicy między
                        uczeniem fizyki w szkole, a pracą w Instytucie Niskich Temperatur PAN we
                        Wrocławiu, gdzie przeprowadzano bardzo ciekawe badania.

                        > Jesli sie chcesz zawziecie upierac przy swoim - nie mam nic
                        > przeciwko temu. Wolna droga - wpuszczam Cie uprzejmie.

                        Przy czym się upieram?

                        > Faktem jest, ze fizykowi z natury rzeczy przychodzi do glowy mniej
                        > bzdurnych pomyslow niz takiemu........ (a wpisz to sobie kogos).

                        Nie upieram się, że tak nie jest. Nie deprecjonowałbym jednak z góry
                        przedstawicieli nauk humanistycznych. Też kiedyś sądziłem, że takie polonistyki,
                        germanistyki czy socjologie to takie bla, bla, bla a konkretna może być tylko
                        fizyka, chemia i matematyka. Przekonałem się jednak, że i w humanistyce są
                        rzetelni i twórczy naukowcy.
                        Jura
                        • Gość: na zimno Ad rem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.07, 17:29

                          wspomnialem o fizyce przy okazji poruszenia przez "patyske"
                          problemu chaotycznych zachowan ludzi w ruchu miejskim,
                          co kojarzy mi sie natychmiast z ruchami Browna.

                          Moja refleksja na temat fizyki byla rzucona tylko na marginesie.

                          A na forum mowimy o bezpieczenstwie.
                          Dlatego na tym koncze bez kontynuacji polemiki.

                          PS.
                          Czy wiesz, ze fizycy maja w pewnej niemieckiej
                          firmie ubezpieczeniowej dosc istotna znizke skladki?
                          Nazwy nie wymieniam, poniewaz nie trudnie sie reklama.

                          • zbig76 senator Z. Romaszewski jest fizykiem :) 24.10.07, 14:40
                            z tego co się orientuję, to nawet doktorem UJ w tej dziedzinie

                            p.s. bardzo ciekawy wątek - zna ktoś jeszcze jakichś fizyków w
                            polityce :)))
                            • Gość: na zimno Re: senator Z. Romaszewski jest fizykiem :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.07, 14:48

                              I o ile pamietam, wypowiadal sie zawsze bardzo rozsadnie i logicznie.

                              I chwala mu za to.
                              Fizyka jest dobrym podlozem innych umiejetnosci.
                              To tez jeden z nielicznych wyjatkow.

                              No, ale o wiele wieksza popularnosc zdobyl sobie Pan Lepper, prawda?

                              Inteligencja jest niemile widziana w polityce.
                              Dlatego Pan Romaszewski nigdy politycznie nie awansowal.



                              • ewosia Re: senator Z. Romaszewski jest fizykiem :) 25.10.07, 18:50
                                Miałam kiedyś taką polemikę z kumplem, co studiował na polibudzie
                                elektronikę. Powiedział wprost: ja to studiuję, nie to co wy, na tym
                                uniwerku, książkę przeczytacie i egzaminy zdajecie...
                                • Gość: na zimno Fizycy i elektronicy to pokrewna brac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.07, 11:24

                                  Znam wielu fizykow konstruktorow elektroniki i wielu elektronikow
                                  pracujacych "w fizyce".

                                  Aby utrzymac sie przy zyciu, musza ciagle uczyc sie rzeczy nowych.
                                  Dzieki temu pozostaja "przytomni". Poza tym to nauki scisle.
                                  Dzieki temu mysla (na ogol tak) logicznie, nie kieruja sie "wiara
                                  w slowa" no i efekty ich pracy sa bardzo konkretne.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka