emes-nju
11.12.07, 15:03
Wrzucam kolejny z mozolem wykonany RYSUNEK :-)
DEZorganizator ruchu przed skrzyzowaniem doklada lewy pas, zeby za skrzyzowaniem zlikwidowac prawy. A nie lepiej byloby uniknac wymuszania zmiany pasa i wlaczania sie likwidowanego pasa w gesty ruch jadacych prosto...?
Przed skrzyzowaniem droga jest dwupasmowa - za nim tez. Tym razem zadaje pytanie jaki ma sens robienie trzypasmowego skrzyzowanie na dwupasmowej drodze. Czy to powieksza przepustowosc skoro za skrzyzowaniem jest jednak waskie, dwupasmowe gardlo?
A najbardziej dziwi mnie organizacja drogi w ten sposob, ze tylko jazda lewym, dolozonym przed skrzyzowaniem pasem (tylko do jazdy na wprost!) jest bezkolizyjna (zaznaczone na zielono). Jazda dawnym pasem lewym, ktory staje sie srodkowym (kolor zolty) zmusza do wpuszczania nieszczesnikow, ktorzy ZGODNIE z KD jechali prawym pasem (czerwony), a ktory jakis dowcipny DEZorganizator ruchu likwiduje.
Co to? Promocja ruchu lewopasowego?! Na wczesniej opisywanym/rysowanym Moscie Gdanskim jazda lewym pasem tez jest jedynym logicznym (bo maksymalnie bezkolizyjnym) sposobem na unikniecie klopotow...