Radar dobry na wszystko

09.01.08, 12:53
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4820390.html
Rzeczywiscie 100 km/h to stanowczo za szybko wobec tego, ze jeszcze nie zdemontowano infrastruktury kontrolnej. Mi strasznie spodobalo sie jednak zdanie o nagminnym myleniu drogi przez kierowcow i wjezdzaniu na parking dla TIRow. Dzieje sie tak, dzieki zmianie organizacji ruchu, ktora nie do wszystkich trafia. W nastepnym zdaniu mamy informacje o postawieniu fotoradaru. Ani jednego slowa o ponownym przemysleniu wprowadzajacego w blad rozmalowania. Radar i juz. Habudzik zaraz napisze, ze jak sie jedzie wolno, to sie nikt sie nie myli. Podobnego zdania sa niestety nasi "fachowcy" od drog, co szczesliwie zwalnia ich z myslenia, jak organizowac ruch, aby bylo dobrze, a nie powoli.
    • emes-nju Re: Radar dobry na wszystko 09.01.08, 14:02
      Przebudowa przejscia i zlikwidowanie 40-tki sa zdecydowanie drozsze niz postawienie fotoradaru. No i fotoradar na siebie zarobi!
      • mejson.e Proszę pukać! 09.01.08, 18:47
        Kiedyś pokornie podwinięty ogon przed szlabanem i szeroki uśmiech do celników i
        pograniczników, teraz zadarta kita i prawy but w podłodze - Państwo jadą!

        To tak, jakby do czyjegoś mieszkania nie tylko wchodzić bez pukania, ale na
        dodatek wykopywać drzwi z zawiasów.
        Oczywiście z ogromnymi pretensjami do gospodarza za pozostawienie na drzwiach
        napisu "Proszę pukać".

        Pouczania są dla plebsu a tu szlachta przybywa.

        Przekracza (wszelkie) granice...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: prawdziwy tebe prosze sie zdecydowac... IP: *.aster.pl 09.01.08, 19:08

          albo granice (drzwi) chcecie zlikwidowac (wiec w co tu pukac, skoro
          wszedzie to samo, cieple, europejskie ognisko domowe?), albo nie. zdecydujcie sie, prosze, towarzyszu.
          • mejson.e Re: prosze sie zdecydowac... 09.01.08, 19:20
            Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

            "albo granice (drzwi) chcecie zlikwidowac (wiec w co tu pukac, skoro wszedzie to
            samo, cieple, europejskie ognisko domowe?), albo nie. zdecydujcie sie, prosze,
            towarzyszu."

            Proszę się zdecydować, czy przejeżdżacie przez granicę między dwoma państwami,
            czy między wioskami.

            Zniesienie kontroli granicznej nie oznacza likwidacji granicy.

            A kontrolę można spotkać wszędzie - także w pasie przygranicznym.
            Lepiej więc stosować się do przepisów drogowych

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • crannmer Re: prosze sie zdecydowac... 09.01.08, 19:36
              mejson.e napisał:
              > Zniesienie kontroli granicznej nie oznacza likwidacji granicy.

              Tak jest. A ograniczenia predkosci sa normalne i powszechnie stosowane na
              granicach nawet od lat juz otwartych.

              Ale tego niektorzy fetyszysci nigdy nie zrozumieja.
              • tiges_wiz Re: prosze sie zdecydowac... 09.01.08, 23:59
                prawdziwy nie zdaje sobie chyba sprawy, ze te jego anarchistyczne poglady to
                lewactwo w kazdym calu.
                • Gość: prawdziwy tebe anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 09:40

                  ze w anarchizmie (i bolszewizmie) moga cie kontrolowac wg swojego
                  kaprysu. wg idei prawicowych, tylko jesli jest uzasadnione
                  podejrzenie, ze zrobiles cos zlego. ja mysle, ze odwiedzenie
                  rodzinki za granica nie powinno powodowac podobnych podejrzen.
                  • tiges_wiz Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 09:55
                    rozumiem, ze znak ograniczajacy predkosc na granicy (praktycznie na kazdej w
                    europie) to podejrzenie, ze robisz cos zlego? no, no .. ciekawe ..
                    • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 10:12
                      Jadąc z Ligurii w kierunku północnym na granicy włosko-francuskiej cała droga
                      nadgraniczna ma ograniczenie chyba do 50km/h i to bez wzgledu na to czy teren
                      jest zabudowany czy jedziemy przez absolutnie niezamieszkałe górzyste , dzikie
                      niemal tereny . Droga ta przekracza kilkakrotnie granice między państwami więc
                      raz jedziemy przez Włoch a raz przez Francje . Możliwe że właśnie dlatego ta
                      droga posiada takie ograniczenie bo nic innego nie przychodzi mi do głowy .
                    • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 10:41

                      znak ograniczajacy predkosc BEZ POWODU jest zwykla szykana
                      i elementem tresury poddanych przez bolszewidzka wladze.

                      wladzy prawicowej by do glowy nie przyszly podobne szykany.
                      • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 10:43
                        Ależ na omawianym przejściu jest powód . Większość kierowców pedząc nadmiernie
                        nie zauważa że wjeżdża na parking dla tirów a to grozi katastrofą .
                      • tiges_wiz Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 10:46
                        ciesze sie, ze wsrpd setek tysiecy znakow, wiesz jakie sa postawione bez powodu
                        :) .. szczegolnie te na granicach.
                        • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 10:48
                          Jadąc przez granice jak ta pijaczka 170 nawet nie zauważy że minął znak ale za
                          to wie że stał on tam bez powodu . Gorzej jak się obudzi na parkingu .
                          • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 10:58

                            a ty, jadac autostrada zaliczasz wszystkie parkingi dla tirow, czy
                            moze zwalniasz przed kazdym do 40?
                            • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 11:03
                              Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                              >
                              > a ty, jadac autostrada zaliczasz wszystkie parkingi dla tirow, czy
                              > moze zwalniasz przed kazdym do 40?

                              A po jaką cholere mam zwalniać skoro znak mi nie nakazuje tego robić ?
                              • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 11:14

                                acha, czyli zaliczasz wszystkie parkingi dla tirow.
                                • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 11:18
                                  Nie , a dlaczego miłbym to robić . To przecież autostrada .
                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 11:46

                                    ale twierdziles, ze przy duzych predkosciach nie sposob odczytac
                                    oznakowania drogi (ktore na autostradach sie niczym szczegolnym
                                    nie rozni od oznakowania na innych drogach).
                                    • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 11:48
                                      Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                      >
                                      > ale twierdziles, ze przy duzych predkosciach nie sposob odczytac
                                      > oznakowania drogi (ktore na autostradach sie niczym szczegolnym
                                      > nie rozni od oznakowania na innych drogach).

                                      Jakiego oznakowania drogi . Chodzi Ci o numer drogi , czy coś innego ? Pisz
                                      jakoś wyraźniej .
                                      • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 12:06

                                        pisales wczesniej, ze zbrodniarze przeciw ludzkosci bladza po
                                        parkingach wskutek niemoznosci odczytu oznakowania przy tych
                                        zawrotnych predkosciach, z jakimi jada. gdyby jechali 40, pisales,
                                        to by nie bladzili.

                                        pytam wiec, czy ty, jadac autostrada (a wiec szybko, jak ci
                                        zbrodniarze na przejsciu granicznym), tez odwiedzasz kazdy parking
                                        dla tirow.
                                        • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 12:12
                                          Nie , nie odwiedzam . Na autostradzie żeby odwiedzić parking trzeba celowo
                                          zjechać nań a w przypadku omawianym aby go nie odwiedzić trzeba zjechać . Na
                                          autostradzie przegapienie znaku z liteką "P" zaowocuje tym że pojade bezpiecznie
                                          dalej a w omawianym przypadku przegapienie znaku "P" zakończy moja podróż pod
                                          tirem na parkingu .
                                          • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 12:24

                                            acha, czyli droga na granicy jest zle oznakowana.

                                            wniosek: nie kierowcy sa winni. a co oznacza, ze
                                            predkosc nie ma nic do rzeczy.
                                            • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 12:28
                                              Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                              >
                                              > acha, czyli droga na granicy jest zle oznakowana.

                                              Dlaczego źle oznakowana ? Jest dobrze oznakowana .


                                              >
                                              > wniosek: nie kierowcy sa winni. a co oznacza, ze
                                              > predkosc nie ma nic do rzeczy.

                                              Wniosek : kierowcy sa winni że się gubią zwłaszcza że wielu się nie gubi . Gdyby
                                              było złe oznakowanie każdy by się gubił jednak tak sie nie dzieje bo jedni
                                              rozumieja a drudzy nie .
                                              • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 12:37

                                                skoro sie gubia, tzn. ze oznakowana jest zle.

                                                to, ze nie gubia sie wszyscy dowodzi tylko tyle, ze juz wczesniej
                                                poznali sytuacja, pojechali dobrzez przez pomylke. gdyby oznakowanie
                                                bylo prawidlowe nie gubilby sie nikt.
                                                • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 12:43
                                                  Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                  >
                                                  > skoro sie gubia, tzn. ze oznakowana jest zle.


                                                  Nie to oznacza że są wolniejsi w pewnych dziedziinach

                                                  > to, ze nie gubia sie wszyscy dowodzi tylko tyle, ze juz wczesniej
                                                  > poznali sytuacja, pojechali dobrzez przez pomylke. gdyby oznakowanie

                                                  Ide o zakład że niewielu zdążyło poznać a mimo to się nie gubia bo : jadą
                                                  wolniej i uważniej mając czas na przemyślenie jak pojechać .


                                                  > bylo prawidlowe nie gubilby sie nikt.

                                                  Na prawidłowo rozrysowanym krakowskim skrzyżowaniu Edzio się pogubił . To zalezy
                                                  od człowieka , nie zna przepisów , myli je z przepisami na wypieki ciast to się
                                                  zgubi w kiblu i narobi do umywalki .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 13:03

                                                    skoro ludzie sie gubia, tzn. ze oznakowanie jest zle. a predkosc,
                                                    jak juz ci wykazalem, nie ma nic do rzeczy. twoje filozofowanie
                                                    i zaklecia w rodzaju "ide o zaklad" tego nie zmienia.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 13:18
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    >
                                                    > skoro ludzie sie gubia, tzn. ze oznakowanie jest zle.

                                                    Ludzie na lotnisku sie gubią choć oznakowanie jest dobre . Ciągle ktoś jest
                                                    pouczany by trzymał się żółtej linii a jednak ponad połowa ja przekracza . Co
                                                    jest nieprawidłowego w grubej na 30cm linii o jaskrawym kolorze z napisem "stój"
                                                    że ludzie to ignorują ? Bezmyślność


                                                    a predkosc,
                                                    > jak juz ci wykazalem, nie ma nic do rzeczy. twoje filozofowanie
                                                    > i zaklecia w rodzaju "ide o zaklad" tego nie zmienia.

                                                    Prędkość ma tu dużo do rzeczy bo zanim się zorientuje kretyn że nie tak
                                                    pojechał to ląduje na parkingu .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 14:35

                                                    > Ludzie na lotnisku sie gubią (...)

                                                    o ile wiem, nie ma "prawa poruszania sie po terminalach lotniczych"
                                                    oraz "prawa o ruchu po terminalach lotniczych", co oznacza, ze ludzie
                                                    czesto trafiaja tam sami bez przygotowania. co wiecej, na lotniskach
                                                    zazwyczaj sa napisy w obcych jezykach, znaki drogowe to glownie
                                                    obrazki.

                                                    > Prędkość ma tu dużo do rzeczy bo zanim się zorientuje kretyn że
                                                    > nie tak pojechał to ląduje na parkingu.

                                                    jak jest zle oznakowanie, to owszem.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 14:42
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    >
                                                    > > Ludzie na lotnisku sie gubią (...)
                                                    >
                                                    > o ile wiem, nie ma "prawa poruszania sie po terminalach lotniczych"
                                                    > oraz "prawa o ruchu po terminalach lotniczych", co oznacza, ze ludzie
                                                    > czesto trafiaja tam sami bez przygotowania.

                                                    Nie ma "prawa poruszania się w pobliżu jednostki wojskowej" a jednak zbliżać się
                                                    do poligonu nie wolno .




                                                    co wiecej, na lotniskach
                                                    > zazwyczaj sa napisy w obcych jezykach, znaki drogowe to glownie
                                                    > obrazki.

                                                    "STOP" to raczej każdy rozumie a gubia się nasi jak cholera . W Polsce są napisy
                                                    w kilku jeżykach , m.in. w naszym ojczystym ale nie wszyscy go widocznie
                                                    rozumieją i stąd ta bolączka .



                                                    > > Prędkość ma tu dużo do rzeczy bo zanim się zorientuje kretyn że
                                                    > > nie tak pojechał to ląduje na parkingu.

                                                    > jak jest zle oznakowanie, to owszem.

                                                    Jest dobrze oznakowane : na parking prosto do Czech w lewo ale wielu nie zdąży
                                                    przeczytać i wali na parking .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 15:07

                                                    > Nie ma "prawa poruszania się w pobliżu jednostki wojskowej" a
                                                    > jednak zbliżać się do poligonu nie wolno .

                                                    i co z tego ma niby wynikac? komus leb urwalo bo zbyt szybko po
                                                    lesie biegl i tabliczki nie zauwazyl?

                                                    > "STOP" to raczej każdy rozumie a gubia się nasi jak cholera .

                                                    sugerujesz, ze tramwaj moze ze studzienki wypelznac? bo nie wiem
                                                    o co ci chodzi nagle z tym stopem.

                                                    > W Polsce są napisy w kilku jeżykach , m.in. w naszym ojczystym ale
                                                    > nie wszyscy go widocznie rozumieją i stąd ta bolączka .

                                                    pewnie nietutejsi. teraz tez nie wiem, czego ma to dowodzic. tego,
                                                    ze ludzie nie rozumieja oznakowania? bo biegaja po lotnisku zamiast
                                                    spacerowac?

                                                    wracalem kiedys z ny. na pokladzie byla taka jedna dziewczyna, co
                                                    panikowala czy poradzi sobie z przesiadka zanim samolot wyladowal.
                                                    histeryczka byla i stad bolaczka. przykleila sie do mnie i prosila
                                                    o wsparcie po ladowaniu. mila podroz mialem :)

                                                    > Jest dobrze oznakowane : na parking prosto do Czech w lewo ale
                                                    > wielu nie zdąży przeczytać i wali na parking .

                                                    biorac po uwage fakt, ze drogowskazy na autostradach wszyscy zdarza
                                                    przeczytac, a na granicy nie, to mozna byc juz pewnym, ze wina lezy
                                                    po stronie oznakowania.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 15:56
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    >

                                                    > i co z tego ma niby wynikac? komus leb urwalo bo zbyt szybko po
                                                    > lesie biegl i tabliczki nie zauwazyl?

                                                    Napoisałeś że ni ma "prawa o ruchu na lotnisku" a to nie jest prawda .Podałem
                                                    przykład JW .


                                                    > > "STOP" to raczej każdy rozumie a gubia się nasi jak cholera .
                                                    >
                                                    > sugerujesz, ze tramwaj moze ze studzienki wypelznac? bo nie wiem
                                                    > o co ci chodzi nagle z tym stopem.

                                                    Napisałeś że na lotnisku sa napisy w jezykach obcych więc odpowiedziałem że STOP
                                                    oznacza to samo i w jezyku polskim są napisy na Okęciu .




                                                    > pewnie nietutejsi. teraz tez nie wiem, czego ma to dowodzic. tego,
                                                    > ze ludzie nie rozumieja oznakowania? bo biegaja po lotnisku zamiast
                                                    > spacerowac?

                                                    Tak , nie rozumieja lub ignorują przpisy .



                                                    >
                                                    > > Jest dobrze oznakowane : na parking prosto do Czech w lewo ale
                                                    > > wielu nie zdąży przeczytać i wali na parking .
                                                    >
                                                    > biorac po uwage fakt, ze drogowskazy na autostradach wszyscy zdarza
                                                    > przeczytac, a na granicy nie, to mozna byc juz pewnym, ze wina lezy
                                                    > po stronie oznakowania.

                                                    Nie . Onakowanie jest czytelne . Tyle że na autostradzie po prostu ominiesz
                                                    parking jak nie zauważysz a na granicy ominiesz zjazd do do Czech
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.aster.pl 10.01.08, 18:25

                                                    > Napoisałeś że ni ma "prawa o ruchu na lotnisku" a to nie jest
                                                    > prawda .Podałem przykład JW .

                                                    zakaz wstepu czyli zakaz ruchu na jakims terenie (de facto szlaban)
                                                    trudno nazwac "prawem o ruchu" na tym terenie...

                                                    > Napisałeś że na lotnisku sa napisy w jezykach obcych więc
                                                    > odpowiedziałem że STOP
                                                    > oznacza to samo i w jezyku polskim są napisy na Okęciu .

                                                    wiec pewnie sa ignorowane. i co z tego wynika?

                                                    > Tak , nie rozumieja lub ignorują przpisy .

                                                    nie rozumieja, bo biegaja?

                                                    > Nie . Onakowanie jest czytelne . Tyle że na autostradzie po prostu
                                                    > ominiesz parking jak nie zauważysz a na granicy ominiesz zjazd do
                                                    > do Czech

                                                    rozumiem, ze ci sie zdarza omijac parkingi, stacje benzynowe i zjazdy
                                                    z autostrady.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 20:11
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    > zakaz wstepu czyli zakaz ruchu na jakims terenie (de facto szlaban)
                                                    > trudno nazwac "prawem o ruchu" na tym terenie...

                                                    Nie kolego , wchodząc na takie obiekty jak np : lotnisko podpisujesz niejako
                                                    umowę m.in. o stosowanie się do wewnętrznych przepisów . Jest to coś w rodzaju
                                                    "prawo o ruchu" po danym obiekcie .





                                                    > > Napisałeś że na lotnisku sa napisy w jezykach obcych więc
                                                    > > odpowiedziałem że STOP
                                                    > > oznacza to samo i w jezyku polskim są napisy na Okęciu .
                                                    >
                                                    > wiec pewnie sa ignorowane. i co z tego wynika?

                                                    Wynika z tego że nawet najjaśniejsze przepisy , znaki i opisy są niezrozumiałe
                                                    dla pewnej grupy obywateli . Dokładnie tego samego dotyczy przykład nadgraniczny
                                                    w którym baranie łby nie rozumieją że trzeba zastosować się do przepisów .





                                                    >
                                                    > > Tak , nie rozumieja lub ignorują przpisy .
                                                    >
                                                    > nie rozumieja, bo biegaja?

                                                    Nie wiem dlaczego nie rozumieją . Nie wymagaj ode mnie tego bym to wiedział .
                                                    Igonrują przepisy i to jest ważne .


                                                    > rozumiem, ze ci sie zdarza omijac parkingi, stacje benzynowe i zjazdy
                                                    > z autostrady.

                                                    Nie jest ważne co mi się zdarza , ważne że ominięcie na autostradzie zaowocuje
                                                    jedynie tym że go przeocze i pojade bezpiecznie dalej . Ominięcie na granicy
                                                    zakończy moja podróż na parkingu tirów.
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.08, 10:47

                                                    > > rozumiem, ze ci sie zdarza omijac parkingi, stacje benzynowe i
                                                    > > zjazdy z autostrady.
                                                    >
                                                    > Nie jest ważne co mi się zdarza , ważne że ominięcie na
                                                    > autostradzie zaowocuje jedynie tym że go przeocze i pojade
                                                    > bezpiecznie dalej . Ominięcie na granicy zakończy moja podróż na
                                                    > parkingu tirów.

                                                    poniewaz nie chcesz przyznac, ze duza predkosc utrudnia zrozumienie
                                                    oznakowania, to z tego wynika, ze problemem jest zle oznakowanie. a
                                                    fakt, ze podajesz przyklady miejsc, gdzie ludzie sie poruszaja duzo wolniej, niz samochody tylko potwierdza ze nie o predkosc chodzi,
                                                    a oznakowanie.
                                                  • Gość: Poll Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: 195.245.213.* 11.01.08, 14:01
                                                    Przecież napisałem że duża predkość utrudnia zrozumienie
                                                    oznakowania . Pisałem równiez że fakt zabładzenia przez jakąs grupe
                                                    kierowców oznacza że oni nie rozumieja przepisów a nie że znaki są
                                                    źle postawione .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.08, 14:52

                                                    pisales, ale nie potrafiles tego w zaden sposob uzasadnic. ja
                                                    natomiast wykazalem na przykladach, ze predkosc nie ma nic do
                                                    rzeczy.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 11.01.08, 17:04
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    >
                                                    > pisales, ale nie potrafiles tego w zaden sposob uzasadnic.

                                                    Czego uzasadnić ? Tego że lusdzie się gubią nawet w oliczu
                                                    poprawnie oznakowanych lotnisk czy JW ? To chyba nie podelga
                                                    dyskisji a wiec nie jest prawdą jak pisałeś że skoro się ktoś
                                                    pogubił to jest to wina oznakowania .



                                                    ja
                                                    > natomiast wykazalem na przykladach, ze predkosc nie ma nic do
                                                    > rzeczy.

                                                    Prędkość ma znaczenie bo im wyższa tym trudniej przeczytać znikajacy
                                                    text .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.aster.pl 11.01.08, 22:15

                                                    > > pisales, ale nie potrafiles tego w zaden sposob uzasadnic.
                                                    >
                                                    > Czego uzasadnić ?

                                                    tego, ze predkosc ma cos do rzeczy.

                                                    > Tego że lusdzie się gubią nawet w oliczu
                                                    > poprawnie oznakowanych lotnisk czy JW ? To chyba nie podelga
                                                    > dyskisji a wiec nie jest prawdą jak pisałeś że skoro się ktoś
                                                    > pogubił to jest to wina oznakowania .

                                                    albo wykrztus w koncu, jaki to ma zwiazek z predkoscia, albo
                                                    przestan w kolko pieprzyc o lotniskach. po drugie, pisalem o
                                                    konkretnym przypadku, a nie o jakims lotnisku.

                                                    > Prędkość ma znaczenie bo im wyższa tym trudniej przeczytać
                                                    > znikajacy text .

                                                    znowu powtarzasz pusta teze. kazda teza wymaga udowodnienia. ja
                                                    wykazalem na rzeczywistych przykladach, ze podana przez ciebie
                                                    teza jest nieprawdziwa.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 11.01.08, 23:05
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):


                                                    > tego, ze predkosc ma cos do rzeczy.

                                                    Czy jadac 170 potrafisz tak samo dobrze odcztać informacje pod znakiem
                                                    zawierającą 3 zdania co jadąc 40km/h i tak samo skupić się nad prowadzeniem
                                                    pojazdu jednocześnie potrafiąc na tak samo krótkiej drodze sie zatrzymać widząc
                                                    niebezpieczeństwo ?


                                                    >
                                                    > albo wykrztus w koncu, jaki to ma zwiazek z predkoscia, albo
                                                    > przestan w kolko pieprzyc o lotniskach. po drugie, pisalem o
                                                    > konkretnym przypadku, a nie o jakims lotnisku.

                                                    Napisałeś że jeśli ktoś się pogubi to znaczy że wine za to ponosi błędne
                                                    oznakowanie .

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=74179822&a=74225665
                                                    Ja Ci udowodniłem że ludzie się gubią bo ignorują to co jest napisane mimo że
                                                    oznakowane jest prawidłowo . Przykładem jest lotnisko które jest dobrze
                                                    oznakowane a ludziska i tak się gubią .



                                                    >
                                                    > > Prędkość ma znaczenie bo im wyższa tym trudniej przeczytać
                                                    > > znikajacy text .
                                                    >
                                                    > znowu powtarzasz pusta teze. kazda teza wymaga udowodnienia. ja
                                                    > wykazalem na rzeczywistych przykladach, ze podana przez ciebie
                                                    > teza jest nieprawdziwa.

                                                    Więc czy zaprzeczysz że im szybciej jedziesz tym text pojawiający się pod
                                                    znakiem staje się mniej czytelnym ?
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.aster.pl 12.01.08, 19:33

                                                    > Czy jadac 170 potrafisz tak samo dobrze odcztać informacje pod
                                                    > znakiem zawierającą 3 zdania co jadąc 40km/h i tak samo skupić się
                                                    > nad prowadzeniem pojazdu jednocześnie potrafiąc na tak samo
                                                    > krótkiej drodze sie zatrzymać widząc niebezpieczeństwo ?

                                                    na prawidlowych drogowskazach nie ma ilus tam "zdan".

                                                    > Napisałeś że jeśli ktoś się pogubi to znaczy że wine za to ponosi
                                                    > błędne oznakowanie .

                                                    no to sie poprawie: gubi sie, bo oznakowanie jest zle lub jest
                                                    debilem. predkosc nie ma tu nic do rzeczy.

                                                    > Więc czy zaprzeczysz że im szybciej jedziesz tym text pojawiający
                                                    > się pod znakiem staje się mniej czytelnym ?

                                                    a na autostradach jak jest?
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 13.01.08, 12:34
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):


                                                    > na prawidlowych drogowskazach nie ma ilus tam "zdan".

                                                    Niezrozumiałe może być nawet jedno .




                                                    > no to sie poprawie: gubi sie, bo oznakowanie jest zle lub jest
                                                    > debilem. predkosc nie ma tu nic do rzeczy.

                                                    No teraz już lepiej . Kierwcy się gubią i wjeźdżaja na P nie dlatego
                                                    że oznakowanie jest złe . Powód podałes sam . Prędkość zaś ma do
                                                    rzeczy bo z mniejszej łatwiej się zatrzymać .



                                                    > > Więc czy zaprzeczysz że im szybciej jedziesz tym text pojawiający
                                                    > > się pod znakiem staje się mniej czytelnym ?
                                                    >
                                                    > a na autostradach jak jest?

                                                    TZN ? Co jak jest ?
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.aster.pl 13.01.08, 19:13

                                                    > > na prawidlowych drogowskazach nie ma ilus tam "zdan".
                                                    >
                                                    > Niezrozumiałe może być nawet jedno .

                                                    skoro sugerujesz, ze na prawidlowych drogowskazach moga byc
                                                    "zdania", tos kretyn aspoleczny.

                                                    > > no to sie poprawie: gubi sie, bo oznakowanie jest zle lub jest
                                                    > > debilem. predkosc nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    >
                                                    > No teraz już lepiej . Kierwcy się gubią i wjeźdżaja na P nie
                                                    > dlatego że oznakowanie jest złe . Powód podałes sam .

                                                    nie, podalem dwa powody, z ktorych jeden (ten o glupocie) nie ma tu
                                                    zastosowania, jako ze glupota moze sie objawic wszedzie, a my
                                                    rozwazamy konkretne miejsce na ktorym kierowcy sie myla czesciej,
                                                    niz w innych.

                                                    > Prędkość zaś ma do rzeczy bo z mniejszej łatwiej się zatrzymać .

                                                    a na ch.. sie zatrzymywac? kierowcy chca jechac, skoro zniesli
                                                    kontrole.

                                                    > TZN ? Co jak jest ?

                                                    na autostradach oznakowanie tez jest nieczytelne przy duzej predkosci?
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 13.01.08, 23:31
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):


                                                    > skoro sugerujesz, ze na prawidlowych drogowskazach moga byc
                                                    > "zdania", tos kretyn aspoleczny

                                                    Skoro uważasz że zdanie " nie dotyczy służb miejskich , pojadów budowy oraz CD
                                                    i CHWDP " nie jest zdaniem to jesteś tebematołem .




                                                    > nie, podalem dwa powody, z ktorych jeden (ten o glupocie) nie ma tu
                                                    > zastosowania, jako ze glupota moze sie objawic wszedzie, a my
                                                    > rozwazamy konkretne miejsce na ktorym kierowcy sie myla czesciej,
                                                    > niz w innych.

                                                    Mylą się cześciej niż w miejscach gdzie nic nie jest napisane . Jeśli co drugi
                                                    człowiek na widok znaku STOP i czerwonej przerywanej linii nie zatrzymuje sie to
                                                    nie jest to wina złego znaku tylko głupoty jego mimo iż nie zatrzymuje się
                                                    częściej niż gdzie inndziej .



                                                    > > Prędkość zaś ma do rzeczy bo z mniejszej łatwiej się zatrzymać .
                                                    >
                                                    > a na ch.. sie zatrzymywac? kierowcy chca jechac, skoro zniesli
                                                    > kontrole.

                                                    Zniesiono kontrole ale nie zniesiono przypadkowych wypadków na widok których
                                                    łatwiej się zatrzymać z 40 niż ze 170 .



                                                    > > TZN ? Co jak jest ?
                                                    >
                                                    > na autostradach oznakowanie tez jest nieczytelne przy duzej predkosci?

                                                    Na autostradach oznakowanie jest oznajmiane , powtarzane , przypominane a
                                                    wszelkie napisy są malowane na tablicach kilkakroć większej pow. niz w terenie
                                                    gdzie dozwolana jest jazda 40km/h . Do tego gdy na autostradzie skończy sie
                                                    asfalt w jakimś momencie to stoi taki facet i macha rencamy z latarką świecącą
                                                    na kolorowo by kierowcy nie byli zaskoczeni że za łukiem nie ma gdzie jechać .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.08, 09:05

                                                    > > skoro sugerujesz, ze na prawidlowych drogowskazach moga byc
                                                    > > "zdania", tos kretyn aspoleczny
                                                    >
                                                    > Skoro uważasz że zdanie " nie dotyczy służb miejskich , pojadów
                                                    > budowy oraz CD i CHWDP " nie jest zdaniem to jesteś tebematołem .

                                                    mowimy o drogowskazach na drogach krajowych, kretynie, a nie
                                                    tabliczkach pod znakami.

                                                    > Mylą się cześciej niż w miejscach gdzie nic nie jest napisane .

                                                    rozumiem, ze zamiast znakow powinny byc napisy...

                                                    > Jeśli co drugi człowiek na widok znaku STOP i czerwonej
                                                    > przerywanej linii nie zatrzymuje sie to nie jest to wina złego
                                                    > znaku tylko głupoty jego mimo iż nie zatrzymuje się częściej niż
                                                    > gdzie inndziej .

                                                    juz mowilem: nie mowimy o glupocie tylko predkosci.

                                                    > Zniesiono kontrole ale nie zniesiono przypadkowych wypadków na
                                                    > widok których łatwiej się zatrzymać z 40 niż ze 170 .

                                                    z twojego belkotu wynika, ze wszedzie powinno byc 0.

                                                    > Na autostradach oznakowanie jest oznajmiane , powtarzane ,
                                                    > przypominane a wszelkie napisy są malowane na tablicach kilkakroć
                                                    > większej pow. niz w terenie gdzie dozwolana jest jazda 40km/h .

                                                    nie porownujemy autostrady do drogi z dozwolona 40, wiec twoja
                                                    paplanina nie jest na temat.

                                                    > Do tego gdy na autostradzie skończy sie asfalt w jakimś momencie to
                                                    > stoi taki facet i macha rencamy z latarką świecącą na kolorowo by
                                                    > kierowcy nie byli zaskoczeni że za łukiem nie ma gdzie jechać .

                                                    to tez nie na temat. powtorze o czym mowimy: watek jest o myleniu
                                                    drogi, a nie lamaniu zawieszenia.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 14.01.08, 10:15
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):
                                                    >
                                                    > mowimy o drogowskazach na drogach krajowych, kretynie, a nie
                                                    > tabliczkach pod znakami.

                                                    No i git , przecież pod znakami mogą się znajdować tabliczki równiez na drogach
                                                    krajowych a zwłąszcza gdy granica dzieli miasto na dwie części turbomatołku .



                                                    >
                                                    > > Mylą się cześciej niż w miejscach gdzie nic nie jest napisane .
                                                    >
                                                    > rozumiem, ze zamiast znakow powinny byc napisy...

                                                    Mylą się bez względu na to czy to znak czy tylko napis .



                                                    >
                                                    > > Jeśli co drugi człowiek na widok znaku STOP i czerwonej
                                                    > > przerywanej linii nie zatrzymuje sie to nie jest to wina złego
                                                    > > znaku tylko głupoty jego mimo iż nie zatrzymuje się częściej niż
                                                    > > gdzie inndziej .
                                                    >
                                                    > juz mowilem: nie mowimy o glupocie tylko predkosci.

                                                    ... a predkość pogarsza tylko wyniki pomyłki bo jak nie zrozumie znaku przy 170
                                                    to cieżej bedzie mu się zatrzymać z tej prędkośći niż w sytuacji gdy nie
                                                    zrozumie znaku/napisu przy 40km/h



                                                    >
                                                    > > Zniesiono kontrole ale nie zniesiono przypadkowych wypadków na
                                                    > > widok których łatwiej się zatrzymać z 40 niż ze 170 .
                                                    >
                                                    > z twojego belkotu wynika, ze wszedzie powinno byc 0.

                                                    Nie , z mojego bełkotu wynika że wszędzie powinno być optymalnie .



                                                    >
                                                    > > Na autostradach oznakowanie jest oznajmiane , powtarzane ,
                                                    > > przypominane a wszelkie napisy są malowane na tablicach kilkakroć
                                                    > > większej pow. niz w terenie gdzie dozwolana jest jazda 40km/h .
                                                    >
                                                    > nie porownujemy autostrady do drogi z dozwolona 40, wiec twoja
                                                    > paplanina nie jest na temat.

                                                    No przecież sam o autostradzie zacząłeś pisać , to nie ja z autostradą wyskoczyłem .




                                                    > > Do tego gdy na autostradzie skończy sie asfalt w jakimś momencie to
                                                    > > stoi taki facet i macha rencamy z latarką świecącą na kolorowo by
                                                    > > kierowcy nie byli zaskoczeni że za łukiem nie ma gdzie jechać .
                                                    >
                                                    > to tez nie na temat. powtorze o czym mowimy: watek jest o myleniu
                                                    > drogi, a nie lamaniu zawieszenia.

                                                    Sam rozwinąłeś temat autostrady . Czego chcesz ?
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.08, 12:10

                                                    > No i git , przecież pod znakami (...)

                                                    mowa o drogowskazach, analfabeto.

                                                    > > > Mylą się cześciej niż w miejscach gdzie nic nie jest napisane .
                                                    > >
                                                    > Mylą się bez względu na to czy to znak czy tylko napis .

                                                    belkoszesz raz tak, raz odwrotnie, i za kazdym razem nie na temat.

                                                    > ... a predkość pogarsza tylko wyniki pomyłki bo jak nie zrozumie
                                                    > znaku przy 170 to cieżej bedzie mu się zatrzymać z tej prędkośći
                                                    > niż w sytuacji gdy nie zrozumie znaku/napisu przy 40km/h

                                                    juz pisalem: nie ma potrzeby sie zatrzymywac i czytac wypracowania.
                                                    chodzi tylko o oznaczenie przebiegu drogi.

                                                    > > > Zniesiono kontrole ale nie zniesiono przypadkowych wypadków na
                                                    > > > widok których łatwiej się zatrzymać z 40 niż ze 170 .
                                                    > >
                                                    > > z twojego belkotu wynika, ze wszedzie powinno byc 0.
                                                    >
                                                    > Nie , z mojego bełkotu wynika że wszędzie powinno być optymalnie .

                                                    przypadowe wypadki sie zdarzaja przy kazdej predkosci.

                                                    > No przecież sam o autostradzie zacząłeś pisać , to nie ja z
                                                    > autostradą wyskoczyłem .

                                                    ale wyskoczyles z jakas droga o limicie 40.

                                                    > Sam rozwinąłeś temat autostrady . Czego chcesz ?

                                                    zebys pisal na temat. dziury nie sa tematem.
                                                  • habudzik Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 14.01.08, 12:24
                                                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                                                    >
                                                    > mowa o drogowskazach, analfabeto.

                                                    No ale co z nimi ? O co Ci się rozchodzi ? Zadaj pytanie całym zdaniem to
                                                    odpowiem na temat drogowskazów .





                                                    > belkoszesz raz tak, raz odwrotnie, i za kazdym razem nie na temat.

                                                    Nie to Ty bełkoczesz . Napisałeś że jeśli kierowcy się myla to jest to wina
                                                    złego oznakowania . Ja podałem Ci przypadki że oznakowanie jest dobre a i tak
                                                    się mylą bo tak jest już natura człowieka a w przypadku pomyłki przy wyższej
                                                    prędkości skutki takiej pomyłki są o wiele gorsze .





                                                    > juz pisalem: nie ma potrzeby sie zatrzymywac i czytac wypracowania.
                                                    > chodzi tylko o oznaczenie przebiegu drogi.

                                                    Owszem nie musisz się zatrzymać ale przebieg drogi może zawierać objaśnienia lub
                                                    inne nieznane Ci znaki w obcym języku a wtedy przy wyższej prędkości nie dość że
                                                    nie doczytasz to jeszcze trudniej sie zatrzymać .


                                                    > przypadowe wypadki sie zdarzaja przy kazdej predkosci.

                                                    Tak ale przy niżeszej prędkości skutki są o wiele mniejsze .



                                                    >
                                                    > > No przecież sam o autostradzie zacząłeś pisać , to nie ja z
                                                    > > autostradą wyskoczyłem .
                                                    >
                                                    > ale wyskoczyles z jakas droga o limicie 40.
                                                    >
                                                    > > Sam rozwinąłeś temat autostrady . Czego chcesz ?
                                                    >
                                                    > zebys pisal na temat. dziury nie sa tematem.

                                                    Nie stary , ja pisałem że droga przez którą przekraczasz granice ma ograniczenie
                                                    do 40 po to byś nie wjechał do innego kraju w którym przepisy mogą się nico
                                                    różnić a także może się różnić nieco mentalność kierowców oraz interpretacja
                                                    tychże przepisów . Ty natomiast zacząłeś pisać coś o autostradach . Wróćmy zatem
                                                    do tej drogi granicznej z ograniczeniem do 40km/h i piszmy tylko o niej .
                                                  • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.08, 13:15

                                                    > No ale co z nimi ? O co Ci się rozchodzi ? Zadaj pytanie całym
                                                    > zdaniem to odpowiem na temat drogowskazów .

                                                    juz pytalem, to ni z gruszki ni z pietruszki zaczales cos pisac o
                                                    jakichs zdaniach.

                                                    > Nie to Ty bełkoczesz . Napisałeś że jeśli kierowcy się myla to
                                                    > jest to wina złego oznakowania . Ja podałem Ci przypadki że
                                                    > oznakowanie jest dobre a i tak się mylą bo tak jest już natura
                                                    > człowieka a w przypadku pomyłki przy wyższej
                                                    > prędkości skutki takiej pomyłki są o wiele gorsze .

                                                    no a ja cie odeslalem na autostrade, zebys zobaczyl, ze twoja
                                                    teoria jest do dupy. a ty wtedy zaczales pieprzyc od rzeczy o
                                                    facetach machajacymi latarkami, ze spadl meteor i wyparowal asfalt.

                                                    > Owszem nie musisz się zatrzymać ale przebieg drogi może zawierać
                                                    > objaśnienia (...)

                                                    no jesli opis przebiegu drogi zawiera jakies zdania i objasnienia,
                                                    to jest zly. dyskusje mozemy zakonczyc.

                                                    > Tak ale przy niżeszej prędkości skutki są o wiele mniejsze .

                                                    no, czyli 0 jednak.

                                                    > Nie stary , ja pisałem że droga przez którą przekraczasz granice
                                                    > ma ograniczenie do 40 po to byś nie wjechał do innego kraju w
                                                    > którym przepisy mogą się nico różnić (...)

                                                    nie piszemy, matole, o roznicach w przepisach, tylko oznaczeniu
                                                    przebiegu drogi i drogowskazach, ktore sa wszedzie takie same,
                                                    tyle ze na autostradzie niebieskie, a poza nia zielone i biale.
                  • edek40 Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 10:59
                    Co to sa idee prawicowe? Od 2005 do 2007 roku mielismy u steru ultra-bardzo-jedyna prawdziwa-cnotliwa-wspaniala prawice. Zdaje sie, ze oni kontrolowali, abys zrobil cos zlego, co usprawiedliwiloby szczesliwie ich dzialania. Czy to byl prawicowy bolszewizm?

                    Mylisz pojecia.

                    Tak zupelnie na marginesie, przejezdzanie stowa przez waskie przejazdy, nie zdemontowanej infrastruktury, wydaje mocno nie na miejscu. Zeby wszystko bylo jasne. Uwazam, ze fotoradar w tym miejscu jest zasadny, ograniczenie predkosci rowniez. Mnie rozwalil tekst o myleniu drogi, na co lekarstwem ma byc ow radar. Zupelnie nie odnosze sie do kwesti swiatopogladowych, kontroli granicznych itp.
                    • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 11:13

                      kolego, pojecia to mylisz ty nazywajac partie o zwiazkowych korzeniach prawicowa.

                      a co do niezdemontowanej infrastruktury: dlaczego ona nie jest
                      zdemontowana?
                      • edek40 Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 11:29
                        Ja nie myle. To owa prawica myli :)

                        Ile dni uplynelo od otwarcia granic? To raz, a dwa, to to, ze nie wszedzie cala infrastruktura jest zdemontowana, bo prawo umozliwia przywrocenie z roznych powodow kontroli granicznych. W Polsce bedzie tak niewatpliwie w czasie Euro 2012, jesli go nie utracimy naturalnie. A po trzecie i najwazniejsze, czego bym nie powiadal o terenie zabudowanym, tu teren jest z cala pewnoscia zabudowany. Na krotkim odcinku, ale z cala pewnoscia. I w odroznieniu o typowo polskiego, wymarlego terenu zabudowanego, tu ruch pieszy i manewrujace samochody stanowia znaczne zagrozenie. To nie pipidowo z jedna chalupa i pijanym chlopem w wyrku.
                        • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 11:56

                          nie wazne ile dni uplynelo, wazne, ze bolszewicy mysla o stawianiu
                          radarow zamiast usuwania metalowych plotków i kantorkow oraz nowych
                          oznaczeniach. nie trzeba od razu rownac wszystkiego z ziemia.

                          a co do ludzi - przejscia piesze sa chyba oddzielone od drogi?
                          • edek40 Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, 10.01.08, 12:01
                            Masz chyba czerwona plachte na oczach?

                            Jak proponuejsz, tak na szybko, oddzielic przejscie przez droge od drogi?
                            • Gość: prawdziwy tebe Re: anarchizm tym sie rozni od prawicy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 12:12

                              z tego co widzialem, to przejscia piesze generalnie sa odddzielone
                              od drogowych plotami, podluznymi wartowniami itd - tak byly budowane
                              przejscia graniczne.

                              zreszta: drogi maja pobocza - czy te pobocza sa jakos oddzielone od
                              drogi z limitem 90 km/h? to dlaczego nagle trzeba wprowadzac jakies
                              szykany na granicy, ktorej praktycznie nie ma?
            • jaro_ss Jezu, chłopie! 10.01.08, 08:48
              Tak ci ta linia na mapie się w mózgu utrwaliła, że wszelkimi siłami
              nie możesz się od niej wyrwać:

              A niech ci będzie, powiedzmy, że mają cię zesłać do pewnego
              odosobnionego miejsca i pozwlają jeszcze raz spojrzeć na ojczystą
              ziemię. Wiozą cię od strony Czech (europa przecież) i pokazują
              proszę oto:

              przeżywasz wzruszenie, oto ojczyste góty i pagórki i lasy, wody i
              drzewa wszelaki.. i nagle: o przepraszamy, mała pomłyka, granica
              jest jeszcze 10 km dalej, zaraz podjedziemy...

              Mnie to wyleczyło z "linijkowego" patriotyzmu. Patriotyzm to coś
              zupełnie innego, i to zarówno narodowy, jak i regionalny, jest
              oparty na kulturze, na znajomości i świadomości mitów, historii
              znaczeń potocznych i rzeczywistych, ich etiologii itp. I nie ma do
              tego żadna linijka, nie widze powodu aby zwalniać, zwłaszcza, że
              100km/h to żadna prędkość... ot wczoraj między dwoma skrzyżowaniami
              tak sie rozpędziłem, nawet nie zauważając, ani nie hamując
              specjalnie.
              • crannmer Re: Jezu, chłopie! 10.01.08, 09:34
                jaro_ss tokuje jak Korwin-Mikke himself:

                > I nie ma do
                > tego żadna linijka, nie widze powodu aby zwalniać,

                Niestety zacofane ludy zachodniej Europy nie sa jeszcze tak do przodu i dalej
                ustawiaja ograniczenia predkosci na granicach. Zloz moze petycje do Brukseli.

                > zwłaszcza, że
                > 100km/h to żadna prędkość... ot wczoraj między dwoma skrzyżowaniami
                > tak sie rozpędziłem, nawet nie zauważając, ani nie hamując
                > specjalnie.

                Sugeruje specjalistyczne psychofizyczne badanie majace na celu stwierdzenie
                przydatnosci do aktywnego udzialu w ruchu drogowym.

                MfG
                C.
                So you want to write a fugue?
          • mejson.e Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 08:39
            Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

            "albo granice (drzwi) chcecie zlikwidowac (wiec w co tu pukac, skoro
            wszedzie to samo, cieple, europejskie ognisko domowe?), albo nie."

            Złe porównanie - likwidacja kontroli granicznej to nie likwidacja
            drzwi, ale zaprzestanie zamykania drzwi na klucz.
            Każde drzwi nie zamykane na klucz otwierasz bez pukania i wchodzisz
            z marszu?

            Nadal pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • jaro_ss Jakie drzwi ?! 10.01.08, 08:55
              Oto Ziemia i wszystko twoje!, To że sobie ludzie poparcelowali, to
              tylko sposób na przeżycie i organizację życia społecznego. Nawet
              poszanowanie własności prywatnej ma swoje granice, bo własnośc to
              bardziej odpowiedzialność niż posiadanie. Podziały graniczne to
              mentalne bzdury, nawet w średniowieczu nie przywiązywano do nich
              takiej wagi, a podróżny był przyjmowany i chroniony swoistym prawem,
              jeśli był wolny, to mógł sobie chodzić gdzie chciał, byle zachowywał
              zwyczajną lojalność do lokalnej władzy. Gościniec rządził się zawsze
              swoimi prawami, to autokraci zaczęli stawiać na granicy budy,
              stawiać wojsko i łapać szpiegów, ustanaiwać cła i inne utrudnienia.
              Skoro możemy to wróćmy do natury rzeczy.
            • Gość: prawdziwy tebe Re: prosze sie zdecydowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 09:49

              rozumiem, ze zwalniaszdo 40 na kazdej granicy administracyjnej
              (czyli jak przejezdzasz granice wojewodztw, miast itd.). kazdy robi
              wg uznania...
            • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 11:34
              > Złe porównanie - likwidacja kontroli granicznej to nie likwidacja
              > drzwi, ale zaprzestanie zamykania drzwi na klucz.
              > Każde drzwi nie zamykane na klucz otwierasz bez pukania i wchodzisz
              > z marszu?

              Napisz, dlaczego twoim zdaniem na granicy gdzie nie ma kontroli granicznej powinno
              być ograniczenie do 40 km/h? Żeby każdy uświadomił sobie niezwykłą chwilę w swoim
              życiu jaką jest przekraczanie granicy?
              • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 12:00
                klemens1 napisał:


                > Napisz, dlaczego twoim zdaniem na granicy gdzie nie ma kontroli granicznej powi
                > nno
                > być ograniczenie do 40 km/h? Żeby każdy uświadomił sobie niezwykłą chwilę w swo
                > im
                > życiu jaką jest przekraczanie granicy?

                Po to byś się zorientował iż co prawda należymy do tej samej Unii ale przepisy
                nieco się różnią i różnią się nieco także znaki . Wpadasz do miasteczka
                granicznego i jesteś zdxiwiony bo jest wielki nakaz i pod nim napis : הקפה, מעקף
                Myślisz wtedy : " O koorwa , co ja mam zrobić teraz..." i ladujesz w rzece .
                Zrozumiałeś czy przetłumaczyć na nasz .
                • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:03
                  > Po to byś się zorientował iż co prawda należymy do tej samej Unii
                  > ale przepisy nieco się różnią i różnią się nieco także znaki .

                  Czyli jak widzę ograniczenie do 40 to oznacza że przekraczam granicę państwa?
                  • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:06
                    klemens1 napisał:


                    > Czyli jak widzę ograniczenie do 40 to oznacza że przekraczam granicę państwa?

                    Nie.
                    • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:14
                      > > Czyli jak widzę ograniczenie do 40 to oznacza że przekraczam
                      > > granicę państwa?
                      >
                      > Nie.

                      To z drugiej strony: jeżeli nie ma 40, to znaczy że na pewno nie przekraczam granicy państwa?
                      • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:15
                        Nie.
                        • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:28
                          Jeżeli znak ten nie ma nic wspólnego z istnieniem lub nieistnieniem granicy państwa, to jest on zbędny, ponieważ nie pozwala się zorientować (to twój argument, pamiętasz?) że się tę granicę przekracza.
                          Teraz udowodnij że nic z tego nie pojąłeś.
                          • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:34
                            klemens1 napisał:

                            > Jeżeli znak ten nie ma nic wspólnego z istnieniem lub nieistnieniem granicy pań
                            > stwa, to jest on zbędny, ponieważ nie pozwala się zorientować (to twój argument
                            > , pamiętasz?) że się tę granicę przekracza.
                            > Teraz udowodnij że nic z tego nie pojąłeś.
                            >

                            Pytałeś o powód ustawienia ograniczenia do 40 na granicy . Do zorientowania się
                            gdzie jesteś służą inne znaki . Na tym znaku masz zwolnić dlatego by wjechać do
                            innego kraju wolno .
                            • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:38
                              > Na tym znaku masz zwolnić dlatego by wjechać do innego kraju
                              > wolno.

                              Masło maślane, nie zauważyłeś? Oczywistym jest pytanie, po co wjeżdżać do innego kraju wolno.
                              • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:44
                                Toć to Ci właśnie uświadomiłem że dlatego iz nie znasz języka i nie znasz
                                przepisów i dobrze by było byś nie został zaskoczony przy predkości 170 km/h
                                faktem iż most się zawalił .
                                • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:54
                                  > Toć to Ci właśnie uświadomiłem że dlatego iz nie znasz języka i
                                  > nie znasz przepisów i dobrze by było byś nie został zaskoczony
                                  > przy predkości 170 km/h faktem iż most się zawalił .

                                  A dlaczego miałbym zostać tym zaskoczony? Co takiego da mi ograniczenie do 40 że nie zostanę zaskoczony? Żeby ci ułatwić - na najbliższym skrzyżowaniu i tak to ograniczenie jest anulowane.
                                  • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 15:02
                                    klemens1 napisał:

                                    > A dlaczego miałbym zostać tym zaskoczony?

                                    Bo nie znasz jezyka i przepisów


                                    Co takiego da mi ograniczenie do 40 ż
                                    > e nie zostanę zaskoczony?

                                    Możliwość wcześnieszego zatrzymania się przed nizrozumiałym oznakowaniem .



                                    Żeby ci ułatwić - na najbliższym skrzyżowaniu i tak t
                                    > o ograniczenie jest anulowane.

                                    Tam nie musi być skrzyżowania albo za skrzyżowaniem może być powtórka . Znak
                                    moze być umieszczony tak iż nakazuje taka jazde na całej drodze z powtórkami .
                                    • klemens1 Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 15:14
                                      > > A dlaczego miałbym zostać tym zaskoczony?
                                      > Bo nie znasz jezyka i przepisów
                                      Dzięki 40 przed granicą raczej ich nie poznam.

                                      > > Co takiego da mi ograniczenie do 40 że nie zostanę zaskoczony?
                                      > Możliwość wcześnieszego zatrzymania się przed nizrozumiałym
                                      > oznakowaniem .
                                      Nie potrzebuję tej możliwości - mam obowiązek jechać z taką prędkością żeby w porę zauważyć każdy znak i ten przepis w zupełności wystarczy.

                                      > moze być umieszczony tak iż nakazuje taka jazde na całej drodze z > powtórkami .

                                      Tak nie może być, bo jak ktoś wyjeżdża z bocznej dróżki, to nie wie jakie jest ograniczenie.
                                      Pytanie pomocnicze: po co jest 40 przed granicą, jeżeli zaraz za linią graniczną jest skrzyżowanie?
                                      • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 15:35
                                        klemens1 napisał:

                                        > Dzięki 40 przed granicą raczej ich nie poznam.

                                        Nie poznasz ich i poza granicą ale z 40 łatwiej Ci bedzie się zatrzymać przed
                                        "nieznanym" niż ze 170 .



                                        > Nie potrzebuję tej możliwości - mam obowiązek jechać z taką prędkością żeby w p
                                        > orę zauważyć każdy znak i ten przepis w zupełności wystarczy.

                                        Ale niekoniecznie zrozumieć po hebrajsku co udowodniłeś wyżej .



                                        >

                                        > Tak nie może być, bo jak ktoś wyjeżdża z bocznej dróżki, to nie wie jakie jest
                                        > ograniczenie.

                                        Od tego jest powtarzacz . Boczna dróżka nie jest skrzyżowaniem wiec znaku nie
                                        odwołuje , tak myśle al moze się myle .


                                        > Pytanie pomocnicze: po co jest 40 przed granicą, jeżeli zaraz za linią graniczn
                                        > ą jest skrzyżowanie?

                                        Po to bys na skrzyżowaniu wolno jechał , 40km/h , bo wjezdzasz do kraju w którym
                                        przepisy dotyczące skrzyżowań moga się niznacznie różnić . Za skrzyżowaniem może
                                        stać powtarzacz .
                                        • a_weasley Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 14:03
                                          habudzik napisał:

                                          >> Nie potrzebuję tej możliwości - mam obowiązek jechać z
                                          >> taką prędkością żeby w porę zauważyć każdy znak
                                          >> i ten przepis w zupełności wystarczy.

                                          > Ale niekoniecznie zrozumieć po hebrajsku co udowodniłeś wyżej .

                                          Pytanie 1: a jak będę jechał 40, to zrozumiem po hebrajsku?
                                          Pytanie 2: w jakim kraju Unii Europejskiej graniczącym z Polską używa się
                                          alfabetu innego niż łaciński?

                                          > Po to bys na skrzyżowaniu wolno jechał , 40km/h , bo wjezdzasz
                                          > do kraju w którym przepisy dotyczące skrzyżowań moga się
                                          > nieznacznie różnić.

                                          Natomiast nie mogą się różnić w stopniu mogącym powodować zagrożenie. I wynika
                                          to nawet nie z prawa unijnego, tylko z naszych zobowiązań międzynarodowych
                                          jeszcze z czasów PRL-owskich. Dlatego między innymi w 1984 r. zmieniono przepisy
                                          dotyczące pierwszeństwa na rondzie (i odtąd przed wjazdem na rondo oprócz znaku
                                          "Ruch okrężny" stoi znak "Uwaga na drogę z pierwszeństwem przejazdu").
                                          • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 17:01
                                            a_weasley napisał:


                                            > > Ale niekoniecznie zrozumieć po hebrajsku co udowodniłeś wyżej .
                                            >
                                            > Pytanie 1: a jak będę jechał 40, to zrozumiem po hebrajsku?

                                            Oczywiscie że nie ale łatwiej sie zatrzymać z 40 niż ze 170.


                                            > Pytanie 2: w jakim kraju Unii Europejskiej graniczącym z Polską
                                            używa się
                                            > alfabetu innego niż łaciński?

                                            Znasz czeski , litewski i niemiecki ? Zrozumiesz co jest pod znakiem
                                            napisane ?



                                            > > Po to bys na skrzyżowaniu wolno jechał , 40km/h , bo wjezdzasz
                                            > > do kraju w którym przepisy dotyczące skrzyżowań moga się
                                            > > nieznacznie różnić.
                                            >
                                            > Natomiast nie mogą się różnić w stopniu mogącym powodować
                                            zagrożenie.

                                            Moga się różnić . Znam takie przypadki gdy różnica powoduje znaczne
                                            zagrożenie .
                                • kozak-na-koniu Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 14:55
                                  To przy prędkości 170 km/godz na granicy walą się mosty? A przy 90 -
                                  też?
                                  • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 10.01.08, 15:03
                                    To tylko taki przykład ale z 40 km/h łatwiej się zatrzymać .
                                    • kozak-na-koniu Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 08:12
                                      Co Ty, wymiękasz??? Liczyłem na jakiś soczysty epitet, na jakieś
                                      najświeższe doniesienia w tej sprawie, jak zwykle z pewnego, choć
                                      niedostępnego motłochowi źródła a tu - co? Ech, starzejesz się...:-(
                                      • Gość: Poll Re: prosze sie zdecydowac... IP: 195.245.213.* 11.01.08, 08:46
                                        Napisałem Ci kiedy leca epitety . Masz ochote je czytać to nie widze
                                        przeciwskazań .
                                        Przy okazj motłochu - sa dostępne ale nieco później.
                                        • kozak-na-koniu Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 14:00
                                          Jeśli ne będziesz się mnie czepiał a w ewentualnych dyskusjach ze
                                          mną nie będziesz mylił strefy zamieszkania z terenem zabudowanym,
                                          zdarzenia z wypadkiem oraz nie będziesz się powoływał na źródła, o
                                          których w najlepszym wypadku słyszałeś "z trzeciej ręki", z mojej
                                          strony możesz się niczego nie obawiać. Jest mi totalnie obojętne co
                                          tam sobie bredzisz.:-P
                                          • Gość: Poll Re: prosze sie zdecydowac... IP: 195.245.213.* 11.01.08, 14:03
                                            Ale to Ty masz do mnie pretensje o czepianie sie . Mi Toje brednie
                                            nie przeszkadzaja . To ja Ci pierwszy to napisałem
                                            • kozak-na-koniu Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 14:07
                                              Pamięć, to Ty masz dobrą ale krótką. Nieważne...:-PPP
                                              • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 17:05
                                                Ważne bedzie to jak się zachowasz . Nie miej do mnie pretensji .
                                • a_weasley Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 13:55
                                  habudzik napisał:

                                  > Toć to Ci właśnie uświadomiłem że dlatego iz nie znasz języka

                                  A jeżeli na przykład znam język? Tak się dziwnie składa, że rozumiem języki
                                  naszych unijnych sąsiadów (poza litewskim).

                                  > i nie znasz przepisów i dobrze by było byś nie został
                                  > zaskoczony przy predkości 170 km/h

                                  Ktoś tu faktycznie nie zna przepisów, jeśli mniema, że gdzieś w Europie poza
                                  częścią niemieckich autorstrad wolno jeździć z takimi prędkościami.

                                  > faktem iż most się zawalił .

                                  Rozumiem stąd, że nie powinienem przekraczać 40 km/h, jeśli nie znam języka
                                  urzędowego kraju, w którym się znajduję?
                                  W Polsce co prawda w takiej sytuacji stawia się jeszcze zakaz wjazdu, ale
                                  widocznie w starej Unii jeszcze na to nie wpadli.
                                  Zaprawdę nie tylko my od Unii, ale i Unia od nas może się czegoś nauczyć...
                                  • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 17:54
                                    a_weasley napisał:

                                    > A jeżeli na przykład znam język? Tak się dziwnie składa, że
                                    rozumiem języki
                                    > naszych unijnych sąsiadów (poza litewskim).

                                    Ale nie wszysce je znaja a właściwie większość nie zna . Znasz
                                    obyczaje panujące na drodze w danym kraju tak jak zna je tubylec ?




                                    > > i nie znasz przepisów i dobrze by było byś nie został
                                    > > zaskoczony przy predkości 170 km/h
                                    >
                                    > Ktoś tu faktycznie nie zna przepisów, jeśli mniema, że gdzieś w
                                    Europie poza
                                    > częścią niemieckich autorstrad wolno jeździć z takimi prędkościami.

                                    Nie pisałem że wolno tak jeździć ale to wcale nie oznacza że tak sie
                                    nie jeździ . Sam jechałem .



                                    >
                                    > > faktem iż most się zawalił .
                                    >
                                    > Rozumiem stąd, że nie powinienem przekraczać 40 km/h, jeśli nie
                                    znam języka
                                    > urzędowego kraju, w którym się znajduję?

                                    Nie . 40 jest po to bys nie został zaskoczony innymi zasadami ruchu .



                                    > W Polsce co prawda w takiej sytuacji stawia się jeszcze zakaz
                                    wjazdu, ale
                                    > widocznie w starej Unii jeszcze na to nie wpadli.
                                    > Zaprawdę nie tylko my od Unii, ale i Unia od nas może się czegoś
                                    nauczyć...
                                    >

                                    A jeśli pod znakiem bedzie tablica z opisemzagrożenia ?
                                    • a_weasley Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 22:41
                                      Habudzik napisał, a ja z nim popolemizuję, bo mam dobry humor i nadmiar wolnego
                                      czasu, więc mnie to bawi:

                                      > Znasz czeski , litewski i niemiecki ? Zrozumiesz
                                      > co jest pod znakiem napisane?

                                      Po czesku akurat rozumiem i nawet false friends mnie nie zaskoczą, a niemiecki
                                      znam w stopniu umożliwiającym wykonywanie zawodu tłumacza...

                                      > obyczaje panujące na drodze w danym kraju tak jak
                                      > zna je tubylec ?

                                      A nauczę się ich, zanim dojadę do najbliższego miasta? Jak nie, to znaczy co,
                                      mam zawsze w obcym kraju jeździć 40?

                                      >> Ktoś tu faktycznie nie zna przepisów, jeśli mniema,
                                      >> że gdzieś w Europie poza częścią niemieckich
                                      >> autostrad wolno jeździć z takimi prędkościami.

                                      > Nie pisałem że wolno tak jeździć ale to wcale
                                      > nie oznacza że tak sie nie jeździ. Sam jechałem.

                                      W związku z czym stawianie ograniczeń dla Ciebie nie ma sensu, skoro i tak je
                                      olewasz.

                                      > A jeśli pod znakiem bedzie tablica z opisem
                                      > zagrożenia?

                                      W opisanym przez Ciebie przypadku (brak mostu) i tak nie stawia się znaku "Inne
                                      niebezpieczeństwo", tylko zakaz wjazdu, a najczęściej jeszcze barierę.
                                      • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 23:13
                                        a_weasley napisał:

                                        > Habudzik napisał, a ja z nim popolemizuję, bo mam dobry humor i nadmiar wolneg
                                        > o
                                        > czasu, więc mnie to bawi:


                                        No to stary bedziesz musiał mieć sporo tego czasu , to Ci jestem w stanie
                                        zagwarantować



                                        > Po czesku akurat rozumiem i nawet false friends mnie nie zaskoczą, a niemiecki
                                        > znam w stopniu umożliwiającym wykonywanie zawodu tłumacza...

                                        Czy jesteś teraz w necie ?


                                        > > obyczaje panujące na drodze w danym kraju tak jak
                                        > > zna je tubylec ?

                                        > A nauczę się ich, zanim dojadę do najbliższego miasta? Jak nie, to znaczy co,
                                        > mam zawsze w obcym kraju jeździć 40?

                                        Nie nauczysz się ich ale dane Ci bedzie podpatrzeć zanim dojedziesz do miasta ,
                                        jak oni , ci tubylcy się zachowują ato ułatwia życie . Ja tez nie znam ich
                                        przepisów ale jade i naśladuje .To zawsze wystarcza .





                                        > W związku z czym stawianie ograniczeń dla Ciebie nie ma sensu, skoro i tak je
                                        > olewasz.

                                        Oczywiście że ma sens ale ja je olewam tak jak zdecydowana większość Polaków .


                                        > > A jeśli pod znakiem bedzie tablica z opisem
                                        > > zagrożenia?
                                        >
                                        > W opisanym przez Ciebie przypadku

                                        To nie opis przypadku tylko luźna podpowiedź. Sytuacji może być nieskończona
                                        liczba .
                                        • a_weasley Co kto lubi 11.01.08, 23:27
                                          habudzik napisał:

                                          >>> obyczaje panujące na drodze w danym kraju tak jak
                                          >>> zna je tubylec ?

                                          >> A nauczę się ich, zanim dojadę do najbliższego miasta?
                                          >> Jak nie, to znaczy co,
                                          >> mam zawsze w obcym kraju jeździć 40?

                                          > Nie nauczysz się ich ale dane Ci bedzie podpatrzeć
                                          > zanim dojedziesz do miasta jak oni , ci tubylcy się
                                          > zachowują ato ułatwia życie. Ja tez nie znam ich
                                          > przepisów ale jade i naśladuje .To zawsze wystarcza.

                                          Ja tam raczej stawiam na znajomość przepisów. No, ale ja to te truskawki cukrem,
                                          cukrem!
                                          • habudzik Re: Co kto lubi 11.01.08, 23:38
                                            Raczej skończyłeś swój pobyt pod tym nickiem
                                          • habudzik Re: Co kto lubi 12.01.08, 00:35
                                            Eeeej , co się z Twoim czasem satało ? Skurczył się ???
                                      • mobile5 Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 23:28
                                        a_weasley napisał:
                                        > Habudzik napisał, a ja z nim popolemizuję, bo mam dobry humor i nadmiar wolneg
                                        > o
                                        > czasu,
                                        Do tego jest jeszcze potrzebna cierpliwość nauczyciela przedszkolnego.
                                        • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 23:37
                                          ...i jeszcze IQ wyzsze niż 25
                • a_weasley Re: prosze sie zdecydowac... 11.01.08, 13:48
                  habudzik napisał:

                  > klemens1 napisał:

                  >> Napisz, dlaczego twoim zdaniem na granicy
                  >> gdzie nie ma kontroli granicznej
                  >> powinno być ograniczenie do 40 km/h? Żeby każdy
                  >> uświadomił sobie niezwykłą chwilę w swoim życiu
                  >> jaką jest przekraczanie granicy?

                  (ze swej strony dodałbym pytanie, dlaczego w takim razie takie ograniczenie na
                  jednych przejściach jest, a na innych nie ma, dlaczego w szczególności nie ma go
                  tam, gdzie nigdy przejść granicznych nie było)

                  > Po to byś się zorientował iż co prawda należymy do tej samej
                  > Unii ale przepisy nieco się różnią

                  Do tego służą słupy graniczne i tablica "Granica Państwa". Jakoś przed znakiem
                  "Stromy podjazd" albo "Zakaz wyprzedzania" ograniczenia do 40 nie ma, a jednak
                  od kierowców żąda się ich zauważania.
                  Powiem więcej, nie ma takiego ograniczenia przed znakiem ograniczenia do 40...

                  > Wpadasz do miasteczka granicznego i jesteś zdxiwiony bo
                  > jest wielki nakaz i pod nim napis : קפה, מעקף
                  > Myślisz wtedy : " O koorwa , co ja mam zrobić teraz..."

                  Jak rozumiem, wiedza, że przekraczam granicę, spowodowałaby nagłą iluminację i
                  zacząłbym rozumieć te krzaczki?

                  > i ladujesz w rzece .
                  > Zrozumiałeś czy przetłumaczyć na nasz .

                  Nie, nie tłumaczyć. Zdobyć minimum wiedzy o znakach drogowych w Unii.
                  Owóż znaki drogowe muszą być zrozumiałe bez znajomości miejscowego języka. Napis
                  pod znakiem zakazu / nakazu / ostrzeżenia może zawężać jego znaczenie, ale nie
                  może go rozszerzać. Dlatego na przykład parę lat temu zmieniono w Polsce
                  znaczenie znaku zakazu zatrzymywania i zakazu postoju i odtąd domyślnie obejmuje
                  on chodnik, ewentualnie może być tabliczka po polsku ZAWĘŻAJĄCA jego zakres do
                  jezdni. Zarówno po to, żeby znaczenie nie różniło się od obowiązującego za
                  granicą, jak i po to, żeby kierowca nie znający polskiego nie zaparkował w
                  miejscu niedozwolonym wskutek niezrozumienia tabliczki.
                  • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 12.01.08, 10:56
                    a_weasley napisał:


                    > (ze swej strony dodałbym pytanie, dlaczego w takim razie takie ograniczenie na
                    > jednych przejściach jest,

                    Nie , wiem . Może dlatego że tak jak w innych krajach tak i u nas czasmi brakuje
                    znaków tam gdzie być powinny . Może waaaadza nie pomyslała by go postawić .






                    > Nie, nie tłumaczyć. Zdobyć minimum wiedzy o znakach drogowych w Unii.
                    > Owóż znaki drogowe muszą być zrozumiałe bez znajomości miejscowego języka. Napi
                    > s
                    > pod znakiem zakazu / nakazu / ostrzeżenia może zawężać jego znaczenie, ale nie
                    > może go rozszerzać. Dlatego na przykład parę lat temu zmieniono w Polsce
                    > znaczenie znaku zakazu zatrzymywania i zakazu postoju i odtąd domyślnie obejmuj
                    > e
                    > on chodnik, ewentualnie może być tabliczka po polsku ZAWĘŻAJĄCA jego zakres do
                    > jezdni. Zarówno po to, żeby znaczenie nie różniło się od obowiązującego za
                    > granicą, jak i po to, żeby kierowca nie znający polskiego nie zaparkował w
                    > miejscu niedozwolonym wskutek niezrozumienia tabliczki.


                    Nie ma znaczenia czy napis rozszerza czy zawęża znak . Ważne że nie rozumiesz co
                    jest napisane pod nim . Mozliwe że jest nakaz skrętu w prawo a tabliczka pod nim
                    informuje że nie dotyczy MZK i debili i co ? Taki Klemens skręci bo języka nie
                    zna .
                    • a_weasley Re: prosze sie zdecydowac... 12.01.08, 14:15
                      Kto się przezywa, sam siebie nazywa...

                      <patrzy ze wzrastającą fascynacją, że ktoś może poważnie pisać takie androny>

                      Habudzik napisał:

                      > Nie ma znaczenia czy napis rozszerza czy zawęża
                      > znak . Ważne że nie rozumiesz co jest napisane
                      > pod nim . Mozliwe że jest nakaz skrętu w prawo
                      > a tabliczka pod nim informuje że nie dotyczy MZK
                      > i debili i co? Taki Habudzik skręci bo języka nie
                      > zna.

                      Primo, to jest Twój problem, że skręcisz, chociaż nie musiałeś.
                      Secundo, jak nie znasz języka, to żebyś jechał 4 km/h to też nie zrozumiesz.
                      • habudzik Re: prosze sie zdecydowac... 12.01.08, 18:25
                        A to Ty się Klemens nazywasz ?

                        > Secundo, jak nie znasz języka, to żebyś jechał 4 km/h to też nie zrozumiesz.

                        Ale się szybciej zatrzymam z 40 niż ze 170 .
        • emes-nju Re: Proszę pukać! 10.01.08, 11:01
          mejson.e napisał:

          > Kiedyś pokornie podwinięty ogon przed szlabanem i szeroki uśmiech
          > do celników i pograniczników, teraz zadarta kita i prawy but w
          > podłodze - Państwo jadą!
          >
          > To tak, jakby do czyjegoś mieszkania nie tylko wchodzić bez
          > pukania, ale na dodatek wykopywać drzwi z zawiasów.

          Bez przesady. Jakos na innych znanych mi przejsciach w "strefie" nie widzialem drogowych makaronow (na ktorych gubia sie kierowcy) i ograniczen do 40 km/h.

          O tym, ze wjezdzamy do innego kraju wiemy, bo z duza predkoscia mijamy pozostalosci przejscia i zmieniaja sie znaki drogowe. Przejscia w "strefie", to teraz normalne drogi - przynajmniej takie powinny byc.
    • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 09.01.08, 22:52
      Tak się przypadkiem sklada że dość często zmianie ulego oraganizacja ruchu i
      kierowca ma obowiązek dostosować się do zmian zamiast jechac na pamięć . Jazda
      170km/h w rozpoznaniu napweno mu nie pomaga. Nic na to nie poradzimy że w
      naszych szeregach znaleźć można jełope której się wydaje że na krakowskim
      skrzyzowaniu , po pasie do skretu w lewo samochód powinień lewymi kołami jechać
      po przerywanej lini z lewej strony . Nie ma społecznego przyzwolenia na to by
      specjalnie pozostawiać złe rozwiazania bo garstka pierdół nie umie sie
      przystosować do nowego .
      • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 10:46
        A ledwo nadganiajacej dystans do Francji Hiszpanii, w Barcelonie, dojazd na lotnisko oznakowano dodatkowym, kolorowym malunkiem na jezdni. Alez ci przyjezdni z Polski to jelopy, bo naturalne jest, ze to specjalnie dla nas. Kto wie, czy nie finansowalo tego nasze MSZ.

        Oczywiste jest, ze samochod po skrecie w lewo powinien jechac tak, aby maksymalnie utrudnic ten manewr innym. Po to sa zle rozmalowane skrzyzowania, zle czasy faz sygnalizacji itp. To rola organizatorow ruchu. Pomimo jednak licznych prob tzw. inzynierow ruchu, kierowcy jakos sobie radza. Habudzik jednak optuje, aby do akcji utrudniania ruchu weszli sami kierowcy. Skutecznosc murowana. Nalezy bowiem uzywac glowy, a nie wypracowanych odruchow. Gdy mozemy przy skrecie w lewo stanac jak najblizej osi jezdni, tak aby mogly nas mijac inne samochody, nie robimy tego. Stajemy jak najblizej prawej krawedzi i czekamy, az nahoryzoncie nie bedzie nawet ptaka, o samochodach nie wspominajac. Tak niewiele, a ile moze zdzialac. Gdyby bowiem wszyscy stosowali sie do naprawde malutkich zasad spowaniania ruchu, mielibysmy raj na ziemi. Korki rozlewalyby sie na sasiednie skrzyzowania. Wtedy nawet tzw. inzynierowie ruchu nie byliby potrzebni. Habudziki zablokowalyby Polske bez ich solidnego trudu ciaglej reorganizacji ruchu. A w jakims myslacym habudzikiem radiu, podawaliby informacje gdzie jeszcze nie ma korka i jak mozna go w prosty sposob zrobic. Jako instytucja uzytecznosci publicznej, za wlasne pieniadze, robiliby ekspertyzy jak jeszcze bardziej zagmatwac ruch. A ulatwienia ruchu zostawmy kurzomozdzkowym Hiszpanom, ktorzy nie dosc, ze musza miec dwujezdniowe szosy, liczne drogowskazy, to jeszcze maluje im sie kolorowe oznakowania, aby przypadkiem sie nie pogubili.
        • tiges_wiz Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 10:55
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=73975336&a=74212705
          moze stad wynika nasz roznica zdan ;) u nas moze jest mniej dezorganizatorow
          (choc tez sie trafiaja), sa powszechne lewoskrety bezkolizyjne itp.
          • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 11:06
            Ja tam nie narzekam aż tak . Moze wolałbym mniej dziur w jezdni ale ogólnie jest
            coraz lepi .
        • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 10:59
          edek40 napisał:

          > A ledwo nadganiajacej dystans do Francji Hiszpanii, w Barcelonie, dojazd na lot
          > nisko oznakowano dodatkowym, kolorowym malunkiem na jezdni.

          Na naszym lotnisku też jest wymalowane jak masz jechać . Tzn przed lotniskiem
          jest namalowane a i tak wielu ma problemy z dojazdem nie mówiąc juz o tym że
          zadaje głupie pytania : " czy za toalete w samolocie to się płaci czy nie ? "



          > Oczywiste jest, ze samochod po skrecie w lewo powinien jechac tak, aby maksymal
          > nie utrudnic ten manewr innym.

          Rzeczony pojazd nikomu nie utrudniał i śmiem twierdzić że tylko dlatego tak
          pojechał że jemu utrudniły dwie Agile . Nie o samochód jednak chodzi a o
          znajomość przepisów z którą chyba na 'ty' nie jesteś twierdzac że powinien na
          lewoskręcie jechać lewymi kołami po przerywanej lewej linii .



          Po to sa zle rozmalowane skrzyzowania, zle czasy
          > faz sygnalizacji itp. To rola organizatorow ruchu.

          W omawianym przypadku zapewne nie doczytałeś że pasy są namalowane w odpowiedni
          sposób .
          • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 11:13
            > Na naszym lotnisku też jest wymalowane jak masz jechać . Tzn przed lotniskiem
            > jest namalowane a i tak wielu ma problemy z dojazdem nie mówiąc juz o tym że
            > zadaje głupie pytania : " czy za toalete w samolocie to się płaci czy nie ? "

            Chyba dawno nie byles na Okeciu. Oznakowanie, owszem jest, ale zasadniczo dotyczy nie dzialajacego terminala. Mnie tylko wkurza, bo wiem gdzie parkowac, gdzie udac sie w celu wyjazdu z cudownie zorganizowanych drog. Przyjezdni, ktorzy nie czytali prasy i nie wiedza o porazce budowy terminala, jak ci idioci probuja odleciec z oznakowanego jako odloty, nieczynnego terminala. Ciebie naturalnie takie wpadki nie dotycza, bo masz nadludzka wlasciwosc znajdowania wlasciwej drogi, nawet gdy znaki kieruja nieco inaczej. A z tym oznakowaniem... Droga na warszawskie lotnisko jest prosta jak w pysk dal. Tu nie trzeba byc habudzikiem, aby sie nie zgubic. W sumie wystarczylby jeden drogowskaz: jedz prosto, a dojedziesz (na swoja odpowiedzialnosc, bo u celu sie pogubisz).

            > Rzeczony pojazd nikomu nie utrudniał i śmiem twierdzić że tylko dlatego tak
            > pojechał że jemu utrudniły dwie Agile . Nie o samochód jednak chodzi a o
            > znajomość przepisów z którą chyba na 'ty' nie jesteś twierdzac że powinien na
            > lewoskręcie jechać lewymi kołami po przerywanej lewej linii .

            Nie chce mi sie wywodzic po raz setny, ze dobra i wyuczona praktyka jest taka zeby nie skrecac na haczyk (przyznaje w KD nie ma o tym slowa). Tak mnie nauczyli na kursie. Co wiecej sa w Warszawie skrzyzowania, na ktorych stosowne oznakowanie sugeruje skret na haczyk. Znaczy, ze zasada ta jest rowniez znana tzw. inzynierowi ruchu, ktory w ten sposob sankcjonuje niepisane prawo. Skrzyzowanie, ktorego uczepiles sie jak rzep tez jest zorganizowane tak, aby nie jechac na haczyk, Tylko Ty tego nie widzisz w gaszczu kresek.

            > W omawianym przypadku zapewne nie doczytałeś że pasy są namalowane w odpowiedni sposób .

            Sa narysowane w odpowiedni sposob, ale w inny niz Ty to interpretujesz. Jednak jak dziala "odpowiedni" zalaczylem w innym watku, gdzie na moja skarge, ze sygnalizacja generuje gigantyczny korek, dowiedzialem sie ze sygnalizacja zostala zatwierdzona przez samego naczelnego, nadrzednego, swietlistego inzyniera ruchu. Ani slowa sprawdzeniu faz w pismie nie bylo. Bo i po co. Inzynier zatwierdzil, a wszystko jest zgodne z (...). A ze jest korek...
            • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 11:46
              edek40 napisał:


              > Chyba dawno nie byles na Okeciu. Oznakowanie, owszem jest, ale zasadniczo dotyc
              > zy nie dzialajacego terminala.

              Czyli znaki są ? Są i pokazują prawidłowo a to że terminal jest nieczynny to
              sprawa PPL a nie drog . Jak zamkna w Barcelonie lotnisko z powodu pożaru to
              natychmiast uznasz że namalowane są pasy ale prowadzą do nieczynnej hali ?
              Zresztą znaki prowadzą dobrze , na góre do nowego ale do starego również .
              Częściej bywam na lotnisku w roku niż Ty w ciągu całego życia byłeś więc nie
              imputuj mi tu tego , prosze .


              > Nie chce mi sie wywodzic po raz setny, ze dobra i wyuczona praktyka jest taka z
              > eby nie skrecac na haczyk (przyznaje w KD nie ma o tym slowa). Tak mnie nauczyl
              > i na kursie. Co wiecej sa w Warszawie skrzyzowania, na ktorych stosowne oznakow
              > anie sugeruje skret na haczyk.

              Ale ten pojazd nie zaczął manewru jakby chciał na haczyk jechać . Nie chodzi mi
              o samochód zresztą tylko o Twoje piepszenie że powinien jechać lewymi kołami po
              lewej przerywanej a to oznacza że nie znasz przepisów .



              > > W omawianym przypadku zapewne nie doczytałeś że pasy są namalowane w odpo
              > wiedni sposób .
              >
              > Sa narysowane w odpowiedni sposob, ale w inny niz Ty to interpretujesz.

              Ja niczego nie interpretuje . Pasy na jezdni są namalowane prawidłowo i
              prawidłowo pojechał jedynie jeden kierowca choć nieco zjechał na prawo . Pasy sa
              dobrze namalowane , to kierowcy jada jak im się podoba . Tu nie ma mojej
              interpretacji .
              • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 12:10
                > Czyli znaki są ? Są i pokazują prawidłowo a to że terminal jest nieczynny to
                > sprawa PPL a nie drog .

                Jakiez to szczescie, ze drogowcy nie pospieszyli sie jeszcze bardziej. Bo wiesz, jeszcze nie skonczyla sie budowa II terminala, a juz mysla o trzecim. Myslisz, ze juz trzeba stawiac znaki?

                Oczywiscie winszuje bardzo czestego odwiedzania terminala I. Naprawde pekam z dumy. I tego, ze uwazasz, ze jest OK, gdy znaki, ktore mozna przeciez przykrecic w noc poprzedzajca otwarcie, juz sa i glosza chwale PPL. Wprawdzie Ty prawie mieszkasz na lotnisku, ale sa tacy (w tej liczbie moja przyjaciolka z Londynu), ktorzy raczej dobitnie wyrazali sie o oznakowaniu.

                Zupelnie nie chce mi sie dyskutowac o wyczynie inzynierii drogowej w Krakowie. Prawdopodobnie jest to juz przemalowane. Ale pewna satysfakcja napawa mnie fakt, ze czepiajac sie trzymania sie linii przerywanych, przyznajesz jednoczesnie, ze tego stebrnego troszku wynioslo na wirazu, co znaczy, ze nawet Ty uwazasz, ze moglby znajdowac sie blizej wykreskowanej linii. Ja tam nie upieram sie, ze musi po niej jechac. To Ty wymysliles.
                • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 12:23
                  edek40 napisał:


                  > Jakiez to szczescie, ze drogowcy nie pospieszyli sie jeszcze bardziej. Bo wiesz
                  > , jeszcze nie skonczyla sie budowa II terminala, a juz mysla o trzecim. Myslisz
                  > , ze juz trzeba stawiac znaki?

                  Można stawiać po to by dostawcy wiedzieli jak dostać się na plac budowy . Innym
                  to nie bedzie przeszkadzało skoro nie chcą na Terminal III się dostać bo maja
                  interes w Terminalu II . Ich bedzie kręcił jedynie znak jak dojechać do II.


                  >
                  > Oczywiscie winszuje bardzo czestego odwiedzania terminala I. Naprawde pekam z d
                  > umy. I tego, ze uwazasz, ze jest OK, gdy znaki, ktore mozna przeciez przykrecic
                  > w noc poprzedzajca otwarcie, juz sa i glosza chwale PPL.

                  Pisaliśmy o znakach namalowanych chyba na jezdni . Przynajmniej ja zrozumiałem
                  że chodzi o kolorowe znaki w Barsie . Nic to bo i tak potrzebne sa znaki
                  blaszane do T II i to bez względu na to czy jest otwarty czy zamknięty .





                  > Zupelnie nie chce mi sie dyskutowac o wyczynie inzynierii drogowej w Krakowie.
                  > Prawdopodobnie jest to juz przemalowane.

                  Raczej nie zostało przemalowane bo linie biegną prawidłowo .



                  Ale pewna satysfakcja napawa mnie fakt
                  > , ze czepiajac sie trzymania sie linii przerywanych, przyznajesz jednoczesnie,
                  > ze tego stebrnego troszku wynioslo na wirazu, co znaczy, ze nawet Ty uwazasz, z
                  > e moglby znajdowac sie blizej wykreskowanej linii.

                  Tego nie kwestionowałem i napisałem zresztą ze pojechał prawie prawidłowo i jego
                  bym się nie czepiał jako stróż prawa . Za to innych już zdecydowanie tak .



                  Ja tam nie upieram sie, ze m
                  > usi po niej jechac. To Ty wymysliles.

                  Nie to Ty napisałeś że powinien się przesunąć o szerokość samochodu lub 2 metry
                  ( nie pamiętam już jak dokładnie pisałeś ) w lewo co oznacza że jechałby po
                  przerywanej linii lewymi kołami . To oznacza że przepisy niektóre są Ci obce .
                  • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 15:01
                    > Można stawiać po to by dostawcy wiedzieli jak dostać się na plac budowy . Innym
                    > to nie bedzie przeszkadzało skoro nie chcą na Terminal III się dostać bo maja
                    > interes w Terminalu II . Ich bedzie kręcił jedynie znak jak dojechać do II.

                    Jestes niezniszczalny. Zaden absurd nie wprawia Cie w zdziwienie. Pogratulowac.

                    > Raczej nie zostało przemalowane bo linie biegną prawidłowo .

                    Z artykulu wynikalo jasno, ze wobec raczej masowego nie rozumienia intencji malarza (bo nie inzynier to tworzyl tylko artysta z dusza wolna, a polotu pelna), maja zamiar zmienic organizacje ruchu. Niezaleznie od tego, ze jest prawidlowa.

                    > Nie to Ty napisałeś że powinien się przesunąć o szerokość samochodu lub 2 metry
                    > ( nie pamiętam już jak dokładnie pisałeś ) w lewo co oznacza że jechałby po
                    > przerywanej linii lewymi kołami . To oznacza że przepisy niektóre są Ci obce .

                    I to wlasnie najwiekszy z Toba klopot. Ja pisze szacunkowo, ze o szerokosc auta powinien przyblizyc sie do linii przerywanej, a Ty bierzesz linijke i wychodzi Ci, ze pojedzie po kreskach. I czepiasz sie. Jednak w tym wypadku, nawet gdyby wzial te linie przerywana "okrakiem" jechalby bardziej z glowa niz w wersji, ktora zaprezentowal do zdjecia. Wyjezdzjac bowiem zamaszyscie zmusil innych albo do krecenia kierownica, az do ukrecenia, aby wziac go nie na haczyk, albo "zahaczenia", co mialo miejsce. Ale naturalnie w KD nie ma nic o unikaniu jazdy na haczyk. Skoro nie ma, a habudzikowi to lezy, to niech kazdy jezdzi jak chce, szczegolnie, gdy habudzik uznal, ze tak jest prawidlowo.
                    • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 16:05
                      edek40 napisał:


                      > Jestes niezniszczalny. Zaden absurd nie wprawia Cie w zdziwienie. Pogratulowac.


                      Nie widze nic absurdalnego w ustawieniu drogowskazu na budowe Terminala III .

                      > > Raczej nie zostało przemalowane bo linie biegną prawidłowo .
                      >
                      > Z artykulu wynikalo jasno, ze wobec raczej masowego nie rozumienia intencji mal
                      > arza (bo nie inzynier to tworzyl tylko artysta z dusza wolna, a polotu pelna),
                      > maja zamiar zmienic organizacje ruchu. Niezaleznie od tego, ze jest prawidlowa.


                      A wiec jak sam przyznajesz malowanie jest prawidłowe a jedynie brak zrozumienia
                      przez kierowców . Skoro zatem malunki sa prawidłowe to nie trzeba ich polepszać
                      a jedynie nauczyć kierowców co one oznaczają . Taki np : azyl oznacza miejsce
                      wydzielone i po nim nie wolno się poruszać .





                      >
                      > I to wlasnie najwiekszy z Toba klopot. Ja pisze szacunkowo, ze o szerokosc auta
                      > powinien przyblizyc sie do linii przerywanej, a Ty bierzesz linijke i wychodzi
                      > Ci, ze pojedzie po kreskach.


                      Nie , to ja napisałem szcunkowo kolkanaście centymetrów ( to szacunkowe
                      określenie ) , Ty zaś napisałeś dokładnie albo 2 metry albo szerokość samochodu
                      . I jedno i drugie oznacza że jechać on bedzie lewymi kołami po lewej
                      przerywanej i to nie sa już szcunki tylko precyzja .
                      Nie znamy powodu dla którego tak ojechał . Możliwe że nie miał wyboru i muiał
                      ominąć te dwie Agile które myślały że na haczyk jet prawidłowo i izgnorowały
                      wszystkie możliwe przepisy .
                      • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 18:02
                        > Nie widze nic absurdalnego w ustawieniu drogowskazu na budowe Terminala III .

                        Na budowe nie. Chyba, ze tak jak ma to miejsce w przypadku terminala II, na znaku bedzie napisane odloty.

                        > A wiec jak sam przyznajesz malowanie jest prawidłowe a jedynie brak zrozumienia
                        > przez kierowców . Skoro zatem malunki sa prawidłowe to nie trzeba ich polepszać
                        > a jedynie nauczyć kierowców co one oznaczają .

                        Znakomity pomysl. Mysle, ze najlepiej zrobilby to tfurca dziela. Niech w soboty i niedziele, nieodplatnie, stoi i poucza. Bo kase za modernizacje wzial, wiec niech zmodernizuje tez kierowcow, ktorzy nie docenili jego trudu, choc mu zaplacili, bo nikt sie ich nie pytal o zdanie.

                        > . I jedno i drugie oznacza że jechać on bedzie lewymi kołami po lewej
                        > przerywanej i to nie sa już szcunki tylko precyzja .

                        A niech jedzie. To lepsze niz taki wyjazd w plener.
                        • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 20:24
                          edek40 napisał:

                          > > Nie widze nic absurdalnego w ustawieniu drogowskazu na budowe Terminala I
                          > II .
                          >
                          > Na budowe nie. Chyba, ze tak jak ma to miejsce w przypadku terminala II, na zna
                          > ku bedzie napisane odloty.

                          Tu też nie widze problemu bo napis odloty kieruje rzeczywiście na odloty tyle że
                          Terminala poprzedniego który jest w bezpośredniej bliskości tego nowego .
                          Parkuje samochód nawet pod tym nowym idac do tego starego






                          >
                          > > A wiec jak sam przyznajesz malowanie jest prawidłowe a jedynie brak zrozu
                          > mienia
                          > > przez kierowców . Skoro zatem malunki sa prawidłowe to nie trzeba ich pol
                          > epszać
                          > > a jedynie nauczyć kierowców co one oznaczają .
                          >
                          > Znakomity pomysl. Mysle, ze najlepiej zrobilby to tfurca dziela. Niech w soboty
                          > i niedziele, nieodplatnie, stoi i poucza. Bo kase za modernizacje wzial, wiec
                          > niech zmodernizuje tez kierowcow, ktorzy nie docenili jego trudu, choc mu zapla
                          > cili, bo nikt sie ich nie pytal o zdanie.

                          On ma w duuuużum poważaniu to czy kierowca umi czy nie umi przepisów . On
                          namalował poprawnie a to że obraz trafił do kretynów to już nie jego wina .





                          >
                          > > . I jedno i drugie oznacza że jechać on bedzie lewymi kołami po lewej
                          > > przerywanej i to nie sa już szcunki tylko precyzja .
                          >
                          > A niech jedzie. To lepsze niz taki wyjazd w plener.


                          Ale tu nie chodzi o to gdzie ma jechać tylko o to że Ty nie znasz przepisów a
                          zabierasz głos . Ja tego kierowcy całkowicie nie rozgrzeszam bo idealny nie jest
                          , ja tylko śmieje się z kogoś kto się puszy , burzy a nie zna podstawowych zasad
                          poruszania się po drogach . I taki gość spod ciemnej gwiazdy , Geniusz Karpat ,
                          ma czelność uczyć waaaaaadze jak znaki malować i stawiać ? Trzeba samemu być w
                          stanie się obronić by kogoś oskarżyć . Ktoś kto nie potrafi podstawowego
                          skrzyżowania pokonać poprawnie ślini się i bredzi że znaki w Polsce stoją pod
                          złym kątem . To jakieś kuriozum a zarazem daleko idąca bezczelność . Nikt nie
                          jest idealny ale nikt też w jawny sposób nie znając podstawowych zasad nie
                          kwestionuje ich gdzie indziej . Na takie zachowanie jest biblijna przypowieść .
                          • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 22:20
                            > Tu też nie widze problemu bo napis odloty kieruje rzeczywiście na odloty tyle że
                            > Terminala poprzedniego

                            Jak zwykle masz racje. Nie ma sie co czepiac. Tak jak oznakowania skretu w prawo na Suwalki na Trasie Torunskiej. Drogowskaz pokazuje, ze trzeba jechac prosto, znaki kaza jechac po zastepczym moscie. Do tego momentu jest OK. Schody zaczynaja sie gdy taki, co do Suwalk ma droge, widzi skret (oznakowany), ale nie moze w niego zjechac, bo na dobudowanym moscie nie ma zjazdu. Laduje za Wisla i zaczyna szukac miejsca do zawrocenia. Wiadomo - taki z Suwalk nie jest na tyle wazny dla ustawiacza znakow, aby sie mial przejmowac. Niech sobie szuka. Najwazniejsze, ze jak juz zawroci, ma znowu drogowskaz na Suwalki i tym razem "dzialajacy". Nie ma sie o co czepiac. Przeciez zle oznakowanie byloby, gdyby zamiast Suwalk ktos napisal tam: Okecie Terminal II Odloty, a wszyscy wiedza, ze znaczy to nie Suwalki tylko Terminal I.

                            > On ma w duuuużum poważaniu to czy kierowca umi czy nie umi przepisów . On
                            > namalował poprawnie a to że obraz trafił do kretynów to już nie jego wina .

                            Naturalnie. Jego wiedza jest wielka, tak jak i jego pomyslunek. Skrojony na miare wielkich rzeczy i ludzi. Co tu pospolstwu sie wypowiadac o jego wielkim dziele. Einstein do dzis ma problem, ze wielu ludzi nie rozumie teorii wzglednosci, choc zapewne nie ma ona wiekszych bledow.

                            >Ja tego kierowcy całkowicie nie rozgrzeszam bo idealny nie jest

                            Tez tak uwazam.
                            • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 10.01.08, 23:41
                              edek40 napisał:

                              > > Tu też nie widze problemu bo napis odloty kieruje rzeczywiście na odloty
                              > tyle że
                              > > Terminala poprzedniego
                              >
                              > Jak zwykle masz racje. Nie ma sie co czepiac. Tak jak oznakowania skretu w praw
                              > o na Suwalki na Trasie Torunskiej.

                              Nie przyglądałem się aż tak dokładnie i możliwe że tak jest . Ja wcale to a
                              wcale nie staram sie bronić tych znkologów bo błędy były , są i bedą ale nie
                              tylko w Polsce tak jest . Niestety nie usprawiedliwia to tego że my Polacy
                              jeździmy za szybko ( bo tym jest ten watek w uproszczeniu ) . Nie możemy
                              mówić/pisać że skoro mamy do kitu drogi i ich oznakowanie to dlatego jeździmy za
                              szybko . Tylko sobie nawzajem robimy krzywde taką jazdą a baranom dajemy
                              argument by mogli zwalać wszystko na kierowców . W Skandynawii ktoś mógłby
                              napisać : po co nam radary skoro my jeździmy i tak najwolniej w Europie i
                              odznaczamy się najnizszym wskźnikiem wypadków . U nas jest takie myślenie
                              niestosownym .




                              > > On ma w duuuużum poważaniu to czy kierowca umi czy nie umi przepisów . On
                              > > namalował poprawnie a to że obraz trafił do kretynów to już nie jego wina
                              > .
                              >
                              > Naturalnie. Jego wiedza jest wielka, tak jak i jego pomyslunek. Skrojony na mia
                              > re wielkich rzeczy i ludzi.

                              On to dobrze namalował , nie można mu nic zarzucić .




                              >
                              > >Ja tego kierowcy całkowicie nie rozgrzeszam bo idealny nie jest
                              >
                              > Tez tak uwazam.


                              No to o co Ci chodzi ? Bo mi o to że na bakier jesteś z przepisami .
                              • mobile5 Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 00:03
                                habudzik napisał:
                                > On to dobrze namalował , nie można mu nic zarzucić .

                                Tylko społeczeństwo się nie sprawdziło. Teraz jest dylemat czy wymienić malarza, czy społeczeństwo.
                                • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 00:29
                                  Malarza , coby malował nie po prawdzie tylko ku uciesze . 20 lat temu drzwi
                                  snopkiem zastawialiśmy a teraz chcemy zrozumieć jak to na świecie się maluje
                                  pasy ????? Niedoczekanie nasze .
                                  • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 00:31
                                    A co tam , nie bedzie unijczyk pluł nam w twarz ni dzieci rozsądku uczył .
                                • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 12.01.08, 12:48
                                  Zdecydowanie dramat malarza ma podobny wymiar jak dramat prezesa. I tu i tu spoleczenstwo sie nie spradzilo. W wypadku prezesa wymieniono partie. W wypadku malarza, tez zapewne jest to warte rozwazenia.
                                  • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 12.01.08, 18:33
                                    W przypadku społeczeństwa trzeba je dostosować do wymogów miejsca w którym chce
                                    żyć . Niestety w wielu przypadkach trzeba to zrobić silą bo prośby i groźby nie
                                    docierają .
                              • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 10:57
                                > Nie przyglądałem się aż tak dokładnie i możliwe że tak jest . Ja wcale to a
                                > wcale nie staram sie bronić tych znkologów bo błędy były , są i bedą ale nie
                                > tylko w Polsce tak jest . Niestety nie usprawiedliwia to tego że my Polacy
                                > jeździmy za szybko

                                A wiesz, kolego, co to jest erozja prawa? U nas prawo najpierw bronilo zdobyczy komunizmu, wiec przez wiekszosc bylo postrzegane jak jeszcze jeden element rezimu. Nastepnie wprawdzie nie bronilo juz rezimu, ale nikt nie prowadzil zakrojonej na szeroka skale akcji uswiadamiajacej. Skad wiec zdemoralizowani komuna obywatele maja miec inne niz "zakazowe" podejscie do przestrzegania prawa? Pol biedy, gdy ktos wywodzi sie z rodziny o jako takiej tzw. postawie. Jezeli chodzi zas o prawo drogowe, to nie broni sie ono nawet samo przed soba. Znaki sa stawiane byle jak, niekonsekwentnie, z reguly na wyrost. Policja zas tez swoja postawa jasno i niezbicie pokazuje, ze w d... ma bezpieczenstwo, bo liczy sie latwa kasa z mandatow za predkosc. No i mamy kuriozalnie beznadziejne nawyki na drodze. Mozna znalezc pewne elementy wspolne z nalogiem palenia papierosow. Zasadnicza wiekszosc, juz wie, ze to zabija. Jednak pala, bo w wiekszosci ludzi tkwi przeswiadczenie (nie wiem skad sie biorace), ze wprawdzie sasiad zeszedl na raka pluc, ale jemu to sie nie przydazy. Tak samo jest na drodze, ale odsetek poleglych jest mniejszy. Siegam pamiecia wstecz i nie przypominam sobie, abym stracil w wypadku drogowym kogos z mojego otoczenia. Osobe padnieta na jakas chorobe odnikotynowa owszem. Palacze maja swoje czeste i dobitne akcje uswiadamiajace. Kierowcy maja swoje mandaty. Nikt i nigdy nie uswiadamia zagrozen w ogole. Sporadycznie, w czasie dlugich weekendow i swiat, w dziennikach zaplakuja sie nad losem poleglych. A potem cisza i spokoj. Mam znajomego, ktory odbyl wlasnie szkolenie na odejmowanie punktow (naturalnie za predkosc). Pokazywali im tam zdjecia i opisy, ktore nim porzadnie wstrzasnely. I to owo szkolenie nieco zmienilo jego nawyki na drodze. Nie mandaty czy punkty. Aspekt finansowy u niego tez nie gra wiekszej roli. Zdjecia, opisy i pogadanka. M.in. o tym, ze nie tylko predkosc zabija, szczegolnie ze jezdzimy coraz bezpieczniejszymi samochodami. Zabija przede wszystkim glupota, brak przewidywania, szarzowanie (nawet 70 km/h) itp. Zaczal jezdzic wolniej. Podzialalo. Od czego, kolego jest telewizja? Ostatnio od propagandy sukcesu w wypadku panstwoej i durnych teleturniejow w komercyjnych. A edukacja? No edukacja sprowadza sie do informowania o ilosci radarow.

                                > On to dobrze namalował , nie można mu nic zarzucić .

                                Ta.... Kaczynski tez chcial dobrze, a jak wyszlo wiedza wszyscy. Ten inzynier ma tak samo przes..ne, jak Kaczynski. Wszystko zrobil dobrze, chcial dobrze, staral sie, a przypadkowe spoleczenstwo nie zrozumialo. Po prostu nie doroslo do smialosci mysli. Mysle, ze leczy depresje.

                                > > >Ja tego kierowcy całkowicie nie rozgrzeszam bo idealny nie jest
                                > >
                                > > Tez tak uwazam.
                                >
                                >
                                > No to o co Ci chodzi ? Bo mi o to że na bakier jesteś z przepisami .

                                No o nic. Rowniez uwazam, ze gosc z tego samochodu nie jest idealny. To zupelnie tak jak z kierowca, ktory na prostej drodze zostal czolowo wyhaczony przez TIRa. Wszysko przez to, ze nie jechal idealnie po swoim pasie, co naturalnie nie jest w zadnym wypadku ominieciem przepisow tylko zachowaniem nieidealnym. Policja moglaby miec w taryfikatorach opcje lagodzaca: jechal dobrze, ale nie idealnie.
                                • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 18:01
                                  edek40 napisał:

                                  > > On to dobrze namalował , nie można mu nic zarzucić .
                                  >
                                  > Ta.... Kaczynski tez chcial dobrze, a jak wyszlo wiedza wszyscy.
                                  Ten inzynier m
                                  > a tak samo przes..ne, jak Kaczynski. Wszystko zrobil dobrze,
                                  chcial dobrze, sta
                                  > ral sie, a przypadkowe spoleczenstwo nie zrozumialo. Po prostu nie
                                  doroslo do s
                                  > mialosci mysli. Mysle, ze leczy depresje.

                                  Malarz namalował dobrze ale to nie jego wina że wielu kierowców nie
                                  rozumie co czyta . Pisałem już Mobilowi że jescze 20 lat tem
                                  snopkiemsiana zastawialiśmy dziury w drzwiach a teraz ktoś nam dał
                                  wolność i się posraliśmy . Niestety udało nam sie dorobić szybkich
                                  samochodów ale nie dorobiliśmy się rozumu i nie rozumiemy że STOP
                                  oznacza że mamy się zatrzymać . Ktoś w dobrej wierze postarał się i
                                  namalował linie jak należy przez omawiane skrzyżowanie jechać ale
                                  nasi kierowcy i tak wiedzą lepiej .



                                  > No o nic.

                                  No to dobrze , a teraz poczytaj przepisy ruchu drogowego .
                                  • mobile5 Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 18:55
                                    habudzik napisał:
                                    Pisałem już Mobilowi że jescze 20 lat tem
                                    > snopkiemsiana zastawialiśmy dziury w drzwiach a teraz ktoś nam dał
                                    > wolność i się posraliśmy
                                    Matko, to gdzie wy mieszkaliście? Jesteście imigrantami?
                                    • Gość: Poll Re: Radar dobry na wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 20:15
                                      Nie wim gdzie Ty mieszkałes 20 lat temu tam gdzie ja mieszkałem był łócet na
                                      półkach i 126p lub 125p . Kto miał Polaka nauczyć jak się jeździ po jezdni na
                                      której namalował jakiś wariat białe linie ?
                                      • a_weasley Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 22:31
                                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                                        > Nie wim gdzie Ty mieszkałes 20 lat temu tam gdzie
                                        > ja mieszkałem był łócet na półkach i 126p lub 125p.
                                        > Kto miał Polaka nauczyć jak się jeździ po jezdni na
                                        > której namalował jakiś wariat białe linie ?

                                        Pytanie Mobile'a jest zatem zasadne. Nie wiem, gdzie Ty mieszkałeś wtedy, ale
                                        kiedy ja 21 lat temu zdawałem na prawo jazdy, to na jezdni było białych linii od
                                        groma. Natomiast, i owszem, występowały one we Warszawie śladowo (dosłownie) w
                                        10 lat później.
                                        • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 11.01.08, 23:34
                                          I co chcesz powiedzieć że 20 lat temu ulice Warszawy wyglądały tak samo albo (
                                          kuriozum ) lepiej niż teraz ? "Lepsze" samochody jeździły i organizacja była
                                          lepsza ? Czarne Wołgi to nie samochody .
                                          • a_weasley Późny PRL - prawda i legenda 12.01.08, 10:10
                                            habudzik napisał:

                                            > chcesz powiedzieć że 20 lat temu ulice Warszawy
                                            > wyglądały tak samo albo (kuriozum) lepiej niż teraz?

                                            Chcę powiedzieć dokładnie to, co powiedziałem: że 20 lat temu, wbrew temu co
                                            twierdzisz, ulice Warszawy miały całkiem porządne oznakowanie poziome, które
                                            natomiast 10 lat temu było na większości ulic niemal kompletnie zatarte.
                                            O dniu dzisiejszym na razie nic nie mówiłem.

                                            > "Lepsze" samochody jeździły i organizacja była
                                            > lepsza?

                                            Organizacji nie ma co porównywać z tego banalnego powodu, że samochodów było
                                            zdecydowanie mniej, w związku z czym korków nie powiem że nie bywało, ale nie
                                            występowały tak nagminnie jak teraz.

                                            > Czarne Wołgi to nie samochody.

                                            Zapiszę kredą w kominie. Czarną jak te wołgi (których, nawiasem mówiąc, pod
                                            koniec lat osiemdziesiętych widziało się niewiele, a generalicja przesiadła się
                                            do groszkowozielonych polonezów).
                                            • habudzik Re: Późny PRL - prawda i legenda 12.01.08, 10:40
                                              a_weasley napisał:

                                              > habudzik napisał:
                                              >
                                              > > chcesz powiedzieć że 20 lat temu ulice Warszawy
                                              > > wyglądały tak samo albo (kuriozum) lepiej niż teraz?
                                              >
                                              > Chcę powiedzieć dokładnie to, co powiedziałem: że 20 lat temu, wbrew temu co
                                              > twierdzisz, ulice Warszawy miały całkiem porządne oznakowanie poziome, które
                                              > natomiast 10 lat temu było na większości ulic niemal kompletnie zatarte.

                                              To po co w ogóle cos mówisz ? Ja pisałęm o tym że kiedyś było tak a teraz jest
                                              zupełnie inaczej i nasi kierowcy nie mając skond czerpać doświadczeń gubią się .
                                              To że 10 lat temu linii było mniej jeszcze pogarsza sprawe .
                                              • kozak-na-koniu Re: Późny PRL - prawda i legenda 12.01.08, 12:13
                                                Gdybyście, towarzyszu mieli więcej jak 20 lat, zapewne
                                                pamiętalibyście jak było - że i z tym octem i z tymi Wołgami i w
                                                ogóle było trochę inaczej (nie mówię że lepiej), jak to teraz
                                                próbują młodym wcisnąć niektóre media.
                                                • habudzik Re: Późny PRL - prawda i legenda 12.01.08, 18:26
                                                  Tzn stały do góry dnem na półkach ????Co teraz psy się beda o lata gryzły ? To
                                                  sie gryźcie a mnie w to nie mieszajcie .
                                                  • kozak-na-koniu Re: Późny PRL - prawda i legenda 14.01.08, 09:30
                                                    Gryźć próbujesz głównie Ty ale wychodzi Ci głównie szczekanie.
                                                    Szczepiony jesteś? A kaganiec nosisz?:-PPPPPPPPPPPPPPPPPP
                                                  • habudzik Re: Późny PRL - prawda i legenda 14.01.08, 10:16
                                                    Nie chłopcze to nie ja wyskoczyłem z tematem wieku .
                                  • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 12.01.08, 12:43
                                    I znowu to samo. Pisz o sobie. 20 lat temu mialem drzwi. I samochod. A rozumu nauczyli mnie rodzice duzo wczesniej. Zdecydowanie pisz o sobie w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Tak bedzie uczciwiej.
                                    • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 12.01.08, 18:30
                                      Ty się nie zgrywasz , Ty na prawdę nie rozumiesz . Ja też drzwi miałem . Wiesz
                                      co to metafora ? Społeczeństwo było gołe , miało całą doope i łyse kolano oraz
                                      przetarte skarpetki ( to znowu metafora wiec nie bierxz tego dosłownie ) i nagle
                                      dostało wolność , możliwość wyjeżdzania za granice itd .
                                      • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 13.01.08, 11:49
                                        Ja tak podejrzewalem. Ty jestes jednym z tych, ktorzy dostali po lapach w tzw. wolnosci, ktorej zupelnie nie rozumieja. Chetnie wrociliby do czasow unormowanej "wolnosci socjalistycznej" z jej zasadami (m.in. koniecznoscia akceptacji, bez zastanowienia, kazdego swinstwa wyczynianego przez wladze) i nie podawaniem w dzienniku ilu bezdobnych zmarlo w wyniku mrozow, co znacznie poprawialo samopoczucie pozostalych. Ale za to z wczasami FWP i talonami na samochod dla zasluzonych i wiernych.
                                        • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 13.01.08, 12:30
                                          edek40 napisał:

                                          > Ja tak podejrzewalem. Ty jestes jednym z tych, ktorzy dostali po
                                          lapach w tzw.
                                          > wolnosci, ktorej zupelnie nie rozumieja.

                                          No akurat zły adres podałes . ja nie dostałęm mi się łatwo
                                          dostosować . To Tobie ciężko zrozumieć że nawet jeździć po drogach
                                          masz tak jak Ci każą .
                                          • edek40 Re: Radar dobry na wszystko 13.01.08, 16:42
                                            Za komuny zadawalem pytania i nie bralem DTV za oaze wiedzy. Teraz tez, gdy ogladam program "uwaga pirat" zadaje sobie pytanie co za kretyn pisze do tego teksty i kto to kupuje. Szczegolnie, ze znam wiele miejsc odwiedzanych przez czujne patrole od przestrzegania.... predkosci.
                                            • habudzik Re: Radar dobry na wszystko 13.01.08, 17:54
                                              Nie zauważyłeś że zmieniłeś forum , to forum ???????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja