simon921
21.02.08, 09:20
Dziś chciałem sobie zjechać na stację - ładnie rozmalowany pas do
lewoskrętu, to co się może stać. No i ledwo uciekłem przed debilem,
który wyprzedzał TIRa z przeciwka. Uratowało mnie tylko to, że gość
jadący za mną widząc co się dzieje przyhamował i mogłem wrócić na
pas do jazdy prosto (a jechałem w kolumnie aut). Rozumiem, że
niektórym się śpieszy, ale coraz bardziej jestem za jakimiś testami
psychologicznymi dla kierowców:/ Tym bardziej, że gość tak na oko
nawet na hamulec nie nacisnął, więc byłoby duże bum:(