Dodaj do ulubionych

Art.18 - kto przestrzega.....

21.04.08, 10:20
Wiem , że już kiedyś była o tym dyskusja, ale.....

Od kilku lat jezdżę jako kierowca autobusu miejskiego w Szzzztolicy
i jak narazie nikogo nie "przytarłem" wyjeżdżając z zatoki
przystankowej, ale to co się dzieje, to "PARTYZANTKA".....

Wydaje mi się, że więęęęększość kierowców w "małych" samochodach
nawet nigdy nie słyszała o takowym art.18.
Z drugiej strony - podpytuje (szczególnie STARYCH Szoferów) i oni
twierdzą, że autobus ma w 100% pierwszeństwo.
(tak było w Kodeksie przed 1997)
Młodsi stażem(nie wiekiem) jednak znają art.18.pkt.2. :-)

Czasami na różnych Forach usiłuje tłumaczyć..... , ale coraz
bardziej mi się odechciewa......
Ja swoje wiem i jakoś jeżdże bezpiecznie, bezwypadkowo,
bez mandatów...
Tylko jak nauczyć innych ? Nie wiem.

Jeździłem w kiiilku różnych krajach i nigdzie niezauważyłem tego co
dzieje się na polskich drogach.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Ja przestrzegam 21.04.08, 10:25
      I zawsze strasznie sie wku.wiam jak okazuje sie, ze kierowca wlacza kierunek zanim zamknie drzwi i przygotuje sie do ruszenia :-(

      Jezeli jest to metoda na ulatwienie sobie wlaczenia sie do ruchu, to z punktu widzenia "malego", informuje, ze to bardzo zla metoda.
      • w357 Re: Ja przestrzegam 21.04.08, 10:57
        emes-nju napisał:

        > I zawsze strasznie sie wku.wiam jak okazuje sie, ze kierowca
        wlacza kierunek za
        > nim zamknie drzwi
        ____________________________________________
        Z tym całkowicie się zgadzam !

        Jedyne co mogę powiedzieć ze Swojej strony, to to, że Ja tak
        zrobiłem kilka razy, ale nie dlatego, że końńńbinowałem z wyjazdem,
        a tylko dlatego, że odruchowo włączyłem kierunkowskaz gdy mechanizm
        zamykania drzwi nie spracował.

        Z innej strony patrząc, to wielu kierowców Autobusów Miejskich
        trafiło do tego zawodu z przypadku !

        Pracowałem w kilku zajezdniach MZA....
        Z uwagi na zarobki, to więcej kierowców odchodzi z pracy niż jest
        zatrudnianych.
        Duża część "świeżych" kierowców popracuje 3-6 miesięcy i szuka
        czegoś innego. Chodzi im tylko o papierek , że pracowali w
        Komunikacji Miejskiej.
        • maruda.r Re: Ja przestrzegam 04.05.08, 18:09
          w357 napisał:

          > emes-nju napisał:
          >
          > > I zawsze strasznie sie wku.wiam jak okazuje sie, ze kierowca
          > wlacza kierunek za
          > > nim zamknie drzwi
          > ____________________________________________
          > Z tym całkowicie się zgadzam !
          >
          > Jedyne co mogę powiedzieć ze Swojej strony, to to, że Ja tak
          > zrobiłem kilka razy, ale nie dlatego, że końńńbinowałem z wyjazdem,
          > a tylko dlatego, że odruchowo włączyłem kierunkowskaz gdy mechanizm
          > zamykania drzwi nie spracował.

          ************************************

          Spotykam się z różnymi zachowaniami obu stron. Czasami widzę, że kierowca
          autobusu puszcza sznurek samochodów, bo wie, że zaraz się skończy wraz z
          czerwonym światłem. Fakt, że nie wszyscy doceniają takie gesty.

          Osobiście mrugam światłem i zwalniam, by kierowca autobusu nie musiał się
          upewniać - tak się jeździ płynniej.

    • inguszetia_2006 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 10:39
      Witam,
      Melduję się na rozkaz;-)Przestrzegam;-)Na początku kariery
      przejechał po mnie Jelcz i od tej pory jestem największą
      przyjaciółką autobusów;-)Ale jest i "ale". Proszę o kierunkowskazy!
      Ostatnio chciał mnie staranować autobus pod dużym domem handlowym, a
      trzeba było dać kierunek, to bym wpuściła.
      Już jedną batalię(choć byłam zielonym liściem)wygrałam z autobusem.
      Wygram i następną, jak Panowie-kierowcy nie będą sygnalizować
      zamiaru wyjazdu z zatoczki.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • swan_ganz Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 10:54
        ty to masz te przygody na drodze Inguszetia; jakoś wszyscy chcą Cię
        na niej zabić... Z pięc Twoich postów przeczytałęm i niemal w każdym
        opowiadasz o scenach mrążących krew w żyłach. To zakrawa niemal na
        cud, że Pani jeszcze żyje...

        Ma Pani na kasku napis "JPII"? :-)
        • inguszetia_2006 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 11:01
          Witam,
          Nie jest tak źle, wszyscy chcą mnie zabić;-) Tylko autobus jeden
          chciał, dwóch pijaków (na trasie)i BMW;-) Autobus zmiażdżył mi prawy
          reflektor i koło,nic wielkiego;-)To był skutek mojej naiwności i
          braku refleksu, bo byłam młoda i głupia.
          Pzdr.
          Inguszetia
    • tiges_wiz Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 11:05
      of coz ;)
      oczywiscie tylko w terenie zabudowanym ;)

      i mi dziekuja awaryjnymi mimo ze nie musza ;)
      • rapid130 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 22.04.08, 15:44
        tiges_wiz napisał:

        > i mi dziekuja awaryjnymi mimo ze nie musza ;)

        Mi też. :D
        • Gość: analfabeta i powtarzać.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 22:27
          > Mi też. :D
          MNIE a nie MI...
          Zapamiętaj Gamoniu Jeden, że mówimy "MNIE".
          A teraz powtarzaj to aż się porzygasz to może zapamiętasz.
          • tomek854 Re: i powtarzać.... 23.01.09, 16:09
            Miodek się znalazł. Jakby GO gnietli albo bili, to by napisał "Mnie biją, mnie
            gniotą". Ale JEMU dziękują, to pisze Mi dziękują. Nie wysławiają go, bo wtedy
            napisałby, że "mnie wysławiają". Nie noszą go na rękach, bo wtedy napisałby
            "Mnie noszą na rękach". Dziękują Jemu, czyli mu, a więc "mi dziękują".
    • simon921 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 11:14
      Przzepuszczam:) Nawet dziękują:)

      I jakoś nie kojarzę, żeby ktoś włączał za wcześniej kierunek. Włącza
      i rusza.
      • w357 przypadek z autopsji 21.04.08, 11:51
        Pewnego poranka jechałem (autobusem) ul.Powsińską od strony Wilanowa.
        Ulica trzypasmowa...
        Ruszam delikatnie w zatoce przystankowej włączając kierunkowskaz.
        W lusterku widzę, że samochód na prawym pasie zwalnia, aby mnie
        przepuścić....
        Skęcając koła jadę dalej..... i prawie jednocześnie słyszę PISK opon!
        Tylko czyich ?
        Okazało się, że za tym pojazdem który mnie wpuszczał znalazł się
        jakiś "rajdowiec" w SUV.
        Tenże "rajdowiec" był na tyle świetnym kierowcą , że uniknął
        najechania na poprzedzający go pojazd.....Aby pokazać co potrafi, to
        ominął Go....wyprzedził mnie i tuż przed autobusem który prowadziłem
        zahamował ponownie z piskiem opon.....
        "Wyskoczył" do mnie i z awanturą, że niby co Ja wyprawiam?!!!!
        On jedzie z dzieckiem w samochodzie , a Ja zajeżdżam jemu drogę!!!

        Co niby w takiej sytuacji powinienem zrobić ?

        Szkoda, że tylko niektóre autobusy mają zaintalowane kamery
        przednie.....

        .....Powiedziałem jedynie "rajdowcowi", aby dokupił sobie ździebełko
        rozumu szczególnie jak jedzie na dodatek z dzieckiem, lepsze okulary
        i Kodeks do poczytania.

        ps.
        Jeżdżąc 8-10 godzin dziennie widzę conajmniej 3 kolizje lub wypadki
        drogowe na ulicach W-wy.
        Jeżeli zobacze tylko dwa, to bacznie się rozglądam czy przypadkiem
        ktoś mnie niezarysuje :-)
    • misiu-1 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 13:09
      Artykułu 18 nie należy, w moim odczuciu, traktować jako 100% pierwszeństwa, ponieważ nakłada on obowiązki jednocześnie na obie strony. Pojazd zbliżający się ma obowiązek zwolnienia lub nawet zatrzymania się, ale autobus nie może wyjechać nie upewniwszy się, że pojazd rzeczywiście zwalnia lub zatrzymuje się. Jeśli chodzi o mnie, to zatrzymuje się za każdym razem, kiedy mam taką możliwość, tzn. kiedy autobus zaczyna sygnalizowanie zamiaru włączenia się do ruchu, kiedy dopiero się zbliżam, a nie jestem już w trakcie omijania go.
      Niestety, parę razy zdarzyło mi się, że autobus włączył kierunkowskaz i natychmiast zaczął wyjeżdżać, a ja musiałem się ratować ucieczką na sąsiedni pas. Dlatego warto pamiętać, że do art.18 mają się stosować obie strony.
      Inna sprawa to taka, że partyzantka na drogach dzieje się też za sprawą kierowców autobusów miejskich, nagminnie przejeżdżających skrzyżowania na czerwonym świetle, skręcających z pasów dla jadących prosto (przy czym nie chodzi o realizację przepisu z Art.22 ust.3, tylko o zwyczajne omijanie kolejki do skrętu), poruszających się po powierzchniach jezdni wyłączonych z ruchu (dla ominięcia korka) itd.
      Jak w reklamie - duży może więcej.
      • Gość: rekrut1 Re: Art.18 - kto przestrzega.....Ja ale..... IP: *.aster.pl 21.04.08, 13:49
        Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego
        przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym,
        jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać
        się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się
        do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje
        kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na
        jezdnię.

        2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może
        wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu
        się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego

        W ustępie pierwszym jest takie zdanie"jeżeli kierujący takim
        pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu".

        Bardzo niedawno w TV policjant tłumaczył kierowcy który "obtarł" się
        z autobusem że art.18 wyraźnie mówi że autobus ma pierwszeństwo nie
        tylko przy wyjeździe z zatoczki ale i...j.w.

        W świetle art.18 nie jest takie oczywiste ale.....
        Ul. Urbanistów ma zakręt po kątem 90 stopni(w lewo), na tym zakręcie
        dochodzi do niej z prawej strony droga wewnętrzna(oznakowana
        odpowiednim znakiem). Stał tam radiowóz, policjant zatrzymał mnie i
        pouczył że powinienem na tym zakręcie włączyć lewy kierunkowskaz.
        Czyżby??
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • Gość: rekrut1 Re: Art.18 - kto przestrzega.....Ja ale..... IP: *.aster.pl 21.04.08, 14:11
          Może trochę za bardzo chaotycznie. Ten epizod z ul. Urbanistów był
          po to aby unaocznić "nadinterpretację" przepisów.
          Pozdr.
          Pazdzioch.
        • wojtek33 Re: Art.18 - kto przestrzega.....Ja ale..... 21.04.08, 14:20
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > W świetle art.18 nie jest takie oczywiste ale.....
          > Ul. Urbanistów ma zakręt po kątem 90 stopni(w lewo), na tym
          zakręcie
          > dochodzi do niej z prawej strony droga wewnętrzna(oznakowana
          > odpowiednim znakiem). Stał tam radiowóz, policjant zatrzymał mnie
          i
          > pouczył że powinienem na tym zakręcie włączyć lewy kierunkowskaz.
          > Czyżby??

          A jest tam jakiś znak wskazujący na skrzyżowanie, a nie daj Bóg,
          tabliczka T6a?
          • Gość: rekrut1 Re: Art.18 - kto przestrzega.....Ja ale..... IP: *.aster.pl 21.04.08, 14:31
            Nic niema-czysto.
        • nazimno Art.18 ma charkter "poboznego zyczenia", 23.01.09, 10:26
          ktore domyslnie odwoluje sie do kultury kierowcow.
          W zwiazku z tym ma on "miekki" charakter.
          Dlatego tez na tym tle dochodzi do nieustajacych konfliktow.

          I tak pozostanie pewnie dluzej.




      • w357 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 21.04.08, 14:16
        misiu-1 napisał:
        ........ skręcających z pasów dla jadących prosto (przy czym nie
        chodzi o realizację przepisu z Art.22 ust.3, tylko o zwyczajne
        omijanie kolejki do skrętu), poruszających się po powierzchniach
        jezdni wyłączonych z ruchu (dla ominięcia korka) itd.
        >
        __________________________________________________________

        Do tego mogę się przyznać :-) (bez bicia)
        Z tym, że staram się tego nie nadużywać!

        Pytanie jest - Dlaczego Kierowcy Autobusów Miejskich tak robią ?

        - Ciche przyzwolenie Policji
        - Zła "organizacja" współpracy ZTM(rozkłady jazdy), a wykonawca
        (Spółki Transportowe).

        1. Byłem kiedyś na szkoleniu autobusiarzy......Był tam
        przedstawiciel Policji.... Ktoś z Szoferów zapytał, czy jako
        Komunikacja Miejska możemy w niektórych przypadkach
        trochę"naciągnać" przepisy(chodziło o omijanie itp.)
        Odpowiedź była trochę pokrętna, ...niby tak, ale...... Jak
        spowodujecie kolizje w takich przypadkach, to nie będzie taryfy
        ulgowej.
        2. ZTM ustala rozkłady jazdy autobusów i innej
        komunikacji...niezwracając uwagi na możliwość wykonania takiego
        zlecenia.
        Nie wykonasz kursu w czasie, to firma nie dostanie całej stawki za
        dane zlecenie(kurs).
        Kierowca nie dostanie premi, a czas który jest oficjalnie
        przeznaczony na odpoczynek na pętli spędzi za kierownicą jadąc
        w "korku".

        W innych (normalnych) krajach, to przerwa po przejechaniu danej
        trasy jest na tyle długa, że jeżeli autobus nawet stracił czas
        na "korki", to i tak ma naddatek czasu, a finansowo nikt nikogo sie
        nie czepia.
        W Polsce, jak to w Polsce.........

        Niby kogo to obchodzi ?
        Zawsze można powiedzieć, że jak taki zawód wybrałeś, to Twój problem.

        • w357 co do art.22ust.3..... 21.04.08, 14:33
          Nie chcę uruchamiać oddzielnego Wątku....

          Czy ktoś z Was zna ulicę Tamka ?
          W górnym oddcinku (w kierunku Wisły) są dwa pasy....
          Na skrzyżowaniu z (bodajże) Kopernika zaczynają się zakręty....
          Gdy jeżdżę "krótkim" autobusem, to nie ma problemu, ale jak jadę
          przegubowcem lub długim Solarisem, to niestety muszę robić dziwny
          manewr. Na siłe zajmuje dwa pasy ruchu!
          Dlaczego ?
          Autobusy te zcinają zakręty i aby uniknąć "przytarcia" kogoś
          lub "zepchniecia" na lewy pas to MUSZĘ lawirować.
          Część kierowców to rozumie i spokojnie.....
          Zdarzają się też tacy (miałem raz takiego) który zajechał mi drogę
          na przystanku i przybiegł z awanturą, że Ja nie potrafie jeździć....

          Jak takich przekonać, że autobus "zachodzi" na zakrętach?
          Z tyłu autobusu są nawet takie "ładne" nalepki, ale kto by na to
          zwracał uwagę.
          • Gość: olo Re: co do art.22ust.3..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:41
            A co z szoferami autobusów , którzy ruszają z przystanku na dwu, trzypasmowej jezdni, gdzie nie ma zatoki i włączają kierunkowskaz lewy. Zatrzymujesz się, czekasz aż zmieni pas, a dureń jedzie prosto. Nie każdy zna trasy przejazdów komunikacji miejskiej. Ilu z Twoich kolegów ma taki nawyk.
            • wojtek33 Re: co do art.22ust.3..... 21.04.08, 14:44
              olo, poczytaj ze zrozumieniem PoRD zanim zaczniesz rzucać durniami,
              bo się czasem odbiją w Ciebie.
              • Gość: olo Re: co do art.22ust.3..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 19:07
                Może wskażesz mi przepis, którego nie rozumiem. Tak będzie prościej.
              • Gość: olo Re:wojtek33.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 20:12
                wojtek33 napisał:

                > olo, poczytaj ze zrozumieniem PoRD zanim zaczniesz rzucać durniami, bo się czasem odbiją w Ciebie

                Czyżby moja prośba o wskazanie czego nie zrozumiałem, była zbyt trudna w realizacji.
                • wojtek33 Re:wojtek33.. 23.04.08, 09:58
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  > Czyżby moja prośba o wskazanie czego nie zrozumiałem, była zbyt
                  trudna w realiz
                  > acji.

                  O widzisz, zapomniałem o Tobie - takie ruszenie, po zatrzymaniu nie
                  wynikającym z ruchu jest włączeniem się do ruchu, co wypadałoby
                  sygnalizować, nie?
                  • Gość: olo Re:wojtek33.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:03
                    Wypadałoby czy należy sygnalizować? Chciałby zrozumieć, więc proszę jednak o powołanie się na konkretny, artykuł(y) PoRD.
                  • Gość: olo Re:wojtek33.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 11:27
                    Widzisz Wojtuś, wydaje się, że jak forum jest anonimowe, to można palnąć głupstwo i przejść nad tym do porządku dziennego. Zakładam, że dokonałeś, przynajmniej, tego do czego mnie namawiałeś. Przeczytałeś ze zrozumieniem PoRD. Jeżeli jesteś w stanie, jadąc 60 km/h, oenić czy autobus jedzie 2 km/h czy stoi to jesteś wielki. Wszak gdy już jedzie to nie stoi, prawda?
          • maruda.r Re: co do art.22ust.3..... 04.05.08, 18:16
            w357 napisał:

            > Jak takich przekonać, że autobus "zachodzi" na zakrętach?
            > Z tyłu autobusu są nawet takie "ładne" nalepki, ale kto by na to
            > zwracał uwagę.

            *********************************

            Poświęcić na kursach godzinę na jazdę z przyczepą by uwrażliwić wyobraźnię?

    • shp80 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 22.04.08, 02:41
      Ja przestrzegam... Zawsze, gdy tylko widzę wrzucony lewy kierunek autobusu stojącego w zatoce, to zwalniam lub się całkowicie zatrzymuję... A rowerem to się zatrzymuję nawet wówczas, gdy autobus nie ma jeszcze wrzuconego kierunku, ale istnieje podejrzenie, że będzie wyjeżdżał. Zdecydowanie lepiej mieć duże auto przed sobą, niż za sobą ;]

      w357 napisał:

      > Wiem , że już kiedyś była o tym dyskusja, ale.....
      >
      > Od kilku lat jezdżę jako kierowca autobusu miejskiego w Szzzztolicy
      > i jak narazie nikogo nie "przytarłem" wyjeżdżając z zatoki
      > przystankowej, ale to co się dzieje, to "PARTYZANTKA".....

      Tak. Mózg kierowców osobówek mieści się ogólnie pomiędzy pedałem gazu, a podłogą, jednakże raz, jako pasażer autobusu widziałem chamskie wręcz zachowanie kierowcy tego autobusu, kiedy to wyjeżdżając z zatoki w ogóle nie patrzył, czy pasem nie jedzie jakiś inny pojazd, tylko wrzucał kierunek i odrazu wyjeżdżał, przez co o mały włos nie zepchnął samochodu na przeciwny pas ruchu, prosto na pieszego, kończącego przechodzić przez przejście dla pieszych, z prawa na lewo..

      > Wydaje mi się, że więęęęększość kierowców w "małych" samochodach
      > nawet nigdy nie słyszała o takowym art.18.

      Jak o wielu innych przepisach.

      > Z drugiej strony - podpytuje (szczególnie STARYCH Szoferów) i oni
      > twierdzą, że autobus ma w 100% pierwszeństwo.

      Jak dla mnie może mieć, ale niech odpowiednio wcześnie zasygnalizuje zamiar opuszczenia zatoki.
    • rapid130 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 22.04.08, 15:47
      w357 napisał:

      > i jak narazie nikogo nie "przytarłem" wyjeżdżając z zatoki
      > przystankowej, ale to co się dzieje, to "PARTYZANTKA".....

      BTW, to forum nie może być statystyczny przeglądem wszystkich
      kierowców.

      "Furmani", którzy nie wiedzą, że należy wypuszczać autobusy z
      zatoczek, nie czytają takich forów. :DDDD
    • Gość: foreks autobus przewozi 100 osob IP: 82.177.0.* 22.04.08, 15:49
      a ja jade sam.

      ruch miejski skorzysta bardziej, gdy ja sie wepchne, czy gdy - nawet
      niezmuszany gabarytem busu czy przepisami - puszcze autobus?

      autobus to swieta krowa, zawsze trzeba mu pomagac.
      • maruda.r Re: autobus przewozi 100 osob 04.05.08, 18:18
        Gość portalu: foreks napisał(a):

        > autobus to swieta krowa, zawsze trzeba mu pomagac.

        *******************************

        W rzeczy samej. A jeżeli sami (kierowcy osobówek) tego nie zrobimy, to zarządcy
        drogi zrobią to za nas - wyznaczając pasy tylko dla autobusów. I sami sobie
        zrobimy na złość.

    • watashi79 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 22.04.08, 17:00
      w357 napisał:

      > Wiem , że już kiedyś była o tym dyskusja, ale.....
      >
      > Od kilku lat jezdżę jako kierowca autobusu miejskiego w Szzzztolicy
      > i jak narazie nikogo nie "przytarłem" wyjeżdżając z zatoki
      > przystankowej, ale to co się dzieje, to "PARTYZANTKA".....

      mnie za to irytują poszczególne przypadki, które włączają kierunek i jednocześnie wyjeżdżają z zatoki (wychodząc chyba z założenia, że każdy pojazd mniejszy od autobusu zatrzyma się w miejscu). zdarza się to niezmiernie rzadko, ale się zdarza.

      sam puszczam jak tylko mogę (rzecz jasna nie za wszelką cenę), nawet jeśli zmieniają pas, robię miejsce. ostatnio dość często migają na podziękowanie. niby nic wielkiego, a cieszy.

      w sumie to kierowcom autobusów byłbym w stanie wiele wybaczyć, o ile robią to z głową. gdyby np. wziąć standardowe cwaniactwo polegające na wepchnięciu się przed innych, to dzieląc je przez liczbę przewożonych pasażerów i tak wypada daleko poniżej średniej ;)
    • very-good-girl Re: Art.18 - kto przestrzega..... 22.04.08, 22:42
      Jestem "świeża" i dlatego chyba znam...i przestrzegam, ale ... ostatnio bardzo mnie stresuje przejeżdżanie obok autobusu, który nie włącza kierunku, a pasazerów wsiadających nie widzę. Mam po prostu stracha, że włączajac kierunek w tym samym czasie od razu zacznie wyjeżdżać...
      • w357 :-) 23.04.08, 07:41
        very-good-girl napisała:

        > Jestem "świeża" i dlatego chyba znam...
        _______________________________________________________

        :-)





        >>> Mam po prostu stracha, że włączajac kierunek
        >>>w tym samym czasie od razu zacznie wyjeżdżać...
        __________________________________________________________
        Tak jak pisałem wcześniej - nie każdy Szofer autobusu jest
        "Fachowcem".
        Co najgorsze, to to, że wielu popełnia błędy nie z cwaniactwa,
        ale ze zmęczenia.

        Zapewne wielu/le z Was słyszało o "paragrafach" określających czas
        pracy i przerw kierowców zawodowych(wykonujących pracę).
        Jest tu jedno "ale".
        Restrykcje co do przerwy w pracy(prowadzeniu pojazdu) nie dotyczą
        kierowców wykonujących Przewozy na Stałych Trasach Poniżej 50
        kilometrów!!!
        Kierowca TIR'a lub autobusu na długim dystansie po 4 i pół godzinie
        jazdy (niby) musi mieć przerwę => 45 minut!
        Kierowca autobusu miejskiego..... Czasami przerwę ma, a czasami NIE.
        Raz na jakiś czas trafia mi się linia
        na której jeżdżę 8-9 godzin NON-STOP !
        Po powrocie do domu, to padam tak jakbym wagon węgla ręcznie
        rozładował.

        Kiedyś nawet zapytałem kumpla z ITD, czy oni jakoś kontrolują takie
        nadużywanie "paragrafów" ?
        Odpowiedział, że przepis jest taki jaki jest i oni nic nie mogą
        zrobić.

        Jak w Polsce wprowadzą obowiązkowe Tachografy dla autobusów
        MIEJSKICH, to może się coś zmieni......
        • Gość: olo Re: :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:44
          w357 napisał:> Co najgorsze, to to, że wielu popełnia błędy nie z cwaniactwa, ale ze zmęczenia.

          Dodam od siebie, nie jako kierowca autobusu, ale czytacz o problemach, również wymogi rozkładu jazdy i obcinanie premii w niektórych PKM za spóźnienia. Nie mniej nie zwalnia to kierowców autobusów z myślenia za kółkiem. Ze swojego podwórka wiem, że zatrudnia się coraz więcej młodych, niedoświadczonych kierowców. Przekonuję się o tym dość często, choćby w takich sytuacjach. Dojeżdżam do krzyżówki, trzy pasy, na prawym trzy samochody a środkowy pusty. Jadę za autobusem tymże prawym pasem, którego kierowca nagle przede mną, w chwili gdy ja już miałem włączony kierunkowskaz (mógł nie widzieć) zmienia pas na pusty środkowy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ok. 200 m za krzyżówką jest przystanek. Autobus wstrzymał ruch na pasie, gdyż nie mógł się wcisnąć na prawy by zjechać do przystanku. Zakładam, że była w tym złośliwość miejscowych kierowców, chcących "ukarać" spida szoferaka. Pointa? Ten kierowca przeniósł nawyki z jazdy prywatnym autem do autobusu. Przeniósł zapewne i inne nie zdając sobie z tego sprawy. Tak na oko miał 25 lat.
          • w357 Odświeżę ten temat :-) 23.01.09, 10:08
            Ostatnio widziałem statystyki kolizji Autobusów Miejskich w W-wie....
            Okazało się, że w ostatnich latach ilość kolizji wzrosła !
            Co najciekawsze, to z udziałem NOWYCH "krótkich" (12 metrów)
            autobusów typu Scania.

            Okazało się , że autobusy są obsługiwane przez PKS z Grodziska !
            W pierwszym momencie możnaby pomyśleć --> Grodzisk szaleje w
            Warszawie :-)
            Po dłuższym poszukiwaniu faktów okazało się, że spora część
            Kierowców tej Firmy, to "Tawariszcze" zza wschodniej granicy !!!

            Polscy Kierowcy wyjeżdżają na "Zachód" do pracy, to Oni też.
            Dla Nich Polska jest na zachodzie !

            Najprawdopodobniej Kierowcy Ci nawet nie czytali PoRD,
            ponieważ nie jest on napisany Cyrlicą :-)



            Kilka razy widziałem sytuacje, że autobus tej Firmy zamiast wyjechać
            z zatoki przystankowej (po włączeniu kierunkowskazu)czeeeeka dość
            długo na "wolną drogę".....a nawet gdy ktoś zatrzyma, aby umożliwić
            Mu włączenie się do ruchu, to ten czeka dalej !!!
            Później zmienia decyzje i (wreszcie)rusza......W tym samym momencie
            zniecierpliwiony Kierowca który uprzednio chciał Mu ustąpić też
            rusza !
            Jaki jest efekt takich niezdecydowanych ?

            W najlepszym przypadku, to gwałtowne hamowanie
            (zaraz po ruszeniu z miejsca), a przeważnie "obcierka" !

            I co na to poradzić ?

            Czyżby za wschodnią granicą obowiązywały
            inne zasady "GRY" z autobusem ?
            • w357 o Autobusach - Firmach 23.01.09, 10:46


              Coś na ten temat
    • robertrobert1 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 23.01.09, 15:06
      Znam ten przepis i go przestrzegam ale nie z mysla o ewentualnej karze lecz o
      pasazerach, ktorzy moga krocej jechac.
      • eventhorizon Zawsze 23.01.09, 22:06
        Jadąc samochodem przestrzegam zawsze.
        Wychodzę z założenia, że komunikacja zbiorowa, rowerzyści i piesi powinni być
        traktowani w mieście jako uprzywilejowani uczestnicy ruchu.
        I jeszcze taka historyjka - pamiętam, jak tak z rok temu dojeżdżałem wieczorem
        rowerem po ulicy do przystanku autobusowego (jechałem tak gdzieś 40km/h, za mną
        nie było nikogo) - kiedy autobus włączył kierunkowskaz przyhamowałem i go
        puściłem. Po wyjechaniu z zatoczki kierowca autobusu podziękował mi awaryjnymi,
        co było bardzo miłe.
        Niestety jednak przyznaję, że jeżdżąc rowerem po mieście dość rzadko spotykam
        się z uprzejmością kierujących autobusami, ale to temat na inny wątek.
    • naprawdetrzezwy Robisz sondę, czy chcesz pogadać? 24.01.09, 14:19
      Bo jeśli sonde, to wyjdzie ci z niej, że tylko normalni wiedzą i
      stosują (się).

      A jeśli pogadać, to...

      ...100% pierwszeństwo jest zazwyczaj wypisane jako przyczyna zgonu.
    • tymon99 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 27.01.09, 10:18
      jeśli nikt za mną nie jedzie, to raczej sobie odpuszczam zatrzymanie..
      • staszek585 Re: Art.18 - kto przestrzega..... 27.01.09, 20:30
        Sens przepisu jest jasny - ułatwić poruszanie się autobusom na obszarze zabudowanym.
        Sformułowanie przepisu jest zagmatwane. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie.
        Stąd dziwne interpretacje czy kierowca innego samochodu musi przepuścić autobus
        czy też nie.
        Oczywiście w każdej sytuacji, gdy przepisy ustalają czyjeś pierwszeństwo to nie
        oznacza: zabij się i innych , ale jedź, bo masz pierwszeństwo.
        Czyli logiczniej byłoby: autobus ma pierwszeństwo i należy mu go ustąpić.
        Kierowca autobusu nie ma prawa bezwzględnie tego egzekwować.
        Dochodzi oczywiście problem z zauważeniem, czy autobus włącza się do ruchu w
        sytuacji, gdy nie wyjeżdżą z zatoczki, ale jedzie dalej z przystanku przy
        krawężniku, lekko tylko przesuwając się w lewo.
        Teoretycy twierdzą, że nie wolno wtedy włączyć kierunkowskazu!!!!! Ale jak
        inni mają poznać zamiary kierowcy autobusu?
        P.S.
        Kierowcy autobusów szkoleni są na kursach "przewóz osób". Aktualnie trwa on
        280 godzin!!!!!!! Można by ich w tym czasie czegoś nauczyć?
        Inni kierowcy nie maja takich kursów. Może pomogłaby akcja informacyjna,
        tylko solidnie zrobiona?
        Tylko czy wreszcie ustali ktoś jednolitą interpretację tego przepisu?
    • marek.dumle Re: Art.18 - kto przestrzega..... 27.01.09, 20:35
      Niestety jazda za autobusem to żadna przyjemność.
      Ale czasem zmuszam się...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka