plazzek
27.12.08, 13:39
Oczkiem GW widziane.
W wigilijnym wydaniu GW dwie rozmowy z panami z telewizji. Co tam
mówią, to mówią, wiadomo, każda pliszka swój ogonek chwali.
O co natomiast chodzi w tym zamieszaniu? Z pewnością o wspomniane
explicite odstrzelenie Misji specjalnej i p. Koteckiej. Ciekawe, że
w to pierwsze angażuje się w to niby narodowiec Farfał... przecież
Misja ma zdecydowanie zabarwienie narodowe. P. Kotecka, cóż, ma
przyprawioną gębę Rydzyka TVP. Gdyby nie jej związki z Ziobrem,
pewnie nikt z nas by o niej nigdy nie usłyszał.
W dalszej kolejności widać, że praktykowane przez "Pontona"
Urbańskiego włażenie w dupę kolejnym opcjom rządzącym niekoniecznie
musi zapewnić przetrwanie na stanowisku.
Przy okazji ujawnia się michnikoidalna filozofia Kalego. Wypominają
mianowicie Farfałowi, że "w młodości był wydawcą rasistowskiego,
pełnego skrajnie antysemickich tekstów i rysunków". W tym sensie
trzeba by pisać o Mazowieckim, że był stalinistą, a Modzelewski
skrajnym trockistą, który wspólnie z Kuroniem chłostał partię za
odejście od linii Lenina. Natomiast Szymborska z Brzechwą byli
piewcami totalitarnych porządków i krwawego dyktatora. Jakoś nie
widziałem w Wyborczej takich zarzutów.
Także nasuwa się spostrzeżenie, że GW sama uwierzyła w swoje bajędy
o TVPiS, jak to wynika z dialogu:
- PiS Wiadomości nie lubi (Kublik)
- Wszyscy politycy skarżą się na Wiadomości (Siwek)
- A PiS niby nie najbardziej?
- A nie. Krytykują nas lewica, prawica i GW.