Dodaj do ulubionych

Wyprzedzanie wg tirowców

06.10.08, 20:30
na pewno jest tu przynajmniej jeden kierowca tira, zatem moja
prosba: o wylozenie lopatologiczne jak sie tirem wyprzedza bo
zakladam,ze odbywa sie to nieco inaczej niz osobowka.

Skad pytanie? Chyba nie trudno zgadnac, ze dzisiaj bylam swiadkiem
jak jeden tir drugiego wyprzedzal i mial w nosie sznur aut na lewym
pasie, no ale jak sie wyprzedza jadac cale 5km szybciej niz pojazd
wyprzedzany to wiadomo, ze to trwa wieki, zwlaszcza jak sie wazy
tyle co tir czyli lekko liczac 20 ton jesli jechal na pusto.
Obserwuj wątek
    • edgar22 Duży może więcej! 06.10.08, 20:55
    • wichura Re: Wyprzedzanie wg tirowców 06.10.08, 21:07
      Nie jeżdżę TIR-em, ale się wypowiem (można?): wyprzedzanie
      rozpoczynasz, jak masz przed sobą kawał prostej (oczywiście,
      zdarzają się idioci, którzy robią to mimo zakrętów). Kolega w
      wyprzedzanym TIR-ze zjeżdża do prawej krawędzi, a ci z przeciwka
      mają czas na zjechanie do lewej (cóż... każdy chce żyć). A że
      różnice w prędkościach są minimalne? Winne są temu tempomaty i
      tachografy (nie pójdziesz szybciej (=bezpieczniej!) bo nawet za
      godzinę, podczas rutynowej kontroli, z tarczki tachografu wyczytają
      ci przekroczenie prędkości).
      PS: sporo jeżdżę (osobówką) i wolę jeździć w towarzystwie TIR-ów niż
      20-letnich golfów czy autek segmentu A i B; zdecydowanie i do celu,
      wiem, jakigo zachowania się po nich spodziewać.
      • iberia.pl Wyprzedzanie na DK1 06.10.08, 21:35
        bo tam miala miejsce sytuacja przed Łodzią, wiec nie musial nikt
        nikomu nic specjalnie ulatwiac.Ale na Boga jakas moze chociaz
        redukcja biegow czy cos?

        Nie jestem z tych co to psy wieszaja na tirowcach ale kurcze jak nie
        mozesz przyspieszyc to sie wlecz za kolega albo wyprzedzaj jak masz
        pusto za soba.
        • mobile5 Re: Wyprzedzanie na DK1 06.10.08, 21:54
          iberia.pl napisała:
          Ale na Boga jakas moze chociaz
          > redukcja biegow czy cos?

          Redukcja w tym wypadku nie pomoże, zostaje tylko to "cos?".
          • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 07.10.08, 12:28
            wyjecie bezpiecznika od speed - limitera? :) Ale to karalne!
        • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 07.10.08, 12:27
          Czemu ja sie mam wlec za kolega a ty nie mozesz sie wlec za mna?
          • rekrut1 Re: Wyprzedzanie na DK1 07.10.08, 16:55
            tomek854 napisał:Czemu ja sie mam wlec za kolega a ty nie mozesz sie
            wlec za mna?
            Możesz, możesz bo w tym kraju zas...prawo mamy.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 07.10.08, 19:49
              Takie same prawo mamy jak w innych krajach. A nawet mamy lepsze, bo mamy znak
              "zakaz wyprzedzania przez samochody cięzarowe".

              Wystarczy z niego korzystać w newralgicznych miejscach.

              Ale mi chodziło o co innego: ciężarówki jeżdżą wolniej i wyprzedzają też
              wolniej. Traktory to już w ogóle inna zabawa. Ale wszystkie te pojazdy także
              mają swoje cele i interesy, nie rozumiem dlaczego cel i interes Iberii ma być
              dla mnie ważniejszy.
          • iberia.pl Re: Wyprzedzanie na DK1 09.10.08, 10:35
            tomek854 napisał:

            > Czemu ja sie mam wlec za kolega a ty nie mozesz sie wlec za mna?

            no tak, to ja przepraszam najmocniej, ze w ogole wyjechalam na
            droge....widzisz staram sie tak jezdzic, by nie utrudniac zycia
            innym i widocznie to jest dziwne, ze tego samego oczekuje od innych.
            • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 09.10.08, 13:55
              Tak naprawdę to chodzi o to, żeby znaleźć kompromis pomiędzy swoimi celami a
              nieutrudnianiem życia innym. Dlatego jeżeli to możliwe, to nie utrudniam, ale
              jeżeli potrzebuję wyprzedzić, to wyprzedzam. Inni poczekają - trudno. Czasami ja
              muszę poczekać, bo na przykład ktoś skręca w lewo i stoi tam pięć minut bo go
              nikt nie puszcza a ja nie mam go jak objechać. To chyba normalne że nie oczekuję
              od niego, żeby skręcał tylko w prawo?

              (nie wyprzedzam jeżeli zjeżdżam z autostrady za 10 km na przykład, ale jeżeli
              nie, to nie widzę w tym nic złego).

              Ty też jakbyś jeździła tak, żeby całkowicie nikomu nie przeszkadzać, to byś
              sobie jeździła z garażu na podjazd i z powrotem, bo przecież już sama twoja
              obecność może przeszkodzić niektórym, którzy się jeszcze bardziej śpieszą...
              • iberia.pl Re: Wyprzedzanie na DK1 09.10.08, 19:01
                tomek854 napisał:


                >
                > Ty też jakbyś jeździła tak, żeby całkowicie nikomu nie
                przeszkadzać, to byś sobie jeździła z garażu na podjazd i z
                powrotem, bo przecież już sama twoja
                > obecność może przeszkodzić niektórym, którzy się jeszcze bardziej
                śpieszą...


                a to przepraszam ze zyje i jeszcze mialam czelnosc nie dosc, ze
                kupic auto to nim jezdzic w dodatku codziennie...
                >
                • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 09.10.08, 19:48
                  Ale top był tylko przykład, żeby pokazać absurd Twojego myślenia. Taki dowód
                  nie-wprost czy tam przez sprowadzenie do niedorzecznosci.

                  Wcale nie musisz przepraszać - tak jak kierowca TIRa który musi wyprzedzić nie
                  musi przepraszać że wyprzedził.
                  • iberia.pl Re: Wyprzedzanie na DK1 09.10.08, 20:53
                    tomek854 napisał:

                    > Ale top był tylko przykład, żeby pokazać absurd Twojego myślenia.
                    Taki dowód nie-wprost czy tam przez sprowadzenie do niedorzecznosci.


                    nie sadzilam, ze to napisze akurat do ciebie:gadasz glupoty, ale jak
                    widac, zawsze musi byc ten pierwszy raz.
                    • tomek854 Re: Wyprzedzanie na DK1 10.10.08, 01:06
                      Szkoda, że sama nie gadasz mądrych rzeczy, albo chociaż rzeczowych argumentów.

                      Ale napiszę inaczej: taka jest specyfika dzielenia wspólnej drogi z innymi
                      użytkownikami ruchu, ze każdy jest inny. Jeden jedzie traktorem 20 na godzinę,
                      inny się zatrzymuje co 50 metrów i opróżnia śmietniki, inny się wyprzedza z
                      drugim przez 5 minut. Musisz się z tym pogodzić, bardzo mi przykro.

                      Oczywiście jest co innego, jeżeli ktoś będzie jechał 15 na godzinę, bo chce
                      sobie laskę pooglądać co jedzie chodnikiem, albo wyprzedza chociaż zaraz ma
                      skręcić. Ale mówimy o normalności.
                    • edgar22 Re: Wyprzedzanie na DK1 10.10.08, 07:40
                      iberia.pl napisała:
                      > nie sadzilam, ze to napisze akurat do ciebie:gadasz glupoty,

                      Wcale nie. Pisze bardzo sensownie.

                      "Tak naprawdę to chodzi o to, żeby znaleźć kompromis pomiędzy swoimi celami a nieutrudnianiem życia innym."

                      Dokładnie.
      • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 12:25
        W sumie dobrze, ale:
        - tachografy nie ograniczaja predkosci same w sobie
        - nawet jezeli z tarczki tachografu odczytamy przekroczenie
        predkosci, ale nie zlapalismy TIRowca na goracym uczynku to mozemy
        mu skoczyc, gdyz nie jest to zaden dowod (jest to zarzadzenie unii
        europejskiej, bo na przyklad jade ciezarowka i policja mnie zlapala,
        ze jechalem 110 na godzine, a ja bylem na przyklad wtyedy w UK gdzie
        to jest dozwolone...
    • edek40 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 11:33
      Nie jestem TIRowcem, ale pomnoz sobie te 5 km/h wiecej przez dystans np. 3000
      km. Potem zsumuj sobie roczne przebiegi i zobaczysz jakie to moga byc
      oszczednosci czasu. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Wez rowniez pod uwage to, ze
      ta niewielka roznica wynika z tego, ze obciazana ciezarowka nie ma
      przyspieszenia samochodu osobowego, a wychodzac na wyprzedzanie ma predkosc
      samochodu wyprzedzanego. Niewykluczone, ze po manewrze wyprzedzania ciezarowka
      bedzie jechala o 15 km/h szybciej.

      W Niemczech to norma i nikt sie temu nie dziwi. Nawet gdy autostrada ma tylko
      dwa pasy w jednym kierunku.
      • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 12:26
        Bardzo dobrze Ci sie wydaje.

        Dodaj do tego jeszcze, ze jak jedziesz o te 3 km/h wolniej, to moze
        Ci zabraknac np. 10 minut do dojazdu do celu, co w skrajnym
        przypadku moze oznaczac koniecznosc biwakowania przez 45 godzin
        (albo i wiecej, jezeli kierowca musi skompensowac uprzednie skrocone
        okresy odpoczynkow tygodniowych).
        • edek40 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 12:38
          Nie chcialem do tego mieszac tachografow. Nawet nie wiesz ilu kierowcow w Polsce
          (a moze nie tylko) ma braci-blizniakow ;)
          • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 13:04
            Oj wiem. Ja nawet kiedys "jechalem" przez cala Europe do Coventry
            prowadzac "polskiego" TIRa. NIc to ze nie mam prawka - kto to
            sprawdzi?
            • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 13:05
              prowadzac mialo byc w cudzyslowie a nie polskiego :P
              • sokolasty Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 16:04
                "5 km/h wiecej przez dystans np. 3000"

                I przez 3000 km jeden będzie jechał za drugim? Chyba nie rozumiem.
                • edek40 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 16:31
                  Mowa jest o wyprzedzaniu.
                  • sokolasty Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 19:35
                    Ale to, że wyprzedzi, pozwoli mu 3000 km przejechać 5kmh szybciej?
                    • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 19:51
                      To chodzi o to (prosty model myślowy):
                      Jest sobie autostrada.

                      Przed tobą jedzie TIR który wyciąga 85 na godzinę
                      ty wyciągasz 90 na godzinę.

                      Czyli jeżeli za godzinę miałbyś być w miejscu oddalonym o 90 km to jak go nie
                      wyprzedzisz, to nie zdążysz. Jak go wyprzedzisz, to zdążysz, chociaż go będziesz
                      wyprzedzać przez 5 minut.

                      Teraz jeżeli jest to ponad 5 km różnicy na sto km, to na 300 jest to ponad 150.

                      Oczywiście to nie jest takie ładne i wyraźne w praktyce, ale zasada jest właśnie
                      ta.
                      • babaqba Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 19:58
                        A wyprzedzany TIR nie zwolni choćby o centymetr i cały proces zabiera
                        niekiedy (to nie przesada!) 10 minut. Ci panowie mają głęboko w dupie
                        innych kierowców i ich potrzeby/interesy, dlatego nie powinni się
                        spodziewać, że my będziemy zwracać jakąkolwiek uwagę na ich potrzeby i
                        interesy. Chcą wojny? Nas (osobówkowiczów) jest więcej!
                        • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 22:58
                          Chcesz wojny? Jesteś pewna, że dobrze na tym wyjdziesz? Może Was jest więcej,
                          ale my jesteśmy więksi.

                          A tak poważnie: wzajemnej uprzejmosci to przeciętny kierowca osobowego od
                          zawodowców mógłby się uczyć...

                          Zwalnianie co kilkanaście sekund oczywiście nie wchodzi w grę (przy czym nie
                          mówię tu o skrajnych przypadkach) bo turlając się z maksymalną prędkością palę
                          kilkanaście litrów na setkę, jeżeli odpuszcżę, żeby zaraz dodać gazu to przez tą
                          chwilkę spalanie wzrasta do dobrze ponad setki...

                          Słyszałaś może coś o kosztach paliwa i globalnym ociepleniu?

                          Poza tym: jezeli ja jadę 88 a wyprzedza mnie taki jadący 90 i zwolnię do 82 to
                          się za wyprzedzanie wezmą tacy jadący 85. Mi nie wolno przyśpieszać będąc
                          wyprzedzanym, więc czekam aż on mnie wyprzedzi a potem ja go wyprzedzam z
                          powrotem...

                          To nie ma sensu ;-)
                        • acorns Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 23:33
                          > Chcą wojny? Nas (osobówkowiczów) jest więcej!

                          Jak zamierzasz na drodze walczyć ze mną? Będziesz się ze mną na pasie przepychał
                          tą osobówką czy na czołowe pójdziesz? Czy też może spróbujesz mnie zepchnąć do
                          rowu? Droga to nie jest ring. Czasami trzeba kogoś pogonić, opieprzyć ale nie
                          utrudniajmy sobie wzajemnie życia. Ja zaliczam margines jak chcą mnie wyprzedzić
                          osobówki. Ja też jeżdżę osobówką a nie tylko ciężkim sprzętem i wiem jak jest.
                          Tobie też nic się nie stanie jak zaliczysz margines jak wyprzedzam innego TIRa.
                        • inguszetia_2006 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 08.10.08, 07:15
                          Witam,
                          Ja nie chcę wojny. Na wojnie giną ludzie.
                          Pzdr.
                          Inguszetia
                        • simr1979 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 08.10.08, 11:54
                          babaqba napisała:

                          > Chcą wojny? Nas (osobówkowiczów) jest więcej!

                          Typowo ruska logika - nas mnogo, my wsio możem.... ;)
                      • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 08:56
                        > Przed tobą jedzie TIR który wyciąga 85 na godzinę
                        > ty wyciągasz 90 na godzinę.

                        Przepraszam, a jaka jest dozwolona przepisami prędkość dla TIRa?

                        > Teraz jeżeli jest to ponad 5 km różnicy na sto km, to na 300 jest to ponad 150.

                        Chyba jakieś problemy z rachunkami
                        • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 14:03
                          Tu gdzie jeżdżę 96 km na godzinę (60 mil), a co?
                          Jeżeli chcesz to możesz sobie to przełożyć na utopijną doskonałą sytuację.

                          Ja jadę swoim tirem ze średnio zużytymi oponami, ktoś ma bardziej starte a ktoś
                          mniej, wszystkim nam prędkościomierze wskazują 70 czy ile tam mozna w PL... A
                          dalej argumentacja pozostaje bez zmian.
                          • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 15:23
                            Pomiędzy 96 a 70 to trzeba by mocno zetrzeć te opony.
                            A poza tym jeżeli jedzie TIR za TIRem, a prędkości ich różnią się o 3-5 km na
                            godzinę, to po ewentualnym wyprzedzeniu zyski na czasie podróży byłyby iluzoryczne.
                            • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 19:52
                              W firmie w której ostatnio pracowałem mielismy dwa identyczne DAFy CF.

                              Mój miał stare opony, więc był znacznie wolniejszy od drugiego (przejazd na
                              pusto od Gretna Green do końca autostrady M74 w Glasgow zajmował mi KILKA MINUT
                              DŁUŻEJ niż drugiemu a jest to jedynie około 80 mil).

                              Potem opony zmieniono mu na nowe. Od tego momentu byłem nieznacznie szybszy od
                              tego drugiego. Oczywiście teoretycznie oba wciąż wskazywały 89 km/h przy
                              maksymalnej prędkości.

                              Zdziwiłbyś się jak różnica dajmy na to centymetra w średnicy takiego dużego koła
                              wpływa na prędkość.
                              • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 06:26
                                Zdziwisz się pewnie, ale potrafię liczyć. Obwód koła (czyli uzyskiwana prędkość
                                przy założeniu tej samej prędkości obrotowej koła) zależy liniowo od średnicy.
                                Jeżeli koło ma średnicę np. 80 cm to różnica 1 cm daje na dystansie 80 mil przy
                                prędkości 89 km/h JEDNĄ minutę w czasie podróży!
                                Tak czy inaczej, daleko to jeszcze do 40% różnicy podanej przez Ciebie poprzednio.
                                • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 16:36
                                  > Zdziwisz się pewnie, ale potrafię liczyć. Obwód koła (czyli uzyskiwana prędkość
                                  > przy założeniu tej samej prędkości obrotowej koła) zależy liniowo od średnicy.
                                  > Jeżeli koło ma średnicę np. 80 cm to różnica 1 cm daje na dystansie 80 mil przy
                                  > prędkości 89 km/h JEDNĄ minutę w czasie podróży!



                                  Masz rację oszacowałem sobie bez liczenia. Prawidłowo będzie że skoro dodajemy 1
                                  cm do średnicy koła wynoszącej 80 cm to teraz mamy 81. I z 2pi80 robi się 2pi81.
                                  Czyli zamiast 3.14*160 robi się 3.14 razy 162. Czyli zamiast 502 cm przejeżdżamy
                                  za każdym obrotem 508 cm czyli jedziemy o ponad 1% szybciej.

                                  Czyli z prędkości 89 na godzinę robi się 90 na godzinę (w zaokrągleniu).

                                  Co na odcinku 80 mil (czyli prawie 130 km na godzinę) da nam różnicę około
                                  półtora kilometra.

                                  Półtora kilometra jadąc z prędkością 90 km na godzinę przejeżdża się w minutę.

                                  Czyli przesadziłem, że jest to różnica KILKU minut. Jest to jedna minuta.

                                  Co w żaden sposób nie wpływa na wazność tego co powiedziałem: Ta minuta jest
                                  uzyskiwana tylko dzięki bieżnikowi na dystansie 130 km. Robię dziennie często i
                                  po 600 - czyli tylko dzięki bieżnikowi mogę zajechać 4.5 minuty szybciej albo,
                                  jak kto woli, 7.5 km dalej.

                                  A bieżnik nie jest jedynym czynnikiem powodującym że cięzarówka jest wolniejsza
                                  lub szybsza. Czyli różnice mogą być większe niż 1%.
                                • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 16:37
                                  A co do Twojej umiejętności liczenia. Od kiedy to nawet KILKA minut w przeciągu
                                  ponad półtora godziny to 40%?
                                  • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 19:52
                                    tomek854 napisał:

                                    > A co do Twojej umiejętności liczenia. Od kiedy to nawet KILKA minut
                                    > w przeciągu ponad półtora godziny to 40%?

                                    Odniosłem się do:

                                    > Tu gdzie jeżdżę 96 km na godzinę (60 mil), a co?
                                    > Jeżeli chcesz to możesz sobie to przełożyć na utopijną doskonałą sytuację.
                                    > Ja jadę swoim tirem ze średnio zużytymi oponami, ktoś ma bardziej starte
                                    > a ktoś mniej, wszystkim nam prędkościomierze wskazują 70 czy ile tam
                                    > mozna w PL... A

                                    Pomiędzy 70 a 96 km/h (według mnie) jest prawie 40% i ciężko to uzasadnić
                                    "średnio zużytymi oponami".
                                    • mobile5 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 20:37
                                      toka95 napisał:
                                      > Pomiędzy 70 a 96 km/h (według mnie) jest prawie 40% i ciężko to uzasadnić "średnio zużytymi oponami".
                                      Bo ta różnica nie dotyczyła przypadku zużycia opon i nie musi tu niczego uzasadniać.
                                      • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 10.10.08, 23:58
                                        Dokładnie.

                                        Chodziło mi o to, że czy mówimy o jeździe z teoretyczną prędkością 70 km na
                                        godzinę +/- 3 km/h czy może z prędkością 60 mil na godzinę +/- 2mph to
                                        zagadnienie wyprzedzania się przy niewielkiej różnicy prędkości pozostanie takie
                                        samo.
                                        • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 11.10.08, 21:12
                                          A ja powtórzę z mojego dawnego wpisu o co mi chodziło:

                                          A poza tym jeżeli jedzie TIR za TIRem, a prędkości ich różnią się o 3-5 km na
                                          godzinę, to po ewentualnym wyprzedzeniu zyski na czasie podróży byłyby iluzoryczne.
                                          • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 11.10.08, 22:23
                                            To teraz sobie policz, skoroś taki dobry z matematyki: 3 km/h razy 9 godzin
                                            jazdy - ile to jest dziennie?

                                            I teraz sobie dodaj do tego niematematycznie, ale zdroworozsądkowo: jeżeli
                                            kierowcy zabraknie czasu i stanie nawet 1 km od bramy i będzie musiał czekać 45
                                            godzin zanim wjedzie na rozładunek, to na pewno nie będzie w tym żadnych strat
                                            dla nikogo?
                                            • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 12.10.08, 13:22
                                              tomek854 napisał:

                                              > To teraz sobie policz, skoroś taki dobry z matematyki: 3 km/h razy 9 godzin
                                              > jazdy - ile to jest dziennie?

                                              Szanowny Panie
                                              Czas podróży wynika nie z prędkości maksymalnej, lecz ze średniej.
                                              Podniesienie prędkości maksymalnej o 3km/h (to by trzeba 2,5 cm bieżnika - chyba
                                              dużo) podniesie prędkość średnią o 1,0 góra 1,5 km/h. Teraz niech Pan zrobi
                                              sobie szacunek oszczędności na czasie i zestawi to z zagrożeniem w ruchu
                                              powodowanym przez TIRa wyprzedzającego z delta_v wynoszącym 3km/h.

                                              > I teraz sobie dodaj do tego niematematycznie, ale zdroworozsądkowo: jeżeli
                                              > kierowcy zabraknie czasu i stanie nawet 1 km od bramy i będzie musiał
                                              > czekać 45 godzin zanim wjedzie na rozładunek, to na pewno nie będzie w
                                              > tym żadnych strat dla nikogo?

                                              A czy przy prędkości maksymalnej większej o 3km/h taka sytuacja się nie zdarzy -
                                              ma Pan gwarancję???
                                              Czy jak planuje Pan podróż (która musi być ograniczona w czasie, w sposób tak
                                              restrykcyjny jak Pan to podaje) to oblicza Pan czas podróży dzieląc odległość
                                              przez v_max???
                                              Planuje Pan podróż "na styk"???
                                              • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 12.10.08, 19:12
                                                Się przyczepiłeś (pan) do tego bieżnika jak rzep do psiego ogona.

                                                To był tylko taki przykład "nawet sam bieżnik potrafi znacząco wpływać na
                                                prędkość". Jest jeszcze mnóstwo innych czynników.

                                                Jeżeli chodzi o zagrożenie - wyprzedzające się tiry na autostradzie nie powodują
                                                żadnego zagrożenia - wręcz przeciwnie, utrudniają innym pędzenie z niedozwoloną
                                                prędkością (a także jazdę z dozwoloną - i stąd ten temat).

                                                > A czy przy prędkości maksymalnej większej o 3km/h taka sytuacja się nie zdarzy
                                                > ma Pan gwarancję???

                                                Nie mam, ale pozostawiam sobie większy margines.

                                                > Czy jak planuje Pan podróż (która musi być ograniczona w czasie, w sposób tak
                                                > restrykcyjny jak Pan to podaje) to oblicza Pan czas podróży dzieląc odległość
                                                > przez v_max???

                                                Nie, ale staram się brać pod uwagę wszelkie możliwe opóźnienia oraz podróżować z
                                                maksymalną dopuszczalną prędkością.

                                                > Planuje Pan podróż "na styk"???

                                                Oczywiście, że nie. Ale planuję z maksymalnym wykorzystaniem czasu jazdy. 3
                                                minutki uszczknę tu, 2 minutki tam i ziarnko do ziarnka...

                                                W transporcie to się liczy.

                                                Co do samego jeszcze wyprzedzania i czasu zajmowanego przez ciężarówki. Kiedy
                                                różnica prędkości jest wystarczająca aby dokonać wyprzedzenia? 10 km/h to już
                                                przyzwoita?

                                                No to sobie wyobraźmy: jadę 100 na godzinę. Doganiam pojazd, który jedzie 99 na
                                                godzinę. Nie wyprzedzam go, bo za mała różnica prędkości. Razem doganiamy taki
                                                który jedzie 98 na godzinę... i tak dalej i tak dalej...razem doganiamy taki,
                                                który jedzie 90 na godzinę. Decyduję się na wyprzedzenie i mam do wyprzedzenia
                                                10 ciężarówek na raz, muszę ostro przyśpieszyć co kosztuje paliwo.

                                                A czas przez który jechałem za ciężarówkami jadącymi z prędkością od 99 do 91
                                                km/h już jest dla mnie stracony.
                                                • toka95 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 14.10.08, 08:43
                                                  Ciekawi mnie, czy w sytuacji gdy dogania Pan jadącą wcześniej ciężarówkę (która
                                                  oczywiście jedzie wolniej) to czy jest jakieś delta_v (różnica prędkości), przy
                                                  której nie zdecyduje się Pan na wyprzedzanie?
                                                  Np. 0,1 km/h, a może jakaś inna wartość?
                                                  Czu też ZAWSZE Pan będzie wyprzedzał?
                                                  • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 14.10.08, 16:53
                                                    Jezeli nie bedzie to blokowalo ruchu (np 3 pasmowa autostrada o malym natezeniu
                                                    ruchu) to nie widze nic przeciwko.

                                                    Jezeli bedzie gesto, albo autostrada bedzie dwupasmowa, to moge poczekac i
                                                    wykorzystac odpowiedni moment (np wyprzedzic z gorki, kiedy to ja jestem ciezszy
                                                    i bede mogl z pomoca grawitacji wyprzedzic go szybciej albo pod gorke w sytuacji
                                                    odwrotnej).
                                                • trypel Re: Wyprzedzanie wg tirowców 14.10.08, 17:19
                                                  tomek854 napisał:

                                                  > wyprzedzające się tiry na autostradzie nie powoduj
                                                  > ą
                                                  > żadnego zagrożenia - wręcz przeciwnie, utrudniają innym pędzenie z niedozwoloną
                                                  > prędkością (a także jazdę z dozwoloną - i stąd ten temat).

                                                  Pasjonującym doświadczeniem może być lot nad autostradą w jakimś małym latadle
                                                  (np ja zrobiłem to 2 x motolotnią ) lecisz z niewielką prędkoscią parę setek
                                                  metrów nad drogą i widzisz na 10 czy 20 km nitkę po której pedzą auta. Nagle na
                                                  takiej mocno obłozonej i ruchliwej autostradzie TIRa zaczyna wyprzedzać camper
                                                  (zwykły jadący 90 czy 100) pakuje sie na lewy pas i w ciągu 30 sekund robi sie
                                                  korek na 10 czy 20 km autostrady. Zawracamy i patrzymy że ostatnie 5 km auta nie
                                                  jadą tylko stoją w korku albo przesuwają sie 5-10 km na godz.
                                                  Wg pilota motolotni to standard i tak własnie robią sie korki na ruchliwych
                                                  autostradach. Że nagle pojawia sie ktoś kto blokuje na 30s pas którym inni
                                                  jechali 40 czy 50 km szybciej.

                                                  Naprawde wyglądało to tak że jakbym umiał to z ciekawosci sam bym tam latał i
                                                  wypatrywał korków :)
                                                  • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 14.10.08, 23:59
                                                    Troszkę przesadziłeś z tymi 20 km w 30 sekund... To by oznaczało, że korek
                                                    rozplenia się z prędkością 2400 km na godzinę :D

                                                    A tak poważnie - na jednej z najbardziej ruchliwych autostrad w Europie M8
                                                    pomiędzy Glasgow i Edynburgiem miałem przyjemność obserwować sobie to samo
                                                    stojąc na mostku na wierzchołku małego pagórka.

                                                    Dwa wyprzedzające się TIRy to zagęszczenie ruchu na długości 2-3 km (przy czym
                                                    pamiętać musimy, że i tak wszyscy jadą tam zderzak w zderzak w godzinach
                                                    szczytu). Nawet jadący z prędkością jakichś 40-50 km olbrzymi dźwig nie
                                                    powodował korku aż do zatrzymania.
                                                  • trypel Re: Wyprzedzanie wg tirowców 15.10.08, 07:11
                                                    może w powietrzu wyglada to inaczej, cały byłem w strachu bo pierwszy raz
                                                    leciałem :) ale wyglądało to niesamowicie a korek 20 km z powodu campera był
                                                    faktem. W kazdym razie wtedy uswiadomiłem sobie jaki ruch panuje na autostradzie
                                                    i jak łatwo go zatrzymać.
                        • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 14:04
                          NIe problemy z rachunkami, tylko zero się zjadło.
    • emes-nju Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 17:05
      iberia.pl napisała:

      > jak sie tirem wyprzedza

      Jak ma mniejsze znaczenie. Wieksze znaczenie ma po co...

      Wbrew pozorom jest po co - jezeli jada chocby dwa TIRy, to ten drugi jedzie w "tunelu" zrobionym przez pierwszego, co jest widoczne przy dystrybutorze. Chlopcy sie po prostu co jakis czas zmieniaja, zeby po rowno wyszlo :-)
      • nazimno Co do aerodynmiki - kilka uwag. 07.10.08, 17:16
        1.To jest jeszcze jeden mit z tym tunelem. Turbulencje wynikajace
        z kanciastej bryly TIRa powstajace za pojazdem dzialaja
        bardzo niekorzystnie.

        2.Duzo lepsze rezultaty osiaga sie, montujac owiewki ponad kabina
        kierowcy tak, aby zlikwidowac turbulencje powstajace na bryle
        czesci ladunkowej z przodu pojazdu.

        3.Na autostradzie jazda "z nosem jednego w tylku drugiego" jest
        calkowicie zakazana ze wzgledu na odstepy zwiazane z bezpieczenstwem.

        4.To wszystko nie trzyma sie kupy.

        5. Mit dalej krazy wsrod ludu pracujacego TIRow.



        • emes-nju Re: Co do aerodynmiki - kilka uwag. 07.10.08, 17:25
          nazimno napisał:

          > 1.To jest jeszcze jeden mit z tym tunelem. Turbulencje wynikajace
          > z kanciastej bryly TIRa powstajace za pojazdem dzialaja
          > bardzo niekorzystnie.

          Glownie na tego pierwszego - to on "ciagnie" za soba tony powietrza.

          > 3.Na autostradzie jazda "z nosem jednego w tylku drugiego" jest
          > calkowicie zakazana ze wzgledu na odstepy zwiazane z
          > bezpieczenstwem.

          Tu sie zgodze - pisze o polskich praktykach.

          > 5. Mit dalej krazy wsrod ludu pracujacego TIRow.

          A ja mysle, ze w tym micie jest jakas czastka prawdy. I tym bardziej tak mysle, im bardziej w pysk mi wieje jak jade sciezka rowerowa prowadzaca "pod prad". Naprawde jadace auta ciagna za soba mase powietrza...
          • nazimno Re: Co do aerodynmiki - kilka uwag. 07.10.08, 17:38
            "Ciagniecie za soba" nie oddaje rzeczywistego zjawiska z dziedziny
            aerodynamiki.

            Pojazd raczej najpierw "pcha" powietrze z przodu. Tam powstaje
            nadcisnienie. Powietrze jest "rozpychane" z przodu pojazdu,
            a z tylu powstaja turbulencje spowodowane ponownym "zamykaniem" sie
            strugi. Tam tez dochodzi do najwiekszych turbulencji. Pewnym
            analogiem tego zjawiska jest tzw "kilwater" na wodzie, pozostawiany
            za statkiem. Poszukaj w sieci przy uzyciu slow: struga powietrza,
            turbulencje, profil oplywu, wspolczynnik Cx.

            pzdr.
            • nazimno Stare, ale ciagle jare (zdjecie) 07.10.08, 17:51

              www.dfrc.nasa.gov/Gallery/Photo/AeroTruck/Medium/ECN-4724.jpg
            • emes-nju Re: Co do aerodynmiki - kilka uwag. 07.10.08, 18:02
              nazimno napisał:

              > Pewnym analogiem tego zjawiska jest tzw "kilwater" na wodzie

              Noooo... Kiedys, za bardzo dawnych, nieekologicznych czasow, kolega walnal klocka za rufe. I, dopoki nie zmienilismy kursu bardzo gwaltownie, klocek nas sledzil... Wlasnie dzieki tym zawirowaniom robi sie "cofka" :-)
        • mobile5 Re: Co do aerodynmiki - kilka uwag. 07.10.08, 19:40
          nazimno napisał:

          > 1.To jest jeszcze jeden mit z tym tunelem. Turbulencje wynikajace
          > z kanciastej bryly TIRa powstajace za pojazdem dzialaja
          > bardzo niekorzystnie.
          Niekorzystnie, ale tylko na tego tira, a nie na tego który jedzie w jego cieniu aerodynamicznym.
          • nazimno Po prostu sie mylisz, mobile5 08.10.08, 10:01
            Pojecie "cienia aerodynamicznego" jest dla ciebie tylko
            magicznym zakleciem uzytym w dyskusji.

            Drugi TIR nie moze jechac "przyklejony" do pierwszego.
            Na to nie pozwalaja ani przepisy ani tzw. rozum, ktorego
            istnienia nalezy spodziewac sie u kazdego kierowcy.

            Jezeli chcesz eksperymentowac, to rob to na wlasne ryzyko.
            Widziales kiedykolwiek tunel aerodynamiczny?

            Podalem nawet 2 linki dla zilustrowania problemu, ale nie trafilo
            do Ciebie nic.



            • mobile5 Re: Po prostu sie mylisz, mobile5 08.10.08, 16:13
              Wszyscy są omylni, oprócz kilku osób. Przejrzyj tę stronę:
              www.imc.pcz.czest.pl/instytut/pl/3/3.8/www/von_karman/teoria.html
              Poczytaj też o parciu i ssaniu wiatru.
              • nazimno Wszystko to wiem. 08.10.08, 16:45
                Problem jest taki mianowcie.

                Aby jeden TIR mogl sie "schowac" w wymienianym przez
                ciebie "cieniu", powinien jechac za pierwszym w odleglosci
                mniej wiecej rownej polowie przekatnej przekroju tylnej sciany paki
                ladunkowej.

                A to jest absurd. Nie pozwalaja na to przepisy!!!
                Dlatego robi sie wszystko, aby zminimalizowac turbulencje powstajace
                na zespole ciagnik-przyczepa.

                Sa to turbulencje powstajace w czesci czolowej pojazdu, na styku
                kabina/skrzynia ladunkowa, wokol pojazdu na scianach bocznych,
                pod pojazdem w obszarze podwozia-ramy, ukladu jezdnego, a nawet
                za pojazdem.

                Jesli chcesz, to dam Ci linki. Najlepiej zainteresuj sie takim jednym
                szwedzkim producentem, ale moze byc tez francuski, jakikolwiek
                niemiecki czy tez nawet amerykanski.
                • nazimno Poczytaj sobie o prawdziwych badaniach: 08.10.08, 16:51

                  www1.eere.energy.gov/vehiclesandfuels/pdfs/hvso_2006/05_ross.pdf
                  • mobile5 Re: Poczytaj sobie o prawdziwych badaniach: 08.10.08, 17:09
                    Z pracy nad aerodynamiczną optymalizacja pojazdu, lub zespołu pojazdów, wyciąnąłeś wniosek że sumaryczny opór aerodynamiczny pojazdów jadących jeden za drugim jest większy niż suma ich oporów indywidualnych? To raczej nie ten przykład.
                    • nazimno Jedyny wniosek to taki, ze sie nie rozumiemy. 08.10.08, 18:03
                      Od poczatku chodzi o rzekome oszczednosci paliwa i jezdzenie
                      w tym celu naszych geniuszy kierownicy stylem "z nosem w zadku".

                      Pomijajac sprawy bezpieczenstwa jest to idiotyzm do kwadratu.
                      I stad cala ta zadyma.
                      Szkoda wiec czasu na pokazywanie sobie linkow.


                      • mobile5 Re: Jedyny wniosek to taki, ze sie nie rozumiemy. 09.10.08, 00:28
                        nazimno napisał:
                        > Od poczatku chodzi o rzekome oszczednosci paliwa i jezdzenie
                        > w tym celu naszych geniuszy kierownicy stylem "z nosem w zadku
                        www.imc.pcz.czest.pl/instytut/pl/3/3.8/materialy/eelab/ee_08.pdf
                        Str. 149, rys.5.Przyjmij że zestaw z przyczepą to ten styl jazdy dwóch samochodów "z nosem w zadku" i porównaj cx takiego zestawu z cx ciągnika z naczepą. Jest mniejszy wpółczynnik niż suma współczynników dwóch niezależnych pojazdów?

                        > Pomijajac sprawy bezpieczenstwa jest to idiotyzm do kwadratu.

                        Pomijając sprawy bezpieczenstwa, piszesz głupstwa.
                        • nazimno Znowu brak zrozumienia, niestety. 09.10.08, 10:05
                          Ja NIGDZIE nie pisalem o Cx ani o sumie Cx, czego Ty sie czepiasz do
                          znudzenia, nie zwracajac zupelnie uwagi na meritum zagadnienia.
                          Usilujesz wiec zasugerowac mi, co ja powiedzialem, a czego nie
                          powiedzialem, bez wzgledu na fakty.

                          Z moich postow wynika jedynie to, ze JEZELI JUZ KTOS CHCE OSZCZEDZAC
                          PALIWO, to na pewno nie powinien tego robic jezdzac "z nosem w
                          zadku", tylko powinien pomyslec o takim wyposazeniu/modyfikacji
                          zestawu cignik-naczepa, aby osiagnac swoj cel, ktory jest zreszta
                          juz osiagany stosunkowo niewilkim nakladem srodkow.

                          Metoda oszczedzania paliwa NIE JEST i NIGDY nie bedzie jezdzenie
                          w/wym stylem, niezaleznie od domoroslych pseudonaukowych dywagacji
                          na ten temat. Takie jezdzenie jest IDIOTYZMEM, ktory nawet podlega
                          ostrym karom pienieznym(mandaty).

                          Dlatego tez wszystkie czolowe firmy europejskie i amerykanskie
                          przystapily do programow optymalizacji srodkow transportu ciezkiego.
                          Efektem tych prac sa niektore nowe modele samochodow ciezarowych,
                          naczep, zestawow i tak dalej. Nawet towarowe wagony kolejowe poddano
                          tej terapii. Nie bede tu reklamowal zadnej z tych firm. Nie placa mi
                          za to ani nie jest to moim celem.

                          Kompletna strata czasu jest wdawac sie w dyskusje na temat co jest
                          lepsze z kims, kto usiluje naukowo uzasadniac styl jezdzenia "z
                          nosem w zadzie" uprawiany przez odmozdzonych kierowcow TIRow.

                          I unikajac tej straty czasu koncze.
                          Kto wypisuje glupstwa, no coz, ocenia inni.
                          • mobile5 Re: Znowu brak zrozumienia, niestety. 09.10.08, 13:33
                            nazimno napisał:
                            > Usilujesz wiec zasugerowac mi, co ja powiedzialem, a czego nie
                            > powiedzialem, bez wzgledu na fakty.

                            emes-nju napisał:
                            > Wbrew pozorom jest po co - jezeli jada chocby dwa TIRy, to ten drugi jedzie w "tunelu" zrobionym przez pierwszego, co jest widoczne przy dystrybutorze.

                            nazimno napisał:
                            > 1.To jest jeszcze jeden mit z tym tunelem. Turbulencje wynikajace
                            > z kanciastej bryly TIRa powstajace za pojazdem dzialaja
                            > bardzo niekorzystnie.

                            nazimno napisał:
                            > Kto wypisuje glupstwa, no coz, ocenia inni.
                            • nazimno Wlasnie wypisales jeszcze jedno drogi stary... 09.10.08, 14:11

                              • mobile5 Re: Wlasnie wypisales jeszcze jedno drogi stary.. 09.10.08, 15:54
                                Dla dobra ogółu, swoimi wnioskami o zwiększonym zużyciu paliwa przez pojazdy jadące zbyt blisko poprzedzających, powinieneś zainteresować transportowców. Oprócz niewątpliwego zwiększenia bezpieczeństwa, jeszcze oszczędności przy dystrybutorze. Dozgonna wdzięczność użytkowników dróg zapewniona.
                                • nazimno Teraz juz rzniesz na calego. 09.10.08, 16:12
                                  Napisalem Ci wyraznie, ze nie rozumiesz intencji moich uwag.

                                  Jazda w odleglosci 2 metrow (lub mniej) za poprzednikiem jest
                                  synonimem skonczonego zidiocenia, nie mowiac juz o innych
                                  konsekwencjach.

                                  To, ze jeden idiota zaoszczedzi 5 litrow paliwa, ale za to np.
                                  spowoduje katastrofe drogowa idaca w miliony
                                  szkod, juz Ciebie oczywiscie nie obchodzi. Najwazniejsze, ze
                                  "ten jadacy w cieniu aerodynamicznym" pochwali sie przed kolega
                                  swoimi "osiagnieciami", po czym zaraz przybedzie nastepnego idioty,
                                  poniewaz tego typu prawdy ludowe natychmiast znajduja posluch, w
                                  przeciwienstwie do zasad, ktorymi kieruja sie tzw. normalni ludzie.
                                  Twoj post jest zreszta tylko potwierdzeniem tego zjawiska.

                                  Co do wdziecznosci: zupelnie na nia nie licze, ani jej nie
                                  potrzebuje. Jak oszczedzac paliwo, pokazalem w linkach.
                                  I to nie sa metody domoroslych specjalistow od turbulencji.

                                  Jedyne, na co licze, to na to, aby wreszcie niektorzy zaczeli
                                  ktoregos dnia kapowac, o co w ogole chodzi.

                                  PS
                                  Na Ciebie juz nie licze.
                                  • mobile5 Re: Teraz juz rzniesz na calego. 09.10.08, 16:33
                                    nazimno napisał:
                                    > Napisalem Ci wyraznie, ze nie rozumiesz intencji moich uwag.

                                    Nie odwracaj kota ogonem i nie bądź cwańszy niż jesteś.

                                    nazimno napisał:
                                    > 1.To jest jeszcze jeden mit z tym tunelem. Turbulencje wynikajace
                                    > z kanciastej bryly TIRa powstajace za pojazdem dzialaja
                                    > bardzo niekorzystnie.
                                    nazimno napisał:

                                    > "Ciagniecie za soba" nie oddaje rzeczywistego zjawiska z dziedziny
                                    > aerodynamiki.
                                    > Pojazd raczej najpierw "pcha" powietrze z przodu. Tam powstaje
                                    > nadcisnienie. Powietrze jest "rozpychane" z przodu pojazdu,
                                    > a z tylu powstaja turbulencje spowodowane ponownym "zamykaniem" sie
                                    > strugi. Tam tez dochodzi do najwiekszych turbulencji. Pewnym
                                    > analogiem tego zjawiska jest tzw "kilwater" na wodzie, pozostawiany
                                    > za statkiem. Poszukaj w sieci przy uzyciu slow: struga powietrza,
                                    > turbulencje, profil oplywu, wspolczynnik Cx.
                                    Dodam jeszcze do wiadomości niedomorosłego specjalisty od tubulencji, że jazda "z nosem w zadku", powoduje spadek zużycia paliwa w obu pojazdach, w tym z tyłu większy.
                                    Chyba nie tylko widziałeś tunel, ale nawet w nim byłeś, tylko dlaczego poszedłeś w stronę światła?
                                    • nazimno To nie ja odwracam kota. 09.10.08, 18:38
                                      Napisalem Ci poprzednio (masz zaniki pamieci?), ze aby praktycznie
                                      zrealizowac pomysl "schowania sie w cieniu", nalezaloby pojechac
                                      drugim pojazdem praktycznie "TUZ ZA" pojazdem poprzedzajacym
                                      w odleglosci rownej okolo polowy przekatnej tylnej sciany
                                      skrzyni. To jest praktycznie NIEREALNE w normalnym ruchu drogowym.

                                      Poniewaz tak moze zrobic tylko kompletny idiota, wiec wariant taki
                                      W OGOLE nie wchodzi do tych rozwazan.

                                      Pozostaja inne sposoby oszczedzania paliwa.
                                      Na pokazanych przeze mnie stronach widac tez wyraznie "montowanie
                                      klap modyfikujacych oplyw strumienia dla paki na jej tylnych
                                      krawedziach. W ten sposob redukuje sie wlasnie ow symboliczny
                                      "kilwater". I nazywane jest to wrecz "rufa" (jak w lodzi) w
                                      niektorych publikacjach.

                                      A ty dalej swoje. Sam wpusciles sie w slepa uliczke juz pierwszym
                                      postem i teraz nudzisz ciagle wracajac do swoich teorii.

                                      I zostaw kota, nie mecz zwierzat.
                                      Co do tuneli, to wydaje mi sie, ze pomylilo Ci sie z generalem.
                                      • mobile5 Re: To nie ja odwracam kota. 09.10.08, 20:33
                                        nazimno napisał:
                                        > Napisalem Ci poprzednio (masz zaniki pamieci?), ze aby praktycznie
                                        > zrealizowac pomysl "schowania sie w cieniu", nalezaloby pojechac
                                        > drugim pojazdem praktycznie "TUZ ZA" pojazdem poprzedzajacym
                                        > w odleglosci rownej okolo polowy przekatnej tylnej sciany
                                        > skrzyni. To jest praktycznie NIEREALNE w normalnym ruchu drogowym
                                        "Cień aerodynamiczny, przestrzeń zaburzona przez zawirowania powietrza, powstająca za opływanym przez powietrze ciałem..."
                                        Długość takiego cienia w zależności od przekroju i prędkości może mieć kilkadziesiąt metrów i nie jest prawdą, że opory powietrza dla drugiego pojazdu w obszarze turbulencji za pierwszym pojazdem pierwszym są większe. Ty wiesz inaczej i lepiej i wcale mi to nie przeszkadza.
                                        Niebezpieczeństw takiego sposobu jazdy nikt tu nie kwestionował, więc nie walcz z "cieniem" i nie szukaj na siłę przeciwników w tej sprawie.
                                        • nazimno Kiladziesiat metrow, tak? 10.10.08, 09:28
                                          No to ja odwroce jednak tego kota. Sam tego chciales.

                                          Zgodnie z twoimi przekonaniami i "wiedza" powinienes natychmiast
                                          oglosic wszystkim kierowcem TIRow, ze powinni jezdzic na drogach
                                          z odstepem 50 metrow, conajmniej.

                                          Bedzie i bezpiecznie i aerodynamicznie i oszczednie.
                                          Wszystko za jednym zamachem.
                                          A badania w osrodku NASA pojda tym samym "do kosza".
                                          • mobile5 Re: Kiladziesiat metrow, tak? 10.10.08, 14:09
                                            Odwracać to sobie możesz. Chyba wszyscy rozumieją, oprócz jednej osoby, że sumaryczny wektor prędkości cząsteczek powietrza rośnie z malejącym odstępem, a na powierzchniach takich jakie mają tiry, przepływ laminarny prawie nie występuje. Z mojej strony wystarczy.
      • nazimno Najlepiej zobaczyc to: 07.10.08, 17:59

        www.youtube.com/watch?v=gHFFZ1ru0Pk
        pzdr
      • habudzik Re: Wyprzedzanie wg tirowców 11.10.08, 07:29
        emes-nju napisał:

        > Wbrew pozorom jest po co - jezeli jada chocby dwa TIRy, to ten drugi jedzie w "
        > tunelu" zrobionym przez pierwszego, co jest widoczne przy dystrybutorze. Chlopc
        > y sie po prostu co jakis czas zmieniaja, zeby po rowno wyszlo :-)

        A to nie lepi by jeden drugiemu się dołożył przy dystrybutorze do paliwa ? Bez
        wyprzedzania , bezpieczniej . To mi przypomina jednego bace który liczył swoje
        łowce nowatorską metodą : schylał się liczył nogi i wynik dzielił przez 4 .
    • acorns Re: Wyprzedzanie wg tirowców 07.10.08, 23:42
      > zatem moja prosba: o wylozenie lopatologiczne jak sie tirem wyprzedza
      > bo zakladam,ze odbywa sie to nieco inaczej niz osobowka.

      Różnice wynikają z przyspieszenia i gabarytów pojazdu. Jeśli będę wyprzedzał
      TIRa jadąc Audi RS6 to zajmie mi to może 2-3 sekundy bo samochód jest niewielki
      a bardzo zrywny. TIR za bardzo zrywny nie jest zwłaszcza załadowany a przy tym
      jest długi więc wyprzedzanie trwa odpowiednio dłużej.
      • iberia.pl Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 10:37
        acorns napisał:

        > > zatem moja prosba: o wylozenie lopatologiczne jak sie tirem
        wyprzedza
        > > bo zakladam,ze odbywa sie to nieco inaczej niz osobowka.
        >
        > Różnice wynikają z przyspieszenia i gabarytów pojazdu. Jeśli będę
        wyprzedzał TIRa jadąc Audi RS6 to zajmie mi to może 2-3 sekundy bo
        samochód jest niewielki
        > a bardzo zrywny. TIR za bardzo zrywny nie jest zwłaszcza
        załadowany a przy tym jest długi więc wyprzedzanie trwa odpowiednio
        dłużej.


        ameryki nie odryles.Mam swiadomosc, ze tir jest duzy i rownie duzo
        wazy.Chodzilo mi o to, ze ja wyprzedzajac osobowka redukuje bieg
        albo przyspieszam, zeby jednak jechac szybciej i zeby manewr byl
        wykonany sprawnie.Wyprzedzanie kogos z predkoscia +5km niz pojazd
        wyprzedzany jest dla mnie zagadka.
        • nazimno Powiem wiecej, 09.10.08, 11:02
          wyprzedzanie ze zbyt mala roznica predkosci jest np. W (D) karalnym
          wykroczeniem!

          Naraza ono bowiem uczestnikow ruchu na niebezpieczenstwo zarowno
          na autostradzie jak i na drogach innych kategorii.

          W tym kontekscie wyprzedzanie sie ciezarowek z roznica predkosci w
          okolicach ~0,5 km/h jest nieuleczalna glupota, ktora w dodatku
          podlega ukaraniu mandatem. Stad tez pojawily sie na wielu odcinkach
          autostrad, glownie w poludniowej bardziej pofaldowanej czesci
          Niemiec, zakazy wyprzedzania dla ciezarowek.
        • tomek854 Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 14:06
          > ameryki nie odryles.Mam swiadomosc, ze tir jest duzy i rownie duzo
          > wazy.Chodzilo mi o to, ze ja wyprzedzajac osobowka redukuje bieg
          > albo przyspieszam, zeby jednak jechac szybciej i zeby manewr byl
          > wykonany sprawnie.

          NIe do końca analogicznie, ale podobne techniki również maja zastosowanie w
          przypadku wyprzedzania kogoś cięzarówką przy znacznej różnicy prędkości. Problem
          w tym, że od góry ogranicza Cię kaganiec (czy, jak niektórzy wolą, ograniczenie
          prędkości).

          Wyprzedzanie kogos z predkoscia +5km niz pojazd
          > wyprzedzany jest dla mnie zagadka.

          Technika jest praktycznie żadna. Zmienić pas, dalej się turlać z utrzymywaną
          prędkością.

          Przyczyny wyjaśniono już w tym wątku.
          • iberia.pl dalej nie rozumiesz..... 09.10.08, 14:18
            tomek854 napisał:


            >
            > Wyprzedzanie kogos z predkoscia +5km niz pojazd
            > > wyprzedzany jest dla mnie zagadka.
            >
            > Technika jest praktycznie żadna. Zmienić pas, dalej się turlać z
            utrzymywaną prędkością.


            nie chodzilo mi o to,i wlasciwie to nie ukrywam, ze watek zalozylam
            bo liczylam na Twoja wypowiedz, tyle tylko, ze sensowna.Niestety
            takowej sie nie doczekalam nad czym ubolewam.
            • tomek854 Re: dalej nie rozumiesz..... 09.10.08, 20:42
              > nie chodzilo mi o to,i wlasciwie to nie ukrywam, ze watek zalozylam
              > bo liczylam na Twoja wypowiedz, tyle tylko, ze sensowna.Niestety
              > takowej sie nie doczekalam nad czym ubolewam.

              Wydawało mi sie, że to już zostało wyjaśnione, nie tylko przeze mnie.

              Ale jak chcesz ode mnie, to służę.

              Wyprzedzanie innej, jadącej z prędkością niewiele mniejszą z punktu widzenia
              kierowcy samochodu osobowego ciężarówki pozwala zaoszczędzić znaczne ilości czasu.

              Otóż, jeżeli będziemy mogli jechać przez godzinę z prędkością 2km/h większą, to
              dojedziemy 2 km dalej. Jeżeli przez 5 godzin - to 10 km dalej.

              Jeżeli natomiast w momencie kiedy skończy się czas jazdy dozwolony przez
              tachograf a my znajdować się będziemy nawet tylko 1 km od celu, to dalsza jazda
              jest nielegalna. W skrajnym przypadku (czyli: szósty z rzędu dzień pracy
              kierowcy, tydzień temu skrócona przerwa tygodniowa, trzy tygodnie temu także
              skrócona przerwa tygodniowa jeszcze nie zrekompensowana) oznacza to, że kierowca
              będzie musiał zaparkować w odległości kilometra od celu i pozostać tam przez
              45+21= 66 godzin (nie chce mi się tego tłumaczyć dlaczego, uwierz mi że tak
              jest, przepisy w tym względzie są zarówno porąbane jak i uciążliwe).

              Czyli to, że Ty pojedziesz przez nawet kilka minut za ciężarówkami może w
              skrajnym przypadku uratować kierowcy (firmie, klientom firmy itp) prawie trzy doby.

              Oczywiście wyprzedzanie bez potrzeby jest (przy zachowaniu proporcji) tak samo
              idiotyczne jak np. wyprzedzanie innego auta tylko po to, żeby za 100 m skręcić w
              lewo i tak samo naganne.

              Mam nadzieję, że wyjaśniłem Twoje wątpliwości i przykro mi, jeżeli taka
              odpowiedź wciąż Cię nie satysfakcjonuje, jednak nic na to nie poradzę że jest
              prawdziwa i sensowna ;-)
              • iberia.pl Re: dalej nie rozumiesz..... 09.10.08, 20:56
                nie mozna bylo tak od razu?
                • tomek854 Re: dalej nie rozumiesz..... 10.10.08, 01:06
                  Wydaje mi się, ze najpierw trzeba było poczekać, aż Ci emocje opadną ;-)
                  • iberia.pl Re: dalej nie rozumiesz..... 10.10.08, 09:22
                    tomek854 napisał:

                    > Wydaje mi się, ze najpierw trzeba było poczekać, aż Ci emocje
                    opadną ;-)

                    ??? akcja miala miejsce w poniedzialek, poki co mamy piatek...nie
                    przesadzaj wasc.
                    • tomek854 Re: dalej nie rozumiesz..... 10.10.08, 16:40
                      Wątek zaczęłaś szóstego. Pierwsza logiczna odpowiedź była 7...

                      Re: Wyprzedzanie wg tirowców
                      edek40 07.10.08, 11:33 Odpowiedz

                      Jakoś nie dotarła. Dopiero ja musiałem to samo napisać łopatologicznie żebyś się
                      poczuła usatysfakcjonowana. Dlatego pomyślałem, że wcześniej nie dotarło do
                      Ciebie w feworze dyskusji a teraz się trochę uspokoiło, to masz czas przemyśleć
                      co piszę ;-)
                      • iberia.pl Re: dalej nie rozumiesz..... 10.10.08, 17:03
                        szkoda, ze nie wpadles na to, ze moze nie 7 i 8 nie mialam czasu
                        czytac waszych wypowiedzi.Tak sie sklada, ze mialam wazniejsze
                        kwestie nomen omen zwiazane wlasnie ze szkoleniem bezpiecznej jazdy.
                        • tomek854 Re: dalej nie rozumiesz..... 11.10.08, 00:00
                          No to ja jak wracam na forum po nieobecności najpierw czytam co się napisało jak
                          mnie nie było, a dopiero potem jak nikt nie odpowiedział na moje pytanie piszę
                          "nikt nie odpowiedział na moje pytanie!". :-)
        • acorns Re: Wyprzedzanie wg tirowców 09.10.08, 18:20
          > Chodzilo mi o to, ze ja wyprzedzajac osobowka redukuje bieg
          > albo przyspieszam, zeby jednak jechac szybciej i zeby manewr byl
          > wykonany sprawnie

          Aha, to o to chodziło. No dobrze. W osobówce sprawa jest prostsza bo możesz
          sobie szarpać ile wlezie. Ale ja wioząc towar za bardzo szarpać nie mogę bo mogę
          powywalać palety. Dlatego moja skrzynia biegów ma 8 biegów do przodu plus
          półbiegi co w sumie daje 16. Oprócz tego mam jeszcze bieg C, czyli najwolniejszy
          i najsilniejszy i oczywiście wsteczny. Jeśli jadę na pusto albo z ładunkiem
          lekkim to przy wyprzedzaniu redukuję o cały bieg. Jeśli jadę załadowany wrzucam
          półbieg. Łopatologicznie tłumacząc to jeśli jadę na biegu 6 to wtedy nie jest to
          redukcja do 5 tylko do 5,5. Mniejsza różnica przełożeń sprawia że pojazd mniej
          szarpie przy redukcji ale wolniej przyspiesza. Oczywiście każdy kierowca ma
          swoją technikę jazdy. Ja na przykład wolę jechać na tym samym przełożeniu,
          odpuścić kawałek, przyspieszyć i wtedy wyprzedzać, a moja córka skacze po tych
          wszystkich półbiegach nawet jak na pusto jedzie bo tak lubi. Oczywiście wszystko
          zależy od sytuacji, od ukształtowania terenu, warunków pogodowych, natężenia
          ruchu. Trzeba to wyczuć.
          • iberia.pl no i to miałam na myśli zakładając 09.10.08, 19:00
            watek.Dziekuje za lopatologie stosowana.:-)
    • naprawdetrzezwy Dokładnie tak, jak opisałaś. 11.10.08, 22:13
      iberia.pl napisała:

      > jeden tir drugiego wyprzedzal i mial w nosie sznur aut na lewym
      > pasie, no ale jak sie wyprzedza jadac cale 5km szybciej niz pojazd
      > wyprzedzany to wiadomo, ze to trwa wieki,


      Oni NIENAWIDZĄ wachlowania dźwignią zmiany biegów - NIC tak ich nie
      wq...qwia, jak konieczność redukcji biegów, zwolnienia i ponownego
      rozpędzania się.


      (ciekawe - nie jestem kierowcą tira - nota bene nie każda ciężarówka
      tirem i nie każdy tir ciężarówką - a wiem...)
      • tomek854 Re: Dokładnie tak, jak opisałaś. 11.10.08, 22:26
        Ciekawe, nie jesteś kierowcą TIRa a wymądrzasz sie jakbyś zjadł wszystkie rozumy.

        A wygląda to tak (niezależnie od tego czy jest to cięzarówka TIR czy ciężarówka
        nieTIR):

        Jadę sobie z moją maksymalną prędkością, przy której odcina mi odpływ paliwa.
        Mam zapięty bieg ósmy, górną skrzynię, górną połówkę. Obroty w wyższej strefie
        zielonego pola.

        Dojezdżam do pojazdu, który jedzie z mniejszą ode mnie prędkością.

        W czym konkretnie pomogłoby mi dotknięcie skrzyni biegów, skoro I TAK nie mogę
        przyspieszyć, ponieważ ogranicznik prędkości obetnie mi dopływ paliwa
        niezależnie od tego na jakim biegu jadę?
      • tomek854 Re: Dokładnie tak, jak opisałaś. 11.10.08, 22:27
        > Oni NIENAWIDZĄ wachlowania dźwignią zmiany biegów - NIC tak ich nie
        > wq...qwia, jak konieczność redukcji biegów, zwolnienia i ponownego
        > rozpędzania się.

        A tak na marginesie: ja lubię. NIc tak nie nudzi jak jazda po autostradzie, więc
        dlatego zawsze starałem się pracować w firmach jezdżacych w miejsca, gdzie
        kierowcy się nie nudzą: Highlands and Islands, Fife albo centralny Londyn.
      • iberia.pl gwoli wyjaśnienia 14.10.08, 17:14
        haslo "tir" to u mnie skrot myslowy, piszac watek mialam na mysli
        klasyczne 13,6 / 24, co nie zmienia faktu, ze wszelkie inne pojazdy
        ciezarowkopodobne tez sie niestety tak zachowuja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka