Dodaj do ulubionych

Wariaci drogowi!

27.01.09, 21:49
WARIACI! Wczoraj co prawie, ze mnie jakiś debil nie zabił, gazował po mojej
ulicy, wpadł poślizg i rozwlił się o płot jakieś 10 metrów ode mnie!:/:/:/
Koleś wylazł z samchodu ( nic mu się nie stało, chociaż samochód do kasacji) i
patrzy na mnie tępym wzrokiem:/:/;/ Poprostu cud, że gościa nie dobiłem, bo
miłem ochotę do niego skoczyć i mu dać w ryja:/
Obserwuj wątek
    • bistropol Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:04
      ja mieszkam w konstancinie, jest tam przy wyjeździe na piaseczno taki ostry
      zakręt, przed nim znaki, że 40km/h, że uwaga, że boli...i mimo wszystko mniej
      więcej raz na 3 tygodnie ktoś ląduje albo na latarni (którą już zdemontowali, bo
      była niebezpieczna), albo w rowie albo na takim pagórku. nie rozumiem- dlaczego
      kierowcy, którzy nie znają okolicy, którzy pierwszy raz jadą trasą, którzy za
      mało wiedzą o prowadzeniu samochodu, tak naiwnie suną zawsze te 60- 70 na
      godzinę...przecież jeśli stoi jak wół znak, w nieznanej okolicy to chyba
      wypadałoby zwolnić i chociaż spojrzeć jak wygląda ten zakręt, jaki jest ostry,
      jakie są szanse na wpadnięcie w ślizg...naprawdę nie rozumiem już ludzi:/
      • porcupajn Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:24
        Jakby te zakręty były wyprofilowane jakoś normalnie i były zrobione na zasadzie
        wylizeń inżyniera a nie tak że panu Ziutkowi się udało przejechać swoim maluchem
        więc inni też nie będą mieli problemów to może nie byłoby tyle wypadków Szkoda
        życia W Polsce to bezpiecznym można być tylko na emigracji:/
        • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:36
          Bo oczywiscie na zachodzie to KAZDY najmniejszy zakret jest
          wyprofilowany jakby to byl tor formuly 1... Wiesz dlaczego na
          emigracjie jest "bezpieczniej"? Tylko i wylacznie dlatego, ze poza
          Polska nagle potrafi sie stosowac do znakow i przepisow a w kraju
          uwaza sie, ze mozna je olewac...
        • bertlaf Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:46
          nie no bez przesady, to że jakbyśmy byli w niemczech to większość dróg byłaby
          oznaczona znakami: ACHTUNG! HOCHE GEFAHR! nie znaczy, że u nas jest aż tak
          tragicznie:P:P:P Nie, no szczerze- ja winię kierówców, którzy poprostu za łatwo
          dostają prawko i dodatkowo za małe są kary mandatów, powinny być tyle samo jeśli
          chodzi o wartość nominalną, ale w Euro:)
          • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:49
            Niemieckie mandaty sa dosc niskie... proponuje szwajcarskie przeniesc
            do Polski.. ruch sie blyskawicznie uspokoi :)
            • tiges_wiz Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:52
              niskie, ale prawo jazdy mozna szybko stracic no i ten egzamin ;)
              • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:54
                Wysokie szwajcarskie nie znacza, ze sie nie traci tez prawka.. A
                najlepsze sa maile niemieckich kolegow z pracy, ktorzy marudza iz
                dostali mandat za przekroczenie predkosci o 1km/h... w wysokosci 40
                CHF (ok 100 PLN)
                • tiges_wiz Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 23:31
                  no to juz jest przegiecie, bo predkosciomierze nie maja dokladnosci zegara
                  atomowego ;)
                  • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:32
                    Nie no odciagaja 3 km/h, az tacy nieludzcy nei sa :P .. De facto
                    przekroczenie wynosi 4 km/h :)
                • trypel Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 09:11
                  Kontik nie wiem jak jest w Szwajcarii ale muszę z przyjemnością powiedzieć że
                  dla odmiany Austriacy nie tacy święci jak ich tu malują :) Po tygodniu spędzonym
                  w rejonie Zugspitze i codziennym robieniu co najmniej 20-30 km na tamtejszym
                  terenie oświadczam że byłem jedyna osobą która przestrzegała przepisów :) byłem
                  wyprzedzany przez wszystko i wszystkich a na trasach pomiędzy miejscowosciami w
                  tym rejonie gdzie obowiązuje 80 (znak powtarzany średnio co 1-2 km) jadąc 80-85
                  byłem wyprzedzany nawet przez autobusy. Ogólnie wiekszość jedzie tam 100-110.
                  Faktem jest że w miastach jadą 40-50 ale np widziałem jak tubylec strąbił
                  brutalnie Niemca co to jechał 25-30 i czegoś szukał wyraźnie blokujac ruch. :)

                  Potem był powrót przez całe Niemcy autostradami i jak mi ktoś jeszcze powie że
                  tam teraz większość jedzie 130/godz to dostanę czkawki ze śmiechu
                  • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 09:51
                    trypel napisał:

                    > Po tygodniu spędzonym w rejonie Zugspitze i codziennym robieniu co
                    > najmniej 20-30 km na tamtejszym terenie oświadczam że byłem jedyna
                    > osobą która przestrzegała przepisów :)

                    Wypowiedz te dedykuje koledze habudzikowi, ktory z uporem maniaka
                    twierdzil, ze klamalem piszac tego typu slowa w odniesieniu do
                    jakosci jazdy Autriakow :-)
          • onlyyougirl Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 23:17
            Mnie w zeszłym tygodniu powaliło myślenie mojej teściowej: Kupiła sobie nowy
            samochód- Seata Alteę i opowiada nam wszystkim jaki to bezpieczny samochód,
            jakich to on nie ma funkcji, że tu ABS, tu ASP tutaj czyszczenie tarcz
            hamulcowych, a tam schowane w prętach bocznych wycieraczki, i opowiada jak to
            nie będzie się musiała już martwić o to, że kogoś zabije, że wreszcie będzie
            mogła się rozpędzić i nie będzie jej groził poślizg...Myślałem, że padne na
            miejscu:/ Kretynka jedna!- to że się kupuje bezpieczne auto nie znaczy, że można
            nim szarżować, nie ważne w jakim samochodzie siedzisz, jak się rozpędzisz do 200
            i walniesz w nieruchomy obiekt to nawet nie będzie czego zbierać:/:/:/
            • podubisz Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 10:34
              Hehe, ciekawe co ci zona powie jak sie dowie,ze tak jej mame zjechales:D
          • tbernard Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 09:13
            > tragicznie:P:P:P Nie, no szczerze- ja winię kierówców, którzy poprostu za łatwo
            > dostają prawko ...

            A ja uważam, że problem nie w tym, że za łatwo się u nas zdobywa uprawnienie,
            tylko w tym, że tak trudno je stracić gdy się już zdobędzie. Przecież ktoś może
            być świetnie technicznie wyszkolony i wzorowo zachowywać się podczas egzaminu a
            jak dostanie papierek to nagle (lub stopniowo) odbija mu szajba. Do czego ma się
            doczepić egzaminator?
      • wichura Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 22:58
        Dlaczego tak wielu olewa ten znak? Bo jak Polska długa i szeroka
        widują "40" z powodu łagodnego łuku, "50" z powodu szkoły
        (obowiązujące także o 2 w nocy, w niedziele i święta), "70" na
        trasie szybkiego ruchu z powodu skrzyżowania z drogą do kartofliska.
        I całą masę innych ograniczeń, których powodów czasem ciężko dociec -
        dziury w drodze, przystanek autobusowy, kościół, pagórek, drzewa...
        Po prostu dewaluacja.
        • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 23:01
          No i wlasnie w tym tkwi problem.. kierowca nie ma w czasie jazdy
          dociekac zasadnosci ograniczenia. to sobie moze zrobic gdy stoi i
          ewentualanie zadac odpowiednie pytania urzednikom..
          • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 23:30
            kontik_71 napisał:

            > No i wlasnie w tym tkwi problem.. kierowca nie ma w czasie jazdy
            > dociekac zasadnosci ograniczenia.

            Nie. Problem jest raczej w tym, ze waaaadza USILUJE traktowac nas
            jak stado baranow, ktorzy SIE NIE ZASTANAWIAJA. Nie maja sie nie
            zastanawiac, a sie nie zastanawiaja. No, ale Polacy, jak to Polacy
            wymykaja sie ze schematow wygodnych dla waaadzy...

            Napisz mi prosze jak czesto w Twojej Szwajcarii ograniczenia stoja
            BO TAK i nie maja ZADNEGO umocowania w rzeczywostosci.
            • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:36
              Zapominasz, ze spoleczenstwo sklada sie zarowno z wysoce
              inteligentnych osobnikow jak i z kretynow.. A prawo musi objac calosc
              spoleczenstwa. Prawo jest zawsze kompromisem i jest "usrednione"..
              Nie da sie napisac prawa oddajacego wszelkie "faseta" i
              roznorodnosci..

              Przyklad... autostrada 6 pasow... na docinku ponad 10 km nie ma nic
              co mogloby powodowac niebezpieczenstwo.. no i jest tam ograniczenie
              do 80km/h a nocami gdy nie ma prawie ruchu daja 100 km/h... Nie ma
              umocowania w rzeczywistosci a jednak jest tak i koniec..
              • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:48
                To kwestia skali.

                Jak rodzice mi mowili nie pachaj lap w ogien, bo sie poparzysz (jedz
                powoli, bo wylecisz z zakretu), to OCZYWISCIE musialem sprawdzic :-)
                I przekonywalem sie, ze zakaz (ograniczenie) jest zasadne. Natomiast
                gdyby mowili mi nie dotykaj kuchenki bo sie poparzysz (jedz powoli,
                bo wylecisz z zakretu), to OCZYWISCIE sprawdzilbym i... przekonal
                sie, ze zakaz (ograniczenie) jest zdecydowanie na wyrost.

                Cala polska taka CZASAMI goraca kuchnia stoi :-P A raczej "matka
                wasza"...
                • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:51
                  Jest jednak mala roznica pomiedzy prawodawca, majacym dbac o miliony
                  a rodzicami majacymi tylko jednego potomka. Pamietaj, ze do tego
                  dochodza koszta, ktore ponosi cale spoleczenstwo.. Jesli sobie
                  poparzysz rece to jest to Twoj problem, jesli zabijesz siebie i
                  jeszcze kogos to jest to problem spoleczentwa bo ona tez ponosi
                  calkiem wymierne szkody.
                  • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 12:17
                    kontik_71 napisał:

                    > Jest jednak mala roznica pomiedzy prawodawca, majacym dbac o
                    > miliony a rodzicami majacymi tylko jednego potomka.

                    To prawda. Tylko, ze...

                    Rodzice, jezeli popelnia blad wychowaczy, sa wstanie, obserwujac
                    skutki (!), go naprawic. Bo maja do "dyspozycji" ograniczona liczbe
                    ludzikow do kontrolowania (a do tego pojedynczy ludzie maja wieksza
                    sklonnosc do przyznania sie d bledu niz waaaadza).

                    Waaaadza, popelniajac blad w zalozeniach (np. wprowadzajac system
                    ograniczen predkosci dopasowany do ciezarowki na mokrym asfalcie),
                    nie widzi potrzeby poprawy tych zalozen - z obserwacji skutkow
                    wyciaga wiec bledne wnioski (zwykle takie, ze spoleczenstwo nie
                    doroslo do jej, wszechwaaadzy, wszechmadrosci). Przeciez jak waaadza
                    wymysli, to jest git. Waaadza ma tez bezosobowy (praktycznie nie ma
                    interakcji) aparat ucisku. A ze nieskuteczny od lat... Nic to!
                    Wazne, ze kasa plynie szerokim strumieniem. Bo o kase w tym chodzi -
                    najdobitniej swiadczy o tym to, ze chca zlikwidowac punkty za za
                    szybka jazde. (Chyba, ze potrafisz to inaczej, LOGICZNIE, a nie
                    zgodnie z oficjalnym, sorry, pierd... wyjasnic).

                    > Pamietaj, ze do tego dochodza koszta, ktore ponosi cale
                    > spoleczenstwo.. Jesli sobie poparzysz rece to jest to Twoj
                    > problem, jesli zabijesz siebie i jeszcze kogos to jest to problem
                    > spoleczentwa bo ona tez ponosi calkiem wymierne szkody.

                    Wiec na waaaadzy ciazy znacznie wieksza odpowiedzialnosc! Z
                    dzieckiem (do czasu...) mozna sobie pogrywac w kulki - z DOROSLYMI
                    czlonkami spoleczenstwa juz nie bardzo. Co widac.

                    PS Wyjasnij mi RACJONALNOSC stawiania ograniczen predkosci
                    dostosowanych do ciezarowki na mokrej drodze.
                    • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 13:50
                      > PS Wyjasnij mi RACJONALNOSC stawiania ograniczen predkosci
                      > dostosowanych do ciezarowki na mokrej drodze.

                      Bo lwasnie takie ciezarowki wystepuja "w przyrodzie" i one tez bede
                      musialy pokonac ten zakret...

                      • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 14:25
                        No wiec te ciezarowki maja za kierownica (w wiekszosci przypadkow)
                        bardzo doswiadczonych kierowcow, ktorzy doskonale umieja zastosowac
                        sie do zawartego w KD (!!!) przepisu o koniecznosci dostosowywania
                        predkosci. I wiesz... Dostosowuja. Np. w czasie gololedzi, kiedy
                        ograniczenie dostosowane do mokrej drogi jest takie wiesz... no...
                        nie teges :-P

                        Poza tym istnieje magiczna (bo prawie niespotykana na polskich
                        drogach -> choc nie... - raz wrzucilem znak dla szklarzy :-P LINK ) tabliczka
                        informujaca, ze znak dotyczy ciezarowek. Jest tez magiczna
                        tabliczka, ze znak obowiazuje w czasie opadow. Dlaczego sie ich nie
                        stosuje i jadac osobowka w sloneczny letni dzien musze stosowac sie
                        do ograniczen dla ciezarowki w czasie deszczu?

                        O RACJONALNOSC pytam, a nie o to czy moge czy nie moge zwolnic.
                        • kontik_71 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 15:09
                          Jestes absolutnie odporny na wszelkie argumenty, ktore nie sa po
                          Twojej linii (nieraz to udowodniles) wiec wszelka dskucja z jest
                          bezprzedmiotowa. Zycze Ci tylko abys nigdy nie poczul skutkow
                          olewania przepisow.. ani w swoim wlasnym, ani czyim wykonaniu...
                          • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 15:12
                            Staram sie nie byc odpornym. Ale na ARGUMENTY, a nie damagogie.

                            Postaraj sie zatem wyjasnic mi ZASADNOSC i RACJONALNOSC STALEGO
                            ograniczania predkosci, np. na zakretach, do wartosci bezpiecznej
                            dla ciezarowki na mokrym asfalcie. Plizzzzzzzzzzzzzzzzzz.
                            • trypel Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 15:43
                              Ja Ci to wyjaśnie aczkolwiek nie tak jakbyś chciał :)
                              Był sobie taki gość, nazywał sie Friedrich Hayek, i on to kiedyś powiedział że
                              "każda forma państwa opiekuńczego MUSI skończyc sie totalitaryzmem"
                              I to sie własnie zaczyna... i tu i tam.
                              A najlepsze że są ludzie którym sie to podoba :) a Ty tu o jakiej racjonalnosci
                              i zasadności gadasz :)
                              • nazimno To i bez prac F.Hayeka jest jasne. 28.01.09, 15:58
                                Mafia za "opieke" tez wymaga czegos - hehehehehe.

                                Dlaczego panstwo mialoby postepowac inaczej, co?

                                A ludziom sie zawsze spodoba. "Placa" i dostaja to, za co "placa".

                                Tzn. zludzenia. Glupcow nigdy nie zabraknie.


                                pozdr.

                              • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 16:05
                                trypel napisał:

                                > Ja Ci to wyjaśnie aczkolwiek nie tak jakbyś chciał :)
                                > Był sobie taki gość, nazywał sie Friedrich Hayek, i on to kiedyś
                                > powiedział że "każda forma państwa opiekuńczego MUSI skończyc sie
                                > totalitaryzmem"

                                Ja to wiem... Wlasnie dlatego tak pilnie domagam sie argumentow, a
                                nie demagogii, ktora jest jednym z elementow totalitarnej
                                propagandy ;-)
                                • trypel Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 16:11
                                  jest tylko jeden - społeczeństwo sie tego domaga :D ale kto dokładnie i czego
                                  dokładnie to nie wiadomo :)
                                  • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 16:21
                                    trypel napisał:

                                    > jest tylko jeden - społeczeństwo sie tego domaga :D ale kto
                                    > dokładnie i czego dokładnie to nie wiadomo :)
                                    >
                                    Demagogia :-D
      • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 27.01.09, 23:27
        bistropol napisał:

        > nie rozumiem- dlaczego kierowcy, którzy nie znają okolicy, którzy
        > pierwszy raz jadą trasą, którzy za mało wiedzą o prowadzeniu
        > samochodu, tak naiwnie suną zawsze te 60- 70 na godzinę...

        Zapewne dlatego, ze przygniatajaca wiekszosc takich 40-tek na
        zakretach mozna swobodnie przeskoczyc 90-tka i nawet auto sie nie
        bujnie... A jak raz na iles tam razy znak jest zasadny? No coz...
        Moze warto pod takim znakiem dolozyc tabliczke, ze ten konkretnie
        znak nie stoi dla jajec :-P
        • flamashab Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 10:48
          emes-nju napisał:
          > Zapewne dlatego, ze przygniatajaca wiekszosc takich 40-tek na
          > zakretach mozna swobodnie przeskoczyc 90-tka i nawet auto sie nie
          > bujnie

          Jeśli na łuku jest 40 km/h to z jakiegoś powodu to ograniczenie obowiazuje i
          należy sie do niego dostosować. Od momentu, gdy o maly włos nie wywaliło mnie z
          takiego luku (obowiązywało 40, u mnie na liczniku było ok. 80/90) jeżdże bardzo
          przepisowo, szczególnie na takich odcinkach drogi.
          • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:02
            flamashab napisał:

            > Jeśli na łuku jest 40 km/h to z jakiegoś powodu to ograniczenie
            > obowiazuje i należy sie do niego dostosować.

            Zapewne masz racje i BYC MOZE nawet mnie przekonasz - probuj.
            Pozostaje Ci zatem jeszcze ladnych pare milionow kierowcow. DO
            DZIELA! :-P Acha. Uprzejmie donosze, ze jak na razie nikomu nie
            udalo sie kogokolwiek przekonac (z bardzo drobnymi wyjatkami) -
            nawet panom z bloczkami, ktorzy nie wyrosli jeszcze z
            misiowej "matki waszej"; nawet coraz wieksza liczba automatycznych
            poborcow podatku drogowego jest bezsilna.

            A tak na serio. Dodatkowe ograniczenia predkosci na polskich drogach
            dostosowane sa do trakcji ciezarowki na mokrej drodze. Nie pisz mi
            zatem, ze nie sa na wyrost dla zdecydowanej wiekszosci osobowek...
            (Te ograniczenia sluza wiec w zasadzie WYLACZNIE marnowaniu tego, co
            mamy najcenniejszego w zyciu - czasu. Eeeee... Mozesz mnie wiec nie
            przekonywac, ze swoja osobowka w sloneczny dzien mam po zakretach
            jezdzic jak zaladowana ciezarowka w czasie deszczu...).
            • jureek Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:25
              Ja tam lubię prowadzić samochód i nie uważam tego czasu za stracony.
              Jura
              • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:34
                jureek napisał:

                > Ja tam lubię prowadzić samochód i nie uważam tego czasu za
                > stracony.

                Z racji zalosnie malej ilosci czasu, wyjatkowo rzadko mam okazje
                prowadzic dla przyjemnosci. Tym bardziej, ze jazda po Polskich
                duktach zwykle do przyjemnosci nie nalezy.
                • sokolasty Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 15:05
                  Flamashab:
                  "Od momentu, gdy o maly włos nie wywaliło mnie z
                  takiego luku (obowiązywało 40, u mnie na liczniku było ok. 80/90)"

                  Sam sobie udowodniłeś, że znak był na wyrost. O mało co wyrzuciło Cię, gdy
                  jechałeś 80-90 na 40. Znaczy to, że gdybyś jechał np. 70 / 40, problemu zapewne
                  byś nie miał. A powinieneś mieć problem IMO już przy 50kmh (skoro limit do 40),
                  ewentualnie na znaku winno stać 70 kmh.
                  • flamashab Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 19:36
                    sokolasty napisał:

                    > Sam sobie udowodniłeś, że znak był na wyrost. O mało co wyrzuciło Cię, gdy
                    > jechałeś 80-90 na 40. Znaczy to, że gdybyś jechał np. 70 / 40, problemu zapewne
                    > byś nie miał. A powinieneś mieć problem IMO już przy 50kmh (skoro limit do 40),
                    > ewentualnie na znaku winno stać 70 kmh.

                    Piszesz bzdury!
                    • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 19:42
                      flamashab napisał:

                      > Piszesz bzdury!

                      A bardziej merytorycznie? :-P

                      Ja np. widze sporo sensu w tym, co Sokolasty napisal.
                      • sokolasty Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 19:47
                        "Piszesz bzdury!"

                        Siła argumentu zabiła!
            • flamashab Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:29
              > Mozesz mnie wiec nie
              > przekonywac

              Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby Ciebie przekonywać.

              > ze swoja osobowka w sloneczny dzien mam po zakretach
              > jezdzic jak zaladowana ciezarowka w czasie deszczu...).

              Ja nie piszę o zwyczajnych łagodnych zakrętach tylko o naprawdę ostrych łukach.
              Na drodze, gdzie jest tylko znak ostrzegawczy o zbliżąjacym się zakręcie nie
              wlokę się przecież 40 km/h.
              • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:37
                flamashab napisał:

                > > ze swoja osobowka w sloneczny dzien mam po zakretach
                > > jezdzic jak zaladowana ciezarowka w czasie deszczu...).
                >
                > Ja nie piszę o zwyczajnych łagodnych zakrętach tylko o naprawdę
                > ostrych łukach. Na drodze, gdzie jest tylko znak ostrzegawczy o
                > zbliżąjacym się zakręcie nie wlokę się przecież 40 km/h.

                A ja pisze o tych zakretach, na ktorych ograniczenia sa. Zazwyczaj
                na wyrost...
                • tiges_wiz Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:41
                  dla rownowagi czasem ich nie ma a powinny byc ;)
                  • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 11:50
                    Prawdziutka prawda. To dodatkowo powieksza chaos i powoduje to, ze
                    kierowcy, nauczeni doswiadczeniem (!), nie ufaja znakologowi.
                    • rapid130 Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 19:42
                      A jak tu ufać znakologom jeżeli spotykam takie "obszary zabudowane"?
                      (Do widocznych na horyzoncie budowli jest 800 metrów. WTF, co autor
                      miał na myśli????):
                      img145.imageshack.us/img145/4319/kwiatek1bho4.jpg

                      Albo takie zakręty, na których trzeba trochę uważać, ale w sumie to
                      można wyprzedzać:
                      img520.imageshack.us/img520/1966/linia2vd1.jpg
                      ????? :OOOOOO (sic!!!)

                      Od lat z powodzeniem stosuję zasadę ograniczonego zaufania.
                      Także wobec znakologów. Inaczej............ :X

                      Chociaż permamentne czuwanie pt. "Czy ktoś, gdzieś, znowu nie
                      uszykował na mnie kolejnej pułapki (w swej błogiej, durnej
                      nieświadomości lub wskutek tumiwisizmu)" relatywnie szybko wykańcza
                      mi sprawność psychomotoryczną podczas podróży.
                      • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 19:51
                        Ten teren jest zabudowany prowizorycznie. Zamiast murowanego sracza
                        soltysa, sa zarosla. Te po prawej :-)

                        A zakret... Nufka sztuka nie smigana! Na wyremontowanych czy nowych
                        PROSTYCH nie mozna wyprzedzac, a na takich zakretach... Noz sie w
                        kieszeni otwiera! W Puszczy Kozienickiej pomalowano naprawde duzo
                        podwojnych ciaglych - jedna ciagnie sie dlugo (na zakretach i, co
                        dziwne, prostych - bez zadnego powodu) i konczy sie... dobre 100 m
                        od szczytu pagorka :-/ Jak ktos uwierzy, to...
                        • rapid130 Re: Wariaci drogowi! 29.01.09, 21:53
                          emes-nju napisał:

                          > A zakret... Nufka sztuka nie smigana! Na wyremontowanych czy
                          > nowych PROSTYCH nie mozna wyprzedzac, a na takich zakretach...

                          To chyba jakaś epidemia. :P

                          Ta sama droga z zakrętem, jakieś 300 metrów za tym zakrętem. Nie
                          znajduję żadnego uzasadnienia dla linii ciągłej dla zjeżdżających w
                          dół wzniesienia.
                          img502.imageshack.us/img502/7966/linia3tf3.jpg
                          Rzut oka w przeciwną stronę.
                          Zwróć uwagę, gdzie kończy się podwójna ciągła i zaczyna linia
                          przerywana ostrzegawcza...
                          img502.imageshack.us/img502/3024/linia4xs2.jpg
                          Tuż za czubkiem wzniesienia zaczyna się zakręt z wcześniejszego
                          postu!

                          Chodziłem przy tym odcinku (pieszo) jakieś 50 minut, tam i z
                          powrotem. Strzelałem foty i bezskutecznie próbowałem wydumać jaką
                          motywacją kierował się "tfurca" oznakowania.

                          Wiesz jaki był lid artykułu, który poświęciłem temu odcinkowi
                          drogi??? (Bo tam jest wiele kuriozalnych błędów).

                          - "Nie wiem, czego nawąchał się autor oznakowania poziomego, zanim
                          zaczął je projektować dla odcinka drogi wojewódzkiej nr 306 Lipnica -
                          Sękowo, po odnowie nawierzchni przeprowadzonej w latach 2006 i 2007
                          r. Wiem jedno. Jeżeli kiedykolwiek pokonał tę trasę za kierownicą
                          samochodu, to nie powinien już spać spokojnie".

                          Odzewu nie było.
                          • rapid130 Re: Wariaci drogowi! 29.01.09, 22:12
                            rapid130 napisał:

                            > - "Nie wiem, czego nawąchał się autor oznakowania poziomego, zanim
                            > zaczął je projektować dla odcinka drogi (...) Wiem jedno. Jeżeli
                            kiedykolwiek pokonał tę trasę za kierownicą samochodu, to nie
                            powinien już spać spokojnie".

                            Przeczytałem sobie cały tekst, przypomniałem, obejrzałem, znowu się
                            wkur*iłem i wiecie co?

                            Zajrzałem na stronkę Wydziału Ruchu Drogowego w Poznaniu.
                            Znalazłem taką stronkę.

                            * * *
                            ZAPYTANIE ?

                            Mając na uwadze wspólne bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg
                            woj. wielkopolskiego Wydział Ruchu Drogowego KWP w Poznaniu zwraca
                            się do Państwa z prośbą o przekazywanie nam uwag o wszystkich
                            nieprawidłowościach z jakimi spotykacie się Państwo podróżując po
                            drogach Wielkopolski (np. organizacja ruchu, oznakowanie, stan
                            nawierzchni, niebezpieczne zachowanie innych kierowców, itp.).
                            Bylibyśmy wdzięczni za dołączanie do konkretnych wniosków
                            dokumentacji fotograficznej, graficznej.
                            Państwa spostrzeżenia prosimy przesyłać pod niżej podanych adres
                            poczty internetowej:

                            wrd@wielkopolska.policja.gov.pl

                            * * *
                            Pozbierałem całość do kupy i wysłałem tamże z krótkim komentarzem.

                            Zobaczymy, czy odzew ograniczy się do "Przyjęliśmy, ocenimy".
                            • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 30.01.09, 12:44
                              Po pierwsze piekna ta pokazana przez Ciebie droga - na Mazowszu
                              takich nie ma...

                              A po drugie. ZADEN DEZorganizator ruchu nie oglada trasy, ktora ma
                              ZDEZorganizowac. On oglada plany. A potem rysuje to, co mu wpadnie
                              do glowy na podstawie "obgladu". I caly klopot w tym, ze nie wszyscy
                              maja dostatecznie dobra wyobranie przestrzenna, zeby teren z
                              dwuwymiarowego planu wyobrazic sobie w trzech wymiarach... Najlepiej
                              z perspektywy kierowcy...
                              • rapid130 Re: Wariaci drogowi! 31.01.09, 17:55
                                emes-nju napisał:

                                > A po drugie. ZADEN DEZorganizator ruchu nie oglada trasy, ktora ma
                                > ZDEZorganizowac. On oglada plany. (...)

                                Cytata z redakcyjnego komentarza do tekstu, który poszedł do gazety
                                i do policji.

                                (...)
                                Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

                                Skąd biorą się takie kuriozalne błędy? Nie wiem, czy było tak
                                również w tym przypadku, ale może być to skutek zwyczajnej, ludzkiej
                                pogoni przedstawicieli branży drogowej za pieniędzmi.
                                Fachowiec posiadający dobry zmysł przestrzenny i potrafiący
                                wyobrazić sobie trójwymiarowy obraz okolicy ujętej tylko na mapie,
                                po długiej i starannej analizie niwelety i przebiegu drogi, umie
                                wykonać zadanie wytyczenia znaków poziomych bez istotnych błędów
                                siedząc za biurkiem.
                                Niestety, starzy dobrzy fachowcy coraz częściej pracują w
                                wykonawstwie dróg, gdyż tam można po prostu więcej zarobić. W
                                biurach pracują więc coraz mniej doświadczeni ludzie, dodatkowo
                                poganiani napiętymi terminami. Nie mają ani umiejętności, ani czasu,
                                ani ochoty, aby przeprowadzić wizję lokalną przed stworzeniem
                                projektu. Żeby upewnić się czy dokonali prawidłowej analizy.
                                Wówczas powstają "cuda i niewidy", podobne do tych na szosie
                                pomiędzy Lipnicą a Sękowem. (...)
                              • rapid130 Re: Wariaci drogowi! 31.01.09, 17:57
                                emes-nju napisał:

                                > Po pierwsze piekna ta pokazana przez Ciebie droga - na Mazowszu
                                > takich nie ma...

                                Kiedyś proponowałem zrobienie pierwszego zlotu "Automobila" w
                                Międzychodzie. Tam są jeszcze ciekawsze widokowo odcinki. :P
                                • staszek585 Re: Wariaci drogowi! 31.01.09, 18:05
                                  Pytanie może nie na miejscu. Nie odeszliście zbyt daleko od sytuacji opisanej na
                                  wstępie? Pamięta ktoś jeszcze o co szło?
                                  P.S.
                                  Chyba warto wprowadzić obowiązkowe badania psychologiczne przed kursem.
                                  Tylko kto je uczciwie wykona?
    • marek.dumle Re: Wariaci drogowi! 28.01.09, 08:48
      raszdi napisał:

      > WARIACI! Wczoraj co prawie, ze mnie jakiś debil nie zabił

      Może po prostu nie lubi cię facet...
      • hazd Re: Wariaci drogowi! 29.01.09, 22:29
        Wiesz wariat nie wariat tylko sie cieszyc ze kazdy caly. Jesli chodzi o ta mine
        to w takich sytulacjach pod wplywem szoku chyba jazdy jest winny tylko nie
        kierowca he he a Ty zamiast sie spytac czy wszystko ok chciales go jeszcze obic
        :P W poslizg pewnie wpadl przez nasze wspaniale drogi bo go wybilo na jakiejs
        chopce oczywiscie pomogla i predkosc :) proponuje wyluzowac i cieszyc sie ze tak
        to sie tylko skonczylo. pozdrawiam

        Zobacz koniecznie: wagi sklepowe
    • naprawdetrzezwy No właśnie, co prawisz? 28.01.09, 12:23
      raszdi napisał:

      > WARIACI! Wczoraj co prawie,


      Tak, wariaci...
    • phelix Re: Wariaci drogowi! 01.02.09, 13:50
      czego, jak czego, ale znak ogranicenia do 40 SZANUJĘ.
      • emes-nju Re: Wariaci drogowi! 02.02.09, 16:08
        phelix napisał:

        > czego, jak czego, ale znak ogranicenia do 40 SZANUJĘ.

        Ja tez. Widze potezny wklad pracy - od urzedniczenia, po
        wykonawstwo. Z tego powodu, zeby znak sie nie zuzywal, ignoruje go w
        9 przypadkach na 10 :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka