mejson.e
16.04.09, 00:11
Warszawa często podawana jest jako przykład miasta, gdzie jeździ się szalonym tempem i strasznie niebezpiecznie.
Czy aby na pewno?
Warszawa na pewno jest jednym z najbardziej zatłoczonych z największych miast w kraju i to przeciążenie infrastruktury wymusiło na użytkownikach dróg współpracę, bez której by się pewnie wymordowali.
Czekanie na podporządkowanej na lukę w strumieniu pojazdów na głównej w godzinach szczytu wymagałoby raczej czekania na ... koniec szczytu - bez rezygnacji z pierwszeństwa część pojazdów w ogóle by nie wjechała na główną drogę.
Współpraca musi być sprawna - nie muszę się zatrzymywać, by Cię wpuścić, wystarczy zwolnić, ale Ty musisz być przygotowany na sygnał - i sprawnie wjechać nie wahając się jak harcerka.
I jeśli obie strony "nadążają", to koszmar drogowy z walki zamienia się we współpracę.
Zobaczcie, jak się to robi w "agresywnej" stolycy...
video.google.pl/videoplay?docid=886160452685906864&hl=pl
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.