Dodaj do ulubionych

Katowicką 70 km/h :-)

23.04.09, 21:35
Postanowiłem sobie być twardym, nie mientkim. :-) I przejechać trasę
spod Żywca do Wawy (przez Kęty, Oświęcim, Bieruń, Mysłowice,
gierkówkę, Nadarzyn, Pruszków) ZGODNIE z przepisami, a nawet poniżej
nich. Normalnie trasę tą pokonuję w 6-6,5 godz, jadąc tzw. czkawką:
110 - 120 (gdzieniegdzie) - 70 - 50 - 90 - 50 - 100 - 70 - 40 etc. a
moja Xsara Picasso 1,8i 16V spala 9,5 l LPG / 100 km. Tym razem
wyruszyłem w niedzielę rano, jechałem zgodnie ze wszystkimi znakami.
A całą gierkówkę pokonałem UWAGA: z prędkością 70 km/h. Zatrzymałem
się tylko na paru światłach. A poza tym nie musiałem zwalniać na
ograniczeniach do 70 km/h. Mówię wam - taka jazda to koszmar do
kwadratu. Widok snujących się pasów na jezdni przyprawia o chęć
puszczenia pawia. Piekielnie trudno utrzymać taką prędkość, a
jechałem na 5 biegu (gdzieniegdzie tylko na 4 np. na podjazdach).
Wypiłem termos kawy, a oczy i tak podpierałem zapałkami (choć był
dzień). Ale nie wymiękłem. Trasa zajęła 7 godz. A Pikuś spalił 6,7
l LPG / 100 km.
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 23.04.09, 22:50
      Czyli straciłeś pół godziny a zyskałeś 3 litry gazu ?
      • arekmiz Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 07:30
        > Czyli straciłeś pół godziny a zyskałeś 3 litry gazu ?

        3 litry gazu na 100 km. Cała trasa ma 400 km, więc zyskałem 12
        litrów. :-)
        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:56
          arekmiz napisał(a):

          > > Czyli straciłeś pół godziny a zyskałeś 3 litry gazu ?
          >
          > 3 litry gazu na 100 km. Cała trasa ma 400 km, więc zyskałem 12
          > litrów. :-)

          Straciłeś tylko pół godziny co nie przeszkadza bananom a zarobiłeś ... nie wiem
          ile litr gazu kosztuje pomnożony przez 12 ?
          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:59
            jakies 2 zeta
            czyli zarobił 24 zeta a stracił 0,5 godziny.
            Nie opłacało sie.
            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:01
              trypel napisał:

              > jakies 2 zeta
              > czyli zarobił 24 zeta a stracił 0,5 godziny.
              > Nie opłacało sie.

              czemu się nie opłacało ?
              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:09
                dwie opcje - mógł byc pół godziny wczesniej w domu - to warte
                znacznie wiecej niz 24 pln
                albo mógł pół godziny więcej pracowac - no tu zakładam że pracodawcy
                jego obecność przynosi wiecej niz 50/godz
                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:14
                  trypel napisał:

                  > dwie opcje - mógł byc pół godziny wczesniej w domu - to warte
                  > znacznie wiecej niz 24 pln

                  To miałoby sens gdyby z pracy wracał do domu pół godziny wcześniej ale na trasie
                  przez pół Polski to w ramach błędu się mieści . Nawet przez Nimcy nie przelecisz
                  z taką dokładością .


                  > albo mógł pół godziny więcej pracowac - no tu zakładam że pracodawcy
                  > jego obecność przynosi wiecej niz 50/godz

                  Praca ma swoje ramy czasowe i nie zmienia faktu że podróż trfałaby tyle samo w
                  każdym przypadku .
                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:19
                    nie mówimy o zadnym błędzie tylko o tym że normalnie jedzie 6-6,5
                    godziny a teraz zajęło mu to 7. Za to 12 l gazu mniej. Dla mnie
                    oznacza to że byłbym póxniej w domu wracajac z trasy albo musiałbym
                    siedzieć godzinę dłużej w robocie jak wracałbym do roboty.
                    A to warte wiecej niż nawet i 20 l gazu.
                    • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:22
                      trypel napisał:

                      > nie mówimy o zadnym błędzie tylko o tym że normalnie jedzie 6-6,5
                      > godziny a teraz zajęło mu to 7. Za to 12 l gazu mniej. Dla mnie
                      > oznacza to że byłbym póxniej w domu wracajac z trasy albo musiałbym
                      > siedzieć godzinę dłużej w robocie jak wracałbym do roboty.
                      > A to warte wiecej niż nawet i 20 l gazu.

                      Cale szczescie, ze polski to tak malo znany jezyk.
                      Jak cie czytam to nie chce mi sie wierzyc, ze dorosly czlowiek moze cos takiego
                      pisac....
                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:27
                        a powiedz czego konkretnie nie zrozumiałeś?

                        w skrócie - strata godzin oznacza w kazdym przypadku wiecej niż
                        zaoszczędzenie choćby i 20 l gazu czy benzyny
                        • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:37
                          Nie chce mi sie wierzyc, ze ktos rzeczywiscie moze powaznie argumentowac, ze pol
                          godziny wiecej w pracy (czy podczas czasu wolnego) moze uzasadniac przekraczanie
                          predkosci dozwolonej do 50 km/h i to na trasie o dlugosci 400 km.

                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:41
                            To nie wierz. Autor napisał że całą Katowicką jechał 70/godz. Moze
                            nigdy nią nie jechałeś ale 70/godz nie obowiązuje na całej długosci.
                            Wczoraj z BB jechałem do Warszawy długo bo 5 godz. Jechałem zgodnie
                            z przepisami +10, czyli miedzy 80 a 110. Jakbym jechał całą drogę 70
                            jechałbym pewnie 30 minut dłużej (albo godzine dłuzej bo musiałbym
                            zatrzymac sie na 2 kawy żeby nie zasnąc) czyli byłoby to kompletnie
                            nieoplacalne.
                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:46
                              Jeśli w biały dzień nie jeste w stanie nie usnać za kółkiem to oznacza że masz
                              problemy z krążeniem . Może już czas udać się na bilans ilustam latka bo nie
                              jest to normalny objaw . 300 milionów Amerykanów tak jeździ i nie zasypiają za
                              kółkiem .
                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:51
                                300 mln Amerykanów jezdzi 70/godz przez 300 km?
                                z krążeniem problemów nie mam. Mój problem (rzeczywisty) to dość
                                duża nadpobudliwość, bardzo duże zapotrzebowanie na mocne bodźce
                                zewnętrzne i zapotrzebowanie na adrenalinę. Niestety stad hobby
                                łączace sie z ryzykiem i prędkoscią. Oczywiscie niestety musze sobie
                                zdawac sprawę że inni inaczej odbierają otoczenie i musze na to brac
                                poprawkę ale poza tym to cieżko żyć w otoczeniu ślimaków :)
                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:03
                                  trypel napisał:

                                  > 300 mln Amerykanów jezdzi 70/godz przez 300 km?
                                  Albo nawet więcej . Mają gdzie pojechać .

                                  > z krążeniem problemów nie mam. Mój problem (rzeczywisty) to dość
                                  > duża nadpobudliwość, bardzo duże zapotrzebowanie na mocne bodźce
                                  > zewnętrzne i zapotrzebowanie na adrenalinę.

                                  To tez jest chorobliwe w takim samym stopniu jak flegmatyczność .
                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:20
                                    no powiedzmy sobie że jak jadą gdzies dalej to jadą nieco szybciej
                                    jednak niz 70.

                                    Tak wiem że to chorobliwe, i upierdliwe. A juz zetknięcie sie z
                                    flegmatykiem wykańcza mnie psychicznie :)
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:23
                                      trypel napisał:

                                      > no powiedzmy sobie że jak jadą gdzies dalej to jadą nieco szybciej
                                      > jednak niz 70.
                                      >

                                      Niznacznie ale tak samo monotonnie . Wiem coś o tym


                                      > Tak wiem że to chorobliwe, i upierdliwe. A juz zetknięcie sie z
                                      > flegmatykiem wykańcza mnie psychicznie :)

                                      Mnie też . Nie znoszę ludzi bez układu nerwowego ale mnie nie usypia 70km/h .
                                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:29
                                        OK
                                        zgodze sie z Toba że to nudne i monotonne - w Europie najlepszym
                                        przykłądem jest tranzyt przez Serbię z Wegier do Grecji. Długie
                                        proste po 10-20 km, zero miast i wioch (droga prowadzona poza 2
                                        miastami cały czas obwodnicami) zero skrzyżowań (wszystkie
                                        bezkolizyjne), kiedys była podobno najniebezpieczniejszą drogą w
                                        Europie a niektóre proste były to kawałki śmierci - nie ze wzgledu
                                        na prędkosc tylko na zasypianie.
                                        Dlatego NIGDY tamtędy nie jadę w nocy. A w dzień nastawiam tempomat
                                        na 110 (dozwolona 100) i jakos idzie. Plus taki że wiem z
                                        dokłądnoscią do 15 minut że 500 km zajmie mi dokładnie 5 godzin a
                                        srednia wyniesie 100/godz.
                                        Ale 70/godz w takich warunkach naprawde usypia. Na pustej drodze bez
                                        żadnych zabudowań, po płaskim człowiek przy 70 nie czuje że sie
                                        przemieszcza.
                                        • starypryka Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 13:14
                                          trypel napisał:

                                          > OK
                                          > zgodze sie z Toba że to nudne i monotonne - w Europie najlepszym
                                          > przykłądem jest tranzyt przez Serbię z Wegier do Grecji. Długie
                                          > proste po 10-20 km, zero miast i wioch (droga prowadzona poza 2
                                          > miastami cały czas obwodnicami) zero skrzyżowań (wszystkie
                                          > bezkolizyjne), kiedys była podobno najniebezpieczniejszą drogą w
                                          > Europie a niektóre proste były to kawałki śmierci - nie ze wzgledu
                                          > na prędkosc tylko na zasypianie.

                                          We wspomnianym wcześniej kraju zdarzają się odcinki po kilkaset mil nawet bez
                                          skrzyżowań bezkolizyjnych i ludzie tam nie giną jak muchy. Na takich drogach
                                          pojawiają się nawet informacje żeby się najeść, napić i zatankować pod korek bo
                                          nic pod drodze przez 170mil nie będzie :) Durnie się sika na pustyni gdy nie ma
                                          nawet krzaczka, na który można nasikać :)
                                • robertrobert1 Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 13:38
                                  trypel napisał:

                                  >Mój problem (rzeczywisty) to dość
                                  > duża nadpobudliwość, bardzo duże zapotrzebowanie na mocne bodźce
                                  > zewnętrzne i zapotrzebowanie na adrenalinę. Niestety stad hobby
                                  > łączace sie z ryzykiem i prędkoscią.

                                  To polecam przejechanie się rowerem po Katowickiej ale ... pod prąd i oczywiscie
                                  środkiem pomiędzy lewym a prawym pasem. Zapewniam, ze emocji ci nie zabraknie
                                  ... chyba, ze na czerwone swiatło trafisz.
                            • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:14
                              trypel napisał:

                              > To nie wierz.

                              Alez ja wierze, tylko za kazdym razem nabawia mnie to zdumieniem.
                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:17
                                czyli ideał to jazda ponizej dopuszczalnej predkosci?
                                • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:20
                                  Ideal to jazda z glowa czyli z rozumieniem istoty przepisow.

                                  Ilosc zabitych na drogach oddaje chyba dosyc proporcjonalnie to, na ile dana
                                  populacja radzi potrafi radzic siobie z tym problemem.
                                  • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:33
                                    hanni napisał:

                                    > Ideal to jazda z glowa czyli z rozumieniem istoty przepisow.

                                    ...Rozumianych nie wyłącznie jako jazda wolno, wolniej i jeszcze
                                    wolniej.:P
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:42
                                      kozak-na-koniu napisał:

                                      > hanni napisał:
                                      >
                                      > > Ideal to jazda z glowa czyli z rozumieniem istoty przepisow.
                                      >
                                      > ...Rozumianych nie wyłącznie jako jazda wolno, wolniej i jeszcze
                                      > wolniej.:P

                                      Rozumianych jako jazda wolno i spokojnie np 70km/h po DK o słabej infrastrukturze
                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:35
                                    a to nie jest czasem tak że wsród wszystkich jadacych dopuszczalne
                                    100/godz taka czarna owca jadąca 70 wywołuje wiecej zagrożenia?
                                    zmusza do hamowania, zmiany pasa itd?
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:43
                                      trypel napisał:

                                      > a to nie jest czasem tak że wsród wszystkich jadacych dopuszczalne
                                      > 100/godz taka czarna owca jadąca 70 wywołuje wiecej zagrożenia?
                                      > zmusza do hamowania, zmiany pasa itd?

                                      Dopuszczalene to ono i jeste ale nie obowiązkowe .
                                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:49
                                        a co myslisz o zejsciu do 40? bedzie bezpieczniej?
                                        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:54
                                          trypel napisał:

                                          > a co myslisz o zejsciu do 40? bedzie bezpieczniej?

                                          Myśle że zbliżasz się w dyskusji do Kozy . On też jak nie ma co napisać to
                                          "fastryguje" takie kocopoły . Pisz realnie jeśli do mnie .
                                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:59
                                            pisałem nie do Ciebie ale moze Ty odpowiesz - jesli wszyscy (łącznie
                                            z ciężarówkami) poruszaja sie w przedziale 90-100 i nagle znajduje
                                            sie ktoś kto w tych samych warunkach jedzie 70 to czy to polepsza
                                            czy pogarsza bezpieczeństwo?
                                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:01
                                              trypel napisał:

                                              > pisałem nie do Ciebie ale moze Ty odpowiesz -

                                              No chyba pod moim postem napisałeś .


                                              jesli wszyscy (łącznie
                                              > z ciężarówkami) poruszaja sie w przedziale 90-100 i nagle znajduje
                                              > sie ktoś kto w tych samych warunkach jedzie 70 to czy to polepsza
                                              > czy pogarsza bezpieczeństwo?

                                              Tak . Te cięzarówki i ci inni wzmagają niebezpieczeństwo i dlatego trzeba je
                                              zwolnić .
                                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:05
                                                nie - zerknij na drzewko.

                                                Jesli 1000 pojazdów jedzie w tym samym tempie dopuszczonym
                                                przepisami a jeden 30 km wolniej to te 1000 trzeba zwolnić ?
                                                no to sam prowokujesz rozwiazania ostateczne typu wóz + wół
                                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:09
                                                  trypel napisał:

                                                  > nie - zerknij na drzewko.
                                                  >
                                                  > Jesli 1000 pojazdów jedzie w tym samym tempie dopuszczonym
                                                  > przepisami a jeden 30 km wolniej to te 1000 trzeba zwolnić ?
                                                  > no to sam prowokujesz rozwiazania ostateczne typu wóz + wół

                                                  Jeśli , jeśli ale niegdy tak nie jest . Nie podawaj nieistniejących przykładów .
                                                  Prawda jest taka że jedni jadą 130-150 a inni moga 70 i tu jest problem . Jadacy
                                                  100 nie bedzie miał problemu z tym jadącym 70 o ile nie bedą mu przeszkadzały
                                                  pojazdy śmigajace 150
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:15
                                                    wczoraj na 300 km tylko jeden gość jechał wyraznie szybciej (saab na
                                                    katowickich numerach) jakies 180-200, reszta od dawna miesci sie w
                                                    przedziale 100-120 i 80 na ograniczeniu. Zwłaszcza że np wczoraj na
                                                    trasie z BB minąłem 4 patrole z suszarkami po swojej stronie :)
                                                    Ja przesadzam w jedną a Ty w drugą i sie wyrównuje.
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:19
                                                    Ależ ja nie przesadzam . Tam gdzie nikt nie patrzy jazda 130-150 jest normalną ,
                                                    uznawaną . Nie będe w stanie jadąc 100km/h wyprzedzić swoją łódką gościa
                                                    jadacego 70km/h gdy Ty będziesz zapierniczał z kolegami 130-150 . W tym sensie
                                                    70 km/h jest zawalidroga ale niebezpieczeństwa nie stwarza .
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:27
                                                    nie zapierniczam 130-150 i bardzo niewiele osób tak czyni - dawno
                                                    tam chyba nie jechałes. Wiekszosc powtórze jedzie 100-120 a
                                                    wyhamowanie ze 120 do 100 bo Ty wyprzedzasz wymaga jedynie zdjecia
                                                    nogi z gazu. Jezli wszyscy natomiast jadą w miarę równo 100-120 i
                                                    trafia sie ktos jadący 70 to oczywiscie cała banda musi wyhamowac w
                                                    tym ten ostatni, strzelam, do 50 a to juz jest ostre hamowanie.
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:44
                                                    Jeżdże tamtędy czasami i wielu spotykam jadących 130 i wiecej . Może dlatego że
                                                    mają takie długie anteny na dachu czy z boku . Nie wiem .
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:54
                                                    ja jezdzę czesto, i o ile anten coraz wiecej to posiadacze jezdzą
                                                    coraz spokojniej
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:59
                                                    trypel napisał:

                                                    > ja jezdzę czesto, i o ile anten coraz wiecej to posiadacze jezdzą
                                                    > coraz spokojniej

                                                    Bo sa coraz lepiej pilnowani . Nie powiesz przecież że zrozumieli swój błąd i
                                                    sami z siebie tak...
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:08
                                                    Lepiej pilnowani to raz. Poziom kultury na drodze wzrósł drastycznie
                                                    w ciągu ostatnich lat - nie dlatego że ludzie nagle zostali
                                                    zmienieni w baranki tylko dlatego że bez współpracy nigdzie by nie
                                                    zajechali :) coraz wiecej ludzi przekonało sie że jazda
                                                    nieautostradą powyzej pewnych granic (typu 100-110) absolutnie nic
                                                    nie daje poza przyjemnoscią.
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:26
                                                    trypel napisał:

                                                    > Lepiej pilnowani to raz. Poziom kultury na drodze wzrósł drastycznie
                                                    > w ciągu ostatnich lat

                                                    Ej , panie kolego ale to już bzdura jest . Jeśli cokolwiek drgnęło to raczej na
                                                    niekorzyść ( patrz filmiki Mejsona )


                                                    - nie dlatego że ludzie nagle zostali
                                                    > zmienieni w baranki tylko dlatego że bez współpracy nigdzie by nie
                                                    > zajechali :) coraz wiecej ludzi przekonało sie że jazda
                                                    > nieautostradą powyzej pewnych granic (typu 100-110) absolutnie nic
                                                    > nie daje poza przyjemnoscią.

                                                    No . Za granicą wiedzą to od lat a u nas ciągle jeszcze pokutuje debilizm (
                                                    patrz posty Emciaków i Babaqbaqów Marków d. itp. )
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:34
                                                    mamy inne wrażenia prawdopodobnie. Moze dlatego ze ja spokojniej
                                                    jezdzę?
                                          • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:05
                                            W dyskusji, syniu, potrzebny jest jeden niezbędny element: partner.
                                            Nie widzę takiego w osobniku, stale, do znudzenia i bez względu na
                                            wszystko klepiącym te same truizmy, dyrdymały i frazesy; kłamie,
                                            przekręca, manipuluje itd..:P
                                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:07
                                              Dobrze by było byś dokładnie powiedział co jest nie prawdziwe i dlaczego .
                                              Konkretnie .
                                              • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:16
                                                W tej chwili mi się nie chce. Zawsze, gdy to robię, udajesz, syniu,
                                                jeszcze głupszego niż jesteś...:D
                                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:20
                                                  kozak-na-koniu napisał:

                                                  > W tej chwili mi się nie chce. Zawsze, gdy to robię, udajesz, syniu,
                                                  > jeszcze głupszego niż jesteś...:D

                                                  Głupszym juz nie będę ale za to wiem kiedy brakuje Ci sił do gadki bo piszesz
                                                  wtedy "nie chce mi się "
                                                  • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:33
                                                    Syniu, dorośli ludzie miewają zajęcia inne od klepania głupot przez
                                                    24 godziny/dobę na forach internetoeych. Czasami nawet pracują.:D
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 14:58
                                                    kozak-na-koniu napisał:

                                                    > Syniu, dorośli ludzie miewają zajęcia inne od klepania głupot przez
                                                    > 24 godziny/dobę na forach internetoeych. Czasami nawet pracują.:D

                                                    Z tym że koza iż Ty akurat masz inne zaciekłe zadania do zrobienia gdy Cię do
                                                    muru przycisnąć . Nieco wcześniej zaczynasz popadać w skrajności bądź też berdzić .
                                    • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 10:59
                                      trypel napisał:

                                      > a to nie jest czasem tak że wsród wszystkich jadacych dopuszczalne
                                      > 100/godz taka czarna owca jadąca 70 wywołuje wiecej zagrożenia?
                                      > zmusza do hamowania, zmiany pasa itd?

                                      To sa tacy sami uzytkownicy drog jak ty i w przeciwienstwie do tych, ktorzy jada
                                      tam 130, jada nawet przepisowo i duzo bezpieczniej od nich.

                                      Roznice w predkosci pojazdow jadacych ta sama droga byly, sa i beda.
                                      Jesli masz z tym problemy to jezdzij koleja.
                                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 11:03
                                        Ja? Koleją? Bardzo chętnie o ile czas przejazdu jest rozsądny.
                                        Poza tym dla mnie osobiscie odrobina hamowania i przyspieszania oznacza rozrywkę
                                        podczas nudnego przejazdu. Trzeba tempomat wyłączyć, zmienić pas, wcisnąc gaz.
                                        Tak by człowiek zasnął.
                                        Skoro wg Habudzika Amerykanie wprowadzili pojęcie prędkosci minimalnej na
                                        autostradzie to coś musi w tym być, nieprawdaż?
                                        • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 11:17
                                          trypel napisał:


                                          > Poza tym dla mnie osobiscie odrobina hamowania i przyspieszania oznacza rozrywk
                                          > ę
                                          > podczas nudnego przejazdu. Trzeba tempomat wyłączyć, zmienić pas, wcisnąc gaz.
                                          > Tak by człowiek zasnął.

                                          No to w takim razie nie rozumiem, czemu tak narzekasz na tych jadacych wolniej?


                                          > Skoro wg Habudzika Amerykanie wprowadzili pojęcie prędkosci
                                          > minimalnej na autostradzie to coś musi w tym być, nieprawdaż?

                                          Nie tylko Amerykanie.
                                          Problem w tym, ze podobnie jak paru innych na tym forum zdajesz sie nie
                                          rozumiec, co to umiar i rozsadny kompromis bedace podstawa takich decyzji prawnych.
                                          Dlatego tak czesto dyskusje o oczywistej oczywistosci, ze redukcja predkosci
                                          prowadzi wprost do redukcji ilosci ofiar konczy sie tu w absurdzie o ludziach z
                                          czerwona choragiewka itd.
                                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 12:16
                                            Przecież nie narzekałem tylko zadałem pytanie czy to bezpieczne.
                                            Nie zapominaj że ja tu stoje po drugiej stronie :)
                                            Jako pirat który często jezdził motocyklem ponad 250/godz (również po
                                            Katowckiej) mam nieco spaczony obraz. Chociaż autem to jezdzę zdecydowanie
                                            wolniej od Habudzika :)

                                            A co do kompromisu - dla kazdego oznacza on co innego. Dla mnie kompromis to
                                            sytuacja obecna i godzę się z tym że x ludzi rocznie musi ginąc na drodze bo i
                                            tak jest to ułamek umierajacych z powodu palenia i picia. A dla kogoś innego
                                            kompromis oznacza zero ofiar czyli Red Flag Act bo tylko wtedy jest to możliwe
                                            do osiągnięcia.

                                            Niestety zawodowo na bieżąco stykam sie z różnymi przepisami i aktami prawnymi
                                            dotyczącymi budownictwa tworzonymi zarówno przez kretynów z Brukseli jak i przez
                                            naszych własnych i wiem ze przepisy w UE są wymyślane zza biurka i nie mają
                                            żadnego odniesienia do sytuacji realnych. Stąd brak zaufania do tego typu spraw.
                                            Również na drodze.
                                            • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 30.04.09, 08:32
                                              trypel napisał:

                                              > Przecież nie narzekałem tylko zadałem pytanie czy to bezpieczne.

                                              Owszem narzekasz bo pytasz tendencyjnie wskazujac na to, ze to ponoc niebezpieczne.


                                              > A co do kompromisu - dla kazdego oznacza on co innego. Dla mnie
                                              > kompromis to sytuacja obecna i godzę się z tym że x ludzi rocznie
                                              > musi ginąc na drodze.

                                              No to musisz godzic sie i z tym, ze Polska cywilizacyjnie ciagle bedzie widziana
                                              jako brudne zaplecze Europy, kraj ludzi prymitywnych, z ktorymi nie chce sie
                                              miec do czynienia.

                                              Ktos, kto gardzi soba i swoim otoczeniem nie moze liczyc na szacunek innych.
                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:32
                      trypel napisał:

                      > nie mówimy o zadnym błędzie tylko o tym że normalnie jedzie 6-6,5
                      > godziny a teraz zajęło mu to 7.

                      No właśnie jest to w granicach błedu skoro w pierwszym przypadku jedzie 6-6.5
                      czyli z dokładnością do pół godziny a w drugim o ten rząd więcej ale za to spala
                      30% mniej paliwa .


                      Za to 12 l gazu mniej. Dla mnie
                      > oznacza to że byłbym póxniej w domu wracajac z trasy

                      Na takim odcinku to błąd statystyczny . Gdybys do pracy miał godzinę i był pół
                      godziny później niż zwykle to wtedy rozumiem żal . A tak to po prostu pół
                      godziny óźniej właczysz TV i o tworzysz paczkę czipsów z browarem .
                      • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:41
                        habudzik napisał:

                        > A tak to po prostu pół godziny później właczysz TV i o tworzysz
                        > paczkę czipsów z browarem .

                        Wydawac by sie moglo, ze to takie oczywiste.
                        Przpuszczam jednak, ze problem polega glownie na tym, ze w wielu przypadkach i
                        czipsy i browar nie smakowalyby nalezycie z powodu "przygnebienia" wywolanego
                        tym, ze bylo sie ciagle wyprzedzanym przez innych.
                        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:43
                          wisi mi kto mnie wyprzedza. Ciebie chyba wpędza to w niezły dołek i
                          dlatego tu odreagowujesz :)
                          Ponieważ mój organizm domaga sie min 8 godzin snu wiec 0,5-1 godziny
                          nieraz ma bardzo poważny wymiar - albo sie wyspię albo nie.
                          • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:16
                            trypel napisał:

                            > Ciebie chyba wpędza to w niezły dołek i dlatego tu odreagowujesz

                            Zapewne.

                            > Ponieważ mój organizm domaga sie min 8 godzin snu wiec 0,5-1
                            > godziny nieraz ma bardzo poważny wymiar - albo sie wyspię albo nie.

                            Wspolczuje - braku luzu i umiejetnosci organizowania wlasnego czasu.

                            • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:30
                              jasne :)
            • pocieszne Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 02:22
              trypel napisał:

              > jakies 2 zeta
              > czyli zarobił 24 zeta a stracił 0,5 godziny.
              > Nie opłacało sie.

              a moze tak sie .....oplaca :-)
              jadac szybciej zyskuje kilknascie procent na czasie i traci ponad 40% na paliwie ;-)
      • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 07:53
        ...Nie mówiąc o podwyższonym ryzyku spowodowania wypadku.
        Słyszeliście, towarzyszu, o przytępieniu postrzegania, powodowanym
        monotonią długiej trasy?
        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:22
          ogólnie drogi typu gierkówka usypiają, a już jak sie jedzie po nich
          w tempie biegnącego psa to masakra
        • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:32
          kozak-na-koniu napisał:

          > ...Nie mówiąc o podwyższonym ryzyku spowodowania wypadku.
          > Słyszeliście, towarzyszu, o przytępieniu postrzegania, powodowanym
          > monotonią długiej trasy?

          I dowodza tego zapewne najdobitniej statystyki smiertelnosci z Norwegii, Danii
          albo Szwajcarii, gdzie na bardzo dobrych autostradach obowiazuja drakonskie
          ograniczenia predkosci, ktore na domiar zlego sa w wiekszosci przestrzegane.
          • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:43
            Naprawdę? A jak jest w Japonii, Chile, Nowej Zelandii, Arabii
            Saudyjskiej?...
            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:48
              kozak-na-koniu napisał:
              >Nowej Zelandii
              Akurat w NZ jest podobnie do Skanynawii .
        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:47
          kozak-na-koniu napisał:

          > ...Nie mówiąc o podwyższonym ryzyku spowodowania wypadku.
          > Słyszeliście, towarzyszu, o przytępieniu postrzegania, powodowanym
          > monotonią długiej trasy?

          A przy monotonnym 130km/h ta zasada nie obowiązuje ? A słyszałeś koza o czymś
          takim jak spadek rozdzielczości postrzegania wraz ze wzrostem prędkości ? Masz
          zarejestrować tyle samo szczegółów ale przy wyzszej prędkości masz na to mniej
          czasu .
          • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:11
            habudzik napisał:

            > A przy monotonnym 130km/h ta zasada nie obowiązuje ? A słyszałeś
            koza o czymś
            > takim jak spadek rozdzielczości postrzegania wraz ze wzrostem
            prędkości ?

            A słyszelyście, budzik, o podwyższeniu koncentracji, wymuszonym
            prędkością? Nieważne. I tak, jak zwykle, nic nie zrozumieliście. Nie
            chodzi bowiem o prędkość jako taką, tylko o zmienną dynamikę jazdy,
            czyli ewentualnie o prędkość pośrednio.
            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:18
              kozak-na-koniu napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > A przy monotonnym 130km/h ta zasada nie obowiązuje ? A słyszałeś
              > koza o czymś
              > > takim jak spadek rozdzielczości postrzegania wraz ze wzrostem
              > prędkości ?
              >
              > A słyszelyście, budzik, o podwyższeniu koncentracji, wymuszonym
              > prędkością?

              Oczywiście ale to nie ma nic wspólnego z podwyższaniem rozdzielczości . Po
              prostu odechciewa Ci sie wtedy spać i nie jesteś już tak skory do wykonywania
              innych czynności poza kierowaniem . Niestety to i tak na nic bo masz coraz mniej
              czasu na zarejestrowanie otoczenia i czego nie zauważysz uzansz za nieistniejące .



              Nieważne. I tak, jak zwykle, nic nie zrozumieliście. Nie
              > chodzi bowiem o prędkość jako taką, tylko o zmienną dynamikę jazdy,
              > czyli ewentualnie o prędkość pośrednio.

              Proszę bardzo zmieniaj prędkość . Jedziesz 70km/h i jest Ci monotonnie to
              zwolnij do 60km/h . Jak się zrobi monotonnie to podskocz do 70km/h wyprzedzając
              cięzarówkę z piaskiem .
            • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:18
              kozak-na-koniu napisał:

              > A słyszelyście, budzik, o podwyższeniu koncentracji, wymuszonym
              > prędkością?

              Czyli 200 km/h jednak bezpieczniejsze niz 100.
              A 250 jeszcze bezpieczniejsze.
              • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:28
                Już Wam kiedyś pisałem, że dla mnie jazda zaczyna się dopiero od
                300km/godz.. Analfabeci, Aldsheimer, skleroza?:P
                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:45
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > Już Wam kiedyś pisałem, że dla mnie jazda zaczyna się dopiero od
                  > 300km/godz.. Analfabeci, Aldsheimer, skleroza?:P

                  Nie , pisałeś choć nie wprost że jesteś dzieciak któremu nieumiejetność dyskusji
                  została podarowana na zawsze .
                  • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:59
                    Ja, towarzyszu, jestem człowiekiem w słusznym wieku oraz w pełni sił
                    twórczych. Coś się Wam, jak zwykle, popieprzyło. To raczej czytając
                    Wasze wypociny ma się wrażenie, że są produkowane przez
                    niedouczonego gimnazjalistę, zdecydowanie za dużo czasu spędzającego
                    przed telewizorem.
                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:04
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Ja, towarzyszu, jestem człowiekiem w słusznym wieku oraz w pełni sił
                      > twórczych....

                      ...ale nie władz umysłowych .
                      • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:09
                        Sądząc po słownictwie, umiejętności logicznego myślenia, ortografii
                        itd. mam podobne wrażenia wobec Ciebie, syniu. Mój syn zachowywał
                        się podobnie, gdy miał 12-14 lat, a potem z tego wyrósł...:D
                        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:10
                          kozak-na-koniu napisał:
                          >Mój syn zachowywał
                          > się podobnie, gdy miał 12-14 lat, a potem z tego wyrósł...:D

                          Szkoda że mężu jego matki to sie nigdy nie udało
    • hanni Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 08:29
      arekmiz napisał(a):

      > Widok snujących się pasów na jezdni przyprawia o chęć
      > puszczenia pawia.

      To nie tylko problem Gierkowki i tego ograniczenia. Jadac na dluzyszym dystansie
      ze stala predkoscia 120 albo 130 autostrada masz dokladnie to samo.
      Miliony doroslych ludzi jakos z tym zyja. Gowniarze sie scigaja.
    • emes-nju Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:10
      Potwierdza sie moja teza, ze srednia predkosc na dluzszej trasie
      jest bliska dominujacemu dodatkowemu ograniczeniu.

      Dlatego na jednojezdniowkach zbliza sie do 50 km/h (ciagnace sie
      kilometrami tereny zabudowane sraczami soltysa), a na gierkowce,
      gdzie kazde skrzyzowanie ze strategiczna polna droga zasluguje na
      ograniczenie predkosci o 30%, zbliza sie do 70 km/h. Nawet w nocy -
      sprawdzalem...
      Nie wiem czy taka jazda jest wiele bezpieczniejsza (zapewne jest,
      ale chyba nikt tego nie badal poprzestajac na politycznie poprawnej
      tezie, ze wolno=bezpiecznie), ale jest wysoce wkurzajaca, bo
      meczaca. Ja wole jednak zmieniac predkosc i sposob jazdy, zeby sie
      nie nudzic przez wiele godzin.
      • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:17
        emes-nju napisał:

        > Potwierdza sie moja teza, ze srednia predkosc na dluzszej trasie
        > jest bliska dominujacemu dodatkowemu ograniczeniu.

        Nic Twojego się nie potwierdza . Ptwierdza się tylko to że przez Polskę można
        przejechać bezpiecznie i wcale nie wolno ( średnia 70km/h ) Taką średnią
        "zrobić" na podobnych statusowo drogach w Europie nie jest wcale dużo łatwiej .
        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:21
          Gierkówka nie jest miarodajnym przykłądem trasy przez Polskę.
          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:32
            trypel napisał:

            > Gierkówka nie jest miarodajnym przykłądem trasy przez Polskę.

            A dlaczego ?
            • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:47
              Dlatego że jest najlepszym i najłatwiejszym kawałkiem o takiej
              długosci w całym kraju.

              Sprawdź srednią np na trasie Warszawa - Barwinek.
              To 400 km które samochodem jestes w stanie zrobić w tygodniu w
              minimum 7-8 godzin. Najczesciej wiecej. Motocyklem jadąc naprawde
              szybko i nie stojac w korkach robie to w 6 godzin (srednia 65).

              Potem sprawdź trasę do Wrocławia, albo do Gdańska. Nigdzie nie
              ebdzie tak fajnie jak na Katowickiej
              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:49
                trypel napisał:

                > Dlatego że jest najlepszym i najłatwiejszym kawałkiem o takiej
                > długosci w całym kraju.

                Zaraz zaraz . Ktoś tu pisał że smół się 70km/h za cieżarowym na DK8 . Czyli da
                się osiągnąć 70km/h średnią w Polsce - a gdzie jeszcze w Europie ????
                • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:55
                  a juz kiedys chyba była mowa że średnia ma sie nijak do tych 10 czy
                  20 km w tempie 70/godz. Wlicz w to 3 postoje na światłach po 30 s +
                  rozpędzanie i hamowanie i wychodzi że na 10 km wleczenia sie za
                  ciezarówką 70/godz srednia spadnie do 55/godz
                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:05
                    trypel napisał:

                    > a juz kiedys chyba była mowa że średnia ma sie nijak do tych 10 czy
                    > 20 km w tempie 70/godz. Wlicz w to 3 postoje na światłach po 30 s +
                    > rozpędzanie i hamowanie i wychodzi że na 10 km wleczenia sie za
                    > ciezarówką 70/godz srednia spadnie do 55/godz

                    To samo dotyczy jezdy 130km/h
                    • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:23
                      jasne - tylko wtedy srednia spadnie do własnie 70-80, ale bede łamał
                      przepisy :)

                      Tak BTW - na weekend majowy jadę do Rumunii - jak to jest że 400 km
                      do Barwinka pokonam DOKŁADNIE w takim samym czasie jak 600 km z
                      Barwinka do Sighisoary? Zero autostrad na obydwu kawałkach.
                      • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:26
                        trypel napisał:

                        > jasne - tylko wtedy srednia spadnie do własnie 70-80, ale bede łamał
                        > przepisy :)
                        >
                        > Tak BTW - na weekend majowy jadę do Rumunii - jak to jest że 400 km
                        > do Barwinka pokonam DOKŁADNIE w takim samym czasie jak 600 km z
                        > Barwinka do Sighisoary? Zero autostrad na obydwu kawałkach.

                        Bo za granicą Hungarska kończy się Europa a zaczyna Azja .
                        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:31
                          tak z ciekawosci - kiedy byłes w Rumunii?
                          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:40
                            trypel napisał:

                            > tak z ciekawosci - kiedy byłes w Rumunii?

                            Dość dawno ale mentalności narodu nie można zmienić w 5 lat .
                            • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:48
                              Mentalność mają identyczną jak my. Rozwijają sie duzo szybciej.
                              Poziom kontrahentów jest o niebo wyższy - nie znam tam żadnego kto
                              nie znałby dobrze przynajmniej jednego jezyka obcego. A w kwestii
                              dróg - w ciągu ostatnich 5 lat WSZYSTKIE główne drogi zostały
                              wyremontowane ze srodków unijnych wg najlepszych wzorców - czyli na
                              kazdej głównej co 5 -7 km można napotkac na zmiane pas po jednej lub
                              po drugiej stronie służący do wyprzedzania. Asfalt ma super jakość i
                              jest swietnie wyprofilowany. Mimo że ruch w tygodniu jest tragiczny
                              to i tak jedzie sie szybciej niz u nas.
                              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:53
                                trypel napisał:

                                > Mentalność mają identyczną jak my. Rozwijają sie duzo szybciej.
                                > Poziom kontrahentów jest o niebo wyższy - nie znam tam żadnego kto
                                > nie znałby dobrze przynajmniej jednego jezyka obcego. A w kwestii
                                > dróg - w ciągu ostatnich 5 lat WSZYSTKIE główne drogi zostały
                                > wyremontowane ze srodków unijnych wg najlepszych wzorców - czyli na
                                > kazdej głównej co 5 -7 km można napotkac na zmiane pas po jednej lub
                                > po drugiej stronie służący do wyprzedzania. Asfalt ma super jakość i
                                > jest swietnie wyprofilowany. Mimo że ruch w tygodniu jest tragiczny
                                > to i tak jedzie sie szybciej niz u nas.

                                Mimo to nie prowadzą w statystykach wypadków . Dlaczego? Przecież za wypadki
                                odpowiadają drogi których nie ma . Nie wiedziałeś ????
                                • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:58
                                  nie prowadzą w jakim sensie?
                                  nie przygladałem sie statystykom i wiem tylko ze kawałek przez
                                  Słowacje, Wegry i Rumunie 600 km robie w tym samym czasie co 400 km
                                  u nas. A statystyki dotyczace smiertelnosci jakoś wpływu na mnie nie
                                  mają.
                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:00
                                    trypel napisał:

                                    > nie prowadzą w jakim sensie?
                                    > nie przygladałem sie statystykom i wiem tylko ze kawałek przez
                                    > Słowacje, Wegry i Rumunie 600 km robie w tym samym czasie co 400 km
                                    > u nas. A statystyki dotyczace smiertelnosci jakoś wpływu na mnie nie
                                    > mają.

                                    W statystykach nie prowadzą bo można u nich 600km zrobić jeszcze szybciej niz u
                                    nas . I to mimo dobrych jak piszesz dróg .
                                    • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:03
                                      z Barwinka do Sighisoary jedzie sie przez 3 kraje - dlaczego
                                      skupiasz sie na 1?
                                      Z punktu widzenia kierowcy jedzie sie lepiej bo są obwodnice,
                                      kierowca ma szansę wyprzedzic wszystko na dodatkowym pasie, nie ma
                                      dziur i sztucznych szykan.
                                      • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:06
                                        Skupiam się nie na kraju tylko regionie który również statystyk nie podwyższa .
                                        Zrobią szykany będzie statystycznie lepiej choć może wolniej . Ale kogo to ...
                                        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:12
                                          jak bedzie wolniej to nie bedzie lepiej.
                                          Węgry nota bene wprowadziły ograniczenie w zabudowanym do 30/godz od
                                          1 stycznia 2009, myślę że natychmiast wyforsowały sie w statystykach
                                          bezpieczeństwa na I miece ex equo z Wiedniem :D
                                          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:14
                                            trypel napisał:

                                            > jak bedzie wolniej to nie bedzie lepiej.
                                            > Węgry nota bene wprowadziły ograniczenie w zabudowanym do 30/godz od
                                            > 1 stycznia 2009,

                                            Oooo , nie wieedziałem o tym .


                                            >myślę że natychmiast wyforsowały sie w statystykach
                                            > bezpieczeństwa na I miece ex equo z Wiedniem :D

                                            Natych-miast to nie jest możliwe ale za jakiś niedługi czas na pewno
                                            • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:17
                                              to już wiesz :)
                                              jakbys chciał pojechac drogą nr 86 do Chorwacji i jechac zgodnie z
                                              przepisami to akurat 200 km zajmie Ci koło 4-5 godzin :)
                                              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:24
                                                trypel napisał:

                                                > to już wiesz :)
                                                > jakbys chciał pojechac drogą nr 86 do Chorwacji i jechac zgodnie z
                                                > przepisami to akurat 200 km zajmie Ci koło 4-5 godzin :)

                                                Nie powiem NIE . Zapewne w tym miejscu jednak wypadków bedzie i mniej i bedą
                                                lżejsze .
                                                • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:29
                                                  może.
                                                  Zapewne gdyby prąd w gniazdkach miał 12 V, w ciągu roku absolutnie
                                                  nikt nie zostałby porażony a jesli juz to niegroźnie :)
                                                  Tylko co z tego?
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:49
                                                    trypel napisał:

                                                    > może.
                                                    > Zapewne gdyby prąd w gniazdkach miał 12 V, w ciągu roku absolutnie
                                                    > nikt nie zostałby porażony a jesli juz to niegroźnie :)
                                                    > Tylko co z tego?

                                                    Nikt nie zostaje porażony jeśli postępuje dokładnie według przykazań . Co to ma
                                                    do rzeczy ?
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 11:56
                                                    jak to co???? sam pisałes wielokrotnie że dziecko nie mysli i może
                                                    wybiec na ulicę, albo włozyc widelec do kontaktu.
                                                    wiec 12 V ma sens
                                                    i okna zakratowane
                                                    i brak schodów (winda bezpieczniejsza)
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:00
                                                    trypel napisał:

                                                    > jak to co???? sam pisałes wielokrotnie że dziecko nie mysli i może
                                                    > wybiec na ulicę, albo włozyc widelec do kontaktu.
                                                    > wiec 12 V ma sens
                                                    > i okna zakratowane
                                                    > i brak schodów (winda bezpieczniejsza)

                                                    I znowu popadasz w skrajności kozackie . Nie może wszystko działać na 12V windy
                                                    też są niebezpieczne i dlatego w czasie pożaru nie można ich używać , kraty
                                                    podobnie więc po co te porówniania?
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:09
                                                    winda jest najbezpieczniejszym środkiem transportu na swiecie - to
                                                    fakt wynikający ze statystyki :)

                                                    chodzi o to że moim skromnym zdaniem nie mozna wszystkiego
                                                    podporządkowac bezpieczeństwu i tego sie nie robi. Jeszcze.
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:30
                                                    trypel napisał:

                                                    > winda jest najbezpieczniejszym środkiem transportu na swiecie - to
                                                    > fakt wynikający ze statystyki :)

                                                    Bzdura . nawet lekarze jej nie zalecają a strażacy odradzają .



                                                    > chodzi o to że moim skromnym zdaniem nie mozna wszystkiego
                                                    > podporządkowac bezpieczeństwu i tego sie nie robi. Jeszcze.

                                                    Właśnie na odwrót wszystko powoli podporządkowuje się bezpeiczeństu , bo lepiej
                                                    zapobiegać niż wychowywać . Moim nieskromnym zdaniem tylko ważniejsze
                                                    podporządkowania już wykonano lub się wykonuje a mniej ważne zamierza .
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 12:33
                                                    nie bzdura. winda JEST faktycznie najbezpieczniejszym srodkiem
                                                    transportu czy tego chcesz czy nie. Na drugim miejscu są samoloty.

                                                    no w takim razie czeka nas przejscie na 12 V
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 15:02
                                                    trypel napisał:

                                                    > nie bzdura. winda JEST faktycznie najbezpieczniejszym srodkiem
                                                    > transportu czy tego chcesz czy nie. Na drugim miejscu są samoloty.

                                                    Do niedawna najbezpieczniejszym środkiem transportu był Concord bo nikt nie
                                                    zginął na 14 sztuk jakie istniały a w winie ludzie jednak ginęli .


                                                    > no w takim razie czeka nas przejscie na 12 V

                                                    Kiedyś zapewne tak .
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 17:41
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Do niedawna najbezpieczniejszym środkiem transportu był Concord bo
                                                    nikt nie
                                                    > zginął na 14 sztuk jakie istniały a w winie ludzie jednak ginęli .

                                                    Zupełnie poważnie. Na osobokilometr zrobiony dowolnym środkiem
                                                    transportu najmniej osób ginie w windzie. Samolot jest wciaż na
                                                    drugim miejscu niezależnie czy jutro spadnie jakie airbus czy nie
                                                    lub czy sie urwie winda.
                                                    Więc concorde jako samolot nigdy nie był najbezpieczniejszym
                                                    srodkiem transportu.
              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:51
                Dopiero co podnościliście sprawę "upłynnienia jazdy" żeby nie było pompki .
                Proszę bardzo . Ktoś pokazał że bez pompki też można i wcale dużo się czasu nie
                traci a zyskuje , poza bezpieczeństwem, kieszeń kierowcy
                • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:31
                  Jak zwykle, nic nie zrozumieliście, towarzysze. Co innego zmienna
                  dynamika jazdy - dostosowana do warunków, potrzeb oraz
                  indywidualnych możliwości; co innego - wymuszona bzdurnymi i
                  nielogicznymi rozwiązaniami. Nie martwcie się, jajogłowi tak już
                  mają...
                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:39
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Jak zwykle, nic nie zrozumieliście, towarzysze. Co innego zmienna
                    > dynamika jazdy - dostosowana do warunków, potrzeb oraz
                    > indywidualnych możliwości; co innego - wymuszona bzdurnymi i
                    > nielogicznymi rozwiązaniami. Nie martwcie się, jajogłowi tak już
                    > mają...

                    Ale przeciez tu nic nie jest wymuszone . Jedź 70km/h a jak się znudzisz to
                    zwolnij by potem ponownie przyspieszyć . Nie mówie o zakazach i nakazach .
        • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:14
          habudzik napisał:
          > Ptwierdza się tylko to że przez Polskę można
          > przejechać bezpiecznie i wcale nie wolno ( średnia 70km/h ) Taką
          średnią
          > "zrobić" na podobnych statusowo drogach w Europie nie jest wcale
          dużo łatwiej .

          Kłamiecie, manipulujecie i konfabulujecia, towarzyszu. Jak zwykle.
          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:21
            kozak-na-koniu napisał:

            > habudzik napisał:
            > > Ptwierdza się tylko to że przez Polskę można
            > > przejechać bezpiecznie i wcale nie wolno ( średnia 70km/h ) Taką
            > średnią
            > > "zrobić" na podobnych statusowo drogach w Europie nie jest wcale
            > dużo łatwiej .
            >
            > Kłamiecie, manipulujecie i konfabulujecia, towarzyszu. Jak zwykle.

            Nieprawda . Nawet googlara jest przeciwko Tobie koza .
      • jane14 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:06
        emes-nju napisał:

        >...Ja wole jednak zmieniac predkosc i sposob jazdy, zeby sie
        > nie nudzic przez wiele godzin.

        Proponuje rower na dach i co jakiś czas krótka przejaźdzka, To chyba
        wystarczajaca zmiana "predkosci i sposobu jazdy" ?
      • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:10
        emes-nju napisał:
        Ja wole jednak zmieniac predkosc i sposob jazdy, zeby sie
        > nie nudzic przez wiele godzin.

        Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś ze 130km/h na autostradzie zwolnił do 90 i
        ponownie sie rozbujał . To samo na gierkowce . Dlaczego uważacie że tylko
        przyspieszanie powyzej dozwolonej urozmaica jazdę ? I dlaczego sam byłeś
        wcześniej za "upłynnieniem jazdy" , przeszkadzała Ci pompka poniżej dozwolonej
        ale pompka powyżej rozsądnej jest już zbawienna?
      • tomek854 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 13:40
        > Dlatego na jednojezdniowkach zbliza sie do 50 km/h (ciagnace sie
        > kilometrami tereny zabudowane sraczami soltysa)

        Ci sołtysi to muszą zbijać fortunę na nawozie :D
    • inguszetia_2006 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:27
      Witam,
      Nie wiem co powiedzieć. Bo od czytania mi się zachciało spać. 70/h
      zabija;-D Ja bym jechała z 10 godzin, bo bym musiała się zatrzymywać
      na kawę i na tlen i na małego pawika, bo córa ma chorobę
      lokomocyjną. I na myśl, że miałabym wsiąść i jechać równo 70,
      uciekłabym do lasu na jagody. I już bym nie wróciła;-P
      P.S Z takich zatrzymywanek w lesie to czasami samo dobro wychodzi.
      Tak znalazłam swojego psa.Wyżła. Był bity i porzucony w lesie.
      Uciekał,ale przyszedł po kanapkę z szynką. Niestety, umarł w młodym
      wieku na nowotwór.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 09:36
        Cały świat stara się naśladować Amerykę gdzie właśnie jednostajność jest
        najlepszym co maja na autostradach . Nie możesz jechac więcej niż np 55mil ale i
        nie wolniej niż 45 .
        • kozak-na-koniu Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:16
          Kłamiecie, towarzyszu. Za dużo goovnianej telewizji. Co to
          znaczy "cały świat"?
          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:19
            kozak-na-koniu napisał:

            > Kłamiecie, towarzyszu. Za dużo goovnianej telewizji. Co to
            > znaczy "cały świat"?

            Tam gdzie jeździ się lepiej niż w Polsce pod względem bezpieczeństwa .
        • starypryka Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 13:38
          habudzik napisał:

          > Cały świat stara się naśladować Amerykę gdzie właśnie jednostajność jest
          > najlepszym co maja na autostradach . Nie możesz jechac więcej niż np 55mil ale

          Łżesz panie, oj łżesz. Po pierwsze 55 na autostradach to jest w mieście. Poza
          miastem najczęściej jest 65, w wielu stanach jest nawet 75 a i trafiają się
          takie gdzie w dzień można 85 jechać.
          Kolejną sprwaą jest

          > i
          > nie wolniej niż 45 .

          Nigdzie takiego zakazu nie widziałem, jedynie sugestie typu "Slow tarfic keep
          right".

          Nie mówiąc już o tym że na 55 w miastach gdy warunki pozwalają to fala płynie
          sobie rzadko poniżej 65...
          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 15:08
            starypryka napisał:

            > habudzik napisał:
            >
            > > Cały świat stara się naśladować Amerykę gdzie właśnie jednostajność jest
            > > najlepszym co maja na autostradach . Nie możesz jechac więcej niż np 55mi
            > l ale
            >
            > Łżesz panie, oj łżesz. Po pierwsze 55 na autostradach to jest w mieście. Poza
            > miastem najczęściej jest 65,

            Bywa i 55 dlatego napisałem "np"


            >w wielu stanach jest nawet 75 a i trafiają się
            > takie gdzie w dzień można 85 jechać.

            Oczywiście . Sa jednak i takie gdzie 55 jest max.


            > Kolejną sprwaą jest
            >
            > > i
            > > nie wolniej niż 45 .
            >
            > Nigdzie takiego zakazu nie widziałem,

            Bo w niewielu stanach byłeś . W Michigan stoja znaczki : speed limit 55-45.
            Jesli jedziesz poniże 45 maja prawo Cię wywalić na boczną drogę .
            • starypryka Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 15:24
              habudzik napisał:

              > starypryka napisał:
              >
              > > habudzik napisał:
              > >
              > > > Cały świat stara się naśladować Amerykę gdzie właśnie jednostajność
              > jest
              > > > najlepszym co maja na autostradach . Nie możesz jechac więcej niż n
              > p 55mi
              > > l ale
              > >
              > > Łżesz panie, oj łżesz. Po pierwsze 55 na autostradach to jest w mieście.
              > Poza
              > > miastem najczęściej jest 65,
              >
              > Bywa i 55 dlatego napisałem "np"

              Dalej będę twierdził że to na miejskich autostradach za miastami jest 65 w tych
              stanach. Ale może trafi się jeden z 55 ;)

              > >w wielu stanach jest nawet 75 a i trafiają się
              > > takie gdzie w dzień można 85 jechać.
              >
              > Oczywiście . Sa jednak i takie gdzie 55 jest max.
              >
              >
              > > Kolejną sprwaą jest
              > >
              > > > i
              > > > nie wolniej niż 45 .
              > >
              > > Nigdzie takiego zakazu nie widziałem,
              >
              > Bo w niewielu stanach byłeś . W Michigan stoja znaczki : speed limit 55-45.
              > Jesli jedziesz poniże 45 maja prawo Cię wywalić na boczną drogę .

              Tam rzeczywiście nie byłem, ale postaram się sprawdzić.

              BTW. Jedno tam jest fajne na każdej drodze jest znak z ograniczeniem i nie
              trzeba się zastanawiać czy jest 100 czy 110 w danym miejscu...
              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 15:33
                starypryka napisał:

                > Dalej będę twierdził że to na miejskich autostradach za miastami jest 65 w tych
                > stanach. Ale może trafi się jeden z 55 ;)

                To dotyczy urban interstates ciągnące się ho, ho .



                > > >w wielu stanach jest nawet 75 a i trafiają się
                > > > takie gdzie w dzień można 85 jechać.
                > >
                > > Oczywiście . Sa jednak i takie gdzie 55 jest max.
                > >
                > >
                > > > Kolejną sprwaą jest
                > > >
                > > > > i
                > > > > nie wolniej niż 45 .
                > > >
                > > > Nigdzie takiego zakazu nie widziałem,
                > >
                > > Bo w niewielu stanach byłeś . W Michigan stoja znaczki : speed limit 55-4
                > 5.
                > > Jesli jedziesz poniże 45 maja prawo Cię wywalić na boczną drogę .
                >
                > Tam rzeczywiście nie byłem, ale postaram się sprawdzić.

                Za to ja w niewielu nie byłem.





                > BTW. Jedno tam jest fajne na każdej drodze jest znak z ograniczeniem i nie
                > trzeba się zastanawiać czy jest 100 czy 110 w danym miejscu...

                To akurat prawda . Same ograniczenia . Ciekawe co na to powie Emciak??? Same
                ograniczenia .
                • starypryka Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 15:41
                  habudzik napisał:

                  > starypryka napisał:
                  >
                  > > Dalej będę twierdził że to na miejskich autostradach za miastami jest 65
                  > w tych
                  > > stanach. Ale może trafi się jeden z 55 ;)
                  >
                  > To dotyczy urban interstates ciągnące się ho, ho .

                  Wygląda że o tym samym piszemy :)


                  > > Tam rzeczywiście nie byłem, ale postaram się sprawdzić.
                  >
                  > Za to ja w niewielu nie byłem.

                  Wszystko przed nami - czasu jest dosyć.

                  > > BTW. Jedno tam jest fajne na każdej drodze jest znak z ograniczeniem i ni
                  > e
                  > > trzeba się zastanawiać czy jest 100 czy 110 w danym miejscu...
                  >
                  > To akurat prawda . Same ograniczenia . Ciekawe co na to powie Emciak??? Same
                  > ograniczenia .

                  A co maja powiedzieć? Powiedzą że tam ludzie jak muchy giną na drogach bo ich
                  monotonia zabija... A największą przyczyna zgonów tam jest wyprzedzanie się
                  kilometrami bo różnica na tempomacie to raptem 1 mila na godzinę ;)
      • jane14 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 10:18
        inguszetia_2006 napisała:

        > Ja bym jechała z 10 godzin, bo bym musiała się zatrzymywać
        > na kawę i na tlen i na małego pawika, bo córa ma chorobę
        > lokomocyjną...

        Na to ostatnie zapewne rzadziej albo wcale.
        Mam w pracy kolezanke cierpiaca na te dolegliwość. Czasami musi
        jeździc w delegacje i od czasu jak raz pojechała ze mna, własnie z
        uwagi na to że przy płynnej i spokojnej jeździe ta dolegliwość jest
        o wiele mniej odczuwalna, nie chce jeździć z nikim innym.
        Oczywiście znalazło to odwzierciedlenie w mniej lub bardziej
        wybrednych komentarzach kolegów "szybkich" ale to juz ich dodatkowa
        strata (orócz paliwa).
    • mejson.e Eksperyment 24.04.09, 10:54
      arekmiz napisał(a):

      > Postanowiłem sobie być twardym, nie mientkim. :-) I przejechać trasę
      > spod Żywca do Wawy (przez Kęty, Oświęcim, Bieruń, Mysłowice,
      > gierkówkę, Nadarzyn, Pruszków) ZGODNIE z przepisami, a nawet poniżej
      > nich. Normalnie trasę tą pokonuję w 6-6,5 godz,

      (..)
      > wyruszyłem w niedzielę rano, jechałem zgodnie ze wszystkimi znakami.
      > A całą gierkówkę pokonałem UWAGA: z prędkością 70 km/h. Zatrzymałem
      > się tylko na paru światłach. A poza tym nie musiałem zwalniać na
      > ograniczeniach do 70 km/h. Mówię wam - taka jazda to koszmar do
      > kwadratu. Widok snujących się pasów na jezdni przyprawia o chęć
      > puszczenia pawia. Piekielnie trudno utrzymać taką prędkość, a
      > jechałem na 5 biegu (gdzieniegdzie tylko na 4 np. na podjazdach).
      > Wypiłem termos kawy, a oczy i tak podpierałem zapałkami (choć był
      > dzień). Ale nie wymiękłem. Trasa zajęła 7 godz. A Pikuś spalił 6,7
      > l LPG / 100 km.

      Podziwiam upór i wytrwałość!

      Widzę, że potraktowałeś to jako eksperyment, nie do powtórzenia ;-)

      Zawalidrogą na dwujezdniowej drodze raczej nie byłeś, ale musiałeś walczyć z
      nudą i otępieniem.

      Ale może nawet przez to byłeś bardziej ... niebezpieczny niż podczas jazdy z
      maksymalnymi dozwolonymi prędkościami?

      Bo ani nie obserwowałeś wszystkiego wokół uważnie - no bo co może się zdarzyć
      przy takiej prędkości - kierownicę pewnie trzymałeś jednym palcem a nawet na
      znaki mogłeś patrzeć bez napięcia - nie wypatrywałeś ich wszak nie przekroczysz
      ograniczenia, bo mało tam jest miejsc z niższymi ograniczeniami niż 70...

      Wg mnie nie należy się zmuszać do jazdy wolniejszej niż trzeba - jeśli są
      ograniczenia, zła pogoda, duży ruch pieszych czy rowerzystów, remonty, czy
      gorsze samopoczucie i czas reakcji to zwolnić trzeba.

      W pozostałych przypadkach należy jechać maksymalnie szybko by nie tarasować
      drogi (nawet dwujezdniowej) i by z nudów nie stracić kontaktu z otoczeniem.

      Organ nie używany zanika... ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków..
      • habudzik Re: Eksperyment 24.04.09, 10:58
        Większość Amerykanów setki mil pokonuje w takiej nudzie i wypadków nie powodują
        . Znaki u nich o wiele mniej czytelne o wiele częściej spotykane . Jak oni to
        robią? Odpowiedź : są tak wychowani , tak nauczeni i tak pilnowani .
        • mejson.e Re: Eksperyment 24.04.09, 11:26
          habudzik napisał:

          > Większość Amerykanów setki mil pokonuje w takiej nudzie i wypadków nie powodują
          > . Znaki u nich o wiele mniej czytelne o wiele częściej spotykane . Jak oni to
          > robią? Odpowiedź : są tak wychowani , tak nauczeni i tak pilnowani .

          Ale nie jadą 30 km/godz poniżej ograniczenia, jeśli warunki drogowe ich do tego
          nie zmuszają, no nie?

          Ja pisałem o maksymalnych PRZEPISOWYCH prędkościach...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • habudzik Re: Eksperyment 24.04.09, 11:48
            mejson.e napisał:


            > Ale nie jadą 30 km/godz poniżej ograniczenia, jeśli warunki drogowe ich do tego
            > nie zmuszają, no nie?
            >
            > Ja pisałem o maksymalnych PRZEPISOWYCH prędkościach...

            A ja pisałem o smętnej prędkości w granicach 70-90km/h gdy droga umożliwia
            200km/h . Zresztą w/g Emciaków gierkówka składa się przeważnie z 70km/h a
            sporadycznie można jechać szybciej więc jadacy 70km/h człowiek jedzie w/g nich z
            max dozwoloną znacznie dłużej .
      • st1545 Re: Eksperyment 24.04.09, 12:41
        mejson.e napisał:
        > arekmiz napisał(a):
        > > spod Żywca do Wawy (przez Kęty, Oświęcim, Bieruń, Mysłowice,
        > > gierkówkę, Nadarzyn, Pruszków) ZGODNIE z przepisami
        [...]
        > > A całą gierkówkę pokonałem UWAGA: z prędkością 70 km/h.
        1) To nie była jazda zgodna z przepisami. Raczej "jazda z prędkością
        utrudniającą ruch innym pojazdom"
        .

        > > A poza tym nie musiałem zwalniać na
        > > ograniczeniach do 70 km/h. Mówię wam - taka jazda to koszmar
        2) Koszmar przede wszystkim dla tych, którzy wyjechali w trasę trochę później.
        Wyprzedzanie przez ciężarówki i zwykłych kapeluszników trwało pewnie całymi
        minutami? Reszta na pewno błyskała tylko stopami ze złości jadąc za tą defiladą...

        > > przyprawia o chęć
        > > puszczenia pawia.
        Ten post - owszem /-:

        > Zawalidrogą na dwujezdniowej drodze raczej nie byłeś
        On sam pewnie nie. Ale ci co go musieli wyprzedzać trzymając prędkość poniżej
        100km/h...
        > ale musiałeś walczyć z
        > nudą i otępieniem.
        ...przecież nie każdy ma ochotę na takie katusze.

        > należy jechać maksymalnie szybko by nie tarasować
        > drogi (nawet dwujezdniowej) i by z nudów nie stracić kontaktu z
        > otoczeniem.
        I z rzeczywistością. Czemu służy opisywanie tego na forum? Ostrzeżeniu innych,
        by tego nie powtarzali? Mnie się kiedyś zepsuło auto i nie szło więcej niż 80.
        Od Iłży do Warszawy jechałem objazdami (Pionki, Brzóza), żeby się niepotrzebnie
        nie stresować zamieszaniem jakie z pewnością robiłbym na głównych drogach (nr 9
        i 7). Takie zachowanie było dla mnie czymś naturalnym.

        Powiem więcej, moim zdaniem nawet mało doświadczeni i ostrożni kierowcy powinni
        starać się utrzymywać prędkość poprzedzających pojazdów. Jeśli 90km/h
        wydaje się komuś za szybko "w pojedynkę", to po ustawieniu się np. za tirem (z
        odpowiednim odstępem!) i dostosowaniu do jego tempa można pokonać trasę
        bezpieczniej. Nawet jeśli wymaga to przekraczania prędkości w obszarze
        zabudowanym (wiadomo, jak tirowcy traktują znaki D-42), bo przyhamowanie i
        zwiększenie luki może niepotrzebnie sprowokować kogoś innego do wykonania
        odruchowego manewru (wyprzedzania, wyjechania z podporządkowanej
        itp.) w
        nieodpowiednim miejscu lub czasie.



        arekmiz, jeśli to był tylko ten jeden jedyny pierwszy raz;
        jeśli zrobiłeś to i opisałeś zainspirowany tutejszymi dyskusjami;
        to będzie Ci odpuszczone - ale nie grzesz więcej!
        (-;

        pozdrawiam, tomek

        PS. Bez przesady z tą monotonią. Kierowcy zdezelowanych Autosanów i Starów
        jeżdżą tak latami i jakoś żyją...
        • arekmiz Re: Eksperyment 24.04.09, 13:20
          A zauważyłeś kiedy tak jechałem? W niedzielę rano. Wyjechałem o
          7:00, w domu byłem o 14:00. W czasie jazdy poza gierkówką (od startu
          do Mysłowic i od Nadarzyna do Wawy) jechałem zgodnie z przepisami
          czyli 90 (niezabudowany), 50 (zabudowany), 40 (znaki). Gierkówką
          równe 70 cały czas (kilka świateł, kilka ograniczeń do 50). Po
          drodze spotkałem może z 5 ciężarówek: 2 wyprzedziły mnie, 3
          wyprzedziłem ja. Ruch był mały i nikogo nie blokowałem. :-)
      • edek40 Re: Eksperyment 24.04.09, 13:13
        > Zawalidrogą na dwujezdniowej drodze raczej nie byłeś, ale musiałeś walczyć z
        > nudą i otępieniem.
        >
        > Ale może nawet przez to byłeś bardziej ... niebezpieczny niż podczas jazdy z
        > maksymalnymi dozwolonymi prędkościami?

        Takie badania robili m.in. Wlosi i Amerykanie. Amerykanie popodnosili swoje
        limity z 55 mil/godz. Zapewne jednak zle przeczytali wyniki badan, bo
        podwyzszyli w sumie nie wiele, zwazywszy ich ciagnace sie setkami mil drogi
        wytyczane przy pomocy linijki. O ile mnie pamiec nie myli we Wloszech sprawa
        upadla, poniewaz tzw. czynniki ustawodawcze "wiedzialy lepiej" i jakies tam
        naukowce nie beda im gadac glupot...
      • mariner4 Inny eksperyment 24.04.09, 15:48
        Bardzo często jeżdżę 17 kilometrową trasą w terenie lekko górzystym.
        Raz pojechałem ile się da, a drugi raz tyle ile wolno. Różnica czasu 3 minuty.
        Czy warto szaleć?
        M.
    • naprawdetrzezwy Jeśli cały czas z prędkością 70km/h 24.04.09, 12:02
      to niezgodnie z przepisami.


      arekmiz napisał(a):

      > jechałem zgodnie ze wszystkimi znakami.
      > A całą gierkówkę pokonałem UWAGA: z prędkością 70 km/h.


      Pojedź raz jeszcze, ale nie kłam w sprawozdaniu.
      • arekmiz Re: Jeśli cały czas z prędkością 70km/h 24.04.09, 13:17
        > Pojedź raz jeszcze, ale nie kłam w sprawozdaniu.

        Oczywiście. Zapomniałem o tych słynnych trzech 50-tkach na
        Wschodniej Obwodnicy GOP, które są za ślimakowym skrzyżowaniem za
        Siewierzem. Tam jechałem 50. Bo i panowie stali.... :-)
        • naprawdetrzezwy A co z ograniczeniami między Katowicami 24.04.09, 19:38
          a Piotrkowem?
          Nadal nie piszesz wszystkiego.

          Więc raz jeszcze, ale tylko prawdę tym razem.
          • arekmiz Re: A co z ograniczeniami między Katowicami 24.04.09, 22:00
            No jest jeszcze 50 przed Częstochową. I pewnie parę innych.
            Oczywiście do wszystkich się stosowałem. I jak światło czerwone
            było, to się zatrzymywałem. Także już się nie czepiaj.... :-)
    • tomek854 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 13:37
      > Mówię wam - taka jazda to koszmar do
      > kwadratu. Widok snujących się pasów na jezdni przyprawia o chęć
      > puszczenia pawia. Piekielnie trudno utrzymać taką prędkość

      Witamy w świecie kierowców ciężarówek. Jedyna różnica to to, ze za nich prędkość
      utrzymuje tempomat.
      • edek40 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 16:05
        > Witamy w świecie kierowców ciężarówek. Jedyna różnica to to, ze za nich prędkość
        > utrzymuje tempomat.

        Wiesz Tomek, ja nawet na Gierkowce rzadko wlaczam tempomat. Nie da sie - za duzy
        ruch, zbyt wiele ograniczen predkosci. Nawet A4 jest zbyt zasamochodzona, aby
        dalo rady dluzej pojechac z tempomatem.

        Jednak jazda ciezarowka 70 km/h jest nieco mniej bolesna niz osobowka. Wprawdzie
        zapewne nowoczesne ciezarowki sa znakomicie wyciszone, ale "odbior" predkosci z
        wiekszej wysokosci jest inny.
        • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 17:43
          Gierkówką praktycznie cały czas jadę na tempomacie. Nim też hamuję i
          przyspieszam jak z daleko oceniam ze bedzie to potrzebne.
          Na autostradach jest to oczywistosc.
        • tomek854 Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 20:37
          > Jednak jazda ciezarowka 70 km/h jest nieco mniej bolesna niz osobowka. Wprawdzi
          > e
          > zapewne nowoczesne ciezarowki sa znakomicie wyciszone, ale "odbior" predkosci z
          > wiekszej wysokosci jest inny.

          Oczywiście. 70 w "maluchu" to śmierć w oczach.70 w ciężarówce to prędkość
          spacerowa :-)
          • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 24.04.09, 22:59
            tomek854 napisał:

            > > Jednak jazda ciezarowka 70 km/h jest nieco mniej bolesna niz osobowka. Wp
            > rawdzi
            > > e
            > > zapewne nowoczesne ciezarowki sa znakomicie wyciszone, ale "odbior" predk
            > osci z
            > > wiekszej wysokosci jest inny.
            >
            > Oczywiście. 70 w "maluchu" to śmierć w oczach.70 w ciężarówce to prędkość
            > spacerowa :-)

            Mimo to kierowcy ( dobrzy kierowcy ) nie zasypiają znużeni w cięzarówce .
            • tomek854 Re: Katowicką 70 km/h :-) 25.04.09, 01:36
              Ale nie dlatego, że dobrzy kierowcy nie robią się senni z nudów (bo się robią, i
              to jak!) tylko dlatego, że dobrzy kierowcy potrafią rozpoznać moment, w którym
              muszą się zatrzymać.
              • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 09:32
                tomek854 napisał:

                > Ale nie dlatego, że dobrzy kierowcy nie robią się senni z nudów (bo się robią,
                > i
                > to jak!) tylko dlatego, że dobrzy kierowcy potrafią rozpoznać moment, w którym
                > muszą się zatrzymać.

                Nie no to chyba oczywiste .
              • edek40 Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 12:17
                > Ale nie dlatego, że dobrzy kierowcy nie robią się senni z nudów (bo się robią,
                > i to jak!) tylko dlatego, że dobrzy kierowcy potrafią rozpoznać moment, w którym
                > muszą się zatrzymać.

                A najgorsze jest to, ze drogi sa dla wszystkich. Rowniez dla znudzonych az do zasniecia, mniej doswiadczonych i majacych "tylko" 50 km do domu...
                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 12:26
                  edek40 napisał:

                  > > Ale nie dlatego, że dobrzy kierowcy nie robią się senni z nudów (bo się r
                  > obią,
                  > > i to jak!) tylko dlatego, że dobrzy kierowcy potrafią rozpoznać moment, w
                  > którym
                  > > muszą się zatrzymać.
                  >
                  > A najgorsze jest to, ze drogi sa dla wszystkich. Rowniez dla znudzonych az do z
                  > asniecia,

                  Nie . Oni prawa mieć nie mogą żadnego .
                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 12:31
                    habudzik napisał:

                    > Nie . Oni prawa mieć nie mogą żadnego .
                    >
                    Tak jak piesi włażący bezmyslnie pod samochód? zgadzam sie
                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 26.04.09, 13:50
                      trypel napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > Nie . Oni prawa mieć nie mogą żadnego .
                      > >
                      > Tak jak piesi włażący bezmyslnie pod samochód? zgadzam sie

                      Już Ci tyle razy pisałem że pieszy może być śpiący , zmęczony i może łazić jak
                      mu się podoba bo do łażenia nie potrzeba prawa jazdy więc każdy może kto spełnia
                      warunek : starszy niż 7 lat . Jęśli bedzie to pieszy np z zespołem Klemensa1 to
                      także wejść może i tyle .
                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 13:42
                        to że tak napisałeś nie znaczy ze tak jest

                        i gdyby wychowywanie szło w tym kierunku własnie - że auto MOŻE zabić jak nie
                        bedziesz uważał to by zdecydowanie poprawiło sytuację na drogach. Wychowywanie
                        świętych krów odnosi skutek odwrotny :)
                        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 15:09
                          trypel napisał:

                          > to że tak napisałeś nie znaczy ze tak jest

                          Tak jest w wielu krajach o wysolkiej kulturze na drodze .



                          > i gdyby wychowywanie szło w tym kierunku własnie - że auto MOŻE
                          zabić jak nie
                          > bedziesz uważał to by zdecydowanie poprawiło sytuację na drogach.

                          Nic by to nie zmieniło . Pytałem już nie raz jak chcesz szkolić w
                          tym zakresie . Nie dano mi odpowiedzi . JAK CHCESZ SZKOLIĆ !!!????



                          Wychowywanie
                          > świętych krów odnosi skutek odwrotny :)

                          Miasta europejskie takie jak Paryż są przykladem że święta krowa
                          przeżywa znacznie częściej niz intruz na pasach w warszawie .
                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 16:14
                            habudzik napisał:


                            > Miasta europejskie takie jak Paryż są przykladem że święta krowa
                            > przeżywa znacznie częściej niz intruz na pasach w warszawie .

                            Ale nie jestesmy ani w Paryżu ani nawet w zagłębiu Ruhry gdzie
                            świętych krów nie ma wcale. Ani nawet w Stambule gdzie wszyscy jadą
                            jak chą i ida jak chcą i wszystko sie kręci.
                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 17:13
                              trypel napisał:

                              > habudzik napisał:
                              >
                              >
                              > > Miasta europejskie takie jak Paryż są przykladem że święta krowa
                              > > przeżywa znacznie częściej niz intruz na pasach w warszawie .
                              >
                              > Ale nie jestesmy ani w Paryżu ani nawet w zagłębiu Ruhry gdzie
                              > świętych krów nie ma wcale. Ani nawet w Stambule gdzie wszyscy
                              jadą
                              > jak chą i ida jak chcą i wszystko sie kręci.

                              Dlatego w Paryżu piesi nie gina tak jak w Warszawie bo w Paryżu
                              jeśli chcesz miec prawo jazdy musisz zrozumieć że nie każdy pieszy
                              wie co robi . Kierowca nie ma takich możliwości bo dostał prawo
                              jazdy .
                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 18:04
                                habudzik napisał:

                                > Kierowca nie ma takich możliwości bo dostał prawo
                                > jazdy .

                                Kierowca skutera nie. I co? Czyli zero odpowiedzialności?
                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 18:53
                                  trypel napisał:

                                  > habudzik napisał:
                                  >
                                  > > Kierowca nie ma takich możliwości bo dostał prawo
                                  > > jazdy .
                                  >
                                  > Kierowca skutera nie. I co? Czyli zero odpowiedzialności?

                                  Odpowiedzialność = rowarzyscie . Chyba że sobie "podkręcił"
                                  skuterek .
                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 08:38
                                    skuter (legalny motorower) waga 100 kg, kierowca waga 100kg + pasażer kilo 60,
                                    całość rozpędzona do legalnych 45/godz wjezdza w grupę pieszych na przejsciu.
                                    Wg Ciebie odpowiedzialnosci nie ponosi bo do kierowania w/w 260 kg zestawem nie
                                    potrzeba żadnych uprawnień. Jak w przypadku pieszego.
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 09:41
                                      trypel napisał:

                                      > skuter (legalny motorower) waga 100 kg, kierowca waga 100kg + pasażer kilo 60,
                                      > całość rozpędzona do legalnych 45/godz wjezdza w grupę pieszych na przejsciu.
                                      > Wg Ciebie odpowiedzialnosci nie ponosi bo do kierowania w/w 260 kg zestawem nie
                                      > potrzeba żadnych uprawnień. Jak w przypadku pieszego.
                                      >

                                      Zdaje sie że do pewnego wieku potrzeba jest coś na motorower
                                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 15:03
                                        do 18, potem już nie. Więc mówimy o 2 dorosłych osobach które nie mają pojęcia o
                                        ruchu drogowym ale kupiły sobie vespę i taki zestaw który nawet nie wie co to
                                        jest czerwone swiatło bo nie musi pojawia sie na drodze. I nie musi wiedziec bo
                                        wg Ciebie jak nie trzeba miec prawka to odpowiedzialnosci tez nie.
                                        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 15:08
                                          Nie . Nie rozumiesz . Do tej 18stki musisz czy się wylegitymować , óźniej juz
                                          tylko dowodem . Oznacza to iz ustawodawca uznał że fakt bycia dorosłym nadaje
                                          osobie takie same prawa na skuterze i na rowerze . Analogicznie - 8 latek ma
                                          takie uprawnienia a 7 latek jeszcze nie .
                                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 16:50
                                            Cytuje:"Dlatego w Paryżu piesi nie gina tak jak w Warszawie bo w Paryżu
                                            jeśli chcesz miec prawo jazdy musisz zrozumieć że nie każdy pieszy
                                            wie co robi . Kierowca nie ma takich możliwości bo dostał prawo
                                            jazdy ."

                                            Kierowca skutera żadnego PJ nie dostał i wiedzieć nic nie musi. Czyli z jakiego
                                            tytułu ponosi odpowiedzialność?
                                            Powtarzam pytanie bo chyba nie złapałeś.
                                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 22:02
                                              trypel napisał:

                                              > Cytuje:"Dlatego w Paryżu piesi nie gina tak jak w Warszawie bo w Paryżu
                                              > jeśli chcesz miec prawo jazdy musisz zrozumieć że nie każdy pieszy
                                              > wie co robi . Kierowca nie ma takich możliwości bo dostał prawo
                                              > jazdy ."
                                              >
                                              > Kierowca skutera żadnego PJ nie dostał i wiedzieć nic nie musi. Czyli z jakiego
                                              > tytułu ponosi odpowiedzialność?

                                              Z takiego samego tytułu jak ktoś bez prawa jazdy bierze do ręki nóż i dźga nim
                                              swoją teściową .
                                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 07:52
                                                habudzik napisał:


                                                > Z takiego samego tytułu jak ktoś bez prawa jazdy bierze do ręki
                                                nóż i dźga nim
                                                > swoją teściową .

                                                Zgadzam sie w 100%. Sam do tego doszedłeś. I dokładnie z tego samego
                                                tytułu powinien odpowiadac pieszy :)
                                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 09:04
                                                  trypel napisał:

                                                  > habudzik napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Z takiego samego tytułu jak ktoś bez prawa jazdy bierze do ręki
                                                  > nóż i dźga nim
                                                  > > swoją teściową .
                                                  >
                                                  > Zgadzam sie w 100%. Sam do tego doszedłeś. I dokładnie z tego
                                                  samego
                                                  > tytułu powinien odpowiadac pieszy :)

                                                  Nie . Pioeszy nie bo nikomu nie zagraza .
                                                  >
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 09:16
                                                    oczywiscie że zagraża. Jesli to ja bede jechał tym skuterem i wpdne na pieszego
                                                    co wymusi na mnie pierwszeństwo to obaj znajdziemy sie w szpitalu. Jest szansa
                                                    nawet że dla mnie skończy sie to gorzej.
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 09:49
                                                    trypel napisał:

                                                    > oczywiscie że zagraża. Jesli to ja bede jechał tym skuterem i
                                                    wpdne na pieszego
                                                    > co wymusi na mnie pierwszeństwo to obaj znajdziemy sie w
                                                    szpitalu. Jest szansa
                                                    > nawet że dla mnie skończy sie to gorzej.

                                                    Ale my mówimy o pieszym i samochodzie a nie pieszy kontra skuter .
                                                    Jeszcze troche i dojdziemy ( zbaczając z tematu ) do kwestii :
                                                    zderzenie pieszego z pieszym w bufecie zakładowym . Czy to było
                                                    tematem ? Nie . Wracajmy więc bo szkoda klawiatury na bzdury .
                                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 10:49
                                                    Sorry a jak jest róznica między samochodem, motocyklem, skuterem ? Wszystkie
                                                    pojazdy poruszaja sie po drodze. Tylko jednemu pieszy nie zagraża a drugiemu tak.
                                                    Z drugiej strony - jazda kabrioletem i wtargniecie pieszego na jezdnię może
                                                    spowodować śmierć kierujacego kabrioletem. I co wtedy? Jest ten pieszy
                                                    niebezpieczny czy nie?
                                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 15:24
                                                    trypel napisał:

                                                    > Sorry a jak jest róznica między samochodem, motocyklem, skuterem ?

                                                    Gradacja problemu .
                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 16:17
                            co do szkolenia to nie szkolic a wychowywać.
                            Nie mówic że sie mozemy pchac na czerwonym jak nic nie jedzie tylko
                            konsekwentnie od 2 r.ż. mówić że czerwone to swietość a po drogach
                            jezdzą pojazdy które zabijają małe dzieci i można chodzic tylko po
                            pasach.
                            Więcej nie trzeba.
                            Sorry jak widzę jak dziadek przeprowadza wnusię na czerwonym bo nic
                            nie jedzie to wiem że bedzie on odpowiedzialny za jej zycie jak
                            kiedys wpadnie pod samochód.
                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 17:11
                              trypel napisał:

                              > co do szkolenia to nie szkolic a wychowywać.
                              > Nie mówic że sie mozemy pchac na czerwonym jak nic nie jedzie
                              tylko
                              > konsekwentnie od 2 r.ż. mówić że czerwone to swietość a po drogach
                              > jezdzą pojazdy które zabijają małe dzieci i można chodzic tylko po
                              > pasach.
                              > Więcej nie trzeba.
                              > Sorry jak widzę jak dziadek przeprowadza wnusię na czerwonym bo
                              nic
                              > nie jedzie to wiem że bedzie on odpowiedzialny za jej zycie jak
                              > kiedys wpadnie pod samochód.

                              Kolejny co dzieci nie ma i wie jak je wychowywać . Jak chcesz
                              wychować dziecko z takim przekonaniem . Do dzieci to nie trafia .
                              Wrecz przeciwnie - najlepiej smakuje czego jeść nie wolno .
                              Jak wychowasz kogoś z zespołem Klemansa1 ????
                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 18:03
                                Mam. Jedno. I w wieku 4 lata zaiwaniała sama do sklepu (400 m) bo wiedziałem że
                                na ulicę nie wejdzie. Teraz ma 10 i wiem że pod tym względem zachowuje sie
                                bezpiecznie.

                                Nie obchodzi mnie jakbym wychował dziecko z jakimkolwiek zespołem bo mało mnie
                                obchodzą przypadki jednostkowe. Zawsze sie zdarzy ktoś kto kogoś przejedzie
                                (nawet w Paryżu) tak jak zawsze zdarzy sie dziecko które wleci na drogę.
                                Mówię o wpajaniu dzieciom od najmłodszych lat zasad ruchu drogowego. Obowiązkowa
                                karta rowerowa z egzaminem i testem. Obowiązkowe pogadanki z policjantem.I nie
                                mów że teraz tak jest bo goowno jest. Jak sie klasa spotka raz na 3 lata z
                                policjantem który wytłumaczy że w internecie są zboczeńcy to wszystko.
                                Mówię o tym że dziecko które z rodzicami lata przez czerwone jak dorosnie
                                zachowa sie tak samo - mało tego jak wsiądzie do samochodu to też przejedzie na
                                czerwonym bo tak je wychowano.
                                Oczywiscie ze dzieci będą próbowac zakazanych owoców (jak słynna sprzed lat
                                zabawa kto dłużej wysiedzi w kartonie od TV na srodku ulicy) ale margines zawsze
                                istnieje.
                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 27.04.09, 19:01
                                  Skoro masz dzieci to wiesz że nie sa i nie moga być pełno(s)prawnymi
                                  na ulicy i to bez wzgledu na to czy Twoje jest nadinteligentne czy
                                  nie .
                                  Pytam poraz kolejny : jak nauczysz , wyszkolisz czy cokolwiek innego
                                  z 40 milionami pieszych w Polsce i jak wyszkolisz tych ktorych nie
                                  można wyszkolić czyli dzieci i upośledzonych . Ciebie moze nie
                                  interesuje przypadek jednostkowy ale głusi , ślepi , niedorozwinieci
                                  to nie jednostka i oni tez maja prawo zyć i chodzić a nie można ich
                                  nauczyc być takimi jak my sprawni .
                                  Jak to zrobisz ? Konkrety proszę a nie dyrdymały . Albo opisz
                                  dokładnie albo przestań smęcić w koło i naokoło .
                                  Oczywiscie że zawsze sie zdarzy ze ktoś kogoś przejedzie ale sa
                                  miejsca w których dzieki 100% niemal odpowiedzialności kierowcy
                                  miniej jest takich przejechań .
                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 00:40
                                  trypel napisał:

                                  > Mam. Jedno. I w wieku 4 lata zaiwaniała sama do sklepu (400 m) bo wiedziałem że
                                  > na ulicę nie wejdzie. Teraz ma 10 i wiem że pod tym względem zachowuje sie
                                  > bezpiecznie.
                                  >
                                  > Nie obchodzi mnie jakbym wychował dziecko z jakimkolwiek zespołem bo mało mnie
                                  > obchodzą przypadki jednostkowe. Zawsze sie zdarzy ktoś kto kogoś przejedzie
                                  > (nawet w Paryżu) tak jak zawsze zdarzy sie dziecko które wleci na drogę.
                                  > Mówię o wpajaniu dzieciom od najmłodszych lat zasad ruchu drogowego.

                                  Przecież większość rodziców czy opiekunów robi co może i co umie by dziecko
                                  nauczyć ale do tego trzeba mieć oprócz szczerych chęci jeszcze i umiejętności
                                  pedagoga/psychologa albo przynajmniej smykałkę do pedagogiki czy psychologii .
                                  Nie nauczę swoich dzieci gotowania bo sam przypalam wode na herbatę w czajniku ,
                                  nie mam do tego powołania i nic tego nie zmieni .



                                  Obowiązkow
                                  > a
                                  > karta rowerowa z egzaminem i testem. Obowiązkowe pogadanki z policjantem.

                                  Chcesz 40mln Polaków zaprosić na pogadankę z policjantem ? Ile to potrawa ? 10
                                  lat czy może 15 ? Gdzie to zorganizujesz ? W świetlicy szkolnej ? 7 na 8 uśnie
                                  po pierwszych 5 minutach "przynudzania" a co drugi nie przyjdzie bo będzie chory
                                  . Już widzę jak po 12 godzinach pracy na kasie w Biedronce baba z miłą chęcią
                                  oleje dom , męża i poleci słuchać wynurzeń policjanata . Ilu policjantów
                                  zatrudnisz dodatkowo by 40mln pieszych przeszkoliło ? Kto za to zapłaci ? Jak
                                  wyegzekwujesz przymusowe stawiennictwo na "lekcjach" i jak sprawdzisz 20mln
                                  zwolnień lekarskich czy aby na pewno nie są lewe . Bezdomni , bezrobotni i inne
                                  nurki będą mieli wliczone w abonament podróżowanie na pogadanke czy może policja
                                  do nich dojedzie z rzutnikiem , tablicą i kredą a może będzie węszyć po
                                  śmietnikach w celu wyszukania niedobitkow którzy olali przymus ? A jak już ich
                                  policja znajdzie to na czyj koszt wytrzeźwi ? Na moj ? Nie zgadzam się .
                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 08:40
                                    masz 40 mln dzieci w wieku szkolnym w Polsce?
                                    Mam jakies nieaktualne dane.
                                    W czasie szkoły podstawowej jest wystarczajaco dużo czasu żeby wyedukować
                                    wszystkich - również pod kątem SZYBKIEJ jazdy w przyszłosci.
                                    Chyba że państwo to firma zakładajaca zysk - wtedy faktycznie lepiej jest nie
                                    edukować bo wiecej w przyszłosci zarobi sie na mandatach :)
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 09:44
                                      trypel napisał:

                                      > masz 40 mln dzieci w wieku szkolnym w Polsce?

                                      Nie migaj sie od odpowiedzi . 40mln ludzi w Polsce chodzi po ulicach i to ich
                                      musisz nauczyć . Jak to zrobisz ? Zaczynając teraz edukację ( sam napisałeś że
                                      na chwilę obecną ona nie istnieje ) musiałbyś jeszcze 80 lat poczekać aż wymrą
                                      ci wszyscy których edukacja nie objęła albo objąć ich tą edukacją . Jak to
                                      zamierzasz zrobić ?
                                      • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 15:04
                                        40 mln nie pcha sie pod koła - jak SAM zauwazyłes pchają sie dzieci bo nie
                                        wiedzą że nie wolno. Ich edukacja to pare lat i troche kasy.
                                        I tak dalej. I za 60 lat (2 pokolenia) bedzie tak samo bezpiecznie jak w
                                        Berlinie. Bo ich uczyli od dawna.
                                        • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 15:11
                                          trypel napisał:

                                          > 40 mln nie pcha sie pod koła - jak SAM zauwazyłes pchają sie dzieci bo nie
                                          > wiedzą że nie wolno.

                                          Nie pisałem że pchaja się dzieci . Pisałem jak dzieci tego oduczyć ? Nie da się
                                          a skoro dzieci sie nie da to jak podrosna umieją tylko to co się w międzyczasie
                                          nauczyli , czyli niewiele . Jak ich chcesz szkolić? Pytam po raz enty .


                                          >Ich edukacja to pare lat i troche kasy.

                                          A co przez tę parę lat ? Wolno zabijać czy nie ?
                                          • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 16:54
                                            Da sie dzieci poduczyć skoro nigdy w Niemczech nie widziałem przelatującej na
                                            czerwonym chmary dzieciarni.
                                            Widać te pogadanki z policją coś dają.
                                            Albo taka inicjatywa jak Autostadt w Wolfsburgu gdzie dzieci w wieku paru lat
                                            jezdzą po torze z prawdziwymi znakami i swiatłami. To są odruchy które szybko
                                            procentują.

                                            I własnie róbmy to przez te parę lat a na pewno mniej pieszych zginie. Dlaczego?
                                            Bo dziecko powie tatusiowi żeby nei przechodzić na czerwonym i może jeden na 10
                                            ojców sie zastanowi nad przykłądem jaki dziecku daje.
                                            Powiedz z ręką na sercu czy nigdy nie przelazłeś z dzieckiem na czerwonym? Ja
                                            nigdy - choćby w promieniu kilometra nie było żadnego pojazdu.
                                            • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 22:06
                                              trypel napisał:

                                              > Da sie dzieci poduczyć skoro nigdy w Niemczech nie widziałem przelatującej na
                                              > czerwonym chmary dzieciarni.

                                              Ale z naszymi się nie da . To właśnie odróżnia Niemców od Polaków a Polakow od
                                              ...innych .



                                              > Widać te pogadanki z policją coś dają.

                                              W Szwecji nic nie dają albo ich nie ma bo w Szwecji pieszy jest świętą krową .
                                              Nie tylko zresztą w Szwecji . Co dalej z tymi którzy nie poddadzą się szkoleniu
                                              ? NIe odpowiadasz na pytania . Czemu?
                                              • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 07:54
                                                habudzik napisał:

                                                > trypel napisał:
                                                >
                                                > > Da sie dzieci poduczyć skoro nigdy w Niemczech nie widziałem
                                                przelatujące
                                                > j na
                                                > > czerwonym chmary dzieciarni.
                                                >
                                                > Ale z naszymi się nie da . To właśnie odróżnia Niemców od Polaków
                                                a Polakow od
                                                > ...innych .

                                                Skoro tak to załóżmy że zawsze bedzie nas ginęło wiecej na drogach
                                                niz Niemców i nic z tym nie róbmy :)
                                                • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 29.04.09, 09:06
                                                  trypel napisał:

                                                  > habudzik napisał:
                                                  >
                                                  > > trypel napisał:
                                                  > >
                                                  > > > Da sie dzieci poduczyć skoro nigdy w Niemczech nie widziałem
                                                  > przelatujące
                                                  > > j na
                                                  > > > czerwonym chmary dzieciarni.
                                                  > >
                                                  > > Ale z naszymi się nie da . To właśnie odróżnia Niemców od
                                                  Polaków
                                                  > a Polakow od
                                                  > > ...innych .
                                                  >
                                                  > Skoro tak to załóżmy że zawsze bedzie nas ginęło wiecej na drogach
                                                  > niz Niemców i nic z tym nie róbmy :)
                                                  >

                                                  Nie musi tak być czego dowodem są Francuzi którzy poradzili sobie
                                                  robiac z pieszych swięte krowy . Jeden przepis , bez kosztów
                                                  wystarczył by było mniej wypadkow .
                                • babaqba Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 04:01
                                  trypel napisał:

                                  > Mam. Jedno. I w wieku 4 lata zaiwaniała sama do sklepu (...)

                                  Daj spokój, z trollem na argumenty się bijesz? Czytaj jego posty - od
                                  głupoty aż się skrzy, wielokrotnie dobrzy ludzie tłumaczyli mu, gdzie
                                  się myli, a myli się prawie wszędzie, ale jest nieprzemakalny. Jak to
                                  troll.
                                  • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 07:58
                                    Naaaprrraaawdeee? Trypel zapewne bardzo się wzruszył .
                                  • trypel Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 08:41
                                    jak sie nudze w pracy to najlepiej sie z koniem kopać :) czas szybciej mija
                                    • habudzik Re: Katowicką 70 km/h :-) 28.04.09, 09:46
                                      trypel napisał:

                                      > jak sie nudze w pracy to najlepiej sie z koniem kopać :) czas szybciej mija

                                      W tym przypadku nie musisz się z nikim i niczym kopać . Wystarczy że napiszesz
                                      jak wyedukujesz pieszych w Polsce . Możesz tez podać przykłady innych krajów w
                                      których pieszemu odebrano prawa dając je kierowcom .
    • prof.derduch Re: Katowicką 70 km/h :-) 25.04.09, 09:37
      Wczoraj moja kochana córeczka użyła mnie jako dostawcy jej wraz ze znajomymi do
      miasta Łodzi na koncert Eska Music Awards.
      Wyjechalismy kilka minut przed 15.30 z Żoliborza i już po 1.50h mineliśmy
      Nadarzyn! Czyli jakieś 28km przez prawie dwie godziny, cudny wynik w tym polskim
      skansenie. Oczywiście żeby nadrobić skradziony czas dalszą drogę przebyłem z
      prędkością poddźwiękową i 18.30 byłem na miejscu, psów po drodze zero dzięki
      Bogi i Allahowi.
      Z powrotem wyjechaliśmy 23.10 i już 0.30 byłem w chałupie czyli godzinka i
      dwadzieścia minutek te 140 km się zrobiło, czyli dużo krócej niż w dzień do
      Nadarzyna! To są normalnie jakieś jajca, tych bandytów odpowiedzialnych za brak
      normalnych dróg w polskim skansenie powinno się rozstrzelać w publicznych
      egzekucjach.
      Jedna pociecha, zawsze jak jeżdżę po Łodzi to mam radochę że w Warszawie mimo
      wszystko nie udało się kretynom aż tak zablokować miasta pieprząc sterowanie
      światłami :-) Tam to dopiero są jajca hahahaha. Ale dobrze im tak, przy ich
      stylu "jazdy" potrzeba im tylko lewego pasa, prawy zaorać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka