madame.chauchat
10.07.09, 20:35
Forumowicze, doradźcie. Zawsze staram się jeździć w dalekie trasy w weekendy,
żeby uniknąć tirów, zziajanych przedstawicieli handlowych i różnych innych
królów szos. Planowaliśmy wyjazd na wakacje (załadowanym samochodem, z małym
dzieckiem) w mijający właśnie weekend, ale nic z tego nie wyszło, dopiero od
środy będziemy wolni. Jak myślicie, odżałować parę dni wakacji i poczekać z
podróżą do kolejnego weekendu czy nie wygłupiać się i jechać w tygodniu? Trasa
mało atrakcyjna, najpierw na Wwę, potem na Podlasie - sporo zdeterminowanych
litewsko-łotewskich czy innych tirów gotowych na wszystko... Z góry
przepraszam wszystkich, komu ten problem wyda się głupawy, ale ja naprawdę się
łamię, szczególnie przewożenie malucha mnie stresuje. I samochód też raczej
blaszanka. Napiszcie, jak uważacie, może przesadzam i w tygodniu na drogach
nie jest tak źle?
Dzięks.