Dodaj do ulubionych

Zmiana koła na autostradzie

29.07.09, 12:29
Witam,

Sprawa może trywialna, ale zapytam:
Czy w przypadku złapania kapcia na autostradzie dopuszczalna jest wymiana koła
we własnym zakresie? Mam na myśli przepisy ogólno-europejskie. Czy może zależy
to od przepisów danego panstwa?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Zmiana koła na autostradzie 29.07.09, 12:34
      W Niemczech raz wymieniałem na awaryjnym. Gdy stoi się tam na awaryjnym z reguły
      za niedługo zjawia się policja. Do mnie też podjechali, spytali co się stało i
      poczekali za mną z włączonym kogutem, aż nie skończyłem wymiany.
      Jura
      • sokolasty Re: Zmiana koła na autostradzie 29.07.09, 13:23
        Mogli pomóc.
        • rekrut1 Re: Zmiana koła na autostradzie 29.07.09, 13:31
          sokolasty napisał: > Mogli pomóc.<
          Kiepski to i koguta by nie włączył:))

          Np. w Austrii często są zatoczki do takiego "dłubania"(chyba co
          500m), u nas ich brak a i piwa też nie ma się gdzie napić.Więc co z
          tymi przepisami?
          Pozdr.
          Pazdzioch
        • nazimno Przeciez pomogli! 29.07.09, 13:35
          Zabezpieczyli czlowieka przed nic nie widzacymi idiotami!

          Normalnie jest tak:
          --------------------

          1. Auto na pas awaryjny, swiatla awaryjne, pasazerowie won za
          barierke.

          2. Wlozyc kamizelke.

          3. Wystawic trojkat w odpowiedniej odleglosci

          4. Klape silnika do gory.

          5. Samemu won za barierke

          6. Telefon w lape i dzwonimy na pomoc

          7. Czekac na pomoc

          Zmiana kola jest duzym ryzykiem.

          PS
          A mnie kiedys "jeden" pomagal trzymajac latare, bylo ciemno.
          Przynajmniej to
          • nioma Re: Przeciez pomogli! 29.07.09, 15:05
            Pytanie: dlaczego klapę silnika do góry?
            • nazimno Sygnalizujesz, ze samochod jest niesprawny. 29.07.09, 17:16
              Np. w Polsce widzi sie samochody stojace na awaryjnym pasie
              autostrady, ala tylko z powodu... siusiania, buhahaha.


            • nazimno Tu jest filmik, smrodek dydaktyczny. 29.07.09, 17:43

              tiny.pl/hhf7d
        • jureek Re: Zmiana koła na autostradzie 29.07.09, 13:40
          sokolasty napisał:

          > Mogli pomóc.

          Byłem z synem, więc jeszcze jedna osoba przy tym kole, to byłby juz tłok.
          Ale kiedyś w innej sytuacji pomogli mi policjanci. Aż wstyd sie przyznać, ale
          kiedyś w korku koło frankfurckiego lotniska wyłączyłem silnik, ale nie
          wyłączyłem świateł, ani odtwarzacza CD i chyba wentylator też chodził. Gdy
          wszyscy ruszyli, mój akumulator był juz taki słaby, że zostalem stać na skrajnym
          lewym pasie (a są tam 4 pasy). Przeskoczyłem barierki oddzielające pasy ruchu i
          udałem się postawić trójkąt ostrzegawczy. Chciałem jeszcze dojść do słupka z
          telefonem alarmowym, by wezwać pomoc (były to jeszcze czasy przedkomórkowe). W
          tym momencie zjawiła się policja. Najpierw jeden radiowóz stanął z włączonym
          kogutem za mną, wezwał posiłki, zablokowali na chwilę autostradę i własnoręcznie
          przepchali mnie przez 4 pasy na pas awaryjny. Tam "pożyczyli" mi prąd z ich
          samochodu i mogłem jechać dalej. Pomocy drogowej nie trzeba było wzywać.
          Jura
    • habudzik Re: Zmiana koła na autostradzie 29.07.09, 17:25
      Już sam nick jest bardziej trywialny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka