Dodaj do ulubionych

Mischung von Mensch und Tier erlaubt

22.05.08, 08:12


Mischung von Mensch und Tier erlaubt

###
Das britische Parlament befürwortet die Herstellung von Embryonen aus Menschenerbgut und Tiereizellen - ebenso wie die gezielte Auswahl von Embryonen, um kranke Geschwister zu retten. VON R.SOTSCHECK
###

tiny.pl/ns46
Darf ich das unter:

WYNATURZENIA GLOBALIZMU

verbuchen?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Mischung von Mensch und Tier erlaubt 22.05.08, 08:49
      Koni, to nie globalizm sie wynaturza. To prawo legalizuje tworzenie wynaturzen.
      • bo4630 tak jest, wróćmy do zamierzchłych czasów, 22.05.08, 09:41
        gdy sekcja zwłok była zabroniona.
        Widziałem wywiady z ludźmi nieuleczalnie chorym, którzy ze łzami w oczach i
        nadzieją przyjęli tę wiadomość. Nadzieją, że być może ich dzieci, obciążone
        dziedziczną chorobą, zyskają szansę na wyzdrowienie.
        • maria421 Re: tak jest, wróćmy do zamierzchłych czasów, 22.05.08, 12:33
          bo4630 napisał:

          > gdy sekcja zwłok była zabroniona.
          > Widziałem wywiady z ludźmi nieuleczalnie chorym, którzy ze łzami w oczach i
          > nadzieją przyjęli tę wiadomość. Nadzieją, że być może ich dzieci, obciążone
          > dziedziczną chorobą, zyskają szansę na wyzdrowienie.

          I jedyna nadzieja jest oczywiscie tworzenie embrionow czlekozwierza, no nie?

          A moze tworzenie klonow - dawcow organow? Czemu nie?
          >
      • jessi_a cytat z artykulu 22.05.08, 10:13
        maria421 napisała:

        > Koni, to nie globalizm sie wynaturza. To prawo legalizuje
        tworzenie wynaturzen.

        Gefühl hat keinen Platz in der Wissenschaft.
        • jessi_a dodam jeszcze 22.05.08, 11:28

          Oczywiscie przekroczono pewną bariere etyczna. Tak samo jak wiele
          lat temu przekroczono ja przeszczepiajac szpik kostny, nerke czy
          serce
          • mars151 Re: S R A M na bariery etyczne 22.05.08, 11:57
            20 lat temu podmieszali mi to i owo w probowce i wyszedl z tego dorodny syn.
            • maria421 Re: S R A M na bariery etyczne 22.05.08, 12:34
              Ty chyba nawet nie wiesz co to sa bariery etyczne.
              • bo4630 ale Komisja Etyki zna bariery, nie ma wsrod 23.05.08, 18:12
                jej czlonkow glupich ludzi.
                • maria421 Re: ale Komisja Etyki zna bariery, nie ma wsrod 25.05.08, 22:23
                  bo4630 napisał:

                  > jej czlonkow glupich ludzi.

                  Skad ta pewnosc? smile
            • konrad-walenrod Im flüssigem Stickstoff bei -196°C tiefgefrieren 24.05.08, 10:41
              mars151 napisał:

              > 20 lat temu podmieszali mi to i owo w probowce i wyszedl z tego dorodny syn.
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              Also hat Dein Sohn auch schon einen Frost von -196°C überlebt?

              Das kann nicht jeder von sich behaupten!

              Im flüssigem Stickstoff bei -196°C tiefgefrieren:

              www.biokurs.de/skripten/bs11-76.htm
              ###
              Spermien kommen oft aus Samenbanken, die die Spermatozoen für einen mehrmonatigen Zeitraum in flüssigem Stickstoff bei -196°C tiefgefrieren. Ein solche Lagerung nennt man Kryokonservierung. Mit der Kryokonservierung ( die schon seit ca. 40 Jahren durchgeführt wird) wird die Vitalität der Zellen aufrecht erhalten, obgleich das biologische System in den Zustand eines Festkörpers übergeht. Ohne Gefrierschutzmittel ist eine Lebendkonservierung biologischen Materials allerdings nicht möglich. Das Gefrierschutzmittel muss in alle Zellen hineingelangen.
              ###
          • maria421 Re: dodam jeszcze 22.05.08, 12:36
            jessi_a napisała:

            >
            > Oczywiscie przekroczono pewną bariere etyczna. Tak samo jak wiele
            > lat temu przekroczono ja przeszczepiajac szpik kostny, nerke czy
            > serce
            >
            Przeszczep organow nigdy nie byl problemem etycznym.
            • jessi_a Re: dodam jeszcze 22.05.08, 12:53
              maria421 napisała:

              > jessi_a napisała:
              >
              > >
              > > Oczywiscie przekroczono pewną bariere etyczna. Tak samo jak
              wiele
              > > lat temu przekroczono ja przeszczepiajac szpik kostny, nerke czy
              > > serce
              > >
              > Przeszczep organow nigdy nie byl problemem etycznym.



              juz nie jest, ale w pionierskich czasach wywolywal kontrowersje u
              etykow.
              • jessi_a Re: dodam jeszcze 22.05.08, 13:02

                Psy szczekaja, a karawana idzie dalej. Brytyjczycy dzis swiadomie
                decydują o kierunku rozwoju ludzkiej cywilizacji. Inne kraje patrza
                zas na ich posuwajaca sie do przodu karawane i ujadaja.

                Czy powinnismy zatrzymac sie w rozwoju i modlic sie o zdrowie i
                pomyslnosc, jak polscy parlamentarzysci modlili się o deszcz.
                Skutek bedzie taki, ze za kilka lat bedziemy slono placic za
                brytyjskie technologie medyczne.
                • maria421 Re: dodam jeszcze 22.05.08, 14:24
                  jessi_a napisała:

                  >
                  > Psy szczekaja, a karawana idzie dalej. Brytyjczycy dzis swiadomie
                  > decydują o kierunku rozwoju ludzkiej cywilizacji. Inne kraje patrza
                  > zas na ich posuwajaca sie do przodu karawane i ujadaja.

                  Wybacz, Jessi, ale tworzenie embriona czlekozwierza stawia pod znakiem zapytania
                  znaczenie slow "ludzka" i "cywilizacja".
                  • jessi_a Re: dodam jeszcze 22.05.08, 14:51
                    maria421 napisała:

                    > Wybacz, Jessi, ale tworzenie embriona czlekozwierza stawia pod
                    znakiem zapytani
                    > a
                    > znaczenie slow "ludzka" i "cywilizacja".

                    A czy cybryda jest zygota. Przeciez medycyna zna juz hybrydy
                    bakteryjno- ludzkie.
                    • maria421 Re: dodam jeszcze 22.05.08, 16:26
                      jessi_a napisała:


                      > A czy cybryda jest zygota. Przeciez medycyna zna juz hybrydy
                      > bakteryjno- ludzkie.

                      Caly czlowiek jest jedna wielka hybryda bakteryjno- ludzka smile
                      • jessi_a Re: dodam jeszcze 22.05.08, 17:33
                        maria421 napisała:

                        >> Caly czlowiek jest jedna wielka hybryda bakteryjno- ludzka smile


                        i bakteria E coli tez smile
                        • nana_c no to jestem na nizszym stopniu ewolucji etycznej 22.05.08, 18:53
                          Wiadomosc o himerach zbila mnie z tropu- pozatym nigdy, nigdy nie dalabym sobie
                          wszczepic obcego organu!
                          Wiem, o czym pisze- mam z tym do czynienia- znam jakosc "zycia" po przeszczepie
                          serca, pluca czy czegos tam sad

                          Wolalabym godnie odejsc....
                          • maria421 Re: no to jestem na nizszym stopniu ewolucji etyc 22.05.08, 19:05
                            nana_c napisała:

                            > Wiadomosc o himerach zbila mnie z tropu- pozatym nigdy, nigdy nie dalabym sobie
                            > wszczepic obcego organu!
                            > Wiem, o czym pisze- mam z tym do czynienia- znam jakosc "zycia" po przeszczepie
                            > serca, pluca czy czegos tam sad
                            >
                            > Wolalabym godnie odejsc....

                            Nie wiem czy nie lapalabym sie ostatniej deski ratunku jaka jest przeszczep organu.
                            Lezalam kiedys w szpitalu z kobieta, zaledwie pare lat ode mnie starsza, ktora
                            byla w ostatnim stadium martwicy watroby, byla kandydatka do przeszczepu.
                            Minely ponad 4 lata a ja czesto o niej mysle. Dostala nowa watrobe? Jezeli nie,
                            to chyba juz nie zyje.

                            Natomiast wszelkie hodowle ludzkich embrionow do celow leczniczych, hybrydy
                            czleko-zwierzece, kolowanie mnie przeraza i jestem temu absolutnie przeciwna.
                          • konrad-walenrod Und wenn Mütter...? 22.05.08, 19:05
                            nana_c napisała:


                            > serca, pluca czy czegos tam sad
                            >
                            > Wolalabym godnie odejsc....
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Und wenn Mütter ihren Kindern ihre Niere abgeben?
                          • konrad-walenrod “biologische” Herzklappen ... 22.05.08, 19:14
                            nana_c napisała:

                            pozatym nigdy, nigdy nie dalabym sobie wszczepic obcego organu!
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Ich kam einige male mit einem Mann zusammen, der “biologische” Herzklappen hatte.

                            Er machte einen durchaus lebendigen Eindruck.

                            Aus irgend welchen Gründen konnte man ihm keine mechanischen Klappen reinsetzen...
                            • nana_c Konrad, Maria, a wy 23.05.08, 16:02
                              wiecie, co znaczy zyc z przeszczepem?
                              Bo cusik nie zdaje mi sie.... nie jest tak, ze wszczepuje sie obcy organ, czy
                              nerke mamusi, i szafa gra.
                              Niestety, nie....
                              Mialam do czynienia z ludzmi, którzy po przeszczepach, po roku czy 2, zycie
                              sobie odebrali.
                              Mezczyzna z przeszczepionymi secem i plucami, kobieta z sercem.
                              Nie mam weny wyjasniac problemu medyczno- fizjologiczno- patologiczno-
                              farmakologicznie.
                              Ale dokladnie z tych powodów wolalabym godnie odejsc, niz sie meczyc dalsze zycie.

                              Tylko w sznulcach w TV wszczepuje sie jakis zyciodajny organ... i WSZYSCY zyja
                              dlugo i szczesliwie.

                              Jesli moje dziecko potrzebowaloby nerke, a ja moglabym mu ja dac, i dziecko by
                              chcialo- bez zastanawiania dalabym mu swoja! Bo dac nerke mozna bez wiekszych
                              konsekwencji na dalsze zycie. Ale pobrac ja, juz tak.
                              • maya2006 Re: Konrad, Maria, a wy 23.05.08, 22:51
                                nana_c napisała:
                                > Ale dokladnie z tych powodów wolalabym godnie odejsc, niz sie meczyc dalsze
                                zycie.

                                wlasnie nana_c, TY wolalabys, ale moze inni maja inne zdanie i wola zyc pare dni
                                dluzej z przeszczepiona nerka?

                                wiem, ze przeszczepiania organow nie koncza sie zawsze szczesliwie, ale np.
                                zanim odkryto grupy krwi, kazda transfuzja tez nie konczyla sie szczesliwie.
                                moze za 20-30 lat przeszczepy beda normalnoscia i beda konczyc sie szczesliwie
                                tak jak dzis transfuzje?

                                a propos transfuzji, sa grupy religijne, ktore nie akceptuja transfuzji, a moze
                                ludzi przeciwni temu powyzej wymienionemu eksperymentowi podobni sa do nich? bo
                                sprzeciw opiera sie wylacznie na uczuciach, na jakiejs tam( niekoniecznie
                                religijnej) wierze. wyglada na to, ze jest obawa mieszania sie w prawa "natury"
                                czy dzielo jakiegokolwiek bostwa. troche za pozno na to. juz krzyzowki roslin,
                                czy tworzenie ras psow, czy in vitro, chirurgia i wiele innych dziedzin
                                wmieszalo sie w to wszystko.

                                jesli chodzi o dawanie nerki dziecku... nie kazdy ma taka matke. i co z takimi
                                ludzmi, ktorzy nie maja nikogo? no to pech dla nich? chyba lepiej stworzyc inne
                                mozliwosci , niechze beda skrzyzowaniem komorek sarny z czlowiekiem. co to ma do
                                rzeczy?
                                pozdrawiam
                                • konrad-walenrod Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 10:17
                                  maya2006 napisała:


                                  > ludzmi, ktorzy nie maja nikogo? no to pech dla nich?
                                  ---------------------------------------
                                  • maya2006 Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 12:36
                                    konrad-walenrod napisała:

                                    > Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung für die, die auf eine Dialyse
                                    angewiesen sind.

                                    > Im Monat Mai werden die Motorräder aus der Garage geholt, und das bringt jedes
                                    > Jahr eine größere Anzahl von jungen, gesunden Nierenspendern.

                                    nie wiedzialam.
                                    ale to jest makabryczne, brrr
                                    • konrad-walenrod Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 12:57
                                      maya2006 napisała:

                                      > nie wiedzialam.
                                      > ale to jest makabryczne, brrr
                                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                      "C'est la vie."

                                      Sagt man in meinen Kreisen.
                                      • maya2006 Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 13:59
                                        konrad-walenrod napisała:
                                        > "C'est la vie."
                                        >
                                        > Sagt man in meinen Kreisen.

                                        Dann sind in deinen Kreisen bestimmt viele Dialysepatienten...wink
                                        • konrad-walenrod Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 14:10
                                          maya2006 napisała:


                                          Dann sind in deinen Kreisen bestimmt viele Dialysepatienten...wink
                                          ×××××××××××××××××××××××××
                                          Nein!

                                          Hugenotten!

                                          de.wikipedia.org/wiki/Hugenotten
                                          • maya2006 Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 14:35

                                            konrad-walenrod napisała:
                                            > Hugenotten!

                                            Hugenotten, weil Franzosen? oder wegen der Lebenseinstellung (wegen des
                                            Spruches: c’est la vie) ?
                                            smile
                                            • konrad-walenrod Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 24.05.08, 14:52
                                              maya2006 napisała:

                                              >
                                              > konrad-walenrod napisała:
                                              > > Hugenotten!
                                              >
                                              > Hugenotten, weil Franzosen? oder wegen der Lebenseinstellung (wegen des
                                              > Spruches: c’est la vie) ?
                                              > smile
                                              ~~~~~~~~~~~~~~~
                                              Beides!
                                  • maria421 Re: Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung 26.05.08, 09:27
                                    konrad-walenrod napisała:

                                    > Der Monat Mai ist der Monat der Hoffnung für die, die auf eine Dialyse angewies
                                    > en sind.
                                    >
                                    > Im Monat Mai werden die Motorräder aus der Garage geholt, und das bringt jedes
                                    > Jahr eine größere Anzahl von jungen, gesunden Nierenspendern.
                                    >
                                    Konrad Walenrod, jest to uwaga bardzo niskiego lotu...
                                    Ktos z moich najblizszych byl na dializie i zapewniam Cie ze ani on, ani wiele
                                    innych dializowanych osob nie czeka na niczyja smierc.
                                    Na dializie mozna przezyc wiele lat (znalam kogos kto byl 18 lat na dializie),
                                    mozna nawet pracowac zawodowo, mozna wyjezdzac na urlop.

                              • maria421 Re: Konrad, Maria, a wy 25.05.08, 22:11
                                Nana, na szczescie nie wiem co znaczy zyc z przeszczepem.
                                Jednakze wyobrazam sobie, ze gdyby mi powiedziano ze tylko nowe serce czy
                                watroba mnie uratuje to pewnie bym sie uczepila tej oststniej deski ratunku i
                                wyrazila zgode.
                                Obym jednak nigdy nie znalazla sie w takiej sytuacji.
                            • maya2006 etyka 23.05.08, 16:02
                              "etyczny" jest czlowiek w wypadkach go niedotyczacych. wtedy latwiutko podzielic
                              wszystko na czarne lub biale. a zycie ma wszystkie odcienie szarosci.

                              mysle, ze powinno sie ujrzec ukochana osobe, umierajaca. a tylko komorki
                              wytworzone w ten sposob moga uratowac tej ukochanej osobie zycie. niech to
                              bedzie dziecko, maz, zona, matka czy ojciec. i ty podejmujesz decyzje. o smierci
                              lub zyciu. wtedy kochani nagle bedzi szarosc... skazesz dziecko wlasne na smierc
                              ze wzgledu na etyke....?

                              • nana_c Re: etyka..... 23.05.08, 16:09
                                maya2006 napisała:

                                > "etyczny" jest czlowiek w wypadkach go niedotyczacych. wtedy latwiutko podzieli
                                > c
                                > wszystko na czarne lub biale. a zycie ma wszystkie odcienie szarosci.
                                >
                                > mysle, ze powinno sie ujrzec ukochana osobe, umierajaca. a tylko komorki
                                > wytworzone w ten sposob moga uratowac tej ukochanej osobie zycie. niech to
                                > bedzie dziecko, maz, zona, matka czy ojciec. i ty podejmujesz decyzje. o smierc
                                > i
                                > lub zyciu. wtedy kochani nagle bedzi szarosc... skazesz dziecko wlasne na smier
                                > c
                                > ze wzgledu na etyke....?
                                >

                                Hmmmm.... filozoficznie rozpatrujac, nie my, lecz jakas sila wyzsza decyduje o
                                chwili naszej smierci.... na smierc czlowiek lekarstwa czy przeszczepu nie
                                wymyslil tongue_out


                                Moim zawodowym mottem jest: dodawac dniom zycia, a nie zyciu- dni.

                                Pozdrowionka
                              • maria421 Re: etyka 25.05.08, 22:21
                                maya2006 napisała:

                                > "etyczny" jest czlowiek w wypadkach go niedotyczacych. wtedy latwiutko podzieli
                                > c
                                > wszystko na czarne lub biale. a zycie ma wszystkie odcienie szarosci.
                                >
                                > mysle, ze powinno sie ujrzec ukochana osobe, umierajaca. a tylko komorki
                                > wytworzone w ten sposob moga uratowac tej ukochanej osobie zycie. niech to
                                > bedzie dziecko, maz, zona, matka czy ojciec. i ty podejmujesz decyzje. o smierc
                                > i
                                > lub zyciu. wtedy kochani nagle bedzi szarosc... skazesz dziecko wlasne na smier
                                > c
                                > ze wzgledu na etyke....?
                                >
                                Dziecko? Przeciez te hybrydy maja byc pomocne w znalezieniu srodka na Parkinsona
                                i Alzheimera.
                                • maya2006 Re: etyka 26.05.08, 08:45
                                  maria421 napisała:
                                  > Dziecko? Przeciez te hybrydy maja byc pomocne w znalezieniu srodka na Parkinson
                                  > a
                                  > i Alzheimera.

                                  dziecko rosnie ?
                                  • maya2006 Re: etyka 26.05.08, 08:54
                                    > maria421 napisała:
                                    > > Dziecko? Przeciez te hybrydy maja byc pomocne w znalezieniu srodka na Par
                                    > kinson
                                    > > a
                                    > > i Alzheimera.

                                    po zastanowieniu , to przyznaje racje, jesli alzheimer jest dziedziczny, to w
                                    czasie kiedy moje dziecko (tak nazywa sie potomstwo, mimo podeszlego wieku)
                                    bedzie dostawalo alzheimera, to ja juz bede pewnie w fazie zapominania, ze to
                                    dziecko mam- wiec dziecko bedzie mi obojetne. jaka ja jestem krotkowzroczna!
                                    • maria421 Re: etyka 26.05.08, 09:20
                                      maya2006 napisała:

                                      > po zastanowieniu , to przyznaje racje, jesli alzheimer jest dziedziczny, to w
                                      > czasie kiedy moje dziecko (tak nazywa sie potomstwo, mimo podeszlego wieku)
                                      > bedzie dostawalo alzheimera, to ja juz bede pewnie w fazie zapominania, ze to
                                      > dziecko mam- wiec dziecko bedzie mi obojetne. jaka ja jestem krotkowzroczna!

                                      Kiedy Twoje potomstwo bedzie dostawalo Alzheimera, to Ciebie juz
                                      najprawdopodobniej nie bedzie na swiecie, wiec to naprawde nie beda "dzieci", w
                                      zadnym tego slowa znaczeniu.
                                      • maya2006 Re: etyka 26.05.08, 09:36
                                        maria421 napisała:
                                        > Kiedy Twoje potomstwo bedzie dostawalo Alzheimera, to Ciebie juz
                                        > najprawdopodobniej nie bedzie na swiecie, wiec to naprawde nie beda "dzieci", w
                                        > zadnym tego slowa znaczeniu.

                                        ot co! i dlatego mam to gdzies. w sumie powinnismy przestac zajmowac sie ochrona
                                        srodowska, bo jak swiat zginie przez jesgo zanieczyszczenie, to beda na swiecie
                                        istoty, ktore do mojej smierci byly moimi dziecmi, a potem to juz nimi nie sa,
                                        wiec mam je gdzies.

                                        w sumie teraz rozumiem calosc tej wypowiedzi: mnie nie dotyczy, wiec mam to
                                        gdzies. hm. to jest, moim zdaniem, prawdziwe wynaturzenie. wprawdzie nie
                                        globalizmu, ale wynaturzenie....

                                        jestem zadziwiona argumentacja. nie oburzona, ale zadziwiona, ze mozna tak
                                        argumentowac.


                                        • maya2006 Re: etyka 26.05.08, 10:03
                                          zal ludzi z dializa, ale nie zal tych z alzheimerem i parkinsonem? trzeba ludzi
                                          osobiscie znac, zeby bylo ich zal? nie dotyczy to jednak wlasnych dzieci, jesli
                                          sa dorosle?

                                          no nie, ja koncze tutaj dyskusje. i zycze wiecej wspol-czucia dla innych ludzi.
                                          globalnie, a nie lokalnie.
                                          a tu wypowiedzi pacjenctow. pacjenci, ktorych dotyczy przeszczep nerki. moze
                                          jesli bedzie koszula blizsza cialu, to moze cos niektorzy tu zrozumieja:


                                          "Ich bin ein dialyse patientin, ich will auch daß man mit hilfe der stammzellen
                                          forschung organe züchtet.wer hat das recht mir das zu verbieten, leiden diese
                                          menschen die mir das verbieten wollen mit mir an dieser krankheit. müssen diese
                                          menschen ständig dadran denken wie es morgen weiter gehen wird, können sie
                                          überhaupt schätzen wie wert voll das leben ist und der mensch ein mal zur welt
                                          kommt um es zu genießen. "

                                          selbst habe ich durch Tumore beide Nieren verloren.
                                          "ich bin absolut der gleichen Meinung wie sie. Es kann doch wohl nicht sein dass
                                          Gewisse Ethikkommissionen und gesunde Menschen über Mein gesundheitliches
                                          Schicksal entscheiden. Es ist wie mit allem auf unserer Erde:
                                          Die Gegner der Stammzellenforschung und Tierorganspendenforschung betrifft es
                                          nicht, also machen sie sich auch keine Gedanken darüber,gehen daher den leichten
                                          Weg des Wegschauens oder Vogel Strauß Taktik: Kopf in den Sand stecken. "
                                          lebendnierenspende.gaehnchen.de/seiten/gaestebuch.htm
                                          • maria421 Re: etyka 26.05.08, 10:30
                                            Maja,najpierw zaczelas uderzac w emocjonalna strune skazywania wlasnego dziecka
                                            na smierc, a potem , jak sie dowiedzialas ze hybrydy beda potrzebne nie dzieciom
                                            lecz staruszkom, zaczelas uderzac w inna emocjonalna strune.
                                            Takie podejscie , ktore stawia przeciwnikow tworzenia hybryd jako bezduszne,
                                            okrutne twory skazujace na smierc i cierpienie innych nie jest niczym innym jak
                                            demagogia.
                  • bo4630 uzywanie slowa "czlekozwierz" stawia 23.05.08, 18:15
                    pod znakiem zapytania Twoj rozum.
                    • nana_c transplantacje 24.05.08, 16:16
                      Oczywiscie, kazdy moze dawac sobie wszczepiac, co chce, co potrzebuje, co jest
                      konieczne i mozliwe.
                      Ja jednak nie chcialabym przedluzac sztucznie swojego zycia- byc moze o pare
                      dni, tygodni?! Ze wszystkimi konsekwencjami po przeszczepie.
                      Widze, ze nikt nie zrozumial mnie, o co mi chodzi, no ale wszystko jedno.
                      Powtarzam tylko, nie jest tak, jak w filmie. Przeszczep, szafa gra, wszyscy
                      szczesliwi... glupota.

                      W moim osiedlu zona podarowala nerke mezowi, operacja sie udala, wszystko
                      pasowalo. Czyli mozna i bez matki wink

                      Pozatym chlop bierze codziennie dawke leków na wszystko i przeciw wszystkiemu, a
                      opakowania ich mieszcza sie w duzej tycie od ALDI.
                      • konrad-walenrod Widze, ze nikt nie zrozumial mnie... 24.05.08, 16:38
                        nana_c napisała:

                        Widze, ze nikt nie zrozumial mnie, o co mi chodzi, no ale wszystko jedno.
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~+
                        Doch, ich habe Dich schon verstanden.

                        Wenn es so weit ist, möchte ich nicht enden wie der israelische Prämierminister.

                        Eher wie der Ernest Hemingway.

                        Aber ich habe leider keine großkalibrige Flinte.

                        Und eine Spritze auf verlangen gibt mir hier auch keiner.

                        Vor einer Woche war über diese Thematik ein interessanter Artikel in der GW.
                        In Polen 5 Jahre hinter Gitter..

                        Es sei denn, ich kann mir eine Reise in die Schweiz und das Honorar für die dortige Ärzte leisten. (5000 Ojro)

                        Und die anschließende Einescherung dort.
                        • nana_c Re: Widze, ze nikt nie zrozumial mnie... 24.05.08, 17:23
                          Konrad, nie 5 tys, ale taniej jest wink

                          Pozatym- nie wiem, co síe dzieje w polskiej polityce... i po co.
                        • nana_c Re: Widze, ze nikt nie zrozumial mnie... 24.05.08, 17:24
                          Acha, a Einäscherung, to tylko w Czechach smile
                          • konrad-walenrod Einäscherung... 24.05.08, 23:05
                            nana_c napisała:

                            > Acha, a Einäscherung, to tylko w Czechach smile
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            In der Rechtschreibung bist Du verdammt gut!

                            ----------
                            • ja.nusz Re: Einäscherung... 24.05.08, 23:22
                              konrad-walenrod napisała:


                              > Und wie viel?

                              Conni, Dich werden sie ganz bestimmt kostenlos verbrennen - um nicht zu sagen
                              umsonstsmile
                              • konrad-walenrod C'est la vie. 24.05.08, 23:49
                                ja.nusz napisał:
                                >
                                > Conni, Dich werden sie ganz bestimmt kostenlos verbrennen - um nicht zu sagen umsonstsmile
                                ~~~~~~~~~~~~~~~~

                                Ja, habe mich schon erkundigt.

                                Das ist die Abteilung für Rattenbekämpfung und Leichenbeseitigung

                                C'est la vie.


                                Jetzt trinke ich noch ein Bier.

                                Mein Organismus ist total dehydriert.

                                Nach der Kremation steige ich als Kumulus empor.
                            • nana_c Re: Einäscherung... 25.05.08, 07:43
                              W Szwajcarii dokladnie 1108 euro wink

                              Reklama Dignitas, z filiala w Hanowerze...

                              A wiem, wiem, obie ortografie sa moim hobby... wink
                              • konrad-walenrod W Szwajcarii dokladnie 1108 euro ;-) 25.05.08, 10:01
                                nana_c napisała:

                                > W Szwajcarii dokladnie 1108 euro wink
                                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~+

                                Das ist ja geradezu ein Schnäppchen!

                                A ja, da muss ich mich etwas beeilen, wo man doch ein Öl Barrel so preisgünstig für nur 135 US Dollar bekommt.

                                Nächstes Jahr sollte man mit dem dreifachen rechnen.


                                In Indien ist es auch Brauch die Toten der Kremation zuzuführen. Aber nicht mit teurem Gas, sondern mittels Holz.

                                Aber dort ist die Armut noch etwas ausgeprägter, als in Dojczland, und so bleibt vielen Familien nichts anderes Übrig, als den lieben Verstorbenen in den Ganges zu werfen.

                                Auch die Preise für Brennholz sind an die Ölpreise gekoppelt.

                                Der Globalismus macht es möglich, dass auch Lebensmittel an den Ölpreis gekoppelt werden.

                                Die billigsten italienischen Nudeln von ALDI sind um das doppelte gestiegen.

                                Und die studierten Mathematiker vom Statistischen Bundesamt haben ausgerechnet, dass die Inflation um unter 3 % steigt.

                                Nun ja, Mathematiker musste man sein! Studierter!

                                Ich versuche ja noch das kleine 1 x 1 zu erlernen.

                                Ich hoffe auf eine leitende Stelle beim Statistischen Bundesamt.
                              • konrad-walenrod Wie Hitzebeständig ist denn die menschliche Seele? 25.05.08, 17:43
                                nana_c napisała:

                                > W Szwajcarii dokladnie 1108 euro wink
                                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                Meine Liebe!

                                Du bist ja eine sehr studierte Frau.

                                Wie Hitzebeständig ist denn die menschliche Seele?

                                Was ist, wenn meine Seele nicht rechtzeitig meinen Körper verlässt?
                                • nana_c Re: Wie Hitzebeständig ist denn die menschliche S 26.05.08, 21:22
                                  konrad-walenrod napisała:

                                  > nana_c napisała:
                                  >
                                  > > W Szwajcarii dokladnie 1108 euro wink
                                  > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                  >
                                  > Meine Liebe!
                                  >
                                  > Du bist ja eine sehr studierte Frau.
                                  >
                                  > Wie Hitzebeständig ist denn die menschliche Seele?
                                  >
                                  > Was ist, wenn meine Seele nicht rechtzeitig meinen Körper verlässt?
                                  >

                                  Die verlässt deinen Körper schon rechtzeitig- die Wartezeiten in Krematorien
                                  sind nämlich so um die 3 Wochen wink

                                  Petunia non olet.... dusza tyz!
                      • maya2006 Re: transplantacje 25.05.08, 11:08
                        nana_c napisała:


                        > Widze, ze nikt nie zrozumial mnie, o co mi chodzi, no ale wszystko jedno.

                        nana_c to nie tak. ja zrozumialam o co ci chodzi, jednakze dyskusja dotyczyla,
                        moim zdaniem, etycznych aspektow krzyzowania opisanych powyzej komorek,
                        rozszerzylysmy je na przeszczepy. ale ja w dalszym ciage rozmawialam o
                        ogolnoetycznych aspektach.
                        one niekoniecznie pokrywaja sie z tym co ja bym zrobila. ale tu nie chodzilo o
                        mnie, bo jestem zdrowa i mam nadzieje, ze nic z tych powyzej opisanych chorob
                        mnie nie dotknie.
                        i zycze tego nam wszystkim: zadnych chorob i zadnych decyzji z tym tematem
                        zwiazanychwink
                        • konrad-walenrod Raissa Maximowna Gorbatschowa 25.05.08, 17:37
                          maya2006 napisała:

                          jestem zdrowa i mam nadzieje, ze nic z tych powyzej opisanych chorob
                          mnie nie dotknie.
                          i zycze tego nam wszystkim: zadnych chorob i zadnych decyzji z tym tematem zwiazanychwink
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Ich bedanke mich sehr herzlich für die Gesundheitswünsche.

                          Raissa Maximowna Gorbatschowa war auch immer kerngesund.

                          Und auf einmal hatte sie Blutkrebs.

                          Und da konnten nicht einmal die Dojczen helfen.

                          Obwohl Gorbi Dojczland wiedervereinigte. (Ein Jammer, dass nicht 20 Jahre später).


                          de.wikipedia.org/wiki/Raissa_Maximowna_Gorbatschowa
                    • maria421 Re: uzywanie slowa "czlekozwierz" stawia 25.05.08, 22:34
                      bo4630 napisał:

                      > pod znakiem zapytania Twoj rozum.

                      Gdybys sam uzywal rozumu, to bys wiedzial, ze sam kiedys byles najpierw zygota,
                      pozniej blastula ...
                      Bo z zaplodnienia ludzkiego plemnika z ludzka komorka jajowa powstaje czlowiek,
                      ktory w najwczesniejszej fazie rozwoju jest taka zygota i blastula.
                      A z zaplodnienia komorki jajowej krowy ludzkim plemnikiem co powstaje????
                      • nana_c Re: uzywanie slowa "czlekozwierz" stawia 26.05.08, 21:20
                        maria421 napisała:

                        > bo4630 napisał:
                        >
                        > > pod znakiem zapytania Twoj rozum.
                        >
                        > Gdybys sam uzywal rozumu, to bys wiedzial, ze sam kiedys byles najpierw zygota,
                        > pozniej blastula ...
                        > Bo z zaplodnienia ludzkiego plemnika z ludzka komorka jajowa powstaje czlowiek,
                        > ktory w najwczesniejszej fazie rozwoju jest taka zygota i blastula.
                        > A z zaplodnienia komorki jajowej krowy ludzkim plemnikiem co powstaje????


                        Maria, nie wiem, co "bo" wie, ale wez ty mnie nie strasz takimi wizjami....
                        chore to i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka