Dodaj do ulubionych

Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach"

30.10.08, 06:12
www.rp.pl/artykul/2,212189_Scigana_za_porwanie_syna_.html
– Dziecko jest bezpieczne, znajduje się we Francji i pozostanie tam
tak długo, jak długo niemieckie władze nie oprzytomnieją. Beata nie
miała innego wyjścia – powiedział wczoraj „Rz” Olivier Karrer,
założyciel pierwszej w Europie organizacji francuskich rodziców
(CEED) walczących o swoje prawa w Niemczech
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 30.10.08, 09:38
      jestem pewna ze Jugendamt to nie zawsze samowolni, bezmyslni
      urzednicy. Wiec jesli nawet bedzie mowa o tych ekstremalnych
      przypadkach, to mam nadzieje ze uniknie sie uogolnien. Na codzien
      bowiem nie jest zle jesli ktos czuwa nad dobrem dziecka.
      • mei3 Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 28.11.08, 00:07
        tez tak mysle.
        ale my jestesmy przyzwyczajeni do rozkladania sie na krzyzu
        cierpienia...
        a Polacy znani sa z tego...
        przykro tak jakos to pisac....
        • mei3 Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 28.11.08, 00:09
          mei3 napisała:

          > tez tak mysle.
          > ale my jestesmy przyzwyczajeni do rozkladania sie na krzyzu
          > cierpienia...
          > a Polacy znani sa z tego...
          > przykro tak jakos to pisac....

          ...troszke pachnie propaganda...
    • info-tw Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 30.10.08, 09:47
      Mogła uciec do Polski. Polskie prawo nie ma nic przeciwko porywaniu dzieci, a
      Policja/Prokurator twierdzi, iż jest to "małą szkodliwość czynu".
    • fan.club Typowa sprawa mit Nazihintergrund. ntxt 30.10.08, 10:54
      • fan.club Jeszcze raz z hintergrundem... 30.10.08, 11:01
        tinyurl.com/5s3tcg
        • wild.romance Re: Jeszcze raz z hintergrundem... 20.11.08, 19:57
          fan.club napisał:

          > tinyurl.com/5s3tcg


          ehhh, dieser Artikel...was für Schwachsinn....Der Typ hat sie wohl nicht mehr
          alle...seine Arbeit ist sehrwahrscheinlich auch ein Ergebnis von "łapanka" und
          Zwangszuführung?
          w.r

    • gadupa Nie ma co sie dziwic. 30.10.08, 11:09
      Nazistowskie metody zaszczunia osoby prywatnej przez urzedy.
      Niemcy potrafia.
      • gadupa Re: Nie ma co sie dziwic. 30.10.08, 11:14
        A teraz inny wariant.

        Tatus nazywa sie powiedzmy Mustafa (przykladny muzulmanin bez prawa wywowawczego
        w Niemczech), uprowadzil ukochanego synka wyworzac jego do powiedzmy Iranu.
        Mysle, ze wtedy juz byc tak sie nie oburzala gdyby Jugendamt staral sie odebrac
        dziecko temu, tyranowi.
        • annajustyna Re: Nie ma co sie dziwic. 30.10.08, 11:41
          Ale wtedy bylby to inny Sachverhalt.
      • wild.romance Re: Nie ma co sie dziwic. 20.11.08, 20:00
        gadupa napisała:

        > Nazistowskie metody zaszczunia osoby prywatnej przez urzedy.
        > Niemcy potrafia.

        Tak, potrafią. Jasna sprawa i przypuszczam, że Ciebie też tak załatwili i teraz
        stoją z karabinem nad Tobą i pilnują....
        w.r
    • ja.nusz Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 30.10.08, 11:52
      Cała ta sprawa jest jakoś naciągana. Już sam fakt, że rozpisuje się o tym w
      agresywnym stylu RP skłania mnie do traktowania sprawy z dystansem.
      Nie mam wprawdzie(na szczęście)żadnych doświadczeń w tej materii, ale czy aby na
      pewno spotkania rozwiedzionego rodzica z dzieckiem muszą się odbywać w obecności
      urzędnika. Poza tym nie chce mi się za bardzo wierzyć, żeby odebrano komuś prawa
      rodzicielskie wyłacznie z powodu, że rozmawiał(a) z latoroślą w swoim ojczystym
      języku. Dużo ogólników w tym artykule oraz typowej kaczorowej antyniemieckości.
      • jessi_a ch<ba za to 30.10.08, 16:34
        Po rozwodzie przez pięć lat sama wychowywała Moritza. Wyjechała z
        nim jednak na osiem miesięcy do Polski bez zgody eksmęża, za co
        została pozbawiona sądownie praw rodzicielskich.

        Zreszta sad odebral prawa rodzicielskie matce, ktorej jedyna wina
        bylo to, ze zachorowala na bolerioze?
        • jessi_a 'dumm dreistes radikales Gespräch' reden 30.10.08, 16:40


      • jessi_a Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego 08.11.08, 09:28
        udokumentowala juz wiele przypadkow sekowania cudzoziemskich
        rodzicow,od ograniczenia praw rodzicielskich poprzez zakaz uzywania
        jezyka ojczystego podczas spotkan itd. Najwiecej przypadkow dotyczy
        Polakow, ale sa tez skargi Francuzow, Wlochow, Grekow, Turkow a
        nawet Amerykanow.
        • fan.club Re: Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego 08.11.08, 14:40
          Zgadza się, a mimo tego żadna z pozostałych nacji nie majaczy o
          germanizowaniu, nazistach, itp.
          Poza tym Amerykanin, na przykład, to Amerykanin. Tymczasem w
          przypadku Polaka nigdy nie wiadomo, co taki osobnik opowiadał
          niemieckiemu urzędnuikowi we Friedlandzie czy innej Unnie.
          Zakładając, że opowiadał skutecznie trudno się dziwić innemu
          urzędnikowi, który nie potrafi zrozumieć, dlaczego Niemiec uparł
          się, by gadać po polsku.
          • jureek Re: Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego 08.11.08, 14:58
            fan.club napisał:

            > Zakładając, że opowiadał skutecznie trudno się dziwić innemu
            > urzędnikowi, który nie potrafi zrozumieć, dlaczego Niemiec uparł
            > się, by gadać po polsku.

            Nawet w takich sytuacjach g...no powinno urzędasa obchodzić, jakim językiem
            rozmawiam w sytuacjach prywatnych. Niedobrze jest, gdy państwo wpier..ala się w
            takie sprawy. Może jeszcze zaczną sprawdzać, czy "po niemiecku" z żoną się kocham.
            Jura
            • fan.club W sytuacjach prywatnych... 08.11.08, 15:03
              urzędnik w ogóle nie bierze udziału. Skargi dotyczą jednak sytuacji
              urzędowych.
              • jureek Re: W sytuacjach prywatnych... 08.11.08, 15:15
                fan.club napisał:

                > urzędnik w ogóle nie bierze udziału. Skargi dotyczą jednak sytuacji
                > urzędowych.

                Jeśli rozmowa z własnym dzieckiem ma być sytuacją urzędową, to dlaczego nie
                spłodzenie tego dziecka? Tylko czekać, aż i to w asyście urzędników będzie się
                musiało odbywać. Pieprzony Babilon.
                Jura
                • maria421 Re: W sytuacjach prywatnych... 08.11.08, 17:54
                  jureek napisał:


                  > Jeśli rozmowa z własnym dzieckiem ma być sytuacją urzędową, to dlaczego nie
                  > spłodzenie tego dziecka? Tylko czekać, aż i to w asyście urzędników będzie się
                  > musiało odbywać. Pieprzony Babilon.

                  Chodzi o rozmowy w czasie wizyt nadzorowanych przez Jugendamt.

                  Juz kiedys dyskutowalismy na ten temat.
                  • jureek Re: W sytuacjach prywatnych... 08.11.08, 19:34
                    maria421 napisała:

                    > Chodzi o rozmowy w czasie wizyt nadzorowanych przez Jugendamt.
                    >
                    > Juz kiedys dyskutowalismy na ten temat.

                    Pamiętam. Potępiłem wtedy postawę ojca "polskiego patrioty", który woli nie
                    widzieć dziecka, niż rozmawiać z nim po niemiecku. Gdybym ja był w takiej
                    sytuacji, że np. musiałbym z dzieckiem po chińsku rozmawiać, to nauczyłbym się
                    chińskiego, byle tylko zachować kontakt z dzieckiem. Potępienie postawy ojca
                    stawiającego wyżej tzw. patriotyzm niż więzy rodzinne nie zmienia jednak tego,
                    że moim zdaniem równie godni potępienia są urzędnicy stawiający ludzi w tak
                    upokarzających sytuacjach.
                    Jura

                • fan.club Odnoszę wrażenie, że... 08.11.08, 17:59
                  nie znasz szczegółów tych rzekomych germanizacji. Ale w jednym masz
                  rację: nie pozwalasz się zbić z tropu jakimis faktami.
                  • jureek Re: Odnoszę wrażenie, że... 08.11.08, 19:37
                    fan.club napisał:

                    > nie znasz szczegółów tych rzekomych germanizacji. Ale w jednym masz
                    > rację: nie pozwalasz się zbić z tropu jakimis faktami.

                    Bardzo proszę nie wciskaj mi tu jakichś tekstów o germanizacji, bo nie o
                    germanizacji pisałem, lecz o wpieprzaniu się państwa i jego organów w prywatne
                    sprawy ludzi. Takie działania państwa będę uważał za godne potępienia obojętne o
                    jakie państwo będzie chodziło. Na tym samym poziomie stawiam np. obowiązujący do
                    niedawna jeszcze w Grecji obowiązek podawania wyznania w dowodach osobistych. To
                    też nie powinno państwa obchodzić.
                    Jura
                    • fan.club Nie wciskaj mi tu Grecji! 08.11.08, 23:08
                      Skoro rodzice nie potrafią się w miarę cywilizowanie rozwieść i w
                      swoim Rosenkrieg potrzebuja pomocy państwa to w tym miejscu kończą
                      się ich prywatne poczynania. O germanizowaniu w odniesieniu do tych
                      problemów mówią poszkodowani rodzice oraz media przywoane przez
                      tychże rodziców.
                      Spróbuj czytać beu nerwów - może uda ci się znaleźć ten fragment w
                      którym niby twierdzę, że piszesz o germanizacji.
                      • jureek Re: Nie wciskaj mi tu Grecji! 08.11.08, 23:25
                        fan.club napisał:

                        > Skoro rodzice nie potrafią się w miarę cywilizowanie rozwieść i w
                        > swoim Rosenkrieg potrzebuja pomocy państwa to w tym miejscu kończą
                        > się ich prywatne poczynania.

                        OK. Pozostaje pytanie, jak daleko ta ingerencja państwa powinna sięgać. Moim
                        zdaniem narzucanie języka, w jakim rodzic ma rozmawiać z dzieckiem, to
                        ingerencja sięgająca zbyt daleko. Podobnie odebrałem zarządzenie (chyba z
                        Berlina), że uczniowie na terenie szkoły mają używać wyłącznie języka
                        niemieckiego. Rozumiem, że na lekcji, ale co państwu do tego, w jakim języku
                        moje dzieci rozmawiają ze sobą prywatnie na przerwie.

                        > O germanizowaniu w odniesieniu do tych
                        > problemów mówią poszkodowani rodzice oraz media przywoane przez
                        > tychże rodziców.

                        To wiem, dlatego specjalnie chciałem zaznaczyć, że ja tego punktu widzenia nie
                        podzielam. Dla mnie jest to tylko zamach na prywatność i nic więcej.

                        > Spróbuj czytać beu nerwów - może uda ci się znaleźć ten fragment w
                        > którym niby twierdzę, że piszesz o germanizacji.

                        Tak odebrałem Twój ostatni post, jeśli fałszywie, to przepraszam.
                        Jura
      • wild.romance Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 20.11.08, 20:47
        ja.nusz napisał:

        > Cała ta sprawa jest jakoś naciągana. Już sam fakt, że rozpisuje się o tym w
        > agresywnym stylu RP skłania mnie do traktowania sprawy z dystansem.
        > Nie mam wprawdzie(na szczęście)żadnych doświadczeń w tej materii, ale czy aby n
        > a
        > pewno spotkania rozwiedzionego rodzica z dzieckiem muszą się odbywać w obecnośc
        > i
        > urzędnika. Poza tym nie chce mi się za bardzo wierzyć, żeby odebrano komuś praw
        > a
        > rodzicielskie wyłacznie z powodu, że rozmawiał(a) z latoroślą w swoim ojczystym
        > języku. Dużo ogólników w tym artykule oraz typowej kaczorowej antyniemieckości.
        >

        W chwili braku konstruktywnego dialogu między rodzicami (podczas rozstań i
        oczywiście dla dobra dziecka) musi się wtrącić ktoś, kto będzie w stanie
        zagwarantować dziecku jego prawa. Rodzice walczą najczęściej nie o dobro
        dziecka, tylko aby osiągnąć jak najwięcej dla samego siebie posługując się przy
        tym jak najbardziej wszystkim co byłoby w stanie zniszczyć tego drugiego
        rodzica. Przykład z filmiku z panią Pokrzeptowicz mówi sam za siebie..nadmieniła
        w nim, w procesie regulacji praw rodzicielskich stan wykształcenia.. podała że
        osiągnęła jakiś tam stopień itd...a on nie (ojciec Moritza)...
        Nie wiem tylko, ile to Moritza obchodzi, a dla wszystkich biorących udział w tym
        procesie jest to w ogóle bez znaczenia....
        W takich właśnie kryzysowych sytuacjach i wrogich stosunkach między rodzicami
        zaleca się widywania z nadzorem, krórych celem jest doprowadzenie rodziców do
        stanu widywań bez nadzoru...Aby uniknąć instrumantalizacji dziecka przez jednego
        z rodziców i w obecności osoby dozorującej to spotkanie (pedagodzy lub
        psycholodzy) musi ono odbywać się w języku urzędowym, którym w Niemczech jest
        język niemiecki. Pracuję w instytucji Jugendamt. Nie bywam przy takich
        spotkaniach, ale nie wyobrażam sobie abym musiał, w razie gdyby, potakiwać tylko
        głową nie rozumiejąc np. jak marokański tatuś nabija dziecku w głowę po arabsku,
        że mama jest wszystkiemu co się stało winna, albo że jest kurwą bo odeszła
        itd.....Wystarczy, że w normalnej rozmowie ze mną odnośnie dalszej przyszłości
        dał mi znać co myśli o tym wszystkim....Więc to...też dyskryminacja? Ale wielu
        forumowiczów jest innego zdania. Jak są tacy mądrzy, to niech zaproponują jakieś
        konkretne rozwiązanie. Bo do tej pory to tylko wypisywanie głupot dyktowane
        nienawiścią, agresja i jakieś tam jeszcze skojarzenia w stylu tych tzw.
        "dalej-czy też nadal maszerujących"....
        w.r
        • jessi_a Proste rozwiazanie 20.11.08, 21:06
          instytucja tlumacza, szybkie i praktyczne rozwiazanie, czyz nie
          chodzi tu o dobro dziecka.
          • wild.romance Re: Proste rozwiazanie 20.11.08, 21:19
            jessi_a napisała:

            > instytucja tlumacza, szybkie i praktyczne rozwiazanie, czyz nie
            > chodzi tu o dobro dziecka.

            Tak, rozchodzi się jak najbardziej o dobro dziecka. Czasami nie ma jednak
            możliwości skorzystać z usług tłumacza (niedostępny w czasie planowanego terminu
            etc...)i gdy rodzice znają język niemiecki to dlaczego nie po niemiecku?
            Ale o to nie rozchodzi się chyba w całej tej forumowej zawieji. Tutaj tenorem
            jest raczej jakiś rzekomy, uogólniony "Polnisch-Verbot"...To uważam po prostu za
            śmieszne...
            w.r

            • jessi_a Re: Proste rozwiazanie 20.11.08, 21:43
              tak jest nie tylko na forum, ale zdaje sie, ze o tym juz glosno na
              salonach Komisji petycji Parlamentu Europejskiego i prezydenckich
              oraz TVP.

              jeden przypadek juz jest wink

              "Według dziennika ministerstwo ds. rodziny w Berlinie zajęło się
              sprawą i jego ocena nie była pochlebna dla praktyk Jugendamtów.
              Przedstawicielka resortu przyznała przed komisją petycji, że
              przynajmniej w jednym przypadku zakaz rozmowy w języku polskim z
              dzieckiem "nie był ani słuszny, ani zgodny z prawem".
              • wild.romance Re: Proste rozwiazanie 22.11.08, 01:10
                jessi_a napisała:

                > tak jest nie tylko na forum, ale zdaje sie, ze o tym juz glosno na
                > salonach Komisji petycji Parlamentu Europejskiego i prezydenckich
                > oraz TVP.
                >
                > jeden przypadek juz jest wink
                >
                > "Według dziennika ministerstwo ds. rodziny w Berlinie zajęło się
                > sprawą i jego ocena nie była pochlebna dla praktyk Jugendamtów.
                > Przedstawicielka resortu przyznała przed komisją petycji, że
                > przynajmniej w jednym przypadku zakaz rozmowy w języku polskim z
                > dzieckiem "nie był ani słuszny, ani zgodny z prawem".
                >
                >
                >
                Tych przypadków pojawi się na pewno i więcej. I oczywiście będzie to miało do
                czynienia jedynie z dyskryminacją, z germanizacją i cholera wie z czym
                jeszcze..., no bo jak inaczej przy takich genach......
                Jak dobrze, że w Polsce w beczkach trzyma się tylko kapustę i śledzie....smile)
                w.r
                • jessi_a Re: Proste rozwiazanie 26.11.08, 18:12
                  wild.romance napisał:

                  > Tych przypadków pojawi się na pewno i więcej. I oczywiście będzie
                  to miało do
                  > czynienia jedynie z dyskryminacją, z germanizacją i cholera wie z
                  czym
                  > jeszcze..., no bo jak inaczej przy takich genach......
                  > Jak dobrze, że w Polsce w beczkach trzyma się tylko kapustę i
                  śledzie....smile)
                  > w.r

                  nie dziw sie, ale w Polsce, traumatyczne przezycia z drugiej wojny
                  swiatowej, kiedy to zabierowano rodzicom dzieci i germanizowano jest
                  bardzo silne.
                  Przypadki zabojstw wystepuja po obu stronach Odry.
                  • wild.romance Re: Proste rozwiazanie 27.11.08, 00:55
                    jessi_a napisała:

                    > nie dziw sie, ale w Polsce, traumatyczne przezycia z drugiej wojny
                    > swiatowej, kiedy to zabierowano rodzicom dzieci i germanizowano jest
                    > bardzo silne.
                    > Przypadki zabojstw wystepuja po obu stronach Odry.

                    Ja wiem, że te traumatyczne przeżycia mają swoją wagę. I nie dziwię się też, że
                    można rozstroju dostać w przypadku takich podejść. Ale w tych wszystkich, tutaj
                    opisywanych historiach bardzo wielu twierdzi, że germanizacja jak i
                    dyskryminacja istnieje i ma miejsce w ich codzienności. Jak do tej pory nikt nie
                    był w stanie tego udowodnić. Ludzie powołują się na wyroki sądowe, zabraniające
                    im mówić z własnymi dziećmi po polsku, nie ujawniając treści tych wyroków.
                    Opublikowanie takiego dokumentu rozwiałoby wszelkie wątpliwości a nie tylko
                    pisanie czy opowiadanie o tym i uporczywe trzymanie się tej tezy.
                    w.r
      • mei3 Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 28.11.08, 00:10
        ja.nusz napisał:

        > Cała ta sprawa jest jakoś naciągana. Już sam fakt, że rozpisuje
        się o tym w
        > agresywnym stylu RP skłania mnie do traktowania sprawy z dystansem.
        > Nie mam wprawdzie(na szczęście)żadnych doświadczeń w tej materii,
        ale czy aby n
        > a
        > pewno spotkania rozwiedzionego rodzica z dzieckiem muszą się
        odbywać w obecnośc
        > i
        > urzędnika. Poza tym nie chce mi się za bardzo wierzyć, żeby
        odebrano komuś praw
        > a
        > rodzicielskie wyłacznie z powodu, że rozmawiał(a) z latoroślą w
        swoim ojczystym
        > języku. Dużo ogólników w tym artykule oraz typowej kaczorowej
        antyniemieckości.
        >
        dokladnie!!
    • ewa553 odbiegam od tematu," 30.10.08, 13:01
      ale musze, bo gadupa tak cholernie sie wymadrza.... wiec proponuje
      mu (gadupie), zeby nastepnym razem zanim zacznie ga-dupic,
      podszkolil sie troche w gramatyce. zeby bola od czytania. dwa zdania
      i kupa bledow. strach pomyslec, ze napisalby 3-4 zdania...
      • gadupa Re: odbiegam od tematu," 30.10.08, 13:16
        Spadaj ciocia.
        • ewa553 Re: odbiegam od tematu," 30.10.08, 14:02
          dlaczego, wuju?
          • info-tw Re: odbiegam od tematu," 30.10.08, 14:08
            O jak rodzinnie się zrobiło. Ewa ciocia, ja babcia big_grin
            • ewa553 Re: odbiegam od tematu," 30.10.08, 14:25
              a o wuju zapomnialas! wstydz siesmile))
              • gadupa Re: odbiegam od tematu," 30.10.08, 16:04
                Gesi z toba nie pasalem, wiec spadaj.
                Mowie powaznie.
    • ewa553 Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 30.10.08, 16:52
      jasne wiesniaku, ze sam pasales gesi. ja jestem miastowa.
      • jecki.p Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 30.10.08, 22:39
        dupe - wiadomo - kazdy ma,
        ale co ma powiedziec ga ?!

        j.
    • wild.romance Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 07.11.08, 15:46
      jessi_a napisała:

      > www.rp.pl/artykul/2,212189_Scigana_za_porwanie_syna_.html
      > – Dziecko jest bezpieczne, znajduje się we Francji i pozostanie tam
      > tak długo, jak długo niemieckie władze nie oprzytomnieją. Beata nie
      > miała innego wyjścia – powiedział wczoraj „Rz” Olivier Karrer
      > ,
      > założyciel pierwszej w Europie organizacji francuskich rodziców
      > (CEED) walczących o swoje prawa w Niemczech
      >
      >
      "...aż niemieckie władze oprzytomnieją"? "Beata ie miała innego
      wyjścia.....?...Sie scheint aber ein tolles Rechtsempfinden zu haben,
      oder......wie soll man das sehen?
      w.r
    • jessi_a Zidentyfikowano nowego wroga narodu 17.11.08, 18:15
      FAZ" pisze, że w 2007 Anna Fotyga zaatakowała politykę asymilacyjną
      niemieckich władz wobec dzieci z mieszanych polsko-niemieckich
      małżeństw, które się rozpadły. Zarzuciła przede wszystkim
      Jugendamtom, że "budzą ducha trudnej przeszłości", zabraniając
      polskim matkom i ojcom rozmawiania z dziećmi po polsku.


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5956120,FAZ__Polacy_znow_czuja_sie_germanizowani.html
      • fan.club Nazywanie drwiną... 19.11.08, 08:00
        cytowanych przez Schulera argumentów strony polskiej prowadzi do
        prostego wniosku: im gorzej - tym lepiej! Lepiej dla nakładu i
        poczytności.
        Dzieciom i rodzicom bardzo to pomogło.
      • mei3 Re: Zidentyfikowano nowego wroga narodu 28.11.08, 00:14
        ...no alez to przecie stara historyja...
        • realdirect2 a znajomosc jezyka niemieckiego przydalaby sie! 28.11.08, 01:57
          scheissegal, ktory jezyk ma byc muttersprache, hauptsache niech dana
          osoba potrafi sie wyslowic.
          A z tym roznie bywa. Polskiego zapomnielismy, niemieckiego sie nie
          nauczylismy.
          • mei3 Re: a znajomosc jezyka niemieckiego przydalaby si 28.11.08, 19:47
            realdirect2 napisał:

            > scheissegal, ktory jezyk ma byc muttersprache, hauptsache niech
            dana
            > osoba potrafi sie wyslowic.
            > A z tym roznie bywa. Polskiego zapomnielismy, niemieckiego sie nie
            > nauczylismy.

            a ty to potrafisz....
            dwa jezyki w jednym zdnaniu...no..no..no!
            • mei3 Re: a znajomosc jezyka niemieckiego przydalaby si 28.11.08, 19:48
              mei3 napisała:

              > realdirect2 napisał:
              >
              > > scheissegal, ktory jezyk ma byc muttersprache, hauptsache niech
              > dana
              > > osoba potrafi sie wyslowic.
              > > A z tym roznie bywa. Polskiego zapomnielismy, niemieckiego sie
              nie
              > > nauczylismy.
              >
              > a ty to potrafisz....
              > dwa jezyki w jednym zdaniu...no..no..no!
    • dark_rose Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 20.11.08, 21:52
      Ein wichtiges Thema!!! Wie leben nicht Inländer in einem fremden Land? Wie
      erleben sie es?.... Was erleben sie???
      Mit Interesse lese ich Eure Beiträge.....
      Und zuletzt immer mehr mit Bestürtzung..
      Es sind Worte von Erwachsenen, die ihr subjektives Empfinden ( jeder einzelne)
      darbringen.... Kein einziges Wort von einem Kind!!!! Nur Schlagworte die IHR
      eigenes " nicht Zurechtfinden" mit der gegebenen Situation ausleben wollen.
      Wer kann mir schreiben, was ein Kind in dieser Situation zu ihm gesagt hat? Wer
      hat erlebt / mitbekommen, wie ein Kind auf eine solche Situation reagiert? Und
      hier möchte ich von wahren Begebenheiten erfahren. Und nicht, was Erwachsene in
      ihren Vorstellungen meinen, wie es sein Könnte!!!
      • konrad-walenrod Golgota Prozession 20.11.08, 23:04
        dark_rose napisał:

        Mit Interesse lese ich Eure Beiträge.....
        Und zuletzt immer mehr mit Bestürzung..
        -------------------------------------
      • fan.club Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 21.11.08, 07:55
        Może powinnaś zajrzeć na jakieś forum dla dzieci?
    • pianazludzen Re: Znowu bedzie glosno o "Jugendamtach" 22.11.08, 17:36
      w sumie nie wiem co o tym myslecsmile
      • konrad-walenrod w sumie nie wiem co o tym myslec 22.11.08, 18:31
        pianazludzen napisała:

        > w sumie nie wiem co o tym myslecsmile
        ================================


        Skoro Ty nie masz własnej opinii o tej sprawie, jak Ty tu możesz żyć między tymi ludźmi?

        I to już dłuższy czas???

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87566453&a=87567566
        • jessi_a Kon by sie usmial 22.11.08, 18:53
          wpis z tego watku:
          "Dziwie sie ,ze nikt tego jeszcze nie wykasowal...by TUMANY POLSKIE
          sobie zebow i
          ryjow tu nie OTLUKLYYYY....bo rozdziawiaja dzioby ...
          nie majac pojecia o NICZYM,nawet tym,co POLSKIE i w POLSCE...
          NIKT NIKOMU i NIGDZIE nie moze nakazac CZEGOKOLWIEK...zrozum to
          POLSKA CHOLOTO !!!
          Wsio.
          Kein Kommentar. "

          a jak to sie ma do zakazu rozmawiania po turecku na lekcjach, a w
          niektorych szkolach na przerwach ?
    • fan.club Nowe informacje dla tych... 28.11.08, 22:02
      którzy jeszcze nie mają Schnauze voll:

      tinyurl.com/639otx
    • jessi_a ONZ przyjrzy się Jugendamtom 05.12.08, 17:54
      podnosze watek üszam ;9

      www.rp.pl/artykul/9102,229521_ONZ_przyjrzy_sie_Jugendamtom.html
      • nana_c W obliczu tej dziecinskiej tragedii 05.12.08, 18:07
        dziwie sie, ze faktycznie znalazly sie matki- Polki, które zdradzily kraj swych
        przodków, mowe i wiare, jadac do Niemiec w celach porodowych wink

        Przeciez tylko sie patrzec, jak i te dzieci, urodzone w Schwedt, Jugendamt
        nakaze wychwywac po niemiecku, mowa inklusive wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka