Dodaj do ulubionych

Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa

02.11.08, 18:04
Der Film von Alexia Späth schildert die Notlage, in die Familien durch einen
Pflegefall geraten können, und wie der deutsche Sozialstaat im Moment an seine
Grenzen stößt.
www.daserste.de/gottunddiewelt/beitrag_dyn~uid,9lpc78gefksleecz~cm.asp
P.S. Spóźniłam się uncertain
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 18:17
      Ano koszty takiej opieki to podobna pulapka finansowa jak Tagesmuttersad.
    • jessi_a Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 18:18
      nie ogladalam wink

      ale z sasiedniego linku cytuje fragment:

      Tatsächlich aber kann eine durchgehende 24-stündige Betreuung durch
      Pflegedienste leicht bis 10.000 Euro pro Monat kosten. Die meisten
      Familien können das nicht stemmen. Ein Ausweg sind ausländische
      Hilfen, die meisten sind aus Osteuropa. Der Haken: Die Hilfen dürfen
      zwar einkaufen und die Wohnung in Ordnung halten, doch die Kranken
      nicht pflegen. Ohne spezielle Kenntnisse ist es sogar verboten, nur
      ein paar Medikamente zu verabreichen.

      Das soll bis 2011 so gelten, dann wird das Gesetz geändert. "Wenn
      die ausländischen Hilfen bis dahin Pflegetätigkeiten ausüben,
      handelt es sich um illegale Beschäftigungsaufnahme"

      Przeciez tego nikt nie jest w stanie sprawdzic.

      Wlasciwie po co jest Pflegeversicherung. Jak i tak w ciezkim
      przypadku czlowiek bedzie szukal Fee ze wschodu?



    • ewa553 Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 20:00
      Pflegegeld to tylko kilkaset euro. starcza akurat na to, zeby
      wykwalifikowane pielegniarki z caritasu czy diakonie przyszly rano i
      wieczorem po 15 minut.
      • fasolka3 Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 20:49
        Wspolczesna forma niewolnictwa. Za 400-1000 € na miesiac +jedzenie i kat do
        spania praca na 24 godziny. Znam kilka kobiet w tej sytuacji, ktore maja jedna
        pauze na dzien, zero wolnych weekendow, dzieci i mezow w Polsce i tutaj wegetuja
        jako dziewczyny do wszystkiego. W wielkim strachu ze ktos je wyda, bo przeciez
        sa na czarno.
        • info-tw Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 20:53
          fasolka3 napisała:

          > Wspolczesna forma niewolnictwa. Za 400-1000 € na miesiac +jedzenie i kat
          > do
          > spania praca na 24 godziny. Znam kilka kobiet w tej sytuacji, ktore maja jedna
          > pauze na dzien, zero wolnych weekendow, dzieci i mezow w Polsce i tutaj wegetuj
          > a
          > jako dziewczyny do wszystkiego. W wielkim strachu ze ktos je wyda, bo przeciez
          > sa na czarno.

          A ktoś je zmusza do tej pracy?
          • ewa553 Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 02.11.08, 23:02
            to samo chcialam zapytac. Dla wielu z nich jest to jedyna mozliwosc
            zarobienia grosza. Pocieszajace jest to, ze najczesciej pracuja 3
            miesiace, a potem sa w Polsce 3 miesiace. Ale mysle ze naprawde
            trzeba byc w ciezkiej sytuacji, zeby sie tak ciezkiej i czesto
            monotonnej pracy podjac. Podziwiam je.
            • jessi_a Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 03.11.08, 05:22
              nie wszystkie sa w trudnej sytuacji finansowej. Zalezy kto jaki ma
              cel. Ale wiekszosc faktycznie musi utrzymac rodzine.

              Wiele tzw. wczesnych emerytek np nauczycielki -
              dorabia sobie w ten sposob.
          • rotta3 Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 07.11.08, 00:27
            Ignorancja,glupota i bezmyslnosc sa wieczne.Amen.
            • konrad-walenrod Ignorancja,glupota i bezmyslnosc sa wieczne 07.11.08, 08:33
              rotta3 napisała:

              > Ignorancja,glupota i bezmyslnosc sa wieczne.Amen.
              ××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××

              Można więcej zarobić!

              Niektóre panie, które w Polsce mają mężów i dzieci, uprawiają na zachodzie EU prostytucję...

              Niedawno czytałem taki artykuł z Wysp.

              Narzeczony jest w Polsce i o niczym nie wie....
              • jureek Re: no to pojechałeś po bandzie 07.11.08, 09:55
          • fasolka3 Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 07.11.08, 10:53
            >
            > A ktoś je zmusza do tej pracy?

            Bieda je zmusza do takiej pracy..
            • info-tw Re: Billige Engel - Pflegerinnen aus Osteuropa 07.11.08, 13:50
              Das derzeitige Gehalt einer Bürokauffrau variiert zwischen 1.300,00 Euro
              beispielsweise im Handwerk und 2.500,00 Euro in der Industrie.
              Większość jednak (mam na myśli Kaufmännische Beruf) wyciąga te 1.300,00 Euro
              brutto. Po szkole jeszcze mniej. I również muszą opłacić mieszkanie, prąd,
              przeżyć miesiąc. Utrzymać rodzinę. I jakoś zasuwają i nie narzekają.
    • ewa553 uwazam za swinstwo 07.11.08, 09:28
      robienie glupich uwag na temat tych Polek, ktore tu pracuja.
      Odwalaja kawal roboty, wielu ludzi ratuja przed Heimem, a kazdy kto
      ma odrobine wyobrazni wie, jak ciezka i niewdzieczna to praca. Co
      Was to obchodzi co nimi kieruje? Co Was obchodzi ich stan cywilny i
      uklady rodzinne? Moze przyjsc moment, gdy i Wy bedziecie potrzebowac
      pomocy przy zmianie pampersow. I co wtedy? Bedziecie marzyc o
      jakiejs Ukraince, ktora Wam tylek podetrze.
      • konrad-walenrod Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:01

        ewa553 napisała:


        I co wtedy? Bedziecie marzyc o
        jakiejs Ukraince, ktora Wam tylek podetrze.
        ×××××××××××××××××××××××××

        Na taką pomoc może sobie tylko elita pozwolić.

        Gdy ja zniedołężnieję, będą leżał we własnych ekskrementach w 20 łóżkowym pokoju w III rzędnym domu starców.

        I ta elita mogłaby i legalną pomoc zatrudnić i płacić wszystkie należności....

        1000 EURO / Miesiąc !

        A skąd ja to mam wziąć?

        Moją rentą zapłacono reparacje wojenne i powojenne Niemiec!!!

        I tak będzie w dalszych 500 - 1000 nadchodzących latach...

        Oświadczył pewien wysoki Komisarz do spraw reparacji... wojennych i powojennych ....
        • jureek Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:20
          Jak się wybiera karierę i uciechy życia zamiast wychowania dzieci, to trzeby
          potem ponosić tego konsekwencje. Nie wszystko w życiu można kupić. Ja się nie
          obawiam o moją starość.
          Jura
          • maria421 Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:29
            jureek napisał:

            > Jak się wybiera karierę i uciechy życia zamiast wychowania dzieci, to trzeby
            > potem ponosić tego konsekwencje. Nie wszystko w życiu można kupić. Ja się nie
            > obawiam o moją starość.
            > Jura

            Jurek, przepraszam, ale nie rozumiem co chciales powiedziec.
            Mozesz jasniej?
            • jureek Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:39
              maria421 napisała:

              > Jurek, przepraszam, ale nie rozumiem co chciales powiedziec.
              > Mozesz jasniej?

              To chciałem powiedzieć, że w tradycyjnych rodzinach, z zachowaną więzią między
              pokoleniami, nie ma takich problemów, o jakich jest ten wątek.
              No, ale my chcemy być nowocześni, wyśmiewamy się z wielopokoleniowych rodzin,
              wyśmiewamy się z tych, co mają dużo dzieci itd. Jeśli tak, to teraz proszę nie
              narzekać.
              Jura
              • maria421 Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:43
                Ciagle nie rozumiem. Tzn. uwazasz ze jezeli jest zachowana wiez miedzy
                pokoleniami to w sytuacji kiedy rodzic staje sie niepelnosprawny i potrzebuje
                calodobowej opieki jego dzieci rezygnuja z pracy zawodowej zeby sie nim zajac?
                • jureek Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 10:50
                  Jeśli nie ma innego wyjścia, to może i trzeba z pracy zawodowej zrezygnować, a
                  nawet do innego kraju wyjechać. Nie ważne, jak to technicznie wygląda, chodzi o
                  to, że dzieci tę opiekę jakoś organizują, a nie żeby 90-letnia staruszka
                  musiała się martwić, czy z renty da rady opłacić opiekunkę. A rentę ma niską, bo
                  wychowywała wiele dzieci i kariery zawodowej nie zrobiła.
                  Jura
                  • maria421 Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 11:01
                    Jezeli nie ma innego wyjscia...
                    Ale jezeli innym wyjsciem jest opiekunka, to moze byc?

                    Ja osobiscie nie chcialabym zeby moja corka kiedys rezygnowala z pracy po to,
                    zeby sie mna opiekowac, nie chcialabym zeby to ona kiedys musiala mi pampersy
                    zmieniac.
                    Chcialabym zeby o mnie pamietala, zeby o mnie dbala. I wiem, ze bedzie to robic.
                    Poswiecenia dla siebie nigdy nie wymagalam i od nikogo nie oczekuje, byloby to
                    egoistyczne z mojej strony.
                    • jureek Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 11:31
                      Ja też nie wymagam jakichś nadzwyczajnych poświęceń, ale nie podoba mi się
                      przerzucanie na państwo obowiązku opieki. Możecie to nazwać propagandą islamizmu
                      czy innej religijnej ciemnoty, ale uważam, że przede wszystkim dzieci mają
                      obowiązek troszczyć się o swoich starych rodziców, tak jak rodzice troszczyli
                      się o ich wychowanie, także nieraz rezygnując z kariery zawodowej.
                      Jura
                      • maria421 Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 11:50
                        Jurek, troszczenie sie rodzicow o dzieci i dzieci o rodzicow to nie jest to samo.
                        Moi rodzice troszczyli sie o mnie, ja troszcze sie o moja corke, moja corka
                        kiedys bedzie troszczyc sie o jej dzieci. Troske jaka my dostalismy od rodzicow
                        przekazujemy jako rodzice naszym dzieciom.

                        Oczywiscie mamy obowiazek troszczenia sie o rodzicow i musimy wychowac dzieci
                        tak, aby one tez czuly kiedys z serca plynaca potrzebe troski o rodzicow. Jak te
                        troske beda realizowac nie zalezy jednak tylko od naszego wychowania ale tez od
                        przeroznych innych czynnikow. Czasem jest tak, ze dzieci musza sie zajac
                        wlasnymi rodzicami, wlasnymi dziecmi i do tego jeszcze pracowac, bo przeciez
                        ktos pracowac i zarabiac musi.
                        • jureek Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 12:29
                          maria421 napisała:

                          > Jak t
                          > e
                          > troske beda realizowac nie zalezy jednak tylko od naszego wychowania ale tez od
                          > przeroznych innych czynnikow.

                          Zgoda. Inne czyniiki też jakiś wpływ mają. Uważam jednak, że przede wszystkim
                          nasza starość zależy od tego, jak wychowaliśmy dzieci. Najlepsze ustawy nie
                          pomogą, jeśli będziemy wychowywać kolejne pokolenia konsumpcjonistów. To miałem
                          na myśli pisząc, że nie wszystko można kupić za pieniądze. Miłości za pieniądze
                          nie kupisz. Konrad sprowadził sprawę do pieniędzy, a nie pieniądze są w tej
                          sprawie akurat najważniejsze. Wyjaśniłem już wystarczająco, co miałem na myśli w
                          pierwszym poście do Konrada?
                          Jura
                          • maria421 Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 13:51
                            Wyjasniles, Jurkusmile
              • konrad-walenrod Był to może Żeromski? 07.11.08, 10:49
                jureek napisał:

                > To chciałem powiedzieć, że w tradycyjnych rodzinach, z zachowaną więzią między pokoleniami, nie ma takich problemów
                ××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××

                A gdzie ja to czytałem?

                Był to może Żeromski?

                Gdzie dzieci wystawiali łózko z ojcem na 30° mróz, aby wreszcie przejąc gospodarkę!!!
                • jureek Re: Był to może Żeromski? 07.11.08, 10:52
                  konrad-walenrod napisała:

                  > Gdzie dzieci wystawiali łózko z ojcem na 30° mróz, aby wreszcie przejąc gospoda
                  > rkę!!!

                  Teraz nie trzeba aż tak drastycznych metod. Są nowocześniejsze sposoby. W
                  Holandii eutanazja jest legalna.
                  Jura
                  • konrad-walenrod Re: Był to może Żeromski? 07.11.08, 11:01
                    jureek napisał:

                    > Teraz nie trzeba aż tak drastycznych metod. Są nowocześniejsze sposoby. W Holandii eutanazja jest legalna.
                    > Jura
                    ----------------
                • jureek Re: Wycug 07.11.08, 11:37
                  U nas na wsi rozwiązywano ten problem inaczej. Gdy gospodarz był stary,
                  przekazywał gospodarstwo któremuś z dzieci, a sam szedł na "wycug". Tek, kto
                  przejął gospodarstwo miał obowiązek opieki i zapewnienia warunków życia starym
                  na "wycugu". Nie wyglądało to zawsze różowo, ale myślę, że niejeden współczesny
                  pensjonariusz domu starców i tak wolałby taki "wycug".
                  Jura
                  • maria421 Re: Wycug 07.11.08, 11:54
                    Ja uwazam ze kazdy powinien mieszkac we wlasnych czterech scianach jak
                    najdluzej. Uwazam za lepsze wyjscie zalatwic staruszce matce pomoc do jej
                    mieszkania, niz wyciagnac staruszke matke z jej czterech katow i dac jej pokoj
                    dziecinny we wlasnym mieszkaniu.
                    • jureek Re: Wycug 07.11.08, 12:37
                      Zgoda, to jest najlepsze rozwiązanie. Mój post był tylko nawiązaniem do tego
                      wystawiania na mróz starych ludzi, żeby przejąć gospodarstwo. Chciałem pokazać,
                      że na tej zacofanej śląskiej wsi odbywało się to jednak w bardziej cywilizowany
                      sposób.
                      W ogóle ta śląska wieś wcale nie była taka zacofana i nietolerancyjna, jak to
                      teraz próbuje się przedstawiać. Pamiętam z dzieciństwa np., że w ewangelickie
                      święta nie pracowało się w polu, żeby nie ranić uczuć religijnych ewangelików,
                      chociaż rodziny ewangelickie we wsi na palcach jednej ręki można było policzyć.
                      Ewangelicy z kolei szanowali nasze święta. Czyli "multikulti" już wtedy
                      funkcjonowało.
                      Jura
          • konrad-walenrod A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 10:35


            jureek napisał:

            > Jak się wybiera karierę i uciechy życia zamiast wychowania dzieci, to trzeby potem ponosić tego konsekwencje. Nie wszystko w życiu można kupić. Ja się nie obawiam o moją starość.
            ××××××××××××××××××××××××××××××××××××

            Taką filozofię życiową uprawiano w III świecie.

            I w tedy przyszli uczeni ludzie z “Cywilizowanego świata” i w prowadzili “planowanie rodziny”...

            I swoją drogą, Twoje dzieci będą się po kilku latach obcierania Ci d(...) pytać:

            “A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć?”
            • jureek Re: A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 10:40
              Znasz moje dzieci? Czy może jesteś jasnowidzem?
              Jura
              • fasolka3 Re: A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 10:59
                Myslisz, ze w Altesheimach sa tylko ludzie bezdzietni?

                A nasi rodzice? Wzialas ich ze soba? Ja nie. Myslisz, ze moja mama w wieku 80+
                bedzie marzyc o emigracji? Ze zaopiekuje sie nia moj brat? Ze ja zrezygnuje z
                pracy, by sie nia zajac?

                Popatrz dookola siebie, dzieci nie sa gwarancja spokojnej starosci, nestety.

                FFF
                • maria421 Re: A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 11:13
                  Moj ojciec zmarl nagle, prawie 16 lat temu. Moja mama zmarla w lutym tego roku,
                  miala 88 lat. Do konca mieszkala sama, we wlasnym mieszkaniu, niedaleko mojego
                  brata ktory ja codziennie odwiedzal, robil zakupy. itd. Ja do niej dzwonilam
                  codziennie, czesto ja odwiedzalam, zabieralam do siebie, pomagalam finansowo.
                  Pewnej styczniowej soboty moja mama, w fotelu przed telewizorem, dostala udar
                  mozgu. Znalazl ja moj brat, jakas godzine pozniej. Ja z corka bylam u niej w
                  szpitalu juz na drugi dzien i zostalam przez 3 tygodnie, do jej smierci.
                  Mama byla sparalizowana, nie mogla mowic, miala trudnosci z polykaniem. Szpital
                  w ktorym sie znalazla wypisuje takie osoby po 2 tygodniach. Co dalej? Co zrobic
                  ze sparalizowana osoba? Wziac ja do domu i polozyc na tapczanie? Jak ja
                  pielegnowac, kiedy jedna osoba nie da rady jej przewrocic?
                  Znalezlismy oddzial dlugoterminowej opieki. Ja bylam przy niej calymi dniami,
                  ale- kiedy sie dusila podano jej tlen. Zeby nie zmarla z glodu zalozono jej
                  sonde. Podawano jej kroplowke.
                  Co prawda na tym oddziale zmarla po 7 dniach, ale gdybysmy zabrali ja do domu,
                  zmarla by wczesniej. A my mielibysmy wyrzuty sumienia ze nie dosc zrobilismy.
                  • konrad-walenrod Re: A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 11:26


                    Dobrze, że mi przypomniałaś.

                    Za dwa tygodnie mam termin u mego doktora.

                    Spytam go się jak to jest z tym postanowieniem o mojej ostatniej woli.

                    Aby ktoś nie wpadł na pomysł i mnie przyłączył do jakiejś maszyny z sztucznymi płucami...
                    • maria421 Re: A co ten Stary ma zamiar wiecznie żyć? 07.11.08, 14:01
                      konrad-walenrod napisała:

                      >
                      >
                      > Dobrze, że mi przypomniałaś.
                      >
                      > Za dwa tygodnie mam termin u mego doktora.
                      >
                      > Spytam go się jak to jest z tym postanowieniem o mojej ostatniej woli.
                      >
                      > Aby ktoś nie wpadł na pomysł i mnie przyłączył do jakiejś maszyny z sztucznymi
                      > płucami...
                      >
                      >
                      Konrad, ja tez myslalam ze takie Patientenverfügung jest dobre. Ale kiedy
                      zobaczylam moja mama duszaca sie cieszylam sie ze w Polsce czegos takiego jak
                      Patientenverfügung nie ma, ze mozna ja podlaczyc pod tlen zeby nie cierpiala.
          • konrad-walenrod Re: Bedziecie marzyc o jakiejs Ukraince... 07.11.08, 12:06
            jureek napisał:

            zamiast wychowania dzieci (Plural)
            ××××××××××××××××

            W Chinach też od stuleci tak było.

            Gdyby teraz komuniści nie wprowadzili “polityki jednego dziecka”,

            Chińczycy zaludnili by cały świat...

            I co teraz mają starzy Chińczycy począć?
    • magnusg Starosc jest czesto zalosna i bez zadnej godnosci 07.11.08, 19:52
      Jak patrze w TV na te babcie w tych domach starosci grajace w jakies
      debilne gierki dla 5-latkow, siedzace cale dni przed TV albo lezace
      w lozku albo co gorsze w takim stanie, ze pielegniarki musza im
      pampersy zmienaic, to naprawde nie wiem po co one zyja?Wiem, ze to
      politycznie niepoprawne albo moze szokujace zdanie,ale wedlug mnie
      jak ktos ma resztki honoru i trzezwego rozumu to nie chce tak
      wegetowac i dawac sobie w doroslym wieku podcierac tylek.
      Co innego jak strsze osoby moga w miare normalnie funkcjonowac i
      swiadomie zyc.Moja babcia n.p. umarla w weiku 90 lat i do samego
      konca sama mieszkala w swoim mieszkaniu,chodzila sobie na
      zakupy,miala ttrzezwy umysl,komentowala wiadomosci,spotykala sie z
      rownie starymi kolezankami na ciastko i herbatke itd.To jest
      starosc, ktora jestem w stanie zaakceptowac.Lezec w domu starcow i
      czekac na siostre, ktora bedzie musiala mnie podcierac nie
      zamierzam.To nic wspolnego z zyciem nie ma i jest tylko obciazeniem
      zarowno dla tej starej osoby jak i dle jej rodziny.
      Lepiej garsc srodkow nasennych i powiedziec good bye niz tak powoli
      gnic.
    • konrad-walenrod # Toilettenbegleitung -> 3 min. 12.11.08, 21:20
      info-tw napisała:

      > Der Film von Alexia Späth schildert die Notlage, in die Familien durch einen Pflegefall geraten können, und wie der deutsche Sozialstaat im Moment an seine Grenzen stößt.

      > www.daserste.de/gottunddiewelt/beitrag_dyn~uid,9lpc78gefksleecz~cm.asp
      > P.S. Spóźniłam się uncertain
      ---------------------------------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka