Dodaj do ulubionych

Haruki Murakami

24.08.05, 10:39
Zachęcona na FK przez Chiarę pozwalam sobie zadać w tym zacnym gronie pytanie
na temat Murakamiego. Otóż, może ktoś z Was wie coś na temat popularnośći HM
w samej Japonii, a może i w świecie. Czy jest to pisarz, który podobnie jak
Wharton i Carrol znalazł wyjątkowo podatny grunt u czytelników w Polsce, a
gdzie indziej nikt prawie o nim nie słyszał, czy może wręcz przeciwnie; to
pisarz kultowy w rodzinnej Japonii, podbijający rynki wydawnicze całego
świata? Będę wdzięczna za informacjesmile
Pozdrawiam ciepłosmile
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Haruki Murakami 24.08.05, 10:44
      O, dzięki Dario, że trafiłaś do nas z tym pytaniem.
      Mnie ono bardzo zaintrygowało i mam nadzieję , że ktoś z forumowiczów odpowie
      nam na nie, bo rzeczywiście jak to jest z tym Murakamim w samej Japonii? Nie
      wiem...
      • herunohazumi Re: Haruki Murakami 24.05.07, 16:27
        Popularnosci Murakamiego w Polsce i Europie raczej nie porównywał bym do
        Whartona i Carola. Póki co wielkiej masowej kariery nie zrobił. A co do
        popularności Murakamiego w Japonii. Nie byłem nie wiem jak to tam wygląda ale
        fakt, że Norwegian Wood jest uważany tam za książkę kultową którą każdy
        japończyk musi przeczytać jest chyba wystarczającą odpowiedzią na twoje pytanie ;]
    • misasia Re: Haruki Murakami 24.08.05, 13:20
      Trudno powiedzieć, czym mierzy się popularność. Sam fakt wydania książek jeszcze
      o niczym nie przesądza i wydaje mi się, że w Polsce Murakami nie jest popularny.
      Popularna jest Grochola na przykład, o której wiedzą nie tylko ci, którzy się
      interesują, którzy czytali, ale wiele innych osób. Notabene przenoszenie tej
      rozmowy na forum Japonia z FK jest krzywdzące dla autora - ograniczamy grono
      odbiorców i negatywnie oddziałujemy na jego popularność w Polsce smile

      A wracając do meritum - przyjaciele z Rosji mówili mi, że nie tylko Murakamiego
      tam wydaje się, ale też chętnie czyta i nie tylko w gronach "wtajemniczonych".
      Oczywiście jest mnóstwo tłumaczeń na angielski, Murakami swego czasu był
      ulubionym (bo najmniej "japońskim"?) pisarzem japońskich, może podobnie modna
      była Yoshimoto Banana. Nie wiem, jak to wygląda teraz, bo zwykle pisarze są
      najbardziej popularni tuż po wydaniu. Ciekawe zresztą, że popularność
      Murakamiego w Polsce zaczęła się z marketingu MUZY, kiedy wydawała go "Wilga",
      jakoś nie trafiał na listy bestsellerów. Wiele tłumaczeń ukazuje się też w
      Niemczech, we Francji (kilkanaście pozycji). Nie znam rynku włoskiego, ale oni
      zwykle mają wiele wydań współczesnej prozy japońskiej, więc pewnie też to
      czytają. Kilka książek udało mi się kupić na Ukrainie, tam też czytają smile
      Pamiętam, że kraje nadbałtyckie też mają wiele przekładów Murakamiego.

      Czyli nie tylko my.

      A po co takie informacje? Czy to coś zmienia? (No chyba że jest się tłumaczem i
      myśli o zdobyciu nowych rynków)
      • daria13 Re: Haruki Murakami 25.08.05, 10:51
        Bardzo dziękuję za wyczerpujacą odpowiedźsmile Pytanie moje spowodowane było
        czystą ciekawością. Murakamiego lubię, ale nie wielbię. Jego powieści kojarzą
        mi sie nieco z prozą Carrola, a wiem że Carrol największy i bodaj jedyny sukces
        odniósł w Polsce, więc siłą rzeczy zastanawiało mnie czy to może nie jest jakaś
        specyfika polskich czytelników, że lubia takie klimatywink
        Btw. na FK niejednokrotnie porównywałam Murakamiego do Carrola, ale jakoś nikt
        nie pokusił sie o komentarz. Szczerze mówiąc liczyłam, że ktoś głośno i
        stanowczo zaprotestuje, bo sama czuję, że trochę krzywdzę Murakamiego tymi
        porównaniami, ale nie znalazłam obrońców na FK, choć jest tam dużo wiernych
        miłośników Japończykasmile
        Pozdrawiamsmile
        • misasia Re: Haruki Murakami 25.08.05, 15:52
          Lekturę Carrola mam za sobą - od paru lat i to nie jest wystarczający materiał
          do porównań. Zwłaszcza że mnie znudził i odbieram go jako czytadło, a nie jako
          literaturę. A skoro ja już niewiele pamiętam, a innym się podoba, to po co psuć
          im zabawę?
          • daria13 Re: Haruki Murakami 26.08.05, 13:57
            Ja też czytałam dawno i też nie cenię wysoko, dlatego cały czas mam poczucie
            winy wobec Murakamiego, że takie mam skojarzenia i dlatego chciałam, żeby ktoś
            obyty żywo zaprzeczyłwink
            Rozumiem, że dla Ciebie Murakami to literatura, w przeciwieństwie do Carrola.
            Czy się mylę?
            Bywasz czasem na FK?
            Pozdrawiamsmile
            • speer Re: Haruki Murakami 04.09.05, 12:22
              No coz, prawda jest ze Murakami pisze caly czas to samo i wystarczy przeczytac
              Przygode z Owca. Ale jesli Przygoda z Owca sie podobala, to mozna przeczytac i
              inne rzeczy. To tak jak z kawa. Raz sie napijesz, posmakuje i masz ochote na
              nia kiedy indziej tez.
    • aree Re: Haruki Murakami 06.12.05, 22:04
      daria13 napisała:

      > Czy jest to pisarz, który podobnie jak
      > Wharton i Carrol znalazł wyjątkowo podatny grunt u czytelników w Polsce, a
      > gdzie indziej nikt prawie o nim nie słyszał, czy może wręcz przeciwnie;


      Byłam dzisiaj w ogromnej księgarni w Berlinie a tam na ścianie książek
      poustawianych grzbietami do klientów Murakami ma zaszczytne miejsce i stoi
      pomiędzy nimi przodami czyli okładką do klienta smile Chyba z 6 pozycji, może 7.
      Widać, że jest kupowany. Później w dziale historii krajów znalazłam jego
      książkę o zamachu w metrze tokijskim, też wyeksponowaną. Na ebayu niemieckim
      jest dużo chętnych na zakup jego książek także wnioskuję, że Niemcy go lubią smile


      Ile jego książek zostało przetłumaczonych na język polski? Znalazłam 6:

      Kronika ptaka nakręcacza
      Na południe od granicy, na zachód od słońca
      Przygoda z owcą
      Sputnik Sweetheart
      Tańcz, tańcz, tańcz
      Koniec świata i hard-boiled wonderland

      jest coś jeszcze?

      Sama przeczytałam tylko „Przygodę z owcą”, niedawno i ... genialna książka.
      Ciągle z mną chodzi owca, widzę uszy i łączę dwa kabelki ze sobą smile Świetnie
      napisana, lekka i trzymająca w napięciu, nawet w „najnudniejszych” wydawałoby
      się momentach. Bardzo japońska, ale na tyle subtelnie japońska, że nie krzyczy
      swoją japońskością. Jakby ktoś z Was nie czytał (w co w ogóle nie wierzę smile) to
      gorąco polecam. Ile tam można wyczytać między słowami...
      • chiara76 Murakami jest jednym z moich ulubionych pisarzy 06.12.05, 22:39
        aree napisała:

        > Ile jego książek zostało przetłumaczonych na język polski? Znalazłam 6:
        >
        > Kronika ptaka nakręcacza
        > Na południe od granicy, na zachód od słońca
        > Przygoda z owcą
        > Sputnik Sweetheart
        > Tańcz, tańcz, tańcz
        > Koniec świata i hard-boiled wonderland
        >
        > jest coś jeszcze?
        Wydaje mi się, ze to już wszystko, niestety, MUZO prosimy o więcejwink)
        >
        > Sama przeczytałam tylko „Przygodę z owcą”, niedawno i ... genialna
        > książka.
        > Ciągle z mną chodzi owca, widzę uszy i łączę dwa kabelki ze sobą smile Świetnie
        > napisana, lekka i trzymająca w napięciu, nawet w „najnudniejszych”
        > wydawałoby
        > się momentach. Bardzo japońska, ale na tyle subtelnie japońska, że nie
        krzyczy
        > swoją japońskością. Jakby ktoś z Was nie czytał (w co w ogóle nie wierzę smile)
        to
        >
        > gorąco polecam. Ile tam można wyczytać między słowami...


        Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą", czyli "Tańcz,
        tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one is "Kronika...".
        • aree Re: Murakami jest jednym z moich ulubionych pisar 06.12.05, 23:21
          chiara76 napisała:
          >Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą",
          >czyli "Tańcz, tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one
          >is "Kronika...".

          ale się zrobiłam na szaro dzisiaj...
          Kupiłam książkę o tytule "Tanz mit dem Schafsmann" co w dosłownym tłumaczeniu
          znaczy taniec z człowiekiem- owcą. Szukałam książki o tytule: "Tańcz, tańcz,
          tańcz" po polsku, "Dansu, Dansu, Dansu" po japońsku, nie znalazłam, wzięłam do
          ręki tą, którą kupiłam a w niej pierwsze zdanie to znajomy hotel z "Przygody z
          owcą". Dłużej się nie zastanawiając obiekt nabyłam.

          Dopiero Chiaro jak napisałaś, że "Tańcz, tańcz, tańcz" to kontynuacja Owcy
          doszukałam się, że właśnie dzisiaj kupiłam tą książkę! Co za baran, ups, owca
          ze mnie!

          Wolne tłumaczenia książek czasami doprowadzają mnie do lekkiej pobudliwości
          nerwowej smile

          Jak można przetłumaczyć:
          Tańcz, tańcz, tańcz
          Dansu, dansu, dansu
          Dance, dance, dance

          na
          Tanz mit dem Schafsmann

          Czy tu jest jakaś logika? smile))
          • chiara76 Re: Murakami jest jednym z moich ulubionych pisar 06.12.05, 23:41
            aree napisała:

            > chiara76 napisała:
            > >Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą",
            > >czyli "Tańcz, tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one
            > >is "Kronika...".
            >
            > ale się zrobiłam na szaro dzisiaj...
            > Kupiłam książkę o tytule "Tanz mit dem Schafsmann" co w dosłownym tłumaczeniu
            > znaczy taniec z człowiekiem- owcą. Szukałam książki o tytule: "Tańcz, tańcz,
            > tańcz" po polsku, "Dansu, Dansu, Dansu" po japońsku, nie znalazłam, wzięłam
            do
            > ręki tą, którą kupiłam a w niej pierwsze zdanie to znajomy hotel z "Przygody
            z
            > owcą". Dłużej się nie zastanawiając obiekt nabyłam.
            >
            > Dopiero Chiaro jak napisałaś, że "Tańcz, tańcz, tańcz" to kontynuacja Owcy
            > doszukałam się, że właśnie dzisiaj kupiłam tą książkę! Co za baran, ups, owca
            > ze mnie!


            eee, no coś Ty, to ci, co te tytuły tłumaczą...
            Podam przykład , ostatnio czytałam świetną książkę KAzuo Ishiguro , angielski
            tytuł "Never let me go", tłumacz zafantazjował "Nie opuszczaj mnie"wink szukaj
            wiatru w polu, co?
            >
            > Wolne tłumaczenia książek czasami doprowadzają mnie do lekkiej pobudliwości
            > nerwowej smile
            >
            > Jak można przetłumaczyć:
            > Tańcz, tańcz, tańcz
            > Dansu, dansu, dansu
            > Dance, dance, dance
            >
            > na
            > Tanz mit dem Schafsmann
            >
            > Czy tu jest jakaś logika? smile))
            nie mawink ale może to jest według nich oryginalność?smile

            W każdym razie, nie Wiesz, jak Ci zazdroszczę, że Ty prawie wszystkie (nie mylę
            się?) książki Murakamiego Masz przed sobą!
    • chiara76 Re: Haruki Murakami 21.05.06, 12:34
      to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
      księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dzieci
      tańczą".
      • aree Re: Haruki Murakami 01.06.06, 00:30
        chiara76 napisała:

        > to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
        > księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dzieci
        > tańczą".

        i jak książka? Przeczytałaś?
        • chiara76 Re: Haruki Murakami 01.06.06, 10:21
          aree napisała:

          > chiara76 napisała:
          >
          > > to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
          > > księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dz
          > ieci
          > > tańczą".
          >
          > i jak książka? Przeczytałaś?



          przeczytałam, a jakżewink
          To zbiór opowiadań. Za krótkie, za szybko się kończą, jak dla mnie!
          Ja chcę więcej!!!
    • adventure3130 Re: Haruki Murakami 07.07.06, 12:07
      Witam,
      Pracuję w EMPiK-u i mogę Wam coś powiedzieć na temat jego popularności...
      Sama trafiłam na Haruki przez przypadek, zaciekawiła mnie okładka to
      była "Przygoda z owcą" i zaczęło się...
      Ja się w nim zakochałam, zaczęłam czytać japońskich autorów żeby mieć
      porównanie i jest tak jak mówicie najmniej japoński z japońskich smile
      Każda jego kolejna książka, myślę że trafia na kolejnych czytelników którzy go
      wcześniej nie znali- kupują z ciekawości. Potem kupują następne żeby się
      przekonać jakie są. Czasem jak doradzam klientom to pytam, czy go znają i
      generalnie popularnosć rośnie kiedyś pytali trzy razy o nazwisko robiąc dziwne
      miny, teraz spotykam się coraz cześciej z klientami którzy go znają. I bardzo
      mnie to cieszy. Ostatnio przetłumaczona nawet wskoczyła na TOP 20 najlepiej
      sprzedających się książek w naszej sieci a to już o czymś świadczy. Gnębię Muzę
      pytaniami kiedy go zaproszą do Polski i mam nadzieję, że kiedys to w końcu
      zrobią smile
      pozdrawiam
      • chiara76 Re: Haruki Murakami 07.07.06, 12:55
        adventure3130 napisała:

        > Witam,
        > Pracuję w EMPiK-u i mogę Wam coś powiedzieć na temat jego popularności...
        > Sama trafiłam na Haruki przez przypadek, zaciekawiła mnie okładka to
        > była "Przygoda z owcą" i zaczęło się...
        > Ja się w nim zakochałam, zaczęłam czytać japońskich autorów żeby mieć
        > porównanie i jest tak jak mówicie najmniej japoński z japońskich smile
        > Każda jego kolejna książka, myślę że trafia na kolejnych czytelników którzy
        go
        > wcześniej nie znali- kupują z ciekawości. Potem kupują następne żeby się
        > przekonać jakie są. Czasem jak doradzam klientom to pytam, czy go znają i
        > generalnie popularnosć rośnie kiedyś pytali trzy razy o nazwisko robiąc
        dziwne
        > miny, teraz spotykam się coraz cześciej z klientami którzy go znają. I
        bardzo
        > mnie to cieszy. Ostatnio przetłumaczona nawet wskoczyła na TOP 20 najlepiej
        > sprzedających się książek w naszej sieci a to już o czymś świadczy. Gnębię
        Muzę
        >
        > pytaniami kiedy go zaproszą do Polski i mam nadzieję, że kiedys to w końcu
        > zrobią smile
        > pozdrawiam


        jeśli byś wiedziała , że ewentualnie ma przyjechać, to nie omieszkaj dać nam
        znac, prosimy ładniewink)
    • feynman80 Re: Haruki Murakami 15.11.06, 17:48
      Witam serdecznie.
      Haruki Murakami jest bardzo popularny w Japonii, a jego "Norwegian Wood" jest
      najpoczytniejszą książką. Jest również najbardziej znanym współczesnym
      japońskim pisarzem w Europie.
      To jest pierwszy pisarz japoński, z którego literaturą miałam okazję się
      zapoznać i od razu się zakochałam.
      Pozdrawiam. smile
      • chiara76 Re: Haruki Murakami 16.11.06, 09:53
        feynman80 napisała:

        > Witam serdecznie.
        > Haruki Murakami jest bardzo popularny w Japonii, a jego "Norwegian Wood" jest
        > najpoczytniejszą książką. Jest również najbardziej znanym współczesnym
        > japońskim pisarzem w Europie.
        > To jest pierwszy pisarz japoński, z którego literaturą miałam okazję się
        > zapoznać i od razu się zakochałam.

        Miło poznać kolejną miłośniczkę jego literatury.
        Która książka Murakamiego jest Twoją ulubioną?
        > Pozdrawiam. smile
        • sztuka.latania Re: Haruki Murakami 02.12.06, 11:12
          Hej! Czytałam ostatnio opisy książek Murakamiego i bardzo mnie zainetresowały
          (zwłaszcza "Kronika ptaka ... "), ale, czy naprawdę stać Was na jego książki?
          Chciałabym przeczytać, ale w bibliotece nie dostanę, a na kupno mnie nie staćuncertain
          • chiara76 Re: Haruki Murakami 02.12.06, 11:16
            sztuka.latania napisała:

            > Hej! Czytałam ostatnio opisy książek Murakamiego i bardzo mnie zainetresowały
            > (zwłaszcza "Kronika ptaka ... "), ale, czy naprawdę stać Was na jego książki?
            > Chciałabym przeczytać, ale w bibliotece nie dostanę, a na kupno mnie nie
            staćuncertain
            >
            >


            nie wiem, gdzie mieszkasz, że w bibilotece są takie kłopoty z jego książkami.
            Wiem od znajomych niekoniecznie z W-wy, którym książki Murakamiego poleciłam,
            że oni większość z nich wypożyczają właśnie z bibliotek. Może warto rozejrzeć
            się po okolicznych bibliotekach, jak to jest z Murakamim?
            A co do cen książek w Polsce, to ja twierdzę, że są drogie, ale nie wszyscy się
            ze mną zgadzają, tak więc, jak widzisz, są różne opinie na ten temat.
            Życzę znalezienia Murakamiego i rozczytania się w jego książkachwink
      • chiara76 moje rady;) 15.01.07, 14:31
        kaim2005 napisał:

        > A co byście polecili na dobry początek? Ja niestety jeszcze nic nie
        czytałem :-
        > (
        Kaimie, zależy...
        Hmm, trudno powiedziećsmile Bo ja na przykład zachwycam się "Kroniką Ptaka
        Nakręcacza" a wiem, że niektórych ta książka trochę od niego odstraszyła...jest
        specyficzna, wiem, ale jak dla mnie, to jego jak na razie dzieło numer 1. Jeśli
        chcesz ostrożniej, to śmiało polecam Ci "Przygodę z Owcą" a następnie jej
        kontynuację w "Tańcz, tańcz, tańcz"...To tak na początek. Bo są jeszcze
        zupełnie inne opowiadania, "Wszystkie Dzieci Boże Tańczą", głównie odbicie
        tego, co przeżywał w związku z trzęsieniem ziemi w Kobe...
        To tak na gorąco. Może "Norwegian Wood"? Mnie aż tak bardzo nie zachwyciła, ale
        nie jest zła, powiedzmy, że kiedy ją czytałam, nastawiłam się na coś więcej...
        • kaim2005 Re: moje rady;) 16.01.07, 06:53
          No to zobacze co mi wpadnie w rece... A czy jezyk jest bardzo wyrafinowany? Bo
          jesli tak to bede szukal polskiego tlumaczenia a jak nie to pojde do Book-Offa
          i kupie wersje angielska... wink
          • chiara76 język..... 16.01.07, 09:24
            jest ok i bardzo polecam jednak w polskiej wersji. Są dwie jeszcze książki,
            których teraz Ci nie poleciłam, bo osobiście irytowało mnie, że tamte dwie są
            już angielskiego na polski tłumaczone i moim zdaniem straciły to "coś"
            Murakamiego...mogę się mylić, ale to są moje subiektywne odczuciawink))
            Tak, czy siak, ja bym sięgnęła po to polskie tłumaczenie.
            • aree Re: język..... 16.01.07, 17:35
              Masz Chiaro całkowitą rację. Nie czyta się książek tłumaczonych z przejściówką,
              bo przez takie działanie cała książka jest zdeptana, takie jest moje zdanie.
              Czytałam Owcę po polsku (tłumaczoną z japońskiego) i dużo lepiej się czytało
              jak Ptaka, którego czytałam po niemiecku, tłumaczonego z angielskiego a ten
              angielski z japońskiego. Jakieś takie dziwactwo. Czułam przez skórę, że zdania
              są po prostu popsute. Wydaje mi się, że japoński i polski są tak barwne i tyle
              jest podtekstów w każdym słowie, że świetnie nadają się na tłumaczenia siebie
              nawzajem.

              Co do Ptaka to skłaniam się ku teorii, że tym, którym Ptak się nie spodobał po
              prostu jej nie zrozumieli. Za mną książka chodzi do dzisiaj, jest niesamowita.
              I jest to jedna z niewielu książek, która mi się podobała, a którą nie
              wszystkim bym poleciła...

              Kaim, ale sięgnij najpierw po Owce, jest łatwiejsza smile i to dobry wstęp do
              Ptaka.
      • jahu51 Re: Haruki Murakami 24.05.07, 15:27
        anekdoty:
        podczas rozmowy z reporterem japonskiej tv wspomnialem, ze bardzo cenie "Kronike.." Murakamiego. moje tzw. " akcje " poszybowaly w gore.Murakami jest po prostu wielki w Japonii
        ale:
        osoba bliska mi podczas lotu z Tokio w rozmowie z Japonczykiem wspomniala Murakamiego i uslyszala: to ten , korego bardziej cenia w Europie.

        W kazdym razie jest swietnym pisarzem

    • elwen Zaryzykuję to pytanie... 24.05.07, 21:15
      Bez obrazy -

      ale czy jest na tym forum ktoś, kto przeczytał pół ksiązki/całą książkę/ileś tam
      książek Murakamiego i może powiedziec, że mu się *nie podobały*? Czytam (nie
      tylko tu) i słyszę od dłuższego czasu pochwały tego pisarza, przeczytałam dwie i
      pół jego ksiażki (tytułów nie pomnę) i niestety, nie chwyciły. Powiem wprost -
      nie podobały mi się wogóle, choć początkowo myślałam, że moze trafiłam nie na te
      ksiazki, na które powinnam. Czytam, zaznaczam, dosyć dużo, beletrystyki i innych
      rzeczy.

      Podkreślam - to, że *mnie* sie nie podobało, absolutnie NIE oznacza, że ksiązki
      Murakamiego nie mogą podobać się czy być ważne dla kogoś innego. Jestem tylko
      ciekawa, czy w tej powodzi pochwał jestem jedyna dziwna...
      • chiara76 Re: Zaryzykuję to pytanie... 24.05.07, 21:39
        Elwen, dlaczego dziwna? Przecież wiadomo, że o gustach itd...na szczęście ciągle
        nie jest tu u nas jeszcze tak, że ma się wszystko wszystkim podobać to samo. I
        dobrze, bo jest ciekawie...
        Ja wśród swoich znajomych spotkałam się ze zdaniem krytyki, paru osobom Murakami
        nie pasuje. Mnie akurat na odwrót. Jak chwyciło, to nie puszcza. Obecnie jest to
        mój pisarz numer jeden, czasem mam wrażenie, że wyjmuje moje myśli z głowy i je
        pisze, chyba dlatego też mnie tak zachwycił...ale naprawdę na szczęście nie musi
        się każdemu podobać...
        Może zresztą odezwą się głosy przeciwsmile
        Pozdrawiam.
      • aree Re: Zaryzykuję to pytanie... 25.06.07, 17:38
        elwen napisała:
        > ale czy jest na tym forum ktoś, kto przeczytał pół ksiązki/całą książkę/ileś
        tam
        > książek Murakamiego i może powiedziec, że mu się *nie podobały*?

        Znam takie osoby i... z psychologicznego punktu widzenia zauważam pewien
        schemat, komu się Murakami podoba (bo zrozumiał o co w nim chodzi) a komu się
        nie podoba (bo zrozumiał tylko opisywaną bez sensu jakąś historyjkę).
        • elwen Re: Zaryzykuję to pytanie... 26.06.07, 21:32
          Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej, tudzież
          prostej i nieskomplikowanej psychiki? Rozwiniesz? smile

          Lubię czytać. Czytam dużo, i to bardzo różnych rzeczy (nie chcę się licytować,
          kogo, co i ile książek miesięcznie, to nie o to chodzi). Głębi Murakamiego, mimo
          dobrych chęci z mojej strony, dostrzec ani pojąć nie mogę, podobnie jak swego
          czasu miało to miejsce w przypadku Paulo Coehlo (znów, podkreślam, bez obrazy
          dla wielbicieli).

          Nie wiem, czy i na ile jestem outsiderką (snobką, nazywajac rzecz po imieniu)
          intelektualną, ale wiele rzeczy tzw. "popularnych"/"modnych" mi się podoba.
          Murakami, niestety, zawiódł mnie. Zastanawiam się, czytając pełne zachwytu
          recenzje (w który to zachwyt wierzę, przynajmniej w przypadku części
          wypowiadających się), czy to mozliwe, żeby *tylko* mnie.
          • aree Re: Zaryzykuję to pytanie... 26.06.07, 22:07
            > Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej

            a czy ja coś takiego napisałam ???

            > tudzież prostej i nieskomplikowanej psychiki?

            a co, nieskomplikowana psychika to coś gorszego od tej skomplikowanej?

            napisałam, że zauważam pewien schemat dwóch grup ludzi, takich i takich. To, że
            tej historyjki nie rozumiesz, nie znaczy, że nie zrozumiesz innej.

            A ilość czytania niestety ma się nijak do umiejętności rozumowania, więc kto
            ile czyta jest w tym przypadku kompletnie nieważne.

            >czy to mozliwe, żeby *tylko* mnie.

            Zapewniam cię, że nie tylko tobie smile

            Dalej pozostanę przy swoim, że Murakami nadaje się świetnie na analizy
            psychologiczne ludzi wink Idziesz do psychologa i zamiast na kozetkę czytasz
            książkę smile Jakoś wydaje mi się to dużo bardziej przyjemne smile)
            • elwen Re: Zaryzykuję to pytanie... 27.06.07, 00:15
              > > Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej
              >
              > a czy ja coś takiego napisałam ???

              W takim razie źle zrozumiałam.


              > a co, nieskomplikowana psychika to coś gorszego od tej skomplikowanej?

              Zależy smile


              > napisałam, że zauważam pewien schemat dwóch grup ludzi, takich i takich. To, że
              > tej historyjki nie rozumiesz, nie znaczy, że nie zrozumiesz innej.

              A czy to nie dotyczy wszystkich "historyjek"? Bo dla mnie to naturalne. Dałam
              niedawno raczej oczytanej znajomej ksiażkę, którą uważam za jedną z lepszych
              rzeczy, jakie w życiu czytałam. Nie wciągnęła jej. Dla mnie normalna sprawa, i
              nie zastanawiałam się, co to o niej czy o mnie mówi. Nie klasyfikuję ludzi pod
              kątem lubienia-nielubienia książek, które mnie zachwyciły czy znudziły, może za
              wyjatkiem umiejetności rozmawiania o tym bez obrażania siebie nawzajem.

              > A ilość czytania niestety ma się nijak do umiejętności rozumowania, więc kto
              > ile czyta jest w tym przypadku kompletnie nieważne.

              Cytując moją kuzynkę, "czytanie daje zawsze szersze tło porównawcze; kiedy
              czegoś nie znasz, chłoniesz to tylko dlatego, że jest - dopiero potem robisz się
              wybredna".

              > Dalej pozostanę przy swoim, że Murakami nadaje się świetnie na analizy
              > psychologiczne ludzi wink Idziesz do psychologa i zamiast na kozetkę czytasz
              > książkę smile Jakoś wydaje mi się to dużo bardziej przyjemne

              Odpowiednia książka czytana przez odpowiednią osobę we właściwym momencie
              życiowym - siła wybuchu supernowej smile Acz obawiam się, że w moim przypadku
              przykład Murakamiego jest chybiony. Nie byłoby dialogu.
              • aree Re: Zaryzykuję to pytanie... 27.06.07, 02:09
                > Acz obawiam się, że w moim przypadku
                > przykład Murakamiego jest chybiony. Nie byłoby dialogu.

                no i właśnie o to chodzi, o ten brak dialogu. Chyba w ogóle się nie rozumiemy smile

                > Dałam
                > niedawno raczej oczytanej znajomej ksiażkę, którą uważam za jedną z lepszych
                > rzeczy, jakie w życiu czytałam. Nie wciągnęła jej.

                Przecież to jest normalne. Jak już jesteśmy w Japonii, "Bezsenność w T." jest
                jakimś tam opowiadaniem, dla jednych niezłym (nawet euforycznie niezłym),
                drugich nie "wciąga". Ale czy ktokolwiek z tych dwóch grup powie, że w tym
                opowiadaniu jest coś więcej niż ta opowiedziana historyjka? Nie sądze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka