Dodaj do ulubionych

Dwaj policjanci - zagadka TXT

    • mesquaki Gdzie jesteśmy 18.09.02, 22:28
      Sytuacja w tej chwili przedstawia się następująco:

      G2 na widok koperty dla G1, wpadło do głowy, że kiedyś ukradł coś G1. W obawie,
      że pójdzie za to do więzienia, zniszczył kopertę.
      G2 tylko się tak zdawało, naprawdę nic nie ukradł i nic nie ma na sumieniu
      (dopóki nie zniszczy wypłaty).
      Nie chodziło o kradzież tej wypłaty i nieważne, co konkretnie G2 zdaje się, że
      ukradł.
      Koperta nie byłaby dowodem rzeczowym w sprawie tej domniemanej kradzieży.
      Związane jest to trochę z upoważnieniem, chociaż z upoważnieniem wszystko jest
      OK.

      Czy ktoś ma jakiś pomysł?????
      • Gość: krzyhu Re: Gdzie jesteśmy?! IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 23:56
        mnie nurtuje jeszcze stare pytanie
        > 3. Czy gdyby G2 wyrzucił tylko kopertę, a zawartość
        > przekazał G1, to ich losy potoczyłyby się inaczej
        > niż się potoczyły?
        >> TAK
        1.czy rozumiec to ze wtedy g2 dalej by sie obawial o swoje zycie? /czy wlasnie bylby spokoj?/

        2.czy g2 wiedzial ze w kopercie sa pieniadze?
        co zas do upowaznienia:
        3. czy g2 wzial to upowaznienie od g1
        4. czy znal jego tresc?
        5. czy to upowaznienie dotarlo na komisariat/czy gdzie tam mialo dotrzec/

        6. czy g2 cos juz kiedys nosil dla g1
        7. czy nosil cos /7b. wyplate? / dla kogos innego
        8. czy byl kiedys listonoszem??

        i tak z innej beczki:
        9 czy w sprawe zamieszana jest jakas kobieta, niezona?

        hmm im wiecej pytan tym bardziej mglste domysly..
        pozdr
        • mesquaki Re: Gdzie jesteśmy?! 19.09.02, 00:09
          Gość portalu: krzyhu napisał(a):

          > mnie nurtuje jeszcze stare pytanie
          > > 3. Czy gdyby G2 wyrzucił tylko kopertę, a zawartość
          > > przekazał G1, to ich losy potoczyłyby się inaczej
          > > niż się potoczyły?
          > >> TAK
          > 1.czy rozumiec to ze wtedy g2 dalej by sie obawial o swoje zycie? /czy
          wlasnie
          > bylby spokoj?/

          To można też tak rozumieć, że G2 po prostu nie poszedłby do więzienia za
          kradzież

          > 2.czy g2 wiedzial ze w kopercie sa pieniadze?

          było, Iabamboe nic nie odpowiedział

          > 5. czy to upowaznienie dotarlo na komisariat/czy gdzie tam mialo dotrzec/

          j.w.

          > 9 czy w sprawe zamieszana jest jakas kobieta, niezona?

          było, nie ma tu żadnej kobiety

          Zaczynam mieć dosyć tej zagadki :(
    • kopperek a może był jeszcze jeden? 18.09.02, 23:57
      Pytania:
      1) czy w tej historii występuje jeszcze jakiś policjant
      nr 3 (nie komendant)?
      2) jeśli tak, czy on też był chory albo z innego powodu
      nie mógł odebrać osobiście pieniędzy?
      3) Jeśli odp. na 1) tak, to: czy nastąpiło jakieś
      nieporozumienie w kwestii tego, czyją pensję miał wziąć G2?

      pozdrawiam
      • mesquaki Re: a może był jeszcze jeden? 19.09.02, 00:21
        Kopperek, może te stare odpowiedzi Ci pomogą, jeśli wyciągniesz z nich jakieś
        wnioski. Ja już nie jestem w stanie :)

        > 3. Czy ktoś inny jest zamieszany w tę sprawę?
        NIE
        > 4. Czy G2 obawiał się przyszłego zachowania G1?
        > -kogoś innego?
        TAK
        > 3. Czy G2 bał się
        > -G1
        NIE
        > -G1 po otrzymaniu koperty
        w pewnym sensie TAK
        > -skutków istnienia koperty
        TAK
        > -kogoś/czegoś innego?
        TAK
    • mesquaki zapytania 19.09.02, 08:40
      Czy G2 wstąpił gdzieś po drodze?
      Czy G2 był trzeźwy?
      Czy G2 nie pomyliła się teraźniejszość z przeszłością?
      Czy G2 nie pomyliły się koperty?
      Czy w zniszczeniu koperty chodziło o to, żeby nikt jej nigdy nie znalazł?
      Czy też o uniemożliwienie złowrogich działań koperty ?
      Czy G2 zdało się, iż koperta będzie jakimś dowodem przeciwko niemu?
      Czy G2 miał wątpliwości co do tego, czy powinien był wziąć wypłatę G1?
      Czy G1 miał konia?
      • Gość: pafcio Re: zapytania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 11:13
        czy g1 i g2 nazywali się tak samo przed wystawieniem pełnomocnictwa i po
        wyrzuceniu koperty?
    • Gość: dino Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 21:15
      Koncepcja

      cala kasa byla w kopercie nr2?
    • Gość: Gregor Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 10:00
      1. Czy policjant 1 jest hazardzistą?
      2. Czy policjant 1 jest alkoholikiem?
      3. Czy policjant 1 jest chory na śmiertelnie zaraźliwą chorobę?
      4. Czy ma znaczenie pora roku?
    • Gość: potencjalne rozw. Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.gliwice.pik-net.pl 11.10.02, 10:57
      1. Mogłobyć tak. Policjant nr 1 tak naprawdę nie zachorował, tylko nie poszedł
      ze strachu do pracy, gdyż popełnił jakieś przestępstwo (choroba była wymówką).
      Więc policjant nr 2, w chwili refleksji (coś tam mu się przypomniało) doszedł
      do wniosku, że nie należy mu się wypłata. Wróciwszy do domu, chciał np. w
      wiadomościach (gdyż siadł przed telewizorem) upewnić się co do faktu
      przestępstwa policjanta nr 1.
      2. Mogłobyć tez tak. Zdarzyło się to 31.12. Oświadczenia zostało napisane w tym
      samym roku a wypłatę policjant nr 2 niósł następnego roku. I się wystraszył, że
      oświadczenie jest nieważne.
      3. Albo. Zobaczył na kopercie inne nazwisko (nie policjanta nr 1) i się
      wystraszył, że w kopercie jest np za mała wypłata.
      4. Albo. Zauważył, że koperta jest pusta i on (P2) zostałby oskarżony o
      kradzież.
      • jaerk Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT 15.10.02, 20:16
        cytat z zagadki ....zadzwonił poinformować o tym komendanta... - komenndant
        wiedział, że G1 jest chory i prosi o pobranie pieniędzy, ale:
        1.czy G2 wiedział o chorobie G1?
        2.czy telefon do komendanta ma znaczenie w tej zagadce?
        3.czy G2 miał paranoję - tzn czy błędnie interpretował rzeczywistośc? ;-)
        4. czy G2 specjalnie tak postąpił aby ta zagadka była trudna????;-)
    • Gość: george24 Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.chopin.edu.pl 28.10.02, 02:23
      > Poprosił więc swojego kolegę - policjanta nr 2 - aby ten przyniósł mu
      > jego pensję. Napisał oświadczenie zezwalające na odebranie jego pensji i
      > przekazanie mu jej przez policjanta nr 2,

      Czy G2 pomyslal, ze upowaznienie jest faktycznie upowaznieniem na odebranie
      przez G2 swojej wlasnej pensji i nie powinien byl on brac pensji G1 ?
      G.
    • Gość: Lila Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.11.02, 19:50
      1.Czy to ze policjant wypil brandy po powrocie do domu jest istotne czy tylko
      wypil 'na rozluznienie'?
      2.Czy jak wrocil do domu to nadal byl przekonany o slusznosci swojego
      postepowania, czy tez zmienil zdanie?
      3.Czy to co zobaczyl w telewizji jest istotne dla sprawy?
      4.Czy z upowaznieniem bylo wszystko w pozradku?
      • Gość: MM Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.11.02, 02:53
        pieniadze byly nielegalne?
        Albo G2 chcial "wyprac" mamone.... :))))))
        • Gość: Kurpiak Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.12.02, 16:55
          Może się wreszcie "ktuś" po trzech miesiącach zlituje i poda rozwiązanie?
          Ja nawet nie próbowałem się dopytywać - śledziłem jedynie. A i tak nadal jestem
          guuuupi jak na początku.
          (Rozwiązanie może być, być może, równie guuuupie jak ja: "A - bo taki miał
          kaprys!")
    • Gość: kuzynka Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: cache* / 213.202.160.* 18.12.02, 16:59
      iabamboe napisał:
      Zdarzyło się to
      > akurat 31 dnia jakiegoś miesiąca, więc pierwszego dnia następnego miesiąca
      > nie mógł on odebrać swojej pensji

      Witam.Jestem tu nowa. Przeczytałam dopiero teraz tą zagadkę i mam pytania co
      do powyższego cytatu:
      1.Czy to ,że to się zdarzylo 31 ma jakis wiekszy sens w całej historii
      (tzn.Czy jest to ważne,czy też gdyby to był np.12 to historia miałaby nadal
      taki sam sens)???
      2.Czy to,ze zdarzenie miało miejsce "...jakiegoś miesiaca..." ma znaczenie
      (tzn. Gdyby bylo to 31 np. listopada to czy historia miałaby sens,czy tez
      chodzi o konkretny miesiąc) ???
    • Gość: kuzynka Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: cache* / 213.202.160.* 18.12.02, 17:02
      iabamboe napisał:

      W pewnym momencie przechodząc
      > przez most nad piękną rzeczką
      Jeszcze coś :
      1.Czy ma znaczenie to ,że było to w "pewnym momencie" ???
      2. Czy ma znaczenie ,że rzeczka była piękna ???
      3. Czy to się działo na przełomie grudnia i stycznia ???
    • Gość: Franeks czy jest odpowiedź na tę zagadkę??? IP: *.escom.net.pl 22.12.02, 15:47
      czy jej autor tu na tym forum ją podał??? czy zostawia wszystkich z połamanymi
      głowami bez odpowiedzi..:( Proszę o rozwiązanie!!!
      • Gość: Slawek chyba mam odpowiedz.... IP: *.mnc.pl 28.12.02, 17:44
        mysle, ze odpowiedz jest nastepujaca :
        - koperta zostala wyrzucona, bo mogla zaszkodzic G2, czyli stanowila dowod w
        sprawie, lub to co w niej zawarte. Trudno wyczuc co autor mail na mysli, mozna
        zalozyc ze byla poplamiona krwia, i gdyby zostala doreczona taka do G1, ten
        podejrzewalby G2 o jakies przestepswo, z ktorym jest zwiazana.

        - skoro koperta byla poplamiona krwia, to musiala byc ofiara. Mozna zalozyc, z
        braku innych przeslanek, ze G2 zastrzelil komendanta, juz to w ataku furii (np.
        dlatego, ze w kopercie z jego nazwiskiem bylo wymowienie dla niego, czy cos
        podobnego) , lub np. ze G2 dokonal napadu na wlasny komisariat i zagarnal
        pieniadze na wyplaty. Glupie to wyjasnienie, ale jedyne bedace w jakims
        logicznym ciagu z danymi zadania.

        pozdrawiam

        • Gość: sawkas halo? jest tu kto? IP: *.vecco.com 04.01.03, 23:13
          jest tu wogóle jakakolwiek "sensowna" odpowiedź? czy może autor postu wymyslił
          sobie historyjke i jak przyszło do podania rozwiązania to zwiał? ... zlituj
          się... nie będę mogła spać :D

          Mi się wydaje ( dalej drązę temat z uprawnieniami do odbioru) G2 zauważyl
          nieprawidłowości związane z uprawnieniami do odbioru i
          • Gość: nitka Re: halo? jest tu kto? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 22:04
            no właśnie
            jest tu ktoś kto zna prawidłowe rozwiązanie?
        • Gość: sawkas halo? jest tu kto? IP: *.vecco.com 04.01.03, 23:16
          jest tu wogóle jakakolwiek "sensowna" odpowiedź? czy może autor postu wymyslił
          sobie historyjke i jak przyszło do podania rozwiązania to zwiał? ... zlituj
          się... nie będę mogła spać :D

          Mi się wydaje ( dalej drązę temat z uprawnieniami do odbioru) G2 zauważyl
          nieprawidłowości związane z uprawnieniami do odbioru i idąc z pracy do domu (
          już po odebraniu koperty) wymyślił że musi ją zniszczyć,

          Albo G1 miał drugą specjalizacje- byl polonistą i kiedy g2 idąc do domu
          zauważył błąd w nazwisku G1 ( który był chory na serce) i nie chcąc żeby G1
          miał zawał wywalil ją, upozorowując kradzież...

          • Gość: Mazurek Re: halo? jest tu kto? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.01.03, 00:30
            Wyglada na to, ze iabamboe zostawil zagadke niewyjasniona. Moze ona nie ma
            rozwiazania?

            Mazurek
    • Gość: prima aprilis Re: Dwaj policjanci - zagadka TXT IP: proxy / 10.30.1.* 24.01.03, 11:51
      Przypomniał sobie że dzisiaj jest 1.IV i zorientował się że kolega z
      komendantem zrobili go w jajo.

      pozdr
    • purple Małe podsumowanie i niekonsekwencje 26.01.03, 00:22
      Poniżej przytoczony jest tekst zagadni z niektorymi, wazniejszymi
      (moim zdaniem) odpowiedziami.
      Główna nie konsekwencja to stwierdzenie, ze P2 był zdrowy na umyśle (tekst
      oryginalny) z tym, że "cos sobie ubzdural". A wiec byl zdrowy czy nie???


      Oryginalny tekst:

      Pewien policjant - nazwijmy go policjantem nr 1 - zachorował. Zdarzyło się to
      akurat 31 dnia jakiegoś miesiąca, więc pierwszego dnia następnego miesiąca
      nie mógł on odebrać swojej pensji (w tym mieście pensji nie przelewało się na
      konto). Poprosił więc swojego kolegę - policjanta nr 2 - aby ten przyniósł mu
      jego pensję. Napisał oświadczenie zezwalające na odebranie jego pensji i
      przekazanie mu jej przez policjanta nr 2, zadzwonił poinformować o tym
      komendanta, i następnego dnia policjant nr 2 wracał dumnie do domu (mieszkali
      bardzo blisko siebie) z dwoma kopertami w ręku - na jednej widnialo nazwisko
      policjanta nr 1, a na drugiej policjanta nr 2. W pewnym momencie przechodząc
      przez most nad piękną rzeczką policjant nr 2 zatrzymał się. Spojrzał na
      trzymane przez się koperty, zastanowił się chwilę (był całkowicie zdrowy na
      umyśle), po czym wrzucił kopertę z nazwiskiem policjanta nr 1 do rzeki.
      Wrócił do domu, nalał sobie brandy i usiadł przy telewizorze.

      Niektore pytania z odpowiedziami:

      > G2 strzeliło do głowy, że nie miał pozwoleństwa do odebrania wypłaty G1, więc
      > zniszczył kopertę jako ślad zbrodni.

      BLISKO...
      >
      > Czy sprawa upoważnienia ma jakieś znaczenie?
      RACZEJ TAK

      > Czy ważne jest, co ukradł w swoim mniemaniu G2?

      NIE

      > Czy G1 posiada tę rzecz, tylko G2 o tym nie wie?
      NIE

      > Czy G1 ta rzecz nigdy się nie należała?
      NALEZALA SIĘ

      > Czy G2 uświadomił sobie rzekomą kradzież
      > - na widok koperty?
      TAK
      > - w związku z upoważnieniem?

      > Czy P2 zabral oswiadczenie, ktore napisal P1 ?
      NIE

      > 1. Czy zdarzenie jest związane z czymś, co przydarzyło się G2 w przeszłości?
      TAK

      > Jeśli tak, to
      > -czy G2 zrobił coś, co mogło wyjść na jaw gdyby nie zniszczył koperty?

      TAK(pierwsza podpowiedź - zrobił coś złego, ale tylko z JEGO punktu widzenia)

      > -czy G2 wyrządził jakąś krzywdę G1, o której G1 nie wie?

      TAK(z punktu widzenia G2)
      > 2. Czy G2 miał rzeczywiście racjonalne podstawy do tego, żeby się obawiać o
      > swoją przyszłość? (tzn, czy sobie czegoś nie ubzdurał)
      UBZDURAŁ SOBIE COŚ
      > 3. Czy ktoś inny jest zamieszany w tę sprawę?
      NIE
      > 4. Czy G2 ma na sumieniu coś poza zniszczeniem koperty?
      NIE
      >
      > Niepokoi mnie też odpowiedź na pytanie Musztardka:
      > > 1. Czy wyrzucając kopertę zapobiegł czemuś niemiłemu, co przytrafiłoby mu
      > się
      > > gdyby doręczył ją G1 ?
      > > NIE
      >
      > > 1a) A może tylko wydawało mu się że zapobiegnie czemuś niemiłemu?
      > > ???

      TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >


    • purple Podsumowanie i niespojnosc 26.01.03, 03:33
      Oryginalny tekst:

      Pewien policjant - nazwijmy go policjantem nr 1 - zachorował. Zdarzyło się to
      akurat 31 dnia jakiegoś miesiąca, więc pierwszego dnia następnego miesiąca
      nie mógł on odebrać swojej pensji (w tym mieście pensji nie przelewało się na
      konto). Poprosił więc swojego kolegę - policjanta nr 2 - aby ten przyniósł mu
      jego pensję. Napisał oświadczenie zezwalające na odebranie jego pensji i
      przekazanie mu jej przez policjanta nr 2, zadzwonił poinformować o tym
      komendanta, i następnego dnia policjant nr 2 wracał dumnie do domu (mieszkali
      bardzo blisko siebie) z dwoma kopertami w ręku - na jednej widnialo nazwisko
      policjanta nr 1, a na drugiej policjanta nr 2. W pewnym momencie przechodząc
      przez most nad piękną rzeczką policjant nr 2 zatrzymał się. Spojrzał na
      trzymane przez się koperty, zastanowił się chwilę (był całkowicie zdrowy na
      umyśle), po czym wrzucił kopertę z nazwiskiem policjanta nr 1 do rzeki.
      Wrócił do domu, nalał sobie brandy i usiadł przy telewizorze.

      Niektore pytania z odpowiedziami:

      > G2 strzeliło do głowy, że nie miał pozwoleństwa do odebrania wypłaty G1, więc
      > zniszczył kopertę jako ślad zbrodni.

      BLISKO...
      >
      > Czy sprawa upoważnienia ma jakieś znaczenie?
      RACZEJ TAK

      > Czy ważne jest, co ukradł w swoim mniemaniu G2?

      NIE

      > Czy G1 posiada tę rzecz, tylko G2 o tym nie wie?
      NIE

      > Czy G1 ta rzecz nigdy się nie należała?
      NALEZALA SIĘ

      > Czy G2 uświadomił sobie rzekomą kradzież
      > - na widok koperty?
      TAK
      > - w związku z upoważnieniem?

      > Czy P2 zabral oswiadczenie, ktore napisal P1 ?
      NIE

      > 1. Czy zdarzenie jest związane z czymś, co przydarzyło się G2 w przeszłości?
      TAK

      > Jeśli tak, to
      > -czy G2 zrobił coś, co mogło wyjść na jaw gdyby nie zniszczył koperty?

      TAK(pierwsza podpowiedź - zrobił coś złego, ale tylko z JEGO punktu widzenia)

      > -czy G2 wyrządził jakąś krzywdę G1, o której G1 nie wie?

      TAK(z punktu widzenia G2)
      > 2. Czy G2 miał rzeczywiście racjonalne podstawy do tego, żeby się obawiać o
      > swoją przyszłość? (tzn, czy sobie czegoś nie ubzdurał)
      UBZDURAŁ SOBIE COŚ

      Jak to był "zdrowy na umysle" ale sobie coś ubrdał????????????????????


      > 3. Czy ktoś inny jest zamieszany w tę sprawę?
      NIE
      > 4. Czy G2 ma na sumieniu coś poza zniszczeniem koperty?
      NIE
      >
      > Niepokoi mnie też odpowiedź na pytanie Musztardka:
      > > 1. Czy wyrzucając kopertę zapobiegł czemuś niemiłemu, co przytrafiłoby mu
      > się
      > > gdyby doręczył ją G1 ?
      > > NIE
      >
      > > 1a) A może tylko wydawało mu się że zapobiegnie czemuś niemiłemu?
      > > ???

      TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >


      • Gość: alka Re: Podsumowanie i niespojnosc IP: *.acn.pl 21.10.03, 11:49
        Czy ta koperta była pusta,bo chory kolega nie otrzymał pensji (prześli mu ją
        zus ;) i całą pensję stanowił wydruk z kwotą 0.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka